Więcej wpisów

  • w

    Silne ulewy i śliska nawierzchnia powodem licznych wypadków na Pomorzu (dziennikbaltycki.pl)

    Sobotnia noc była niespokojnym czasem dla służb, które musiały interweniować w różnych sytuacjach drogowych. Większość incydentów rozegrała się w Trójmieście, a ich powodem były m.in. rzęsiste opady deszczu i śliska nawierzchnia. Strażacy apelują o zachowanie ostrożności.

    W nocy 26 sierpnia na drogach Pomorza wydarzyło się wiele niebezpiecznych wypadków. Dyżurny z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej poinformował, że do śliskich warunków na drogach przyczyniły się silne ulewy.

    Do jakich zdarzeń doszło na drogach ze względu na warunki pogodowe?

    Interwencje strażaków odbywały się w różnych obszarach regionu. Przykładowo, około godz. 7:30 na ulicy Chrzanowskiego w Gdyni z powodu śliskiej nawierzchni wywrócił się motocyklista. Z kolei w Osiekach (pow. bytowski) samochód osobowy uderzył w słup, z racji czego do akcji szybko oddelegowano dwa zastępy straży pożarnej.

    Kolejny incydent miał miejsce ok. godziny 2:00 na ul. Hallera w Gdańsku, gdzie samochód zderzył się z latarnią uliczną. W tym przypadku na miejscu zdarzenia pojawiły się trzy zastępy straży pożarnej. Na szczęście, większość tych sytuacji nie była zbyt groźna i wynikała z trudnych warunków na drodze.

    Z uwagi na przewidywane burze z gradem i silne porywy wiatru, Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie drugiego stopnia dla Pomorza. Alert obowiązuje od 12:00 do 20:00 i obejmuje nie tylko kierowców, ale też ogólną ostrożność w obliczu możliwych strat materialnych i zagrożeń dla zdrowia. Warto śledzić rozwój sytuacji pogodowej.

  • w

    Zbliża się Winobranie 2023 w Zielonej Górze! Bogaty program rozrywkowy i 290 stoisk, w tym 190 handlowych (gazetalubuska.pl)

    Marcin Wiśniewski, który wciela się w rolę Bachusa, z wielkim entuzjazmem zaprasza wszystkich na tegoroczne Winobranie w Zielonej Górze. Wydarzenie będzie trwać w dniach od 9 do 17 września, zapewniając dwa weekendy bogate w atrakcyjne zakupy, rozrywkowe zabawy i występy na żywo.

    Przez dziewięć dni miasto będzie generować atmosferę winiarskiego miasteczka w okolicy ratusza, gdzie pojawi się około 40 domków winiarskich. Warto zaznaczyć, że specjalny domek, który będzie oferować jubileuszowe wina winobraniowe, znajdzie się przy Zielonogórskiej Palmiarni.

    W tym roku Winobranie zaprezentuje 290 stoisk, w tym 190 handlowych. W wydarzeniu weźmie udział 8 organizacji społecznych i służb mundurowych. A na miejscu obecne będą znane w okolicy rozgłośnie radiowe, takie jak Radio Index i Radio Zielona Góra.

    Jacy artyści pojawią się na scenie muzycznej?

    Część główną imprezy będą stanowić koncerty, które obejmą występy takich artystów jak Elektryczne Gitary, Maryla Rodowicz, Kuba Badach, Smolasty, Sara James, Brodka i T. Love. Warto wspomnieć, że repertuar muzyczny pozostawał tajemnicą aż do momentu ogłoszenia całego programu Winobrania.

    Organizatorzy dążyli do zapewnienia różnorodności w koncertach wieczornych, aby trafić do jak najliczniejszych grup odbiorców. Udało się również zaprosić zespoły, które mają w swoim repertuarze piosenki o tematyce Zielonej Góry. Natomiast jubileuszowy charakter imprezy podkreśli koncert Elektrycznych Gitar.

    Koncert na otwarcie imprezy, zatytułowany „Hommage à Blues Brothers”, jest hołdem dla popularnego filmu „Blues Brothers”. Znane piosenki zaprezentuje orkiestra Symfoniczna Filharmonii Zielonogórskiej pod batutą Sebastiana Perłowskiego z udziałem solistów, takich jak Jolanta Szczepaniak, Maciej Miecznikowski i Zbigniew Zamachowski.

  • w

    Templariada 2023 w Parku Historycznym Komandoria Szczecin-Płonia. Jak wyglądało życie w XIII stuleciu? (gs24.pl)

    Na terenie przyszłego Parku Historycznego Komandoria Szczecin-Płonia odbyła się Templariada 2023, skupiając wokół siebie licznych miłośników średniowiecza. Rekonstruktorzy sprawnie odtworzyli życie XIII wieku, a samą osadę w Płoni zdążyły już odwiedzić tłumy okolicznych mieszkańców.

    Templariada 2023 to wyjątkowe wydarzenie, które stwarza okazję do zanurzenia się w średniowiecznym stylu życia. Na imprezie pojawiło się około 200 rekonstruktorów, prezentując charakterystyczne dla tamtej epoki zwyczaje, walki oraz rzemiosła, w tym kowalstwo, garncarstwo i muzykę. Przygotowano również warsztaty i zabawy terenowe dla młodzieży, a także autentyczną muzykę średniowieczną i posiłki dostępne dla gości wydarzenia.

