Więcej wpisów

  • w

    Groźny pożar na Starej Pardałówce (zakopane.naszemiasto.pl)

    W godzinach wieczornych wybuch poważny pożar domku jednorodzinnego. Mimo szybkiego pojawienia się straży pożarnej zastali oni dom już w bardzo zaawansowanym stopniu pożaru. Do ugaszenia go potrzebne było 15 zastępów straży pożarnej. Niestety wskutek pożaru ucierpiały 3 osoby. Stan jednej z nich jest bardzo poważny. 

    Pożar miał miejsce w drewnianym budynku jednorodzinnym na Starej Pardałówce. W godzinach wieczornych straż pożarna została powiadomiona o tym, że w płonącym domu mogą znajdować się dwie osoby. Natychmiastowa interwencja strażaków pozwoliła na zlokalizowanie jednej osoby. Był to mężczyzna, który doznał bardzo dotkliwych poparzeń. Niestety niesiona mu pomoc wymagała reanimowania mężczyzny. Obecnie znajduje się on w szpitalu w stanie ciężkim. Dom był gaszony jeszcze długo po wywiezieniu mężczyzny. Bardzo zaawansowany stan pożaru uniemożliwił szybkie jego ugaszenie.

    Dwie inne ofiary

    Na szczęście okazało się, że w płonącym domu nie znajdował się nikt inny. Nie jest to jednak równoznaczne, z tym że nikt więcej nie ucierpiał. Jak się bowiem okazuje, jeszcze dwie osoby wymagały pomocy specjalistów. Jedna z nich była kobieta, która zatruła się dymem. Drugą był mężczyzna, który ruszył na pomoc i przez to doznał poważnych oparzeń ręki. Godny pochwały czyn na szczęście nie skończył się niczym bardziej poważnym. Warto zauważyć, że przy udzielaniu pomocy innym, zawsze należy zapewnić sobie bezpieczeństwo. Niestety czasem nieumiejętne udzielanie pomocy sprawia, że liczba ofiar wypadku zwiększa się.

  • w

    Winni śmierci 8-latki usłyszeli zarzuty (dziennikbaltycki.pl)

    Tragedia, która zakończyła się śmiercią 8-letniej dziewczynki, miała miejsce już jakiś czas temu na jeziorze Tałty. Otóż właśnie tam przez nieuprawnione prowadzenie niesprawnej łódki, wywróciła się ona wraz z 6 pasażerami. Jedną z ofiar była 8-letnia Nikola, która została uwięziona w kabinie łodzi. Ta utonęła na głębokość około 30 metrów. Nurkowie wyłowili ciało dziewczynki dopiero po kilku godzinach. Dwóch mężczyzn usłyszało teraz zarzuty.

    Pierwszym z nich był sternik, czyli osoba, która wówczas prowadziła łódkę. Jednym z ważnych zarzutów było to, że mężczyzna nie posiadał żadnych uprawnień, ani szkoleń, które pozwalałoby na prowadzenie łódki motorowej, na której znajdowało się 6. pasażerów, w tym 3 dzieci. Warto podkreślić, że żadna z nich nie miała na sobie kamizelki ratunkowej.  Mogłoby to ocalić dziewczynkę, jednak przez ignoranctwo, pozbawiono ją tej możliwości. Nieumiejętne prowadzenie łodzi doprowadziło do wywrócenia się jej na środku akwenu wodnego. Niestety wywrócona łódź wciągnęła i dziewczynkę pod wodę i uniemożliwiła jej wypłynięcie. Łódka zaczęła szybko tonąć i wezwane służby mogły wyciągnąć ciało dziewczynki dopiero po kilku godzinach.

    Wypożyczył niesprawną łódź

    Drugim winnym tej sytuacji jest mężczyzna, który wypożyczył łódź sterownikowi. Łódź nie tylko była niezarejestrowana, ale przede wszystkim miała niesprawne podzespoły. Wypożyczenie jej było nie tylko nierozsądne, ale przede wszystkim nielegalne. Dlatego właściciel zatopionej łodzi również trafił przed sąd i usłyszał zarzuty.

  • w

    Cmentarzysko czołgów w gdańskim Jelitkowie (dziennikbaltycki.pl)

    Niesamowite odkrycie miało miejsce w Gdańsku w dzielnicy Jelitkowo. To właśnie tam odkryto elementy radzieckiego T-34. Jak się okazuje, szczątków może być tam o wiele więcej. Obecnie wykopaliskami zajmuje się fundacja „Latebry”, która w sposób kompetentny i właściwy wykopuje kolejne fragmenty zabytków z drugiej wojny światowej. 

