Więcej wpisów

  • w

    Odwołano spotkanie Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka w Poznaniu. Nowa Nadzieja „szerzy ksenofobię i seksizm” (gloswielkopolski.pl)

    Sławomir Mentzen i Krzysztof Bosak zrezygnowali z występu we wrześniu w Poznaniu. Planowane spotkanie liderów Nowej Nadziei na terenie MTP zostało odwołane. Przeszło 2200 osób poparło petycję Fundacji Varia Posnania oraz posłów Franciszka Sterczewskiego i Katarzyny Kretkowskiej, skierowaną do Zarządu Grupy MTP, wzywającą do unieważnienia wystąpienia polityków. Spotkanie miało się odbyć 15 września.

    Autorzy petycji podkreślili w liście skierowanym do Zarządu Grupy Międzynarodowe Targi Poznańskie, że od długich lat stanowi dumę miasta. Natomiast historia to miejsce dla ważnych wydarzeń i integrujących społeczność inicjatyw. Warto zaznaczyć, że wydarzenie Nowej Nadziei miało się odbyć w Sali Ziemi.

    Autorzy petycji wyrażają przekonanie, że partia Nowa Nadzieja głosi niechęć wobec innych ludzi, szerzy ksenofobię, homofobię i seksizm. Sławomir Mentzen oraz Krzysztof Bosak słyną z kontrowersyjnych wypowiedzi sprzecznych z prawami człowieka. Program partii stoi w opozycji do idei prawa szanującego każdego człowieka.

    Poznań już dwukrotnie zablokował wystąpienia Sławomira Mentzena

    Autorzy petycji oraz posłowie podkreślają, że miasto Poznań dwukrotnie już zablokowało wystąpienia Sławomira Mentzena, demonstrując brak tolerancji dla nienawiści i populistycznej retoryki. Konfederacja otwarcie wyraża wrogość wobec społeczności ukraińskiej, co stoi w sprzeczności z działaniami MTP na rzecz uchodźców z Ukrainy.

    Mimo że dochód z wynajmu Sali Ziemi miał wesprzeć program in vitro, podpisujący petycję uważają, że lepszą decyzją jest odwołanie współpracy z Nową Nadzieją. Prezes Fundacji Varia Posnania, Kacper Nowicki, potwierdził, że Zarząd MTP zaakceptował odwołanie planowanego wydarzenia na 15 września. Decyzja ta podkreśla, że jest to miejsce o dużym znaczeniu symbolicznym dla społeczności miasta i nie będzie tolerować ekstremistycznych poglądów.

  • w

    Budowa zielonego skweru w centrum Wrocławia. Zniknie dotychczasowy parking (gazetawroclawska.pl)

    W centralnej części Wrocławia, pod nasypem kolejowym, ruszyły prace koparki. Plany obejmują zastąpienie istniejącego parkingu nowym, niewielkim skwerem. Postępujące prace mają na celu przekształcić przestrzeń miejską na skrzyżowaniu ulic Kolejowej i Wincentego Stysia.

    Zarząd Zieleni Miejskiej wyłonił już wykonawcę w przetargu i rozpoczął realizację projektu. Przygotowania obejmują usunięcie asfaltu i bruków oraz prace ziemne. Zostały już zainstalowane nowe krawężniki, aby wyznaczyć obszar nowego skweru.

    Realizacja projektu przewiduje też zamianę betonowej i asfaltowej nawierzchni na obszarze skweru. Do planu zagospodarowania przestrzennego włączono posadzenie prawie 1000 sadzonek trawy owsiczki wiecznozielonej i 1400 krzewów. Wśród nich znajdą się m.in. hortensje bukietowe, derenia rozłogowego “kelseyi” oraz ślidośliwa lamarcka.

    Miasto zamierza stworzyć ekologiczną oazę

    Realizacja prac remontowych nie wpłynęła negatywnie na ruch samochodowy ani funkcjonowanie pobliskich barów i biznesów. Projekt ma na celu stworzenie ekologicznej oazy w centrum miasta, która oprócz aspektu estetycznego, będzie również odpowiedzialna za retencję wody.

    Skwer nie będzie duży, obejmie powierzchnię nieprzekraczającą 700 metrów kwadratowych. Prace planowane są do zakończenia w okresie między latem a jesienią 2023 roku. Inicjatywa tworzenia parku na rogu ulic Kolejowej i Wincentego Stysia wynika również z projektu Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego z 2018 roku. Całkowity koszt przedsięwzięcia szacowany jest na około 200 000 złotych.

  • w

    Oskarżono 7 osób o wyłudzanie pożyczek bankowych na Podkarpaciu. Szacowane straty to blisko 2,3 mln zł (i.pl)

    Wynik śledztwa dotyczącego grupy przestępczej, która wyłudzała pożyczki bankowe w regionie Podkarpacia, został przedstawiony w postaci aktu oskarżenia przez Podkarpacki pion PZ PK.

    Podkarpacki Wydział Zamiejscowy Departamentu Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Rzeszowie skierował do Sądu Okręgowego w Rzeszowie akt oskarżenia przeciwko siedmiorgu osobom. Śledztwo dotyczy zorganizowanej grupy przestępczej, która specjalizowała się w wyłudzaniu pożyczek bankowych. Skutkiem działań tej grupy były straty instytucji bankowych osiągające co najmniej 2,3 miliona złotych.

