Więcej wpisów

  • w

    Zanieczyszczone jeziorko Słoneczne w Szczecinie otrzymało od mieszkańców nową nazwę – „Błociorko Słoneczne” (gs24.pl)

    Jezioro Słoneczne, które mieści się przy ulicy Derdowskiego w szczecińskiej dzielnicy Gumieniec, uzyskało od mieszkańców nową nazwę „Błociorko Słoneczne”. Powodem jest fakt, że ostatnio zauważono na powierzchni zbiornika rdzawy nalot i martwe ryby. Widok ten wywołał niepokój wśród mieszkańców. Jezioro Słoneczne to popularne miejsce spacerowe, które dzisiaj jest obiektem narzekań ze względu na nieprzyjemny zapach i wygląd wody.

    Woda w jeziorku przyjęła rdzawą barwę, a na powierzchni można dostrzec śnięte ryby, co jest powodem toksycznych zanieczyszczeń. Mieszkańcy zwrócili się o pomoc do Wód Polskich, które podjęły natychmiastowe działania, zamykając przepływ znajdujący się przy ul. Europejskiej.

    Pracownicy Zarządu Zlewni i Nadzoru Wodnego oraz Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska przybyli na miejsce zdarzenia, aby zbadać i zgromadzić próbki wody. Istnieje podejrzenie, że zanieczyszczenie jest wynikiem spływu toksycznych substancji z obszaru, gdzie miała miejsce akcja gaśnicza pożaru hali przemysłowej na ul. Spółdzielców w Mierzynie.

    Ze względu na zanieczyszczenie wód Wierzbaka, Bukowej i jeziora Słonecznego nieznaną substancją, Dyrekcja Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie apeluje o zachowanie ostrożności i unikanie kontaktu z tymi wodami.

  • w

    Jana Shostak nie pojawiła się na prezentacji listy kandydatów w Poznaniu. Aktywistkę zastąpiono manekinem (www.salon24.pl)

    Jana Shostak, polsko-białoruska aktywistka, wystartuje w wyborach do Sejmu z poznańskiej listy, na której zajęła 11. pozycję. Początkowo miała kandydować z 13. miejsca na liście Koalicji Obywatelskiej w okręgu nr 24 (woj. podlaskie). Jednakże opcja ta została jej odebrana po tym, jak Shostak ukazała swoje kontrowersyjne stanowisko w sprawie aborcji. Zamiast tego, aktywistka wystartuje z 11. miejsca na liście Lewicy w Poznaniu.

    Jana Shostak nie mogła pojawić się na prezentacji listy kandydatów w Poznaniu, ponieważ uczestniczyła w Kongresie Kobiet. Z tego względu zastąpiono ją manekinem ubranym w czerwono-białą sukienkę, która jest znakiem rozpoznawczym aktywistki.

    Podczas prezentacji listy Lewicy w Poznaniu udział wzięli współprzewodniczący Nowej Lewicy Robert Biedroń oraz posłanka Joanna Scheuring-Wielgus. Lista Lewicy w Poznaniu będzie obejmować równą reprezentację kobiet i mężczyzn, wśród których znajdują się osoby, młode, doświadczone, oraz pełne zaangażowania. Warto zaznaczyć, że najmłodsza kandydatka na poznańskiej liście to 21-letnia Emilia Majeryk, która zajmuje miejsce 8.

    W poprzednich wyborach parlamentarnych Lewica zdobyła 2 z 10 mandatów poselskich w okręgu obejmującym Poznań i powiat poznański. W tych wyborach liderką listy Lewicy w Poznaniu będzie Katarzyna Ueberhan, a z drugiego miejsca wystartuje Katarzyna Kretkowska. Lista zawiera również znane nazwiska, takie jak Dawid Majewski i Dawid Murawa. Robert Biedroń podkreślił, że lista Lewicy w Poznaniu będzie zrównoważona pod względem płci i doświadczenia.

  • w

    Prace w kłodzkim parku św. Wojciecha odsłoniły ponad 600 grobów żołnierzy niemieckich (gazetawroclawska.pl)

    Park św. Wojciecha w Kłodzku istnieje już od kilku dziesięcioleci. Jednak dopiero ostatnio okazało się, że ziemia na terenie parku skrywa w sobie tajemnice z czasów II wojny światowej. W ostatnich miesiącach Pomorskie Laboratorium Badań Historycznych i Archeologicznych z Poznania przeprowadziło kompleksowe ekshumacje w Kłodzku. A teraz przedstawiło wyniki swoich prac.

    Ekshumacje były prowadzone w parku św. Wojciecha w Kłodzku, przy skrzyżowaniu ulic Drzymały, Noworudzkiej i Dusznickiej. Prace trwały od marca 2023 roku. Okazuje się, że park został wybudowany na terenie dawnej nekropolii garnizonowej, która istniała już w XIX wieku. Aczkolwiek odkryte szczątki pochodzą z okresu końca II wojny światowej.