    O tym wyjątkowym miejscu poinformował starszy mieszkaniec Gdańska, który wspominał, je jako cmentarzysko czołgów, gdzie bawił się wraz z kolegami, gdy byli jeszcze dziećmi. Pod wskazane miejsce udała się zaraz ekipa, która bardzo szybko odnalazła pierwsze fragmenty czołgu. Błyskawicznie ustalono, że był to radziecki czołg za czasów drugiej wojny światowej, a dokładnie model T-34. Jak wypowiedzieli się eksperci, porozrzucane elementy mogą wynikać z próby rozbierania czołgów i wywożenia go. Pozostałe elementy pozostawione, zostały zakopane w ziemi i zapomniane na lata.

    Polskie wykopaliska wojennych zabytków

    Wiele miejsc w Polsce jest jeszcze przepełnione drogocennymi zabytkami z okresu wojny. Właśnie podczas przypadkowych wykopalisk natrafia się wciąż na fragmenty czołgów, broni, mundurów itd. Pasjonaci tamtego okresu czasu wciąż szukają w ziemi zabytkowych zdobyczy. Na ten temat prowadzone są również popularne programy w telewizji. Najczęściej taka inicjatywa zaczyna się od zgłoszeń mieszkańców danych okolic. Czasem są oni zaalarmowani możliwości takich wykopalisk, na przykład podczas prac rolniczych, a czasem doprowadza do tego zwyczajny przypadek, jak na przykład wykopanie zabytku przez psa.  

  • w

    Naukowcy z UMCS wypuszczają na rynek innowacyjne urządzenie (kurierlubelski.pl)

    Uniwersytet Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie może pochwalić się innowacyjnym wynalazkiem, które zrewolucjonizuje gospodarkę. Wynalazek skierowany jest do pszczelarzy, który dzięki niemu będą mogli z łatwością określić jakość wosku. WAXO ma ułatwić drogę selekcji dobrego wosku od złego, i co za tym idzie – ulepszyć i przyspieszyć pracę pszczelarzy. 

    Niskiej jakości wosk pszczeli jest utrapieniem zawodowych zbieraczy miodu. Ustalenie jego jakości jednak nie należało do najprostszych. Z odpowiedzią na zapotrzebowanie na rynku ruszył Uniwersytet Marii Curie – Skłodowskiej w Lublinie, którzy zdecydowali stworzyć automat do oceniania jakości wosku. Jak zapewniają naukowcy, jego obsługa jest na tyle prosta, że spokojnie poradzi sobie z nim osoba, która na co dzień nie ma styku z technologią. Komunikaty wyświetlane na urządzeniu są również bardzo proste i nie wymagają znajomości technicznego języka. Do komunikatów dołączono również kolorystyczne ubarwienie, które ma na celu ułatwienie z korzystania z niego.

    Kogo będzie stać na WAXO?

    Najnowszy wynalazek stworzony przez lubelskich naukowców szacuje się na koszt ok. 19 tysięcy złotych. Tworzeniem i serwisem zajmować się będzie specjalna spółka stworzona na uniwersytecie. Cena wynika z wysokich kosztów, jakie poniesiono w celu stworzenia i usprawnienia maszyny. Jak wspominają jednak władze uczelnie, będą się starać o to, by był to sprzęt refundowany częściowo przez ministerstwo gospodarki, jako innowacyjne i bardzo potrzebne rozwiązanie dla pszczelarzy.

  • w

    Jeden z ostatnich kombatantów pochowany w rodzinnym grobie (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Porucznik Aleksander Dziedzic zmarł 8 kwietnia w wieku 95 lat. 14 kwietnia pochowano go w rodzinnym grobie. W trakcie pogrzebu pożegnano go godnie, wspominano jego osiągnięcia i wkład w kulturę i pamięć powstania warszawskiego. Brał w nim udział w wieku 16 lat od pierwszego do ostatniego dnia. 

    Jego pamiętnik z powstania obecnie znajduje się w muzeum, jako cenny eksponat. Nie wiedząc, czy przeżyje, zapisywał zdarzenia z tamtych dni w dzienniku, który później schował w jednym z ocalałych murów. Robił to z myślą, że jeśli nie przeżyje, to kiedyś ktoś odczyta, jak to wyglądało z jego perspektywy. W powstaniu stracił rodzinę i ukochany dom. Walczył dzielnie do ostatniego dnia, mimo młodego wieku i otaczającego go dramatu. Trudne przeżycia nie zabiły jednak w nim radości i zawadiackiego poczucia humoru. Za życia został odznaczony szeregiem medali, które miały podkreślić, jak doceniono jego niezwykłą postawę i dzielność w najgorszych czasach.

