Więcej wpisów

  • w

    14 zastępów straży pożarnej gasiło pożar pod Zieloną Górą (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Pożar wybuch w niewielkiej miejscowości o nazwie Piaski pod Zieloną Górą w piątek popołudniem. W ogniu stanął piętrowy dom z poddaszem. Spłonął również warsztat znajdujący się nieopodal. Na miejsce przybyło 14 jednostek ochotniczej straży pożarnej, której dość szybko udało się zgasić niszczycielski żywioł. Co spowodowało pożar? Jakie zniszczenia wyrządził pożar?

    W Wielki Piątek w Piaskach pod Zieloną Górą wybuch pożar w jednopiętrowym domu oraz warsztacie nieopodal. Gdy na miejscu pojawiły się odpowiednie służby, cała zabudowa stała już w ogniu. Dom zajął się na wszystkich trzech kondygnacjach: parterze, pierwszym piętrze oraz nieużytkowym poddaszu. Zajęty był również cały warsztat stojący nieopodal. Przyczyn zdarzenia jeszcze nie ustalono. Udało się zapobiec zajęciu drugiego domu w zabudowie bliźniaczej. Szacowane straty są bardzo wysokie. Zdarzenie jest tym tragiczniejsze, że miało miejsce tuż przed świętami Wielkiejnocy, które zazwyczaj obchodzone są w domu w gronie rodzinnym. Szczęściem w nieszczęściu okazał się jednak fakt, że nikt nie ucierpiał w tragicznym zdarzeniu. Wszyscy mieszkańcy zdążyli się ewakuować jeszcze przed przybyciem straży pożarnej.

    Co może wywołać pożar?

    Choć najszybciej przychodzącym do głowy powodem, przez który może dojść do pożaru, jest podpalenie, to jest to jednak nie najczęstsza przyczyna. Funkcjonariusze straży pożarnej przestrzegają również przed dużo bardziej prozaicznymi czynnikami, jakimi jest wadliwa instalacja elektryczna, gazowa, czy grzewcza. Często do zajęcia się ognia w domu dochodzi przez nieostrożność właścicieli w postaci zostawionych zapalonych świeci, niewyłączonego żelazka czy na przykład gazówki.

  • w

    Historyczna perełka odkryta podczas remontu w Szczecinie (gs24.pl)

    Podczas remontu okolic Zamku Książąt Pomorskich, odkryto fragmenty średniowiecznego muru obronnego. Oszacowano ich wiek na około 600 lat. O odkryciu poinformował marszałek Olgierd Geblewicz w swoich mediach społecznościowych.  Jak sam wspomniał jest to już drugie takie znalezisko odkryte w krótkim okresie czasu. Przy prowadzonych przebudowach wokół Zamku Książąt Pomorskich odnaleziono po drugiej stronie niewiele młodszy fragment muru obronnego. Obecnie toczy się dyskusja na temat tego, czy drogocenny zabytek nie został uszkodzony przy wykopaliskach. 

    W mediach społecznościowych marszałka Olgierda Geblewicza pojawiły się zdjęcia odkrytego muru oraz komentarz o nowym odkryciu. Prace przy Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie trwają już od jakiegoś czasu z dwóch powodów. Pierwszym z nich odbudowa północnego skrzydła zamku po zapadnięciu się stropów, a drugim -przebudowa tarasów. To właśnie dzięki temu drugiemu udało się odkryć dwa fragmenty średniowiecznych murów, które mogły pełnić funkcje obronne. Zdjęcia najnowszego odkrycia wzbudziły jednak dużo kontrowersji.

    Czy zabytek został uszkodzony?

    Fotografie zabytku wzbudziło wiele głosów, które zauważyły widoczne uszkodzenia. Jednym z tych sądów było zdanie dr Marcina Dziewanowskiego z Pracowni Archeologiczno – Konserwatorskiej „Jastrzębiec”. W jego opinii widać na murze współczesne uszkodzenia, to jest wyrwanie głazów. Oponuje z tym jednak archeolog Marek Dworczyk, którego zdaniem głazy zostały przemieszczone zapewne za czasów powojennych, na co ma wskazywać analiza nawarstwień.

  • w

    Śmiertelny wypadek na poznańskich torach kolejowych (gloswielkopolski.pl)

    Zdarzenie miało miejsce dziś rano. Funkcjonariusze policji zostali powiadomieni o tragicznym wydarzeniu w okolicach ulicy Częstochowskiej w Poznaniu. Przechodził tamtędy człowiek, który w świetle jeszcze niewyjaśnionych okoliczności został potrącony przez pociąg. Służby ratownicze natychmiast udały się na miejsce zdarzenia. Obecnie poszukiwane są dane, które umożliwią ustalenie tożsamości pieszego. 

