Więcej wpisów

  • w

    Samorząd dolnośląski przejął linię kolejową Jelenia Góra-Lwówek Śląski (gazetawroclawska.pl)

    Linia kolejowa z Jeleniej Góry do Lwówka Śląskiego uważana jest za jedną z najpiękniejszych tras kolejowych w Polsce. Przechodzi przez malowniczą Dolinę Bobru, oferując widoki na słynny wiadukt w Pilchowicach. Przez wiele lat Lwówek Śląski, Wleń i Pilchowice pozbawione były połączenia kolejowego. Jednak teraz istnieje szansa na zmianę tej sytuacji.

    Po wielu trudnościach związanych z kwestiami własności gruntów linię kolejową Jelenia Góra-Lwówek Śląski przejął samorząd dolnośląski. Otrzymał ją na 30 lat, z możliwością przejęcia linii na stałe w przyszłości.

    Ta współpraca z władzami województwa dolnośląskiego wpisuje się w program Kolej Plus, mający na celu walkę z wykluczeniem komunikacyjnym. Dzięki niej przywrócono już połączenia na Dolnym Śląsku, a planowane są także przejazdy między Jelenią Górą a Lwówkiem Śląskim oraz na odcinku Kłodzko Nowe – Stronie Śląskie.

    Przedsięwzięcie jest możliwe dzięki przekazaniu dwóch odcinków linii przez PLK SA na 30 lat DSDiK, które będzie zarządzać ponad 30 km odcinkiem między Jelenią Górą a Lwówkiem Śląskim (odcinek od 2016 roku nie obsługiwał ruchu pasażerskiego) oraz 15 km szlakiem Kłodzko Nowe – Stronie Śląskie, nieczynnym dla pociągów pasażerskich od 2004 r.

    Dla mieszkańców regionu jest to ogromna szansa na ułatwienie dojazdu do pracy, szkół i innych miejsc. Finansowanie rewitalizacji linii kolejowej nr 283 ma pochodzić z funduszy unijnych, ale na razie nie można podać konkretnej daty powrotu pociągów.

  • Popularne

    w

    Skarbówka wypisała sprzedawczyni lodów 3 tys. zł mandatu. Kontrolerom nie spodobał się sposób, w jaki kobieta wydała paragon klientowi (www.polsatnews.pl)

    Sprzedawczyni lodów w centralnej Polsce została ukarana mandatem w wysokości 3 tys. zł za to, że nie wydała klientowi paragonu. Grzywnę nałożył urząd celno-skarbowy. Z nagrania monitoringu wynika, że paragon został wydrukowany i położony na ladzie. Jednak kontrolerzy urzędu zarzucili kobiecie niewłaściwe wydanie paragonu. Pracownice sieci lodziarni zgłosiły tę sytuację do redakcji programu “Interwencja”.

    Sprzedawczyni mówi, że klient zakupił dwie gałki lodów, a ona wydała mu paragon. Położyła go na ladzie i poszła przygotować lody. Następnie pojawiły się dwie osoby, twierdząc, że wystawiają jej mandat i musi go zapłacić. Kontrolerzy pytali też o wiek i narodowość.

    Nagranie z monitoringu jednoznacznie pokazuje, że paragon został wydrukowany, ale kontrolerom nie spodobał się sposób, w jaki kobieta wydała go klientowi. Marlena Godala, menadżerka sieci lodziarni, twierdzi, że pracownica działała zgodnie z przepisami i wydała paragon w prawidłowy sposób.

    Ekspert prawa podatkowego, Łukasz Walasik, potwierdza, że nie ma precyzyjnych przepisów dotyczących sposobu wydawania paragonów. Według niego pokazanie paragonu klientowi jest wystarczające. Klient nie jest zobowiązany do jego odebrania.

    Urząd celno-skarbowy początkowo nie przyjął odwołania, ale po interwencji programu i zainteresowaniu sprawą koszty mandatu zostały zwrócone. Krajowa Administracja Skarbowa wysłała pismo do sądu, w którym prosiła o uchylenie mandatu nałożonego na sprzedawczynię lodów.

  • w

    Anna Fotyga nie potrafi wyjaśnić swojego podpisu na dokumencie reparacyjnym (wiadomosci.wp.pl)

    Anna Fotyga, była minister spraw zagranicznych w rządzie Prawa i Sprawiedliwości, nie potrafiła wyjaśnić swojego podpisu, jaki złożyła pod pismem, w którym zrzeka się polskich roszczeń reparacyjnych wobec Niemiec. Europosłanka sugeruje, że pismo mogło zostać jej podłożone celowo.