    Bystry i uśmiechnięty

    Porucznik „Ryś” był wspominany w trakcie pogrzebu, jako niezwykle bystra i mądra osoba. Do końca swoich dni udało mu się utrzymać dobre poczucie humoru i trzeźwość myślenia. Wielokrotnie odznaczany mężczyzna był żywą legendą i wzorem do naśladowania. Skończył prawo i osiedlił się w okolicy Zielonej Góry. Zawsze chętnie udzielał się w akcjach społecznych, które miały na celu wzbudzić patriotyzm w sercach młodych ludzi. Najbliżsi wspominają go jako wesołego i bardzo mądrego człowieka. Na pogrzebie pożegnano go z wszystkimi honorami. Spoczął w rodzinnym grobie.

  • w

    Tragiczny wypadek samochodowy – zginęły dwie osoby (gs24.pl)

    Do zdarzenia doszło 14.04 po godzinie 15.00 na trasie pomiędzy Barlinkiem, a Krzynką. Doszło tam do zderzenia czołowego aut. Zginął kierowca jednego i pasażer drugiego. Drugi kierowca jest w stanie ciężkim w szpitalu. Wciąż są ustalane szczegółowe okoliczności zdarzenia. Jeden z samochodów był zarejestrowany miejscowo, drugiego tablice pochodziły poza województwem. 

    Popołudniem na drodze krajowej numer 156 doszło do tragicznego wypadku. Młody, 19-letni kierowca samochodu z niewiadomych przyczyn zjechał nagle na drugi pas ruchu i z impetem uderzył w samochód z naprzeciwka. Jechała w nim para, gdzie 68-letni kierowca w wyniku ciężkich obrażeń wylądował w szpitalu, a 66-letnia pasażerka zmarła na miejscu. Sądząc po stanie aut, można wnioskować, że co najmniej jeden z nich poruszał się z dużą prędkością. Obecnie jeszcze nie ustalono, czemu młody kierowca raptownie zmienił pas ruchu. Nie ustalono również, czy kierowca był w pod wpływem substancji psychoaktywnych, w tym alkoholu.

    Brawura zakończona tragicznie

    Jednym z najczęstszych powodów, jakie wymienia się w celu ustalenia przyczyn wypadków samochodowych, jest właśnie brawurowa jazda. Często młodzi kierowcy nie czując jeszcze do końca działania samochodu, pędzę przez ulice w zawrotnych prędkościach. Do tego pośpiech i złe decyzje, takie jak wyprzedzanie w niedozwolonym miejscu, mogą skończyć się tragedią. Włączając się do ruchu drogowego, należy pamiętać, że nie jesteśmy odpowiedzialni tylko za swoje zdrowie i bezpieczeństwo, ale również za innych uczestników ruchu.

  • w

    Juwenalia 2023! Kto wystąpi i jak drogie są bilety? (gloswielkopolski.pl)

    Juwenalia to jedna z najpopularniejszych imprez masowych dla studentów. Władze miasta symbolicznie oddaje studentom klucze do miasta, dając tym samym znać, że ten jeden weekend w roku, miasto opanowują właśnie studenci. Organizowane koncerty przyciągnął tłumy do parku im Jana Pawła II. Na scenę zaproszono znanych wokalistów oraz utalentowanych piosenkarzy, którzy po raz pierwszy zagrają przed tak dużą widownią. 

    Życie studenta jest nie tylko znane z Internetu, ale również przewijają się w żartobliwych opowieściach. Trudne decyzje dotyczące zakupów przy małym budżecie, zarwane nocki przez naukę na zajęcia oraz wiele innych stereotypowych sytuacji kojarzy się nam ze studentami. Choć są to ludzie młodzi i pełni ambicji, to nie prowadzą najłatwiejszego trybu życia. Wielu z nich poza trudami na uczelniach, musi poradzić sobie w pogodzeniu to z pracą. Dlatego właśnie na studentów przewidziana jest jednak impreza w roku, gdzie mogą faktycznie się zresetować i naładować baterię na resztę roku. Kto w tym roku wystąpi?

    Juwenalia pod znakiem hip hopu

    Juwenalia, choć posiadają bardzo długą tradycję, to w ostatnich latach były zniesione przez pandemię. Dlatego organizatorzy spodziewają się dużej liczby chętnych do wzięcia udziału. Poza muzycznymi atrakcjami przewidziano również sektor z elementami świetlnymi inspirowanymi magią oraz sektor foodtrucków. Wśród wykonawców można odczytać takich, jak: Oki, Lor, Vito Bambino, Krzysztof Zalewski itd. Juwenalia odbędą się w maju w parku Jana Pawła II. Bilety można nabyć na tobilet.pl.

