Więcej wpisów

  • w

    Pracownica Telewizji Republika na celowniku sprawcy, który oddał w jej stronę sześć strzałów (i.pl)

    Wczoraj przed siedzibą Telewizji Republika doszło do niebezpiecznej sytuacji, podczas której pracownica administracyjna została ostrzelana z broni pneumatycznej przez nieznanego sprawcę. Prezes Tomasz Sakiewicz skomentował incydent, a służby natychmiast podjęły działania na miejscu zdarzenia, odkrywając, że strzelec mieszka naprzeciwko stacji.

    Zdarzenie miało miejsce 24 lipca około godziny 13:00, kiedy nieznany sprawca oddał sześć strzałów w kierunku pracownicy stacji, która akurat znajdowała się na zewnątrz budynku. Na szczęście, kobieta nie odniosła żadnych obrażeń. Świadkowie z kolei sugerują, że atak na pracownicę stacji wcale nie był przypadkowy.

    Kobieta została ostrzelana śrutem, będąc w drodze do apteki

    Prezes Tomasz Sakiewicz potwierdził, że strzały zostały oddane z budynku naprzeciwko stacji, a broń użyta przez sprawcę była pneumatyczna, ponieważ pociski miały odbijać się od metalowej powierzchni. Ofiara, będąc w drodze do apteki, została ostrzelana śrutem, wychodząc z siedziby telewizji. Prezes Sakiewicz podkreślił, że pracownica jest w szoku po zajściu i złożyła już odpowiednie zgłoszenie funkcjonariuszom policji.

    Sprawa została przekazana policji, która obecnie bada okoliczności tego ataku. Prezes Telewizji Republika, Tomasz Sakiewicz, zauważył, że incydent może być związany z narastającą brutalizacją wobec dziennikarzy, zwłaszcza tych, którzy krytykują Donalda Tuska.

    Jak stwierdził Sakiewicz, najprawdopodobniej brutalizacja zapowiadana przez Donalda Tuska zyskuje coraz większą siłę. Jest to widoczne szczególnie wobec dziennikarzy, którzy nie szczędzą krytyki w jego stronę. Dodał jeszcze, że Tuskowi należy pogratulować takiej efektywności.

  • w

    Opanowanie pożaru hali z odpadami w Zielonej Górze Przylepie. Służby podsumowują działania po pożarze (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Pożar hali w Zielonej Górze Przylepie, w której znajdowały się niebezpieczne odpady, został opanowany dzięki zaangażowaniu ponad 370 strażaków, w tym ochotników, oraz specjalistycznych pojazdów. Prezydent Janusz Kubicki podkreślił, że od soboty zajmowano się zapobieżeniem potencjalnemu zagrożeniu dla mieszkańców Przylepu i całej Zielonej Góry.

    Aktywna akcja gaszenia zakończyła się szybko i sprawnie, co umożliwiło stwierdzenie opanowania pożaru już w niedzielę rano. Zakłady Mięsne w Przylepie nie były podłączone do miejskiej kanalizacji, dlatego trzeba było unikać skażenia środowiska. Woda użyta do gaszenia została wypompowana do specjalnych zbiorników i będzie wywieziona na składowisko odpadów niebezpiecznych.

    Mirosław Ganecki, Lubuski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska, zapewnił, że prowadzone są badania jakości powietrza i wody oraz próby gleby. Wyniki tych badań będą dostępne wkrótce. Istotnym celem jest przywrócenie terenu do normalnego stanu, a działania w tej kwestii będą monitorowane.

    Monitoring w zakresie jakości powietrza oraz intensywne prace sprzątające

    St. bryg. mgr inż. Patryk Maruszak, Lubuski Komendant Wojewódzki PSP, podkreślił, że teren jest zabezpieczony, aby uniknąć wycieków skażonej wody. Monitoring w zakresie jakości powietrza jest nadal prowadzony, jednak nie potwierdzono obecności niebezpiecznych substancji w powietrzu.

    Prezydent Janusz Kubicki zapowiedział przedstawienie dokumentów dotyczących pochodzenia odpadów oraz odpowiedzialności za nadzór nad całym obszarem. Obecnie skoncentrowano się na opanowaniu sytuacji i przywróceniu normalności. Natomiast minister Anna Moskwa obiecała finansowanie procesu rekultywacji.

    Wojewoda Władysław Dajczak podkreślił, że prace nad uprzątnięciem miejsca będą przebiegać bardzo intensywnie, aby nie wystąpiło zagrożenie dla środowiska. Planowane są również dalsze rozmowy z władzami Zielonej Góry w tej sprawie.

  • w

    Korki na Nowym Dworze po otwarciu TAT. Mieszkańcy Wrocławia winią sygnalizację świetlną (gazetawroclawska.pl)

    Po otwarciu trasy autobusowo-tramwajowej na Nowy Dwór kierowcy utknęli w wielokilometrowych korkach podczas poniedziałkowych porannych godzin szczytu. Mieszkańcy twierdzą, że za powstanie korków odpowiedzialna jest nieprawidłowo działająca sygnalizacja świetlna.

    Uroczyste otwarcie TAT na Nowy Dwór miało miejsce w sobotę, 22 lipca. Obecnie tylko autobusy korzystają z trasy, a tramwaje będą funkcjonować od września. Wraz z otwarciem zmieniły się trasy autobusów linii: 106, 107, 109, 132, 149, 206 i 249, które teraz mają nowe przystanki.

