Więcej wpisów

  • w

    Starganiec w nowej odsłonie! Katowice zapłaciły 7 mln zł za modernizację terenów Mikołowa (dziennikzachodni.pl)

    Dnia 8 sierpnia zaprezentowano wyniki rewitalizacji Stargańca. Należy zaznaczyć, iż pomimo faktu, że Starganiec jest popularnym miejscem wśród mieszkańców Katowic, formalnie znajduje się w granicach Mikołowa. Prezydent Katowic, Marcin Krupa, podkreślił, że miasto wydało około 7 milionów złotych na rewitalizację obszaru.

    Starganiec, otwarty uroczyście we wtorek, to staw z małą plażą usytuowany w lesie przy ulicy Owsianej. I pomimo że staw graniczy zarówno z Katowicami, jak i Mikołowem, koszty inwestycji poniosły tylko Katowice. Obie władze argumentują to faktem, że większość odwiedzających to i tak mieszkańcy Katowic. Burmistrz Mikołowa, Stanisław Piechula, podziękował za wkład, jaki Katowice miały w przekształcenie tego miejsca.

    Odnowiony Starganiec oferuje znakomite atrakcje dla osób w każdym wieku

    Koszty rewitalizacji Stargańca wyniosły około 7 milionów złotych, z niewielkim miesięcznym poślizgiem. Prace rewitalizacyjne przyciągnęły zachwyt przechodniów i rowerzystów, dzięki którym stworzono pomosty, most zwodzony oraz takie atrakcje jak plaża czy staw kąpielowy. Niewielki staw kąpielowy jest pod stałą ochroną ratowników, a woda pochodzi z wodociągów i jest chlorowana. Zadbano także o infrastrukturę, w tym boiska do siatkówki plażowej, altany, ławki, stoły, a także o monitoring, oświetlenie słoneczne i parking. Projekt opracowało biuro Amaya Architekci.

    Otwarcie Stargańca miało nastąpić przed sezonem letnim. Niestety pojawiły się opóźnienia, które wynikały z trudności w dostawie mebli miejskich, głównie ławek i leżaków.

    Ponadto, przed realizacją konieczne było uzyskanie zgody Lasów Państwowych, które zarządzają terenem w imieniu Skarbu Państwa. Miejsce cechuje bogactwo przyrody, zwłaszcza drzewostany mieszane, które otaczają staw. Z kolei zbiornik na Stargańcu ma pochodzenie antropogeniczne; powstał z wydobycia piasku. Poza tym Starganiec liczy już sobie około 150 lat.

  • w

    Na Nosalu powstanie nowa stacja narciarska. Całkowity koszt inwestycji to 60 mln zł (zakopane.naszemiasto.pl)

    Aktualny status inwestycji na Nosalu w Zakopanem wzbudza pytania. Początkowo planowano, że nowa stacja narciarska zostanie uruchomiona w sezonie zimowym 2023/2024. Jednak inwestor, czyli Tatrzański Park Narodowy, nadal oczekuje na uzyskanie decyzji środowiskowej. Przygotowania do oceny wpływu inwestycji na środowisko dopiero ruszyły w Urzędzie Miasta Zakopane.

    Planowana nowa stacja narciarska ma powstać na górze Nosal w Zakopanem – na miejscu znanym narciarzom od długich lat. Starszy wyciąg narciarski, zbudowany w latach 60. XX wieku, został zamknięty w 2012 roku. A to oznaczało brak zjazdów z samej góry Nosala. Warto dodać, że u podnóża działa centrum szkoleń narciarskich z wyciągami orczykowymi.

    Dwa lata temu podjęto decyzję o budowie nowej stacji narciarskiej na Nosalu. Stacja miałaby się skupiać na polskim narciarstwie alpejskim, a przy okazji być też łatwo dostępnym obiektem dla amatorów. Projekt obejmuje nową kolejkę krzesełkową, system oświetlenia oraz sztucznego naśnieżania. Plan zakłada również wycięcie około 1,5 hektara lasu na potrzeby drugiej trasy – trasy rozgrzewkowej.

    Ze względu na umiejscowienie większości stoku w granicach parku konieczne było uzyskanie zgody rady naukowej Tatrzańskiego Parku Narodowego na budowę wyciągów i trasy. Zgoda została wydana z zastrzeżeniem, że TPN będzie nadzorować cały proces budowy i eksploatacji, a trasa głównie wesprze rozwój sportu narciarskiego. TPN został faktycznym inwestorem projektu, którego koszt wyniesie około 60 mln złotych.