    Zgłoszenie dotyczące zdarzenia wpłynęło po szóstej rano w Wielką Sobotę. Okazało się, że na odcinku torów przebiegających przez ulicę Częstochowską w Poznaniu przejeżdżał pociąg towarowy, który potrącił przechodzącego przez tory człowieka. Po udaniu się na miejsce zdarzenia wyszło na jaw, że człowiek nie przeżył zderzenia z maszyną i zginął na miejscu. Wciąż trwają ustalenia dotyczące okoliczności zdarzenia. Należy tu wykluczyć wszelkie wątpliwości, by móc ocenić zaistniałą, tragiczną sytuację. Na razie również nieznane są dane dotyczące tożsamości poszkodowanego. Trwają w tym celu działania.

    Niebezpieczne przejścia

    Wypadki mające miejsce na torach kolejowych są niestety stosunkowo częstym zjawiskiem. Nieostrożność ludzi, pośpiech, czy przejścia w nieoznakowanych miejscach, mogą skończyć się tragicznie. Mimo kampanii społecznych w tym temacie świadomość społeczeństwa dotycząca poruszania się pieszo po torach wciąż ma wiele do życzenia. Przechodząc jednak przez tory, należy mieć na uwadze bezpieczeństwo swoje i swoich bliskich. Rozpędzony pociąg może nie zdążyć, się zatrzymać, w przeciwieństwie do człowieka.

  • w

    Wrocławski szpital bez dyrektora (gazetawroclawska.pl)

    Największy szpital na Dolnym Śląsku stracił właśnie dyrektora. Jakub Berezowski pełnił tę rolę od czerwca zeszłego roku. Szpital Kliniczny we Wrocławiu sam ogłosił oficjalnie, że jego najważniejszy urząd został właśnie pusty. Czemu dyrektor opuścił szpital? Kim jest i czego dokonał dr Jakub Berezowski?

    Oficjalnie nie podaje się powodu opustoszenia miejsca dyrektora w szpitalu klinicznym. Nic jednak nie wskazuje na odwołanie dr Berezowskiego. Nie towarzyszył temu, ani żaden głośny skandal, ani cichsze wydarzenia, które mogłyby być przyczyną odwołania. Dlatego dużo bardziej prawdopodobne jest samodzielne odejście dyrektora, który mógł mieć już inne plany na swoją przyszłość. Zarząd szpitala w oficjalnych słowach podziękował byłemu przewodniczącemu za prężne działanie i pomoc w czasie kryzysowym. Rektor UMW podkreślił, jak wiele razem osiągnęli, za co szczególnie był wdzięczny. Tymczasowo urząd dyrektora sprawować będzie jego zastępca do spraw medycznych dr Marcin Drozd.

    Kim jest Jakub Berezowski?

    Jakub Berezowski jest doktorem prawa o specjalności w prawie medycznym i prawie ochrony zdrowia. Pełnił już funkcję prezesa, dyrektora oraz menadżera w Stowarzyszeniu „Promocja Przedsiębiorczości”. Był również powołany w skład gabinetu ministra Łukasza Szumowskiego. W ramach tej współpracy pełnił różne obowiązki i zajmował różne stanowiska. Przed objęciem fotela dyrektora w Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu, był również związany z Agencją Badań Medycznych. Pełnione przez niego wcześniejsze stanowiska, pozwoliły na kompetentne wykorzystanie posiadanej wiedzy w kierowaniu szpitalem.

  • w

    Przerażająca historia opuszczonego szpitala psychiatrycznego pod Poznaniem (gloswielkopolski.pl)

    W małej miejscowości pod Poznaniem znajduje się duży opustoszały budynek. Jego stan jest opłakany, a sam widok przyprawia o ciarki. Nie tylko jednak puste mury są przykrym widokiem, ale również jego historia. Tragedia i ludobójstwo, jakiego dokonano w tym miejscu, u wielu przywołuje zadumę, a u innych gniew, bowiem na pacjentach tego szpitala psychiatrycznego testowano metodę zabijania, którą później uskuteczniano w obozach koncentracyjnych. 

    Przed wojną ten wielki budynek w miejscowości Owińska pod Poznaniem był prężnie działającym szpitalem psychiatrycznym. W jego murach znajdowali się pacjenci o szerokim przekroju zarówno wiekowym, jak i chorobowym. Sytuacja ta jednak uległa zmianie, gdy nadszedł ciemny czas drugiej wojny światowej. To właśnie wtedy w przekonaniu o konieczności dbałości o czystość rasy, zarządzono o zlikwidowaniu szpitali psychiatrycznym. Jako pierwszy wybrano właśnie szpital psychiatryczny pod Poznaniem.

