Więcej wpisów

  • w

    Prezydent Krakowa ramię w ramię z rządem PiS. Co z tego mają mieszkańcy? (gazetakrakowska.pl)

    W ostatnich wypowiedziach prezydenta miasta Kraków Jacka Majchrowskiego nie można nie zauważyć dużej sympatii i poparcia dla obecnego rządu. Jak sam zaznacza, dzięki tej współpracy mieszkańcy Krakowa, jak i samo miasta wiele korzysta. Podkreśla, że we władzach samorządowych, gdzie współpraca z rządem wygląda podobnie, również widać efekty w postaci nowych inwestycji. 

    Najnowsza konferencja Jacka Majchrowskiego miała dotyczyć głównie podejmowanych inwestycji, a przemieniła się w swoiste komplementowanie towarzyszących mu podczas spotkania polityków Prawa i Sprawiedliwości Andrzeja Adamczyka i Grzegorza Pudy. Zachwalanie owocnej współpracy podkreślał zarówno sam prezydent, jak i wspomniani politycy, którzy zaznaczali, że dzięki przychylności prezydenta oraz jego otwartości na współprace, miasto może pochwalić się kolejnymi dużymi inwestycjami. W imieniu wszystkich mieszkańców prezydent miasta zapewnił, o dalszej kooperacji.

    O jakich inwestycjach mowa?

    Jedną z głównych inwestycji, o jakich była mowa podczas konferencji, jest dofinansowanie ze środków unijnych trasy Łagiewnickiej. W ramach jej budowy powstanie linia tramwajowa wraz z zakupionym niskopodłogowym taborem, który nie tylko ma być łatwiejszy w użytkowaniu dla wszystkich, ale przede wszystkim ma mieć duży ekologiczny wymiar dla miasta. Środki te są przeznaczone w ramach programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko na lata 2021-2027. Ponadto niedawno miało miejsce wręczenie oficjalne czeku na wartość 21,5 mln zł na remonty dróg. Do przekazania doszło przy moście Dębnickim, który to ma być również zmodernizowany.

  • w

    72-latek zatrzymany za posiadanie nielegalnych substancji (katowice.naszemiasto.pl)

    Sprawa miała miejsce w dzielnicy Brynów, gdzie zatrzymano 72-latka do kontroli. Podejrzane zachowanie mężczyzny wzbudziło podejrzenia funkcjonariuszy, którzy postanowili przeszukać pojazd. Jak się szybko okazało, zdenerwowanie było spowodowane posiadaniem 3,5 kg krajanki tytoniowej oraz ponad 1,4 tysięcy papierosów bez polskich znaków akcyzy. Czy mężczyzna miał wspólnika? Co grozi staruszkowi za przekroczenie prawa cywilnoskarbowego?

    Nielegalna działalność mężczyzny ujrzała światło dzienne podczas rutynowej kontroli. Podejrzane zachowanie seniora skłoniło funkcjonariuszy katowickiej policji do odnalezienia jego źródła. Po szybkiej kontroli okazało się, że 72-letni mieszkaniec Katowic wiezie ze sobą znaczną ilość wyrobów tytoniowych pochodzących z nielegalnego źródła. Krajanka tytoniowa i papierosy zostały skonfiskowane, a podejrzany, zatrzymany. Po przesłuchaniu seniora policja szybko ustaliła, że zamieszany w sprawę może być również 63-letni mężczyzna.

    Co grozi mężczyznom?

    W mieszkaniu wspomnianego odnalezione zostały kolejne dowody wykroczenia, to jest 4 butelki nielegalnego alkoholu oraz ponad 2 kilogramy krajanki tytoniowej i prawie 6 tysięcy papierosów. Wszystko to podobnie jak u pierwszego, bez polskiej akcyzy. Kolejnym krokiem władz jest przekazanie sprawy do Urzędu Celno-Skarbowego, który to oszacuje straty Skarbu Państwa. Następnie w zależności od jej wielkości mężczyznom grozi od kary grzywny do kary pozbawienia wolności. Obecnie sprawa jest w toku i sprawdzane są ewentualne inne powiązania mężczyzn.

  • w

    Tradycyjna Droga Krzyżowa w Zakopanem (zakopane.naszemiasto.pl)

    W piątek poprzedzający Niedzielę Palmową w Sanktuarium Świętej Rodziny przy Krupówkach odbyła się tradycyjna Droga Krzyżowa poprowadzona z zespołem Giewont. Tradycyjna oprawa obrzędu wzbogacona była o piękne ludowe stroje i występy znanych głosów ludowych. Wiele wiernych wzięło chętnie udział w tym ważnym dla katolików nabożeństwie, który ma na celu uczcić męczeńską śmierć Chrystusa. 

