Więcej wpisów

  • w

    Odczytywanie wspomnień więźniów obozu KL Plaszów podczas wydarzenia „Pamięć/Zachor” (gazetakrakowska.pl)

    W niedzielę 6 sierpnia mieszkańcy Krakowa spotkają się na wydarzeniu „Pamięć/Zachor”. Wydarzenie organizowane jest w celu upamiętnienia więźniów niemieckiego nazistowskiego obozu KL Plaszów.

    W lipcu i sierpniu 1944 r. Niemcy próbowali wymazać ślady KL Plaszów, usuwając materialne pozostałości i paląc ciała ofiar. Jednak ocalałe słowa więźniów pozostały, a ludzie nadal starają się odzyskać i pielęgnować pamięć o tych tragicznych wydarzeniach.

    6 sierpnia 1944 roku, który znany jest jako „czarna niedziela”, to czas, gdy około 6 tysięcy krakowian zostało aresztowanych i osadzonych w KL Plaszów w ramach łapanek mających zapobiec powstaniu w Krakowie.

    Tegoroczne wydarzenie odbędzie się przy ul. Jerozolimskiej w pobliżu Szarego Domu o godz. 19.30. Na miejscu zostaną przywołane słowa więźniów, którzy z tego miejsca wyruszyli na ostateczną drogę. Wszyscy, którzy mają zamiar odczytać krótkie cytaty z relacji więźniów, mają możliwość zgłoszenia swojego udziału mailowo. Wystarczy wysłać wiadomość na adres [email protected]. Wybrane cytaty zostaną publicznie przeczytane 6 sierpnia, podczas upamiętnienia. Zgłoszenia przyjmowane są do 4 sierpnia.

    Do uczestnictwa w tym symbolicznym spotkaniu upamiętniającym więźniów zaproszone są wszystkie zainteresowane osoby. W trakcie wydarzenia będą dostępne wydruki fragmentów relacji dla tych, którzy poczują spontaniczną potrzebę, żeby się nimi podzielić.

    Należy też mieć na uwadze, że wydarzenie nie jest formą pikniku ani nie ma charakteru imprezy rozrywkowej. Z tego względu organizatorzy uprzejmie proszą, aby nie zabierać ze sobą zwierząt ani koców. Udział w wydarzeniu „Pamięć/Zachor” jest bezpłatny.

  • w

    Plan przyłączenia katowickich dzielnic do Mikołowa. Fundacja Arka Noego i mieszkańcy chcą referendum (dziennikzachodni.pl)

    W lipcu pojawiła się informacja o inicjatywie mieszkańców południowej części Katowic, którzy chcieliby, aby do sąsiedniego Mikołowa przyłączyć siedem dzielnic. Inicjatywa referendalna nie zdobyła wystarczającego poparcia, ale pomysł nie przemija.

    To, co początkowo traktowano jako żart, stopniowo nabrało konkretnego charakteru. Grupa mieszkańców dąży do tego, aby przyłączyć do Mikołowa takie dzielnice jak Ligota, Panewnik, Kostuchna, Zarzecze, Ochojec, Piotrowice i Podlesie. Tymoteusz Grajner, założyciel Fundacji Arka Noego, jest jednym z inicjatorów referendum.

    Fundacja Grajnera prowadzi Niepubliczną Specjalną Szkołę Podstawową dla dzieci z niepełnosprawnością intelektualną, ale potrzebuje większej przestrzeni. Od lat stara się o nabycie lub dzierżawę działki obok placówki, aby rozbudować szkołę. Obecnie 40 uczniów uczęszcza do 11 oddziałów, ale szkoła może pomieścić tylko po 5 uczniów w klasie. Planowana rozbudowa została utrudniona przez politykę przestrzenną, np. projekt budowy wieżowca na Kostuchnie i halę dyskontu na terenie zalewowym w Podlesiu.

    Fundacja Arka Noego nie poddaje się bez walki

    Niektórzy mieszkańcy krytycznie oceniają pomysł referendalny, ale inicjatywa wywarła pewien wpływ. Miasto zaproponowało Arce Noego dzierżawę działki. Grupa nie zamierza się poddawać i planuje spotkania z mieszkańcami oraz panel dyskusyjny z udziałem przedstawicieli miasta, województwa i mediów.

    Mimo fiaska referendum, inicjatywa nadal żyje. Katowicka Rada Miasta zadecyduje o dalszych losach inicjatywy. Choć referendum prawdopodobnie się nie odbędzie, inicjatywa przyniosła pewien skutek w postaci propozycji dzierżawy działki. Grupa nie rezygnuje i kontynuuje swoje działania.

  • w

    Ochrona drogerii w Nowym Targu złapała dwie nastolatki na kradzieży kosmetyków (zakopane.naszemiasto.pl)

    Dnia 27 lipca jednej z drogerii w Nowym Targu dwie nieletnie dziewczyny zostały zatrzymane z powodu kradzieży kosmetyków. Ochroniarze przekazali złodziejki funkcjonariuszom policji. Teraz, ze względu na swój wiek, czeka ich wizyta w sądzie rodzinnym.

    Pracownicy ochrony powiadomili policję o incydencie, który miał miejsce w zeszły czwartek o godzinie 19:00 w drogerii w Nowym Targu. Po przyjeździe na wezwanie funkcjonariusze zastali dwie 13-letnie dziewczyny pod bacznym okiem ochroniarza. Okazało się, że dziewczyny zostały przyłapane na kradzieży.