  • w

    Kultowy zamek na Dolnym Śląsku idzie pod młotek (gazetawroclawska.pl)

    Jednym z bardziej charakterystycznych widoków na Dolnym Śląsku, jest właśnie pałac we wsi Gorzanów. Jego piękne mury i niezwykłe zabudowy, przyciągają turystów, którzy chętnie zwiedzają klasyczny pałac. W jego murach można poczuć wiekową historię tego miejsca w tym kilkukrotnie dokonane przebudowy i rozbiórki. Obecnie pałac można kupić, gdyż na sprzedaż wystawia go komornik. 

    Teraźniejszym właścicielem pałacu w Gorzanowie, jest fundacja założona właśnie w tym celu, żeby ocalić zabytek. Choć opiekowali się pałacem najlepiej jak umieli, i odrestaurowali znaczną część zamku dla zwiedzających, to jednak popadli w spore długi. Właśnie z tego powodu komornik chce sprzedać zabytek, żeby odzyskać fundusze wynikające z zaciągniętych długów. Jak jednak uspokaja fundacja, jest jeszcze możliwość uniknięcia tego. Wystarczy pojawiać się w progu zamku na zwiedzanie i  na organizowanych tam wydarzeniach.

    Budynek z historią

    Niektóre mury zamku w Gorzanowie stawiane były jeszcze za czasów średniowiecznych. Późniejsze konflikty zbrojne nie oszczędzały go. Mury pałacu były wielokrotnie burzone, rozbierane i składane na nowe przez kolejnych właścicieli. Ostatnia przebudowa zlecona przez austriackiego właściciela, nadała pałacowi trochę barokowego stylu. Mimo przechodzenia przez różne ręce pałac stał i niszczał. Zwiedzanie zazwyczaj nie przynosiło wystarczająco funduszy, by móc go remontować. Dlatego obecni właściciele są nie tylko nastawieni na zwiedzanie i turystów, ale również organizują tam najróżniejsze wydarzenia, takie jak jarmark staroci.

    Obecnie piękna zabudowa ma trafić pod komorniczy młotek w dniu 26 maja. Kwota wywoławcza za ten piękny zabytek, to 3708000 zł.

  • w

    Zostawcie brzeg Rudawy w spokoju! (gazetakrakowska.pl)

    Duży protest miał miejsce 13 kwietnia nad brzegiem Rudawy. Mieszkańcy chwycili za łopaty i grabie i koczowali przy brzegu rzeki. Razem z nimi można było spotkać radnych miasta, którzy wspólnie z mieszkańcami zwracali się bezpośrednio do prezydenta miasta, który ich zdaniem ignoruje konsultacje społeczne. 

    Protestujący ludzie byli zdaniem, że mimo przeprowadzanych konsultacji społecznych, ich głos został zignorowany. Rozchodzi się tu o brzeg rudawy, który obecnie jest jeszcze naturalnie porośnięty łąką. Ma się to jednak niebawem zmienić, gdyż według zaakceptowanego planu przebudowy, ma tam znaleźć się betonowa ścieżka rowerowa. Wielu mieszkańców kategorycznie nie zgadza się w mieszanie się elementów miejskiej infrastruktury, w ten kawałek zdrowo i naturalnie zarośniętej łąki. Krajobraz w pełni swobodnie rosnącej trawi jest dużo bliższy mieszkańcom, niż betonowe ścieżki z małymi sztucznie sadzonymi rabatkami. Władze miasta jednak argumentują swoją decyzję koniecznością powstania takiej ścieżki.  

    Jak rozwiązać impas?

    Nie jest to pierwszy protest mieszkańców, którzy oburzeni decyzją dotyczącą brzegu Rudawki, postanowili wyjść na ulice. Jak twierdzi radny, który stał ramie w ramie z protestującymi, nic nie stoi na przeszkodzie, by wspomnianą ścieżkę zrobić kilkanaście metrów dalej. Ich zdaniem nie wymaga tu dużej ingerencji wysłuchanie mieszkańców, z jednoczesnym wykonaniem zadania. W końcu to głównie mieszkańcy tych okolic będą korzystali ze ścieżki, to czemu nie wykonać tego w taki sposób, o jaki proszą?

