Więcej wpisów

  • w

    Trójmiasto w produkcji HBO Max (dziennikbaltycki.pl)

    Znane ze swojego piękna i uroku Trójmiasto po raz kolejny znalazło się w obiektywie kamer. Obecnie docenili go nie tylko Polscy producenci, ale również ci zza oceanu. Polska produkcja #BringBackAlice została nakręcona w pięknym i wiosennie słonecznym Trójmieście. Gdzie dokładnie kręcone były ujęcia? Kiedy będzie można obejrzeć efekt końcowy na platformie HBO Max?

    Polski serial #BrnigBackAlice to doceniony przez światowych producentów dzieło, które jest określane jako kryminał/thriller dla nastolatków. Jego fabuła wiąże się bowiem z życiem i stylem bycia tych młodych osób. Główną bohaterką ma być znana tytułowa Alice, która w tym uniwersum jest znaną influencerką. Jej zaginięcie  wprawia nastolatków w osłupienie. Mimo długich i usilnych poszukiwań nie udaje się jej znaleźć. Aż po pewnym czasie Alicja pojawia się sama w niewyjaśnionych okolicznościach. Niestety praktycznie niczego nie pamięta. Część przejętych ludzi wciąż próbuje wyjaśnić, co się stało, gdy druga część zwyczajnie nie wierzy młodocianej gwiazdce.

    Które części Gdańska będzie można zobaczyć na ekranie?

    Do młodzieżowego kryminału wybrano kilka miejsc w Trójmieście. Będzie to między innymi gmach Politechniki, czy stocznia gdańska. Jako że jest to dzieło skierowane do młodzieży, nie mogło zabraknąć imprez na plaży. Pierwszy sezon był kręcony latem, a jego premiera nie ma jeszcze dokładnie ustalonej daty. Mówi się o tym, że ma mieć ona miejsce wiosną tego roku. Choć serial zapowiada się bardzo intrygująco, to wiele osób czeka z niecierpliwością na pierwsze oceny.

  • w

    Zamordował i zbezcześcił zwłoki. Usłyszy wyrok (dziennikbaltycki.pl)

    Do zdarzenia miało dojść w północnej części warmińsko-mazurskiego. Córka 64-latka zauważyła jego zniknięcie, o czym niezwłocznie powiadomiła policję. Niestety po szybkich poszukiwaniach odnaleziono zbezczeszczone zwłoki mężczyzny, które były nieudolnie ukryte. Po szybkim śledztwie ujęto podejrzanego o całą tę sytuację. 

    Okres poświąteczny dla tej rodziny nie był łaskawy. Najpierw córka z przerażeniem odkryła, że nie może znaleźć swojego ojca. Powiadomiła o tym policję. Ustalono, że dzień przed zniknięciem mężczyzna pił alkohol z 55-latkiem. Ujęto go jako podejrzanego. Po krótkich oględzinach miejsca i poszukiwaniach 64-latka odnaleziono jego zbezczeszczone zwłoki. Jak szybko ustalono, mężczyzna zmarł od uderzenia siekierą w głowę i rękę. Następnie 55-letni sprawca próbował ukryć ciało. Niewykluczone, że obaj mężczyźni podczas zdarzenia byli pod wpływem alkoholu.

    Pili razem, cało wyszedł z tego jeden z nich

    Alkohol wzbudził agresję w 55-letnim sprawcy, którzy pchnięty furią w trakcie konfliktu, sięgnął po siekierę. Następnie zadał śmiertelny ciosy w głowę i rękę. Wystraszony całą sytuacją próbował schować zwłoki. Obecnie zatrzymany jest w areszcie śledczym na okres 3 miesięcy. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności. Jest to jeden z tych przykładów sytuacji, gdy wysokie spożycie alkoholu może pchnąć do sytuacji nieodwracalnych, które w skutku doprowadzają do tragedii. Choć nie jest to równoznaczne z tym, że każda osoba spożywająca alkohol musi doprowadzić do czynu karalnego, to jednak jest to przestroga, dla tych, którzy po spożyciu bywają agresywni. Wówczas nawet najbardziej prozaiczna kłótnia może skończyć się tragicznie.

  • w

    Armia wzywa 19-latków, a także kobiety (kurierlubelski.pl)

    Od 17 kwietnia będzie miała miejsce obowiązkowa komisja wojskowa. Zostaną na nią powołani nie tylko mężczyźni, ale również kobiety. Łącznie przewiduje się, że wezwanie na komisję otrzyma około 10 tysięcy mężczyzn, którzy urodzili się w roku 2004. Dodatkowo mają wezwać około 2 tysiące mężczyzn ze starszych roczników oraz 495 kobiet. 