    Początkowo TPN zapowiadał gotowość nowej stacji na sezon zimowy 2023/2024. Jednak dopiero teraz urząd miasta rozpoczął ocenę wpływu inwestycji na środowisko. Ten proces zakończy się wydaniem decyzji środowiskowej, która pozwoli TPN ubiegać się o pozwolenie na budowę. Pozwolenie to otworzy drogę do rozpoczęcia prac budowlanych.

    Nie wiadomo, kiedy TPN uzyska pozwolenie. Dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego, Szymon Ziobrowski, powiedział, że trwa oczekiwanie na decyzję środowiskową.

  • w

    ORP Iskra powrócił do gdyńskiego portu. Rejs nawigacyjno-szkoleniowy dobiegł końca (dziennikbaltycki.pl)

    Trójmasztowa barkentyna to okręt szkolny Akademii Marynarki Wojennej, który przebywał na otwartych wodach przez ostatnie trzy tygodnie. Było to specjalne szkolenie przeznaczone dla podchorążych pierwszego roku ze szkoły w Gdyni.

    W tych marynarskich praktykach uczestniczyli młodzi oficerowie, zdobywając wiedzę o zwyczajach i tradycjach marynarskich, oraz nabywając umiejętności w obsłudze olinowania, ożaglowania oraz wykonywaniu prac na wysokości. Jest to nie tylko sprawdzian wytrzymałości fizycznej i psychicznej, ale także doskonalenie pracy w zespole. Po zakończonym trwającym ponad trzy tygodnie szkoleniu barkentyna powróciła do Gdyni, pokonując trasę Morza Bałtyckiego i odwiedzając takie porty jak Kłajpeda, Świnoujście i Ryga.

    Kmdr ppor. Michał Rębiś, dowódca ORP Iskra, podkreślił rolę podchorążych w wykonywaniu wart na okręcie. Ich umiejętności sprawdzano szczególnie w trudnych warunkach morskich, gdzie siła wiatru nie opadała poniżej 6 w skali Beauforta przez cały okres rejsu. Pomimo że uniknięto najgorszej pogody związanego z niżem Zachariasz, młodzi oficerowie i tak stawiali czoła typowym warunkom morskim, które mieli okazję poznać w praktyce.

    Podczas trwającego rejsu podchorążowie pełnili różnorodne funkcje, co pozwoliło im zdobywać doświadczenie w obsłudze urządzeń pokładowych, wykonywaniu zadań podczas alarmów, takich jak „Do żagli” czy alarmu dotyczącego środków ratunkowych. Ponadto, byli zaangażowani w służbę wachtową i dyżurną na stanowiskach marynarskich, co umożliwiło im aktywny udział w codziennym życiu na pokładzie.

    Kmdr ppor. Michał Rębiś podkreślił, że jednym z najtrudniejszych aspektów życia na okręcie jest konieczność wcześniejszego wstawania, zwłaszcza w nocy. Podchorążowie musieli radzić sobie z tym wyzwaniem, wracając po zaledwie 4 godzinach wachty o północy, by już o piątej rano zajmować się żaglami. Chorąży Jędrzej Witek zaznaczył, że praktyka była intensywna, ale wszyscy zdali egzamin, dając z siebie wszystko w tym trudnym okresie.

    ORP Iskra, trzymasztowa barkentyna polskiej Marynarki Wojennej, to jednostka szkolna o projekcie B79/II. Nosi swoje imię od 1982 roku. Jest to drugi okręt o tej nazwie w historii floty i pierwszy polski statek, który dokonał opłynięcia kuli ziemskiej. Numer burtowy tego symbolu historii polskiej marynarki to 253.

  • w

    Obywatele Tunezji zatrzymani w Gdańsku za nielegalne pokazy węży dusicieli (dziennikbaltycki.pl)

    Zeszłej soboty na ulicach Gdańska policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzanych o nielegalne pokazy węży dusicieli. Obaj mężczyźni są obywatelami Tunezji. Jednak teraz, z powodu uprawiania nielegalnych praktyk, napotkali poważne problemy z polskim prawem. Jeden z showmanów otrzymał mandat. Natomiast drugiego, który prezentował pytona i boa na ul. Długiej, czeka wizyta na sali sądowej.

