Więcej wpisów

  • w

    Joanna Przetakiewicz przyleciała helikopterem do Karpacza, żeby porozmawiać o modzie ekologicznej (dorzeczy.pl)

    W Karpaczu odbywa się XXXII Forum Ekonomiczne z hasłem przewodnim “Nowe wartości Starego Kontynentu – Europa u progu zmian”. Tegoroczna edycja, trwająca od 5 do 7 września, przyciągnęła ponad 5 tysięcy gości, w tym prezydentów, premierów, prezesów globalnych firm, ekspertów, naukowców i artystów. W programie zaplanowano aż 470 debat.

    Jednym z zaproszonych uczestników była Joanna Przetakiewicz, znana projektantka i bizneswoman. W mediach społecznościowych podziękowała organizatorom za zaproszenie, jednocześnie prezentując środek transportu, jakim podróżowała do Karpacza – helikopter. Joanna Przetakiewicz pojawiła się w Karpaczu, żeby omawiać swoje zaangażowanie w trendy ekologiczne.

    Helikopter Przetakiewicz wywołał falę krytyki, zwłaszcza ze strony osób, które uważają, że bogaci ludzie lekceważą problem ocieplenia klimatu i opinię publiczną. Jan Śpiewak wyraził oburzenie, sugerując, że tacy ludzie niszczą planetę w imię swojego luksusu, pomimo katastrofalnych zjawisk klimatycznych, takich jak pożary w Kanadzie i powodzie w basenie Morza Śródziemnego.

    Maja Staśko również skrytykowała postawę Joanny Przetakiewicz, wskazując na sprzeczności między lataniem helikopterem a ideami mody ekologicznej. Na co dzień przeciętni mieszkańcy kraju słyszą, że muszą oszczędzać energię i dbać o środowisko, podczas gdy milionerzy korzystają z prywatnych samolotów i helikopterów, aby uczestniczyć w wydarzeniach poświęconych ekologii.

  • w

    Polski dług publiczny przekroczy 2 biliony złotych w 2024 roku. Ekonomiści martwią się tempem wzrostu zadłużenia (www.bankier.pl)

    W nadchodzącym roku dług publiczny przekroczy granicę 2 bilionów złotych, a jego proporcja do PKB wzrośnie do 53 proc., w porównaniu do tegorocznego poziomu poniżej 50 proc. To zjawisko wynika głównie z wysokiej inflacji, która ukrywa dług finansowany przez społeczeństwo w formie ukrytego podatku.

    W przyszłym roku dług przekroczy granicę 2 bilionów złotych, co jest znaczącym wzrostem w stosunku do niedawno zakładanej kwoty 1,5 biliona złotych. Ekonomiści martwią się nie tylko wielkością długu, ale także jego szybkim wzrostem. Rząd zakłada, że dług będzie się zwiększał o ponad 10 tysięcy złotych na sekundę, przez całą dobę, przez cały rok.

    Jednym z wielu zagrożeń jest dynamika przyrostu długu publicznego. W 2021 roku relacja długu do PKB wyniosła 53,6 proc., spadając z poziomu 57 proc. w okresie pandemii. Jednak to głównie inflacja odpowiedzialna jest za ten spadek, a nie ograniczenia wydatków rządu czy dyscyplina finansów publicznych.

    Stosunek długu do PKB w przyszłym roku wyniesie 53 proc. i będzie rosnąć przez całą dekadę. Są to drugie najwyższe koszty obsługi długu w UE. Rząd będzie musiał pozyskać nabywców na obligacje w kwocie ponad 420 mld zł, co może prowadzić do wzrostu stóp procentowych i wahania kursu walutowego.

    Uważa się również, że deficyt nominalny w latach 2023-2024 pozostanie wysoki, sięgając 5 proc. PKB w tym roku. Polska może być objęta procedurą nadmiernego deficytu, ponieważ klauzula korekcyjna wprowadzona w czasie pandemii przestaje obowiązywać.

  • w

    Klient mBanku domaga się odszkodowania za obciążenie jego rachunku zadłużeniem na 2 mln zł (www.money.pl)

    Klient mBanku został przez pomyłkę obciążony długiem w wysokości 2 mln zł, który pojawił się na jego koncie bankowym. Z tego względu klient żąda teraz odszkodowania i rozważa zgłoszenie możliwego przestępstwa popełnionego przez pracownika banku. Jego prawnik twierdzi, że nie jest to zwykła pomyłka.

    Sprawa klienta mBanku, któremu przez pomyłkę na rachunku przypisano zadłużenie komornicze innej osoby na kwotę blisko 2 milionów złotych, nadal jest w toku. A to dlatego, że klient domaga się teraz zadośćuczynienia, pomimo że bank naprawił błąd i przywrócił równowagę na jego rachunku.