    Według Łukasza Łapczyńskiego, rzecznika Prokuratury Krajowej, grupa działała od stycznia 2018 roku do lutego 2019 roku. Jej członkowie operowali w różnych miejscach w Polsce oraz w Wielkiej Brytanii. Głównym celem były wyłudzenia pożyczek poprzez przedstawianie sfałszowanych dokumentów o zatrudnieniu i dochodach. Zespołowi przestępczemu przypisano różne role, włączając w to pozyskiwanie fałszywych dokumentów tożsamości oraz składanie wniosków o pożyczki. Działania grupy umożliwiały również uzyskanie kredytów dla Polaków pracujących w Wielkiej Brytanii.

    W sprawie grupy przestępczej trwają też inne dochodzenia

    Akt oskarżenia obejmuje łącznie siedem osób. Dwóm z nich zarzucono uczestnictwo w zorganizowanej grupie przestępczej, a pozostałym pięciu oszustwa na szkodę instytucji bankowych poprzez wyłudzanie pożyczek na podstawie sfałszowanych dokumentów. Oskarżono również dwie osoby z grupy o inne oszustwa, takie jak wyłudzenia telekomunikacyjne i pranie brudnych pieniędzy.

    W odniesieniu do pozostałych członków grupy przestępczej, składającej się z siedmiu osób, Podkarpacki Wydział Zamiejscowy Departamentu Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej nadal prowadzi odrębne postępowanie. Grupa ta jest obecnie w fazie dalszych dochodzeń i działań prawnych.

  • w

    Premier Morawiecki reaguje na wystąpienie Webera i wzywa go do debaty (i.pl)

    Premier Mateusz Morawiecki zareagował na niedawne wystąpienie Manfreda Webera, lidera Europejskiej Partii Ludowej. Morawiecki wyraża stanowczy sprzeciw wobec szkalowania polskich wyborów oraz wzywa Webera do debaty. Marcin Ociepa, wiceminister obrony, także wypowiedział się na ten temat.

    Premier Morawiecki opublikował swoje przemówienie w mediach społecznościowych, wyzywając Webera na pojedynek do telewizyjnej dyskusji. Jako przedstawiciel większości sejmowej, która została wybrana w wyborach demokratycznych, nie akceptuje oszczerstw wobec wyborów Polaków. Reakcją premiera jest odpowiedź na krytyczne słowa Webera w wywiadzie dla niemieckiej telewizji ZDF. Morawiecki zwraca uwagę na to, że Prawo i Sprawiedliwość zostało nazwane wrogim ugrupowaniem.

    Morawiecki oczekuje otwartej dyskusji o ingerencji Niemiec w wybory w Polsce

    Morawiecki wezwał Webera do debaty telewizyjnej, oczekując otwartej dyskusji na temat ewentualnej ingerencji Niemiec w wybory w Polsce. Zaproponował już datę debaty i podkreślił chęć omówienia szczegółów.

    Wiceminister obrony, Marcin Ociepa, także reaguje na wypowiedź Webera. Ociepa odniósł się do oświadczeń Webera, które według niego wykluczają PiS z demokratycznego partnerstwa. Wiceminister obrony stwierdził, że nie jest to wybór między jedną a drugą partią w Polsce. Zamiast tego, uważa, że jest to wybór na zasadzie partia polska kontra partia niemiecka.

  • w

    Jarosław Kaczyński i Mariusz Błaszczak zapraszają na warszawską defiladę z okazji święta Wojska Polskiego (i.pl)

    Dnia 15 sierpnia prezes PiS, Jarosław Kaczyński i szef MON, Mariusz Błaszczak oficjalnie zapraszali Polaków do udziału w defiladzie Wojska Polskiego w Warszawie. Politycy podkreślili, że zaprezentowany w defiladzie sprzęt będzie najnowocześniejszą chlubą polskiej armii.

    W konferencji prasowej w Warszawie, Kaczyński i Błaszczak zaznaczyli datę wielkiej defilady – 15 sierpnia. Zachęcali do obserwowania wydarzenia, podkreślając rolę wojska w zapewnianiu bezpieczeństwa. Kaczyński dodał, że obowiązki państwa w aspektach bezpieczeństwa są skutecznie realizowane.

    Jarosław Kaczyński również podkreślił, że tegoroczna defilada kontynuuje przedwojenną tradycję, wznowioną przez Lecha Kaczyńskiego. Wyraził, że towarzyszący pokazowi proces modernizacji armii będzie bardzo dostrzegalny. Z tego względu zachęca Polaków do oglądania uroczystej defilady. Prezes PiS zaznaczał, że silna armia tłumi obawy o bezpieczeństwo.

    Jaki sprzęt militarny zaprezentuje podczas defilady Wojsko Polskie?