    Partia Prawo i Sprawiedliwość opublikowała raport, który szacuje straty Polski wynikłe z niemieckiej agresji podczas II wojny światowej. Uzyskana kwota to ponad 6,2 biliona złotych. Warszawa domaga się tych reparacji od Berlina. Warto jednak zaznaczyć, że w przeszłości Polska zrzekła się tych roszczeń. W 2006 roku Anna Fotyga, jako minister spraw zagranicznych w rządzie PiS, publicznie oświadczyła, że Polska nie ma już prawa wymagać reparacji od Niemiec.

    Fotyga twierdzi, że ktoś podłożył jej dokument do podpisu

    W rozmowie z Justyną Dobrosz-Oracz, dziennikarką „Gazety Wyborczej”, Fotyga zaprzeczyła, że była autorką pisma. Niemniej jednak na dokumencie widniał jej podpis. Ponadto powiedziała, że nie wyklucza też sytuacji, w której ktoś podłożył jej to pismo do podpisu.

    Temat, że Polska powinna otrzymać reparacje od Niemiec, zaczyna się także pojawiać w kampanii wyborczej, gdzie lider partii, Mateusz Morawiecki, podkreśla, że ubiegając się o odszkodowanie od Berlina, Polska broni swojego prawa do istnienia, którego 84 lata temu jej odmówiono.

  • w

    Hybrydowa operacja przeciwko Polsce i kontrowersje wokół filmu Agnieszki Holland (tysol.pl)

    Obecnie działa operacja hybrydowa przeciwko Polsce, która obejmuje Agnieszkę Holland, reżyserkę znaną z aktywności antyrządowej. Holland przygotowuje film, który ma być wydany tuż przed wyborami i wygląda na to, że będzie skierowany przeciwko polskim urzędnikom i żołnierzom.

    Według Petera Bradshawa z brytyjskiej gazety „The Guardian” prezydent Białorusi, Aleksander Łukaszenka, skutecznie uzbroił desperackich imigrantów. Polska Straż Graniczna staje się coraz bardziej wrogo nastawiona. Wybiera rozwiązanie polegające na wypychaniu imigrantów poza ogrodzenia z drutu kolczastego, zamiast zajmować się procesem biurokratycznym. Z kolei strategia Białorusi polegająca na destabilizacji „zielonej granicy” podsyca ksenofobiczną paranoję w Polsce, wspierając plany Łukaszenki i Putina.

    Jednakże artykuł nie wspomina o tym, że imigranci transportowani na Białoruś płacą za swoją podróż, wykorzystywani przez handlarzy ludźmi, którzy współpracują z białoruskimi władzami. Pomija również wielokrotne kłamstwa aktywistów w tej sprawie. Aktywiści, celebryci, politycy i urzędnicy opozycji utrudniają szlak przemytu ludzi, współpracując z rosyjską i białoruską propagandą, działając podobnie jak w filmie Holland.

    Film przedstawia podlaskich rolników kontrowersyjnie, podobnie jak kolaborantów w czasie wojny. Gdy afgańska nauczycielka języka angielskiego prosi polskiego rolnika o wodę, ten pomaga, ale obawia się, że kobieta może donieść na niego władzom, co jest analogiczne do sytuacji podczas okupacji Polski lub Francji.

  • w

    Nadmierna obecność dzików na krakowskich Klinach Borkowskich budzi obawy mieszkańców (gazetakrakowska.pl)

    W Krakowie narasta problem z dzikami, zwłaszcza na Klinach Borkowskich, gdzie zwierzęta te pojawiają się nawet w środku dnia. Obecność dzików coraz bardziej niepokoi mieszkańców. Z kolei urzędnicy podkreślają, że całe miasto zmaga się z dokarmianiem dzików i niewłaściwym zabezpieczaniem śmietników.

    Mieszkańcy obawiają się wyjścia z domu z powodu obecności dzików, które regularnie wdzierają się na posesje i niszczą mienie, a także stwarzają zagrożenie dla ludzi i zwierząt. Ponadto, dzikie zwierzęta utrudniają ruch na drogach i utrzymanie porządku w parkach.

