Więcej wpisów

  • w

    W Gdyni pojawił się mural „Chwała Polskim Marynarzom”. Malowidło dekoruje Ośrodek Szkolenia Żeglarskiego Marynarki Wojennej (dziennikbaltycki.pl)

    Ostatnio w Gdyni pojawił się nowy mural na ścianie Ośrodka Szkolenia Żeglarskiego Marynarki Wojennej, który został nazwany „Chwała Polskim Marynarzom”. Malowidło składa się z dwóch części. Pierwsza jest hołdem dla komandora Czesława Cześnika, który był budowniczym i pierwszym komendantem tego ośrodka. Druga część muralu oddaje hołd obrońcom polskiego wybrzeża.

    Warto zaznaczyć, że historia tego miejsca jest bardzo bogata. W 1946 roku rozpoczęła się działalność żeglarska w Marynarce Wojennej, a w 1973 roku Ośrodek Szkolenia Żeglarskiego Marynarki Wojennej został oficjalnie otwarty. Funkcję pierwszego komendanta pełnił kmdr Czesław Cześnik, który jest szczególnie ważną postacią w historii Marynarki Wojennej. Z tego względu jego wizerunek jest teraz uwieczniony na ścianie ośrodka, za co należą się podziękowania dla lokalnej społeczności.

    Obecnie Ośrodek Szkolenia Żeglarskiego Marynarki Wojennej posiada wiele jednostek i służy do prowadzenia szkoleń żeglarskich i motorowodnych. Komendantem jest kmdr por. Maciej Osika, a sam ośrodek odgrywa istotną rolę w szkoleniu kadr wojskowych i podchorążych Akademii Marynarki Wojennej.

    Historia tego obiektu jest dowodem na determinację i pasję komandora Cześnika, który stanął na czele ośrodka w 1957 roku i zapoczątkował jego odbudowę. Ośrodek jest teraz nie tylko miejscem szkolenia, ale także upamiętnienia dziedzictwa komandora.

  • w

    Rada Miasta Gdyni przyjmuje projekt uchwały krajobrazowej (dziennikbaltycki.pl)

    Miasto Gdynia przyjęło projekt uchwały krajobrazowej, który ma na celu uregulowanie reklam w mieście. Jest to już drugie głosowanie związane z tym dokumentem. Gdynia przyjęła dokument jako trzecia miejscowość Trójmiasta, po Gdańsku i Sopocie, które przyjęły podobne uchwały w 2018 roku.

    Historia prac nad uchwałą sięga 2015 roku, a ostateczne przyjęcie nastąpiło w czerwcu 2021 r. Niemniej wojewoda pomorski zaskarżył uchwałę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, twierdząc, że narusza ona przepisy prawa. Dlatego po dwóch miesiącach została unieważniona, pomimo że miasto mogło bronić jej w sądzie. Ostatecznie zdecydowano się na przygotowanie nowej wersji, która została poddana publicznym konsultacjom. W wyniku tych konsultacji wpłynęło 116 uwag od różnych podmiotów, ale żadna z nich nie została uwzględniona przez prezydenta. Z całego Trójmiasta najdłuższe były prace nad uchwałą w Gdyni, ponieważ Gdańsk i Sopot przyjęły swoje regulacje już w 2018 r.

    Urzędnicy Gdyni wyrażają zadowolenie z nowego projektu uchwały krajobrazowej, który ma na celu uregulowanie reklam w mieście. Projekt przeszedł liczne konsultacje i zdaniem wiceprezydenta ds. innowacji, Mareka Łucyka, jest bardzo dobrym rozwiązaniem.

    Radni z klubu Samorządności również popierają projekt uchwały krajobrazowej, twierdząc, że ma on na celu uporządkowanie reklam, a nie całkowite ich zakazanie. Zwracają uwagę na to, że najczęściej problematyczne reklamy to billboardy na nośnikach kołowych, które należą do dużych przedsiębiorstw.

    Ostatecznie projekt uchwały krajobrazowej został przyjęty jednomyślnie, a jedynym klubem, który wstrzymał się od głosu, był klub radnych Prawa i Sprawiedliwości. Paweł Stolarczyk, przewodniczący tego klubu, argumentował, że choć uważają wprowadzenie uchwały za konieczne, obawiają się, że zbyt restrykcyjne przepisy mogą być szkodliwe dla przedsiębiorców, szczególnie w kontekście epidemii. Według nich uchwała powinna być bardziej przyjazna zarówno dla mieszkańców, jak i przedsiębiorców.

  • w

    43. rocznica Sierpnia '80 w Gdyni: Walka z komunizmem i droga ku wolności (dziennikbaltycki.pl)

    Rozpoczęły się uroczystości związane z 43. rocznicą zakończenia strajków w Gdyni, które odegrały istotną rolę w historii Polski. W sierpniu 1980 roku doszło do podpisania Porozumień Sierpniowych, które zapoczątkowały nowy etap w dążeniu do wolności.

    Sierpień ’80 jest bardzo istotny w kontekście upadku komunizmu oraz odzyskania suwerenności przez Polskę. Strajk, który wybuchł w Stoczni Gdańskiej im. Lenina, szybko rozprzestrzenił się na inne regiony kraju, stając się kamieniem milowym w historii Polski. 14 sierpnia 1980 r. robotnicy Stoczni Gdańskiej ruszyli z protestami, a już następnego dnia dołączyły do nich kolektywy ze Stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdyni oraz pracownicy komunikacji miejskiej w Gdańsku.