    Masowe morderstwa

    Projektem tym przewodniczym, okryty złą sławą oficer Lange. W jego zespole znajdowały się osoby, które miały dokonywać wspomnianej czystki. Wszystkich pacjentów wraz z personelem medycznym wywożono i mordowano za pomocą komory gazowej. Testowano to rozwiązanie, które później było wykorzystywane w obozach koncentracyjnych. Mieszkańcy szpitala psychiatrycznego pod Poznaniem byli zamykani w komorach po 50 osób i duszono je przy pomocy dwutlenku węgla. Cały proces oprawcy obserwowali przez małe okienko. Robiono to w wyznaczonych miejscach lub niedaleko zbiorowych mogił, w małej przewoźnej kabinie.

  • w

    Mieszkańcy mają dość – zabierzcie tiry z naszych dróg (gazetawroclawska.pl)

    Mieszkańcy podwrocławskich wsi pikietują na ulicach. Mają dość tirów, które w ogromnej liczbie przejeżdżają przez ich drogi stwarzając trudne warunki do mieszkania. Protestujący powiedzieli jasno, że dziś nie utrudniają jeszcze ruchu drogowego ale jeśli nie przyniesie to żadnego skutku, to kolejnym krokiem będzie protest pod siedzibą Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad 12 kwietnia.

    Mieszkańcy podwrocławskich wsi jednoczą się w jednym apelu. Chodzi im o to, by inwestycje, które mają mieć miejsce na A4, nie tylko polepszyły jej drożność, ale przede wszystkim odciążyły drogę DW 347, która biegnie przez ich wsie. Obecnie w godzinach szczytu drogi są prawie całkowicie zajęte przez samochody ciężarowe, które w ten sposób objeżdżają zakorkowaną autostradę. W planach jest przebudowa A4 jednak przewiduje się jedynie rozbudowę jej o jeden pas, co zdaniem mieszkańców nie sprawi, że problem będzie rozwiązany. Dlatego zdesperowani wyszli na ulice.

    Czemu mieszkańcy protestują?

    Największym powodem, dla którego mieszkańcy podwrocławskich wsi, takich jak, Sadkowo, Jaszkotl, czy Gądowo chcą zwrócić na siebie uwagę władz, jest to, że obecna sytuacja w ich miejscowościach utrudnia normalne funkcjonowanie. Poza dużą ilością hałasu i spalin, wiejskie drogi stały się zwyczajnie niebezpieczne.  Ograniczenia prędkości do 40 kilometrów na godzinę, są zwyczajnie ignorowane, a przewidziane przejścia dla pieszych – niebezpieczne. Dlatego mieszkańcy są zmobilizowani do szukania rozwiązania aż do skutku, nawet jeśli miałoby to wiązać się z blokowaniem dróg.

  • w

    Kraków pierwszym miastem polskim na Google Arts & Culture (gazetakrakowska.pl)

    Nowy projekt Google zbiera najróżniejsze zakątki na mapie świata. Kolejne miasto po mieście tworzy swoje wizytówki wizualne i dźwiękowe w formie multimedialnej, by przybliżyć swój kawałek świata innym ludziom. W Polsce pierwszym miastem, które wzięło udział w tym przedsięwzięciu, jest Kraków. Piękna wizualna wizytówka miasta może sprowadzić wiele turystów do dawnej stolicy państwa. 

    Projekt Google Arts & Culture, to wyjątkowo innowacyjny pomysł pozwalający ludziom na zapoznanie się z kulturą i pięknem innym państw online, całkowicie za darmo. Można bowiem obejrzeć taką wizytówkę danego miejsca, które składać się będzie z najróżniejszych wirtualnych obrazów wraz z opisem, dzięki czemu będzie można poznawać świat, wciąż nie wychodząc nawet z domu. Jest to również świetne rozwiązanie dla turystów, którzy lubią dobrze zaplanować swój urlop. Dzięki takiej wizytówce, jeszcze będąc w domu mogą przekonać się co oferuje dane miasto, oraz jakie lokalizacje w nim umieszczone warto odwiedzić.

    Jak prezentuje się Kraków?