    Komisja wojskowa po raz pierwszy ma działać na podstawie ustawy o obronie ojczyzny. Jednym z głównych zmian, które wprowadza ustawa, jest obecność psychologa przy kwalifikacji. Duży wymiar symboliczny ma tak liczna kwalifikacja, w momencie wojny za naszą sąsiednią granicą. Podczas takiej kwalifikacji wojskowej oceniano wcześniej zdolności fizyczne oraz stan zdrowia. Obecnie ma mieć znaczenie również stan zdrowia psychicznego, jak i psychiczne predyspozycje do przebywania w wojsku. Zadziwiającym również wielu jest fakt powołania niektórych kobiet do komisji wojskowej.

    Czy masowa kwalifikacja żołnierzy skończy się wojskiem?

    Szef Ośrodka Zamiejscowego w Lublinie Centralnego Wojskowego Centrum Rekrutacji oraz wojewoda lubelski uspokajają, że kwalifikacja jest jeszcze daleko od mobilizacji. Choć podejście do komisji jest obowiązkowe, to jest jeszcze dalekie od obowiązkowego poboru do wojska. W trakcie kwalifikacji sprawdzą i nadadzą odpowiedni numer, który miałby później posłużyć do poboru w razie potrzeby. W obliczu konfliktu zbrojnego zawsze na początku powoływane są osoby z najwyższą nadaną zdolnością wojskową. Warto przypomnieć, że najwyższą, jest kategoria A.

  • w

    Szczątki ludzkie znalezione w trakcie budowy (zielonagora.naszemiasto.pl)

    W Zielonej Górze wciąż przebiega rewitalizacja parku Tysiąclecia. W trakcie prac natrafiono na ludzkie szczątki. Jak się okazuje to już nie pierwszy taki przypadek. Wcześniej natrafiono na nietknięte grobowce. Skąd ludzkie szczątki w parku Tysiąclecia? Co stanie się z odnalezionymi szczątkami?

    Władze Zielonej Góry zaplanowały rewitalizację parku Tysiąclecia. Prace wykonuje firma PRO-INFRA, która wykonywała takie zadania już wcześniej, chociażby w Legnicy, czy Głogowie. Koszt rewitalizacji, jakie poniesie miasto to szacowane 15 mln złotych. Rewitalizacja ta jest jednak potrzebna, jak twierdzą pomysłodawcy projektu. Dlatego tak ważne jest, by wykonać go dokładnie, zwłaszcza że liczono się z napotykaniem na problemy. Zakładano tak, gdyż w tym miejscu wcześniej znajdował się Cmentarz Zielonego Krzyża. Groby przeniesiono jednak przed laty na inne cmentarze, a miejsce przerobiono na park. Jak jednak można było to przewidzieć, ekshumacja ciał nie była kompletna.

    Co dzieje się z odkrytymi szczątkami?

    Osoby wykonujące rewitalizacje parku,  natrafiają na najróżniejsze szczątki. Czasem są to tylko kości, innym razem jest to biżuteria, czy fragmenty ubrań. Wcześniej odkryto na dwa nienaruszone groby. Zdecydowano się na pozostawienie ich na miejscu i oznaczenie jedynie na mapie. W przypadku najnowszego odkrycia szczątki zostały naruszone, a w miejscu tym musi przebiegać przewód. Dlatego zdecydowano się oddać szczątki w ręce archeologów, którzy mają zdecydować co dalej z nimi zrobić.

  • w

    Obchody Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej (gs24.pl)

    Jak co roku, tak i w tym zorganizowano przez Stowarzyszenie Katyń, obchody Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej, na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie pod Pomnikiem Katyńskim. Wspominanie ofiar wojennych miało znaczący wymiar w obliczu wojny za granicą u naszego sąsiada. Liczne grono obecnych uczciła pamięć o tych, którzy tak skrzętnie z historii chcieli usunąć oprawcy.  

    O zbiorowej mogile polskich oficerów i mundurowych, dowiedziano się wiele lat później po całym zdarzeniu. Rodziny i najbliżsi zamordowanych, przez wiele lat nie tylko nie wiedzieli, gdzie podziali się ich bliscy, ale nie mogli nawet pożegnać się z nimi nad ich własnymi grobami. Długa lista zamordowanych została wręczona Polakom 50 lat po dokonaniu mordu. Wiele członków rodzin ofiar zdążyło odejść z tego świata w niewiedzy i obawie, co stało się z ich najbliższymi. Obecnie w Polsce działa prężnie Stowarzyszenie Katyń, które to składa się ze 189 członków. Wiele z nich pochodzi z rodzin, których to członek spoczywał w zbiorowej mogile.