    Andrzej Kołodziej, legenda ruchu „Solidarność” oraz lider strajku robotników w Stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdyni, podkreśla, że ideały i duch walki tamtego czasu nadal są aktualne. Sierpień ’80 był okresem, w którym Polacy walczyli o swoją wolność. I pomimo panującego reżimu komunistycznego, ludność się nie poddawała, wierząc w szanse na zwycięstwo. Dążyła do zmiany nawet w obliczu represji i zagrożeń, jakie niosło ze sobą sprzeciwianie się systemowi.

    Wiele osób pamiętało brutalne stłumienie protestów na Wybrzeżu w grudniu 1970 roku, kiedy reżim komunistyczny krwawo stłumił niezadowolenie społeczeństwa. Robotnicy wiedzieli, że muszą podjąć ryzyko i znowu wyjść na ulice. W efekcie strajki zakończyły się podpisaniem porozumień sierpniowych, które przyczyniły się do zakończenia protestów i otworzyły drogę do zmian.

    Wynikiem Sierpnia ’80 było narodzenie się potężnego ruchu społecznego i zawodowego, znanego jako NSZZ „Solidarność”. Liczba uczestników tego ruchu przerosła wszelkie oczekiwania, osiągając blisko 10 milionów osób. Zdeterminowani walczyć o swoje prawa i wolność, Polacy z różnych sfer społeczeństwa zjednoczyli się pod tą sztandarową ideą. Choć próby zatrzymania „Solidarności” przez wprowadzenie stanu wojennego były brutalne, duch walki nie został złamany. Wydarzenia te stanowiły fundament dla przyszłych zmian w Polsce.

  • w

    W Gdyni pojawi się nowy woonerf. Prace mają zakończyć się do listopada (dziennikbaltycki.pl)

    Gdynia planuje nowy woonerf, który pojawi się na ulicy Pawiej na Pustkach Cisowskich. Urzędnicy poinformowali, że realizacja projektu powinna zakończyć się do listopada br.

    Nowy woonerf obejmie fragment od ulicy Bławatnej do numeru 22A na ul. Pawiej, a zmieniona organizacja ruchu zostanie wprowadzona poprzez oznakowanie poziome i pionowe, koncentrując się na strefie zamieszkania. Marek Łucyk, wiceprezydent Gdyni ds. rozwoju, podkreśla znaczenie inwestycji dla komfortu i bezpieczeństwa uczestników ruchu, ze szczególnym uwzględnieniem pieszych. Z racji tego obowiązywać będzie ograniczenie prędkości do 20 km/h.

    Oprócz zmian w organizacji ruchu, prace obejmują także inne aspekty. Nawierzchnia ulicy Pawiej nie będzie wymieniana. Zamiast tego, prace skupią się na tworzeniu miejsc parkingowych, chodnika (przy skrzyżowaniu z ulicą Bławatną) oraz dostosowaniu zjazdów do posesji. Przewidziana jest także poprawa terenów zielonych i dodanie elementów małej architektury, takich jak ławki, czy kosze na śmieci.

    Bartosz Bartoszewicz, wiceprezydent Gdyni ds. jakości życia, podkreśla, że po zakończeniu prac ulica Pawia stanie się bardziej przyjazna pieszym i rowerzystom. A wszystko ze względu na wprowadzone ograniczenia prędkości oraz istniejący już próg zwalniający na tym odcinku.

    Prace są już w trakcie realizacji i przewiduje się, że zakończą się w listopadzie. Warto zaznaczyć, że w trakcie prac mogą występować miejscowe zwężenia na ulicy Pawiej. Marcin Wołek, wiceprzewodniczący Rady Miasta Gdyni, podkreśla, że zmiany te są wynikiem konsultacji z mieszkańcami i radami dzielnic. Natomiast koszty projektu w wysokości ok. 450 tys. zł pokrywa budżet Zarządu Dróg i Zieleni w Gdyni.

  • w

    Pościg za nietrzeźwym kierowcą w Sopocie. Zatrzymany usiłował kilkakrotnie przekupić policję (dziennikbaltycki.pl)

    Funkcjonariusze wykryli prawie trzy promile alkoholu podczas badania alkomatem 40-letniego mieszkańca Gdyni. Wcześniej mężczyzna uciekał samochodem przed policją w Sopocie, a po zatrzymaniu próbował wręczyć mundurowym łapówkę. Co więcej, nie posiadał też uprawnień do prowadzenia pojazdów mechanicznych.

    Jak przekazała podkom. Lucyna Rekowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Sopocie, incydent wydarzył się w sobotę po północy. Kierowca samochodu marki Mercedes Benz wyprzedził sopockich kryminalnych na ulicy Malczewskiego, w ostatniej chwili unikając kolizji. A następnie jechał zygzakiem. Policjanci podejrzewali, że kierowca nie jest trzeźwy. W związku z tym podjęli próbę zatrzymania mężczyzny, aby poddać go kontroli.

    Kierowca nie miał zamiaru się zatrzymywać i nie reagował na polecenia policji. Zamiast tego, jeszcze przyspieszył i rzucił się do ucieczki. Policjanci ruszyli w pościg, który zaprowadził ich aż do Gdyni. W pewnym momencie mężczyzna opuścił pojazd i próbował uciekać pieszo, ale został schwytany. Okazało się, że w jego wydychanym powietrzu jest 2,8 promila alkoholu. Uciekinier twierdził, że za pomocą szybkiej jazdy chciał odreagować kłótnię z partnerką i że „wypił tylko dwa piwa”.