    13-latki ukradły kosmetyki o łącznej wartości około 660 złotych

    Nastolatki schowały do plecaka kosmetyki, takie jak perfumy, błyszczyki i żele pod prysznic, a następnie wyszły z drogerii, nie uiszczając zapłaty za towar. Pracownik ochrony namierzył dziewczyny i szybko je zatrzymał, a kamery monitoringu uwieczniły całe zajście. Skradzione kosmetyki zostały wycenione na ponad 660 złotych.

    Po zatrzymaniu 13-letnie złodziejki nie potrafiły uzasadnić swojego czynu. A z uwagi na fakt, że podejrzane są w wieku 13 lat, sprawa zostanie przekazana do Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego w Nowym Targu.

    Osoby między 13 a 17 rokiem życia odpowiadają za swoje czyny przed sądem rodzinnym. Natomiast osoby po ukończeniu 17 lat traktowane są jak dorośli. Wobec nieletnich sąd rodzinny może zastosować różne środki wychowawcze, lecznicze i poprawcze, zgodnie z nowymi przepisami.

  • w

    Grupa NDI realizuje kolejną inwestycję w Porcie Gdynia. Projekt o wartości ponad 80 mln złotych (dziennikbaltycki.pl)

    Wartościowa inwestycja o wartości ponad 80 milionów złotych w gdyńskim porcie jest o krok od rozpoczęcia. Jest to już kolejny projekt realizowany w tym miejscu. Po 18 miesiącach prac port w Gdyni będzie gotowy obsłużyć jednostki o długości do 400 metrów.

    Inwestycja obejmuje budowę nowej wnęki dokowej i przeniesienie doku pływającego. W pierwszym etapie nowa wnęka zostanie wyposażona w niezbędne elementy. Następnie przeniesiony zostanie dok pływający, a pirs nr 2 zostanie skrócony. Docelowo, obrotnica o średnicy 480 metrów umożliwi obracanie jednostek do 400 metrów. Cała inwestycja ma zakończyć się w ciągu 1,5 roku, a wartość umowy przekracza 80 milionów złotych. Prace rozpoczną się 16 sierpnia bieżącego roku.

    Prezes Portu Gdynia, Jacek Sadaj, podkreśla, że inwestycja łączy wszystkie dotychczasowe działania w porcie. Obrotnica będzie gotowa za 18 miesięcy, a zespół spodziewa się, że będzie mogła obsłużyć 400-metrowy kontenerowiec. Inwestycję realizuje firma NDI, która już wcześniej była odpowiedzialna za inne projekty w porcie, takie jak przebudowa Nabrzeża Indyjskiego czy modernizacja Nabrzeża Holenderskiego. Ponadto, w innym obszarze portu NDI buduje również halę kadłubową i halę produkcyjną dla PGZ Stoczni Wojennej.

    Małgorzata Winiarek-Gajewska, prezes grupy NDI, podkreśla, że to czwarta inwestycja, którą firma realizuje w Porcie Gdynia. Firma ochoczo bierze udział w transformacjach portu i wszystko przebiega zgodnie z planem. Prócz obecnej inwestycji grupa NDI buduje także najwyższą w polskiej branży stoczniowej i jedną z najwyższych w Europie halę kadłubową oraz nowoczesną halę produkcyjną dla PGZ Stoczni Wojennej. Współpraca między Portem Gdynia, grupą NDI i PGZ Stoczni Wojennej podkreśla spójną wizję przyszłości portu i stoczni.

    Paweł Lulewicz, prezes PGZ Stoczni Wojennej, zaznacza, że inwestycja jest komplementarna do działań. Jest to ważny moment w historii PGZ Stoczni Wojennej i dowód na bliską współpracę z zarządem Portu Morskiego w Gdyni. Korzyści wynikające z tej inwestycji będą miały pozytywny wpływ na obie strony, tworząc jeden ekosystem. Port Gdynia, choć jest przede wszystkim portem cywilnym, odgrywa również ważną rolę w kwestiach związanych z bezpieczeństwem państwa.

  • w

    Port Gdańsk rozwija infrastrukturę parkingową dla ciężarówek ze względu na wzrost eksportu zboża (dziennikbaltycki.pl)

    Port Gdańsk systematycznie udostępnia nowe miejsca parkingowe dla ciężarówek. Na terenie portu dostępnych jest już 850 punktów odstawczych, a planowane są kolejne. Łatwo zauważyć, że ruch eksportu zboża w Porcie Gdańskim wyraźnie wzrasta.

    Na terenie portu znajdują się cztery rakorafy. Są to urządzenia do pobierania próbek zbóż, które można znaleźć przy ul. Budowniczych Portu Północnego, Załogowej, Ku Ujściu i Śnieżnej. Ażeby umożliwić badania ziarna nawet podczas deszczu, ZMPG S.A. postanowił rozstawić lekkie hale namiotowe. Pobieranie próbek odbywa się przez całą dobę.

    W pierwszym półroczu bieżącego roku eksport zboża, zwłaszcza kukurydzy, z Portu Gdańsk osiągnął niemal 1,4 mln ton. A to oznacza imponujący wzrost o 52% w porównaniu z rokiem poprzednim.