    Razem pod Pomnikiem Katyńskim

    W obchodach uczczenia pamięci ofiar wzięło udział ponad sto osób. W tym znajdowali się członkowie Stowarzyszenia Katyń, czy klasy mundurowe. Wspominana była nie tylko cała zbrodnia, ale również mówiono pojedynczo o ich ofiarach. Wspominano z imienia i nazwiska, tych co niewinnie padli ofiarą okrutnego oprawcy. Mówiono również o osobach, które chciały rzeź wyryć w pamięci Polaków, to jest na przykład Maria Odyniec. Ta nauczycielka z wykształcenia została skazana na łącznie 5 lat pozbawienia wolności za uczenia swoich podopiecznych o zbrodni katyńskiej.

  • w

    Uczcij okrągłe urodziny miasta! (gloswielkopolski.pl)

    W tym roku miasto obchodzi jubileusz 770 lat od momentu nadania mu praw miejskich. To piękna i okrągła data, która już na zawsze odznaczy się złotymi zgłoskami w historii miasta. Choć obecnie to miasto, to metropolia z ogromem mieszkańców i rozwiniętymi rozwiązaniami infrastrukturalnymi, to zaczynało jako niewielkie 21 hektarowe miasteczko. 

    Obecnie w Poznaniu można z łatwością odnaleźć nie tylko rodowitych mieszkańców, ale również całą rzeszę przyjezdnych osób. Poznań jest stolicą Wielkopolski, dzięki czemu przyjeżdżają do niej mieszkańcy okolicznych wsi i miast, do pracy lub na studia. Dzięki temu miasto wciąż jest przepełnione młodymi ludźmi i ich energią. Obecnie stolica Wielkopolski ma dużo do zaoferowania wszystkim mieszkańcom i turystom. Od pięknych wartych zwiedzenia zakątków, do rozbudowanego życia nocnego na poznańskiej starówce. A jeśli już o niej mowa, to choć jest obecnie w trakcie dużego remontu, to po jego skończeniu, będzie kolejnym wyjątkowym miejscem, w którym spędza się czas z dużą przyjemnością.

    Jak uczcić urodziny miasta?

    Władze miasta wpadły na niecodzienny pomysł uczczenia miasta, w formie kolorowego przemarszu. Zaproszeni na niego są zarówno aktorzy, piosenkarze, artyści, jak i wszyscy mieszkańcy miasta. Przemarsz będzie miał miejsce 23 kwietnia o godzinie 14. Korowód ruszy spod Bramy Poznania, aż na Plac Kolegiacki. Wesoły i kolorowy korowód wszystkich chętnych, ma upamiętnić 770 lat trwania miasta. Jeśli chcesz w ten sposób dołączyć do biesiadujących mieszkańców, to ubierz się barwnie i weź ze sobą dobry nastrój i w drogę!

  • w

    Kolejny zatruty zbiornik wodny? (gazetawroclawska.pl)

    Zbiornik wodny Czernica pod Wrocławiem w stanie krytycznym. Wyłowiono z niego około 100 kg śniętych ryb. Wojewoda zebrał sztab kryzysowy, na którym zdecydowano się podjąć natychmiastowe kroki w celu zapobiegnięcia dalszym szkodom. Co wywołało śnięcie ryb? Czy znów Odra będzie toksyczna? Jakie kroki przedsięwzięto w celu zapobiegnięcia kolejnej katastrofy ekosystemu?

    13.04 w godzinach porannych do odpowiednich służb dotarła wiadomość, że  w zbiorniku Czernica pod Wrocławiem znajduje się duża ilość śniętych ryb. Po złowieniu takowych okazało się, że mowa tu o ok. 100 kilogramach śniętych ryb. Wojewoda natychmiast zwołał sztab kryzysowy, w którym udział wzięli między innymi funkcjonariusze policji, straży pożarnej, Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, Państwowa Straż Rybacka, Wojewódzki Lekarz Weterynarii, RZGW Wody Polskie, czy Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Wszyscy debatowali wspólnie, jak rozwiązać ów problem oraz co mogło go spowodować.

    Jakie podjęto kroki?

    Przede wszystkim wykonano dokładne oględziny miejsca, gdzie nie stwierdzono, ani odchyleń w kolorze wody, ani też w jej zapachu. Fizycznie nic nie wskazywało na zatrucie wód. W związku z tym pobrano próbki wody z trzech różnych miejsc. Badania pod kątem jakości wody, ma się odbyć wokół różnych parametrów. Zdecydowano się również na sekcję śniętych ryb. W ten sposób chcą ustalić, jaka była bezpośrednia przyczyna ich śmierci. Sytuacja jest stale monitorowana, a kolejne władze podejmują wszelkie kroki, żeby nie doszło do powiększenia się skali katastrofy ekologicznej.