    Mariusz Błaszczak oznajmił, że warto służyć w Wojsku Polskim, które obecnie skupia się na podnoszeniu umiejętności oraz osłonie granicy przed zagrożeniami hybrydowymi. Szef MON ogłosił, że w trakcie defilady będzie można oglądać nowoczesny sprzęt, m.in. czołgi M1A1 Abrams, K2, wyrzutnie rakietowe HIMARS, samoloty F-16, Black Hawk i F-35.

    Wspomniał także o polskich osiągnięciach, takich jak bojowe wozy piechoty Borsuk i pojazdy minowania narzutowego Baobab-K. Zachęcał do uczestnictwa w defiladzie pod hasłem „Silna biało-czerwona”, by wyrazić wdzięczność żołnierzom i czerpać dumę z rozwoju Wojska Polskiego.

  • w

    Muzeum Narodowe we Wrocławiu otrzymało niespodziewany spadek od kanadyjskiej prof. Markéty Charloty Götz-Stankiewicz (gazetawroclawska.pl)

    Muzeum Narodowe we Wrocławiu otrzymało nieoczekiwanie znaczący spadek finansowy. Suma ta pochodzi od zmarłego kanadyjskiego naukowca, prof. Markéty Charloty Götz-Stankiewicz, która nie miała wcześniej związku z muzeum. Informację o spadku przekazał prawnik-notariusz z Kanady, który odczytał ostatnią wolę zmarłej profesorki. Dyrektor Muzeum Narodowego, prof. Piotr Oszczanowski, potwierdza tę sytuację.

    Podobnie jak Muzeum we Wrocławiu, inne instytucje także otrzymały środki od prof. Götz-Stankiewicz, włącznie z fundacją Václava Havla. Gest ten wywołuje uznanie, świadomość części historii oraz dojrzałość darczyńcy. Muzeum, jako opiekun sztuki, przyjmuje akt dobrodziejstwa z pokorą. Prof. Götz-Stankiewicz, żyjąc na innym kontynencie, wybrała to muzeum jako miejsce na trwałe upamiętnienie swojej hojności.

    W związku z jubileuszem istnienia muzeum zostaną umieszczone tablice pamiątkowe z nazwiskami ludzi wspierających instytucję. Prof. Götz-Stankiewicz będzie jednym z tych hojnych darczyńców.

    Natomiast, jeżeli mowa o decyzji, jak wykorzystać środki ze spadku, cóż, nie została jeszcze podjęta. Rozważa się wsparcie Teatru Czterech. Ten wybór z pewnością odpowiadałby zainteresowaniom i pasji prof. Götz-Stankiewicz w dziedzinie kultury.

    Dyrektor Muzeum podkreśla, że wartość gestu jest ważniejsza od konkretnej kwoty. Podobnie jak w zachodnich muzeach w Polsce również darczyńcy są hojnie wspierani bez wyceny ich datków.

    Kim była prof. Markéta Charlota Götz-Stankiewicz?

    Prof. Götz-Stankiewicz przyszła na świat w 1927 roku w Libercu i wychowywała się w rodzinie o korzeniach żydowsko-niemieckich. Götz-Stankiewicz udało się przetrwać okres Holokaustu, aby później wyemigrować do Kanady.

    W nowym kraju, jako badaczka slawistyki, prof. Götz-Stankiewicz prowadziła wykłady na kilku uczelniach amerykańskich i kanadyjskich. Jej mąż, Władysław Józef Stankiewicz, Polak z pochodzenia, był cenionym politologiem i filozofem. Prof. Götz-Stankiewicz zmarła w 2022 roku w Vancouver, w wieku 95 lat.

  • w

    Budowa nowoczesnego centrum branżowego w Poznaniu. Szkolenia piekarzy na Winogradach (gloswielkopolski.pl)

    Pojawiły się plany utworzenia nowoczesnego centrum branżowego na Winogradach, które będzie dedykowane szkoleniu piekarzy. Spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie ogłosiła przetarg mający na celu wybór wykonawcy projektu i prac budowlanych dla nowego ośrodka. Jakie są szczegóły projektu?

    Spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie ogłosiła przetarg w celu wyłonienia wykonawcy projektu oraz prac budowlanych dla Branżowego Centrum Umiejętności związanych z piekarstwem. Obiekt będzie się wznosić przy ul. Warzywnej na Winogradach.

    Nowa inwestycja polegać będzie na rozbudowie istniejącego budynku Zespołu Szkół Przemysłu Spożywczego im. J. J. Śniadeckich. Nowa część składać się będzie z trzech brył o zróżnicowanej wysokości, nawiązujących do architektury głównego gmachu. Projektanci stanęli również przed wyzwaniem ekologicznym, dążąc do spełnienia standardów budynków o praktycznie zerowym zużyciu energii. Tomasz Płóciniczak, wiceprezes spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie, podkreśla znaczenie tych aspektów.

    W nowym ośrodku szkoleniowym znajdować się będzie pracownia umożliwiająca kształcenie w zawodzie piekarza. Planuje się szkolenia prowadzone przez doświadczonych rzemieślników i wykwalifikowanych nauczycieli. Oferta szkoleń skierowana będzie zarówno do uczniów z różnych branż i nauczycieli, jak i osób zainteresowanych. Tomasz Płóciniczak dodaje, że nowy budynek zostanie bezpośrednio połączony z głównym gmachem. Parterowa część zapewni przestrzeń dla pracowni piekarniczej oraz pomieszczeń magazynowych i technicznych.