    Droga Krzyżowa ma ogromny wymiar symboliczny dla mieszkańców polskich gór. Tradycyjne stroje i ludowy zespół dodał lokalnego wymiaru przeżywanym podczas obrzędu emocjom. Z racji zbliżających się najważniejszych świąt dla katolików, to jest Wielkanocy, wiele zakopiańskich rodzin dba o odpowiednie przygotowania zarówno domowe, jak i duchowe. Poza pieczeniem tradycyjnych ciast i malowaniem jaj, mieszkańcy Zakopanego pamiętali o wzięciu udziału w Drodze Krzyżowej, która odbyła się w piątek w Sanktuarium Świętej Rodziny przy Krupówkach.

    Droga Krzyżowa w Zakopanem

    Cały obrzęd składa się z czternastu stacji, na których opisywane są kolejne etapy męczeńskiej śmierci Jezusa, które zbliżały wiernych do jego zmartwychwstania. W trakcie odczytywanych stacji wierni wspólnie modlą się o konkretne intencje oraz współodczuwają święty wymiar znamiennej śmierci Mesjasza. Choć obrzęd jest obchodzony na całym świecie przez wszystkich katolików, to w przypadku polskich Górali, jest on szczególnie ważny. Zaangażowanie ludowego zespołu sprawiło, że smutne nabożeństwo miało piękny wymiar estetyczny i artystyczny dla rodaków. Najlepiej o tym świadczyło przepełnione wiernymi sanktuarium.

  • w

    Złodzieje biżuterii znów atakują (dziennikbaltycki.pl)

    Kolejna kradzież biżuterii w ostatnich dniach miała miejsce tuż po zakończeniu targów biżuterii w Gdańsku. To już kolejny taki atak na właścicieli dzieł, którzy przybyli do Trójmiasta, by zaprezentować drogocenne ozdoby. Targ trwał od 22 do 25 marca w Amber EXPO Gdańsk. Tym razem okradziony właściciel został zaskoczony podczas posiłku w Sopocie. 

    Mężczyzna był w restauracji. Podczas spożywania przez niego posiłku, w jego samochodzie złodziej wybił szybę i zabrał torby z drogocenną biżuterią. Jak mówi właściciel, znajdowały się w nich wyroby ze złota, pereł, szmaragdów, czy między innymi diamentów. Sam obcokrajowiec wycenia stratę na blisko milion euro. Policja nie potwierdza jeszcze wyceny, oraz nie chce udzielać żadnych szczegółowych danych w trosce o dobro śledztwa. Obecnie sprawą zajmuje się policja w Sopocie. Jak można było się spodziewać wielka i prestiżowa impreza, w której udział wzięli jubilerzy z 15 krajów Europy, Afryki oraz Azji, przyciągnęła nie tylko nabywców drogocennych ozdób, ale również złodziei czekających na okazję.

    To już druga zgłoszona kradzież

    Pierwsza kradzież biżuterii, która miała związek z Międzynarodowymi Targami Bursztynu i Biżuterii Ambrief, miała miejsce już pierwszego dnia. Zaginął wówczas naszyjnik z koralowca, którego właściciel wycenił na ponad 65 tysięcy złotych. Ogromna strata, jaką poniósł jubiler, została niezwłocznie zgłoszona na policji w Gdańsku. Jak wypowiedziała się podinsp. Magdalena Ciska sprawą zajęli się natychmiastowo i jest ona wciąż w toku.

  • w

    Bramy Portu Wojennego w Gdyni otwarte dla zwiedzających! (dziennikbaltycki.pl)

    Otwarcie Portu Wojennego w Gdyni dla zwiedzających w tym dla dzieci mają dziś miejsce ze względu na 93. rocznicę utworzenia 13. Dywizjonu Trałowców Marynarki Wojennej RP. Świętowanie odbyło się zgodnie z tradycją i zachowaniem wszelkiej oficjalnej formy, ale również w sposób mniej oficjalny, zbliżony do mieszkańców. Prezentowano najróżniejsze modele okrętów wojennych, jakie wchodzą w skład dywizjonu. Chętnych do zwiedzania nie brakowało. 

    Jednym z rzadszych i wyczekiwanych chwil przez wielu mieszkańców Trójmiasta i okolic, jest otwarcie bram Portu Wojennego dla zwiedzających. Na co dzień znajdujące się w nim okręty oraz załogę można obserwować jedynie zza wysokiego płotu. W dniu 93. rocznicy powstania dywizjonu  oprowadzano całe rodziny po wspaniałych okrętach. Początki obchodzenia rocznicy były oczywiście oficjalne. Wielka gala banderowa na wszystkich okrętach pięknie się prezentowała i zapierała dech w zwiedzających. Następnie dowódca 13. Dywizjonu komandor porucznik Michał Dziugan wygłosił mowę, w której dziękował marynarzom za ich oddanie i wkład w pracę. Następnie płynnie przeszli do mniej oficjalnego zwiedzania.