    Miasto wyjaśnia, że sezonowa migracja dzików pomiędzy ludzi jest wynikiem braku pożywienia na terenach otwartych poza Krakowem. Urzędnicy monitorują sytuację i podkreślają problem z dokarmianiem dzikich zwierząt oraz zabezpieczaniem pojemników na odpady.

    Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania postanowiło zastosować metody zaradcze, jakimi są zwiększona częstotliwość opróżniania koszy i zakup nakładek zabezpieczających. Nakładki mają zapewnić dzikom brak dostępu do śmieci. Powołano również Zespół Zadaniowy ds. rozwiązania problemu nadmiernej ilości dzików, który zajmie się opracowaniem strategii zażegnania tej sytuacji.

    Warto zaznaczyć, że drugie posiedzenie tego zespołu zaplanowane jest na wrzesień. Miasto liczy, że podczas spotkania będzie można znaleźć konkretne rozwiązanie dla mieszkańców Krakowa.

  • w

    Mężczyźni ze srebrnego mercedesa zapraszali do samochodu 9-letniego chłopca. Nie jest to pierwszy taki przypadek (katowice24.info)

    W niedzielę wieczorem na osiedlu w Bogucicach doszło do incydentu, w którym kilku mężczyzn próbowało nawiązać kontakt z 9-letnim chłopcem. Mężczyźni zaoferowali chłopcu pieniądze, jeśli wszędzie do ich srebrnego mercedesa. Samochód miał niemieckie numery rejestracyjne. Matka chłopca natychmiast zawiadomiła policję.

    Podkom. Agnieszka Żyłka, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Katowicach, potwierdziła otrzymanie zgłoszenia i poinformowała, że II Komisariat prowadzi już śledztwo w tej sprawie. Jak dodała rzecznik, chłopiec odmówił współpracy, niemniej jednak władze traktują sprawę bardzo poważnie.

    O niepokojącym incydencie donosi również mieszkanka Brynowa

    Warto zaznaczyć, że ten incydent nie jest jedynym tego rodzaju zgłoszeniem związanym ze srebrnym mercedesem, jakie wpłynęły w ostatnich dniach. W innym przypadku mieszkanka Brynowa zauważyła, że mężczyźni w samochodzie (prawdopodobnie marki mercedes, choć mieszkanka nie jest pewna marki) zaczęli się jej przyglądać podczas, gdy spacerowała z psem. Następnie zaczęli cofać w jej kierunku, co wywołało u niej niepokój. Uważała, że zamierzali ją porwać.

    Policja jest świadoma tej sytuacji. Jednak funkcjonariusze nie mają pewności, że było to bezpośrednie zagrożenie porwaniem. Niemniej wszystkie takie zgłoszenia traktowane są bardzo poważnie.

  • w

    Podsumowanie sezonu meleksowego. Darmowe „Delfinki” przewiozły dziesiątki tysięcy osób w Gdyni (dziennikbaltycki.pl)

    Władze miejskie w Gdyni dokonały podsumowania sezonu meleksowego. W ciągu okresu letniego działały dwie linie meleksów: „Śródmiejski” oraz „Orłowski”, oferując darmowe przejazdy, z których skorzystały dziesiątki tysięcy osób.

    Podczas sezonu letniego w Gdyni kursowały dwie linie meleksów: jedna w Orłowie, a druga w Śródmieściu. Te niewielkie pojazdy były dostępne dla pasażerów bez opłat. Linia orłowska od lat cieszy się popularnością wśród mieszkańców. Natomiast „Śródmiejski meleks” został uruchomiony po raz pierwszy w tym sezonie.

    Obie „Delfinki” zyskały dużą popularność zarówno wśród turystów, jak i lokalnej społeczności, kursując głównie w najbardziej atrakcyjnych częściach miasta. Każdy meleks mógł przewieźć jednorazowo do 13 pasażerów, co świadczy o ogromnym sukcesie na podstawie tegorocznej frekwencji.

    Zarząd Komunikacji Miejskiej w Gdyni podał statystyki końcowe z tegorocznego sezonu meleksowego. Linia orłowska przewiozła niemal 34 tysiące pasażerów, co stanowi wzrost o 9 tysięcy w porównaniu z rokiem 2021. Jednak to linia „Śródmiejski meleks” odniosła największy sukces, przewożąc prawie 37 tysięcy pasażerów. Tym samym stała się bardziej popularna niż „Orłowski meleks”. Dyrektor Zarządu Komunikacji Miejskiej w Gdyni, Hubert Kołodziejski, potwierdził, że było to efektywne rozwiązanie.