    W dwukondygnacyjnym fragmencie znajdą się sale szkoleniowe, pomieszczenia administracyjne i sanitariaty. Z kolei trzykondygnacyjna część będzie pełnić funkcję łącznika, wyposażonego w klatkę schodową i windę. Całkowita powierzchnia obiektu wyniesie 750 metrów kwadratowych. Zostanie też uwzględniona dostępność dla osób niepełnosprawnych.

    Wybrany wykonawca odpowiadać będzie także za instalacje oraz przebudowę niezbędnych elementów infrastruktury. W planach jest również wybudowanie nowego zbiornika retencyjnego na terenie szkoły. Zakres prac obejmuje także zagospodarowanie przestrzeni, w tym montaż małej architektury i stworzenie miejsc parkingowych przystosowanych dla osób niepełnosprawnych.

  • w

    Tragiczne zderzenie osobówki z ciężarówką na DK 11 w Boninie. Zginęły trzy osoby (gs24.pl)

    W poniedziałek na drodze krajowej nr 11 w Boninie zdarzył się tragiczny wypadek, w wyniku którego śmierć poniosły trzy osoby. Samochód osobowy zderzył się czołowo z nadjeżdżającą ciężarówką. Uderzenie było tak silne, że samochód osobowy został niemal doszczętnie zmiażdżony.

    Jak informuje nadkom. Monika Kosiec, rzeczniczka prasowa z Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie, do śmiertelnej sytuacji na drodze doszło w godzinach popołudniowych na DK11 w Boninie w okolicach Koszalina. Samochód osobowy zderzył się czołowo z pojazdem ciężarowym z naczepą, który poruszał się na DK 11 od strony Manowa. Uderzenie było tak duże, że pojazd osobowy zmiażdżyło niemal całkowicie.

    Ofiary wypadku to młodzi mężczyźni w wieku 17, 18 i 19 lat

    Nadkom. Monika Kosiec dodała, że w wyniku zdarzenia zginęły trzy osoby – młodzi mężczyźni w wieku 17, 18 i 19 lat. Pojazdem kierował najstarszy z mężczyzn. Najprawdopodobniej samochód osobowy wyrzuciło na przeciwległy pas ruchu, kierując auto prosto pod nadjeżdżającą ciężarówkę. Policjanci przypuszczają, że ofiary wypadku to mieszkańcy powiatu koszalińskiego.

    Na czas oględzin i oczyszczania miejsca zdarzenia z elementów wypadku policja wyznaczyła objazd drogą wojewódzką nr 167. Objazd prowadził przez Raduszkę, Świeszyno i Cewlino. Po kilku godzinach ruch na drodze powrócił do normy.

  • w

    Nowa stacja oczyszczania wód po pożarze w Przylepie: Usuwanie skażeń z cieku wodnego (gazetalubuska.pl)

    Po pożarze hali z substancjami niebezpiecznymi w Przylepie przy pobliskim cieku wodnym, miasto zleciło budowę tymczasowej stacji usuwania zanieczyszczeń popożarowych z wód powierzchniowych. Instalacja, wzniesiona przez specjalistyczną firmę z Wrocławia, ma skutecznie usunąć skażenie z cieku wodnego oraz dwóch stawów poprzez filtrację za pomocą różnych rodzajów materiałów.

    Proces remediacji obejmie zanieczyszczenia zgromadzone między dwiema zaporami straży pożarnej. Po oczyszczeniu woda będzie kierowana poniżej drugiej tamy. Miasto ma również plany pomocy przedsiębiorcom z okolic spalonej hali w oczyszczaniu pojazdów, kontenerów i nieruchomości z substancji popożarowych. Badania prowadzi Centralny Wojskowy Ośrodek Skażeń.

    Przedsiębiorcy tymczasowo zwolnieni z podatku od nieruchomości

    Dariusz Lesicki, zastępca prezydenta Zielonej Góry, oznajmił, że po dokładnym określeniu składu substancji, miasto wystąpi o wykaz dyspergentów do ich neutralizacji. Zapewni też odpowiednie środki, jeśli zajdzie taka konieczność.

    Miasto planuje udostępnić wolne powierzchnie swoich spółek komunalnych dla firm, które mogą przenieść działalność z Przylepu. Przedsiębiorcy mają ocenić straty i otrzymają wsparcie, a miasto na pewien czas zamierza nawet zwolnić ich z podatku od nieruchomości.

    Dotychczas wywieziono 189 ton zmieszanej wody pogaśniczej i trocin z miejsca pożaru do spalarni odpadów niebezpiecznych. Transporty są monitorowane i nie stanowią zagrożenia dla zdrowia, środowiska ani zwierząt.

  • w

    Przechodzień zatrzymał pijanego kierowcę w gminie Garbów: Uniemożliwił dalszą jazdę i zawiadomił policję (kurierlubelski.pl)

    W miniony weekend w gminie Garbów doszło do obywatelskiego zatrzymania mężczyzny, który prowadził pojazd w stanie nietrzeźwości. Interweniował jeden z przechodniów, który uniemożliwił mężczyźnie dalszą jazdę i wezwał na miejsce zdarzenia policję.