    Zapotrzebowanie na transport zboża ciągle wzrasta

    W odpowiedzi na wzrastające zapotrzebowanie na transport zboża do portu zainstalowano dwa nowe rakorafy firmy J.S. Hamilton. Dzięki nim kierowcy ciężarówek mogą przeprowadzać badania jakości zboża na placach buforowych przy ul. Ku Ujściu i Budowniczych Portu Północnego. W tych miejscach specjaliści laboratorium J.S. Hamilton są gotowi do obsługi.

    Jak poinformował Łukasz Malinowski, prezes Portu Gdańsk, aktualnie w Porcie Gdańskim próbki zbóż pobierane są w czterech lokalizacjach: przy ul. Budowniczych Portu Północnego, Załogowej, Ku Ujściu i Śnieżnej. Te rozszerzenia infrastruktury pozwalają na obsłużenie większej liczby samochodów i skrócenie kolejek oczekujących kierowców.

  • w

    Lublin zaprasza na 14. edycję festiwalu Meeting of Styles! Do akcji wkroczą najbardziej utalentowani grafficiarze (kurierlubelski.pl)

    W Lublinie odbędzie się 14. edycja festiwalu Meeting of Styles. Ta nietypowa impreza za każdym razem przyciąga utalentowanych grafficiarzy nie tylko z Polski, ale i całego świata. Wydarzenie będzie trwać od 04 do 06 sierpnia.

    Beata Stepaniuk-Kuśmierzak, zastępca prezydenta Lublina, podkreśla, że graffiti i jego twórcy cieszą się dużym zainteresowaniem w mieście. Już od 2011 roku festiwal gości najlepszych artystów, których domeną są barwne puszki sprayu. Z kolei bogaty program umożliwia rozwijanie umiejętności i podkręcanie pasji uczestników.

    Jakie atrakcje czekają uczestników festiwalu Meeting of Styles?

    W Meeting of Styles wezmą udział artyści zarówno z Polski, jak i Europy, którzy będą mogli zaprezentować swoje umiejętności na znaczącej powierzchni muru oporowego obwodnicy Lublina. Natomiast zaplanowane spotkania warsztatowe oraz muzyczne afterparty odbędą się na terenach zielonych koło Skende.

    Warto zaznaczyć, że na festiwalu będzie można zobaczyć wystawę prac znanego artysty graffiti – Cruzego. Wernisaż odbędzie się w Pracowni Otwartej LuCreate, a ekspozycja zatytułowana „SUBURBIA” wprowadzi zwiedzających w świat nostalgii i artystycznych korzeni twórcy.

    Meeting of Styles to najstarszy festiwal graffiti na świecie, który swoje początki zawdzięcza niemieckiemu Festiwalowi Wall Street Meeting. Jego główną ideą jest ukazanie graffiti jako kierunku sztuki w przestrzeni publicznej, zachęcającego młodych ludzi do twórczego działania i rozwijania zainteresowań. Festiwal odbył się już ponad 500 razy na całym świecie. A w sumie wzięło w nim udział 150 tys. artystów!

  • w

    Grupa protestujących pod więzieniem w Krzywańcu domaga się sprawiedliwości dla Michała Wojtunia z Gubina (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Grupa osób zgromadziła się w niedzielę pod zakładem karnym w Krzywańcu, domagając się sprawiedliwości dla zmarłego Michała Wojtunia z Gubina. Młody mężczyzna zachorował i zmarł w więzieniu. Jego bliscy twierdzą, że w zakładzie karnym do zaniedbań. Domagają się również lepszego traktowania innych osadzonych.

    Michał Wojtuń, 26-letni mieszkaniec Gubina, wcześniej pokonał nowotwór węzłów chłonnych. Udzielał się również w działaniach charytatywnych. Jednakże z powodu błędów, jakie niestety popełnił na swojej drodze, trafił do więzienia w Krzywańcu. Przebywając w zakładzie karnym, uznawany był za pracowitego więźnia z dobrym zachowaniem.

    Jednak pod koniec maja 2022 roku Michał zaczął gwałtownie podupadać na zdrowiu. Doskwierały mu silne bóle głowy, a jego stan stopniowo się pogarszał. Mimo próśb o pomoc z czasem stracił kontakt z rzeczywistością, a jego kondycja zdrowotna była dramatyczna.

    Kiedy bliscy próbowali wezwać karetkę dla Michała, okazało się, że już go zabrano do szpitala. Tam był podłączony do respiratora, jednak już nigdy się nie wybudził. Zmarł 28 października 2022 roku. Obecnie rodzina oskarża pracowników zakładu karnego o błędy i zaniedbania.

    Sprzeczne opinie współwięźnia Michała i Służby Więziennej

    Służba Więzienna nie udziela informacji o osobach pozbawionych wolności bez ich zgody, ale zapewnia, że osadzeni mają zapewniony bezpłatny dostęp do świadczeń medycznych, w tym konsultacji specjalistów.

    Sprawa Michała Wojtunia jest obecnie badana przez prokuraturę i biegłych lekarzy. Bliscy zmarłego nieustannie apelują o sprawiedliwość, organizując protesty i starając się zmienić przepisy dotyczące traktowania więźniów.

    Wśród uczestników protestu był także Przemysław Kaźmierczak, współosadzony Michała, który wyszedł na wolność. Opowiada o tragicznych warunkach panujących w więzieniu, gdzie chorujący osadzeni często nie otrzymują właściwej opieki medycznej.