  • w

    Mężczyzna podpalił się pod konsulatem Ukrainy (gazetakrakowska.pl)

    Dziś przed 8. rano przed konsulatem Ukrainy doszło do strasznej sceny. 63- latek wykrzykując hasła po ukraińsku, oblał się łatwopalną cieczą i podpalił. Choć do interwencji doszło bardzo szybko, to stan Ukraińca określa się jako bardzo ciężki. Obecnie o jego życie walczą specjaliści w Centrum Oparzeniowym w Krakowie. 

    Codziennie przed konsulatem Ukrainy zbierają się ludzie, którzy muszą załatwić tam pewne formalności. Długie kolejki strapionych Ukraińców, są nadzorowane przez patrole policyjne. Robi się tak w celu utrzymania porządku i spokoju. Często wśród sfrustrowanych i przygnębionych Ukraińców dochodzi do wymian zdań lub sprzeczek, jednak sytuacja, taka jak dziś, zdarzyła się pierwszy raz. Otóż z długiej kolejki wychylił się starszy mężczyzna. Zaczął zachowywać się dość irracjonalnie. Wymachiwał rękami i wykrzykiwał hasła w ojczystym języku. Jak udało się dowiedzieć były to między innymi nawoływania Ukraińców do powrotu na łono ojczyzny i walkę za nią. Następnie wyciągnął pojemnik z łatwopalną cieczą, oblał się nią i podpalił.

    Protest, czy akt desperacji?

    Do zajętego ogniem mężczyzny od razu dostąpili inni ludzie z kolejki i funkcjonariusze policji, którzy zaczęli go gasić. Dzięki samochodowym gaśnicom udało się ugasić zajętego ogniem 63-latka. Niezwłocznie przewieziono go do szpitala. Miał on na sobie puchową kurtkę, która bardzo szybko zajęła się ogniem i wyrządziła duże uszkodzenia. Obecnie lekarze walczą o życie mężczyzny i określają jego stan na ciężki. Nie wiadomo co kierowało podpalaczem. Choć wykrzykiwane hasła mogłyby wskazywać na protest przeciwko wojnie na Ukrainie, to równie dobrze powodem mogły być osobiste problemy.

  • w

    RONNIE FERRARI w katowickim Energy 2000 (katowice.naszemiasto.pl)

    Młody utalentowany artysta koncertował w katowickim klubie Energy 2000. Jak twierdzą świadkowie zdarzenia, artysta poruszył tłumy do wspólnej zabawy. Autor „Ona by tak chciała…” został przywitany niezwykle ciepło i tłumnie. Pod samą sceną dużo się działo, a wykonawca jak sam twierdzi, świetnie się bawił. Kim jest piosenkarz i skąd się wziął jego fenomen?

    RONNIE FERRARI, a właściwie Hubert Kacperski, to młody kreatywny autor piosenek i kompozytor, który publikuje utwory już od 2017 roku. Jak sam mówi, nie potrzebuje wytwórni, gdyż sam prowadzi agencję, co daje mu wolność i niezależność. Elokwentny młodzieniec bywał już gościem najróżniejszych programów, w tym jednej ze śniadaniówek. Choć jego piosenki są do zabawy, nie interpretacji artystycznej, to trudno obecnie znaleźć w Polsce kogoś, kto chociaż raz nie słyszałby jego utworu.  Pierwsza piosenka „Ona by tak chciała…” miało być zabawnym połączeniem disco polo z hip-hop-em. Wiedział, że jest to projekt dość nowatorski, jednak nie podejrzewał, że odniesie aż taki sukces. Obecnie piosenka ta ma około 199 mln wyświetleń na YouTube.

    Co obecnie tworzy RONNIE FERRARI?

    Choć mogłoby się wydawać, że taki nieoczekiwany sukces skończy karierę artysty i zapisze go w kartach historii polskiej muzyki, jako artystę jednego przeboju, to piosenkarz wcale nie zwalnia tempa. Korzystając z dużej sławy jaką zyskał na utworze, wciąż tworzy i prezentuje nowe dzieła. Sam wypowiada się, że chętnie miesza najróżniejsze gatunki muzyczne i tworzy piosenki, które mają trafić do ludzi o różnych gustach.