    TAT miał zrewolucjonizować ruch w tej części miasta, jednak mieszkańcy zgłaszają przeciwnie. Kierowcy skarżą się na długie korki, które wcześniej nie występowały. Strzegomska, która przed uruchomieniem TAT była pokonywana w 5 minut, teraz wymaga nawet 40 minut na przejazd.

    Mieszkańcy donoszą, że zatory pojawiają się w różnych lokalizacjach

    Mieszkańcy podają różne powody tworzenia się korków, w tym zbyt krótki cykl świateł na skrzyżowaniu ul. Strzegomskiej i Nowobabimojskiej. Podobna sytuacja występuje za wiaduktem kolejowym w stronę centrum. Wskazują na potrzebę wydłużenia cyklu lub przełączenia sygnalizacji w tryb pulsacyjny.

    Kolejna skarga mieszkańców dotyczy sygnalizacji na TAT, która generuje korki na przystanku Strzegomska 148. Światła czerwone zapalają się nawet wtedy, gdy nie przejeżdża tamtędy żaden autobus, co prowadzi do zatorów. Proszą o poprawienie działania systemu ITS, aby sygnalizacja była aktywowana tylko wtedy, gdy pojazdy MPK faktycznie przejeżdżają.

    Inni mieszkańcy zauważyli brak detekcji ruchu w czasie zmiany sygnalizacji. Skarżą się na długie korki, szczególnie na Strzegomskiej za wiaduktem, gdzie pas autobusowy przecina główną ulicę. Wczoraj rano, jeszcze po godzinie 09:30, zator sięgał długości 1,4 km i ciągnął się od Rogowskiej do Nowobabimojskiej.

  • w

    Kontrowersyjny wpis na profilu kibiców Lecha Poznań. Wysunięto ostrzeżenie w stronę młodych obywateli Ukrainy (gloswielkopolski.pl)

    Na profilu społeczności kibiców Lecha Poznań, który widnieje na Facebooku, pojawiła się wiadomość szybko wywołująca kontrowersje wśród internautów. Kibice drużyny opublikowali wpis skierowany w stronę młodych obywateli Ukrainy, który można przeczytać na ich profilu “Grunwald”.

    Wpis, który zamieściła społeczność kibiców Lecha Poznań, bardzo szybko sprowokował różne reakcje. Kibice sugerowali, że grupa osób zza wschodniej granicy nie respektuje polskiej gościnności i atakuje słabszych od siebie, zamiast być wdzięcznym Polakom za zapewnienie im bezpieczeństwa, podczas gdy ich kraj zmaga się z rosyjską agresją. Z tego względu, w piątkowy wieczór, kibice Lecha Poznań postanowili się zgromadzić i zorganizować spontaniczne rozmowy wychowawcze.

    Kibice podkreślili, iż to naturalne, że młodzież popełnia błędy. Jednak przypominali również, że młodzi obywatele Ukrainy nie przebywają w swoim kraju i dlatego nie mają prawa narzucać swoich zasad w Polsce. Apelowali do młodzieży ukraińskiej, aby zachowywała się grzecznie, stanowczo przypominając o przestrzeganiu polskich norm.

    Policjanci monitorują całą sytuację

    Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji poinformował, że policja śledzi sytuację i analizuje wpis pod kątem ewentualnych nawoływań do nienawiści i zastraszania. Jednak, jak na tę chwilę, nie doszło jeszcze do żadnej interwencji w tej sprawie. Wpis zdobył poparcie wielu użytkowników, ale także spotkał się z krytyką wśród internautów. Dodał również, że funkcjonariusze obserwują nie tylko sam wpis na Facebooku, ale i osoby widoczne na zdjęciu, jakie do niego dołączono.

    Post opublikowany przez społeczność kibiców Lecha Poznań na Facebooku polubiło już ponad 6 tysięcy osób, a ponad 700 wyraziło też swoją opinię, popierając działalność poznańskich kibiców.

  • w

    Wyniki konsultacji w gminie Dobra. Mieszkańcy opowiadają się za cotygodniowym odbiorem odpadów (gs24.pl)

    Wyniki “śmieciowych” konsultacji w gminie Dobra zostały już ogłoszone, a większość mieszkańców opowiada się za przywróceniem cotygodniowego odbioru odpadów. Obecnie inicjatywa leży w rękach radnych, ale wójt ostrzega, że częstszy odbiór może skutkować podwyżkami dla mieszkańców.

    Konsultacje, które trwały od 12 do 26 czerwca, skierowane były do właścicieli budynków jednorodzinnych, których jest 8110 na terenie gminy Dobra. Pytanie brzmiało, czy są za propozycją przywrócenia cotygodniowego odbioru odpadów, nawet jeśli wiązałoby się to z podwyżką opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi.

    Wyniki konsultacji to 1059 oddanych głosów, z czego 70 było nieważnych. Za przywróceniem cotygodniowego odbioru zagłosowało 586 osób, co stanowi 59,3 procent ważnych głosów. Przeciwko tej propozycji opowiedziało się 388 osób, co stanowi 39,2 procent ważnych głosów. Mieszkańcy Mierzyna (252) i Dobrej (241) byli najbardziej aktywni w głosowaniu, podczas gdy z Rzędzina wpłynął tylko 1 głos. Kobiety stanowiły ponad 51 procent głosujących, a najwięcej głosów oddały osoby w wieku 36-49 lat (52,22 procent). Duża liczba głosów wpłynęła z urządzeń mobilnych – aż 64 procent.