    Protestujący wybrali dzień, w którym odbywały się widzenia w zakładzie karnym, aby zwrócić uwagę na problem. Przyszły rok powinien przynieść rozwinięcie sprawy w prokuraturze w Zielonej Górze. A jak na tę chwilę trwa zbieranie opinii biegłych lekarzy.

  • w

    Policjant w Czaplinku uratował 2,5-letnie dziecko. Malec zakrztusił się lizakiem (gs24.pl)

    W poniedziałek w miejscowości Czaplinek asp. Rafał Traut z oddziału Prewencji Policji w Szczecinie wyciągnął z opresji zagrożonego 2,5-latka. Okazało się, że maluch zakrztusił się lizakiem. Funkcjonariusz podjął natychmiastową pierwszą pomoc, przywracając dziecku oddech po dramatycznej sytuacji. Dzięki szybkiej reakcji policjanta obyło się bez okropnej tragedii.

    Do niebezpiecznego zdarzenia doszło 31 lipca w godzinach popołudniowych w miejscowości Czaplinek (pow. drawski). W pewnym momencie patrolujący okolicę radiowóz zauważył na ulicy kobietę, która wołała o pomoc. Obok kobiety stał mężczyzna z małym dzieckiem, które było w bardzo złym stanie. Pomimo prób oklepywania pleców przez mężczyznę, a także inną osobę, dziecko nie potrafiło złapać oddechu.

    Aspirant Rafał Traut podjął natychmiastową reakcję, biorąc dziecko na ręce. Dowiedział się, że przyczyną problemu było zakrztuszenie lizakiem. Błyskawicznie przystąpił do wykonywania odpowiednich uderzeń między łopatkami, co spowodowało powrót oddechu u malca.

    2,5-latek przewieziony do szpitala pod eskortą policyjną

    Policjant postanowił niezwłocznie przewieźć 2,5-latka wraz z rodzicami do szpitala w Drawsku Pomorskim. Na miejsce wezwał służby ratownictwa medycznego, a następnie eskortował karetkę radiowozem. Dzięki szybkiej akcji wszystko zakończyło się szczęśliwie i życiu dziecka nie zagraża niebezpieczeństwo.

    Cała sytuacja spotkała się z uznaniem biura prasowego KWP w Szczecinie, które podkreśliło również zaangażowanie pierwszej osoby, która zareagowała na sytuację i udzielała pomocy.

    Należy podkreślić, że poniedziałek był pierwszym dniem służby aspiranta Rafała Trauta w Czaplinku, gdzie wraz z kolegami w mundurach pełnił zadanie zabezpieczenia 29. Pol’and’Rock Festival.

  • w

    CH Posnania wdraża opłaty parkingowe. Darmowe parkowanie dostępne tylko dla klientów (gloswielkopolski.pl)

    Centrum Handlowe Posnania postanowiło wprowadzić opłaty za parkowanie w trosce o komfort klientów. Pierwsze trzy godziny będą darmowe, a w niektórych przypadkach czas wydłuży się do czterech. Jest to nieco inna metoda niż ta, którą stosuje konkurencja.

    CH Posnania dysponuje ogromnym parkingiem podziemnym, gdzie można pomieścić aż 3330 pojazdów. Jednakże ten podziemny parking często był też wykorzystywany przez osoby niebędące klientami centrum. Jak na tę chwilę parking przestaje być bezpłatny po upływie trzech godzin. W ten sposób CH Posnania zamierza zniechęcić osoby niezwiązane z zakupami w sklepach na terenie centrum handlowego.

    Decyzję o opłatach wyjaśnia Martyna Walczak, rzecznik prasowy CH Posnania, powołując się na wypowiedź dyrektora Marka Ćwieka. Obecnie wprowadzono trzy darmowe godziny parkowania dla gości Posnanii. Natomiast w przypadku klientów kina Helios i użytkowników aplikacji Parking Posnania czas ten zostanie wydłużony do czterech godzin.

    Natomiast od 21 sierpnia parking w CH Posnania będzie działać bezbiletowo z systemem weryfikacji czasu pobytu na podstawie tablic rejestracyjnych. Zamontowane na parkingu automaty będą umożliwiać dokonywanie opłat kierowcom.

    Jak wyglądają opłaty parkingowe w poznańskich centrach handlowych?

    Jak już wspomniano, pierwsze trzy godziny parkowania są bezpłatne. Klienci kina Helios i użytkownicy aplikacji Parking Posnania mogą przedłużyć darmowe parkowanie o jedną godzinę. Natomiast opłata za kolejne godziny wynosi 5 złotych.

    Jeżeli chodzi o konkurencję CH Posnania, w przypadku CH Avenida można skorzystać z 500 miejsc parkingowych z trzema darmowymi godzinami w godzinach 06:00-23:00. Z kolei Stary Browar udostępnia aż 1000 miejsc i zniżki za zakupy do czterech godzin parkowania.

    A jeżeli ktoś szuka darmowych miejsc, gdzie mógłby zaparkować swój pojazd, najlepszą opcją będą Galeria Pestka, Poznań Plaza i King Cross Marcelin. Wszystkie te obiekty oferują darmowe parkingi.