    Ponadto, klient rozważa także zgłoszenie pracownika banku za możliwe oszustwo komputerowe i nieuprawnioną zmianę danych informatycznych.

    Adrian Romkowski, adwokat klienta, zaznacza, że istnieje też problem z postępowaniem policji w tej sprawie, ponieważ już dwukrotnie odmówiła przyjęcia zawiadomienia o przestępstwie. Może to stanowić niedopełnienie obowiązków przez policjantów, co również będzie rozważane pod kątem ewentualnych kroków prawnych.

    Bank nie odniósł się publicznie do sprawy, powołując się na tajemnicę bankową. Romkowski twierdzi, że bank ponosi winę za tę sytuację. Zabezpieczenie wierzytelności zostało zastosowane przez urząd skarbowy zgodnie z prawem, ale bank źle przypisał je do rachunku niewłaściwej osoby.

    Prawnicy podkreślają, że jest to wyjątkowo zaskakująca sytuacja, ponieważ egzekucja dotyczy osoby o zupełnie innej tożsamości i numerze PESEL niż Karol Pacześny. Nie jest to zwykła pomyłka.

  • w

    Afera migracyjna i korupcja w MSZ: CBA sprawdza 350 tys. podejrzanych wiz (natemat.pl)

    W wyniku kontroli przeprowadzonej przez posłów Platformy Obywatelskiej w Ministerstwie Spraw Zagranicznych ujawniono skalę afery wizowej, która doprowadziła do dymisji wiceszefa resortu, Piotra Wawrzyka. Według wstępnych ustaleń aż 350 tysięcy wiz dla obywateli 20 państw z Afryki i Bliskiego Wschodu budzi podejrzenia Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA). Jest to tylko część ogólnego problemu, gdzie wydano łącznie 2 miliony zezwoleń w ciągu ostatnich 3 lat.

    Marcin Kierwiński i Jan Grabiec z Koalicji Obywatelskiej sugerują, że ta sprawa może wiązać się z korupcją na najwyższych szczeblach ministerstwa, dotykając wrażliwego obszaru polityki migracyjnej. Informacje wskazują, że za około 4-5 tysięcy dolarów można było ominąć kolejki i uzyskać ułatwienia wizowe. Z kolei mieszkańcy Bangladeszu i Pakistanu musieli płacić jeszcze więcej.

    Piotr Wawrzyk miał być odpowiedzialny za rozporządzenie ułatwiające uzyskanie pozwolenia na pracę tymczasową w Polsce. Jednak po ujawnieniu afery stracił stanowisko, podobnie jak dyrektor departamentu konsularnego, Michał Jakubowski. Donald Tusk skomentował sprawę, sugerując, że ludzie otrzymywali duże sumy pieniędzy za ułatwienia, i zwrócił się z pytaniami do prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego.

    Rzecznik rządu, Piotr Müller, przyznał, że w jednym przypadku minister Wawrzyk popełnił błąd i musiał odejść ze stanowiska. Polityka migracyjna rządu trzymana jest w określonych ramach, a wyjście poza te ramy nie jest akceptowane przez kierownictwo rządu.

  • Popularne

    w

    Skarbówka wypisała sprzedawczyni lodów 3 tys. zł mandatu. Kontrolerom nie spodobał się sposób, w jaki kobieta wydała paragon klientowi (www.polsatnews.pl)

    Sprzedawczyni lodów w centralnej Polsce została ukarana mandatem w wysokości 3 tys. zł za to, że nie wydała klientowi paragonu. Grzywnę nałożył urząd celno-skarbowy. Z nagrania monitoringu wynika, że paragon został wydrukowany i położony na ladzie. Jednak kontrolerzy urzędu zarzucili kobiecie niewłaściwe wydanie paragonu. Pracownice sieci lodziarni zgłosiły tę sytuację do redakcji programu “Interwencja”.

    Sprzedawczyni mówi, że klient zakupił dwie gałki lodów, a ona wydała mu paragon. Położyła go na ladzie i poszła przygotować lody. Następnie pojawiły się dwie osoby, twierdząc, że wystawiają jej mandat i musi go zapłacić. Kontrolerzy pytali też o wiek i narodowość.

    Nagranie z monitoringu jednoznacznie pokazuje, że paragon został wydrukowany, ale kontrolerom nie spodobał się sposób, w jaki kobieta wydała go klientowi. Marlena Godala, menadżerka sieci lodziarni, twierdzi, że pracownica działała zgodnie z przepisami i wydała paragon w prawidłowy sposób.