    Mieszkańcy liczą na jak najszybsze unieważnienie wcześniejszych decyzji

    Oczekuje się, że wójt gminy Dobra, Teresa Dera, i jej radni uszanują wynik konsultacji. Mieszkańcy są zdania, że należy jak najszybciej przywrócić cotygodniowy odbiór odpadów zmieszanych oraz unieważnić wcześniejsze decyzje podjęte wbrew ich woli – tak uważają radni opozycji ze Wspólnoty Samorządowej gminy Dobra.

    W przypadku zaakceptowania zmian mogłyby one wejść w życie w 2024 roku. Z kolei przetarg na odbiór i zagospodarowanie odpadów jest zaplanowany na październik tego samego roku. Wójt Teresa Dera zaznacza, że decyzja o ewentualnym powrocie do cotygodniowego odbioru odpadów i wysokości opłat zależeć będzie od wyników konsultacji oraz kwoty, jaką rada gminy zdecyduje się dopłacić do systemu gospodarki odpadami komunalnymi w 2024 roku – czy będzie to, jak obecnie, około 3 mln złotych, czy też np. 6-7 mln złotych.

  • w

    Lublin: Bez uprawnień wziął swój motocykl na jazdę próbną, doprowadzając do pościgu policyjnego (kurierlubelski.pl)

    W miniony piątek na terenie Lublina doszło do zdarzenia, za które 18-letni mieszkaniec miasta będzie musiał teraz ponieść odpowiedzialność. 18-latek oskarżony jest o uniknięcie kontroli drogowej i ucieczkę przed policją po próbnej jeździe motocyklem. Młodzieniec zdecydował się na przejażdżkę pomimo braku odpowiednich uprawnień.

    Sytuacja miała miejsce 21 lipca na ulicy Piłsudskiego w Lublinie, gdzie funkcjonariusze ruchu drogowego zauważyli niebezpieczną jazdę motocyklisty. Motocyklista zbagatelizował prośby policjantów o zatrzymanie pojazdu i rozpoczął ucieczkę ulicami miasta, prowadząc pościg przez kilka kilometrów.

    Jak poinformował nadkom. Kamil Gołębiowski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, ignorując sygnały zatrzymania, 18-latek stwarzał poważne zagrożenie nie tylko dla siebie, ale i innych uczestników ruchu drogowego.

    Po doświadczeniu upadku 18-latek zaczął uciekać na piechotę

    Nastolatek dojechał aż do Tomaszowic, gdzie w pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem i doświadczył upadku. Jednak w dalszym ciągu próbował kontynuować swoją ucieczkę, poruszając się pieszo. Chwilę później został zatrzymany przez funkcjonariuszy, którzy poddali go badaniu alkomatem. Okazało się, że w momencie zdarzenia motocyklista nie był pod wpływem alkoholu. Jednakże brakowało mu wymaganych uprawnień do kierowania jednośladem.

    Młody mężczyzna tłumaczył, że tego samego dnia zakupił motocykl i postanowił wykonać jazdę próbną. A teraz będzi musiał odpowiedzieć za swoje działania, stawiając czoło poważnym zarzutom. Nastolatkowi grozi kara nawet do 5 lat więzienia.

  • w

    Śmiertelny upadek z wysokości w Tatrach Słowackich. Nie żyje polski wspinacz, Jan Świder (zakopane.naszemiasto.pl)

    W minioną niedzielę w Tatrach Słowackich doszło do śmiertelnego wypadku, w wyniku którego zmarł polski wspinacz Jan Świder. Był wielkim miłośnikiem gór, który w wieku 64 lat stracił życie na skutek upadku z wysokości. Nieszczęśliwe zdarzenie miało miejsce w rejonie Wielkiej Kapałkowej Turni.

    Do tragicznego zdarzenia doszło w niedzielę, gdy polscy ratownicy TOPR poinformowali słowackich ratowników o upadku polskiego wspinacza. Jan Świder wraz z towarzyszem podjęli się wspinaczki od strony Suchej Doliny. Jednak w niezabezpieczonych miejscach na grzbiecie Wielkiej Kapałkowej Turnii wydarzyła się straszna tragedia, z racji czego jeden z taterników doświadczył śmiertelnego upadku.

    Ratownicy z Horskiej Zachrannej Służby przybyli na miejsce wypadku helikopterem i potwierdzili, że polski wspinacz spadł z wysokości około 150 metrów, co niestety skończyło się śmiercią z powodu ciężkich obrażeń. Ciało zmarłego zostało przetransportowane śmigłowcem do Zdziaru, a jego kolega kontynuował podróż na własną rękę po przewiezieniu go do Tatrzańskiej Jaworzyny.

    Kim był Jan Świder?

    Jan Świder był cenionym wspinaczem i wielkim pasjonatem gór. Jego aktywność sięgała jeszcze lat 80., kiedy to wspinał się zarówno w Tatrach, jak i Alpach, zapisując na swoim koncie wiele udanych przejść. Po kilkunastu latach przerwy wrócił do wspinania, regularnie pokonując kilkanaście dróg w Tatrach zarówno zimą, jak i latem.

