Policja odmówiła wszczęcia dochodzenia w sprawie incydentu w lubelskiej Galerii Labirynt. Pracownicy miejskiej instytucji twierdzili, że na elewacji pojawiły się homofobiczne i ksenofobiczne naklejki, a jeden z młodych sprawców miał „obficie” opluć drzwi budynku. Po przeprowadzeniu czynności sprawdzających funkcjonariusze uznali jednak, że zdarzenie nie nosi znamion przestępstwa.
Do incydentu doszło w maju 2026 roku. Galeria Labirynt zawiadomiła służby, określając sytuację jako akt agresji i nieuprawnioną ingerencję w elewację. Dyrektorka placówki Barbara Sawicka uważała, że nie chodziło wyłącznie o fizyczne naruszenie budynku, lecz o atak o charakterze ideologicznym. Kontrowersyjne naklejki zostały szybko usunięte, a policja po przesłuchaniu pracowników i analizie zgromadzonych materiałów odmówiła rozpoczęcia postępowania.
Galeria Labirynt nie złożyła zażalenia na decyzję funkcjonariuszy i zaakceptowała stanowisko policji. Sama działalność placówki od lat budzi spory, przede wszystkim wśród części prawicowych polityków i działaczy. Angażowała się we wsparcie Strajku Kobiet, Marszu Równości oraz społeczności LGBT, przez co wielokrotnie stawała się przedmiotem politycznej krytyki.
Kontrowersje wokół galerii pojawiały się również przy okazji organizowanych przez nią wystaw. W 2023 roku krytykę wywołała ekspozycja fotograficzna Sylwestra Iżowskiego przedstawiająca ludzi w roli psów. Natomiast wcześniej politycy PiS sprzeciwiali się wydarzeniom związanym z wystawą „Nigdy nie będziesz szła sama”.
Galeria ma również problemy finansowe, ponieważ według sprawozdania za 2024 rok zakończyła tamten okres stratą około 19,3 tys. zł.
fot. Wikipedia