    W 1945 roku Kłodzko, podobnie jak Wrocław, uznawane było za twierdzę — Festung Glatz. Niemniej jednak losy tych dwóch twierdz znacznie się od siebie różnią. Wojska niemieckie zacięcie broniły Wrocławia, który niszczony był przez Armię Czerwoną, podczas gdy w Kłodzku udało się uniknąć większych działań wojennych. Front przesunął się bardziej na północ, z racji czego Kłodzko służyło jako szpitalne zaplecze dla rannych żołnierzy niemieckich.

    Warto wspomnieć, że od jesieni 1944 roku zauważono znaczący wzrost liczby pochówków, a najwięcej zgonów odnotowano w lutym i marcu 1945 r. Co ciekawe, zgon ostatniego żołnierza Wehrmachtu, który później został pochowany w Kłodzku, miał miejsce 5 lutego 1946 r.

  • w

    Synoptycy twierdzą, że Polskę może nawiedzić „zima stulecia” (i.pl)

    Przez ostatnie lata zima w Polsce z reguły nie była bardzo surowa, a temperatury rzadko spadały do ekstremalnie niskich poziomów. Jednak według najnowszych doniesień istnieje prawdopodobieństwo, że nadchodząca zima może być jednym z najzimniejszych okresów w kraju na przestrzeni ostatnich stu lat.

    Według informacji przekazanych przez Wirtualną Polskę, które opierają się na badaniach synoptyków z Narodowej Służby Oceanicznej i Atmosferycznej (NOAA), nadchodzi potężne zjawisko znane jako El Nino. El Nino charakteryzuje się ekstremalnie wysoką temperaturą powierzchni wody na Oceanie Spokojnym, który jest największym zbiornikiem wodnym na świecie. Eksperci, którzy obawiają się skutków El Nino, martwią się, że wpływ tego zjawiska może być odczuwalny w Polsce podczas nadejścia okresu zimowego.
    Obfite opady śniegu, spadki temperatury i silne mrozy

    El Nino wykazuje potencjał do wywierania znaczącego wpływu na zimę w Europie na przełomie 2023/2024. Jak podaje NOAA, na zachodzie i północy Europy zima prawdopodobnie nie będzie aż tak ekstremalna. Aczkolwiek na południu Europy oraz w jej centralnej części, w tym w Polsce, przewiduje się obfite opady śniegu i spadki temperatury.

    Czym grożą takie warunki pogodowe i jakie prognozy przedstawia Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej?

    Według synoptyków z IMGW w grudniu 2023 roku rzeczywiście można spodziewać się większej ilości opadów, które przewyższą normę wieloletnią. Jednakże temperatury utrzymają się w granicach normy z ostatnich lat. Warto zaznaczyć, że eksperci nie wykluczają też wystąpienia okresowych, silnych mrozów, które mogą być spowodowane napływem zimnego powietrza z północy.

  • w

    Polska na drugim miejscu w rankingu rozwoju gospodarczego na świecie w latach 1990-2020 (i.pl)

    Polska osiągnęła imponujący rozwój gospodarczy w okresie 1990-2020, wypracowując sobie miejsce w światowej czołówce. Faktem jest, że tylko jeden kraj na świecie mógł się poszczycić szybszym tempem wzrostu gospodarczego w tym okresie.

    Rozwój gospodarczy Polski od zimnej wojny do pandemii COVID-19 miał wpływ na przesunięcie równowagi sił w Unii Europejskiej. Z tego względu Polska zanotowała drugi, po Chinach, największy procentowy wzrost PKB wśród największych gospodarek światowych.

    Profesor Michael Tanchum, który jest ekspertem w sprawach międzynarodowych i polityce ekonomicznej, stworzył na ten temat grafikę i zamieścił ją w Internecie.

    Dane Międzynarodowego Funduszu Walutowego pokazują, że Chiny osiągnęły największy wzrost gospodarczy w latach 1990-2020, z imponującym wzrostem PKB wynoszącym prawie 3600 procent. Natomiast Polska, według danych MFW, zajmuje drugie miejsce w zestawieniu, reprezentując wzrost wynoszący 857 procent.

    W następnej kolejności plasują się cztery kraje azjatyckie: Indie (703 procent), Indonezja (665 procent), Arabia Saudyjska (496 procent) oraz Korea Południowa (465 procent). Kolejne miejsca zajmują Australia (312 procent), Tajwan (300 procent) i Meksyk (271 procent). Pierwszą dziesiątkę zamykają Stany Zjednoczone, które uzyskały wzrost w wysokości 251 procent.

    Europę reprezentuje m.in. Szwajcaria, której udało się zdobyć 13. pozycję, ze swoim wzrostem PKB wynoszącym 190 procent. Z kolei na końcu zestawienia znajdują się Włochy, osiągając wzrost na poziomie 61 procent. Kraj ten uplasował się tuż za Japonią (62 procent).