    Jakie atrakcje czekały na rodziny?

    Dużym przeżyciem dla zwiedzających była możliwość obejrzenia okrętów wojennych od środka, w tym Albatrosa, Mewy czy Kormorana. Oprowadzający marynarze prezentowali, jak wygląda ich miejsce pracy oraz odpowiadali na pytania. Wodowano również nowy okręt wojenny. Do oglądania udostępniono także sprzęt 16. Dywizji Zmechanizowanej.

  • w

    Tłumy w Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie (kurierlubelski.pl)

    Dnie otwarte w Uniwersytecie Przyrodniczym przyciągnęły prawdziwe tłumy młodych osób poszukujących pomysłu na kierunek studiów. Wiele atrakcji, gość specjalny oraz praktyczne wykłady, sprawiły, że w murach uczelni zawitało wiele ciekawych i głodnych wiedzy przyszłych studentów. Co dokładnie czekało na nich w trackie dni otwartych?

    Nowych rekrutów przywitał występ chóru akademickiego. Wiele zdolnych studentów odśpiewało pieśni, godnie reprezentując swoją uczelnię. Następnie wszyscy chętni byli zaproszeni do wykładów z matematyki i geografii, które miały na celu pomoc w maturach z tych przedmiotów. Dla wielu zdecydowanych już przyszłych studentów czekały atrakcje, które nawiązywały do poszczególnych kierunków. W tym można wymienić akwaria, poradnictwo dietetyczne, czy chociażby wyjątkowe kompozycje ziołowe. Można było również wziąć udział w quizie ze znajomości gatunków ryb występujących w naszych zbiornikach wodnych oraz w grze miejskiej. Wyjątkowym gościem był szef kuchni Piotr Huszcz. Przygotowywał on dania regionalne z lokalnych składników. Prowadził również warsztaty oraz degustację potraw.

    Jakie kierunki można wybrać w Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie?

    W zależności od tego, czy wybiera się tam na studia pierwszego, czy drugiego stopnia, można udać się na najróżniejsze kierunki związane z przyrodą, jakie proponuje uczelnia. Można zdecydować się na kierunek, zaczynając od pielęgnacji zwierząt i animaloterapii, po bioinformatykę w biogospodarce. Dla miłośników koni zalecane jest przyjrzeć się hipologii i jeździectwu. Dla studentów anglojęzycznych również przygotowane zostały dwa kierunki na studiach pierwszego stopnia.  

  • w

    Hospicjum perinatalne w Zielonej Górze – wbita została już pierwsza łopata (zielonagora.naszemiasto.pl)

    W Zielonej Górze powstanie jedno z długo wyczekiwanych przez mieszkańców miejsc dla rodzin z potrzebami. Na hospicjum perinatalne fundusze zbierało całe miasto. Oddolna inicjatywa wynikająca z głębokiej potrzeby mieszkańców ma w końcu zostać zrealizowana. Czym jest hospicjum perinatalne oraz kto może tam uzyskać pomoc? Jak udało się sfinansować budowę, oraz na co jeszcze zbierane będą pieniądze?

    Hospicjum samo w sobie kojarzy się z miejscem ostatniej drogi dla ludzi śmiertelnie chorych lub w bardzo podeszłym wieku. Przebywające tam osoby otrzymują pomoc niezbędną do zachowania godnego odejścia z tego świata. Czym jest zatem hospicjum perinatalne? Otóż jest to miejsce, gdzie przebywać mają rodzice, spodziewający się dziecka z wadą letalną. Takie rodziny potrzebują szczególnej opieki psychologicznej, położniczej i ginekologicznej. Duże obciążenie związane ze świadomością nieuchronnej śmierci swojego jeszcze nienarodzonego dziecka, może mieć wiele dotkliwych konsekwencji dla całej rodziny. Ośrodek ma wspomóc te rodziny w tak trudnym okresie ich życia. Jak mówią same inicjatorki przedsięwzięcia, jest to inicjatywa od mam dla mam.

    Jak finansowane ma być hospicjum perinatalne w Zielonej Górze?

    Fundusze potrzebne na postawienie takiej placówki, zostały zebrane wyłącznie w drodze charytatywnej zbiórki. Nie tylko osoby fizyczne, ale również przedsiębiorstwa, czy inni sponsorzy dołożyli niezbędną „cegłę” do budowy tego miejsca. Sam prezydent miasta zdeklarował się, że miasto dołoży ze swojego budżetu milion złotych, pod warunkiem że najpierw uda się im zebrać pierwszy milion samodzielnie. Zebrane fundusze pozwolą na postawienie budynku w stanie surowym. Na wykończenie i zapewnienie niezbędnej aparatury, wciąż zbierane są pieniądze.