    Ekspert prawa podatkowego, Łukasz Walasik, potwierdza, że nie ma precyzyjnych przepisów dotyczących sposobu wydawania paragonów. Według niego pokazanie paragonu klientowi jest wystarczające. Klient nie jest zobowiązany do jego odebrania.

    Urząd celno-skarbowy początkowo nie przyjął odwołania, ale po interwencji programu i zainteresowaniu sprawą koszty mandatu zostały zwrócone. Krajowa Administracja Skarbowa wysłała pismo do sądu, w którym prosiła o uchylenie mandatu nałożonego na sprzedawczynię lodów.

  • w

    Anna Fotyga nie potrafi wyjaśnić swojego podpisu na dokumencie reparacyjnym (wiadomosci.wp.pl)

    Anna Fotyga, była minister spraw zagranicznych w rządzie Prawa i Sprawiedliwości, nie potrafiła wyjaśnić swojego podpisu, jaki złożyła pod pismem, w którym zrzeka się polskich roszczeń reparacyjnych wobec Niemiec. Europosłanka sugeruje, że pismo mogło zostać jej podłożone celowo.

    Partia Prawo i Sprawiedliwość opublikowała raport, który szacuje straty Polski wynikłe z niemieckiej agresji podczas II wojny światowej. Uzyskana kwota to ponad 6,2 biliona złotych. Warszawa domaga się tych reparacji od Berlina. Warto jednak zaznaczyć, że w przeszłości Polska zrzekła się tych roszczeń. W 2006 roku Anna Fotyga, jako minister spraw zagranicznych w rządzie PiS, publicznie oświadczyła, że Polska nie ma już prawa wymagać reparacji od Niemiec.

    Fotyga twierdzi, że ktoś podłożył jej dokument do podpisu

    W rozmowie z Justyną Dobrosz-Oracz, dziennikarką „Gazety Wyborczej”, Fotyga zaprzeczyła, że była autorką pisma. Niemniej jednak na dokumencie widniał jej podpis. Ponadto powiedziała, że nie wyklucza też sytuacji, w której ktoś podłożył jej to pismo do podpisu.

    Temat, że Polska powinna otrzymać reparacje od Niemiec, zaczyna się także pojawiać w kampanii wyborczej, gdzie lider partii, Mateusz Morawiecki, podkreśla, że ubiegając się o odszkodowanie od Berlina, Polska broni swojego prawa do istnienia, którego 84 lata temu jej odmówiono.

  • w

    Hybrydowa operacja przeciwko Polsce i kontrowersje wokół filmu Agnieszki Holland (tysol.pl)

    Obecnie działa operacja hybrydowa przeciwko Polsce, która obejmuje Agnieszkę Holland, reżyserkę znaną z aktywności antyrządowej. Holland przygotowuje film, który ma być wydany tuż przed wyborami i wygląda na to, że będzie skierowany przeciwko polskim urzędnikom i żołnierzom.

    Według Petera Bradshawa z brytyjskiej gazety „The Guardian” prezydent Białorusi, Aleksander Łukaszenka, skutecznie uzbroił desperackich imigrantów. Polska Straż Graniczna staje się coraz bardziej wrogo nastawiona. Wybiera rozwiązanie polegające na wypychaniu imigrantów poza ogrodzenia z drutu kolczastego, zamiast zajmować się procesem biurokratycznym. Z kolei strategia Białorusi polegająca na destabilizacji „zielonej granicy” podsyca ksenofobiczną paranoję w Polsce, wspierając plany Łukaszenki i Putina.

    Jednakże artykuł nie wspomina o tym, że imigranci transportowani na Białoruś płacą za swoją podróż, wykorzystywani przez handlarzy ludźmi, którzy współpracują z białoruskimi władzami. Pomija również wielokrotne kłamstwa aktywistów w tej sprawie. Aktywiści, celebryci, politycy i urzędnicy opozycji utrudniają szlak przemytu ludzi, współpracując z rosyjską i białoruską propagandą, działając podobnie jak w filmie Holland.

    Film przedstawia podlaskich rolników kontrowersyjnie, podobnie jak kolaborantów w czasie wojny. Gdy afgańska nauczycielka języka angielskiego prosi polskiego rolnika o wodę, ten pomaga, ale obawia się, że kobieta może donieść na niego władzom, co jest analogiczne do sytuacji podczas okupacji Polski lub Francji.

  • w

    Synoptycy twierdzą, że Polskę może nawiedzić „zima stulecia” (i.pl)

    Przez ostatnie lata zima w Polsce z reguły nie była bardzo surowa, a temperatury rzadko spadały do ekstremalnie niskich poziomów. Jednak według najnowszych doniesień istnieje prawdopodobieństwo, że nadchodząca zima może być jednym z najzimniejszych okresów w kraju na przestrzeni ostatnich stu lat.