    Jednym z największych hitów okazało się stanowisko kowala, który wykuwał noże i biżuterię, podbijając serca wielu zwiedzających. Jak podkreślił kowal ze Stargardu, kowalstwo stało się nie tylko jego sposobem na życie, ale również pasją jego żony.

    Jakie atrakcje przygotowano dla uczestników wydarzenia?

    Program Templariady 2023 został zdominowany przez turnieje rycerskie, które trwały ponad sześć godzin. Na arenie swoje umiejętności zaprezentowali rycerze templariuszy, świeccy rycerze z Polski oraz odtwórcy mongolskich wojowników. Oprócz tego uczestnicy mogli wziąć udział w warsztatach ciesielstwa, kowalstwa, muzyki oraz zabaw terenowych. Inną atrakcją imprezy było tworzenie wieży rycerskiej i rekwizytów tradycyjnymi metodami.

    Niedzielny program Templariady 2023, który trwał w godz. od 11:00 do 15:00, obejmował warsztaty rzemiosł dawnych, w tym kowalstwo, garncarstwo, skórnictwo, zielarstwo, a także pokazy ptaków, fechtunku, maszyn oblężniczych i wyposażenia rycerstwa konnego. Nie zabrakło również angażujących gier i zabaw dla najmłodszych gości imprezy.

  • w

    Akcja sprzątania Jeziora Kierskiego! Nurkowie wydobyli z dna prawie ćwierć tony odpadów (gloswielkopolski.pl)

    W akcji sprzątania dna Jeziora Kierskiego udział wzięli płetwonurkowie. Akcja odbyła się 26 sierpnia, a grupa nurków zdołała zebrać ok. 250 kg odpadów, które wydobyto z dna jeziora.

    Głównym celem akcji było nie tylko zbieranie śmieci, ale także zwrócenie uwagi na problem zaśmiecania ogólnodostępnych terenów. Nurkowie zajmowali się oczyszczaniem dna Jeziora Kierskiego w rejonie Plaży Smoczej, natomiast pozostali uczestnicy skupili się na oczyszczaniu brzegów jeziora. W sumie wydobyto blisko ćwierć tony śmieci, w tym około tysiąca niedopałków papierosów.

    Jak oznajmił Grzegorz Mikosza, główny koordynator Akcji Sprzątanie Świata Fundacji Nasza Ziemia, wśród odpadów wydobytych z jeziora znalazło się również wiele szklanych butelek. Niektóre z nich leżały na dnie od lat 90. Ponadto, odkryto różnorodne rzeczy, prawdopodobnie zgubione przez plażowiczów, takie jak okulary, klapki sprzęt do pływania itp. Na powierzchnię wyciągnięto też dużą liczbę opakowań po jedzeniu, różnych pudełek oraz paczek po chipsach. Mikosza dodaje, iż pomimo tego, że ilość śmieci była znacząca, można zauważyć tutaj tendencję spadkową. Aczkolwiek nadal jest wiele miejsca do poprawy w tym zakresie.

    Według władz miejskich Poznania, Jezioro Kierskie stanowi największy zbiornik wodny w granicach miasta, a Plaża Smocza cieszy się dużą popularnością wśród mieszkańców. Niestety wiąże się to z większą ilością pozostawianych odpadów przez odwiedzających. Zamiast wrzucać śmieci do pojemników, wiele osób pozostawia je na brzegu, w wodzie albo na dnie jeziora.

    W sezonie letnim do jeziora trafiają przede wszystkim butelki i puszki po napojach, a także kapsle oraz foliowe opakowania po jedzeniu. Czasami można znaleźć nawet opony samochodowe. Motorem napędowym akcji na Kąpielisku Krzyżowniki była historia związana z Fiatem 126p, który od dawna leżał na dnie jeziora i stał się atrakcją dla nurków. Pomimo że samochód pozostał na swoim miejscu, stał się inspiracją do organizowania podobnych działań.

  • w

    Dolnośląskie: Śmiertelny wypadek na drodze w kierunku Pieszyc. Osobówka potrąciła 63-letniego rowerzystę (gazetawroclawska.pl)

    Do śmiertelnego wypadku doszło w sobotę w miejscowości Pieszyce na Dolnym Śląsku, w wyniku którego potrącony został mężczyzna z rowerem. Z powodu poniesionych obrażeń poszkodowany zmarł na miejscu zdarzenia. Dochodzenie w sprawie wypadku prowadzi Prokuratura Rejonowa w Dzierżoniowie.

    Tragiczna sytuacja miała miejsce 26 sierpnia około godziny 22.30 na drodze między Pieszycami a Piskorzowem (pow. dzierżoniowski, woj. dolnośląskie). Dyżurny przyjął zgłoszenie, że osobówka potrąciła seniora, który szedł środkiem jezdni, prowadząc rower. 63-letni mężczyzna zmierzał w kierunku Pieszyc.