    Jak każdy Polak wie, Kraków jest miastem pełnym tradycji, historii i kulturowego piękna. Przepełnione wspomnieniami muru Wawelu, czy eksponaty muzeum zostały dokładnie opisane, sfotografowane, oraz przekazane w przyjaznej formie wszystkim zainteresowanym wirtualnym zwiedzaniem. Do projektu wykorzystano wspaniałą architekturę Wawelu, tradycyjne stroje ludowe, zbroję, czy dzieła Wyspiańskiego. Wirtualna wizyta po Krakowie pozwoli zwiedzający wczuć się w atmosferę miasta i poznać jego kulturę i historię w sposób niedostępny wcześniej.

  • w

    „Nie pozwolimy obrażać Polaków!” (katowice.naszemiasto.pl)

    Pod Katowickim Spodkiem zebrali się politycy Prawa i Sprawiedliwości oraz parlamentarzystka Bożena Borys-Szopa w celu podsumowania pobytu Donalda Tuska na Śląsku. Odnieśli się do większości zarzutów oraz podsumowali 8 lat rządów obecnej władzy. Zaznaczyli, że nie pozwolą obrażać Polaków i działalności Prawa i Sprawiedliwości, która miała przede wszystkim na celu polepszyć sytuację bytową rodaków. 

    Jednym z największych zarzutów, jakie odparli politycy prawicy, było wspomniane podczas pobytu Donalda Tuska „rozdawnictwo państwowych pieniędzy”. Zaznaczyli, że mówienie tu o wspieraniu marginesu społecznego jest nie tylko krzywdzącą generalizacją, ale również jest dalekie od prawdy. Ich zdaniem wszystkie kroki poczynione w tym kierunku miały na celu zapobiec poszerzającej się biedzie i przetrwanie trudnego kryzysu gospodarczego. Nie widzą nic złego we wspieraniu potrzebujących Polaków, a utrzymywanie ludzi z dala od szerzącego się ubóstwa, ich zdaniem powinno być zdaniem każdego rządu.

    Nam się udało, a wam?

    Co więcej, wyliczone zostały sukcesy obecnej władzy, czyli utrzymanie bezrobocia wciąż na poziomie dwucyfrowym oraz opanowanie gospodarcze sytuacji w tak trudnych okolicznościach, jakimi jest pandemia i wojna na wschodniej granicy. Zaznaczono podczas wystąpienia, że wszystkie te działania mają na celu poprawę bytu ludzi oraz zapewnienie bezpiecznego powrotu Polakom, którzy musieli wyjechać na zachód w celu utrzymania rodziny. Do tego wypomniano Platformie obywatelskiej ich błędy, gdy władza należała do nich i upewniono słuchaczy, że złote obietnice płynące z ust lidera opozycji, są pustymi słowami bez pokrycia.  

  • w

    Wielkanoc pod znakiem wielkich pisanek (zakopane.naszemiasto.pl)

    Zakopane już gotowe na Wielkanoc. Na przyjezdnych turystów czekają wielkie pisanki rozstawione po całym mieście. Duża atrakcja ma przyciągnąć nie tylko katolików świętujących Wielkanoc od 9. kwietnia, ale również prawosławnych, którzy obchodzą święta tydzień później. Zarezerwowane hotele proponują wiele atrakcji, a ceny potrafią zadziwić.  Na co warto się szykować, spędzając święta w Zakopanem? 

    Wielkie pisanki to atrakcja, która ma przyciągać wzrok tubylców i turystów, przebywających w całym mieście. Ogromne kolorowe jaja zostały umieszczone w specjalnych stojakach i rozmieszczone w różnych lokalizacjach. Symbole nadchodzących świąt występują w różnych kolorach i są indywidualnie zdobione najróżniejszymi wzorami. Każde z nich zdobi godło Zakopanego oraz napis z nazwą miasta. Dodatkowo znajdują się na nich ludowe wzory i kwieciste malowanki. Ozdoby zostały rozstawione po takich miejscach, jak park, napis „ZAKOPANE”, czy ronda. Wokół każdej z nich miały znajdować się posadzone kwiaty, jednak uniemożliwiła to iście zimowa pogoda.

    Wiosenne spacery, czy narty?

    Wszyscy turyści, którzy wykupili sobie pobyt świąteczny w Zakopanem, muszą szykować się na zimowy pejzaż. Temperatury spadające poniżej zera i leżący na ziemi śnieg, raczej nie zachęca do wiosennych spacerów z rodziną. Jest to jednak świetna okazja, żeby skorzystać z odstawionych już do szafy nart. Właściciele hotelów wspominają, że atrakcje związane z wykupionymi u nich pokojami, to głównie świąteczne posiłki, przejażdżka konną dorożką na poświęcenie jajek oraz możliwość ze skorzystania wyposażenia hotelu.