  • w

    Konflikt budżetowy w Dolnośląskim sejmiku. Problemy z wypłatami wynagrodzeń (gazetawroclawska.pl)

    Podczas ostatniej sesji dolnośląskiego sejmiku nie doszło do przyjęcia zmian w budżecie województwa z powodu blokady ze strony opozycji. Brak zgody może spowodować poważne konsekwencje finansowe dla wielu instytucji, włącznie z zagrożeniem wypłat wynagrodzeń.

    Brak środków finansowych doprowadza do problemów z wypłacaniem wynagrodzeń pracownikom w niektórych miejscach, a już we wrześniu może to dotknąć Dolnośląski Wojewódzki Urząd Pracy, gdzie 120 osób może zostać dotkniętych sytuacją. Wiele projektów, w tym konkursy, zostało już ogłoszonych, a umowy powinny być podpisane w sierpniu i we wrześniu. Niemniej jednak, pieniądze w budżecie są, ale opozycyjni radni uniemożliwiają ich przesunięcie, prowadząc intensywną grę polityczną.

    Marszałek województwa Cezary Przybylski rozmawiał z opozycją przed ostatnią sesją, ale nie udało się osiągnąć porozumienia, co jeszcze bardziej zaostrzyło konflikt podczas sesji. Opozycja głosowała przeciwko inwestycjom i projektom korzystnym dla mieszkańców Dolnego Śląska, co zdaniem marszałka Przybylskiego pokazuje, że kierowali się jedynie interesami partyjnymi.

    Wicemarszałek województwa Marcin Krzyżanowski również krytykuje opozycję, uważając, że brak woli kompromisu i zainteresowania rozwiązywaniem problemów tylko pogłębia konflikt. Opozycja nie wykazała chęci negocjacji w dogodnych warunkach, a ich głosowanie przeciwko pewnym projektom uniemożliwia uruchomienie środków na niezbędne inwestycje.

    Dolnośląski Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy ma poważne problemy z wypłatą wynagrodzeń i zapewnieniem badań lekarskich przed rozpoczęciem roku szkolnego. Brak akceptacji Wieloletniej Prognozy Finansowej przez opozycję spowodował unieważnienie głosowania, co przyczyniło się do utrzymywania kłopotów finansowych.

    Liderzy opozycji w sejmiku twierdzą, że próbowali negocjować z marszałkiem, ale brak odpowiedzi z jego strony uniemożliwia osiągnięcie porozumienia. Opozycja twierdzi, że odpowiedzialność za brak środków leży po stronie zarządu województwa. Oczekują poważnego traktowania, ale nie wykluczają eskalacji sporu aż do wyborów parlamentarnych.

    Patryk Wild, przewodniczący Klubu Koalicji Samorządowej, utrzymuje jednolite stanowisko opozycji, podkreślając chęć kompromisu, ale zarzuca marszałkowi brak profesjonalizmu politycznego. Zdaniem Wilda, demokracja wymaga uzgadniania działań z oponentami politycznymi w przypadku braku większości. Opozycja oczekuje poważnego podejścia i wskazuje na jedność w sprawach budżetowych, ale zaznacza, że rozmawia z marszałkiem, a nie z samym PiS-em.

  • w

    Kontrowersyjny dokument Stanowskiego o Natalii Janoszek. W noc premiery film obejrzało milion osób (i.pl)

    Krzysztof Stanowski zapowiedział ujawnienie prawdy o Natalii Janoszek i jej olśniewającej karierze. Dziennikarz nagrał prawie trzygodzinny dokument, który krótko po premierze obejrzało już milion widzów.

    Konflikt między właścicielem Kanału Sportowego a Natalią Janoszek narasta. Mimo zakazu sądu Stanowski nie rezygnuje z ujawniania rzekomej prawdy o aktorce w Indiach. Stanowski zapowiedział premierę swojego filmu dokumentalnego pt. „Bollywoodzkie zero: Natalia Janoszek. The End”.

    Dokument o Natalii Janoszek miał swoją premierę w piątek na YouTube.com. A jego realizacja, wraz z podróżą do Indii, kosztowała około 70-80 tysięcy złotych. Stanowski wyruszył do Indii, aby sprawdzić, czy Natalia Janoszek faktycznie jest znana w tym kraju. Niestety prawda dla aktorki okazała się daleka o przyjemnej.

    W filmie Stanowski opowiada o mitomanii i jej objawach, oskarżając Janoszek o kpienie z polskich mediów, dziennikarzy i widzów. Mówi, że decyzja o nagraniu filmu wynika z szacunku dla sądów. Dodał, że mógł obejść nakaz wydany przez sąd, ale tego nie zrobił ze względu na szacunek do tej instytucji. Z tego powodu zdecydował się nagrać i opublikować ten materiał i jest gotów na poniesienie związanych z nim konsekwencji.

    Po premierze filmu Stanowski ogłosił, że jego film bije rekordy popularności, ponieważ w zaledwie jedną noc miał już na swoim koncie milion widzów. Jak na tę chwilę liczba wyświetleń na YouTube sięga już prawie 3,5 mln.

    Należy przypomnieć, że Natalia Janoszek zasłynęła w mediach, mając 26 lat. Prezentowała się jako gwiazda bollywoodzkiej sceny filmowej, dzięki czemu szybko uzyskała sławę w Polsce. Wystąpiła m.in. w „Twoja twarz brzmi znajomo”, a także w „Tańcu z gwiazdami”. Jednakże w maju br. jej wizerunek stanął pod wielkim znakiem zapytania, gdy Krzysztof Stanowski powiedział, że kariera Janoszek to nic więcej, jak tylko najlepiej spreparowane kłamstwo w historii mediów.