    Według informacji przekazanych przez Wirtualną Polskę, które opierają się na badaniach synoptyków z Narodowej Służby Oceanicznej i Atmosferycznej (NOAA), nadchodzi potężne zjawisko znane jako El Nino. El Nino charakteryzuje się ekstremalnie wysoką temperaturą powierzchni wody na Oceanie Spokojnym, który jest największym zbiornikiem wodnym na świecie. Eksperci, którzy obawiają się skutków El Nino, martwią się, że wpływ tego zjawiska może być odczuwalny w Polsce podczas nadejścia okresu zimowego.
    Obfite opady śniegu, spadki temperatury i silne mrozy

    El Nino wykazuje potencjał do wywierania znaczącego wpływu na zimę w Europie na przełomie 2023/2024. Jak podaje NOAA, na zachodzie i północy Europy zima prawdopodobnie nie będzie aż tak ekstremalna. Aczkolwiek na południu Europy oraz w jej centralnej części, w tym w Polsce, przewiduje się obfite opady śniegu i spadki temperatury.

    Czym grożą takie warunki pogodowe i jakie prognozy przedstawia Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej?

    Według synoptyków z IMGW w grudniu 2023 roku rzeczywiście można spodziewać się większej ilości opadów, które przewyższą normę wieloletnią. Jednakże temperatury utrzymają się w granicach normy z ostatnich lat. Warto zaznaczyć, że eksperci nie wykluczają też wystąpienia okresowych, silnych mrozów, które mogą być spowodowane napływem zimnego powietrza z północy.

  • w

    Polska na drugim miejscu w rankingu rozwoju gospodarczego na świecie w latach 1990-2020 (i.pl)

    Polska osiągnęła imponujący rozwój gospodarczy w okresie 1990-2020, wypracowując sobie miejsce w światowej czołówce. Faktem jest, że tylko jeden kraj na świecie mógł się poszczycić szybszym tempem wzrostu gospodarczego w tym okresie.

    Rozwój gospodarczy Polski od zimnej wojny do pandemii COVID-19 miał wpływ na przesunięcie równowagi sił w Unii Europejskiej. Z tego względu Polska zanotowała drugi, po Chinach, największy procentowy wzrost PKB wśród największych gospodarek światowych.

    Profesor Michael Tanchum, który jest ekspertem w sprawach międzynarodowych i polityce ekonomicznej, stworzył na ten temat grafikę i zamieścił ją w Internecie.

    Dane Międzynarodowego Funduszu Walutowego pokazują, że Chiny osiągnęły największy wzrost gospodarczy w latach 1990-2020, z imponującym wzrostem PKB wynoszącym prawie 3600 procent. Natomiast Polska, według danych MFW, zajmuje drugie miejsce w zestawieniu, reprezentując wzrost wynoszący 857 procent.

    W następnej kolejności plasują się cztery kraje azjatyckie: Indie (703 procent), Indonezja (665 procent), Arabia Saudyjska (496 procent) oraz Korea Południowa (465 procent). Kolejne miejsca zajmują Australia (312 procent), Tajwan (300 procent) i Meksyk (271 procent). Pierwszą dziesiątkę zamykają Stany Zjednoczone, które uzyskały wzrost w wysokości 251 procent.

    Europę reprezentuje m.in. Szwajcaria, której udało się zdobyć 13. pozycję, ze swoim wzrostem PKB wynoszącym 190 procent. Z kolei na końcu zestawienia znajdują się Włochy, osiągając wzrost na poziomie 61 procent. Kraj ten uplasował się tuż za Japonią (62 procent).

  • w

    PiS prezentuje program „Lokalna Półka”: Większa dostępność lokalnych produktów w marketach (i.pl)

    Program „Lokalna półka” to kolejna propozycja Prawa i Sprawiedliwości, którą partia przygotowała dla obywateli kraju. „Lokalna spółka” zakłada, że markety w Polsce będą zobowiązane do zawarcia w swojej ofercie spożywczej co najmniej 65 proc. żywności od lokalnych producentów. Produkty te będą obejmować główne grupy spożywcze, takie jak owoce, warzywa, pieczywo, nabiał i mięso. Celem programu jest wzmocnienie pozycji lokalnych dostawców żywności oraz ułatwienie konsumentom dostępu do produktów pochodzących od mniejszych, lokalnych producentów.