    Okazało się również, że w 2020 roku Prezydent Miasta Gdyni cofnął podejrzanemu prawo jazdy. Gdynianin, żeby uniknąć odpowiedzialności za swoje czyny, zarówno w miejscu zatrzymania, jak i później na komendzie, kilkakrotnie proponował policjantom korzyść majątkową w zamian za odstąpienie od dalszych działań.

    W niedzielę, na podstawie zebranych dowodów, prokurator przedstawił mężczyźnie zarzuty. Dotyczyły m.in. prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości i bez odpowiednich uprawnień, a także obietnic zapewnienia korzyści majątkowej funkcjonariuszom policji. Na podejrzanego nałożono środki zapobiegawcze oraz zakaz opuszczania kraju.

    Mężczyzna już wcześniej notowany był za przestępstwa związane z narkotykami, jazdą pod wpływem alkoholu i znieważaniem funkcjonariusza. Za obecne postępowanie grozi mu nawet do 10 lat więzienia.

  • w

    Pływacy Aleksandra Kabelis i Piotr Biankowski pokonali legendarną trasę ucieczki z Alcatraz (dziennikbaltycki.pl)

    Kolejne osiągnięcie gdyńskich pływaków Aleksandry Kabelis i Piotra Biankowskiego naprawdę robi wrażenie. Wcześniej w Stanach Zjednoczonych para pływaków przepłynęła trudny Kanał Catalina. A teraz, pośród ich spektakularnych osiągnięć, wpisuje się następny wyczyn. Tym razem pływacy podjęli się odważnego wyzwania – przepłynięcia słynnej trasy, która w 1962 r. stanowiła drogę ucieczki z więzienia Alcatraz.

    Niezłomni pływacy, Aleksandra Kabelis i Piotr Biankowski, podjęli się wyjątkowego wyzwania na amerykańskiej ziemi. Stanęli na wysokości zadania, rywalizując ze słynną trasą, którą próbowali zbiec więźniowie Alcatraz. Najnowsze osiągnięcie przyćmiewa ich poprzedni sukces, jakim było pokonanie Kanału Catalina.

    Pomimo że poprzednia wyprawa była spektakularna, Aleksandra i Piotr nie zwalniają tempa. Tym razem postanowili zmierzyć się z legendarną trasą, którą wybrali zbiegowie w trakcie najsłynniejszej ucieczki z więzienia Alcatraz w 1962 roku. Samo więzienie, które było znane z surowego rygoru, wznosiło się na skalistej wyspie niedaleko San Francisco. Alcatraz uważano za obiekt, z którego nie ma ucieczki. Jednak w trakcie działania zakładu karnego zanotowano kilkanaście prób ucieczki.

    Historia ucieczki z Alcatraz przyciąga uwagę nawet dzisiaj. Faktem jest, że większość zbiegów została schwytana lub uznana za utopionych. Aczkolwiek, jeśli chodzi o ucieczkę Franka Morrisa oraz braci Johna i Clarence’a Anglin, uciekinierzy wydostali się poza mury więzienia i wyruszyli w kierunku San Francisco. Organy ścigania założyły, że ciała zbiegów zostały pochłonięte przez morskie wody, jednak nigdy ich nie odnaleziono. Legenda tego zagadkowego zniknięcia przetrwała do dzisiaj.

    Z kolei w dzisiejszych czasach pływacy, Aleksandra Kabelis i Piotr Biankowski, postanowili stawić czoła tej samej trasie, stając się częścią tej niezwykłej historii.

    Wyprawa do San Francisco była kolejnym etapem ich niezwykłych osiągnięć. Każdego roku setki pływaków z całego świata przybywają na Alcatraz Island, aby spróbować swoich sił na słynnej, 4-kilometrowej trasie. Aleksandra Kabelis i Piotr Biankowski dołączyli do tego grona, poddając się rygorom, które kiedyś stawiano przed uciekinierami.

  • w

    Członek załogi chemikaliowca uratowany przez 43. Bazę Lotnictwa Morskiego w Gdyni. Jest to już 774 akcja ratownicza MW (dziennikbaltycki.pl)

    W historii 43. Bazy Lotnictwa Morskiego w Gdyni w Babich Dołach zapisały się już 774 interwencje, podczas których ich samoloty i śmigłowce wzbijały się od ziemi. Od czasu założenia jednostki Marynarki Wojennej, która powstała 1 stycznia 2011 r., rocznie przeprowadza się około 65 akcji interwencyjnych. Już w samym 2023 r. dokonano aż 29 startów.

    Dnia 24 sierpnia załoga dyżurna SAR z 43. Bazy Lotnictwa Morskiego w Gdyni przystąpiła do kolejnej interwencji, transportując członka załogi chemikaliowca „Amaranth” do gdańskiego szpitala. U poszkodowanego wystąpiło podejrzenie zawału serca. Alarm ratowniczy został ogłoszony po godzinie 7:00, a śmigłowiec W-3WARM wystartował przed godz. 7.30.

    Według informacji przekazanych przez kmdr ppor. Marcina Braszaka, rzecznika prasowego Gdyńskiej Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej, śmigłowiec ratowniczy „Anakonda” dotarł na miejsce około 8 minut po ogłoszeniu alarmu. Natomiast na statku „Amaranth” ratownicy przygotowali się do przekazania poszkodowanego, który został podjęty na pokład o godzinie 7.45.