  • w

    Aplikacje Barbie selfie stanowią niebezpieczeństwo dla prywatnych danych internautów (i.pl)

    Dzisiaj cały świat szaleje na punkcie filmu „Barbie”, który okazał się ogromnym hitem na całym świecie. W związku z tak dużym i nieustannie rosnącym sukcesem pojawiają się również nowe możliwości. Jednakże niektóre z nich mogą rodzić spore wątpliwości i stanowić zagrożenie dla wielu fanów. Z tego względu Ministerstwo Cyfryzacji postanowiło zamieścić komunikat w tej sprawie.

    Dnia 19 lipca świat kina wprowadził na srebrne ekrany premierę filmu „Barbie” z Margot Robbie i Ryanem Goslingiem w rolach głównych. Film w reżyserii Grety Gerwig bardzo szybko zaskarbił sobie serca widzów, którzy oszaleli na punkcie różowej laleczki.

    Ta popularna zabawka otrzymała nowe życie, sprawiając, że wiele osób pragnie dzisiaj stylizować się na różowo i być jak najwierniejszą kopią swojej plastikowej idolki. Co więcej, w internecie pojawiły się nawet oddane Barbie strony, które pozwalają fanom na zrobienie sobie szczególnego selfie. Po zrobieniu zdjęcia do akcji wkracza sztuczna inteligencja, która wygeneruje użytkownika strony w świecie lalki Barbie. Szał na Barbie nie ominął nawet celebrytów, którzy również postanowili przekształcić się w popularną laleczkę.

    Temat Barbie stał się tak szeroki, że zainteresował nawet polskie władze, a w szczególności Ministerstwo Cyfryzacji. Ministerstwo ostrzega, że zatracając się w tej cukierkowej rzeczywistości, bardzo łatwo można stracić czujność i narazić się na nieprzyjemne konsekwencje. W związku z tym wydało ostrzeżenie w sieci obejmujące negatywne skutki, jakie mogą wiązać się z selfie Barbie.

    Jak podaje ministerstwo, tzw. barbiemania sprawiła, że ludzie przekształcają się dzisiaj w swoją ulubioną zabawkę, wykorzystując do tego specjalne filtry w aplikacjach. Oczywiście sprawa filtrów nie jest dziś niczym nowym. A dzisiejsze aplikacje pozwalają w kilka sekund zamienić się w Barbie lub Kena. Jednak problem polega na tym, że korzystanie ze stron, które generują tego typu obrazy, może narazić użytkownika na kompromitację jego prywatnych danych.

    Ministerstwo Cyfryzacji ostrzega przed taką zabawą, ponieważ jest to operacja, która ma na celu gromadzenie danych internautów. Obecnie w internecie dostępne są już dwie Barbie-aplikacje. Jedną z nich jest barbie.me, a drugą barbieselfie.ai. Każda z tych aplikacji stanowi poważne zagrożenie dla danych użytkownika. Co więcej, nie można też określić, jakie dane są kolekcjonowane. A to oznacza również, że nie wiadomo, do czego będą wykorzystywane.

    Jak podaje Ministerstwo Cyfryzacji, aplikacja barbie.me nie spełnia wymagań Ogólnego rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) o ochronie danych osobowych (RODO).

  • w

    Premier Mateusz Morawiecki uważa Powstanie Warszawskie za kamień milowy historii Polski (i.pl)

    Podcast Mateusza Morawieckiego poświęcony Powstaniu Warszawskiemu ukazał się w poniedziałek. Premier analizował bohaterski zryw warszawiaków, odnosząc się do historycznych faktów. Podkreślił, że ten, kto pragnie żyć jako wolny człowiek, musi być gotowy, żeby umrzeć za wolność.

    Wypowiedź szefa rządu skupiła się na Powstaniu Warszawskim, które rozpoczęło się 1 sierpnia 1944 roku. Premier Morawiecki oddał hołd poległym, zastanawiając się nad znaczeniem tego wydarzenia dla kolejnych pokoleń.

    Premier reflektował nad tym, jak Powstanie wpłynęło na dalsze losy Polski. Podkreślił, że to właśnie zryw w 1944 roku przyczynił się do innych doniosłych wydarzeń w historii kraju, takich jak poznański Czerwiec 1956 czy wydarzenia w Grudniu 1970.

    Podczas wypowiedzi Mateusz Morawiecki przypomniał również o ofiarach masowych mordów z lat okupacji oraz o wyjątkowej odwadze powstańców, którzy walczyli o wolność Polski.

    Znaczący udział Polski w nowym porządku międzynarodowym

    Premier poruszył temat okresu powojennego, w którym Polska znalazła się pod zniewoleniem komunistycznym. Mówił o próbach wymazania pamięci o Powstaniu, które przetrwało dzięki determinacji Polaków dążących do wolności.

    Podkreślił również, że skutkiem Powstania była liczna emigracja wielu żołnierzy, którzy nie mogli znaleźć miejsca w komunistycznym PRL-u. Premier ostro potępił też próby wymazania bohaterskiego zrywu z historii kraju.