    Jak informuje kom. Marcin Ząbek z Komendy Powiatowej Policji w Dzierżoniowie, według wstępnych ustaleń 63-mężczyzna poruszał się drogą z Piskorzowa w kierunku Pieszyc, idąc środkiem ulicy i prowadząc jednoślad. Rower seniora nie był oznakowany, brakowało mu oświetlenia i elementów odblaskowych. W pewnym momencie senior został potrącony przez nadjeżdżający samochód osobowy marki Honda, prowadzony przez 47-letniego kierowcę.

    Kierowca Hondy był trzeźwy w momencie wypadku

    Po przybyciu na miejsce wypadku funkcjonariusze poddali kierowcę Hondy badaniu alkomatem, który wykazał, że 47-latek nie prowadził pojazdu w stanie nietrzeźwości.

    Reanimacją poszkodowanego zajął się Zespół Ratownictwa Medycznego, jednak próby nie przyniosły żadnego efektu. Lekarze stwierdzili, że pacjent zmarł na miejscu zdarzenia. Planowana jest również sekcja zwłok 63-latka, która ujawni, czy w momencie wypadku mężczyzna był pod wpływem alkoholu.

    Dochodzenie w sprawie tragicznej śmierci seniora prowadzi Prokuratura Rejonowa w Dzierżonowie.

  • w

    George Soros i Pluralis przejmują większość akcji Gremi Media, wydawcy m.in. „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” (i.pl)

    Miliarder George Soros nabył większość akcji Gremi Media poprzez swoją firmę Pluralis. Gremi Media jest wydawcą m.in. „Rzeczpospolitej” i „Parkietu”. Informację potwierdził redaktor naczelny „Rzeczpospolitej”, Bogusław Chrabota.

    Holenderska spółka Pluralis, pierwszy raz inwestując w wydawcę na początku 2022 r., nabyła od firmy KCI, należącej do Grzegorza Hajdarowicza, kontrolny pakiet akcji Gremi Media. Transakcja obejmowała ponad 240 tysięcy uprzywilejowanych akcji, przekazując Pluralis kontrolę nad 52% kapitału i 57% głosów na walnym zgromadzeniu.

    Pluralis staje się większościowym właścicielem Gremi Media, dzięki czemu może teraz podejmować decyzje związane z zarządzaniem i redakcją. Redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” wyraził nadzieję, że spółka Gremi Media będzie kontynuować rozwój, a Pluralis nie będzie ingerować w kwestie merytoryczne.

    Firma Pluralis, którą reprezentuje dyrektor zarządzający KBF, Luc Tayart de Borms, planuje wspierać Gremi Media poprzez aktywne uczestnictwo w zarządzie i przekazywanie wiedzy branżowej. Spółka wydaje m.in. „Rzeczpospolitą” i „Parkiet”, a także inne publikacje, takie jak „Sport” i „Uważam Rze Historia”.

    Pluralis B.V. należy do funduszu Media Development Investment Fund (MDIF), belgijskiej Mediahuis oraz King Baudouin Foundation. MDIF otrzymuje wsparcie finansowe od George’a Sorosa, a akcjonariuszem jest Soros Economic Development Fund. Przed transakcją Pluralis właścicielem „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” był Grzegorz Hajdarowicz, od 2011 roku.

  • w

    Konferencja prasowa PiS ze sloganem „Tusk a bezrobocie”. Posłanka Anna Kwiecień krytykuje puste obietnice PO (i.pl)

    Piątkowa konferencja prasowa Prawa i Sprawiedliwości wspierana była sloganem „Tusk a bezrobocie”. Była to reakcja na wcześniejszy wyrok sądu dotyczący spotu partii. Dzień zakończył się ostrą wypowiedzią posłanki PiS, Anny Kwiecień.

    Politycy PiS zorganizowali ogólnokrajową akcję pod hasłem „Tusk a bezrobocie”. Odpowiadając na wyrok sądu, który zmniejszył bezrobocie za rządów PO-PSL z 15% do 14,4%, partia podkreślała, że w niektórych regionach wskaźnik ten był znacznie wyższy. Przykładowo, Mateusz Morawiecki, podczas spotkania z wyborcami w Kolbuszowej, wspomniał o 2,3 mln bezrobotnych za rządów Tuska.

    W mediach społecznościowych PiS opublikowało wypowiedź Anny Kwiecień, która ironicznie podważyła skuteczność opozycji. Posłanka nawiązała do niezrealizowanej obietnicy Tuska dotyczącej 15% CIT, VAT i PIT, a przy okazji podała w wątpliwość 15-procentowe bezrobocie, szczególnie w kontekście powiatu szydłowieckiego, gdzie wyniosło ponad 30%.

    Anna Kwiecień również stwierdziła, że opozycja ma powody do zmartwień, ponieważ znowu pojawiają się trudności związane z kolejnymi „piętnastkami”, a wybory już w październiku. Wypowiedź posłanki była nasączona ironią i sugestią, wskazując na brak kompetencji opozycji w realizowaniu swoich obietnic.

  • w

    Nielegalny sygnał radio-stop wstrzymuje ruch pociągów w woj. zachodniopomorskim (i.pl)

    Podróżnikom polskich kolei zagraża tajemniczy manipulator, który wywołuje niepokój w całym regionie. Ostatniej nocy wystąpił incydent, który na szczęście zakończył się tylko opóźnieniami składów. Aczkolwiek jest to tylko jedno z wielu zdarzeń, jakie od pewnego czasu wstrząsają koleją na terenie Polski.