  • w

    Trzeci stopień zagrożenia lawinowego w Tatrach (zakopane.naszemiasto.pl)

    W polskich górach zrobiło się bardzo niebezpiecznie. TOPR ostrzega turystów przed wchodzeniem w góry, gdyż utrudnione warunki mogą doprowadzić do tragedii. Trudno jednak powstrzymać pewnych siebie i niedoświadczonych turystów, którzy nie tylko przesadnie wierzą w swoje siły, ale również wybierają się na górski marsz bez sprzętu lub bez umiejętności korzystania z niego. Zazwyczaj kończy się to koniecznością interwencji TOPR-u.

    Choć w większości Polski obecnie panuje już wiosna, a wokół zieleniące się trawniki i kwitnące śliwki, to w górach zima w całej okazałości. Na wielu szczytach wciąż leży warstwa grubego śniegu. Niestety nie jest to jednak oznaka, że można wesoło wydłużyć sezon narciarski i zimowy. Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe przestrzega przed wybieraniem się w góry. Pierwszym z powodów, dlaczego warto odpuścić, jest trzeci stopień zagrożenia lawinowego. Zapowiadane ocieplenie może spowodować osuwanie się warstw śniegu w dół, co jest wyjątkowo groźnym zjawiskiem dla wszystkich znajdujących się wówczas na górskiej ścieżce. Drugim natomiast są trudne warunki.

    Co spotka turystów obecnie w Tatrach?

    Ku zaskoczeniu wielu w górach przede wszystkim każdego przyjezdnego przywita śnieg, i to w niemałych ilościach. Nie jest to jednak bezpieczny i zachęcający do zimowych sportów opad, a raczej niebezpieczny i grożący osunięciem się. Wspomniana przewidywana lawina jest bardzo groźna, jednak dla niedoświadczonego turysty, same ścieżki mogą być trudne i spowodować wszelkie urazy. Oblodzone i utwardzone śniegi są przykryte zdradziecką małą ilością świeżego śniegu. Bez odpowiedniego zabezpieczenia się, może to skończyć się w najlepszym wypadku, nieprzyjemnie.

  • w

    Była minister oskarżona o wyłudzenia (dziennikbaltycki.pl)

    W Sądzie Okręgowym w Gdańsku toczy się właśnie głośna sprawa dotycząca wyłudzeń pieniędzy z dotacji unijnych w latach 2009-2015. Wszystko to miało mieć miejsce w ramach Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, której to członkowie wyłudzali ogromne ilości pieniędzy z funduszy unijnych. Jedną z oskarżonych jest Teresa K., była minister w rządzie Jerzego Buzka. 

    Fundusze unijne w dużym stopniu przyczyniły się do rozwoju wielu projektów na terenie całej Polski. Ich pojawienie się zasiliło budżety wielu projektów, jednak niestety zasiliły również prywatne kieszenie wielu nieuczciwych osób znajdujących się na wyższych stanowiskach. Znajomości w odpowiednich miejscach oraz znane politycznie nazwisko mogło pomóc w oszukiwaniu systemu i samodzielnym wzbogacaniu się na nie swoich pieniądzach. Tak właśnie wyglądało to w przypadku wspomnianej sprawy, gdzie oskarżona jest cała zorganizowana grupa ludzi.

    Co grozi oskarżonym za wyłudzenia?

    Grupa osób, która została właśnie oskarżona o wyłudzenia dotacji unijnych to między innymi była minister, urzędnik, pracownicy naukowi i wiele innych. Cała ta dobrze zorganizowana grupa miała działać wspólnie i świadomie w celu oszukania systemu i wyłudzenia dotacji unijnych. Tworzono fikcyjne spółki lub projekty, które zatwierdzone przez członków grupy, miały uzyskiwać duże dotacje z funduszy unijnych. Wszystkie pieniądze miały być dzielone między wspólników. Obecnie za ten proceder grozi im nawet do 10 lat pozbawienia wolności, w zależności od udziału.

  • w

    Powstanie pierwsza elektrownia jądrowa na Pomorzu? (dziennikbaltycki.pl)

    Po wejściu w życie tak zwanej specustawy jądrowej złożono wniosek o zgodę na wybudowanie elektrowni jądrowej. Pierwsza z nich ma stanąć na pomorzu. Jak mówią specjaliści, jest to duży krok w celu modernizacji elektryczności w Polsce. Choć jest to temat dość kontrowersyjny, to o jego zasadności dyskutowano już od dłuższego czasu. Jako największy argument mający uspokoić wszystkich martwiących się o możliwe konsekwencje takiej elektrowni, jest fakt, że takowe istnieją już blisko naszej granicy u sąsiadów. 