    Jego osiągnięcia obejmowały również regiony skalne w Polsce i na Słowacji. Ostatnim wybitnym sukcesem było wytyczenie nowego szlaku na Czarnym Kopiniaku wraz z Adamem Śmiałkowskim.

  • w

    Katowice wdrażają Inteligentny System Transportowy. Płynne sterowanie ruchem dzięki tablicom i bramownicom (katowice.naszemiasto.pl)

    W Katowicach miasto zainstalowało czarne tablice nad wieloma ulicami jako część Inteligentnego Systemu Transportowego. Montaż tego systemu jest niezbędny dla płynności ruchu, działania komunikacji miejskiej oraz zarządzania kolizjami na głównych arteriach.

    Inteligentny System Transportowy (ITS) w Katowicach składa się z bramownic i tablic zmiennej treści. Tablice te umożliwiają kontrolowanie ruchu, wprowadzanie ograniczeń prędkości, a także kierowanie ruchem na objazdy w razie potrzeby. Część z nich jest już zamontowana, a kierowcy zauważają zmiany na ulicach miasta.

    Nad drogą ekspresową S86 w Katowicach znajduje się szczególna tablica, która jest częścią ITS o wartości 89 milionów złotych. System ten będzie zarządzał ruchem drogowym w mieście, pomagając w płynności ruchu i informując o zatorach. Montowane są również tablice zmiennej treści.

    ITS obejmie ponad 100 skrzyżowań na terenie Katowic

    ITS będzie działać na 112 skrzyżowaniach w Katowicach, sterując sygnalizacją świetlną, informując o zatorach i dając priorytet komunikacji publicznej, zwłaszcza tramwajom. Co więcej, system inteligentnego parkowania obejmie miejsca w strefie płatnego parkowania, a informacje o dostępności miejsc będą wyświetlane na tablicach TIP oraz platformie komunikacyjnej.

    Aplikacja SPRINT/SCATS będzie odpowiadać za sterowanie ruchem drogowym w czasie rzeczywistym, na podstawie danych z detektorów. System ten będzie zintegrowany z innymi systemami zarządzania ruchem, zapewniając priorytet komunikacji publicznej i umożliwiając przekazywanie informacji o ruchu między miastami.

    Firmą odpowiedzialną za projekt i wdrożenie ITS jest Sprint z Olsztyna. System jest dofinansowany ze środków unijnych w kwocie ponad 67 mln złotych. Podobne systemy już działają w innych miastach, takich jak Tychy czy Gliwice.

  • w

    Krytyczny stan chodników w Krakowie. Kiwające się płyty przy ul. Westerplatte (gazetakrakowska.pl)

    Fragment chodnika przy ul. Westerplatte, położony w samym centrum miasta, stanowi niebezpieczną pułapkę dla przechodniów. Zagrażają mu olbrzymie nierówności, dziury i zapadliska, a także płyty pozbawione podłoża, które skrzypią niebezpiecznie pod stopami. Osoba zgłaszająca problem wielokrotnie ostrzegała, że sytuacja ta stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców.

    Chodnik przy ul. Westerplatte cieszy się dużą popularnością wśród przechodniów, codziennie przemierza go tysiące osób. Co więcej, zlokalizowany jest zaledwie kilkaset metrów od siedziby urzędu miasta oraz jednostki organizacyjnej.

    Przewodniczący Stowarzyszenia Ulepszamy Kraków, Krzysztof Kwarciak, podkreśla, że naprawa usterek przez ekipę interwencyjną zajęłaby zaledwie kilka godzin. Niestety, urzędnicy ignorują problem, co ukazuje podejście miasta do kwestii pieszych i zadań samorządu. Brak reakcji na zgłaszane problemy wskazuje na zaniedbanie podstawowych spraw, a mieszkańcy odczuwają brak zaangażowania ze strony władz.

    Najbardziej niebezpieczny jest odcinek chodnika przy ul. Westerplatte pomiędzy ul. Kopernika a budynkiem Straży Pożarnej, gdzie występuje kilkanaście zapadniętych płytek. Wykonanie prostych napraw, takich jak wymiana płytek i dosypanie piasku, mogłoby zminimalizować ryzyko wypadków i nie generowałoby dużych kosztów.

    Kwarciak podkreśla, że procedury miejskie nie działają, a bezpieczeństwo pieszych jest ignorowane. Skargi i zgłoszenia są często bagatelizowane, co prowadzi do frustracji mieszkańców. Ważne problemy często pozostają nierozwiązane, co wskazuje na problematyczną sytuację w systemie miasta.

    Kwarciak żartuje, że można zastosować niecodzienne rozwiązanie – połączenie huśtawki z chodnikiem, aby rodzice mogli zorganizować zabawę dzieciom w drodze. Jednak obawy są związane z potencjalnym wzrostem wizyt u ortopedów z powodu niebezpiecznych chodników.

    Stowarzyszenie Ulepszamy Kraków! zaapelowało do Prezydenta o priorytetowe traktowanie napraw, które wpływają na bezpieczeństwo. Mimo rozmów o kompleksowym remoncie termin prac nie jest ustalony, a usuwanie zagrożeń dla bezpieczeństwa nie może czekać na pełne remonty.