    Jak podała Magdalena Janus z PKP PLK, w piątek wieczorem w woj. zachodniopomorskim zarejestrowano wysyłanie sygnału radio-stop. Sygnał radio-stop był nadawany bez uprawnień, co wymusiło na służbach natychmiastowe działania. Na szczęście pasażerowie są bezpieczni, ale pociągi musiały zwolnić swój bieg.

    Incydent miał miejsce na dwóch liniach: Daleszewo – Szczecin Główny oraz Choszczno – Szczecin Główny. Sprawca nadawał sygnał radio-stop, co w efekcie zmusiło pociągi do zatrzymania swojego biegu. Na nieautoryzowany sygnał zareagował odpowiedni system, który zadziałał zgodnie z przeznaczeniem, zapewniając bezpieczeństwo podróżnym.

    Pasażerowie nie byli zagrożeni, jednak opóźnienia były nieuniknione. W ciągu dwóch godzin od incydentu ponad 20 pociągów doświadczyło opóźnień. Ruch towarowy, wstrzymany w celu zabezpieczenia sytuacji, został wznowiony dopiero w późnych godzinach nocnych.

    W sprawę natychmiast zaangażowały się władze. O zaistniałej sytuacji powiadomiono Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Policję, Straż Ochrony Kolei oraz przewoźników. Obecnie specjalny zespół nadzoruje sytuację i koordynuje działania wszystkich zaangażowanych podmiotów.

    Niepotwierdzone informacje sugerują, że w czasie incydentu można było usłyszeć hymn Rosji w radiotelefonach. Oficjalne źródła nie komentują tych doniesień. Dziwne zdarzenia w transporcie kolejowym trwają od kilku dni, obejmując awarie, wypadki i niespodziewane zatrzymania pociągów.

  • w

    Postępy w budowie linii KST na Górkę Narodową: Kursy rozpoczną się od 4 września, ale jeszcze nie do pętli końcowej (gazetakrakowska.pl)

    Na Górce Narodowej trwają prace przy budowie pętli tramwajowej, terminala autobusowego oraz parkingu typu park & ride (P+R). Projekt realizowany jest zgodnie z umową z firmą Intercor. I chociaż wykonawca stara się przyspieszyć tempo, tramwaje i tak nie będą mogły kursować tam zaraz po wakacjach. Warto też dodać, że parking P+R będzie wyposażony w dwupoziomową strukturę, mieszczącą około 470 pojazdów.

    Projekt budowy linii KST na Górkę Narodową to największa inwestycja infrastrukturalna realizowana przez samorząd w północnej części Krakowa. Tramwajowa trasa ma długość około 5,5 km. W ramach prac powstaną 23 perony tramwajowe, a dla kierowców dostępne będą trzy miejsca parkingowe typu park & ride z około 600 miejscami postojowymi.

    Piotr Jurczyk, prezes Intercor Zawiercie (wykonawca inwestycji), poinformował, że uruchomienie linii planowane jest na 4 września. Jednak na początku pasażerowie nie będą mogli dojechać do pętli końcowej, czyli na Górkę Narodową. Ostatni przystanek będzie zlokalizowany przy ul. Banacha.

    Nowa trasa tramwajowa rozpoczyna się na istniejącej pętli Krowodrza Górka, na skrzyżowaniu ulic Bratysławskiej, dr. Twardego i Wybickiego. Następnie prowadzi na północ do ul. Pachońskiego, gdzie tramwaj skręca na wschód, biegnąc wzdłuż ulic Pachońskiego i Siewnej. W rejonie ul. Bociana trasa skręca na północ w kierunku ulic Kuźnicy Kołłątajowskiej i Banacha, docierając do nowoczesnej pętli autobusowo-tramwajowej.

    Jako część Krakowskiego Szybkiego Tramwaju został stworzony również dwukomorowy tunel drogowy o długości około 100 m pod ul. Opolską. Takie rozwiązanie ma umożliwić swobodny przejazd tramwajów z północnych dzielnic do centrum miasta. Ponadto w ramach projektu posadzono też prawie 3,5 tysiąca roślin, z których znaczna większość znajduje się w granicach samej inwestycji. Dodatkowo, w okolicy ul. Węgrzeckiej, niedaleko pętli na Górce Narodowej, powstanie kolejny “Park Krakowian”.

  • w

    Kolejna awaria wodociągów w pobliżu ul. Grabowej i Jesionowej w Katowicach. Mieszkańcom kończy się cierpliwość (dziennikzachodni.pl)

    W okolicach ul. Grabowej i Jesionowej w Katowicach mieszkańcy już kolejny raz borykają się z problemami związanymi z awarią wodociągów. W ostatnim roku pojawiło się wiele podobnych incydentów; na przykład, przeciekająca kanalizacja, która spowodowała przerwy w dostawie wody. Ażeby złagodzić niedogodności mieszkańcom w tej sytuacji, miasto udostępniło beczkowóz.

    Mieszkaniec Wełnowca, pan Marcin, relacjonuje, że woda ponownie zalewa ulice, zaledwie pięć metrów od miejsca, które zostało naprawione dwa tygodnie temu. Z kolei wcześniej, podczas długiego weekendu, podtopienie ulicy trwało aż trzy dni.