    Ratownicy opuścili pokład „Amaranth” i podjęli działania w rejonie Zatoki Gdańskiej. Zakończyli misję przed godziną 8:00, kiedy śmigłowiec wylądował w Szpitalu św. Wojciecha w Gdańsku-Zaspie. Rzecznik podkreślił, że cała operacja trwała niespełna godzinę. Śmigłowiec „Anakonda” powrócił na lotnisko macierzyste o godz. 8:30.

    Kmdr ppor. Marcin Braszak wspomniał, że była to 774. akcja w historii BLMW i 29. w tym roku. W ciągu tego czasu udzielono pomocy 411 osobom. Jednostka jest także systematycznie wspierana przez załogę samolotu patrolowego M28B 1R Bryza, pełniącą dyżur na lotnisku w Siemirowicach koło Lęborka.

  • w

    Nurek miner ranny podczas ćwiczeń Marynarki Wojennej na Bałtyku (dziennikbaltycki.pl)

    W trakcie działań morskich doszło do incydentu, w którym ranny został jeden z nurków minerów z Marynarki Wojennej. Wsparcie kolegów i koleżanek z wojska było natychmiastowe, a poszkodowany nurek musiał jak najszybciej trafić do komory dekompresyjnej. Sytuacja zakończyła się pomyślnie, a kluczową rolę odegrała operacja wojskowa o kryptonimie SandyCoast23.

    Zdarzenie miało miejsce w trakcie operacji wojskowej na morzu. Marynarze z 3. Flotylli Okrętów podkreślają, że praca nurka-minera jest niezmiernie trudna i pełna ryzyka, zawsze istnieje ryzyko niebezpieczeństwa lub wypadku. W takich sytuacjach istotny jest czas, w jakim ranny nurek dostaje się do komory dekompresyjnej oraz otrzymuje niezbędną pomoc medyczną.

    W ramach operacji #SandyCoast23 prowadzone są ćwiczenia, które przygotowują załogę na różne scenariusze, zapewniając gotowość na ewentualności. W ćwiczeniach biorą udział okręty z Polski, Niderlandów, Belgii, Kanady, Niemiec oraz Finlandii, a polski sztab kieruje działaniami Standing NATO Mine Countermeasures Group 1, w tym kmdr ppor. Piotr Bartosewicz.

    Polska misja skupia się na udziale w ćwiczeniach międzynarodowych. SNMCMG1, będący jednym z czterech Zespołów Okrętowych, aktywnie uczestniczy w manewrach i misjach na obszarze Morza Bałtyckiego, Morza Północnego, Morza Norweskiego oraz wschodniej części Oceanu Atlantyckiego, z elastycznym dostosowaniem rejonu w zależności od globalnej sytuacji bezpieczeństwa.

    Morskie siły NATO mają za zadanie utrzymać gotowość do interwencji kryzysowych, zapewnić obronę kolektywną Sojuszu oraz doskonalić współdziałanie floty okrętowej. Polska załoga od lipca dowodzi jednym z czterech stałych zespołów okrętów NATO o nazwie „Tarcza Przeciwminowa”, operującym na północnych wodach europejskich. Tym samym angażują się w półroczną misję mającą na celu zapewnienie bezpieczeństwa żeglugi na strategicznych trasach handlowych Europy.

  • w

    Rozpoczęła się dwudniowa konferencja „Wojna i morze” w Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni (dziennikbaltycki.pl)

    Już dzisiaj startuje piąta edycja konferencji naukowej „Wojna i morze”. Wydarzenie odbywa się w Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni i potrwa od 24 do 25 sierpnia.

    Program obejmuje różnorodne referaty, m.in. o korsarzach, historii Marynarki Wojennej w Brazylii, czy tradycjach pogrzebów holenderskich bohaterów morskich. Poruszane będą również tematy związane z polskim lotnictwem morskim i bitwami podczas II wojny światowej. Ponadto, dostępna będzie też prezentacja badań nad wrakami morskimi i ich rekonstrukcjami cyfrowymi.

    W gmachu w Gdyni odbędą się liczne prelekcje. W czwartek rano unikalne skarby marynistyczne zaprezentuje dr hab. Andrzej Suchcitz z Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie. Natomiast Oskar Myszor z Muzeum Marynarki Wojennej opowie o 70. rocznicy placówki. Wykłady wygłoszą także dr hab. Andrzej Olejko, Anna Bergier i Maria Brzeska-Wasik z Archiwum Wojskowego w Toruniu.

    Prof. dr hab. Maciej Franz z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu wygłosi prelekcję, po której odbędzie się dyskusja. A po przerwie kontynuowane będą wykłady, w tym dr hab. Tomasza Ciesielskiego z Uniwersytetu Opolskiego, dr hab. Witolda Rewery z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, prof. dr hab. Krzysztofa Kubiaka z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego oraz prof. dr hab. Jana A. Bartelskiego z Uniwersytetu Warszawskiego.

    Jutro w konferencji zabierze głos m.in. Aleksander Gosk z Muzeum Marynarki Wojennej, dr Mariusz Kardas z Akademii Marynarki Wojennej, dr hab. Andrzej Pawlak z Centrum Badań Molekularnych i Makromolekularnych PAN, dr hab. Olga Morozowa z Czerkaskiego Narodowego Uniwersytetu, ppłk dr inż. Piotr Krzykowski z Akademii Sztuki Wojennej oraz dr hab. Tadeusz Kondracki z Polskiej Akademii Nauk.