    Mateusz Morawiecki zakończył swoją wypowiedź, odnosząc się do obecnej sytuacji Polski, mówiąc o budowie państwa dobrobytu i dumie ze swojej historii. Zaznaczył, że Polska może odegrać ważną rolę jako gwarant nowego porządku międzynarodowego.

  • w

    Bielany Wrocławskie miejscem nielegalnych wyścigów ulicznych. Niebezpieczną zabawę przerwali policjanci (gazetawroclawska.pl)

    W nocy z soboty na niedzielę Bielany Wrocławskie stały się miejscem nielegalnych wyścigów ulicznych. Wrocławska policja we współpracy z funkcjonariuszami z sąsiednich komend powiatowych i komendy wojewódzkiej przeprowadziła specjalne kontrole, skoncentrowane na fanach motoryzacji uczestniczących w nielegalnych wyścigach.

    Jak poinformował mł. asp. Rafał Jarząb z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, podczas kontroli mundurowi sprawdzali przestrzeganie limitów prędkości oraz przepisów drogowych przez uczestników zlotu. Skontrolowano łącznie 126 pojazdów i zidentyfikowano 142 osoby. Skutkiem działań było zatrzymanie 4 dowodów rejestracyjnych oraz wystawienie 26 mandatów karnych. Ponadto, jednemu kierowcy odebrano prawo jazdy.

    Mł. asp. Rafał Jarząb dodaje, że celem akcji było nie tylko ujawnienie sprawców wykroczeń, ale także wyraźne potępienie ich niebezpiecznych działań na drogach. Funkcjonariusze podkreślają, że takie zachowania stanowią realne zagrożenie dla bezpieczeństwa zarówno uczestników wydarzeń, jak i osób postronnych.

    Dowody rejestracyjne odebrane, mandaty wypisane

    W trakcie kontroli ujawniono również inne wykroczenia, m.in. związane ze stanem technicznym pojazdów oraz brakiem obowiązkowego wyposażenia. Łącznie zatrzymano 4 dowody rejestracyjne pojazdów i wystawiono 26 mandatów karnych.

    Mundurowi ostrzegają, że publiczne drogi nie są miejscem na zabawę w wyścigi uliczne. Rozwijanie umiejętności jazdy powinno odbywać się jedynie w odpowiednich miejscach, pod nadzorem profesjonalnych instruktorów. Funkcjonariusze zapowiadają kontynuację podobnych działań w przyszłości, ponieważ policja nie toleruje łamania przepisów drogowych i wystawiania życia oraz zdrowia innych uczestników na ryzyko.

  • w

    Spór o zamkniętą pracownię krawiectwa w Poznaniu. ZKZL wymaga od właścicielki spłaty za okresy po zakończeniu działalności (gloswielkopolski.pl)

    W Poznaniu trwa spór o lokal ZKZL, gdzie przez blisko 30 lat działała pracownia krawiectwa miarowego. Pomimo że firma została zamknięta, ZKZL nadal żąda spłaty za okresy, gdy właścicielka już nie korzystała z obiektu. Jak na tę chwilę dług ten wynosi już ok. 20 tys. zł.

    Pracownia krawiecka przy ul. Taczaka istniała przez 60 lat, a po śmierci właścicielki działalność kontynuowała Elżbieta Sobańska. Lokal ten stał się dla niej wyjątkowym miejscem, gdzie wychowywała się od dziecka. Ponadto, w czasie pandemii koronawirusa pracownia angażowała się w szycie maseczek dla szpitali i służb miejskich. Ten krok pozwolił nawiązać wartościowe relacje z klientami i zwiększyć swoją renomę.

    ZKZL twierdzi, że nie wpłynęło do nich wypowiedzenie od właścicielki lokalu

    W grudniu 2021 roku Sobańska złożyła wypowiedzenie i wniosek o nowego najemcę, jednak ZKZL nie wydało oficjalnej decyzji w tej sprawie. Brak odpowiedzi oraz unikanie kontaktu ze strony ZKZL utrudniało rozwiązanie sporu.

    Elżbieta Sobańska podkreśla, że standardowa umowa między nią a ZKZL przewidywała trzymiesięczny okres wypowiedzenia. Twierdzi, że termin ten już upłynął, a czynsz został pokryty z wniesionej wcześniej kaucji. Spółka jednak neguje, że kiedykolwiek otrzymała wypowiedzenie.

    ZKZL przedstawia odmienne stanowisko, powołując się na orzeczenia sądowe, które rzekomo opowiadają się po stronie spółki. Łukasz Kubiak z ZKZL podkreśla, że mimo istnienia orzeczeń, spotkanie z Elżbietą Sobańską ma na celu rozwiązanie sporu w bardziej empatyczny sposób.

    Elżbieta Sobańska również twierdzi, że chciała przekazać lokal innej osobie, jednak ZKZL domagało się najpierw zwrotu lokalu, aby potem rozważyć nowego najemcę.

  • w

    DB Port Szczecin wznosi nową suwnicę o wysokości 70 metrów i wadze 1200 ton (gs24.pl)

    W lipcu zakończono montaż nowej suwnicy w szczecińskim porcie, która kosztowała 40 mln zł. Jest to suwnica elektryczna, zakupiona od firmy Liebherr z Irlandii i częściowo dofinansowana z dotacji unijnych. Plany zakładają, że urządzenie będzie gotowe do akcji najpóźniej w grudniu br.