    Program „Lokalna półka” ma na celu poprawę jakości żywności w Polsce poprzez współpracę sieci handlowych z lokalnymi producentami. W słowach byłego ministra rolnictwa, Krzysztofa Ardanowskiego, priorytetem jest jakość i zdrowie klientów, a także eliminacja zarówno niskiej jakości produktów, jak i dążenia do zysków za wszelką cenę.

    Według Ardanowskiego rolnicy, którzy będą korzystać z tego rozwiązania, zyskają prostszy dostęp do lokalnych rynków, eliminując pośredników i obniżając koszty transportu. Co więcej, zyskają na tym również konsumenci, którzy będą mieć dostęp do świeżych produktów, a ich pieniądze zostaną w lokalnej społeczności. W planach jest także oznaczanie pochodzenia produktów na paragonach.

    Prawo i Sprawiedliwość zaprezentowało swoją serię propozycji programowych, rozpoczynając od rewitalizacji osiedli z wielkiej płyty oraz poprawy jakości posiłków w szpitalach. Zgodnie z zapowiedzią Jarosława Kaczyńskiego pełen program partii zostanie ogłoszony na konwencji w Końskich, zaplanowanej na najbliższą sobotę.

    Podczas wyborów parlamentarnych, które odbędą się 15 października, Polacy będą wybierać 460 posłów i 100 senatorów na czteroletnią kadencję. Ponadto, tego samego dnia przeprowadzone zostanie też referendum ogólnopolskie.

  • w

    Premier Morawiecki wskazuje na różnice między PiS a PO: PiS to wybór, a PO to przymus (i.pl)

    Premier Mateusz Morawiecki podkreślił w poniedziałek, że kluczową różnicę między Prawem i Sprawiedliwością a Platformą Obywatelską stanowi wybór. Dobrymi tego przykładami są obowiązek szkolny dla 6-latków i wiek emerytalny od 67 lat, które premier omówił w kontekście pierwszego punktu programu PiS na kolejne lata.

    W trakcie transmisji live z Tomaszowa Mazowieckiego na Facebooku, premier podsumował swoje ostatnie działania, w tym rozpoczęcie nowego roku szkolnego oraz programy społeczne, takie jak wsparcie w postaci wyprawek i laptopów dla uczniów czwartej klasy. Morawiecki zachęcał uczniów do nauki, rozwijania swoich talentów i pasji, a także doceniał pracę nauczycieli, zapowiadając kolejne podwyżki płac od 2024 roku.

    Morawiecki podkreślił, że rząd PiS stawia na wybór, umożliwiając rodzicom decyzję, czy posłać dzieci do szkoły od 6. czy 7. roku życia. Z kolei Platforma Obywatelska narzucała obowiązek szkolny od 6. roku życia, podobnie jak przymus wieku emerytalnego do 67 lat. Rząd zapewnia obywatelom opcję dłuższej pracy, jeśli sobie tego życzą. Ponadto, umożliwia też wybór emerytury na wcześniejszych zasadach. Dlatego PiS reprezentuje wybór, a PO reprezentuje przymus.

    Premier zaznaczył, że w poniedziałek PiS zaprezentowało pierwszy punkt swojego szeroko zakrojonego programu na nadchodzące lata. Obiecał, że więcej szczegółów ujawni najbliższe spotkanie programowe w Końskich, które odbędzie się w sobotę. Morawiecki zaznaczył również, że fundamentem jego polityki i programu PiS jest jedność Polski.

    Ponadto, premier ogłosił plany programu PiS pt. „Przyjazne Osiedle”, skupiającego się na modernizacji i rewitalizacji osiedli oraz bloków z tzw. wielkiej płyty. Program obejmuje m.in. dobudowę wind w blokach, budowę miejsc postojowych i garaży, termomodernizację budynków, instalacje fotowoltaiczne na dachach bloków, poprawę akustyki mieszkań, dbałość o architekturę zieleni, a także remonty instalacji elektrycznych, gazowych i wodno-kanalizacyjnych.

    Cały program zakłada dziesięcioletni okres realizacji. Natomiast koszty w pierwszym roku funkcjonowania wyniosą co najmniej 5 miliardów złotych.

  • w

    „Resortowe dzieci” ujawniają skandale w biografii Włodzimierza Cimoszewicza (i.pl)

    W najnowszym odcinku „Resortowych dzieci” omówiono biografię Włodzimierza Cimoszewicza, znanego jako TW „Carex”, który był zarejestrowany jako kontakt operacyjny wywiadu PRL. Cimoszewicz miał przekazywać informacje dotyczące środowisk polonijnych w Stanach Zjednoczonych do 1984 roku. Jednak występują też braki w konkretnych materiałach operacyjnych, które mogłyby potwierdzić te informacje.