  • w

    Nowoczesny patrolowiec zasila już szeregi Morskiego Oddziału Straży Granicznej (dziennikbaltycki.pl)

    Morski Oddział Straży Granicznej przyjmuje nowoczesny patrolowiec o numerze SG-301, który niedawno zakończył udane próby morskie. Jednostka klasy OPV będzie największym i najlepiej wyposażonym okrętem w flocie MOSG, co umożliwi jej pełnienie nowych zadań, w tym współpracę z Frontexem na Morzu Bałtyckim i Morzu Śródziemnym.

    Patrolowiec SG-301 ma zdolność do udziału w różnorodnych operacjach morskich, w tym ochrony granic UE, zwalczania nielegalnej migracji, transportu niebezpiecznych substancji, broni, amunicji, materiałów wybuchowych i towarów objętych podatkiem akcyzowym. Jednostka może uczestniczyć w akcjach ratowniczych, humanitarnych i usuwaniu zanieczyszczeń środowiska morskiego.

    Okręt mierzy 70 metrów długości, ma zanurzenie kadłuba około 3 m i szerokość około 11 m. Może pomieścić 35 osób, w tym 20 członków załogi, oraz tymczasowo 250 rozbitków. Patrolowiec wyposażono w wodne armatki, motorowe łodzie i spalinowo-elektryczny napęd z oczyszczaniem spalin.

    Okręt będzie chronić granic morskich UE na Morzu Bałtyckim i Morzu Śródziemnym, zwalczać nielegalną emigrację i przestępczość, a także nadzorować różne infrastruktury morskie, takie jak gazociąg Baltic Pipe czy farmy wiatrowe.

    Całkowity koszt okrętu to kwota w wysokości około 111 mln zł, z czego Fundusz Bezpieczeństwa Wewnętrznego UE pokrył do 90 proc. wydatków. Pozostałą kwotę przewiduje budżet państwa.

  • w

    Niemiecki turysta wspinał się po szlaku z łańcuchami, trzymając w torbie swojego psa (gazetakrakowska.pl)

    Ludzka pomysłowość nie zna granic, czego żywym dowodem jest niemiecki turysta, który podczas wspinaczki po szlaku z łańcuchami zabrał ze sobą swojego szczekającego czworonoga. Całą sytuację uwieczniono na nagraniu opublikowanym przez serwis Tatromaniak.

    Nagranie ukazuje mężczyznę, który wspina się na łańcuchach, trzymając na ramieniu wielką, niebieską torbę, która jest podobna do tych dostępnych w sklepie meblowym Ikea. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że w torbie znajduje się pies. Turysta wyciął w torbie otwory na łapy, aby zapewnić zwierzakowi lepszy komfort. Warto zaznaczyć, że ten lojalny przyjaciel na szlaku należy do średniej wielkości psów.

    To nietypowe wydarzenie miało miejsce w sierpniu, na szlaku prowadzącym na Bystrą Ławkę w Tatrach Słowackich. Na słowackiej stronie Tatr przepisy dotyczące psów są znacznie bardziej elastyczne niż w Polsce. W większości obszarów można tam wędrować ze swoim Szarikiem, z wyjątkiem kilku wyznaczonych miejsc. Aczkolwiek do końca nie wiadomo, jak pies znosi wspinaczkę, siedząc w torbie z wyciętymi otworami na łapy.

    W Polskich Tatrach również zdarzają się przypadki, że turyści zabierają ze sobą psy w torbach, z którymi wyruszają na szlaki. Dotyczy to głównie małych psów na trasie prowadzącej do Morskiego Oka. Ich właściciele nierzadko próbują w ten sposób przemycić swoich merdających kompanów. W zgodzie z przepisami Tatrzańskiego Parku Narodowego, w Polsce można wędrować z psami jedynie w Dolinie Chochołowskiej i po Drodze pod Reglami.

  • w

    W Zielonej Górze powstanie Obwodnica Zachodnia ze ścieżką rowerową. Miasto otrzymało 178 mln zł na realizację projektu (gazetalubuska.pl)

    Prezydent Janusz Kubicki poinformował, że otrzymał pismo z Warszawy, które stanowi bardzo dobrą nowinę dla Zielonej Góry. Z tego powodu postanowił się nią podzielić w mediach społecznościowych. Centrum Unijnych Projektów Transportowych przysłało pismo, w którym potwierdza przyznanie 178 mln zł na budowę Obwodnicy Zachodniej.