    Problem awarii wodociągowych w rejonie Jesionowej i Grabowej jest powszechnym zjawiskiem. Mieszkańcy okolicy twierdzą, że w tym roku wystąpiło już około dziesięciu takich incydentów. Z tego względu niektórzy przechowują zapasową wodę w garażu, aby poradzić sobie w przypadku awarii.

    W dniu 24 sierpnia dostawy wody zostały przerwane do wczesnego popołudnia po tym, jak zakręcono wodę w godzinach porannych, ok. godz. 08:00. Pan Marcin zwraca uwagę na potrzebę skutecznej naprawy lub wymiany rur, które są o wiele rozsądniejszym rozwiązaniem niż marnowanie wody i niszczenie infrastruktury.

    W okolicy, gdzie pojawiają się awarie, często przeprowadzane są prace remontowe i ziemne, także związane z inwestycją firmy ATAL oraz ruchem ciężkiego sprzętu. Nie jest do końca wiadome, czy grunt został prawidłowo ustabilizowany po pracach ziemnych, czy może w wyniku tych działań stał się bardziej grząski.

    Faktem jest, że problem z awariami nasilił się jakieś trzy lata temu. A ostatnia awaria wystąpiła blisko terenu budowy Sky +.

    Katowickie Wodociągi informują, że trwają obecnie prace naprawcze, które mają na celu zidentyfikowanie przyczyn awarii. W międzyczasie mieszkańcom zapewniono dostawy wody za pośrednictwem beczkowozu. Katarzyna Wieczorek z Katowickiej Agencji Wydawniczej przekazuje, że po dokładnym zrozumieniu przyczyn awarii i przeprowadzeniu profesjonalnej analizy Katowickie Wodociągi wspólnie z innymi odpowiedzialnymi spółkami podejmą kroki w celu uniknięcia kolejnych incydentów. Priorytetem jest zapewnienie mieszkańcom niezawodnej dostawy wody z sieci.

  • w

    Nielegalnie wyrzucone worki z odpadami na terenie zielonym w Nowym Targu. Winowajców uchwyciła fotopułapka (zakopane.naszemiasto.pl)

    W Nowym Targu ponownie wystąpiła sytuacja z nielegalnie wyrzuconymi workami z odpadami, które pozostawiane są na terenach zielonych. Jednak dzięki fotopułapce zainstalowanej przez urzędników miasta udało się zarejestrować sprawców tego czynu. Elwira Nowobilska-Majewska z Urzędu Miasta Nowy Targ zaznaczyła, że rosną obawy związane z wyrzucaniem różnych odpadów, nawet takich jak bioodpady czy spalone deski, wzdłuż ścieżek rowerowych.

    Niedawno w Nowym Targu wystąpiło kolejne zdarzenie dotyczące nielegalnego wyrzucenia odpadów. Tym razem worki ze śmieciami pojawiły się na jednej ze ścieżek rowerowych, a w innym miejscu wyrzucono spalone deski. Miejscy urzędnicy zidentyfikowali winowajców, korzystając z zainstalowanej fotopułapki. Elwira Nowobilska-Majewska z Referatu ds. Gospodarki Odpadami w nowotarskim magistracie podkreśla, że miasto od trzech lat aktywnie eliminuje dzikie wysypiska. Niestety problem ten wciąż wypływa na powierzchnię.

    Z tego względu urzędnicy Nowego Targu postanowili zamontować dodatkowe fotopułapki w miejscach narażonych na podrzuty odpadów. Dzięki tym nagraniom często udaje się zidentyfikować sprawców. Elwira Nowobilska-Majewska mówi, że często zachodzi sytuacja, gdy osoby te przyznają się do winy, nierzadko wymyślając infantylne tłumaczenia. Z reguły odpowiadają, że nie wiedziały o zakazie lub myślały, że takie zachowanie jest dozwolone. W takim przypadku osoby te mają wybór; mogą uprzątnąć nielegalnie wyrzucone śmieci na własny koszt oraz oczyścić wybrane miejsce w mieście albo sprawa trafia do sądu.

    Wiele osób, które łapane są na gorącym uczynku, zgadza się na karę i samodzielnie sprząta zanieczyszczone miejsce. Jednak, gdy sprawcy nie można namierzyć dostatecznie szybko, wówczas oczyszczaniem na własny koszt muszą zająć się służby miejskie. W przypadku złapania sprawców muszą oni pokryć koszty wywozu odpadów, w przeciwnym razie sprawa kierowana jest na deski sali sądowej. Należy zaznaczyć, że koszty utylizacji są zróżnicowane w zależności od rodzaju odpadów.

    Interesujące jest to, że zazwyczaj śmieci pozostawiane są przez mieszkańców sąsiednich gmin, takich jak Szaflary, Bukowina Tatrzańska czy Białka Tatrzańska. Jest to dość zaskakujące, biorąc pod uwagę, że te miejscowości są uważane za bogate – zwłaszcza Białka i Bukowina Tatrzańska. Niemniej jednak pozytywnym aspektem jest rosnąca świadomość społeczeństwa, które coraz częściej zgłasza przypadki dzikich wysypisk.