    Na stronie www.muzeummw.pl dostępny jest pełny program konferencji. Wstęp na prelekcje jest bezpłatny, a wydarzenie wspierane jest przez „Dziennik Bałtycki” i Ministerstwo Obrony Narodowej.

  • w

    Legendarny okręt ORP Kondor zyskuje nowe życie jako atrakcja turystyczna (dziennikbaltycki.pl)

    Okręt podwodny ORP „Kondor”, pierwotnie służący w Marynarce Wojennej, został zakupiony przez przedsiębiorcę Andrzej Syldatka od Agencji Mienia Wojskowego. Okręt zostanie przetransportowany z Gdyni do Stoczni Wisła w Gdańsku. Pierwotne plany zakładają wykorzystanie nabytku jako atrakcji turystycznej, być może na gdańskiej Motławie.

    Po zakupieniu przez Andrzeja Syldatka okręt cumował w centrum Gdyni, wzbudzając zainteresowanie zarówno mieszkańców, jak i turystów. Przedsiębiorca zapowiedział, że po poprawie pogody okręt o długości 47 metrów zostanie przetransportowany do Gdańska. Aktualnie przeprowadzane są prace naprawcze w Stoczni Wisła.

    Najprawdopodobniej po zakończeniu napraw okręt stanie się atrakcją turystyczną. Jak na tę chwilę Andrzej Syldatk poszukuje odpowiedniego miejsca, być może w kooperacji z miastem Gdynia lub innymi inwestorami. Właściciel podkreśla, że okręt jest imponującym i unikatowym okazem.

    Decyzja o udostępnieniu okrętu do zwiedzania jest już pewna, ale lokalizacja nie została jeszcze ustalona. Gdańsk jest brany pod uwagę jako atrakcyjniejsze miejsce od Gdyni ze względu na większy ruch turystyczny. Natomiast Motława, gdzie znajduje się również statek-muzeum „Sołdek”, jest tutaj jedną z możliwych lokalizacji.

    ORP „Kondor” został zbudowany w 1964 roku w Niemczech, a potem przekazany polskiej Marynarce Wojennej przez Norwegię. „Kondor” brał udział w różnych operacjach i ćwiczeniach. Charakteryzuje się długością 47 metrów, szerokością 5 metrów oraz wypornością nawodną i podwodną wynoszącą odpowiednio 520 i 572 tony.

  • w

    Epidemia nielegalnych maszyn hazardowych na Pomorzu: Setki automatów zabezpieczonych przez funkcjonariuszy KAS (dziennikbaltycki.pl)

    W tym roku Krajowa Administracja Skarbowa odkryła blisko 700 nielegalnych automatów do gier hazardowych na Pomorzu. W związku ze sprawą zatrzymano podejrzane osoby. Do interwencji dochodziło w różnych miastach w okresie lipca i sierpnia.

    Niedawno funkcjonariusze Pomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Gdyni wspólnie z policją w Tczewie skonfiskowali 11 nielegalnych automatów o wartości przekraczającej 130 tys. zł. Natomiast wcześniej, w poprzednim miesiącu, przeprowadzono kontrole w lokalach w Chojnicach i Starogardzie Gdańskim, gdzie również zabezpieczono nielegalne automaty do gier hazardowych.

    Efektem tych działań było zabezpieczenie urządzeń o wartości blisko 170 tys. zł. W trakcie interwencji skonfiskowano także dużą ilość gotówki przeznaczonej na wygrane, a także telefony komórkowe i routery. Przedstawiciele Krajowej Administracji Skarbowej podkreślają, że w tym roku wykryto 125 miejsc, w których organizowano nielegalne gry hazardowe.

    Funkcjonariusze namierzyli i zabezpieczyli 682 automaty, których łączna wartość, razem z gotówką w maszynach, wyniosła około 9 milionów złotych. W niektórych przypadkach ujawniono również narkotyki, w tym marihuanę, amfetaminę i haszysz.

    Osobom organizującym oraz biorącym udział w nielegalnych grach hazardowych postawiono zarzuty. Za uczestnictwo w tym procederze grożą wysokie grzywny, które mogą sięgnąć nawet 33 milionów złotych. Co więcej, w niektórych przypadkach grozi również kara pozbawienia wolności do 3 lat.

  • w

    Otwarcie nowej remizy strażackiej w Grabowie Kościerskim (dziennikbaltycki.pl)

    W Grabowie Kościerskim Ochotnicza Straż Pożarna wzbogaciła się o nową remizę, która została oficjalnie otwarta i uroczyście poświęcona. W uroczystym wydarzeniu wzięli udział strażacy, lokalni mieszkańcy oraz przedstawiciele samorządu i rządu, podkreślając znaczenie działalności jednostek OSP oraz zapewnienie strażakom odpowiedniego wyposażenia i zaplecza.

    OSP Grabowo Kościerskie ma teraz nowoczesną remizę strażacką, wraz z nadanym sztandarem. Ceremonia otwarcia tego obiektu przyciągnęła strażaków, mieszkańców, samorządowców oraz przedstawicieli rządu. Jest to istotne, gdyż wszystkim zależy na funkcjonowaniu jednostki OSP w Grabowie Kościerskim, a także na zapewnieniu strażakom odpowiednich warunków do pracy.