    Projekt Obwodnicy Zachodniej ma strategiczne znaczenie dla miasta. Początek obwodnicy będzie w miejscu, gdzie rozpoczyna się drugi odcinek Trasy Aglomeracyjnej. Należy dodać, że Obwodnica Zachodnia obejmie także trzy inne obwodnice – w Przylepie, Płotach i Czerwieńsku, prowadząc do mostu w Pomorsku i dalej do S3 w pobliżu Sulechowa.

    Nowa trasa rowerowa wzdłuż Obwodnicy Zachodniej

    Jest to ważna inwestycja dla Zielonej Góry, ponieważ znacznie przyczyni się do rozwoju miejskiej infrastruktury. Co więcej, projekt uwzględnia budowę nowej trasy rowerowej wzdłuż Obwodnicy Zachodniej, co powinno zwiększyć komfort podróży dla rowerzystów.

    Mieszkańcy wyrazili swoją ekscytację i wsparcie dla tego projektu, widząc w nim szansę na ulepszenie struktury swojej miejscowości. Aczkolwiek, Zielona Góra nie ma zamiaru zatrzymać się na Obwodnicy Zachodniej, a poseł Jerzy Materna już planuje kolejne inwestycje. Wśród nich znajdują się m.in. trójmiejska kolej pomiędzy Sulechowem, Zieloną Górą i Nową Solą. Jest to kolejny projekt, który przyczyni się do rozwoju regionu.

  • w

    Koncert Skubasa na łące kwietnej na 5. piętrze CSK w Lublinie (kurierlubelski.pl)

    Od czerwca na 5. piętrze CSK w Lublinie można podziwiać łąkę kwietną, która przekształciła się w miejsce artystycznej ekspresji. W sobotnią noc, w ramach projektu Kultura na Dachu, zaprezentowano wyjątkowy koncert Skubasa. Artysta poruszał temat miłości i jej braku, dostarczając niezapomnianych przeżyć mieszkańcom Lublina.

    Dach CSK już wcześniej wykorzystywany był jako scena, na przykład podczas koncertu z okazji wyboru Karola Wojtyły na papieża w 2020 r. Jednak sobotni koncert duetu Skubas – Maciek Starnawski był zupełnie inny. Wydarzenie połączyło muzykę z elementami magii i techniki, tworząc niezwykłą podróż przez zakamarki duszy.

    W trakcie koncertu Skubas wykonał znane utwory, takie jak „Nie mam dla ciebie miłości” i „Linoskoczek”, a także nowości, w tym „Co i tak nadejdzie”. Skubas prezentował się z wyczuciem, a brzmienie gitary i jego wokal przypominały twórczość Becka, co sprawiło, że koncert był niezwykle hipnotyzujący.

    Następnego dnia wystąpił Łukasz Jemioła, ale ze względu na deszcz koncert przeniesiono do Sali Operowej.

    Artystyczna Łąka to nowe miejsce w Centrum Spotkania Kultur w Lublinie, które od czerwca pełni funkcje relaksacyjne i artystyczne. Można tutaj uczestniczyć w różnych wydarzeniach, takich jak tradycyjne pieśni regionalne, teatr na łące, plener malarski i warsztaty pszczelarskie, które przyciągają mieszkańców Lublina do twórczego spędzania czasu w pięknej scenerii kwiatowej.

  • w

    Zanieczyszczone jeziorko Słoneczne w Szczecinie otrzymało od mieszkańców nową nazwę – „Błociorko Słoneczne” (gs24.pl)

    Jezioro Słoneczne, które mieści się przy ulicy Derdowskiego w szczecińskiej dzielnicy Gumieniec, uzyskało od mieszkańców nową nazwę „Błociorko Słoneczne”. Powodem jest fakt, że ostatnio zauważono na powierzchni zbiornika rdzawy nalot i martwe ryby. Widok ten wywołał niepokój wśród mieszkańców. Jezioro Słoneczne to popularne miejsce spacerowe, które dzisiaj jest obiektem narzekań ze względu na nieprzyjemny zapach i wygląd wody.

    Woda w jeziorku przyjęła rdzawą barwę, a na powierzchni można dostrzec śnięte ryby, co jest powodem toksycznych zanieczyszczeń. Mieszkańcy zwrócili się o pomoc do Wód Polskich, które podjęły natychmiastowe działania, zamykając przepływ znajdujący się przy ul. Europejskiej.