  • w

    Święto Policji w Gdańsku. Awanse na wyższe stopnie dla funkcjonariuszy i wyróżnienia dla pracowników cywilnych (dziennikbaltycki.pl)

    Wczoraj, 24 lipca, Komisariat Policji II w Gdańsku obchodził Święto Policji, podczas którego miała miejsce uroczysta zbiórka. Wybrani funkcjonariusze oraz pracownicy cywilni otrzymali podczas tej ceremonii zasłużone awanse na wyższe stopnie służbowe.

    Podczas obchodów Święta Policji w Gdańsku, insp. Konrad Kobierski – Zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gdańsku, Piotr Grzelak – Zastępca Prezydenta Miasta Gdańska, oraz ks. Bogusław Głodowski – kapelan pomorskich policjantów, podkreślili wagę tego ważnego dnia dla gdańskiej policji.

    W uroczystościach uczestniczył również insp. Tomasz Hintz – Komendant Miejski Policji w Gdańsku, który serdecznie podziękował wszystkim policjantom i pracownikom komendy miejskiej za ich poświęcenie i codzienną służbę na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców miasta.

    Zasłużone awanse na wyższe stopnie

    Wybrani funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku otrzymali zasłużone awanse na wyższe stopnie, a akty nominacyjne wręczali im insp. Konrad Kobierski i insp. Tomasz Hintz.

    W zakończeniu uroczystości insp. Konrad Kobierski oraz Piotr Grzelak złożyli gratulacje i wyrazy uznania dla wszystkich policjantów gdańskiego garnizonu za ich zaangażowanie, profesjonalizm oraz poświęcenie w zapewnianiu bezpieczeństwa miasta.

  • w

    Miejscowości nadmorskie narzekają na półnagich turystów. Na brak kultury i estetyki skarży się wielu mieszkańców i urlopowiczów (dziennikbaltycki.pl)

    Wakacyjna sceneria nadmorskich miejscowości często obfituje w widok nagich lub nieodpowiednio ubranych turystów, co budzi kontrowersje i zaniepokojenie. Władze miast nie zawsze są w stanie skutecznie rozwiązać ten problem.

    Zjawisko roznegliżowanych osób na ulicach latem dotyczy wielu nadmorskich miejscowości. Takich turystów nie brakuje, zwłaszcza w upalne dni. Wielu mieszkańców i przyjezdnych jest tym zdegustowanych, ale władze często są bezradne w stosunku do tego problemu.

    Mimo wielu zakazów, takich jak spożywanie alkoholu na plaży czy palenie papierosów, walka z tym zjawiskiem jest trudna. Wandalizm i brak kultury także stanowią poważne wyzwania dla miast nadmorskich. Chodzenie po mieście w strojach plażowych budzi zaniepokojenie i jest kwestią kontrowersyjną.

    Właściciele restauracji często muszą interweniować w przypadku gości pojawiających się bez koszulek. Jest to problem estetyczny i wpływa na apetyt innych klientów. Niektóre miejsca akceptują luźniejszy strój, ale większość gości ubiera się stosownie.

    Opinie o braku odpowiedniego ubioru są podzielone

    W niektórych nadmorskich miejscowościach problem z gołymi turystami jest bardziej widoczny przy plaży niż w głębi miasta. Wielu uważa, że starsi turyści są bardziej skłonni do zachowania odpowiedniej kultury. Niektórzy właściciele barów nie widzą w tym problemu, ale inni wprowadzają zakazy.

    Inne miasta, takie jak Kołobrzeg, nie borykają się z problemem nadmiernie odważnych strojów na ulicach. Jest to raczej sporadyczne zjawisko i nie stanowi głównego tematu dyskusji. Z kolei Sopot walczy z tym problemem od długiego czasu, ale wyniki są mieszane. Zakazy i apele nie zawsze przynoszą zamierzony skutek, a istota problemu leży gdzieś indziej.

    Psychologowie zauważają, że zjawisko to wynika z przyzwolenia na tego typu zachowania oraz z internalizacji stereotypów związanych z płcią. Nagość na ulicach jest częściej obserwowana u mężczyzn, co może być związane z męską dominacją i brakiem przestrzegania zasad.

  • w

    Kontrowersyjne manewry kierowców na rondzie Grzegórzeckim w Krakowie. Jak omijać korek bez łamania przepisów (gazetakrakowska.pl)

    Kierowcy w Krakowie często zmagają się z uciążliwymi korkami. Jednak niektórzy starają się je obejść w inny sposób, czasem łamiąc przepisy. Nagranie udostępnione przez jednego z kierowców ukazało legalny sposób na omijanie korka przy rondzie Grzegórzeckim.

    Kraków, zawsze pełen remontów i utrudnień, staje się wyzwaniem dla kierowców. Obecny remont mostu Dębnickiego powoduje poważne utrudnienia, więc wielu próbuje objeżdżać to miejsce, co jednak doprowadza do nowych korków. Kiedyś, nawet przed remontem, korki do ronda Grzegórzeckiego były frustrujące, szczególnie na alei Powstania Warszawskiego. Zatory zaczynały się już przy rondzie Mogilskim. W godzinach szczytu niektórzy kierowcy łamią tam przepisy, próbując ominąć tę trasę szybciej.

    Ażeby przejechać na wprost w kierunku mostu Kotlarskiego, kierowcy na alei Powstania Warszawskiego mają do skrętu trzy pasy ruchu: środkowy, prawy i lewy. Niestety, niektórzy wykorzystują lewy pas, aby uniknąć korka, jadąc prosto w kierunku Zabłocia. Inni wpychają się na środkowy pas przed rondem, aby kontynuować jazdę prosto. Takie manewry powodują kontrowersje i frustrację dla pozostałych kierowców.