    Ekipa OSP Grabowo Kościerskie udowodniła swoją determinację, zdobywając nowy sprzęt i siedzibę. Historia jednostki przepełniona była różnymi wyzwaniami, jednak zdecydowana grupa postanowiła ją ożywić. Ochotnicy z własnej inicjatywy pozyskiwali sprzęt, szkolili młodzież, uczestniczyli w zawodach pożarniczych i nieśli pomoc tam, gdzie była potrzebna.

    Andrzej Pollak, wójt gminy Nowa Karczma, powiedział, że w 2018 roku, podczas podsumowania działań OSP, pojawiła się potrzeba nowego obiektu, by pomieścić narastający sprzęt. Mimo braku pełnego finansowania rozpoczęto opracowywanie dokumentacji projektowej. W 2021 roku złożono wniosek o pozwolenie na budowę i uzyskano dofinansowanie z programu dla obszarów dawnych państwowych gospodarstw rolnych. Współpraca z wojewodą Dariuszem Drelichem i ministrem Marcinem Horale przyniosła wsparcie w postaci 600 tysięcy złotych z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. W 2020 roku ogłoszono przetarg, a inwestycję zakończono w czerwcu 2023 roku.

    Otwarcie nowej remizy to ważne święto dla całej wsi. Gratulacje strażakom składali przedstawiciele OSP z powiatu kościerskiego, wojewoda pomorski Dariusz Drelich, minister Marcin Horała, radni sejmiku województwa pomorskiego Piotr Karczewski i Dariusz Męczykowski, a także Alicja Żurawska, starosta kościerski, oraz st. bryg. Tomasz Klinkosz, komendant powiatowy PSP w Kościerzynie.

    Minister Marcin Horała podkreśla, że otwarcie nowej remizy to istotne wydarzenie dla lokalnej społeczności. Przekazano dodatkowe fundusze dla wsi, aby zaspokoić potrzeby remizy. Jest to miejsce nie tylko dla strażaków, ale także centrum życia społecznego, gdzie mieszkańcy spotykają się i organizują różnorodne inicjatywy. Minister cieszy się z efektywnej współpracy ze wójtem Andrzejem Pollakiem, która doprowadziła do zrealizowania tej istotnej inwestycji.

  • w

    Kartuzy: Funkcjonariusz po służbie zatrzymał złodzieja alkoholu w sklepie spożywczym (dziennikbaltycki.pl)

    Wczoraj po południu w Kartuzach funkcjonariusz policji, który był po służbie, zatrzymał mężczyznę w sklepie spożywczym. Podejrzany ukradł butelkę alkoholu, a gdy chciał wyjść na zewnątrz, policjant zareagował. Złodziejaszek został aresztowany, zanim jeszcze zdążył opuścić dyskont.

    Jak relacjonuje sierż. Aldona Domaszk, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach, do zdarzenia doszło w piątek (18 sierpnia) w jednym ze sklepów spożywczych w miejscowości Kartuzy (woj. pomorskie). W godzinach popołudniowych policjant po służbie wybrał się na mniejsze zakupy. Będąc w sklepie, zauważył mężczyznę, który zachowywał się podejrzanie. Funkcjonariusz postanowił obserwować mężczyznę, podejrzewając, że ma zamiar dokonać kradzieży towaru.

    Policjant zatrzymał złodzieja przed wyjściem ze sklepu

    Okazało się, że policjant miał rację, ponieważ w pewnym momencie mężczyzna wziął z półki butelkę alkoholu, schował ją w swojej torbie, a potem szybkim krokiem podążył w stronę wyjścia. Funkcjonariusz zareagował i zatrzymał złodzieja, zanim ten zdążył jeszcze opuścić sklep. Zawiadomił też patrol policyjny, który po chwili zjawił się na miejscu zdarzenia.

    Podejrzanym o kradzież jest 61-letni mieszkaniec powiatu kartuskiego, który został przewieziony do policyjnego aresztu, gdzie poczeka na wizytę na sali sądowej.

  • w

    Innobaltica realizuje nowatorski projekt na Pomorzu: Falomaty i czytniki na stacjach kolejowych (dziennikbaltycki.pl)

    Przedsiębiorstwo Innobaltica nadal pracuje nad instalacją falomatów oraz czytników na stacjach kolejowych w województwie pomorskim. Jest to kluczowy etap dla funkcjonowania zintegrowanego systemu podróży w regionie. Oficjalne uruchomienie projektu na Pomorzu planowane jest na 15 grudnia, jednak w niektórych miejscowościach proces ruszy nieco wcześniej.

    Na przystankach i stacjach kolejowych w całym województwie montowane są falomaty oraz czytniki kart. Te urządzenia będą działać różnorodnie – niektóre wcielą się w rolę typowych czytników, podczas gdy inne będą korzystać z funkcji rozszerzonych. Falomaty nie tylko umożliwią zakup e-biletów, ale uwzględnią też konkretne trasy, ulgi i towarzyszące osoby.

    Jak poinformował Radomir Matczak, prezes zarządu InnoBaltiki, projekt FALA znacząco ułatwi podróżowanie pasażerom kolei regionalnych. Dzięki temu będzie można uniknąć kolejek do kas i automatów, co już od dawna stanowi niewygodny problem.