    Elektrownie jądrowe są dużym przedsięwzięciem, którym zajmują się specjaliści powołani do tego zadania. Jak twierdzi sam Pełnomocnik Rządu ds. Strategicznej Infrastruktury Energetycznej Mateusz Berger, jest to jedno z najtrudniejszych wyzwań kompetencyjnych dla specjalistów z tej dziedziny w Polsce. Samo złożenie wniosku wymagało ogromnego nakładu pracy i dokładnego przemyślenia całego procesu. Dokonano szczegółowego opisu technologii tej elektrowni jądrowej, zaznaczono maksymalną łączną moc zainstalowaną oraz planowany czas eksploatacji. Ponadto odniesiono się również do polskiego zapotrzebowania energetycznego na przyszłe lata, oraz do planu Unijnego na ekologiczne rozwiązania elektryczne.

    Czego boją się Pomorzanie?

    Stawianie elektrowni elektrycznej zawsze wiąże się z szeregiem obaw i niepokoju. Polacy nauczeni na tragedii czarnobylskiej, martwią się o bezpieczeństwo swoje i swoich bliskich. Elektrownia jądrowa jest owiana złą sławą. Jak jednak uspokajają specjaliści – wybuch elektrowni jądrowej sprzed lat był wynikiem niedopatrzeń i złego wykorzystywania. Nowe technologie, przeszkolony personel oraz odpowiednie podejście, może całkowicie wyeliminować czynniki ryzyka.

  • w

    Potrzebne płytki krwi – wielka mobilizacja młodych (kurierlubelski.pl)

    Krew jest zawsze produktem deficytowym. To surowiec, bez którego nie można żyć, a równocześnie nie można go samemu wyprodukować. Za sprzeczność sprawia, że w wiele chorych staje przed trudną sytuacją, gdy mimo ogromnej potrzeby, nie ma krwi w szpitalnych bankach krwi. To samo dotyczy płytek krwi, na których ogromne zapotrzebowanie zgłaszają lubuskie szpitale. 

    Płytki krwi to składnik odpowiedzialny za krzepnięcie, dzięki czemu człowiek nie wykrwawi się podczas zranienia. Ma to ogromne znaczenie zwłaszcza dla osób leczących się onkologicznie, za pomocą chemioterapii. Wyniszczony w ten sposób organizm, nie radzi sobie z regularnym wytwarzaniem płytek krwi. Dlatego należy przetaczać je raz na kilka dni. O braku takiej sposobności poinformowała matka, jednego z dzieci, które potrzebuje takich przetaczań krwi. Mimo organizowania co jakiś czas akcji krwiodawczej to w banku płytek wciąż brakuje, a ilość potrzebujących wciąż wzrasta.

    Kto może oddać płytki krwi?

    Teoretycznie płytki krwi może oddać każdy od 18-nastego do 60-siątego roku życia. Medycy uprzedzają jednak, że oddawanie płytek krwi różni się znacznie od zwykłego oddawania krwi. Przede wszystkim w tym przypadku proces jest dużo dłuższy i trwa około 1,5 godziny. Co więcej, warto, by robiły to osoby z doświadczeniem i „mocniejszymi” żyłami, ze względu na długi proces. Dlatego najchętniej witają osoby, które mają już doświadczenie w oddawaniu krwi, w tym honorowych dawców krwi. Organizowane w tym celu są głośne akcje oddawania krwi i płytek krwi, w specjalnie przygotowanych do tego busach, gdzie kompetentny personel szybko i sprawnie obsługuje chętnych dawców.

  • w

    Konkurs na mural w Zielonej Górze (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Z okazji 800-lecia powstania Zielonej Góry, władze miasta postanowiły w sposób kreatywny upiększyć miasto i nadać mu wyjątkowego rysu artystycznego. Wiele inicjatyw pojawiających się w mieście, ma zachęcić turystów i umilić codzienne życie mieszkańcom. Łącząc przyjemne z pożytecznym, zdecydowano również, że powstaną murale, które nie tylko ozdobią konkretne ściany, ale również zapobiegną wandalom niszczenia miasta. 

    Obecnie zdecydowano się już na dwa murale. Przedstawiono na nich wizerunki dwóch honorowych obywatelek miasta, czyli Urszulę Dudziak i Marylę Rodowicz. Pierwszy z nich przedstawiono już na rozpoczęciu winobrania. Przy odbiorze muralu obecne były władze miasta oraz sama Urszula Dudziak. Oba murale z artystkami znajdują się w niedalekiej odległości od ich miejsc zamieszkania. Nie tylko jednak taka forma ekspresji artystycznej miała swój upust w mieście, otóż jak się okazuje powstanie również rzeźba, wykonana przez Oskara Ziętę. Jest to artysta rozpoznawany na całym świecie oraz rodowity Zielonogórzanin.  Sam opracował nową technologię formowania stalowych konstrukcji przy pomocy sprężonego powietrza, zwaną FIDU.