  • w

    Śmiertelny wypadek w Gdyni – wpłynął akt oskarżenia (dziennikbaltycki.pl)

    Mowa tu o wypadku samochodowym. Miał on miejsce niedaleko gdyńskiego cmentarza, gdzie na pasach przechodził 73-latek. Mężczyzna został potrącony przez samochód, a sprawca z pomocą swojego pasażera, uciekł z miejsca wypadku. Winnych postawiono przed sąd. Co im grozi? Jaką karę może ponieść pasażer sprawcy?

    Potrącony senior odniósł poważne obrażenia. Świadek zdarzenia wezwał pomoc i mimo szybkiej interwencji lekarskiej, mężczyzna zmarł w szpitalu. Szybko odnaleziono sprawcę czynu. Ustalono, że w trakcie wypadku był on pod wpływem alkoholu. Uciekł z miejsca wypadku w obawie przed karą. Obecnie grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu oraz spowodowanie wypadku i ucieczkę z jego miejsca bez udzielenia pomocy.

    Co grozi pasażerowi sprawcy wypadku?

    Jak się okazuje, mężczyzna, który spowodował wypadek, nie był sam. Jego pasażer również uczestniczył w całej sytuacji. Nie dość, że sam nie udzielił pomocy poszkodowanemu 73-latkowi, to jeszcze uniemożliwił zatrzymanie sprawcy, przez świadka zdarzenia. Miał tego dokonać poprzez odepchnięcie i zastawienie drogi, dając możliwość ucieczki z miejsca wypadku. Pasażer został również zatrzymany i za nieudzielenie pomocy oraz za uniemożliwienie zatrzymania sprawcy grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. Rażące zaniedbanie ze strony obojga sprawców zakończyła się w sposób najgorszy, czyli śmiercią potrąconego 73-latka. Poza oczywistym jednak naruszeniem prawa drogowego, czyli kierowanie pojazdem będąc pod wpływem alkoholu, nie udzielono pomocy, która jest tak oczywistym i ważnym elementem każdego zdarzenia o podobnym charakterze. I właśnie za te zachowania oboje zostaną ukarani.

  • w

    Studenci w Gdańsku pozbawieni ciepłej wody (dziennikbaltycki.pl)

    Przykra informacja obiegła studentów Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Otóż jak się okazuje, powrót po świętach do domów studenckich będzie nie tylko nieprzyjemny ze względu na powrót do rutynowych obowiązków, ale również będzie naznaczony dużą niewygodą związaną z brakiem ciepłej wody dla studentów. Czy władze uczelni mają zamiar jakoś zrekompensować studentom tę niewygodę? 

    O renowacji wodociągów związanych z odcięciem ciepłej wody studentom, dowiedzieli się oni poprzez ogłoszenia wywieszone na ścianach domów studenckich. Lakoniczna wzmianka o konieczności wykonania tych czynności, nie tylko uspokoiła młodych ludzi, a tylko wprowadziła w konsternację. Jak się okazuje, cała renowacja ma trwać do dwóch tygodni, licząc od 10 kwietnia. Zdaniem studentów wspomniany remont nie jest konieczny, a jedynie przydatny, co tym bardziej zastanawia, czemu wspomnianą zmianę, nie można by dokonać w okresie wakacyjnym.

    Co na to władze uczelni?

    Logicznym następstwem wspomnianych utrudnień, jest apel studentów do władz uczelni o zmniejszenie opłat związanych z mieszkaniem w domach studenckich. Niestety, tak jak przewidywali to młodzi ludzie wnioskujący do dziekanatu, wszyscy umywają ręce. Co więcej, nie tylko na razie nie jest planowana żadna zniżka opłat, ale również nie zaproponowano jakiejkolwiek alternatywy dla mieszkańców w związku z brakiem ciepłej wody. Pozostawieni sami sobie studenci, muszą poradzić sobie z tym dużym problemem we wszystkich domach studenckich. Wciąż odwołują się do władz uczelni i liczą na to, że wyjdą oni naprzeciw ich apelom i zaproponują dobre dla wszystkich rozwiązanie.

  • w

    Zabił psa ze szczególnym okrucieństwem – usłyszy wyrok (kurierlubelski.pl)

    Maciej Z. to znany już policji mężczyzna, w którego to sprawie wielokrotnie odbywały się interwencje funkcjonariuszy. Mężczyzna odbywał już karę pozbawienia wolności, jednak nienauczony doświadczeniem, znów złamał prawo. Tym razem jego ofiarą padł pies, którego zabił ze szczególnym okrucieństwem. Dziś chce dobrowolnie oddać się karze i powołuje się na problemy z opanowaniem emocji. 