  • w

    PiS prezentuje program „Lokalna Półka”: Większa dostępność lokalnych produktów w marketach (i.pl)

    Program „Lokalna półka” to kolejna propozycja Prawa i Sprawiedliwości, którą partia przygotowała dla obywateli kraju. „Lokalna spółka” zakłada, że markety w Polsce będą zobowiązane do zawarcia w swojej ofercie spożywczej co najmniej 65 proc. żywności od lokalnych producentów. Produkty te będą obejmować główne grupy spożywcze, takie jak owoce, warzywa, pieczywo, nabiał i mięso. Celem programu jest wzmocnienie pozycji lokalnych dostawców żywności oraz ułatwienie konsumentom dostępu do produktów pochodzących od mniejszych, lokalnych producentów.

    Program „Lokalna półka” ma na celu poprawę jakości żywności w Polsce poprzez współpracę sieci handlowych z lokalnymi producentami. W słowach byłego ministra rolnictwa, Krzysztofa Ardanowskiego, priorytetem jest jakość i zdrowie klientów, a także eliminacja zarówno niskiej jakości produktów, jak i dążenia do zysków za wszelką cenę.

    Według Ardanowskiego rolnicy, którzy będą korzystać z tego rozwiązania, zyskają prostszy dostęp do lokalnych rynków, eliminując pośredników i obniżając koszty transportu. Co więcej, zyskają na tym również konsumenci, którzy będą mieć dostęp do świeżych produktów, a ich pieniądze zostaną w lokalnej społeczności. W planach jest także oznaczanie pochodzenia produktów na paragonach.

    Prawo i Sprawiedliwość zaprezentowało swoją serię propozycji programowych, rozpoczynając od rewitalizacji osiedli z wielkiej płyty oraz poprawy jakości posiłków w szpitalach. Zgodnie z zapowiedzią Jarosława Kaczyńskiego pełen program partii zostanie ogłoszony na konwencji w Końskich, zaplanowanej na najbliższą sobotę.

    Podczas wyborów parlamentarnych, które odbędą się 15 października, Polacy będą wybierać 460 posłów i 100 senatorów na czteroletnią kadencję. Ponadto, tego samego dnia przeprowadzone zostanie też referendum ogólnopolskie.

  • w

    Czterej podejrzani zatrzymani na Dolnym Śląsku. Oprawcy zamknęli ofiarę w bagażniku, wywieźli do lasu, pobili ją i spalili ubrania (gazetawroclawska.pl)

    Dolnośląscy funkcjonariusze zatrzymali czterech przestępców z powiatu lwóweckiego. Mężczyźni dopuścili się brutalnego ataku na dwóch mieszkańcach tego samego powiatu. Poszkodowani zostali potraktowani z wyjątkowym okrucieństwem, w związku z czym ich oprawcom grozi teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności.

    Drugi atak miał miejsce pod koniec lipca br. W tym czasie 33-latek i trzech 19-latków zaatakowali mężczyznę, który znany był jednemu z oprawców. Mężczyzna został porwany i uwięziony w bagażniku samochodu. Następnie podejrzani pojechali do lasu, gdzie dotkliwie pobili swoją ofiarę i zmusili do zdjęcia ubrań, które potem postanowili spalić. Na koniec rozkazali mężczyźnie, aby zaczął biec w wyznaczonym przez nich kierunku.

    Pod koniec sierpnia incydent ten został zgłoszony policjantom z Komendy Powiatowej w Lwówku Śląskim. Z kolei sprawne działania funkcjonariuszy pozwoliły na szybkie ujęcie wszystkich sprawców tego ohydnego czynu.

    W trakcie zatrzymania okazało się, że podejrzanymi są 33-latek i trzech 19-latków. Wszyscy są mieszkańcami powiatu lwóweckiego. Przeprowadzone dochodzenie wykazało, że agresorzy dopuścili się już podobnego przestępstwa wobec innej osoby, której zabrali telefon komórkowy.

    Śledczy zebrali wystarczającą ilość materiału dowodowego, dzięki czemu wszyscy podejrzani usłyszeli zarzuty w swojej sprawie. Na wniosek prokuratora sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 33-latka i jednego z 19-latków. Natomiast wobec pozostałych dwóch 19-latków zastosowano nieizolacyjne środki zapobiegawcze. Jeżeli sędzia zdecyduje się na wymierzenie pełnego wyroku, mężczyźni mogą spędzić nawet 5 lat za kratkami.

  • w

    Seria awarii na nowej linii tramwajowej do Górki Narodowej. Pasażerowie musieli korzystać z autobusów zastępczych (gazetakrakowska.pl)

    Miasto wprowadziło nową trasę tramwajową do Górki Narodowej, obiecując rewolucję w komunikacji na północy Krakowa. Jednak w dniu otwarcia linii wybuchł chaos spowodowany serią awarii, które zmusiły pasażerów do korzystania z autobusów zastępczych. Po ustabilizowaniu sytuacji okazało się, że część niskopodłogowych tramwajów zniknęła z trasy i została przeniesiona na linię nr 52.