    Do sytuacji doszło w dniach 5-6 sierpnia w gm. Garbów, gdzie jedną z ulic podróżował 62-letni mężczyzna. Kierowca jechał tzw. slalomem, co chwilę zjeżdżając na pobocze. Do akcji postanowił włączyć się jeden z przechodniów, który w rezultacie zatrzymał samochód i nie dopuścił kierowcy do dalszej jazdy. Podejrzewając, że 62-latek prowadzi w stanie nietrzeźwości, przechodzień zawiadomił policję.

    Kierowca był tak pijany, że nie mógł dmuchnąć w alkomat

    Jak wyjaśnia nadkom. Kamil Gołębiowski, rzecznik prasowy z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, po przybyciu na miejsce mundurowi zafundowali kierowcy badanie na trzeźwość. Jednakże podejrzany był tak pijany, że nie potrafił nawet dmuchnąć w alkomat. Z racji tego pobrano mu krew do dalszych badań. Dodał, że 62-latek stracił już uprawnienia do prowadzenia pojazdów. Ponadto, może mu jeszcze grozić wysoka grzywna i 2 lata więzienia.

    Policjanci apelują, żeby nie wsiadać za kierownicę po spożyciu alkoholu. Za jazdę pod wpływem alkoholu grozi kara do 2 lat więzienia, grzywna w wysokości 5 tys. – 60 tys. zł., 15 punktów karnych i zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

  • w

    Gdański aktywista Łukasz Hamadyk kandydatem Konfederacji do Sejmu (dziennikbaltycki.pl)

    Łukasz Hamadyk, długoletni gdański radny oraz przewodniczący Zarządu Dzielnicy Nowy Port, zamierza wystartować w wyborach do Sejmu z ramienia Konfederacji. Informację tę przekazał poseł Michał Urbaniak.

    Łukasz Hamadyk będzie reprezentantem Konfederacji w nadchodzących wyborach parlamentarnych. Wspólnie z posłem Michałem Urbaniakiem ogłosił swoją kandydaturę, stając w szeregach partii razem ze Sławomirem Mentzenem i Grzegorzem Braunem. Jego miejsce na liście kandydatów Konfederacji z Okręgu Gdańskiego będzie ostatnie.

    Hamadyk podkreślił swoje zaangażowanie, deklarując, że mimo ostatniego miejsca na liście, zawsze będzie pierwszy w działaniu. W swoim wpisie na Twitterze wyraził determinację do skutecznej walki o interesy obywateli, ponieważ doświadczenie w tym sektorze zdobywał przez ponad 15 lat. Zaznaczył również, że celem jest zwalczanie układów i patologii, a także poprawa Polski.

    Poseł Urbaniak podkreślił, że do ekipy Konfederacji w okręgu gdańskim dołącza Łukasz Hamadyk, znany ze swojego zaangażowania w tropienie afer i problemów mieszkańców Nowego Portu. Zaznaczył, że Hamadyk będzie ubiegał się o miejsce na liście wyborczej z ostatniej pozycji.

    Łukasz Hamadyk – gdański radny i aktywny działacz w dzielnicy Nowy Port

    Łukasz Hamadyk to długoletni gdański radny oraz aktywny działacz w dzielnicy Nowy Port. Jest współzałożycielem Stowarzyszenia Gdańsk Tworzą Mieszkańcy oraz wyrazicielem obaw dotyczących nieprawidłowości w gdańskiej oczyszczalni ścieków, które mogą prowadzić do skażenia wód Martwej Wisły.

    Wcześniej był członkiem Prawa i Sprawiedliwości, ale w 2017 roku został usunięty ze struktur tej partii. Obecnie pełni funkcję przewodniczącego Zarządu Dzielnicy Nowy Port w Gdańsku.

  • w

    Prokuratura Okręgowa w Gdańsku oskarżyła byłego prezesa SM Ujeścisko i siedem innych osób (dziennikbaltycki.pl)

    Akt oskarżenia przeciwko byłemu prezesowi Spółdzielni Mieszkaniowej Ujeścisko w Gdańsku oraz siedmiu innym osobom został skierowany do sądu przez Prokuraturę Okręgową w Gdańsku. Informacja ta pojawiła się po zakończeniu śledztwa.

    Prokurator Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku podkreślił, że akt oskarżenia dotyczy oskarżonych w sprawie działania na niekorzyść Spółdzielni Mieszkaniowej Ujeścisko oraz jej członków. Śledztwo obejmowało okres od października 2015 do lutego 2020 roku i skupiało się na siedmiu inwestycjach budowlanych oraz aspektach finansowych spółdzielni.

    Grzegorz H., były prezes SM Ujeścisko, został oskarżony o szereg przestępstw związanych z działaniem na szkodę spółdzielni i nabywców mieszkań. Oskarżono go także o wykorzystywanie fałszywych faktur VAT na łączną kwotę ponad 13 milionów złotych. W toku śledztwa zebrało się wiele dowodów, w tym opinie z różnych dziedzin, a także zabezpieczono mienie oskarżonego.