    Pracownicy Zarządu Zlewni i Nadzoru Wodnego oraz Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska przybyli na miejsce zdarzenia, aby zbadać i zgromadzić próbki wody. Istnieje podejrzenie, że zanieczyszczenie jest wynikiem spływu toksycznych substancji z obszaru, gdzie miała miejsce akcja gaśnicza pożaru hali przemysłowej na ul. Spółdzielców w Mierzynie.

    Ze względu na zanieczyszczenie wód Wierzbaka, Bukowej i jeziora Słonecznego nieznaną substancją, Dyrekcja Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie apeluje o zachowanie ostrożności i unikanie kontaktu z tymi wodami.

  • w

    Jana Shostak nie pojawiła się na prezentacji listy kandydatów w Poznaniu. Aktywistkę zastąpiono manekinem (www.salon24.pl)

    Jana Shostak, polsko-białoruska aktywistka, wystartuje w wyborach do Sejmu z poznańskiej listy, na której zajęła 11. pozycję. Początkowo miała kandydować z 13. miejsca na liście Koalicji Obywatelskiej w okręgu nr 24 (woj. podlaskie). Jednakże opcja ta została jej odebrana po tym, jak Shostak ukazała swoje kontrowersyjne stanowisko w sprawie aborcji. Zamiast tego, aktywistka wystartuje z 11. miejsca na liście Lewicy w Poznaniu.

    Jana Shostak nie mogła pojawić się na prezentacji listy kandydatów w Poznaniu, ponieważ uczestniczyła w Kongresie Kobiet. Z tego względu zastąpiono ją manekinem ubranym w czerwono-białą sukienkę, która jest znakiem rozpoznawczym aktywistki.

    Podczas prezentacji listy Lewicy w Poznaniu udział wzięli współprzewodniczący Nowej Lewicy Robert Biedroń oraz posłanka Joanna Scheuring-Wielgus. Lista Lewicy w Poznaniu będzie obejmować równą reprezentację kobiet i mężczyzn, wśród których znajdują się osoby, młode, doświadczone, oraz pełne zaangażowania. Warto zaznaczyć, że najmłodsza kandydatka na poznańskiej liście to 21-letnia Emilia Majeryk, która zajmuje miejsce 8.

    W poprzednich wyborach parlamentarnych Lewica zdobyła 2 z 10 mandatów poselskich w okręgu obejmującym Poznań i powiat poznański. W tych wyborach liderką listy Lewicy w Poznaniu będzie Katarzyna Ueberhan, a z drugiego miejsca wystartuje Katarzyna Kretkowska. Lista zawiera również znane nazwiska, takie jak Dawid Majewski i Dawid Murawa. Robert Biedroń podkreślił, że lista Lewicy w Poznaniu będzie zrównoważona pod względem płci i doświadczenia.

  • w

    Prace w kłodzkim parku św. Wojciecha odsłoniły ponad 600 grobów żołnierzy niemieckich (gazetawroclawska.pl)

    Park św. Wojciecha w Kłodzku istnieje już od kilku dziesięcioleci. Jednak dopiero ostatnio okazało się, że ziemia na terenie parku skrywa w sobie tajemnice z czasów II wojny światowej. W ostatnich miesiącach Pomorskie Laboratorium Badań Historycznych i Archeologicznych z Poznania przeprowadziło kompleksowe ekshumacje w Kłodzku. A teraz przedstawiło wyniki swoich prac.

    Ekshumacje były prowadzone w parku św. Wojciecha w Kłodzku, przy skrzyżowaniu ulic Drzymały, Noworudzkiej i Dusznickiej. Prace trwały od marca 2023 roku. Okazuje się, że park został wybudowany na terenie dawnej nekropolii garnizonowej, która istniała już w XIX wieku. Aczkolwiek odkryte szczątki pochodzą z okresu końca II wojny światowej.

    W 1945 roku Kłodzko, podobnie jak Wrocław, uznawane było za twierdzę — Festung Glatz. Niemniej jednak losy tych dwóch twierdz znacznie się od siebie różnią. Wojska niemieckie zacięcie broniły Wrocławia, który niszczony był przez Armię Czerwoną, podczas gdy w Kłodzku udało się uniknąć większych działań wojennych. Front przesunął się bardziej na północ, z racji czego Kłodzko służyło jako szpitalne zaplecze dla rannych żołnierzy niemieckich.