  • w

    Mieszkaniec Gdańska uprawiał marihuanę w pomidorach. Podejrzanemu grozi do 10 lat za kratkami (dziennikbaltycki.pl)

    Policjanci zatrzymali mieszkańca Gdańska, któremu przedstawiono zarzuty posiadania znacznej ilości nielegalnych substancji odurzających. Mężczyzna został aresztowany i doprowadzony przed oblicze prokuratury, gdzie będzie musiał ponieść konsekwencje swoich czynów.

    Funkcjonariusze gdańskiej policji weszli w posiadanie informacji, która wskazywała, że jeden z mieszkańców miasta może mieć przy sobie znaczną ilość narkotyków. W celu zweryfikowania sytuacji gdańscy kryminalni postanowili odwiedzić mieszkanie podejrzanego, które znajduje się na Osowie w Gdańsku.

    Mężczyzna został zauważony przez funkcjonariuszy we wtorek, w momencie opuszczania posesji. Policjanci wylegitymowali 24-latka, ale okazało się, że nie ma przy sobie żadnych nielegalnych substancji. Z tego względu mundurowi zajrzeli do jego mieszkania, gdzie ich podejrzenia bardzo szybko się potwierdziły.

    Worki wypełnione marihuaną i mefedronem

    Podczas przeszukania lokalu kryminalni zabezpieczyli kilka woreczków foliowych z suszem roślinnym, który zidentyfikowano jako marihuanę. Natomiast po wejściu na poddasze natrafiono jeszcze na dwa większe worki zarówno z marihuaną, jak i mefedronem. Mało tego, 24-latek sprawił sobie również namiot, pod którym uprawiał rośliny, takie jak pomidory. Z kolei pomiędzy pomidorami policjanci znaleźli w pełni rozwinięty krzak konopi indyjskich.

    Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu, gdzie usłyszał zarzuty dotyczące posiadania znacznej ilości narkotyków. Jeżeli sąd zdecyduje się na pełny wymiar kary, 24-latek może trafić do więzienia nawet na 10 lat.

  • w

    Członek załogi chemikaliowca uratowany przez 43. Bazę Lotnictwa Morskiego w Gdyni. Jest to już 774 akcja ratownicza MW (dziennikbaltycki.pl)

    W historii 43. Bazy Lotnictwa Morskiego w Gdyni w Babich Dołach zapisały się już 774 interwencje, podczas których ich samoloty i śmigłowce wzbijały się od ziemi. Od czasu założenia jednostki Marynarki Wojennej, która powstała 1 stycznia 2011 r., rocznie przeprowadza się około 65 akcji interwencyjnych. Już w samym 2023 r. dokonano aż 29 startów.

    Dnia 24 sierpnia załoga dyżurna SAR z 43. Bazy Lotnictwa Morskiego w Gdyni przystąpiła do kolejnej interwencji, transportując członka załogi chemikaliowca „Amaranth” do gdańskiego szpitala. U poszkodowanego wystąpiło podejrzenie zawału serca. Alarm ratowniczy został ogłoszony po godzinie 7:00, a śmigłowiec W-3WARM wystartował przed godz. 7.30.

    Według informacji przekazanych przez kmdr ppor. Marcina Braszaka, rzecznika prasowego Gdyńskiej Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej, śmigłowiec ratowniczy „Anakonda” dotarł na miejsce około 8 minut po ogłoszeniu alarmu. Natomiast na statku „Amaranth” ratownicy przygotowali się do przekazania poszkodowanego, który został podjęty na pokład o godzinie 7.45.

    Ratownicy opuścili pokład „Amaranth” i podjęli działania w rejonie Zatoki Gdańskiej. Zakończyli misję przed godziną 8:00, kiedy śmigłowiec wylądował w Szpitalu św. Wojciecha w Gdańsku-Zaspie. Rzecznik podkreślił, że cała operacja trwała niespełna godzinę. Śmigłowiec „Anakonda” powrócił na lotnisko macierzyste o godz. 8:30.

    Kmdr ppor. Marcin Braszak wspomniał, że była to 774. akcja w historii BLMW i 29. w tym roku. W ciągu tego czasu udzielono pomocy 411 osobom. Jednostka jest także systematycznie wspierana przez załogę samolotu patrolowego M28B 1R Bryza, pełniącą dyżur na lotnisku w Siemirowicach koło Lęborka.

  • w

    Zaskakujące odkrycie podczas remontu w kościele Nawrócenia św. Pawła w Lublinie (kurierlubelski.pl)

    Odkrycie w trakcie prac termomodernizacyjnych w kościele Nawrócenia św. Pawła oraz zabudowaniach dawnego klasztoru w Lublinie wywołało duże zainteresowanie. W trakcie konserwacji budynku ekipa natknęła się na relikty wieży mieszkalno-obronnej, która powstała na długo przed kościołem. Odkrycie to stanowi istotny krok w poszerzaniu wiedzy o historii miasta.

    Wprowadzenie prac konserwatorskich miało miejsce w 2022 roku w kościele Nawrócenia św. Pawła i jego otaczającym terenie, w tym dawnych zabudowaniach klasztoru. W trakcie prac w zakrystii odkryto pozostałości wieży mieszkalno-obronnej, która datuje się na okres wcześniejszy niż sam obiekt. To nieplanowane znalezisko jest rezultatem zdjęcia warstwy ziemi w celu termomodernizacji, który ujawnił istotny fragment historii.