    Straty spółdzielni oszacowane na ponad 22,7 mln zł

    Szacuje się, że spółdzielnia poniosła szkodę wynoszącą ponad 22,7 miliona złotych, a liczba poszkodowanych nabywców mieszkań wyniosła 604 osoby. Prokurator podkreślił rozmach śledztwa, które objęło przesłuchanie ponad 900 świadków oraz uzyskanie różnorodnych opinii ekspertów. Mienie Grzegorza H. zostało zabezpieczone, m.in. poprzez ustanowienie hipotek na nieruchomościach.

    Grzegorz H. oraz inny oskarżony, Piotr D., mogą stanąć przed karą pozbawienia wolności do 25 lat, natomiast pozostałym oskarżonym grozi do 12 lat więzienia. Były prezes SM Ujeścisko, Grzegorz H., przebywa w areszcie od lipca 2020 roku.

  • w

    Tragiczna śmierć 1,5-rocznego dziecka w Zubrzycy Górnej. Rodzice postawieni w akt oskarżenia (zakopane.naszemiasto.pl)

    Małżonkowie z Zubrzycy Górnej w gm. Jabłonka zostali doprowadzeni przed oblicze prokuratury, gdzie usłyszeli zarzuty związane z narażeniem na niebezpieczeństwo zdrowia i życia ich 1,5-rocznego, zmarłego dziecka. Jak zaznaczył prokurator Krzysztof Bryniarski, sekcja zwłok chłopczyka potwierdziła założenie, że przyczyną śmierci było utonięcie.

    Zgłoszenie zaginięcia dziecka nadesłane przez matkę doprowadziło do akcji poszukiwawczej, w którą zaangażowano jednostki ochotniczej straży i grupę ratowniczą. Niestety chłopiec został odnaleziony martwy w potoku, jakieś pół kilometra od domu. Służby medyczne podjęły się prób reanimacji małego pacjenta, ale niestety nie przyniosły one efektów. Należy zaznaczyć, że warunki tego dnia były utrudnione przez burzę, a poziom wód w potokach był podniesiony.

    W związku z zaistniałą sytuacją policja zatrzymała rodziców dziecka – mężczyznę i kobietę w wieku 34 lat. Badania wykazały, że ojciec był nietrzeźwy, miał 1,7 promila alkoholu w organizmie. Z kolei u matki początkowe badanie wskazało na spożycie alkoholu, jednak późniejsze wykazało wynik negatywny.

    Jak podają funkcjonariusze policji, chłopiec był na spotkaniu rodzinnym w domu dziadka wraz z rodzeństwem i opiekunami. Zniknięcie malucha zauważyło starsze rodzeństwo. Niestety po 40 minutach nieudanych poszukiwań rodzina postanowiła zgłosić zaginięcie.

    Rodzicom grozi do 5 lat pozbawienia wolności

    Według prokuratora, sekcja zwłok potwierdziła, że dziecko utonęło. W związku z tym przedstawiono rodzicom zarzuty narażenia dziecka na niebezpieczeństwo. Grozi im kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

    Mimo tragedii rodzina nie miała wcześniej problemów z prawem ani z opieką nad dziećmi. Mieszkańcy Zubrzycy Górnej opisują ich jako dobrą rodzinę. Wszystko wskazuje na to, że był to nieszczęśliwy wypadek. Po przesłuchaniach małżonkowie prawdopodobnie zostaną zwolnieni z aresztu.

  • w

    Pies zaatakował dwuletnie dziecko na katowickim Wełnowcu. Odgryzł chłopczykowi dwa palce lewej dłoni (katowice.naszemiasto.pl)

    Dnia 7 sierpnia podczas spaceru w katowickim Wełnowcu dwuletni chłopiec stracił dwa palce. Chłopczyk był na spacerze w towarzystwie ojca, jechał przy nim na rowerku. Chwilę później oddalił się od rowerka i podszedł do ogrodzenia, za którym był pies. Kiedy tylko dwulatek wystawił przez ogrodzenie rękę, pies odgryzł mu dwa palce lewej dłoni. Poszkodowane dziecko trafiło do szpitala. Pies przebywał za odpowiednim zabezpieczeniem i był zaszczepiony.

    Jak relacjonuje podkom. Agnieszka Żyłka, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Katowicach, dochodzeniem zajęli się funkcjonariusze katowickiej policji. Dodaje, że dziecko zeszło ze swojego rowerka i włożyło rękę przez ogrodzenie, za którym znajdował się pies. W efekcie tego zdarzenia pies odgryzł chłopczykowi dwa środkowe palce lewej ręki. Niestety zabezpieczenia w ogrodzeniu nie zapobiegły tej sytuacji.

    Według wstępnych ustaleń wypadkowi towarzyszył element nieszczęśliwego zbiegu okoliczności. Policja uważa, że posesja była właściwie zabezpieczona. Jak tłumaczą mundurowi, dziecko prawdopodobnie dotknęło psa w nos, co skłoniło go do reakcji. Podkom. Żyłka zaznaczyła, że pies był przyzwyczajony do kontaktu z dziećmi i że na posesji były również inne dzieci.