    Kto może wygrać konkurs?

    Mural, na który ogłoszono konkurs, ma powstać na murze aresztu śledczego w centrum miasta. 600 metrów kwadratowych powierzchni, ma zająć mural nawiązujący do miasta, jubileuszu oraz otoczenia. Najciekawsze pomysły można zgłaszać do 26. maja. Przeznaczono środki na trzy nagrody – pierwsze miejsce to 5 tysięcy złotych, drugie to 3 tysiące złotych oraz trzecie to tysiąc złotych. Wyniki mają zostać ogłoszone 5 czerwca. Następnie już od następnego dnia będzie można wziąć się do malowania, gdyż data końcowa przewidziana jest na 31 sierpnia tego roku.

  • w

    Prohibicja w Szczecinie? (gs24.pl)

    Stworzono nowy projekt ustawy dotyczący miasta Szczecin, którego celem byłoby zabronić sprzedaży alkoholu we wszystkich sklepach w godzinach od 22. do 6. rano. Choć temat powraca niczym bumerang, dotychczas jeszcze nie udało się przegłosować takiego pomysłu. Tym razem inicjatorzy pomysłu są bardzo zdeterminowani i powołują się na bezpieczeństwo i spokój w mieście w godzinach nocnych. Trwa zaciekła dyskusja dotycząca zasadności pomysłu. 

    Jednym z pomysłodawców obecnie spisanej ustawy, jest Marek Kolbowicz z Koalicji Samorządowej. Jego zdaniem prohibicja byłaby tylko odpowiedzią na prośby mieszkańców, którzy mają już powyżej uszu dantejskich scen pod monopolowymi otwartymi całą noc. Ponadto powołując się na statystyki, przytacza, że wzrost spożycia alkoholu w mieście jest zatrważający, a spożywanie go publicznie, często sięga 20 % przypadków. Żeby zminimalizować ryzyko dochodzenia do wypadków i zmniejszyć, chociażby wielkość sytuacji przemocowych, które mają miejsce po spożyciu, chce, żeby alkohol można było kupić tylko w wyznaczonych godzinach.

    Gdzie i kiedy będzie można kupić alkohol?

    Jeśli spisana ustawa wejdzie w życie, to w całej gminie Miasta Szczecin, nie będzie można kupić alkoholu w godzinach nocnych od 22. do 6. Prohibicja ma dotyczyć wszystkich sklepów nie tylko w centrum. Zakaz jednak nie dotyczy pubów, restauracji ani innych miejsc o charakterze rozrywkowym i gastronomicznym. Radni nie widzą problemu, jeśli chcesz kulturalnie spożyć alkohol w godzinach nocnych, to idź do pubu, a nie kupuj w butelkach i pij na mieście.

  • w

    Nie marnuj! Podziel się! (gloswielkopolski.pl)

    Jak co roku w okresie poświątecznym w koszach na śmieci lądują tony jedzenia. Tradycyjne gotowanie ponad miarę, zawsze kończy się ogromną ilością odpadów, których nie jesteśmy w stanie przejeść. Dużym problemem wydaje się tu być tradycyjne podejście, które opiera się na założeniu, że w okresie świątecznym, trzeba jeść dużo i pysznie. A co z tymi, dla których święta to dzień taki sam jak każdy inny? 

    Statystyki dotyczące marnowania się jedzenia, bywają zatrważające. Ogromne ilości ton ląduje w workach na śmieci, mimo że większość z nich jest jeszcze zdatna do użycia. Na co dzień zjawisko to ma miejsce w całej Polsce. Nasila się jednak w stopniu znacznym w okresie świąt. Jeśli zrobiłeś za dużo i nie chcesz marnować jedzenia, możesz podzielić się z potrzebującymi. Pomysł na to zorganizowały siostry Elżbietanki. Wspierając miejską jadłodajnię, można przynosić jedzenie, które zostało nam ze świąt. Siostry podzielą je w paczki i rozdadzą wszystkim potrzebującym, którzy zgłoszą się po pomoc.

    Nie marnuj na co dzień!

    Dzielenie się jedzeniem, które pozostało nam po świętach, nie musi być zwyczajem, którego trzymamy się raz/dwa razy w roku. Jak przypominają siostry, jedzenie można oddawać do jadłodajni, prawie codziennie. Poza pojedynczymi produktami, jakie zostają nam po zbyt dużych zakupach, siostry Elżbietanki zachęcają do oddawania jedzenia, które marnuje się po większych wydarzeniach, takich jak na przykład wesela. Pozwalając, by tony jedzenia nie marnowały się, nie tylko pomagasz potrzebującym, ale również dbasz o zasoby Ziemi.