    Jak na tę chwilę urządzenia zainstalowane są na peronach PKM oraz SKM. Falomaty i czytniki obecne są również na całej linii kolejowej 201, a na linii 229 ukończono 87% prac instalacyjnych. Co więcej, w najbliższych tygodniach planowane są też znaczne postępy na kolejnych czterech liniach pod zarządem PKP i Polskich Linii Kolejowych. Równocześnie trwają pracochłonne uzgodnienia dotyczące kilku lokalizacji z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków. Natomiast w obszarze uzgodnień technicznych z Grupą PKP osiągnięto już 80% sukcesu.

    Falomaty mają obejmować większość przystanków i stacji, również w mniejszych miejscowościach. System FALA będzie działać w pociągach aglomeracyjnych i regionalnych w ramach Taryfy Pomorskiej (Polregio i SKM). Urządzenia będą również montowane w autobusach i tramwajach w następujących miejscowościach: Chojnice, Gdańsk, Gdynia, Lębork, Puck, Sopot, Słupsk, Wejherowo i Władysławowo. Tam też będzie możliwość zakupu e-biletów w ramach komunikacji miejskiej.

  • w

    Gdyńska posłanka Joanna Senyszyn zamierza kandydować do Senatu w okręgu warszawskim (dziennikbaltycki.pl)

    Joanna Senyszyn, przewodnicząca koła parlamentarnego Lewicy Demokratycznej oraz posłanka z Gdyni, ogłosiła swój zamiar kandydowania do Senatu w okręgu warszawskim. Decyzję Senyszyn uzasadnia potrzeba zapewnienia stolicy autentycznego i demokratycznego wyboru.

    Znakomita posłanka Joanna Senyszyn ogłosiła swój udział w wyborach do Senatu, przekazując tę wiadomość poprzez oficjalne oświadczenie skierowane do mediów. W swoim komunikacie podkreśla, że jej kandydatura ma na celu gwarantowanie mieszkańcom Warszawy autentycznej demokracji i wolnego wyboru.

    W styczniu tego roku Joanna Senyszyn objęła przywództwo w kole parlamentarnym Polskiej Partii Socjalistycznej, później przekształconym w Koło Lewicy Demokratycznej. Wcześniej, pod koniec roku 2021, zrezygnowała z Nowej Lewicy, wskazując na autorytarny charakter kierownictwa partii jako główny powód tej decyzji.

    Joanna Senyszyn wskazuje na brak demokracji w Nowej Lewicy

    Joanna Senyszyn wyraziła swoje zdanie w grudniu 2021 roku, wyjaśniając przyczyny swojego odejścia z Nowej Lewicy. Wskazywała na brak demokracji w partii, która była rządzona autorytarnie i nie przestrzegała własnego statutu. Jej zdaniem ta sytuacja kompromitowała partię jako uczestnika antypisowskiej koalicji, której celem jest przywrócenie demokracji w Polsce i usunięcie PiS z władzy.

    Znamy już nazwisko kandydatki na czele listy Nowej Lewicy w okręgu gdyńsko-słupskim. Jest nią Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, dotychczasowa posłanka Nowej Lewicy z Wrocławia. O swoim zaangażowaniu poinformowała za pośrednictwem Twittera. Wyraziła swoją wolę przyczynienia się do istotnych zmian w polityce oraz podziękowała za zaufanie, jakim została obdarzona.

  • w

    Jak wyglądają ceny paliw na pomorskich stacjach benzynowych? (dziennikbaltycki.pl)

    W ostatnim czasie ceny paliw delikatnie wzrosły, co nie jest aż taką niespodzianką podczas wakacji. Według raportu stworzonego przez Reflex, dzisiaj benzyna jest o 15 groszy tańsza niż rok temu. A więc, jak przedstawiają się ceny paliwa na Pomorzu?

    W sierpniu 2023 roku ceny paliw nieznacznie wzrosły. Cena benzyny 95-oktanowej na Pomorzu wynosi średnio 6,52 zł/l. Z kolei, jeśli zamierzamy tankować autogaz, zapłacimy 2,66 zł/l, a w przypadku oleju napędowego cena wyniesie 6,26 zł/l. Pomimo że sytuacja jest stabilna, eksperci i tak przewidują przyszłe wzrosty. Raport Refleksu opisuje oczekiwany wzrost cen diesla, a także zmianę relacji cen benzyny i oleju napędowego.

    Aktualnie w stosunku do oleju napędowego benzyna jest średnio droższa o 22 gr/l, choć różnice te się wyrównują. Od początku wakacji ceny benzyny wzrosły o 53 gr/l, a diesla o 70 gr/l na europejskim rynku ARA. Natomiast cena ropy Brent podskoczyła o 29 gr/l. Przewidywane jest, że olej napędowy może przebić cenę benzyny, wracając do cen w okolicy 6,80 zł/l.

    Promocja oferująca do 45 gr rabatu za litr paliwa

    Refleks poinformował, iż eksperci twierdzą, że globalne trendy rynkowe wpłyną na ceny w kraju. Faktem jest, że ostatnie zmiany na rynku międzynarodowym były znaczące. Z tego względu niektóre stacje paliw wprowadziły letnią promocję, obniżając ceny o 30 groszy za litr. Orlen ogłosił tę promocję podczas konferencji prasowej w czerwcu br. Paliwo z promocji będzie dostępne dla kierowców do 31 sierpnia.

    Daniel Obajtek, prezes Orlenu, wyjaśnia, że promocja pozwala na 8 tankowań po 50 litrów paliwa z 30-groszowym rabatem na litrze. Co więcej, posiadacze Karty Dużej Rodziny mogą liczyć na 45 groszy rabatu. Promocja obejmuje uczestników programu lojalnościowego Vitay.