  • w

    Końcowy raport Instytutu Ochrony Środowiska ws zanieczyszczenia Odry (gs24.pl)

    Jedną z głośniejszych spraw zeszłego roku, która odbiła się głośnym echem w całej Polsce, było zanieczyszczenie Odry. Obumarły ekosystem rzeki wzbudził w Polakach wiele podejrzeń względem winowajcy zajścia. Część obwiniało przemysł, inni obstawiali tylko czynniki naturalne, a i znalazły się głosy, które za tą sytuację obarczali Niemców. Po długich i dokładnych badaniach wód, w końcu Instytut ochrony Środowiska wydał końcowy raport w tej sprawie. 

    Wszyscy jednogłośnie stwierdzili, że ustalono, iż nie ma jednego głównego winowajcy zaistniałej sytuacji. Do rekordowej ilości śniętych ryb i zanieczyszczenia wód przyczyniła się alga złota. Nie jednak jej występowanie sprawia tak ogromny problem, a toksyny wydzielane przez nią podczas kwitnięcia. Żeby jednak doszło do takowego, musi mieć miejsce szereg konkretnych czynników następujących równocześnie. Między innymi wymienia się tu niski poziom wód wskutek suszy, mocne nasłonecznienie, oraz pożywkę dla algi. Największą pożywką jednak okazały się wlewy odpadów przemysłu do rzeki.

    Jak powstrzymać kolejną katastrofę ekologiczną?

    Specjaliści powołani do komisji nie są w stanie powiedzieć jednoznacznie, że podobna sytuacja nie będzie miała miejsca. Przedsięwzięto jednak kroki zapobiegawcze, które mają powstrzymać taki rozwój sprawy. Przede wszystkim przyjrzano się wlewanym odpadom przemysłowym do rzek i w tej kwestii kilka spraw wylądowało w prokuraturze. Zapewniono również, że jeśli ulepszony monitoring rzeki będzie wskazywał na możliwość powtórzenia się sytuacji, instytut wyda zakazy wlewania jakichkolwiek substancji do rzek, nawet dla przedsiębiorstw, które posiadają na to zgodę. Przeprowadzane są również badania jak za pomocą substancji pochodzącej z laboratorium, zmniejszyć aktywność alg.

  • w

    Wrocławianie to egoiści i brak im cierpliwości – grzmi Jacek Sutryk (gazetawroclawska.pl)

    Prezydent miast Wrocław Jacek Sutryk spotkał się z mieszkańcami w celu rozmowy, wysłuchania ich i przedyskutowania najważniejszych problemów. Tak przynajmniej miało być. W rzeczywistości Prezydent prowadził monolog, przez który mieszkańcy zebrani w lokalu czuli się mocno dotknięci i zniesmaczeni. Prezydent zarzucił mieszkańcom Wrocławia, że brak im cierpliwości, że są egoistami, oraz że obecna kadencja jest jedną z najtrudniejszych. 

    Gorzkie słowa prezydenta miasta odnosiły się do mieszkańców w kontekście kolejnych trudnych kwestii do omówienia. Między innymi poruszona została sprawa szczurów w mieście, których to duża ilość bardzo martwi mieszkańców. Prezydent zasugerował, że winni temu są sami mieszkańcy, którzy na przykład stawiają worki ze śmieciami koło przepełnionych koszy, czym prowokują szczury. Jego słowa skonfrontował z rzeczywistością opozycjonista, który podsumował, że występowanie przepełnionych koszy jest winą źle zaplanowanego systemu, oraz że prezydent nie może żądać od mieszkańców trzymania śmieci w domach.

    Na rower niecierpliwy narodzie!

    Kolejnym zarzutem Sutryka wobec obywateli jest niecierpliwość i egoizm. To pierwsze ma się objawiać w sytuacjach, gdy mieszkańcy nie dostają tego czego chcą od razu, a to drugie w niedbaniu o wspólne dobro, które mogłoby objawiać się w jeżdżeniu rowerem, zamiast samochodem. Zdaniem prezydenta miasta wybór roweru jako transportu do pracy to konieczne i potrzebne dla wszystkich rozwiązanie. Tym razem słowa Sutryka skomentował radny miasta, który powiedział, że trudno dziwić się niecierpliwości mieszkańców, którzy to walczą o swoje prawa, a rowerem nie każdy może dojechać do pracy.