    Jak informują funkcjonariusze Straży Miejskiej, do zdarzenia doszło dnia 5 sierpnia na ul. Długiej w Gdańsku, gdzie odbył się kontrowersyjny pokaz z udziałem węży. Obywatele Tunezji prezentowali węże na ulicy bez zabezpieczeń, w tym takie gatunki jak pyton i boa. Prawda jest taka, że niecodzienną atrakcją zaciekawili się nie tylko mieszkańcy i turyści, którzy z podziwem obserwowali pokazy. Ze względu na monitoring miejski, cała atrakcja odbyła się również na oczach funkcjonariuszy Straży Miejskiej.

    Tunezyjczycy naruszyli cztery różne ustawy

    Skierowano zgłoszenie na policję, która na miejsce zdarzenia wysłała radiowóz. W trakcie wyjaśniania zaistniałej sytuacji mundurowi doszli do wniosku, że zachowanie Tunezyjczyków narusza cztery różne ustawy, w tym te dotyczące ochrony zwierząt i przyrody. Obaj mężczyźni otrzymali wezwanie na komisariat w Śródmieściu, gdzie w czasie przesłuchania usłyszeli zarzuty. Podejrzani są w wieku 39 i 41 lat, a ich przesłuchania odbyły się we wtorek.

    Za swoje postępowanie jeden z obcokrajowców został ukarany mandatem, natomiast drugi oczekuje na proces sądowy. Podejrzanemu grozi nie tylko kara finansowa, ale także ryzyko utraty węży. Jak na tę chwilę obywatel Tunezji nie rozstał się jeszcze ze swoimi pupilami.

  • w

    Fundacja Wolności apeluje do wojewody w sprawie zagospodarowania pod stadion żużlowy (kurierlubelski.pl)

    Fundacja Wolności protestuje przeciwko uchwale zmieniającej plan zagospodarowania pod stadion żużlowy, twierdząc, że jest niezgodna ze studium i domaga się unieważnienia przez wojewodę. Jednak wcześniej wojewoda nie zauważył większych naruszeń w tej uchwale. Czy, w związku z tym, sprawę rozstrzygnie dopiero Wojewódzki Sąd Administracyjny?

    Na czerwcowej sesji radni miejscy zatwierdzili nowy plan zagospodarowania rejonu ul. Przeskok. Na terenie ma powstać wielofunkcyjny obiekt sportowo-rekreacyjny z planowanym stadionem żużlowym. Fundacja Wolności jednak utrzymuje, że plan narusza prawo. Według Krzysztofa Kowalika z fundacji, nowa uchwała stoi w sprzeczności z zasadami i wskaźnikami urbanistycznymi określonymi w studium zagospodarowania przestrzennego Lublina z 2019 roku.

    Studium ustala wskaźniki urbanistyczne, które plany miejscowe powinny respektować. W przypadku terenu przewidzianego na stadion, studium dopuszcza intensywność zabudowy na określonych warunkach, których nie uwzględniono w nowych planach.

    Fundacja podkreśla, że stadion zasłoni widok Starego Miasta i naruszy przepisy. Faktem jest, że projekt stadionu jest blisko granicy 2,5 km od Wieży Trynitarskiej, gdzie obowiązuje ochrona widoków. Krzysztof Kowalik twierdzi, że stadion w miejscu punktu widokowego mógłby zastąpić widok Starego Miasta.

    Fundacja Wolności złożyła wniosek do wojewody 31 lipca, choć wojewoda podjął decyzję już wcześniej. Wojewoda lubelski, Lech Sprawka, uznał, że nie ma istotnych naruszeń prawa w uchwale z czerwca. Fundacja czeka na odpowiedź wojewody do końca sierpnia. Rozważane jest także skierowanie sprawy do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

    Ratusz nie zgadza się z apelami Fundacji Wolności, twierdząc, że plan miejscowy zatwierdzony przez radę miasta nie narusza studium. Według Joanny Stryczewskiej z biura prasowego ratusza, plan uwzględnia wyjątki dla obiektów stanowiących akcenty architektoniczne i urbanistyczne.

    Prace projektowe nad stadionem trwają, a architekci starają się uwzględnić wymogi różnych federacji sportowych. Joanna Stryczewska informuje, że komplet dokumentacji będzie gotowy w lutym 2024 roku, zgodnie z umową.