    W dniu 4 września mieszkańcy północnych osiedli mieli możliwość korzystania z nowej trasy tramwajowej do Górki Narodowej. Pierwszy dzień kursowania tramwajów niestety zakończył się serią awarii, które spowodowały konieczność podróżowania autobusami zastępczymi.

    Część Krakowiaków z linii 18 przeniesiono na linię nr 52

    Zarząd Transportu Publicznego tłumaczył, że przy otwarciu tak dużej inwestycji usterki są zrozumiałe. Aczkolwiek dodał, że dwa dni wcześniej nie wystąpiły żadne awarie. Dodatkowo, część Krakowiaków z linii 18 została przeniesiona na linię nr 52. Jest to popularniejsza linia, która wymaga dłuższych składów.

    Budowa linii Krakowskiego Szybkiego Tramwaju (etap III) rozpoczęła się w lipcu 2020 roku i obejmowała m.in. prace nad infrastrukturą podziemną. Wszystkie sieci podziemne zostały zaktualizowane, co zwiększyło bezpieczeństwo i niezawodność całej infrastruktury. Długość trasy to 5,5 kilometra.

    Po pracach nad infrastrukturą podziemną rozpoczęto budowę linii tramwajowej i przebudowę układu drogowego. Torowisko zostało przebudowane i można z niego korzystać na odcinku od ul. Wybickiego do ul. Fieldorfa Nila. Powstała także nowa pętla tramwajowa „Krowodrza Górka”, która umożliwia też rozwój sieci tramwajowej w północno-zachodniej części Krakowa. Jest to istotny krok w rozwoju krakowskiej komunikacji miejskiej.

  • w

    Grzegorz Płaczek liderem Konfederacji w wyborach do Sejmu w okręgu katowickim (dziennikzachodni.pl)

    Przedsiębiorca Grzegorz Płaczek ogłosił otwarcie listy wyborczej Konfederacji do Sejmu w okręgu katowickim. Ugrupowanie dąży do zdobycia przynajmniej jednego mandatu, jednocześnie mając nadzieję na uzyskanie drugiego.

    Płaczek wyraził pewność co do zdobycia jednego mandatu. Jednakże dostrzega potencjał na dwa, podkreślając, że sukces zależy od zachowania dobrego wizerunku, utrzymania dotychczasowego poziomu i wzajemnej współpracy. Aczkolwiek zdaje sobie sprawę, że marzenie o dwóch mandatach wymaga doskonałych wyników wszystkich kandydatów na liście. A to dlatego, że sukces zależy od wspólnego wysiłku.

    Lista Konfederacji do Sejmu składa się z 24 kandydatów

    Lista Konfederacji do Sejmu liczy 24 kandydatów, którzy reprezentują różne partie, a także sześć osób, które nie należą do żadnej. Wśród nich jest także Tomasz Brzezina z Nowej Nadziei oraz przedstawiciele Ruchu Narodowego, którzy skupiają się na wartościach prawicowych i patriotycznych.

    Przedstawiciele Konfederacji Korony Polskiej podkreślają znaczenie suwerenności państwa i niepodległości politycznej, jako fundamentów zdrowego kraju i narodu. Ponadto, ich lider, Wojciech Kazek, przedstawił sześciu kandydatów na katowickiej liście, którzy są reprezentantami Konfederacji Korony Polskiej.

  • w

    Pies-turysta Fredek ponownie na tatrzańskich szlakach. Tym razem widziano go w Dolinie Strążyskiej (zakopane.naszemiasto.pl)

    Fredek to sympatyczny pies, który uwielbia wycieczki po górskich szlakach i dlatego często można go dostrzec, jak wędruje po Tatrach. Ostatnio został zauważony na Polanie Strążyskiej przez Olgę Maj, edukatorkę Tatrzańskiego Parku Narodowego. Nie jest to pierwszy raz, gdy Fredek pojawia się w górach. Kilka dni temu inna edukatorka spotkała go nad Czarnym Stawem Gąsienicowym, gdzie został przywieziony przez innych turystów z Przełęczy Zawrat.

    Okazuje się, że Fredek jest znanym psem turystycznym, który często trafia w ręce leśniczych, edukatorów lub turystów, którzy oddają go potem jego właścicielce.

    Tadeusz Zwijacz, leśniczy z Doliny Strążyskiej, opowiedział o wędrówce Fredka przez Czerwoną Przełęcz pod Sarnią Skałą z Doliny Białego. Wspomniał też o przypadkach z innymi psami, które były sprowadzane z gór przez zaniepokojonych turystów. Warto dorzucić, że niektóre z tych czworonogów potrzebowały czasu na odpoczynek po wyczerpującej wędrówce w trudnym terenie.