    Budynek, będący wcześniej w posiadaniu zakonu bernardynów, później przeszedł pod opiekę diecezji. Badania wskazują, że wieża, którą odkryto pod zakrystią, nie była odnotowana w historycznych źródłach. Jest to ważne odkrycie dla archeologii kraju, ukazujące nieznane dotąd oblicze miasta Lublin. Specjaliści sugerują, że wieża ta pełniła rolę mieszkalną i obronną, stanowiąc punkt obserwacyjny, z którego można było dostrzec przedpole miasta.

    Odkryta wieża ma wymiary 7,5 x 8,5 m i posiada przypory o wymiarach 1,5 x 1,5 m po wschodniej i zachodniej stronie. Grubość fundamentów ścian wynosi od 1,5 do 1,7 m, co sugeruje, że wieża prawdopodobnie miała przynajmniej pięć kondygnacji. W trakcie wykopalisk znaleziono także fragmenty drewna, które być może miały związek z poziomami użytkowymi wieży. Fragmenty poddano badaniom metodą C14, które pozwolą na dokładniejsze określenie wieku wieży.

    Istnieją plany udostępnienia tego znaleziska dla mieszkańców miasta i turystów. Projekt zakłada rozbudowaną inscenizację oraz wykorzystanie nowoczesnych technologii, takich jak wizualizacja wyglądu wieży. Ta inicjatywa ma na celu przywrócenie pierwotnych funkcji klasztoru, tworząc jednocześnie atrakcyjną ścieżkę edukacyjną dla odwiedzających. Realizacja planów może potrwać kilka lat.

  • w

    Platforma Obywatelska wydaje na propagandę pieniądze mieszkańców woj. lubuskiego (gazetalubuska.pl)

    Politycy Platformy Obywatelskiej od miesięcy napędzają swoją propagandę polityczną przed kampanią wyborczą. Problem w tym, że ich działania generują milionowe koszty dla mieszkańców województwa lubuskiego.

    Wszystkie te wydarzenia koncentrują się wokół marszałek Polak, która planowała kandydaturę i zorganizowała działania w taki sposób, aby pomogły również jej kampanii. Jak zauważa doradca wojewody, Grzegorz Maćkowiak, ogromne sumy przeznaczane są na autopromocję. Wydatki obejmują m.in. liczne Pikniki Funduszy Europejskich, Pikniki Zdrowia oraz „Święta Województwa”. Wydarzenia te to łączne koszty 3,7 mln zł. Natomiast rzecznik zarządu województwa, Paweł Kozłowski, podkreśla, że są to inicjatywy samorządowe, nie polityczne.

    Na tych wydarzeniach dominują politycy PO, a szczególnie widoczna jest Elżbieta Polak. Natomiast wspomniana kwota 3,7 mln zł to jedynie część całkowitych wydatków. Faktem jest, że budżet województwa dysponuje rekordową kwotą 40,5 mln zł na promocję.

    Przed wyborami taka działalność może być postrzegana jako partyjna kampania finansowana z publicznych pieniędzy. Według radnego PiS, Marka Surmacza, skala tego zjawiska w województwie jest znacząca, a planowanie wydarzeń na wiele miesięcy wcześniej budzi wątpliwości co do intencji. Paweł Kozłowski z UMWL tłumaczy, że wszystkie wydarzenia finansowane są z własnych środków, bez wątpliwych praktyk.

    Limit wydatków na kampanię wyborczą wynosi 32 mln zł na Sejm i prawie 7 mln zł na Senat. Jednakże, biorąc pod uwagę praktyki w Lubuskiem, trudno udowodnić, że wydarzenia regionalne nie są kampanią wyborczą, która jest finansowana ze środków samorządowych lub UE. Etyczna postawa polityków PO ustawia się tutaj pod znakiem zapytania.

  • w

    W Szczecinie odbyło się spotkanie PiS, na którym omawiano bezrobocie w Polsce (gs24.pl)

    W siedzibie PiS w Szczecinie odbyło się spotkanie omawiające pierwszy etap kampanii wyborczej. Przedstawiciele partii przypomnieli dane dotyczące bezrobocia za czasów poprzedniej koalicji rządzącej oraz porównali je z obecną sytuacją.

    Przedstawiciele PiS skomentowali decyzję sądu okręgowego w Warszawie, która zakazuje rozpowszechniania informacji o 15-procentowym bezrobociu za czasów poprzednich rządów. W rzeczywistości średnie bezrobocie wynosiło wówczas 14,4 procent.

    Zbigniew Bogucki, wojewoda zachodniopomorski, przytoczył analogię związaną ze złodziejem oskarżonym o kradzież, do której porównał sytuację z bezrobociem. Ponadto, zwrócił uwagę na fakt, że chociaż dane uległy pewnej korekcie, w dalszym ciągu występował problem zatrudnienia i braku pracy.

    Poprawa sytuacji bezrobocia w wielu regionach

    Zbigniew Bogucki zastanawiał się również, czy zmiana jednej liczby w statystykach może zatrzeć prawdziwe trudności, z jakimi Polacy borykali się w kwestii pracy. Wojewoda dodał, że nie można zapominać o tysiącach osób, które w przeszłości zmagały się z brakiem pracy i niskim wynagrodzeniem.