  • w

    Trzy duże wydarzenia w Katowickim Spodku już w przyszły weekend! (katowice.naszemiasto.pl)

    Zapowiada się wielkie wydarzenie dla pasjonatów, hodowców oraz osób nastawionych na duży rozwój osobisty. W weekend 22-23 kwietnia odbędą się bowiem trzy duże wydarzenia w jednym miejscu – Spodku. Pierwszym z nich jest Ślonsko Giełda Minerałów, Biżuterii i Skamieniałości GeoExpo, następnie Targi Terrarystyczne i Botaniczne Dragon Expo oraz  coś dla duszy i ciała, czyli Festiwal Ezoteryki i Medycyny Naturalnej EzoFest. 

    Na GeoExpo będzie można nacieszyć oczy i nabyć najróżniejsze kamienie naturalne, skamieniałości i biżuterię. Jak twierdza sami organizatorzy, nigdzie indziej w Polsce nie będzie możliwe zobaczenie i zakup tylu niesamowitych dzieł. Połączenia metali z kamieniami szlachetnymi, ale również minimalistyczne ozdoby wykonane z niezwykłą precyzją, to wszystko, czym będzie można nacieszyć oczy w przyszły weekend w Spodku. Giełda ma na celu wypromowanie tego, czego nie można znaleźć w zwykłym sklepie. Wiele rozwiązań to wciąż bardzo niestandardowe podejście do projektu, które ma nie tylko wykorzystać niesamowite minerały, ale również zachwycić odbiorcę.

    Jeśli jednak bardziej niż ozdób cielesnych, poszukujesz czegoś dla duszy, to koniecznie musisz się wybrać na Festiwal Ezoteryki i Medycyny Naturalnej EzoFest. Na miejscu spotkasz się z niesamowitymi wykładami na temat osobistego rozwoju, budowy pozytywnego spojrzenia na siebie i oczyszczenie swoich relacji i życia z tego co toksyczne. Dodatkowo na miejscu będzie można spotkać się z terapeutami, czy rękodzielnikami przedmiotów mocy.

    Mile widziani są również miłośnicy zwierząt, które na co dzień znajdują się za bezpieczną szybą. Targi Terrarystyczne i Botaniczne Dragon Expo, to miejsce, gdzie odnajdą się wszyscy hodowcy. Można będzie również skorzystać z wiedzy i porad specjalistów na przykład z WWF Polska.

  • w

    Kup koszulkę cegiełkę, uratuj podhalański butik (zakopane.naszemiasto.pl)

    Jedną z głośniejszych akcji sprzedażowych na Podhalu, jest próba uratowania polskiego butiki, który miał odczarować Krupówki z kojarzoną chińską tandetą. Asortymentem butiku są dzieła i twory wyłącznie polskich twórców. Wszystko wykonane z pomysłem i zaangażowaniem, z wykorzystaniem wysokojakościowych materiałów. 

    Początkowo butik z polskimi przedmiotami funkcjonował tylko w Warszawie. Jednak zdecydowano, że jedną z największych kuźni niesamowitych talentów, jest właśnie Podhale. Dlatego właściciel butiku wraz z żoną i dzieckiem przeprowadzili się ze stolicy w góry. Początkowo interes szedł świetnie. Polskie Krupówki miały wreszcie godnego reprezentanta polskiego rzemiosła. Klienci bardzo doceniali to miejsce, do tego stopnia, że stało się to jednym z głównych miejsc na mapie dla turystów. Butik sprzedawał tu najróżniejsze artykuły wykonane przez polskich artystów, w tym przez Podhalankę znaną z Azja Express, czy Googlbox Kasię Gąsienicową. Niestety w obecnej sytuacji butik stoi na skraju bankructwa.

    Czym są koszulki cegiełki?

    Ostatnie lata nie są łaskawe dla przedsiębiorców, zwłaszcza dla tych, których działalność opiera się na turystyce. Jak mówi sam właściciel butiku, mimo powrotu turystów na Podhale, są oni dużo bardziej oszczędni niż wcześniej. Wielu z nich ma wyliczone dokładne kwoty na przejazd, nocleg i jedzenie. Nie ma tu mowy o zakupie żadnych pamiątek. A niestety podwyżki czynszu, energii, czy wody, mocno uderzyło w oszczędności właścicieli. Dlatego też twórcy zdecydowali się stworzyć tak zwane koszulki cegiełki, które zostały zaprojektowane przez nich, jednak zrezygnowali z honorarium na rzecz butiku.

  • w

    Trójmiasto w produkcji HBO Max (dziennikbaltycki.pl)

    Znane ze swojego piękna i uroku Trójmiasto po raz kolejny znalazło się w obiektywie kamer. Obecnie docenili go nie tylko Polscy producenci, ale również ci zza oceanu. Polska produkcja #BringBackAlice została nakręcona w pięknym i wiosennie słonecznym Trójmieście. Gdzie dokładnie kręcone były ujęcia? Kiedy będzie można obejrzeć efekt końcowy na platformie HBO Max?