    Czasem można zauważyć kierowców, którzy poruszają się lewym pasem aż do samego ronda, a dopiero na rondzie go zmieniają. Niestety, nie zdają sobie sprawy, że łamią przepisy już wcześniej, zmieniając pas w miejscu linii przerywanej.

    Pewien internauta podzielił się nagraniem, w którym pokazał legalny sposób na objechanie ronda Grzegórzeckiego. Okrążył rondo, wykorzystując pas do skrętu w lewo, a następnie powrócił na pas do skrętu w lewo w kierunku ronda Mogilskiego i ponownie na pas do jazdy w lewo w kierunku mostu Kotlarskiego. To pozwoliło mu szybciej pokonać rondo od innych kierowców, którzy pozostali na pasach prawym i środkowym.

    Pod nagraniem pojawiło się wiele komentarzy kierowców. Niektórzy przyznali, że sami korzystają z tego sposobu, ale inni uznali to za zachowanie nie fair i utrudnianie jazdy tym, którzy chcą normalnie skręcić w lewo w kierunku alei Pokoju.

  • w

    Policja Śląska i maskotka Sznupek uczestniczyli w otwarciu nowego Domu Dziecka w Katowicach (dziennikzachodni.pl)

    Nowa placówka Domu Dziecka numer 5 w Katowicach została oficjalnie otwarta przy ulicy Pietrusińskiego, 19 lipca 2023 roku. Uroczystość zgromadziła przedstawicieli Policji Śląskiej, którzy zadbali o liczne atrakcje dla dzieci przenoszących się z poprzedniej lokalizacji na ulicy Rybnickiej. Podczas tego wyjątkowego dnia najmłodsi podopieczni mieli okazję uczestniczyć w ciekawych zajęciach prowadzonych przez policjantów, brać udział w warsztatach artystycznych, bawić się z maskotką Sznupkiem oraz cieszyć się występem Orkiestry Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

    Uroczystość rozpoczęła się w środę, 19 lipca 2023 roku, kiedy to nowy Dom Dziecka numer 5 w Katowicach został oficjalnie otwarty. Na wydarzeniu obecni byli przedstawiciele Policji Śląskiej, którzy postarali się zadbać o wyjątkowe atrakcje dla dzieci. Mundurowi poprowadzili ciekawe zajęcia, z których jedno prowadziła podinsp. Marzena Kwasiborska z Wydziału Ruchu Drogowego; omawiała z podopiecznymi zagadnienia związane z bezpieczeństwem na drodze.

    Dla najmłodszych przygotowano także upominki, materiały edukacyjne oraz warsztaty artystyczne. Wśród gości nie zabrakło maskotki Sznupka, która rozśmieszała dzieci swoją obecnością. Dodatkową atrakcją była muzyka zagrana przez Orkiestrę Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. W uroczystości uczestniczył również Jerzy Woźniak, wiceprezydent Katowic.

    Nowy Dom Dziecka numer 5 znajduje się przy ulicy Pietrusińskiego. Ta zmiana lokalizacji oznacza dla dzieci lepsze warunki i przytulne otoczenie, które sprzyja ich rozwojowi i samopoczuciu. Ponadto, ośrodek posiada prywatny ogród, gdzie wychowankowie mogą spędzać czas na świeżym powietrzu.

    Opiekę nad Domem Dziecka numer 5 od dwóch lat sprawuje nadinsp. Roman Rabsztyn, Komendant Wojewódzki Policji w Katowicach. Policjanci cyklicznie odwiedzają placówkę i organizują dla dzieci różne spotkania. W przeszłości przeprowadzili oni pogadanki na temat bezpieczeństwa, zainicjowali Dzień Dziecka, a także razem z podopiecznymi przygotowali kartki na Święta Bożego Narodzenia. W tym roku zapewnili dzieciom dwie ciekawe wycieczki – do Krakowa oraz do stajni z końmi AWM Sport Horses w Rybniku.

    Opiekę nad ośrodkiem sprawuje nadinsp. Roman Rabsztyn, Komendant Wojewódzki Policji w Katowicach.

  • w

    Zator: Water Park Energylandia dominuje nad parkami wodnymi w całej Europie! Najwyżej oceniany i najlepiej recenzowany na Google (zakopane.naszemiasto.pl)

    W miejscowości Zator (woj. małopolskie) znajduje się najlepiej oceniany aquapark w Europie, czyli Water Park Energylandia. Tak wysoką notę wystawili mu zadowoleni klienci, którzy nie szczędzili swoich pochlebstw w opiniach Google. Najpopularniejsze wodne atrakcje w Europie w najmniejszych detalach sprawdzili specjaliści ds. domów wakacyjnych Interhome.

    A więc, jakimi wyjątkowymi atrakcjami odznacza się Water Park Energylandia w Zatorze, skoro tak skutecznie przyciąga turystów w tym sezonie?

    Eksperci, którzy stworzyli „Zestawienie 10 najlepszych europejskich aquaparków 2023”, sprawdzali wiele różnych pozycji dostępnych w Google Maps. Należą do nich obiekty, z których każdy liczy ponad 1000 recenzji i charakteryzuje się oceną 4,5 lub wyższą.