    Mężczyzna stanął przed sądem w sprawie zabicia zwierzęcia. Jego ofiarą padł półroczny pies rasy amstaff, na którym oskarżony wyładował swoje emocje w najgorszy możliwy sposób. Otóż mężczyzna złapał za obrożę psa i z całej siły uderzył nim o framugę drzwi. Następnie kopał zwierzę i skakał po nim, aż do momentu pojawienia się na zewnątrz wnętrzności psa. Właścicielka zwierzęcia Magdalena S. powiadomiła o całym zajściu policję. Początkowo oskarżony nie przyznawał się do wykonania zarzucanego mu czynu. Nie zgadzał się jednak na składanie wyjaśnień i w trakcie rozprawy zgodził się odpowiadać tylko na pytania obrońcy. Dziś jednak zmienił zdanie i postanowił dobrowolnie oddać się w ręce sprawiedliwości. Co skłoniło go do tego?

    Nawet 7,5 lat za zabicie zwierzęcia

    Zmiana postawy mężczyzny może być powodowana wieloma czynnikami, jednak jako najważniejszy wskazuje się toczący wobec niego równoległy proces w sprawie znęcania się nad rodziną. Choć prawo przewiduję karę do 5. lat pozbawienia wolności za zarzucany mu czyn, to jednak w przypadku recydywy może to być nawet 7,5 lat. Otóż jak się okazuje, oskarżony był już poprzednio karany, za napaść na funkcjonariusza.

  • w

    39- latek usłyszał zarzuty w sprawie gwałtu 86-latki (gs24.pl)

    Cała sprawa miała miejsce w Kołobrzegu, gdzie na policje zgłosiła się roztrzęsiona 86-latka z widocznymi obrażeniami całego ciała. Jak szybko ustaliła policja, staruszka została zgwałcona ze szczególnym okrucieństwem. Ofiara za sprawcę wskazała 39-latka, który na co dzień jest partnerem blisko spokrewnionej kobiety. Jakie są dowody w sprawie? Co grozi wskazanemu przez ofiarę sprawcy?

    Zdarzenie miało miejsce niespełna rok temu, jednak akt oskarżenia w tej sprawie właśnie wylądował w Sądzie Okręgowym. Zgwałcona 86-latka wylądowała w szpitalu, gdzie wezwano policję. Kobieta miała na ciele znamiona pobicia i gwałtu ze szczególnym okrucieństwem. Obrażenia, jakich doznała to między innymi połamane żebra, obrażenia głowy i nóg. Zmuszona do aktu seksualnego seniorka była świadoma zdarzenia i bez wahania wskazała sprawcę wyrządzenia jej krzywdy. Okazał się nim partner jej bliskiej krewnej. Zeznania kobiety potwierdza również sąsiad, który zaalarmowany jej krzykami wezwał pomoc i wybiegł jej na ratunek. Choć obrażenia, nie zagrażały jej życiu, to konieczny był kilkudniowy pobyt w szpitalu.

    Co grozi 39-latkowi?

    Wskazany przez ofiarę mężczyzna został szybko odnaleziony i zatrzymany przez funkcjonariuszy policji. Był on jednak pod wpływem alkoholu w stopniu tak znacznym, że przesłuchanie go było możliwe dopiero na następny dzień. Sam podejrzany nie przyznaje się jednak do dokonania czynu karalnego i odmawia składania zeznań. Ciążące jednak na nim dowody, to poza spójnymi i szczegółowymi zeznaniami kobiety i sąsiada, to chociażby zatrzymany materiał biologiczny. Za gwałt ze szczególnym okrucieństwem grozi mu do 15 lat pozbawienia wolności.

  • w

    Najnowocześniejszy szpital w Poznaniu (gloswielkopolski.pl)

    Właśnie podpisano umowę na rozpoczęcie drugiego etapu trwającej budowy najnowocześniejszego szpitala w Wielkopolsce. Szeroko rozumiana nowoczesność szpitala będzie polegała, chociażby na najnowszym sprzęcie, ergonomii budynku i możliwości kompleksowego leczenia pacjenta w jednym miejscu. To duże przedsięwzięcie jest oczekiwane przez wiele mieszkańców, jak i pacjentów przestarzałego szpitala przy ulicy Długiej. 