    Polski serial #BrnigBackAlice to doceniony przez światowych producentów dzieło, które jest określane jako kryminał/thriller dla nastolatków. Jego fabuła wiąże się bowiem z życiem i stylem bycia tych młodych osób. Główną bohaterką ma być znana tytułowa Alice, która w tym uniwersum jest znaną influencerką. Jej zaginięcie  wprawia nastolatków w osłupienie. Mimo długich i usilnych poszukiwań nie udaje się jej znaleźć. Aż po pewnym czasie Alicja pojawia się sama w niewyjaśnionych okolicznościach. Niestety praktycznie niczego nie pamięta. Część przejętych ludzi wciąż próbuje wyjaśnić, co się stało, gdy druga część zwyczajnie nie wierzy młodocianej gwiazdce.

    Które części Gdańska będzie można zobaczyć na ekranie?

    Do młodzieżowego kryminału wybrano kilka miejsc w Trójmieście. Będzie to między innymi gmach Politechniki, czy stocznia gdańska. Jako że jest to dzieło skierowane do młodzieży, nie mogło zabraknąć imprez na plaży. Pierwszy sezon był kręcony latem, a jego premiera nie ma jeszcze dokładnie ustalonej daty. Mówi się o tym, że ma mieć ona miejsce wiosną tego roku. Choć serial zapowiada się bardzo intrygująco, to wiele osób czeka z niecierpliwością na pierwsze oceny.

  • w

    Zamordował i zbezcześcił zwłoki. Usłyszy wyrok (dziennikbaltycki.pl)

    Do zdarzenia miało dojść w północnej części warmińsko-mazurskiego. Córka 64-latka zauważyła jego zniknięcie, o czym niezwłocznie powiadomiła policję. Niestety po szybkich poszukiwaniach odnaleziono zbezczeszczone zwłoki mężczyzny, które były nieudolnie ukryte. Po szybkim śledztwie ujęto podejrzanego o całą tę sytuację. 

    Okres poświąteczny dla tej rodziny nie był łaskawy. Najpierw córka z przerażeniem odkryła, że nie może znaleźć swojego ojca. Powiadomiła o tym policję. Ustalono, że dzień przed zniknięciem mężczyzna pił alkohol z 55-latkiem. Ujęto go jako podejrzanego. Po krótkich oględzinach miejsca i poszukiwaniach 64-latka odnaleziono jego zbezczeszczone zwłoki. Jak szybko ustalono, mężczyzna zmarł od uderzenia siekierą w głowę i rękę. Następnie 55-letni sprawca próbował ukryć ciało. Niewykluczone, że obaj mężczyźni podczas zdarzenia byli pod wpływem alkoholu.

    Pili razem, cało wyszedł z tego jeden z nich

    Alkohol wzbudził agresję w 55-letnim sprawcy, którzy pchnięty furią w trakcie konfliktu, sięgnął po siekierę. Następnie zadał śmiertelny ciosy w głowę i rękę. Wystraszony całą sytuacją próbował schować zwłoki. Obecnie zatrzymany jest w areszcie śledczym na okres 3 miesięcy. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności. Jest to jeden z tych przykładów sytuacji, gdy wysokie spożycie alkoholu może pchnąć do sytuacji nieodwracalnych, które w skutku doprowadzają do tragedii. Choć nie jest to równoznaczne z tym, że każda osoba spożywająca alkohol musi doprowadzić do czynu karalnego, to jednak jest to przestroga, dla tych, którzy po spożyciu bywają agresywni. Wówczas nawet najbardziej prozaiczna kłótnia może skończyć się tragicznie.

  • w

    Armia wzywa 19-latków, a także kobiety (kurierlubelski.pl)

    Od 17 kwietnia będzie miała miejsce obowiązkowa komisja wojskowa. Zostaną na nią powołani nie tylko mężczyźni, ale również kobiety. Łącznie przewiduje się, że wezwanie na komisję otrzyma około 10 tysięcy mężczyzn, którzy urodzili się w roku 2004. Dodatkowo mają wezwać około 2 tysiące mężczyzn ze starszych roczników oraz 495 kobiet. 