  • w

    Naga kobieta biegała po parku (gazetawroclawska.pl)

    Do przedziwnego zdarzenia doszło jeszcze w weekend świąteczny w parku Tołpy we Wrocławiu. Czarnoskóra kobieta biegała zupełnie naga po parku wykrzykując różne rzeczy, goniąc spacerowiczów oraz wskakując do wody. Co grozi kobiecie? Pod wpływem jakich środków była naga Afroamerykanka?

    O tym nietypowym wydarzeniu policję poinformował mieszkaniec Wrocławia. Na świątecznym spacerze w parku bowiem spotkał kobietę, która była całkiem naga i wykrzykując różne rzeczy na zmianę biegała i spacerowała po parku. Od czasu do czasu podbiegała również do akwenu wodnego, w którym się zanurzała. Funkcjonariusze policji pojawili się stosunkowo szybko na miejscu i próbowali opanować kobietę. Krzyczała, wierzgała i uciekała policjantom, aż  w końcu udało się ją złapać. Choć kobieta sprawiała wrażenie, że jest pod wpływem środków odurzających, to na razie nie ustalono jakich.

    Co grozi nagusce?

    Bieganie nago po parku jest mało estetyczne i na pewno zaburza spokojny spacer wielu ludziom. Jak się jednak okazuje, nie jest to czyn karalny do tego stopnia, żeby wobec kobiety ruszyły się jakieś procedury karne. Schwytana przez policję kobieta, została odwieziona do szpitala. Jej stan wskazywał na spożycie pewnych substancji, przez co nie można było pozostawić ją samą sobie. Dodatkowo wcześniej po parku tylko goniła przechodni, jednak nie było wiadomo, jak inaczej może się to skończyć. Przez to właśnie należało zostawić kobietę na obserwacji oraz zapewnić jej bezpieczny schron, jakim jest szpital. To właśnie on wykona również na własną rękę testy na obecność niektórych substancji we krwi.

  • w

    Nowe okręty dla polskiej Marynarki Wojennej. Negocjacje w sprawie fregat Miecznik (dziennikbaltycki.pl)

    Jak przekazuje rzecznik Agencji Uzbrojenia, płk Krzysztof Płatka, w ciągu kilka najbliższych tygodni powinny zakończyć się negocjacje dotyczące programu Miecznik. Negocjacje MON z Konsorcjum PGZ-Miecznik, które będzie budować pierwszą fregatę rakietową w historii 3 Rzeczypospolitej, miały być zamknięte do końca marca bieżącego (2023) roku. Według bieżącego harmonogramu już w sierpniu powinno zacząć się palenie pierwszych blach na potrzeby przyszłej konstrukcji.

    Na chwilę obecną trwają zaawansowane negocjacje, w wyniku których ma powstać ostateczny kształt przyszłych okrętów. Opracowywane rozwiązanie będzie bazować na brytyjskim projekcie Arrowhead 140, którego autorem jest firma Babcock. Pod koniec ubiegłego roku PGZ-Miecznik przygotowało propozycję wariantu dla polskiej Marynarki Wojennej, a teraz trwają ustalenia dotyczące wyposażenia okrętu. Omawiane są kwestie ilość pionowych wyrzutni rakietowych, wyrzutni przeciw okrętowych pocisków RBS-15, czy wyposażenia elektronicznego.

    Czemu fregaty – inaczej niż sąsiedzi

    O ile cieszy sam fakt, że flota naszej marynarki będzie rozbudowywane to sposób podejmowania decyzji w tej kwestii może martwić. Patrząc przez pryzmat wcześniejszych decyzji i perypetii realizowanych programów, wybór fregat może niepokoić. Fregaty są dużymi okrętami przystosowanymi do służby na dużych akwenach. Są przez to jednostkami kosztownymi w budowie i utrzymaniu, a w sytuacji, gdy jednym z argumentów jest duża autonomiczność, z założenia mówimy o co najmniej 3 drogich jednostkach.

    Fregaty powstaną kosztem pozostałych narzędzi będących w dyspozycji morskiego ramienia Sił Zbrojnych. Niepokoi fakt, że w odróżnieniu od naszych bałtyckich sąsiadów, którzy słynną z racjonalnego i efektywnego wydawania pieniędzy na zbrojenie budujemy duże jednostki, jednego typu rezygnując korwet i okrętów podwodnych.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.