Do poważnych zamieszek doszło w środę wieczorem w centrum Zabrza, gdzie grupa około 50 zamaskowanych osób pojawiła się przed pizzerią, w której przebywali kibice węgierskiego Ferencvarosu. Napastnicy obrzucili budynek różnymi przedmiotami, wybijając szyby. W środku znajdowali się Słowacy i Węgrzy, którzy w obawie przed atakiem zabarykadowali się w lokalu.
Policja otrzymała zgłoszenie około godz. 21:30 w sprawie zajścia w rejonie skrzyżowania ulic Wolności i De Gaulle’a. Część osób przebywających w lokalu próbowała uciekać, a jeden z Węgrów podczas przeskakiwania przez płot doznał złamania nogi. Według jego własnych zeznań uraz był wynikiem wypadku, a nie bezpośredniego starcia z napastnikami.
Do konfrontacji między obiema grupami ostatecznie nie doszło, ponieważ na miejsce szybko przyjechali policjanci. Widząc funkcjonariuszy, kilkudziesięcioosobowa grupa Polaków zaczęła uciekać. Na miejscu policjanci znaleźli porzucone butle po gazie łzawiącym.
Na razie nikt nie został zatrzymany, a policja prowadzi dalsze czynności. Funkcjonariusze przesłuchali dotychczas 10 Węgrów i zabezpieczyli nagrania z monitoringu. Do zajścia doszło przed rewanżowym spotkaniem Górnika Zabrze z Ferencvarosem w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europy.



Klub sportowy powinien pokryć szkole