  • w

    Brak pomysłów na weekend? Może spływ Dunajcem? (gazetakrakowska.pl)

    Tradycyjnie jak co roku sezon dla flisaków rozpoczyna się 1 kwietnia, czyli dokładnie w tą sobotę. Zwiedzanie Narodowego Parku Pienińskiego z perspektywy rzeki, jest nie tylko wspaniałym przeżyciem, ale również punktem obowiązkowym dla każdego turysty, który zapuścił się w tę stronę Polski. Jak wygląda przeprawa przez Dunajec? Jakie przygotowania przedsięwzięto przed otwarciem sezonu oraz jak w tym roku będą wyglądały ceny za przepływ Dunajcem?

    Podziwianie natury i dzikiej przyrody, nigdy nie wyjdzie z kanonu popularności, jeśli chodzi o małopolską turystykę. Jednym z punktów obowiązkowych do zwiedzenia, jest przepływ Dunajcem. Odbywa się to w niewielkim łodziach, które prowadzi przeszkolony flisak. Są to osoby odpowiedzialne za zapewnienie bezpieczeństwa w trakcie przepływu oraz prowadzenie najlepszą trasą. Niestety jak można było się spodziewać, flisacy mocno odczuli podwyżki cen paliw i energii. Dlatego też zmuszeni byli ponieść cenę biletu za przepływ o 19%. Obecnie poza sezonem bilet normalny kosztuje 93 zł (w sezonie 99 zł), a ulgowy 65 zł (w sezonie 69 zł).

    Jak flisacy przygotowali się na sezon?

    Jedną z podstawowych metod przygotowania się na sezon jest sprawdzenie funkcjonalności łodzi. Od ich stanu zależy bowiem bezpieczna podróż drogą morską. Dopiero po upewnieniu się, że łódź jest we właściwej kondycji i może jeszcze transportować ludzi, przechodzi się do testowania rzeki. W tym celu powołana jest specjalna komisja, która ma za zadanie sprawdzić jakość ścieżki. Jeśli wszystkie te elementy są spójne, to ogłasza się oficjalne rozpoczęcie sezonu.

  • w

    Rowery wracają do Katowic! (katowice.naszemiasto.pl)

    Z coraz większą ilością wiosennego słońca, czas otworzyć sezon na rowery. W Katowicach na ulicach znów dostępne będą rowery miejskie, w ramach projektu City by Bike. Jedno z ulubionych inicjatyw miejskich mieszkańców, będzie dostępny od soboty. Jak korzystać z rowerów? Czy cena za korzystanie z jednośladu wzrośnie?

    Zgodnie ze wcześniejszymi zapowiedziami, na ulice Katowic znów powrócą ukochane przez mieszkańców rowery. Po przerwie sezonowej zostały one odrestaurowane i przywrócono im stan najwyższej używalności. Włodarze miasta zainwestowali w tym roku w ponad 1000 rowerów w całym mieście. W przeciwieństwie do hulajnóg nie mogą one pozostawać pojedynczo w przypadkowych miejscach. Rower miejski po użyciu zawsze należy odstawić do stacji rowerowej, których to w Katowicach jest 125. Najważniejsza i najbardziej wyczekiwana informacja dotycząca rowerów miejskich, to koszt korzystania z nich. Każdy mieszkaniec, wiedząc, jak koszty wszystkiego poszły w górę, z ogromnym zdziwieniem słuchał wystąpienia  prezydenta miasta, który zapewniał, że ceny za przejazd rowerem nie zmieniły się wcale od zeszłego roku. Pierwsze 15 minut jazdy jest darmowe, a potem w zależności od tego czy korzystasz z roweru 1 godzinę, 2, czy 3, to płacisz kolejno 1 zł, 2 zł lub 3 zł itd. 

    Czy warto korzystać z rowerów miejskich?

    Jak każdy wie ruch to zdrowie, a poruszanie się rowerem po mieście jest zawsze dużo lepszym rozwiązaniem niż korzystanie z samochodu. Poza oczywistymi sportowymi korzyściami z jazdy rowerem są również te korzyści rodzinne. Spędzanie wspólnie czasu na rodzinnej wycieczce rowerowej poprawi jakość relacji międzypokoleniowej i nauczy młode pokolenie zdrowych nawyków.

  • w

    Niszczejący pomnik przyrody. Kto powinien się tym zająć? (dziennikbaltycki.pl)

    Od dłuższego czasu nad polskim morzem trwają debaty dotyczące pomnika przyrody, części pięknego rezerwatu, jakim jest gliniasty klif, znajdujący się w Orłowie. Jego piękno i monumentalność zostaje powoli niszczona przez żywioł, jakim jest woda. To właśnie ona spowodowało kolejne osunięcie się części klifu. Kolejne silniejsze sztormy grożą stopniowym wyniszczeniem klifu. Władze miasta i Urząd Morski umywają jednak ręce. 