    Najnowocześniejszy szpital w całej Wielkopolsce, ma stanąć przy ulicy Przybyszewskiego i jest to Centralny Zintegrowany Szpital Kliniczny w Poznaniu. Jego całkowite oddanie do użytku ma mieć miejsce za 2 i pół roku. Obecnie stoją już dwa budynki, które zachwycają swoim wyglądem i praktycznością. Kolejnym etapem do oddania ma być SOR. Przewidywany koniec jego budowy przewiduje się na przyszły rok. Jak wypowiedział się sam rektor Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, jak wszystko dobrze pójdzie, to z SOR’u pacjenci będą mogli korzystać już jesienią przyszłego roku.

    Czy budowa może stanąć przez wzrost kosztów?

    Jak można było się spodziewać, podniesione koszty związane ze zwyżką cen, dotknęły i tego przedsięwzięcia. Szacuje się, że budowa obecnie przekroczyła już koszty o 200 mln złotych, a rachunek ten wciąż się powiększa. Jak jednak zapewnia rektor Andrzej Tykarski oraz Minister Zdrowia, budowa będzie zakończona mimo wzrastających kosztów. Obaj powołują się na podpisaną umowę, która to ma chronić przed nieoczekiwanym wzrostem wydatków na budowę. Gdy szpital będzie oddany już do użytku w całości, wówczas będzie on otwarty dla nowych pacjentów, z całej Wielkopolski, jak i pacjentów z przestarzałych placówek, takich jak szpital przy ulicy Długiej w Poznaniu.

  • w

    Co wykryją nowoczesne radary na Dolnym Śląsku? (gazetawroclawska.pl)

    Jedną z nowych inwestycji, jakie pojawią się wokół Wrocławia, są nowoczesne fotoradary. Ich innowacyjna budowa i funkcjonalność, ma być odpowiedzią na zapotrzebowanie większej kontroli pojazdów drogowych na Dolnym Śląsku. Różnić się będą od starszych modeli, nie tylko wyglądem, ale przede wszystkim poziomem czułości i wykrywaniem większej ilości wykroczeń drogowych. 

    O najnowszych modelach fotoradarów, rozwodzi się zarówno drogówka, jak i władze miasta. Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym wymienia fotoradary w całej Polsce. Podkreślają, jakie znaczenie ma to pod kątem zwiększenia bezpieczeństwa na drogach. W porównaniu do starych modeli najnowszy fotoradar to rozwiązanie kompleksowe i kompletne, które będzie wyłapywać znacznie więcej wykroczeń drogowych, oraz będzie wykonywało zdjęcia w dużo lepszej jakości.

    Co ma wykrywać najnowszy fotoradar?

    Przekroczenie prędkości, oraz szereg innych wykroczeń zostają niezmiennie wyłapywane zarówno przez stare, jak i nowe fotoradary. Duża zmiana dotyczy jednak chociażby tego, że obraz będzie rejestrowany na wielu pasach naraz i na kilku pojazdów jednocześnie. Dodatkowo auta przyspieszające zaraz za radarem, również mogą zostać ukarane mandatem. Radar ma jeszcze fotografować takie rzeczy jak jazda po chodniku, pod prąd, za blisko drugiego samochodu, wyprzedzanie w niedozwolonym miejscu, czy wjeżdżających na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Poszerzony zakres działania ma służyć dobru wszystkim uczestnikom ruchu oraz pieszym.

  • w

    Lublin pod znakiem fantastyki (kurierlubelski.pl)

    Mamy za sobą już kolejny zorganizowany FanCon, który ściągną rzeszę fanów fantastyki, komiksów, japońskiej kultury i wiele innych. Cosplay’ owcy pojawili się gromadnie na spotkaniu, prezentując swoje pomysłowe i pracochłonne stroje upodabniające ich do ulubionych postaci fantasty. Dla gości czekało wiele niespodzianek i gości. 

    FanCon w Lublinie jest jednym z nielicznych miejsc w Polsce, gdzie fani fantastyki w formie komiksów, mangi, czy literatury, mogą dać upust swoim fantazjom i spotkać się z ulubionymi autorami. Cała inicjatywa opiera się na formule najpopularniejszego ogólnoświatowego festiwalu popkultury, jakim jest ComicCon. W takich spotkaniach chodzi głównie o to, by zebrać w jedno miejsce gorących fanów i ludzi o podobnych zainteresowaniach. W tym roku na FanConie wszystkim zgromadzonym zaproponowano takie atrakcje, jak konkursy, scenę w stylu japońskim z występem artystów oraz co najważniejsze spotkania z autorami, muzykami czy panelistami.

    Czym jest cosplay?