    Niestety, obecność błąkających się psów w Tatrach nie jest rzadkością. Czworonogi często karmione są przez turystów, z racji czego podążają za nimi w góry. Z kolei letnicy, którzy przechodzą obok domów znajdujących się przy szlakach, mają tendencję do wabienia i karmienia psów. A to z kolei sprawia, że psy opuszczają swoje pierwotne miejsce zamieszkania i wędrują po górach.

    Faktem jest, że psy nie są zbyt mile widziane na tatrzańskich szlakach. Powodem jest to, że czasami psy, które same wędrują po górach, mogą polować na dzikie zwierzęta, co stanowi zagrożenie dla przyrody. Co więcej, mogą również przenosić pasożyty, które z kolei mogą zaszkodzić dzikiej zwierzynie i ekosystemowi Tatrzańskiego Parku Narodowego.

    Leśnicy donoszą, że obecność psów w Tatrach nie jest korzystna ani dla przyrody, ani dla samych zwierząt. Z tego względu istotne jest, aby odpowiedzialne osoby przeciwdziałały temu problemowi i dbały o zachowanie integralności parku.

  • w

    Policja zatrzymała mężczyznę ze znaczną ilością narkotyków, który dwa tygodnie wcześniej wyszedł z więzienia (dziennikbaltycki.pl)

    W minioną środę funkcjonariusze policji zatrzymali mężczyznę, który dwa tygodnie wcześniej opuścił zakład karny. Podejrzany wpadł w ręce stróżów prawa, gdy czekał w zaroślach, prawdopodobnie czekając na swoich klientów. Ponadto, 29-latek miał ze sobą reklamówkę, w której znajdowały się środki odurzające i psychotropowe.

    Do zdarzenia doszło 30 sierpnia w centrum Gdańska, gdzie 29-letni mężczyzna ukrywał się w krzakach z reklamówką zawierającą nielegalne substancje. Podejrzany przez cały czas obserwowany był przez funkcjonariuszy z wydziału do walki z przestępczością pseudokibiców komendy wojewódzkiej.

    Z zabezpieczonych narkotyków można przygotować prawie 800 porcji

    Jak relacjonuje mł. asp. Anna Banaszewska-Jaszczyk, rzecznik prasowa z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, 29-latek dopuścił się tego czynu zaledwie dwa tygodnie po wyjściu z więzienia, gdzie odsiadywał wyrok, który również związany był z narkotykami. Podczas aresztowania policjanci znaleźli przy nim środki odurzające i psychotropowe, z których można stworzyć prawie 800 porcji na czarnym rynku. Wartość skonfiskowanych substancji oszacowano na około 35 tys. zł.

    Jak dodaje rzecznik prasowa, na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego podejrzany usłyszał zarzuty dotyczące posiadania znacznej ilości nielegalnych substancji. Sąd przychylił się do wniosku prokuratora, osadzając 29-latka w areszcie tymczasowym na okres trzech miesięcy. W ramach powrotu do przestępstwa grozi mu teraz do 15 lat pobytu za kratkami.

  • w

    Koalicja Obywatelska rejestruje listy wyborcze na Pomorzu. Głównym celem jest zdobycie 6 mandatów (dziennikbaltycki.pl)

    Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego oraz lider Platformy Obywatelskiej na Pomorzu, ogłosił, że Koalicja Obywatelska zarejestrowała oficjalnie swoje listy wyborcze w okręgach 25 i 26 oraz okręgach senackich na Pomorzu.

    Zbliżające się wybory parlamentarne skłaniają polityków do intensywnej kampanii wyborczej. Mieczysław Struk podkreśla, że zbieranie podpisów pod rejestracją list wyborczych stanowiło okazję do dyskusji z mieszkańcami Pomorza.

    Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego oraz lider struktur PO na Pomorzu, poinformował, że wszystkie listy wyborcze zostały zarejestrowane pomyślnie. Koalicja Obywatelska złożyła niezbędne dokumenty w okręgach numer 25, 26 i senackich. W każdym okręgu sejmowym zebrano ponad 14 tysięcy podpisów, a w okręgach senackich uzyskano ponad 22 tysiące głosów.

    Koalicja Obywatelska postawiła na znane postacie w okręgach 25 i 26. W Gdańsku liderem listy jest Agnieszka Pomaska, a w okręgu gdyńsko-słupskim Barbara Nowacka. Szczególna uwaga skupiana jest na okręgu nr 26, gdzie KO dąży do zdobycia 6 mandatów, pamiętając o swojej porażce cztery lata temu, kiedy zwyciężyło Prawo i Sprawiedliwość.

    Barbara Nowacka, posłanka KO, wyraziła zadowolenie z rejestracji list do Sejmu i Senatu oraz podkreśliła przyjemność współpracy z doświadczonymi parlamentarzystami i społecznikami. Dodała, że celem w okręgu 26 jest zdobycie 6 mandatów, co – według sondaży – przy odpowiednim wysiłku jest realną wizją.