    Rzecznik komendy informuje, że pies był zaszczepiony, a wszystkie osoby na terenie posesji były trzeźwe. Pomimo że ojciec towarzyszył dwulatkowi podczas spaceru, nieszczęśliwa sytuacja rozwinęła się szybko, nie zostawiając miejsca na interwencję. Maluch trafił do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach, gdzie natychmiast przybyła też matka poszkodowanego, mając ze sobą jeden z palców. W celu przeprowadzenia rekonstrukcji palca konieczne było zaangażowanie specjalisty z Poznania.

    Niestety, drugi palec nie został odnaleziony. Właściciele psa rozważali nawet wizytę w klinice weterynaryjnej, żeby sprawdzić, czy palec nie znajduje się w żołądku zwierzęcia. Jednak zrezygnowano po opinii lekarza w szpitalu, który stwierdził, że po takim czasie palec nie nadaje się już do zabiegu.

    Dochodzenie w sprawie ataku psa na dwuletniego chłopca prowadzą policjanci z Komisariatu nr II w Katowicach.

  • w

    W Wiśle pod Wawelem pływają podpaski, chusteczki i papier toaletowy. Zatkane przelewy burzowe (gazetakrakowska.pl)

    Niedawno na Wiśle w okolicach Wawelu pojawiły się liczne zanieczyszczenia, w tym papier toaletowy, podpaski oraz nawilżane chusteczki. Część tych odpadów utknęła w kratkach przelewów burzowych. Strażnicy miejscy i strażacy nie wykryli skażenia wody. Miejscowe władze sugerują, że do tych zanieczyszczeń przyczyniło się nieodpowiednie zachowanie mieszkańców.

    Paweł Chodkiewicz, strażnik rzek z organizacji WWF, zauważył ślady dużych wylewów ścieków do Wisły, blisko Wawelu. W wodzie znaleziono duże ilości papieru toaletowego, podpasek i nawilżanych chusteczek. Część tych odpadów zatrzymała się na kratkach przelewów burzowych w okolicach Bulwaru Czerwieńskiego.

    Chodkiewicz podkreślił, że wylew ścieków stanowi zagrożenie zarówno dla turystów, jak i dla mieszkańców, zanieczyszczając Wisłę i zaśmiecając jej koryto różnymi odpadkami, takimi jak chusteczki nawilżane, które są spuszczane do toalety. Ten rodzaj zanieczyszczeń wprowadza do wody niebezpieczne substancje chemiczne, takie jak żrące środki czyszczące i detergenty.

    Po dokonaniu odkrycia przeprowadzono badania próbek wody, które jednak nie wykazały skażenia. Urzędnicy miejscy poinformowali, że skontaktowano się również z Wodociągami Miasta Krakowa, które wysłały ekipy techniczne do sprawdzenia kolektorów burzowych. Informacja dotarła także do WIOŚ w Krakowie oraz Centrum Monitorowania Zagrożeń PGW Wody Polskie.

    Według przedstawicieli miasta, osadzone zanieczyszczenia na kratkach przelewów burzowych to efekt nieodpowiedniego zachowania użytkowników kanalizacji. W związku z tym Wodociągi Miasta Krakowa od kilku lat prowadzą kampanię edukacyjną „To się w ścieku nie mieści!” Kampania ma na celu budować świadomość wśród mieszkańców w kwestii niewłaściwego używania systemu sanitarnego.

    Przelewy burzowe stanowią element kanalizacji ogólnospławnej, do której trafiają zarówno ścieki sanitarne, jak i wody opadowe z ulic, placów i dachów budynków. Urzędnicy wyjaśniają, że te przelewy aktywują się w trakcie silnych opadów deszczu, odprowadzając do Wisły nadmiar wody często zmieszanej ze ściekami. Mają one za zadanie ochronę budynków i ulic przed zalaniem ściekami w przypadku gwałtownych opadów. Krakowscy urzędnicy podkreślają, że nadmiar wody może powodować wycieki z włazów kanalizacyjnych, zalania budynków i straty materialne.

  • w

    Premier Morawiecki o kontynuacji polityki dla bezpiecznej przyszłości Polski (i.pl)

    Premier Mateusz Morawiecki wyraził przekonanie, że kontynuacja obecnej polityki jest kluczowa dla przyszłości kraju. Jego głównym celem jest stworzenie bezpiecznej Polski, w której dzieci mogą beztrosko się bawić, a obce kulturowo zagrożenia są odrzucane. Dodał, że przymusowe przyjmowanie ludzi wbrew woli społeczeństwa nie jest akceptowalne. Podziękował także prezydentowi Andrzejowi Dudzie za zwiększenie świadczenia 500 plus do 800 zł.

    Wideo z Mateuszem Morawieckim zostało opublikowane na jego koncie na Twitterze. W filmie premier podkreślił podziękowania dla prezydenta za podpisanie nowelizacji świadczenia 500 plus. Morawiecki opowiedział o radosnych chwilach, jakich doświadczyły dzieci na pikniku w Tarczynie, co dla niego potwierdza skuteczność prowadzonej polityki.