    Warto wspomnieć, że od jesieni 1944 roku zauważono znaczący wzrost liczby pochówków, a najwięcej zgonów odnotowano w lutym i marcu 1945 r. Co ciekawe, zgon ostatniego żołnierza Wehrmachtu, który później został pochowany w Kłodzku, miał miejsce 5 lutego 1946 r.

  • w

    Synoptycy twierdzą, że Polskę może nawiedzić „zima stulecia” (i.pl)

    Przez ostatnie lata zima w Polsce z reguły nie była bardzo surowa, a temperatury rzadko spadały do ekstremalnie niskich poziomów. Jednak według najnowszych doniesień istnieje prawdopodobieństwo, że nadchodząca zima może być jednym z najzimniejszych okresów w kraju na przestrzeni ostatnich stu lat.

    Według informacji przekazanych przez Wirtualną Polskę, które opierają się na badaniach synoptyków z Narodowej Służby Oceanicznej i Atmosferycznej (NOAA), nadchodzi potężne zjawisko znane jako El Nino. El Nino charakteryzuje się ekstremalnie wysoką temperaturą powierzchni wody na Oceanie Spokojnym, który jest największym zbiornikiem wodnym na świecie. Eksperci, którzy obawiają się skutków El Nino, martwią się, że wpływ tego zjawiska może być odczuwalny w Polsce podczas nadejścia okresu zimowego.
    Obfite opady śniegu, spadki temperatury i silne mrozy

    El Nino wykazuje potencjał do wywierania znaczącego wpływu na zimę w Europie na przełomie 2023/2024. Jak podaje NOAA, na zachodzie i północy Europy zima prawdopodobnie nie będzie aż tak ekstremalna. Aczkolwiek na południu Europy oraz w jej centralnej części, w tym w Polsce, przewiduje się obfite opady śniegu i spadki temperatury.

    Czym grożą takie warunki pogodowe i jakie prognozy przedstawia Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej?

    Według synoptyków z IMGW w grudniu 2023 roku rzeczywiście można spodziewać się większej ilości opadów, które przewyższą normę wieloletnią. Jednakże temperatury utrzymają się w granicach normy z ostatnich lat. Warto zaznaczyć, że eksperci nie wykluczają też wystąpienia okresowych, silnych mrozów, które mogą być spowodowane napływem zimnego powietrza z północy.

  • w

    Polska na drugim miejscu w rankingu rozwoju gospodarczego na świecie w latach 1990-2020 (i.pl)

    Polska osiągnęła imponujący rozwój gospodarczy w okresie 1990-2020, wypracowując sobie miejsce w światowej czołówce. Faktem jest, że tylko jeden kraj na świecie mógł się poszczycić szybszym tempem wzrostu gospodarczego w tym okresie.

    Rozwój gospodarczy Polski od zimnej wojny do pandemii COVID-19 miał wpływ na przesunięcie równowagi sił w Unii Europejskiej. Z tego względu Polska zanotowała drugi, po Chinach, największy procentowy wzrost PKB wśród największych gospodarek światowych.

    Profesor Michael Tanchum, który jest ekspertem w sprawach międzynarodowych i polityce ekonomicznej, stworzył na ten temat grafikę i zamieścił ją w Internecie.

    Dane Międzynarodowego Funduszu Walutowego pokazują, że Chiny osiągnęły największy wzrost gospodarczy w latach 1990-2020, z imponującym wzrostem PKB wynoszącym prawie 3600 procent. Natomiast Polska, według danych MFW, zajmuje drugie miejsce w zestawieniu, reprezentując wzrost wynoszący 857 procent.

    W następnej kolejności plasują się cztery kraje azjatyckie: Indie (703 procent), Indonezja (665 procent), Arabia Saudyjska (496 procent) oraz Korea Południowa (465 procent). Kolejne miejsca zajmują Australia (312 procent), Tajwan (300 procent) i Meksyk (271 procent). Pierwszą dziesiątkę zamykają Stany Zjednoczone, które uzyskały wzrost w wysokości 251 procent.

    Europę reprezentuje m.in. Szwajcaria, której udało się zdobyć 13. pozycję, ze swoim wzrostem PKB wynoszącym 190 procent. Z kolei na końcu zestawienia znajdują się Włochy, osiągając wzrost na poziomie 61 procent. Kraj ten uplasował się tuż za Japonią (62 procent).