    Na tle tych wszystkich wodnych obiektów bezkonkurencyjny okazał się Water Park Energylandia w Zatorze, który może pochwalić się nie tylko najwyższą oceną, ale także największą liczbą opinii. Do aquaparku z wielką ochotą zjeżdżają nie tylko turyści z kraju, ale i z zagranicy.

    Jakie skarby wodne skrywa w sobie Energylandia?

    Warto zaznaczyć, że Energylandia to jedna z sześciu Stref Parku Rozrywki w małopolskim Zatorze. Uruchomiony latem 2016 roku park wodny skupia w sobie bogactwo znakomitych atrakcji. Na terenie tego niebanalnego obiektu można skorzystać aż z pięciu basenów różnej głębokości. A do tego można wygrzewać się na złocistych plażach, relaksować na siedmiu tysiącach leżaków i wskoczyć na 36 niesamowitych zjeżdżalni. Dzięki tym udogodnieniom Energylandia oferuje największą ilość tego typu atrakcji ze wszystkich parków wodnych w całej Polsce.

    Ten fantastycznie zagospodarowany teren podzielony jest również na kilka stref tematycznych, takich jak Water Park, Tropical Fun, Exotic Island i najnowsze Bamboo Bay. Ta ostatnia strefa wzbogaciła Energylandię aż o 16 nowych zjeżdżalni! Jeżeli ktoś szuka idealnego miejsca na wodne zabawy tego lata, powinien definitywnie odwiedzić to nietuzinkowe miejsce.

  • w

    W Koleczkowie zapalił się samochód osobowy. Kierowca w porę uciekł z płonącego pojazdu (dziennikbaltycki.pl)

    W minioną sobotę wybuchł groźny pożar na trasie S6 w Koleczkowie. Strażacy otrzymali wezwanie po godzinie 10:00, które dotyczyło płonącego samochodu. Na szczęście kierowca zdążył szczęśliwie opuścić pojazd, unikając niebezpiecznych obrażeń. Z kolei sam pożar został szybko ugaszony przez sprawnych strażaków.

    Dnia 22 lipca w Koleczkowie koło Gdyni zapalił się samochodów osobowy marki Citroen, co zmusiło do błyskawicznej interwencji cztery zastępy straży pożarnej. Strażacy przybyli z Bojana, Kielna i Wejherowa. Akcję gaszenia potwierdził oficer dyżurny z Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej w Gdańsku. Na szczęście kierowca w porę opuścił pojazd, dzięki czemu nie odniósł żadnych obrażeń. Jednak pożar spowodował inne problemy, którymi okazały się utrudnienia ruchu na drodze S6.

    Utrudnienia w ruchu drogowym i zatory na kilku odcinkach

    Po pomyślnie zakończonej akcji gaśniczej na trasie S6 pojawiły się utrudnienia spowodowane wcześniejszym pożarem, które jeszcze przez jakiś czas przysparzały kierowcom problemów. Jak poinformowali przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, duże natężenie ruchu stworzyło zatory i opóźnienia na kilku odcinkach. Z tego względu kierowcy musieli uzbroić się w cierpliwość.

    W szczególności dotknięte utrudnieniami z powodu dużego natężenia ruchu zostały odcinki między węzłami Rusocin i Gdańsk Południe, Gdynia Wielki Kack i Gdańsk Osowa, oraz Chwaszczyno i Gdynia Wielki Kack.

    Należy jeszcze dodać, że przed godziną 13:00 doszło do kolizji między samochodem osobowym a motocyklem między Chwarznem a Osową w kierunku Gdańska. W wyniku tego zdarzenia jeden pas ruchu był zablokowany, co dodatkowo utrudniło kierowcom korzystanie z tej trasy.

  • w

    Bazylika św. Brygidy świętowała Dzień Świętej Brygidy – Patronki Europy i „Oblubienicy Chrystusa”. Nabożeństwo zwieńczono uroczystym piknikiem (dziennikbaltycki.pl)

    Wczoraj, w niedzielę, odbyła się uroczystość odpustowa ku czci św. Brygidy, Patronki Europy. Msza św. miała miejsce w Bazylice św. Brygidy w Gdańsku. Natomiast po części liturgicznej parafia zorganizowała piknik, na którym zgromadzili się licznie uczestniczący parafianie.

    Dnia 23 lipca o godzinie 11:00 w Bazylice św. Brygidy w Gdańsku parafianie masowo wzięli udział w uroczystości ku czci św. Brygidy. A po zakończeniu nabożeństwa parafia pw. św. Brygidy zaprosiła wszystkich chętnych na atrakcyjny piknik, aby kontynuować uroczyste obchody.

    Święta Brygida – „Oblubienica Chrystusa” i „Mistyczka Północy”

    Święta Brygida pochodziła ze Szwecji, a jej życie można podzielić na dwa okresy. Pierwszy trwał do 1344 roku, aż do śmierci męża, kiedy to pełniła ważną rolę na dworach i w życiu politycznym. Z kolei drugi okres rozpoczął się zaraz po tej dacie, gdy została wdową i dokonała całkowitej przemiany w swoim życiu. Zyskała wówczas przydomek „Oblubienicy Chrystusa” oraz „Mistyczki Północy”, co odzwierciedlało jej duchowe zaangażowanie.