    Komisja wojskowa po raz pierwszy ma działać na podstawie ustawy o obronie ojczyzny. Jednym z głównych zmian, które wprowadza ustawa, jest obecność psychologa przy kwalifikacji. Duży wymiar symboliczny ma tak liczna kwalifikacja, w momencie wojny za naszą sąsiednią granicą. Podczas takiej kwalifikacji wojskowej oceniano wcześniej zdolności fizyczne oraz stan zdrowia. Obecnie ma mieć znaczenie również stan zdrowia psychicznego, jak i psychiczne predyspozycje do przebywania w wojsku. Zadziwiającym również wielu jest fakt powołania niektórych kobiet do komisji wojskowej.

    Czy masowa kwalifikacja żołnierzy skończy się wojskiem?

    Szef Ośrodka Zamiejscowego w Lublinie Centralnego Wojskowego Centrum Rekrutacji oraz wojewoda lubelski uspokajają, że kwalifikacja jest jeszcze daleko od mobilizacji. Choć podejście do komisji jest obowiązkowe, to jest jeszcze dalekie od obowiązkowego poboru do wojska. W trakcie kwalifikacji sprawdzą i nadadzą odpowiedni numer, który miałby później posłużyć do poboru w razie potrzeby. W obliczu konfliktu zbrojnego zawsze na początku powoływane są osoby z najwyższą nadaną zdolnością wojskową. Warto przypomnieć, że najwyższą, jest kategoria A.

  • w

    Szczątki ludzkie znalezione w trakcie budowy (zielonagora.naszemiasto.pl)

    W Zielonej Górze wciąż przebiega rewitalizacja parku Tysiąclecia. W trakcie prac natrafiono na ludzkie szczątki. Jak się okazuje to już nie pierwszy taki przypadek. Wcześniej natrafiono na nietknięte grobowce. Skąd ludzkie szczątki w parku Tysiąclecia? Co stanie się z odnalezionymi szczątkami?

    Władze Zielonej Góry zaplanowały rewitalizację parku Tysiąclecia. Prace wykonuje firma PRO-INFRA, która wykonywała takie zadania już wcześniej, chociażby w Legnicy, czy Głogowie. Koszt rewitalizacji, jakie poniesie miasto to szacowane 15 mln złotych. Rewitalizacja ta jest jednak potrzebna, jak twierdzą pomysłodawcy projektu. Dlatego tak ważne jest, by wykonać go dokładnie, zwłaszcza że liczono się z napotykaniem na problemy. Zakładano tak, gdyż w tym miejscu wcześniej znajdował się Cmentarz Zielonego Krzyża. Groby przeniesiono jednak przed laty na inne cmentarze, a miejsce przerobiono na park. Jak jednak można było to przewidzieć, ekshumacja ciał nie była kompletna.

    Co dzieje się z odkrytymi szczątkami?

    Osoby wykonujące rewitalizacje parku,  natrafiają na najróżniejsze szczątki. Czasem są to tylko kości, innym razem jest to biżuteria, czy fragmenty ubrań. Wcześniej odkryto na dwa nienaruszone groby. Zdecydowano się na pozostawienie ich na miejscu i oznaczenie jedynie na mapie. W przypadku najnowszego odkrycia szczątki zostały naruszone, a w miejscu tym musi przebiegać przewód. Dlatego zdecydowano się oddać szczątki w ręce archeologów, którzy mają zdecydować co dalej z nimi zrobić.

  • w

    Obchody Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej (gs24.pl)

    Jak co roku, tak i w tym zorganizowano przez Stowarzyszenie Katyń, obchody Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej, na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie pod Pomnikiem Katyńskim. Wspominanie ofiar wojennych miało znaczący wymiar w obliczu wojny za granicą u naszego sąsiada. Liczne grono obecnych uczciła pamięć o tych, którzy tak skrzętnie z historii chcieli usunąć oprawcy.  

    O zbiorowej mogile polskich oficerów i mundurowych, dowiedziano się wiele lat później po całym zdarzeniu. Rodziny i najbliżsi zamordowanych, przez wiele lat nie tylko nie wiedzieli, gdzie podziali się ich bliscy, ale nie mogli nawet pożegnać się z nimi nad ich własnymi grobami. Długa lista zamordowanych została wręczona Polakom 50 lat po dokonaniu mordu. Wiele członków rodzin ofiar zdążyło odejść z tego świata w niewiedzy i obawie, co stało się z ich najbliższymi. Obecnie w Polsce działa prężnie Stowarzyszenie Katyń, które to składa się ze 189 członków. Wiele z nich pochodzi z rodzin, których to członek spoczywał w zbiorowej mogile.