    Ojciec Włodzimierza Cimoszewicza miał powiązania ze Służbą Bezpieczeństwa, co również wpłynęło na jego życie. Cimoszewicz był zaangażowany w aferę z laboratorium frakcjonowania osocza, która była związana z polityką i przekrętami. Dodatkowo pojawiła się jeszcze afera z Anną Jarucką, obejmująca fałszowanie dokumentów, w wyniku której Jarucka została skazana.

    Warto zaznaczyć, że Donald Tusk próbował załagodzić konflikt z Rosją. Z tego względu napisał list do Władimira Putina w sprawie poparcia Cimoszewicza na stanowisko sekretarza generalnego Rady Europy, opierając się na wcześniejszym poparciu dla współpracy z Rosją po 1991 roku.

    Co więcej, Cimoszewicz został również zaangażowany w sprawę potrącenia 70-letniej rowerzystki przed wyborami do europarlamentu w 2019 roku. Prokuratura zgłosiła zarzuty, aczkolwiek sprawa nadal jest w toku.

    Podsumowując; odcinek „Resortowych dzieci” eksploruje życie i kontrowersje związane z Włodzimierzem Cimoszewiczem, w tym jego przeszłość w służbach bezpieczeństwa, afery polityczne oraz kontakt z Donaldem Tuskiem i Władimirem Putinem.

  • w

    PiS zaprezentował program „Dobry Posiłek” w celu podniesienia jakości szpitalnych posiłków (i.pl)

    W mediach społecznościowych pojawił się nowy spot Prawa i Sprawiedliwości, prezentujący drugi punkt programu partii. Minister zdrowia, Katarzyna Sójka, podkreśla w nagraniu znaczenie zdrowia i ogłasza program „Dobry posiłek”, który ma na celu polepszenie jakości posiłków dla pacjentów w szpitalach.

    Minister Sójka informuje, że rząd znacznie zwiększył finansowanie służby zdrowia, wprowadził cyfrowe recepty i pracuje nad poprawą dostępności opieki zdrowotnej. Niemniej jednak jakość posiłków w szpitalach również stanowi ważny aspekt zdrowotny, z kolei pacjenci bardzo często skarżą się na jakość serwowanych potraw.

    Ażeby rozwiązać ten problem, rząd postanowił wprowadzić program „Dobry posiłek” dla wszystkich pacjentów szpitali, oferując smaczne i zdrowe posiłki oraz możliwość konsultacji z dietetykiem. Szpitale otrzymają dodatkowe środki na poprawę jakości żywienia, a NFZ będzie zbierać opinie pacjentów w celu monitorowania standardów. Minister zdrowia podkreśla, że wysoki standard żywienia jest kluczem do szybszego powrotu do zdrowia.

    Warto również wspomnieć, że „Dobry posiłek” to drugi program zaprezentowany przez Prawo i Sprawiedliwość. Wcześniej, premier Mateusz Morawiecki przedstawił program „Przyjazne osiedle”, który ma na celu modernizację i rewitalizację osiedli i budynków z wielkich płyt.

    Premier podkreślił, że dąży do tego, aby cała Polska była przyjazna dla wszystkich mieszkańców, bez podziału na lepsze i gorsze dzielnice. Program „Przyjazne osiedle” zakłada m.in. budowę wind i tworzenie miejsc do rekreacji dla rodzin na osiedlach z wielkiej płyty.

  • w

    Ilona Łepkowska o Szymonie Hołowni: Obrażalski chłopiec w krótkich spodenkach (i.pl)

    Ilona Łepkowska, znana scenarzystka, publicystka oraz pisarka, wysunęła ostrzeżenie na temat Szymona Hołowni, lidera partii Polska 2050, podczas udziału w programie “Wprost Przeciwnie”. Publicystka wyraziła obawy związane z Szymonem Hołownia, określając go jako osobę trudną do słuchania, która obraża się jak mały chłopczyk.

    Podczas rozmowy Łepkowska omawiała tematy, które obecnie są popularne wśród Polaków, włączając w to politykę oraz rolę mediów. Aczkolwiek główną uwagę pisarka skupiła na Szymonie Hołowni, którego nazwała obrażalskim chłopcem w krótkich spodenkach i wyraziła obawy dotyczące jego roli w polityce. Łepkowska jest także przekonana, że Hołownia postawił swoje osobiste ambicje ponad szansę na odejście od władzy partii Prawo i Sprawiedliwość. Dodała też, że nie jest łatwo słuchać jego wypowiedzi.

    Scenarzystka przywołała konkretny przypadek transmisji Szymona Hołowni w mediach społecznościowych, w której skupił się na nieistotnych szczegółach, co jej zdaniem nie przystoi kandydatowi na stanowisko polityka. Była zdumiona, że osoba aspirująca do roli ważnego polityka poświęca czas na tak błahe sprawy.