  • w

    Wyniki kulinarnego konkursu „Bitwa Regionów” w Swarożynie. Pierwsze miejsce zajęła „Kościerska Chata” (dziennikbaltycki.pl)

    W miejscowości Swarożyn (gm. Tczew, pow. tczewski) odbył się wojewódzki etap konkursu kulinarnej rywalizacji „Bitwa Regionów”. W wydarzeniu wzięło udział niejedno Koło Gospodyń Wiejskich, prezentując smakowite i tradycyjne dania regionalne. Na podium zwycięzcy uplasowało się Kaszubskie Stowarzyszenie Agroturystyczne o nazwie „Kościerska Chata”, które zasłużenie zdobyło tak wysoką pozycję w krajowym finale.

    Jak poinformowała Agata Żemetro, zastępca dyrektora oddziału terenowego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa w Pruszczu Gdańskim, konkurs kulinarny „Bitwa Regionów” to jedna z najpopularniejszych imprez tego typu, która przeznaczona jest dla Kół Gospodyń Wiejskich. Pomysł na tę inicjatywę narodził się w 2014 roku, dzięki zaangażowaniu Agencji Rynku Rolnego. Celem wydarzenia jest propagowanie lokalnych oraz tradycyjnych przysmaków.

    Organizatorami konkursu są Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa wraz z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi, we współpracy z Kasą Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Natomiast finał województwa pomorskiego, który miał miejsce w niedzielę (13 sierpnia), został poprzedzony etapami eliminacji odbywających się na poziomie powiatów.

    Zwycięzcami konkursu okazali się członkowie Kaszubskiego Stowarzyszenia Agroturystycznego o nazwie „Kościerska Chata”, którzy przygotowali zupę rybną z ziemniakami. Za uzyskanie pierwszego miejsca otrzymali nagrodę w wysokości 5000 zł. Drugą pozycję zdobyło Koło Gospodyń Wiejskich ze Sztumskiej Wsi, prezentując kasslera w sosie śmietanowym z kluskami z dyni oraz pruskimi buraczkami. Z kolei miejsce trzecie zgarnęło Kółko Rolnicze – Koło Gospodyń Wiejskich w Koźlinach, które przygotowało kaczkę z klinikami krajanymi.

    Warto też zaznaczyć, że Koła Gospodyń Wiejskich przygotowały również wiele innych pyszności i wiele z nich przyrządzono poza konkursem. Nie zabrakło nawet smacznych nalewek domowej roboty, którymi ochoczo raczyli się goście imprezy. Należy jeszcze dodać, że etapy konkursu były też urozmaicone atrakcyjnymi występami artystycznymi.

  • w

    W Śródmieściu trwa LTE Beach Tennis Cup. Na gdyńskiej plaży rywalizuje 130 zawodników z 15 krajów (dziennikbaltycki.pl)

    W Gdyni odbywa się LTE Beach Tennis CUP, który przyciągnął zawodników z 15 różnych krajów, m.in. takich jak Curaçao, Aruba i Brazylia. Warto zaznaczyć, że jest to najważniejsze wydarzenie tego typu w Polsce. W plażowym tenisie spotykają się zespoły z różnych części świata, rywalizując na boiskach przy plaży Śródmieście.

    LTE Beach Tennis CUP to jedno z największych wydarzeń tego rodzaju w Europie, a przy okazji najważniejsze w Polsce. Gdynia gości reprezentantów z 15 krajów, a w puli nagród czeka 10 tysięcy dolarów. Na terenie gdyńskiej plaży dostępnych jest dziesięć boisk o rozmiarach porównywalnych do tych używanych w siatkówce plażowej. Osiem z tych boisk służy jako areny meczowe, a pozostałe dwa to miejsca na rozgrzewkę.

    Kierownik turnieju, Tomasz Pazik, wyjaśnia, że plażowy tenis różni się od tradycyjnej odmiany gry. Zawodnicy grają na mniejszym boisku, często na piaskowej nawierzchni. Regulamin punktacji pozostaje taki sam jak w klasycznym deblu. Mecze rozgrywane są w formie dwóch wygranych setów, a w przypadku remisu stosowany jest super tie-break, bez przewagi. W grze deblowej na plaży występują dwuosobowe zespoły. Serwis wykonywany jest zza linii końcowej i nie ma kar za błędy serwisowe. Plażowy tenis opiera się na wolejach i smeczach. Zawodnicy korzystają z piłek zbliżonych do kategorii tenis 10 dla dzieci, charakteryzujących się mniejszą kompresją. To zapewnia bezpieczeństwo podczas ewentualnego kontaktu z przeciwnikiem.

    Mecze są rozgrywane na boisku o wymiarach 16 na 8 metrów, z siatką zawieszoną na różnych wysokościach w zależności od kategorii (1,7 metra dla gry deblowej kobiet i mixt oraz 1,8 metra dla gry deblowej mężczyzn). W tej odmianie tenisa piłka nie może dotknąć ziemi, co wymaga szybkich reakcji i dynamicznych ruchów. Zasada ta sprawia, że gra jest intensywna i emocjonująca. I podobnie jak w siatkówce, gracze często nurkują w piasku, aby sięgnąć po trudne piłki. Ostatecznym celem jest odbicie piłki tak, aby trafiła na pole przeciwnika jednym uderzeniem, co nawiązuje do zasad tenisa ziemnego.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.