    Razem pod Pomnikiem Katyńskim

    W obchodach uczczenia pamięci ofiar wzięło udział ponad sto osób. W tym znajdowali się członkowie Stowarzyszenia Katyń, czy klasy mundurowe. Wspominana była nie tylko cała zbrodnia, ale również mówiono pojedynczo o ich ofiarach. Wspominano z imienia i nazwiska, tych co niewinnie padli ofiarą okrutnego oprawcy. Mówiono również o osobach, które chciały rzeź wyryć w pamięci Polaków, to jest na przykład Maria Odyniec. Ta nauczycielka z wykształcenia została skazana na łącznie 5 lat pozbawienia wolności za uczenia swoich podopiecznych o zbrodni katyńskiej.

  • w

    Uczcij okrągłe urodziny miasta! (gloswielkopolski.pl)

    W tym roku miasto obchodzi jubileusz 770 lat od momentu nadania mu praw miejskich. To piękna i okrągła data, która już na zawsze odznaczy się złotymi zgłoskami w historii miasta. Choć obecnie to miasto, to metropolia z ogromem mieszkańców i rozwiniętymi rozwiązaniami infrastrukturalnymi, to zaczynało jako niewielkie 21 hektarowe miasteczko. 

    Obecnie w Poznaniu można z łatwością odnaleźć nie tylko rodowitych mieszkańców, ale również całą rzeszę przyjezdnych osób. Poznań jest stolicą Wielkopolski, dzięki czemu przyjeżdżają do niej mieszkańcy okolicznych wsi i miast, do pracy lub na studia. Dzięki temu miasto wciąż jest przepełnione młodymi ludźmi i ich energią. Obecnie stolica Wielkopolski ma dużo do zaoferowania wszystkim mieszkańcom i turystom. Od pięknych wartych zwiedzenia zakątków, do rozbudowanego życia nocnego na poznańskiej starówce. A jeśli już o niej mowa, to choć jest obecnie w trakcie dużego remontu, to po jego skończeniu, będzie kolejnym wyjątkowym miejscem, w którym spędza się czas z dużą przyjemnością.

    Jak uczcić urodziny miasta?

    Władze miasta wpadły na niecodzienny pomysł uczczenia miasta, w formie kolorowego przemarszu. Zaproszeni na niego są zarówno aktorzy, piosenkarze, artyści, jak i wszyscy mieszkańcy miasta. Przemarsz będzie miał miejsce 23 kwietnia o godzinie 14. Korowód ruszy spod Bramy Poznania, aż na Plac Kolegiacki. Wesoły i kolorowy korowód wszystkich chętnych, ma upamiętnić 770 lat trwania miasta. Jeśli chcesz w ten sposób dołączyć do biesiadujących mieszkańców, to ubierz się barwnie i weź ze sobą dobry nastrój i w drogę!

  • w

    Kolejny zatruty zbiornik wodny? (gazetawroclawska.pl)

    Zbiornik wodny Czernica pod Wrocławiem w stanie krytycznym. Wyłowiono z niego około 100 kg śniętych ryb. Wojewoda zebrał sztab kryzysowy, na którym zdecydowano się podjąć natychmiastowe kroki w celu zapobiegnięcia dalszym szkodom. Co wywołało śnięcie ryb? Czy znów Odra będzie toksyczna? Jakie kroki przedsięwzięto w celu zapobiegnięcia kolejnej katastrofy ekosystemu?

    13.04 w godzinach porannych do odpowiednich służb dotarła wiadomość, że  w zbiorniku Czernica pod Wrocławiem znajduje się duża ilość śniętych ryb. Po złowieniu takowych okazało się, że mowa tu o ok. 100 kilogramach śniętych ryb. Wojewoda natychmiast zwołał sztab kryzysowy, w którym udział wzięli między innymi funkcjonariusze policji, straży pożarnej, Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, Państwowa Straż Rybacka, Wojewódzki Lekarz Weterynarii, RZGW Wody Polskie, czy Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Wszyscy debatowali wspólnie, jak rozwiązać ów problem oraz co mogło go spowodować.

    Jakie podjęto kroki?

    Przede wszystkim wykonano dokładne oględziny miejsca, gdzie nie stwierdzono, ani odchyleń w kolorze wody, ani też w jej zapachu. Fizycznie nic nie wskazywało na zatrucie wód. W związku z tym pobrano próbki wody z trzech różnych miejsc. Badania pod kątem jakości wody, ma się odbyć wokół różnych parametrów. Zdecydowano się również na sekcję śniętych ryb. W ten sposób chcą ustalić, jaka była bezpośrednia przyczyna ich śmierci. Sytuacja jest stale monitorowana, a kolejne władze podejmują wszelkie kroki, żeby nie doszło do powiększenia się skali katastrofy ekologicznej.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.