    Na zakończenie Łepkowska podsumowała swoją opinię na temat Szymona Hołowni, nazywając go słabym mówcą i osobą nadmiernie gadatliwą. Wyraziła również wątpliwości co do tego, jakie siły mogą kontrolować jego działania polityczne, pozostawiając to pytanie bez odpowiedzi.

  • w

    Niemieckie media nazywają Polskę „liderem gospodarczym” (i.pl)

    Według niemieckich mediów kraje przystępujące do Unii Europejskiej po 2004 roku w wielu kategoriach wyprzedziły członków długoterminowych, takich jak Niemcy. Natomiast Polska uważana jest za lidera gospodarczego. W niemieckiej prasie „Die Welt” i „Welt am Sonntag” pojawia się pytanie: „Czy w dalszym ciągu istnieją uprzedzenia wobec krajów takich jak Polska i Słowenia, które zostały przyjęte do Unii Europejskiej dwie dekady temu?”

    W artykułach przypomniano też o początkowym sprzeciwie wobec rozszerzenia UE na Europę Środkowo-Wschodnią, opierając się na przesądach dotyczących tych państw, takich jak kumoterstwo, przestępczość i zacofanie. Ulrich Sedelmeier z London School of Economics podkreślił, że te obawy okazały się bezzasadne.

    Z biegiem lat okazało się, że kraje przystępujące do UE po 2004 roku „dogoniły”, a w niektórych przypadkach nawet wyprzedziły kraje „starej UE” w wielu dziedzinach. Na liście wyprzedzonych krajów widnieją również Niemcy.

    Polska postrzegana jest dzisiaj jako „lider gospodarczy” z dynamicznym rozwojem. Szczególnie ważnym czynnikiem jest edukacja, ponieważ wielu polskich uczniów osiąga „ponadprzeciętne” wyniki w czytaniu ze zrozumieniem, matematyce i naukach przyrodniczych. To potwierdzałoby wyniki badań PISA z 2018 roku, gdzie Polacy zajęli drugie miejsce w tych kategoriach, wyprzedzając Niemcy, a ustępując jedynie Estonii.

  • w

    Przemysław Czarnek omawia „Przyjazne Osiedle” – nowy program modernizacji osiedli z wielkiej płyty (i.pl)

    Minister edukacji i nauki, Przemysław Czarnek, omówił nowy program pod nazwą „Przyjazne Osiedle”. Czarnek zapowiedział, że miliardy złotych z budżetu państwa zostaną przeznaczone na odnowę osiedli z wielkiej płyty. Przygotowany plan zakłada rewitalizację bloków, termoizolację, montaż wind, a także budowę parków i miejsc rekreacji dla całych rodzin.

    Premier Mateusz Morawiecki nazwał program „Przyjazne Osiedle” przełomem dla mieszkańców osiedli z wielkiej płyty. Projekt obejmuje rewitalizację, termoizolację, nowe windy, parki miejskie i miejsca odpoczynku.

    Minister Przemysław Czarnek podkreślił potrzebę gruntownej odnowy na osiedlach, zwłaszcza dla osób starszych i młodych rodzin. Wskazał, że środki programu trafią do osiedli z wielkiej płyty, niezależnie od rozmiaru miejscowości. Podkreślił również znaczenie wind dla osób starszych i rodzin oraz potrzebę nowoczesnych miejsc rekreacyjnych na osiedlach.

    Minister odniósł się też do inicjatywy dostarczania laptopów czwartoklasistom. Pierwsze laptopy zostaną wydane już dzisiaj, a uczniowie zachowają je do końca szkoły podstawowej.

    Minister Czarnek zareagował na krytykę, że laptopy mogą być oddawane do lombardów lub wykorzystywane w innych podobnych celach. Odpowiedział, że takie opinie pochodzą od środowisk opozycyjnych i liberalnych, które nie rozumieją potrzeb Polaków. Ponadto zapewnił, że program laptopy dla czwartoklasistów będzie kontynuowany każdego roku szkolnego, a to dlatego, że obecnie różne rodziny mają różny dostęp do technologii.

  • w

    Zbigniew Ziobro ostro krytykuje publikacje w prasie niemieckiej: Potomkowie morderców w rocznicę wybuchu wojny atakują polski rząd (i.pl)

    Minister sprawiedliwości zareagował na artykuły opublikowane w niemieckiej prasie, którym celem jest krytykowanie polskich władz. Zbigniew Ziobro zaznaczył, że w rocznicę wybuchu II wojny światowej potomkowie niemieckich morderców dopuszczają się ataków na polski rząd.