    Monika Żaboklicka z DB Port Szczecin poinformowała, że koszt zakupu i montażu suwnicy elektrycznej wyniósł 40 mln zł, z czego połowę pokryły dotacje z Programu Infrastruktura i Środowisko Unii Europejskiej. Nowa suwnica stanowi część większego projektu, który umożliwi obsługę większych statków po dokonaniu pogłębienia toru wodnego i dostosowaniu nabrzeży.

    Po złożeniu suwnica będzie miała 70 metrów wysokości, a jej waga wyniesie 1200 ton. Zasięg tego stalowego giganta sięgać będzie 48 metrów nad wodą, umożliwiając obsługę statków z co najmniej 16 rzędami kontenerów. Ponadto, spreader pozwoli na równoczesne przenoszenie dwóch kontenerów 20′ o łącznej wadze 65 ton lub ładunku ciężkiego o wadze 75 ton, który będzie podczepiony na haku.

    Suwnica będzie zasilana kablem o długości 300 metrów

    Monika Żaboklicka dodaje, że z myślą o ochronie środowiska zdecydowano się właśnie na zakup suwnicy elektrycznej, zasilanej kablem o długości 300 metrów. Takie rozwiązanie umożliwi swobodne przemieszczanie się urządzenia na całej długości Nabrzeża Fińskiego oraz na budowanym obecnie Nabrzeżu Norweskim.

    Suwnica będzie wyposażona w kamery CCTV zarówno na spreaderze, jak i w kabinie, co umożliwi operatorowi wygodne obserwowanie otoczenia na ekranie. Montaż nowej suwnicy planowany jest do października, po czym nastąpi odbiór techniczny oraz szkolenie operatorów.

    Oddanie suwnicy do użytku planowane jest na grudzień bieżącego roku.

  • w

    Sanepid przestrzega przed spożywaniem warzyw i owoców z ogródków w pobliżu spalonej hali w Przylepie (gazetalubuska.pl)

    Lubuski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny wydał komunikat dotyczący bezpieczeństwa spożywania produktów z ogrodów działkowych w okolicach pożaru na osiedlu Przylep w Zielonej Górze.

    Mieszkańcy wyrażają obawy o jakość warzyw i owoców z ogródków w pobliżu pożaru hali z niebezpiecznymi odpadami. Podczas sesji nadzwyczajnej kierują pytania do pracowników sanepidu. Dorota Konaszczuk zaleca wstrzymanie się ze spożywaniem plonów z tych ogrodów, do czasu wyjaśnienia sytuacji i otrzymania wyników badań.

    Lubuski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny informuje, że ze względów ostrożnościowych nie zaleca spożywania produktów z ogrodów do czasu uzyskania wyników badań zleconych przez miasto Zielona Góra. Badania wykona Instytut Genetyki Roślin, a wyniki będą dostępne po około 14 dniach.

    Badania obejmą plony z ROD Przylep i ROD Zawada. Prezydent Janusz Kubicki podkreślił, że analiza genetyki próbek może się opóźnić, ale pierwsze wyniki będą dostępne wcześniej i pozwolą na wydanie opinii.

    Wątpliwości związane ze spożyciem wody z prywatnych studni

    Pojawiają się również wątpliwości dotyczące spożywania wody z prywatnych studni. Zaleceniem jest korzystanie z wody zapewnionej przez miasto lub gminę, a nie z niepublicznych ujęć wody. Oczekuje się wyników badań potwierdzających bezpieczeństwo wody.

    Prezydent Zielonej Góry, Janusz Kubicki, podał informację, że pierwsze wyniki badań próbek wody ze studni osób prywatnych nie wykazały skażenia wodami popożarowymi ani skażenia chemicznego związanego z pożarem w Przylepie.

  • w

    Wypadek na terenie przebudowy drogi w Lublinie. Ogrodzenie uderzyło w 11-letniego chłopca (kurierlubelski.pl)

    W poniedziałek na ul. Popiełuszki w Lublinie, gdzie trwają prace związane z przebudową drogi, doszło do niefortunnego wypadku. Fragment zerwanego asfaltu, który znajdował się w łyżce koparki, zleciał na pobliski płot, który, przewracając się, uderzył 11-letniego chłopca. Na miejsce wezwano służby ratownictwa medycznego.

    Jak poinformowała mł. asp. Małgorzata Skowrońska, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, zdarzenie miało miejsce 31 lipca na ulicy Popiełuszki w Lublinie, na odcinku od ul. Junoszy do ul. Legionowej, gdzie trwają prace drogowe. W łyżce pracujących na terenie budowy koparki znajdował się kawał zerwanego z drogi asfaltu. W momencie przesunięcia łyżki wypadł z niej asfalt, trafiając na okoliczne ogrodzenie. Z kolei ogrodzenie uderzyło w przechodzącego w pobliżu 11-letniego chłopca.

    Medycy z pogotowie stwierdzili, że chłopcu nic się nie stało

    Na miejsce wypadku przybył ojciec 11-latka, a następnie wezwano służby ratownictwa medycznego. Po przebadaniu przez medyków pogotowia stwierdzono, że chłopcu nic się nie stało.

    Jak dodaje mł. asp. Małgorzata Skowrońska, oznakowanie terenu przebudowy było prawidłowe, a chłopiec nie powinien był znajdować się na tym obszarze. Okazało się, że 11-latek chciał skrócić sobie drogę, z racji czego doszło do niefortunnego zdarzenia.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.