    Święta Brygida pochodziła z rodu arystokratycznego. Była córką Ingeborgi, która wywodziła się z katolickiej rodziny królewskiej Folkungarów. Folkungarowie rządzili Szwecją w latach 1250-1363. Jej rodzice zapewnili jej staranne katolickie wychowanie, odbywając liczne pielgrzymki m.in. do grobu św. Jakuba w Compostelli czy do Grobu Świętego. W tamtych czasach wyprawy tego typu były uznawane za niebezpieczne, a zarazem były bardzo popularne jako forma zadośćuczynienia za grzechy. Co więcej, rodzice pielgrzymowali także do grobu św. Brygidy w Keldara (Irlandia), prosząc o specjalne łaski dla swojej córki.

  • w

    Lublin: Kierowca pod wpływem alkoholu uderzył w drzewo. Znaleziono przy nim nielegalne substancje odurzające (kurierlubelski.pl)

    W zeszłą sobotę rano doszło do zatrzymania kierowcy, który uderzył w drzewo na ulicy Turystycznej w Lublinie. Teraz zatrzymany mężczyzna odpowie za jazdę pod wpływem alkoholu i spowodowanie kolizji. Aczkolwiek to jeszcze nie koniec jego kłopotów, ponieważ funkcjonariusze znaleźli również przy nim narkotyki.

    Jak poinformowała kom. Anna Kamola z lubelskiej policji, wypadek, do którego doszło 22 lipca w godzinach porannych, obejmował cztery osoby, w tym 22-letniego kierowcę, który nagle stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi i uderzył w drzewo. Wszyscy uczestnicy zdarzenia, czyli kierowca i trzech pasażerów w wieku od 18 do 23 lat, mieli we krwi alkohol. Po badaniach okazało się, że kierowca miał pół promila, a pasażerowie ponad promil alkoholu w organizmie. Po wypadku 22-latek i 18-latek próbowali uciec z miejsca zdarzenia, ale zostali powstrzymani przez strażaków.

    Policja znalazła przy kierowcy nielegalne substancje odurzające

    Jednak to nie wszystko. 22-letni kierowca odpowie także za posiadanie narkotyków. Mężczyzna przy próbie zatrzymania ukrył narkotyki w swojej bieliźnie. Pierwsze badania substancji wykazały, że była to amfetamina. Co więcej, podczas przeszukania miejsca jego zamieszkania, policja znalazła dodatkowe narkotyki oraz wagę elektroniczną. Na tę chwilę młody przestępca stoi przed możliwością otrzymania nawet 3 lat pozbawienia wolności.

    W niedziele przeprowadzono czynności procesowe, które dotyczyły sprawy 22-letniego kierowcy. Oskarżony będzie musiał odpowiedzieć za jazdę w stanie nietrzeźwości i spowodowanie kolizji, a przy okazji poniesie konsekwencje za posiadanie i handel narkotykami, co może już grozić poważnymi problemami prawnymi.

  • w

    Zielona Góra: Niebezpieczny pożar hali z odpadami toksycznymi w Przylepie został opanowany (gazetalubuska.pl)

    Prezydent Zielonej Góry, Janusz Kubicki, poinformował, że badania jakości powietrza w Przylepie oraz innych obszarach nie wykazały przekroczenia norm, które mogłyby zagrażać bezpieczeństwu i zdrowiu mieszkańców. Wszystkie wyniki wskazywały na niższe stężenie niż dopuszczają normy.

    Opanowanie pożaru hali w Przylepie, gdzie składowane są niebezpieczne substancje, zakończyło się pomyślnie dzięki sprawnym działaniom około 200 strażaków. Rzecznik lubuskiej PSP, st. kpt. Arkadiusz Kaniak, zapewnił, że sytuacja jest pod pełną kontrolą, a mieszkańcy nie są narażeni na zagrożenie.

    Prezydent Zielonej Góry podkreślił, że badania jakości powietrza były przeprowadzane nieprzerwanie w związku z pożarem. Pomiary odbywały się nie tylko w Przylepie, ale także w innych miejscach, takich jak Łężyca i Zawada, nawet w “chmurze” dymu. Wszystkie badania wykazały, że stężenia nie przekroczyły norm i były prowadzone przez certyfikowane podmioty.

    Mieszkańcy Zielonej Góry mogą czuć się bezpieczni, gdyż jakość powietrza nadzorowana jest przez cztery grupy chemiczne straży pożarnej i jedną grupę chemiczną wojska. Pożar został skutecznie opanowany.

    Prezydent Kubicki zapewnił, że na bieżąco monitorowane będą parametry wody, szczególnie w zbiornikach otwartych. Skanalizowany Przylep otrzymuje dostawę wody od zielonogórskich wodociągów. Istotne jest ustalenie, czy doszło do skażenia gleby, dlatego Sanepid przeprowadzi dodatkowe badania wody, aby monitorować sytuację. Mieszkańcy Zielonej Góry mogą swobodnie poruszać się po mieście, z wyjątkiem Przylepu.

    Prezydent przekazał, że w wyniku pożaru w Przylepie nie odnotowano żadnych poszkodowanych. Nikt nie został hospitalizowany ani nie zgłosił się z problemami zdrowotnymi do szpitala. Służby ratunkowe, takie jak policja, straż pożarna i medycy, działający na terenie pożaru, również nie zgłaszali żadnych dolegliwości zdrowotnych ani objawów zatrucia.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.