    Pojawiły się kolejne informacje dotyczące niszczenia pięknego klifu gliniastego w Orłowie. Proces destrukcji nie wynika jednak z umyślnej działalności ludzi, lecz jest skutkiem naturalnej abrazji. Morskie fale uderzające w gliniastą ścianę, kruszą ją, osłabiają i ostatecznie doprowadzają do osuwania się. Zaniepokojeni członkowie Towarzystwa Przyjaciół Orłowa wskazują na nieskuteczność i bezradność władz. Jak sami mówią wynika to z przerzucania się odpowiedzialnością. Władze miasta twierdzą, że nie mogą nic zrobić ze względu na lokalizację klifu, który należy do Rezerwatu Przyrody. Kolejne powiadomione władze albo nie poczuwają się do obowiązku opieki nad klifem, albo twierdziły, że nie wiedzą jak tego dokonać.

    Czy da się uratować klif w Orłowie?

    Przerzucanie się odpowiedzialnością, nie jest jedynym problemem klifu. Panuje bowiem dyskusja na temat, czy powinno się ingerować w naturalny proces niszczenia. Klif choć piękny, to gdyby nie należał do rezerwatu, nie byłby przecież chroniony przez ludzi. Planowane ewentualne akcje ratownicze klifu, mają mieć miejsce na przestrzeni 15 lat, a jak wypowiadają się eksperci, do tego czasu, może już nie być czego chronić.

  • w

    Strzelniczka i Strzelenka zanieczyszczone! (dziennikbaltycki.pl)

    Znana rzeka na Pojezierzu Kaszubskim wraz ze swoim ciekiem są zanieczyszczone. Pobrane próbki badane są obecnie w Gdańsku. Pomorski Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska zajął się sprawą. Informuje, że sprawa może skończyć się w prokuraturze, a sprawcy zanieczyszczenia grozi poważna sankcja. 

    Jedna z bardziej znanych rzek na Pojezierzu Kaszubskim o nazwie Strzelniczka, zaniepokoiła swoim stanem okolicznych mieszkańców. Sprawa została zgłoszona do Pomorskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Instytucja ta bezzwłocznie zajęła się sprawą. Pobrano próbki wody rzeki, jak i jej cieku Strzelenki. Dokonano również oględzin miejsca i stanu wody, który można zaobserwować jeszcze bez badań laboratoryjnych. Eksperci nie mieli wątpliwości co do skażenia wód. Jak sami mówią, na zanieczyszczenie wskazuje mętność wody oraz specyficzny zapach, który unosi się w jej pobliżu.  Wskazują, że w wodzie może być obecnie problem z wystarczającą ilością tlenu. Może to mieć katastrofalne skutki dla całego ekosystemu znajdującego się w wodzie, jak i u jej brzegów.

    Co grozi sprawcy zanieczyszczenia?

    Jak poinformował media rzecznik prasowy PWIOŚ, sprawa prawdopodobnie skończy się w prokuraturze. Obecnie mają już pewne podstawy do zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. Do ustalenia źródła zanieczyszczenia potrzebne są jednak wyniki badań, które przeprowadzane są obecnie w Gdańsku. Następnie zostanie wszczęte postępowanie, którego celem będzie ustalenie tożsamości sprawcy zanieczyszczenia, oraz ukaranie go karą, nawet do 8. Lat pozbawienia wolności.

  • w

    Pionierscy lekarze z Lublina na ustach całej Polski (kurierlubelski.pl)

    Zespół lekarzy z Lublina opracowali i jako pierwsi przeprowadzili operację endoprotezoplastykę stawu biodrowego z użyciem implantu wydrukowanego w drukarce 3D. To innowacyjne podejście do polepszenia zdrowia i kondycji pacjentki, jest nie tylko wyczynem na skalę polską, ale również światową. 

    Zabieg endoprotezoplastyki wykonano na kobiecie, która już wcześniej miała wstawiany inny implant stawu biodrowego. Niestety wskutek dalszych urazów i zniszczeń w stawie, musiało dojść do drugiego zabiegu rewizyjnego, który nie tylko zaprzestałby dalszej destrukcji stawu, ale przede wszystkim umożliwiłaby poruszanie się pacjentki i odciążenie jej od bólu. Przypadek niestety był do tego stopnia skomplikowany, że wymagał pracy całego zespołu, który obliczył optymalne rozwiązanie za pośrednictwem wydrukowanego implantu. Jak twierdzi sam kierownik oddziału urazowo-ortopedycznego Andrzej Atras, kluczowym zadaniem było dopasowanie implantu, który stabilnie osiądzie się w kości i w pozostałości zdrowej tkanki. Utworzenie takiego projektu wymagały tygodni prac, niezliczonych ilości badań i testów, aż w końcu się udało.