    Agnieszka Pomaska, posłanka KO z Gdańska, wspomniała, że na ulicach panuje intensywna aktywność kandydatów Koalicji Obywatelskiej. A to z kolei daje nadzieję na pomyślną kampanię i świetny wynik w nadchodzących wyborach.

  • w

    Sierpniowy rekord Portu Lotniczego Lublin. Lotnisko kończy letni sezon z imponującym wynikiem (kurierlubelski.pl)

    Port Lotniczy Lublin zanotował rekordowy wynik podczas wakacji. W sierpniu br. lotnisko obsłużyło ponad 50 tys. pasażerów.

    W sierpniu port lotniczy osiągnął najlepszy wynik w swojej blisko 11-letniej historii, obsługując ponad 51 tys. pasażerów i przeprowadzając ponad 450 operacji lotniczych. Jest to znaczny wzrost w porównaniu z lipcem, gdzie liczby obejmowały ponad 48 tys. podróżujących i 390 operacji. Z kolei w czerwcu, na początku sezonu wakacyjnego, lotnisko obsłużyło ponad 42 tys. podróżnych.

    W czerwcu port wprowadził też nowe kierunki wakacyjne, w tym loty na Rodos, do Monastyru w Tunezji i Antalyi w Turcji. W ofercie nie zabrakło również popularnych destynacji takich jak Split w Chorwacji, Burgas w Bułgarii oraz Bergamo we Włoszech.

    Od czerwca rozpoczną się loty do greckiego Heraklionu na Krecie

    Port Lotniczy Lublin nie spoczywa na laurach i już przygotowuje się do następnego sezonu wakacyjnego, zapowiadając loty do greckiego Heraklionu na Krecie. Prezes Portu Lotniczego Lublin, Andrzej Hawryluk, podkreśla uroki tego miejsca – błękitne wody, odrestaurowane zabytki oraz malownicze uliczki. Dlatego z nowym sezonem ten wakacyjny kierunek dołączy do atrakcyjnej oferty dla mieszkańców regionu.

    Pierwsze loty do Heraklionu zaplanowane są na czerwiec 2024 roku. Warto też dodać, że w poprzednim roku lotnisko w Lublinie zrealizowało ponad 4 tys. operacji lotniczych i obsłużyło ponad 330 tys. pasażerów.

  • w

    PiS ogłasza listę kandydatów do Sejmu. Politycy wyrażają swoją gotowość do osiągnięcia najlepszego wyniku (gazetalubuska.pl)

    Marek Ast poinformował, że Prawo i Sprawiedliwość ogłosiło listę kandydatów do Sejmu, podkreślając jednocześnie swoją determinację i gotowość do osiągnięcia najlepszego wyniku.

    Wszyscy obecni posłowie, włączając Asta, ogłosili już swoje kandydatury. Wśród nich są również Jerzy Materna, Elżbieta Płonka, Jacek Kurzępa, Łukasz Mejza z partii Republikanów, a także Marek Surmacz i Jarosław Porwich. Obok nich są przedstawiciele samorządu, w tym Małgorzata Gośniowska-Koła, radni powiatowi i miejscy, oraz Piotr Barczak, przewodniczący zielonogórskiej rady miasta. Ta różnorodna grupa polityków i samorządowców jest zjednoczona w dążeniu do osiągnięcia najlepszego wyniku wyborczego.

    W okręgu zielonogórskim jednym z kandydatów jest Grzegorz Maćkowiak, młody i aktywny polityk. Jego zaangażowanie w samorząd, prezesura stowarzyszenia Piłsudczków, oraz praca w postaci pełnomocnika sekretarza generalnego Krzysztofa Sobolewskiego wskazują na jego kompetencje. Drugim kandydatem w okręgu nowosolskim jest Tomasz Kłosowski, który był zastępcą komendanta wojewódzkiego i odznacza się aktywnością społeczną oraz doświadczeniem w służbie mundurowej.

    W kontekście braku kandydata w okręgu gorzowskim Mark Ast wyjaśnił, że jest to wynik porozumienia z Bezpartyjnymi Samorządowcami, którzy popierają kandydata niezależnego, Władysława Komarnickiego, który jest przeciwnikiem obecnego przedstawiciela “paktu senackiego”.

    Warto przypomnieć, że cztery lata temu Prawo i Sprawiedliwość wygrało w województwie lubuskim, co daje nadzieję na powtórzenie sukcesu. Sondaże wskazują na wzrost notowań partii, a Gazeta Wyborcza prognozuje samodzielną większość po wyborach, pod warunkiem przekroczenia progu wyborczego przez “trzecią drogę”. Partia Prawo i Sprawiedliwość dąży do zdobycia ponad 230 mandatów, niezależnie od wyników swoich rywali.