    W trakcie spotkania zaprezentowano aktualne dane dotyczące bezrobocia, ukazujące poprawę sytuacji w wielu regionach. Przykładowo, w powiecie łobeskim bezrobocie spadło z 31 procent w lutym 2011 roku do 16 procent w czerwcu roku bieżącego. Na spotkaniu podkreślono, że obecny rząd stawił czoła wyzwaniom gospodarczym, a porównanie tych wyników stanowi istotny punkt dyskusji.

  • w

    Dni Twierdzy Poznań: Fort III znika z trasy zwiedzania. Powodem konflikt między PTPF a ZOO w Poznaniu (gloswielkopolski.pl)

    W nadchodzący weekend, 26 i 27 sierpnia, odbędą się jedenaste Dni Twierdzy Poznań. W trakcie wydarzenia uczestnicy będą mogli korzystać z prawie 30 zaplanowanych atrakcji do zwiedzania. Aczkolwiek nie będzie to chyba możliwe w przypadku Fortu III, ponieważ z powodu tej kwestii wybuchł konflikt między ZOO w Poznaniu a Poznańskim Towarzystwem Przyjaciół Fortyfikacji.

    Organizatorzy Dni Twierdzy Poznań, które odbywają się już od ponad dziesięciu lat, przekonują, że forty, schrony i zabytki są nie tylko atrakcjami dla pasjonatów, ale też dla całych rodzin. Impreza organizowana przez oddanych miłośników w historycznych strojach umożliwia oprowadzanie gości po mało znanych miejscach. W tej edycji zaplanowano zwiedzanie wielu fortów i unikalnych miejsc, takich jak Schron J2VIa, a także nocny spacer w okolicach dworca Poznań Główny.

    Niestety obchodom Dni Twierdzy Poznań towarzyszy też pewien problem, który związany jest z Fortem III. Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Fortyfikacji przeprasza za niemożliwość zwiedzania obiektu. Wszystko przez konflikt, który wynikł z tego, że Dyrekcja ZOO włamała się na ten obszar i umieściła własne kłódki. Z tego względu, pomimo oficjalnej pozycji na liście obiektów do zwiedzania, trasa oprowadzająca po Forcie III pozostanie zamknięta.

    Warto też zaznaczyć, że Fort Va i Fort VI przedstawiają repliki działek rewolwerowych. Z kolei Fort VI oferuje żołędziową kawę w kawiarni z czasów okupacji, a Fort Ia na Starołęce upamiętnia powstanie styczniowe. Jest również Muzeum Uzbrojenia na Cytadeli, które jeszcze bardziej pogłębia wiedzę na ten temat. Natomiast w sobotę (26 sierpnia) odbędzie się spotkanie autorskie z Jarosławem Bączykiem.

    Ostatni weekend sierpnia umożliwi zwiedzającym podziwianie zabytków militarnych z różnych okresów, w tym przeciwatomowy schron dla władz miasta. Program zawiera 28 pozycji i otwarty jest na dobrowolne datki na opiekę zabytków fortyfikacji Poznania.

  • w

    Zakończono wymianę ciepłociągu pod ul. Kazimierza Wielkiego we Wrocławiu (gazetawroclawska.pl)

    Po dwóch miesiącach prac firma Fortum ukończyła wymianę ciepłociągu pod ul. Kazimierza Wielkiego we Wrocławiu. Nowa sieć jest już użytkowana, a ruch na ulicy powrócił do normy po zakończonym remoncie.

    Remont rozpoczął się 24 czerwca i obejmował odcinek od ul. Św. Mikołaja do ul. Wierzbowej we Wrocławiu. Stara sieć ciepłownicza z lat 50. i 60. została zastąpiona nowoczesną i preizolowaną siecią z czujnikami awarii. Nowa instalacja będzie służyć miastu przez długie lata.

    Przebudowa zakończyła się zgodnie z planem, a więc jeszcze przed końcem wakacji. Nowe rury zaczęły przewodzić ciepło od 17 sierpnia, a ruch drogowy przywrócono do normy w dniach 24-25 sierpnia. Wcześniej kierowcy przez dwa miesiące musieli radzić sobie z utrudnieniami, takimi jak zwężenie ulic i ograniczenia wjazdu.

    Odkryto butlę gazową i niewypał z II wojny światowej

    Pomimo przeprowadzonych prac teren praktycznie nie odbiega od pierwotnego stanu. Jedyną widoczną zmianą są przelotki dla samochodów między torami. Fortum wymieniło 1140 metrów ciepłociągu, zmodernizowało komory ciepłownicze i odtworzyło nawierzchnię. W trakcie prac odkryto także butlę gazową i niewypał z II wojny światowej. W sprawie powiadomiono odpowiednie służby, które usunęły potencjalnie ryzykowne znaleziska z terenu budowy.

    Przebudowana sieć obsługuje 115 węzłów ciepłowniczych, w tym mieszkania, restauracje i instytucje. Inwestycja kosztowała ponad 20 mln zł, z dofinansowaniem od Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Prace nad realizacją projektu wykonywane były przez spółki Domtom Plus i Rurbet.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.