    Ziobro wykorzystał swój profil na Twitterze, aby skomentować dwie publikacje niemieckiej prasy dotyczące Polski. Jedna z nich, opublikowana w „Sueddeutsche Zeitung”, oceniła sytuację w Polsce jako nadzieję dla społeczeństwa obywatelskiego, mimo rządów partii prawicowo-narodowej (PiS). Drugi artykuł z „Frankfurter Allgemeine Zeitung” dotyczył komisji badającej wpływy rosyjskie.

    Zbigniew Ziobro zaatakował Niemcy, oskarżając ich o atak na demokratycznie wybrany rząd Polski. Zasugerował, że Niemcy będą widzieć Polskę na straconej pozycji, jeśli opozycja przegra wybory. Minister sprawiedliwości wyraził również zdziwienie, że Niemcy nadal żyją marzeniami o ekspansji na Wschód.

    Według Deutsche Welle, komentatorka „Sueddeutsche Zeitung” krytykowała rząd PiS za instrumentalizację państwa, sądów i mediów publicznych. Z kolei PiS przedstawia lata 2007-2014 jako piekło stworzone za czasów premiera Donalda Tuska. Komentatorka nawoływała do stworzenia takiej Polski, w której demokracja nie jest jeszcze przegrana, zwłaszcza wśród młodych ludzi i uczestników Campusu Polska Przyszłości w Olsztynie.

    W przypadku artykułu w „Frankfurter Allgemeine Zeitung” jego treść wskazuje na powołanie przez Sejm komisji ds. badań rosyjskich wpływów. Artykuł wspomina o tym, że partie opozycyjne nie tylko pominęły wyznaczenie kandydatów do komisji, ale też zbojkotowały głosowanie w parlamencie. Opozycja twierdzi, że celem komisji jest zdyskredytowanie Donalda Tuska, lidera Platformy Obywatelskiej.

  • w

    Obywatel Kazachstanu podejrzany o usiłowanie zabójstwa. 22-latek zaatakował nożem pracownicę biblioteki (i.pl)

    Pavel V., 22-letni obywatel Kazachstanu, jest oskarżony o usiłowanie zabójstwa po tym, jak zaatakował nożem kobietę w lesie przy ul. Balonowej w Toruniu. Jak na tę chwilę podejrzany czeka na opinię biegłego psychiatry w sprawie swojej poczytalności.

    Obrońca 22-latka, adwokat Katarzyna Bórawska, podkreśla, że Pavel od dawna zmaga się z problemami psychicznymi. Twierdzi, że doświadczył traumy podczas służby wojskowej, co mogło przyczynić się do jego zaburzeń psychicznych. Mężczyzna nosił przy sobie nóż, którym rok temu zaatakował pracownicę biblioteki. Jego rodzina jest załamana sytuacją, a Pavel przebywa w areszcie w Bydgoszczy, gdzie ma ograniczony kontakt z bliskimi. Adwokat Bórawska podkreśla, że klient jest w złym stanie psychicznym.

    Prokuratura oskarżyła Pavla V. o usiłowanie zabójstwa, mimo że jego ofiara – pracownica biblioteki – odniosła stosunkowo niewielkie obrażenia. Atak miał miejsce 19 września 2022 roku, gdy kobieta szła do pracy. Na szczęście rany nie były groźne, a sprawca został zatrzymany po kilku dniach. Zadanie ułatwiły policjantom nagrania z monitoringu nadzorującego rejon ataku.

    Adwokat pokrzywdzonej, Mariusz Lewandowski, ujawnił, że kobieta miała długotrwałe problemy z ręką i doświadczyła silnej traumy. Pavel V. został oskarżony o usiłowanie zabójstwa i tymczasowo aresztowany. Nie potrafił logicznie wyjaśnić, dlaczego zaatakował przypadkową kobietę, co sugeruje, że mógł być motywowany rabunkiem.

    Kluczową kwestią jest teraz poczytalność napastnika, zwłaszcza przy tak poważnym zarzucie. Pavel V. przeszedł już obserwację sądowo-psychiatryczną, ale opinia biegłego wciąż nie została wydana. Śledztwo w tej sprawie zbliża się do końca, a brak ekspertyzy jest ostatnią przeszkodą przed sporządzeniem aktu oskarżenia.

    Pavel V. przebywa w celi od blisko roku, a jego tymczasowe aresztowanie wygasa 22 września. Prokuratura może wystąpić o jego przedłużenie. Natomiast, jeżeli akt oskarżenia zostanie skierowany do sądu przed tą datą, wówczas o jego dalszym losie będzie decydował Sąd Okręgowy w Toruniu.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.