    Marek Ast uważa, że osiągnięcie tego wyniku jest realne, zwłaszcza w kontekście polaryzacji wprowadzanej przez Donalda Tuska. Partia stawia na kampanię merytoryczną, podczas gdy Tusk wydaje się skupiać na nienawiści i kłamstwach. Ast podkreśla, że polityka Prawa i Sprawiedliwości ma służyć krajowi i jest gotowa do walki o zwycięstwo.

  • w

    Opóźnienie przebudowy ul. Kolumba w Szczecinie. Zakończenie prac w listopadzie jest już nieaktualne (gs24.pl)

    Na placu budowy inwestycji, która kontrolowana jest przez Spółkę Tramwaje Szczecińskie, nie podano nowego terminu zakończenia prac.

    Kacper Reszczyński, rzecznik prasowy spółki Tramwaje Szczecińskie, informuje, że pierwotny termin oddania inwestycji miał miejsce 6 listopada 2023 roku, ale aktualny termin oddania do użytkowania jest w trakcie procedowania.

    Inwestycja obejmuje kompleksową przebudowę torowiska, jezdni, chodników i sieci trakcyjnej. Wykonawcą prac jest firma ZUE, która uczestniczy w torowej rewolucji w centrum Szczecina. Prace obejmują także ul. Kolumba oraz inne ulice, takie jak aleja Powstańców Wielkopolskich, ulice Chmielewskiego, Dworcową, Smolańską i pętlę Pomorzany.

    Obecnie na ul. Kolumba, od Dworca PKP do nr 68, trwają prace nad nawierzchnią drogową i torową. Roboty sieciowe na tym odcinku są już zakończone, a wykonawca czeka na rozwiązanie projektowe dotyczące kolizji zlokalizowanej w korycie drogowym i torowym. Po jej usunięciu rozpoczną się prace nad konstrukcją drogową i torową od Dworca PKP do ul. Kolumba. Na odcinku od nr 68 w kierunku ul. Dąbrowskiego realizowane są przyłącza kanalizacyjne, a po ich zakończeniu rozpoczną się prace nad drogami i torami.

    Na ul. Chmielewskiego, od Tamy Pomorzańskiej do ul. Chmielewskiego 21, zakończone zostały prace kanalizacyjne, wodociągowe, gazowe oraz teletechniczne. Obecnie wykonawca pracuje nad robotami drogowymi i planuje montaż słupów trakcyjnych oraz sieci elektroenergetycznych od strony gazowni. Pozostałe prace na ul. Chmielewskiego prowadzone są od ul. Klemensiewicza w kierunku ul. Chmielewskiego 21, obejmując przebudowę sieci wodociągowej, kanalizacyjnej i gazowej.

  • w

    Poznańskie Jeżyce zamierzają zwiększyć ilość zieleni na ulicach. Jednak niektórzy mieszkańcy wolą nowe parkingi (gloswielkopolski.pl)

    Rada Osiedla Jeżyce dąży do zwiększenia ilości zieleni na ulicach, koncentrując się obecnie na ul. Prusa, a następnie na ul. Galla Anonima. Opinie mieszkańców w tej kwestii są podzielone.

    Rada ogłosiła przetarg na pielęgnację i rozwijanie zieleni na ul. Prusa, dostrzegając możliwość powiększenia przestrzeni dla drzew oraz obsadzenia róż, bylin i traw ozdobnych po zmianach w organizacji ruchu. Ogłoszono również, że zieleń pojawi się na ul. Zwierzynieckiej, po jej przebudowie. Ponadto, prace na skwerze przy ul. Norwida planują stworzenie placu do street-workout’u, wraz z nową zielenią.

    Przyszłoroczny budżet uwzględnia prawie 290 tys. zł na projekty związane z zielenią, obejmując m.in. teren zielony przy ul. Św. Wawrzyńca, sadzenie drzew na pl. Asnyka i remediację terenu pod plac zabaw przy ul. Mylnej. Co więcej, część środków zostanie przeznaczona też na rekultywację i utrzymanie zieleni ulicznej. Rada planuje także przetarg na zagospodarowanie dużego placu przy ul. Galla Anonima, który stanie się nową oazą zieloną.

    Reakcje mieszkańców są podzielone

    Niektórzy cieszą się z nowej zieleni, ale inni obawiają się, że tereny mogą zamienić się w problematyczne miejsca dla psów lub mogą być częściowo zanieczyszczane przez okoliczną ludność. Dlatego część respondentów wolałaby, aby zamiast zieleni pojawiły się miejsca parkingowe dla mieszkańców, którzy zmagają się z brakiem dostępnych miejsc w okolicy. Ich zdaniem liczba miejsc parkingowych stale maleje w wyniku kolejnych rewitalizacji i zmian organizacji ruchu.