    Jak wygląda implant stawu wydrukowany w drukarce 3D?

    Ważnym zadaniem zespołu było opracowanie implantu w ten sposób, by skrócić czas regeneracji. W tym celu zrobiono wszystko by upodobnić strukturę implantu do struktury kości pacjentki. Nadano jej chropowatą powierzchnię i pokryto specjalną antybakteryjną powłoką. Po dokonaniu zabiegu lekarze z Lublina nie mają zamiaru stawać w miejscu. Planowane są już kolejne tak pionierskie zabiegi przy użyciu nowoczesnych technik.

  • w

    Szczecin przyjazny dla osób z zaburzeniem ze spektrum autyzmu (gs24.pl)

    Inicjatywa ulepszenia i ułatwienia korzystania z instytucji publicznych dla osób ze spektrum, to wieloetapowy i innowacyjny projekt, jaki właśnie zostaje wprowadzony w życie. Zaangażowane w to kobiety to przekrój urzędniczek, działaczek, a nawet matek dzieci z większymi potrzebami. Znajomość tematu nie jest im obca. Ich celem jest umożliwienie korzystania z podstawowych przywilejów i wypełnianie obowiązków publicznych, w warunkach, które będą odpowiednie dla takich dzieci. 

    Na pierwszy ogień takiego pomysłu poszedł przychodnia zdrowia. Korzystanie ze służby zdrowia jest przywilejem każdego obywatela odprowadzającego składki. Korzystanie jednak z przychodni, gdzie znajduje się ostre światło, gwarni ludzie w ciasnych korytarzach, oraz długie czekanie, zawsze sprawia spore problemy. Duży nacisk położono na edukacje społeczeństwa w tym zakresie. Zaczęto od personelu, który obowiązkowo przeszedł specjalne szkolenie, które dotyczyło przyjmowania pacjenta ze spektrum. Dotyczyło to zarówno pielęgniarek, które mają do czynienia przy zapisywaniu pacjentów, szczepionek, czy pobieraniu krwi, jak i samych lekarzy, którzy stykają się z pacjentami podczas wizyty lekarskiej.

    Jakie udogodnienia wprowadzono dla osób ze spektrum?

    Jednym z najważniejszych udogodnień jest możliwość zapisywania pacjentów na początku bądź na końcu kolejki. Zmniejszy to czas oczekiwania i przebywania w niedogodnym środowisku. Kolejnym ułatwieniem jest dostosowanie światła i bodźców dźwiękowych podczas oczekiwania i wizyty. Lekarz ma być każdorazowo uprzedzony o pacjencie z większymi potrzebami poznawczymi, dzięki czemu lepiej przygotuje się do wizyty. Kolejnym krokiem jest uświadomienie innych pacjentów o stosownym zachowania, poprzez rozwieszone plakaty informacyjne wewnątrz budynku.

  • w

    Podejrzany o dwa morderstwa usłyszy dziś zarzuty w Poznaniu (gloswielkopolski.pl)

    Niedawne podwójne morderstwo odbiło się bladym strachem na mieszkańców Wielkopolski. Tego samego dnia z zimną krwią zamordowany został 22-latek, a następnie 45-letnia kobieta. Sprawca znajdujący się na wolności spędzał spokojny sen z oczy wielu ludziom. Na szczęście dziś oskarżony o podwójne zabójstwo stanie przed sądem. 24-latek wstawił się sam na Komendę. 

    Pierwsze morderstwo wyglądało pozornie na wypadek, gdyż o śmierć 22-latka posądzano pożar rozniecony w jego mieszkaniu. Udowodniono jednak, że jeszcze przed ogniem i dymem, który mógłby się przyczynić do śmierci, młody mężczyzna został zamordowany za pomocą ciosów noża. Następnie sprawca udał się do miejscowości oddalonej tylko 4 km dalej i tam pozbawił życia 45-latkę. Następnie uciekł z miejsca zdarzenia. Odnaleziono jego porzucony samochód w lesie.

    Co grozi młodemu sprawcy?