  • w

    PiS prezentuje program „Lokalna Półka”: Większa dostępność lokalnych produktów w marketach (i.pl)

    Program „Lokalna półka” to kolejna propozycja Prawa i Sprawiedliwości, którą partia przygotowała dla obywateli kraju. „Lokalna spółka” zakłada, że markety w Polsce będą zobowiązane do zawarcia w swojej ofercie spożywczej co najmniej 65 proc. żywności od lokalnych producentów. Produkty te będą obejmować główne grupy spożywcze, takie jak owoce, warzywa, pieczywo, nabiał i mięso. Celem programu jest wzmocnienie pozycji lokalnych dostawców żywności oraz ułatwienie konsumentom dostępu do produktów pochodzących od mniejszych, lokalnych producentów.

    Program „Lokalna półka” ma na celu poprawę jakości żywności w Polsce poprzez współpracę sieci handlowych z lokalnymi producentami. W słowach byłego ministra rolnictwa, Krzysztofa Ardanowskiego, priorytetem jest jakość i zdrowie klientów, a także eliminacja zarówno niskiej jakości produktów, jak i dążenia do zysków za wszelką cenę.

    Według Ardanowskiego rolnicy, którzy będą korzystać z tego rozwiązania, zyskają prostszy dostęp do lokalnych rynków, eliminując pośredników i obniżając koszty transportu. Co więcej, zyskają na tym również konsumenci, którzy będą mieć dostęp do świeżych produktów, a ich pieniądze zostaną w lokalnej społeczności. W planach jest także oznaczanie pochodzenia produktów na paragonach.

    Prawo i Sprawiedliwość zaprezentowało swoją serię propozycji programowych, rozpoczynając od rewitalizacji osiedli z wielkiej płyty oraz poprawy jakości posiłków w szpitalach. Zgodnie z zapowiedzią Jarosława Kaczyńskiego pełen program partii zostanie ogłoszony na konwencji w Końskich, zaplanowanej na najbliższą sobotę.

    Podczas wyborów parlamentarnych, które odbędą się 15 października, Polacy będą wybierać 460 posłów i 100 senatorów na czteroletnią kadencję. Ponadto, tego samego dnia przeprowadzone zostanie też referendum ogólnopolskie.

  • w

    Czterej podejrzani zatrzymani na Dolnym Śląsku. Oprawcy zamknęli ofiarę w bagażniku, wywieźli do lasu, pobili ją i spalili ubrania (gazetawroclawska.pl)

    Dolnośląscy funkcjonariusze zatrzymali czterech przestępców z powiatu lwóweckiego. Mężczyźni dopuścili się brutalnego ataku na dwóch mieszkańcach tego samego powiatu. Poszkodowani zostali potraktowani z wyjątkowym okrucieństwem, w związku z czym ich oprawcom grozi teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności.

    Drugi atak miał miejsce pod koniec lipca br. W tym czasie 33-latek i trzech 19-latków zaatakowali mężczyznę, który znany był jednemu z oprawców. Mężczyzna został porwany i uwięziony w bagażniku samochodu. Następnie podejrzani pojechali do lasu, gdzie dotkliwie pobili swoją ofiarę i zmusili do zdjęcia ubrań, które potem postanowili spalić. Na koniec rozkazali mężczyźnie, aby zaczął biec w wyznaczonym przez nich kierunku.

    Pod koniec sierpnia incydent ten został zgłoszony policjantom z Komendy Powiatowej w Lwówku Śląskim. Z kolei sprawne działania funkcjonariuszy pozwoliły na szybkie ujęcie wszystkich sprawców tego ohydnego czynu.

    W trakcie zatrzymania okazało się, że podejrzanymi są 33-latek i trzech 19-latków. Wszyscy są mieszkańcami powiatu lwóweckiego. Przeprowadzone dochodzenie wykazało, że agresorzy dopuścili się już podobnego przestępstwa wobec innej osoby, której zabrali telefon komórkowy.

    Śledczy zebrali wystarczającą ilość materiału dowodowego, dzięki czemu wszyscy podejrzani usłyszeli zarzuty w swojej sprawie. Na wniosek prokuratora sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 33-latka i jednego z 19-latków. Natomiast wobec pozostałych dwóch 19-latków zastosowano nieizolacyjne środki zapobiegawcze. Jeżeli sędzia zdecyduje się na wymierzenie pełnego wyroku, mężczyźni mogą spędzić nawet 5 lat za kratkami.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.