    Skwery, takie jak ten przy ul. Galla Anonima i planowany na przyszły rok w okolicach Sienkiewicza i Gajowej, będą finansowane ze środków Poznańskiego Budżetu Obywatelskiego. Prace się nieco opóźniły, ale nadal są w planach. Skwery zajmą część placu, ale zostawią miejsce na normalną komunikację samochodową, zachowując jezdnię dla ruchu drogowego. Adam Dzionek, zastępca przewodniczącego Zarządu Osiedla Jeżyce, podkreślił, że naprawy nawierzchni dotyczą przyszłej jezdni.

  • w

    Premier Morawiecki wskazuje na różnice między PiS a PO: PiS to wybór, a PO to przymus (i.pl)

    Premier Mateusz Morawiecki podkreślił w poniedziałek, że kluczową różnicę między Prawem i Sprawiedliwością a Platformą Obywatelską stanowi wybór. Dobrymi tego przykładami są obowiązek szkolny dla 6-latków i wiek emerytalny od 67 lat, które premier omówił w kontekście pierwszego punktu programu PiS na kolejne lata.

    W trakcie transmisji live z Tomaszowa Mazowieckiego na Facebooku, premier podsumował swoje ostatnie działania, w tym rozpoczęcie nowego roku szkolnego oraz programy społeczne, takie jak wsparcie w postaci wyprawek i laptopów dla uczniów czwartej klasy. Morawiecki zachęcał uczniów do nauki, rozwijania swoich talentów i pasji, a także doceniał pracę nauczycieli, zapowiadając kolejne podwyżki płac od 2024 roku.

    Morawiecki podkreślił, że rząd PiS stawia na wybór, umożliwiając rodzicom decyzję, czy posłać dzieci do szkoły od 6. czy 7. roku życia. Z kolei Platforma Obywatelska narzucała obowiązek szkolny od 6. roku życia, podobnie jak przymus wieku emerytalnego do 67 lat. Rząd zapewnia obywatelom opcję dłuższej pracy, jeśli sobie tego życzą. Ponadto, umożliwia też wybór emerytury na wcześniejszych zasadach. Dlatego PiS reprezentuje wybór, a PO reprezentuje przymus.

    Premier zaznaczył, że w poniedziałek PiS zaprezentowało pierwszy punkt swojego szeroko zakrojonego programu na nadchodzące lata. Obiecał, że więcej szczegółów ujawni najbliższe spotkanie programowe w Końskich, które odbędzie się w sobotę. Morawiecki zaznaczył również, że fundamentem jego polityki i programu PiS jest jedność Polski.

    Ponadto, premier ogłosił plany programu PiS pt. „Przyjazne Osiedle”, skupiającego się na modernizacji i rewitalizacji osiedli oraz bloków z tzw. wielkiej płyty. Program obejmuje m.in. dobudowę wind w blokach, budowę miejsc postojowych i garaży, termomodernizację budynków, instalacje fotowoltaiczne na dachach bloków, poprawę akustyki mieszkań, dbałość o architekturę zieleni, a także remonty instalacji elektrycznych, gazowych i wodno-kanalizacyjnych.

    Cały program zakłada dziesięcioletni okres realizacji. Natomiast koszty w pierwszym roku funkcjonowania wyniosą co najmniej 5 miliardów złotych.

  • w

    „Resortowe dzieci” ujawniają skandale w biografii Włodzimierza Cimoszewicza (i.pl)

    W najnowszym odcinku „Resortowych dzieci” omówiono biografię Włodzimierza Cimoszewicza, znanego jako TW „Carex”, który był zarejestrowany jako kontakt operacyjny wywiadu PRL. Cimoszewicz miał przekazywać informacje dotyczące środowisk polonijnych w Stanach Zjednoczonych do 1984 roku. Jednak występują też braki w konkretnych materiałach operacyjnych, które mogłyby potwierdzić te informacje.

    Ojciec Włodzimierza Cimoszewicza miał powiązania ze Służbą Bezpieczeństwa, co również wpłynęło na jego życie. Cimoszewicz był zaangażowany w aferę z laboratorium frakcjonowania osocza, która była związana z polityką i przekrętami. Dodatkowo pojawiła się jeszcze afera z Anną Jarucką, obejmująca fałszowanie dokumentów, w wyniku której Jarucka została skazana.

    Warto zaznaczyć, że Donald Tusk próbował załagodzić konflikt z Rosją. Z tego względu napisał list do Władimira Putina w sprawie poparcia Cimoszewicza na stanowisko sekretarza generalnego Rady Europy, opierając się na wcześniejszym poparciu dla współpracy z Rosją po 1991 roku.

    Co więcej, Cimoszewicz został również zaangażowany w sprawę potrącenia 70-letniej rowerzystki przed wyborami do europarlamentu w 2019 roku. Prokuratura zgłosiła zarzuty, aczkolwiek sprawa nadal jest w toku.

    Podsumowując; odcinek „Resortowych dzieci” eksploruje życie i kontrowersje związane z Włodzimierzem Cimoszewiczem, w tym jego przeszłość w służbach bezpieczeństwa, afery polityczne oraz kontakt z Donaldem Tuskiem i Władimirem Putinem.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.