    24-letni Marcin podejrzewany o sprawstwo wspomnianych czynów, był poszukiwany aktywnie przez wiele osób, w tym nurków oraz policyjny śmigłowiec. Angażując obywateli do pomocy w schwytaniu mordercy, policja wyznaczyła pieniężną nagrodę za każdą informację, która pomogłaby w schwytaniu 24-latka. Cała sprawa przybrała duży i intensywny obrót ze względu na powagę sytuacji oraz zagrożenie innych. Dużym przełomem w poszukiwaniach było odnalezienie plecaka mężczyzny w lesie. W trakcie kolejnych godzin poszukiwań, sprawca sam zgłosił się do KMP w Międzychodzie. Policja natychmiast zatrzymała podejrzanego i doprowadziła go do urzędu śledczego. 31.03.2023 roku zostanie doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, gdzie przedstawione mu zostaną zarzuty.

  • w

    Pijany mężczyzna na hulajnodze zapłaci 2500 zł mandatu (zakopane.naszemiasto.pl)

    Hulajnogi elektryczne to jeden z najpopularniejszych środków transportu miejskiego w wielu miastach. Ludzie często korzystają z możliwości transportu, zamiast korzystania z samochodu. Niestety nie wszyscy wiedzą, że podobnie jak każdym środkiem transportu, tak i hulajnogą nie wolno prowadzić, będąc pod wpływem alkoholu. Boleśnie przekonał się o tym 30-letni zakopiańskich, który zatrzymany przez policję i przebadany alkomatem, będzie musiał zapłacić wysoki mandat. 

    Nieświadomy mężczyzna poruszał się hulajnogą na ulicy Kościeliskiej wieczorową porą. Jego nieskoordynowane ruchy i podejrzane zachowanie, skłoniło funkcjonariuszy policji do zatrzymania mężczyzny. Po wyczuciu od niego alkoholu postanowiono przebadać go alkomatem, który to wykazał blisko 1.5 promila alkoholu w organizmie. Policjancie niezwłocznie zakazali mu dalszej jazdy hulajnogą oraz ukarali go mandatem o wysokości 2500 zł. Mężczyzna przyjął mandat.

    Co grozi za prowadzenie hulajnogi elektrycznej pod wpływem alkoholu?

    Choć hulajnoga elektryczna nie jest pojazdem, który osiąga wysokie prędkości, to podobnie jak rower jest zakwalifikowany do pojazdów mechanicznych, z których nie wolno korzystać, będąc pod wpływem alkoholu. Stwarza się wówczas zagrożenie nie tylko dla siebie, ale i innych członków ruchu. Mandaty przewidziane dla osób, które będąc pod wpływem, wsiedli na hulajnogę, podzielone są w zależności od promili alkoholu w organizmie. Jeśli osoba jest po spożyciu alkoholu (0,2 do 0,5 promila), wówczas grozi mu mandat w wysokości 1000 zł, natomiast jeśli osoba posiada więcej niż 0,5 promila alkoholu we krwi, wówczas mandat wynosi do 2500 zł.

  • w

    Często uczęszczany wiadukt niedługo zostanie całkiem zamknięty (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Mowa tu o wiadukcie znajdującym się na ulicy Zjednoczenia w Zielonej Górze. Choć początkowo zakładano, że remont będzie tylko dotyczył powierzchownego odświeżenia, to obecnie mówi się o wielomilionowej przebudowie i stawianiu frakcji od nowa. Jak długo potrwają remonty? Jak będzie wyglądał ruch na wiadukcie? Czemu, zamiast remontować, miasto zburzyło jedną z nitek? 

    Wiadukt na ulicy Zjednoczenia w Zielonej Górze od dawna już budził zastrzeżenia użytkowników. Jego stan był daleki od nowości i obawiano się, że wkrótce poruszanie się po nim może okazać się niebezpieczne. Władze miasta zdecydowały się więc na remont nieruchomości. Początkowo zakładano, że odnowienia będzie wymagała nawierzchnia, elewacja, tynki itd. Po dokonaniu jednak głębszych badań okazało się, że wiadukt jest w dużo gorszym stanie, niż mogłoby się wydawać. Dlatego też zdecydowano się na całkowity remont. W tym celu jedna z nici wiaduktu została całkowicie zburzona. Pozostały tylko fundamenty, gdyż miasto stara się o dofinansowanie z państwa, które zakłada remont, a nie całkowite stawianie obiektu od nowa.

    Jak będzie wyglądał ruch na wiadukcie?

    Na razie poruszanie się wiaduktem odbywa się bez zmian. Już od 3 kwietnia jednak ruch będzie odbywał się wyłącznie w jedną stronę. Ten stan rzeczy potrwa 4 dni, a następnie 15 i 16 kwietnia wiadukt zostanie całkowicie zamknięty. Wyznaczone zostały objazdy, którymi to można się poruszać w momencie wyłączenia wiaduktu z ruchu. Koszty, jakie może wygenerować remont wiaduktu, szacuje się na 30-40 mln na jedną nić. Obie z nich powinno udać się, wyremontować do 2026 roku.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.