    Wspomniał również o wydarzeniach we Francji. Premier odniósł się do sytuacji w Europie, szczególnie we Francji, gdzie miały miejsce ataki na tle kulturowym. Jego celem jest zabezpieczenie Polski przed podobnymi zdarzeniami. Morawiecki postulował o Polskę, w której dzieci mogą cieszyć się beztroską zabawą, a obcy kulturowo nie stanowią zagrożenia. Premier odrzucił również temat przymusowego przyjmowania uchodźców.

    Morawiecki podkreślił, że prowadzona polityka przynosi rezultaty i powinna być kontynuowana. Jest to polityka budowania spójności międzypokoleniowej. Współpraca z prezydentem pozwoliła na wprowadzenie programu 500 plus i teraz 800 plus. Premier podkreślił, jak ważna jest zgodność w kraju, aby zapewniać przyszłość młodym ludziom.

    Zmiana wysokości świadczenia zostanie wprowadzona automatycznie, a pierwsze wypłaty 800 plus mają nastąpić do lutego 2024 roku. Rząd kontynuuje swoje starania na rzecz dobrobytu społeczeństwa.

  • w

    Odnaleziono 11-letnią Wiktorię z Sosnowca. Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu (i.pl)

    11-letnia Wiktoria z Sosnowca, zaginiona od sobotniego wieczora, została odnaleziona w woj. zachodniopomorskim. Według nieoficjalnych doniesień, w związku ze sprawą zatrzymano jedną osobę. Prokuratura okręgowa w Sosnowcu wszczęła śledztwo w sprawie uprowadzenia i pozbawienia wolności dziewczynki.

    Komenda Główna Policji poinformowała o zakończeniu Child Alert dotyczącego Wiktorii. Akcja poszukiwawcza zwieńczona została sukcesem, za co gorąco podziękowano wszystkim zaangażowanym. W ciągu działań obejmujących współpracę różnych służb udało się odnaleźć 11-letnią Wiktorię. Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach również wyraziła wdzięczność za wsparcie.

    11-latkę odnaleziono w woj. zachodniopomorskim

    Nieoficjalne informacje sugerują, iż 11-latka została odnaleziona w woj. zachodniopomorskim. W toku działań związanych z odnalezieniem dziewczynki zatrzymano jedną osobę. Rzecznik prasowy policji podkreślił, że ze względów bezpieczeństwa nie podano szczegółów związanych z odnalezieniem Wiktorii. Jednakże potwierdzono, że dziewczynka jest w dobrym stanie.

    Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu wszczęła śledztwo, zanim jeszcze zdecydowano się na wydanie Child Alert. Rzecznik prokuratury poinformował, że dochodzenie dotyczy uprowadzenia i pozbawienia wolności 11-latki. W toku działań, prowadzonych już od momentu otrzymania informacji o zaginięciu, przesłuchiwano świadków, zbierano materiały z monitoringu oraz podejmowano różne kroki mające na celu odnalezienie dziewczynki.

    Policja uruchomiła Child Alert w związku z zaginięciem Wiktorii, która opuściła dom w sobotni wieczór i nie nawiązała kontaktu z rodziną. W poszukiwania zaangażowano jednostki policji, straży pożarnej oraz Wojska Obrony Terytorialnej. Z kolei media społecznościowe informowały o działaniach podejmowanych w terenie, które skupiały się na różnych obszarach i przyczyniły się do odnalezienia dziewczynki.

  • w

    W Pabianicach odkryto ciało 36-letniego policjanta. Prokuratura nie wyklucza samobójstwa (i.pl)

    W Pabianicach doszło do tragedii, w wyniku której 36-letni mężczyzna z raną postrzałową został odnaleziony w swoim domu. Wstępne dochodzenie sugeruje próbę samobójczą. Prokuratura poinformowała, że mężczyzna pracował jako funkcjonariusz w łódzkim garnizonie policji.

    Makabryczne znalezisko miało miejsce wczoraj po godzinie 10:00 w Pabianicach. Brat 36-letniego mężczyzny, nie mogąc się z nim skontaktować, zadzwonił pod numer alarmowy. Na miejscu zdarzenia pojawili się strażacy, którzy zauważyli uchylone okno w mieszkaniu. Międzyczasie pod blok podeszła również znajoma 36-letniego funkcjonariusza, która miała przy sobie klucze do lokalu.

    Mężczyzna doświadczył rozległego urazu głowy i rany postrzałowej

    Po wejściu do środka strażacy odkryli leżącego na podłodze mężczyznę. Z uwagi na rozległy uraz głowy i ranę postrzałową zaniechano udzielania pomocy. Sprawa trafiła w ręce funkcjonariuszy policji, a prokurator nie wykluczył możliwości udziału osób trzecich. Komenda Powiatowa Policji wstrzymała się od komentarza ze względu na postępujące śledztwo.

    Prokuratura Okręgowa w Łodzi potwierdziła wydarzenie, jednak nie wskazała jednoznacznej przyczyny. Rzecznik prasowy prokuratury, Krzysztof Kopania, zaznaczył, że prawdopodobne jest samobójstwo, choć jak na tę chwilę nie ma dowodów, które łączyłyby to z pracą funkcjonariusza policji. Zmarły 36-latek, mieszkaniec Pabianic, pracował w łódzkiej policji.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.