    Jednym z nieodłącznych elementów na takich wydarzeniach jest spotykanie cosplay’ owców. Różnokolorowe stroje, wyrazisty makijaż i nagle ze zwykłego chłopaka staje przed nami postać z konkretnego utworu fantastycznego. Cosplay jest znany na całym świecie. Choć zaczynało się od pomysłowych przebrań prawdziwych hobbistów, to obecnie istnieje wiele firm, które zajmują się wykonywaniem kostiumów, od prostej szaty hobbita, po wieloelementową zbroję autobota. Choć konkursy wygrywane są zazwyczaj przez osoby, które w ów strój dużo zainwestowały, to prawdziwa zabawa należy do tych, którzy razem z grupą przyjaciół stworzyli swoje kostiumy od podstaw.

  • w

    8 tysięcy Wrocławian na ulicach miasta (gazetawroclawska.pl)

    W rocznicę śmierci św. Jana Pawła II zorganizowano marsz, ku jego pamięci i w jego obronie. Tłumy mieszkańców szły ulicami miasta z modlitwą na ustach, przemowami w głośnikach oraz transparentami w rękach. Mówi się, że jest to jedna z większych inicjatyw katolickich we Wrocławiu. Z jakim przesłaniem szli wierni? Kto przewodniczył i rozpoczynał marsz?

    Marsz rozpoczął się mszą świętą w  bazylice św. Elżbiety we Wrocławiu, która została poprowadzona przez arcybiskupa Józefa Kupnego. Gorliwie nawoływał on z ambony o wiarę, lojalność i większe zaangażowanie wiernych w inicjatywy katolickie, takie jak właśnie ów marsz. Marsz został zorganizowany również przez „Wrocław dla życia”, co dało się odczuć po wysłuchaniu niektórych haseł. W samym pochodzie uczestniczył cały przekrój wiekowy Wrocławia. Rodziny z dziećmi, jak i seniorzy wstawili się na zamanifestowanie, jaki stosunek mają do papieża Polaka.

    Do czego nawoływali wierni?  

     Głównym transparentem, który rozpoczynał pochód, był oczywiście ten, który głosił, że Wrocław stoi murem za papieżem Janem Pawłem II. Nie było to jednak jedyne przesłanie wiernych, jakie głosili w trakcie pochodu. Dużo haseł nawiązywało bowiem do rodziny, jako najważniejszej wartości oraz do filarowych przekonań katolików. Nie tylko hasła wykrzykiwane przez ludzi było słychać wraz z pochodem. Otóż na głośnikach puszczone były przemówienia Jana Pawła II, które kontekstowo pasowały do inicjatywy. Odmówiono również różaniec i litanię do Jana Pawła II.  Na koniec wszyscy uczestnicy dostali błogosławieństwo od arcybiskupa Kupnego.

  • w

    Poznań Motor Show 2023. Zobacz samochody przyszłości (gloswielkopolski.pl)

    Oficjalnie zaczęto dziś trzeci dzień Poznań Motor Show, który jest prawdziwą gratką dla fanów motoryzacji. Poza licznymi atrakcjami z udziałem samochodów można również liczyć na pokazy najnowszych samochodów przyszłości. Co więcej, jest również niespodzianka dla fanów TVN Turbo!

    W Poznaniu obecnie ma miejsce duże wydarzenie, dla każdego fana motoryzacji. Poznań Motor Show przyciąga tłumy zainteresowanych osób, które za cenę biletu mają zapewnione niesamowite wrażenia i odczucia estetyczne. Tym, co najbardziej przyciąga ciekawskie spojrzenia, są samochody przyszłości, czyli te napędzane elektrycznie. Ich designerskie kształty oraz świetnie wyposażone wnętrza sprawiają, że wiele osób zaczyna rozważać ich zakup. Elektryczne wozy są nie tylko nowinką technologiczną, ale przede wszystkim są zdrową odmianą dla środowiska naturalnego. Dzięki coraz większej ilości modeli i lepszych osiągach takich aut, zainteresowanie nimi na Poznań Motor Show osiąga rekordowe ilości.

    Niespodzianki dla zwiedzających

    Ogromną zachętą dla każdego zwiedzającego są bezsprzecznie pokazy na świeżym powietrzu. Niestety pogoda utrudnia obecnie wykonaniu niektórych z nich, jednak organizatorzy zapewniają, że będzie jeszcze co oglądać. Pokazy dryftu, gymkhany oraz motocyklowego stuntu, będą wykonywane przez profesjonalistów. Ponadto dla widzów TVN Turbo rozstawiony został namiot kanału, gdzie można spotkać się z jego największymi gwiazdami. Nie ma na co czekać, gdyż zostały już tylko trzy dni Poznań Motor Show.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.