  • w

    Trwają prace oczyszczające na terenie spalonej hali w Przylepie. Całkowity koszt usunięcia pogorzeliska to 55 mln zł (gazetalubuska.pl)

    Usuwanie skutków pożaru hali z niebezpiecznymi odpadami w Przylepie oraz rekultywacja terenów dotkniętych pożarem osiągnie koszt 55 mln zł. Minister klimatu, Anna Moskwa obiecała, że 43 miliony złotych nadejdzie z pomocy rządowej. Do tej pory z Przylepu wywieziono 193 tony odpadów i zutylizowano je w specjalnej instalacji termicznej w Ciepielówku.

    Rząd RP planuje wsparcie w usuwaniu skutków pożaru hali z niebezpiecznymi odpadami w Przylepie wraz z rekultywacją. Miasto Zielona Góra przewiduje wydatkowanie 12 mln zł, a Minister Anna Moskwa sugeruje, że większe jednostki, takie jak urząd marszałkowski, mogą dostarczyć więcej funduszy. Umowy na pomoc finansową mają być zabezpieczone przy ich podpisaniu, a likwidacja składowiska planowana jest do kwietnia przyszłego roku. Wiceprezydent Zielonej Góry, Krzysztof Kaliszuk, potwierdza, że miasto dąży do zakończenia negocjacji i podpisania umowy z wykonawcą do 17 sierpnia.

    Po pożarze prowadzone są badania wód pitnych w studniach oraz badania gleby. Pierwsze wyniki sugerują brak przekroczeń norm. Natomiast na ogrodach działkowych przeprowadzono badania owoców, które również nie wykazały odstępstwa od norm. Akademia Górniczo-Hutnicza analizuje chmurę z pożaru, a dodatkowe próbki gleby zostaną pobrane w celu weryfikacji. Badania prowadzi też Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.

    Remediacja cieku wodnego obok strefy przemysłowej oraz weryfikacja basenów wodnych potwierdzają brak niebezpiecznych substancji. Miasto proponuje ulgi podmiotom dotkniętym pożarem, a spółki miejskie udostępniają swoje hale i place dla przedsiębiorców, którzy nie mogą prowadzić działalności na własnych terenach.

    Zostanie też uruchomiony portal z wynikami badań związanych z pożarem, które obejmują badania gleby, wód i powietrza.

    Z Przylepu wywieziono prawie 200 ton odpadów

    Z Przylepu wywieziono i zutylizowano 193 tony odpadów. Komendant straży pożarnej potwierdził obecność trudnych warunków pracy oraz nadzwyczajnego zagrożenia dla strażaków. Porównuje ten pożar do innych w regionie, zaznaczając, że sytuacja w Przylepie wzbudziła dużą kontrowersję.

    Wiceminister Jacek Ozdoba podkreśla, że obecne przepisy uniemożliwiłyby działalność podobną do tej w Przylepie. Prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie pożaru i wybuchu substancji łatwopalnych, za co może grozić kara do 8 lat pozbawienia wolności.

  • w

    Mieszkańcy Szczecina żądają przystanku na Bramie Portowej dla autobusu linii 75 (gs24.pl)

    Mieszkańcy Szczecina domagają się, aby miasto stworzyło przystanek autobusowy dla linii 75 na Bramie Portowej. Niestety Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego jest innego zdania i uważa pomysł za niewykonalny. Żądania mieszkańców związane są z autobusem linii 75, który kursuje z Dworca Głównego w kierunku Osiedla Zawadzkiego, ale nie zatrzymuje się na przystanku tramwajowym przy Bramie Portowej.

    Kacper Reszczyński, specjalista ds. komunikacji i skarg w ZDiTM, stwierdził, że obecnie nie ma możliwości, żeby autobus zatrzymywał się na tym przystanku. Powodem są ograniczenia organizacyjne ruchu. Reszczyński wskazuje również, że taka opcja może być dostępna po zakończeniu przebudowy placu Zwycięstwa, kiedy autobusy będą mogły korzystać z torowiska. Jednak konkretny termin wykonania zależy od firmy Szczecińskie Inwestycje Miejskie.

    Pasażerowie autobusu nie kryją niezadowolenia

    Wbrew informacjom ZDiTM autobus linii 75 od dłuższego czasu porusza się po torach tramwajowych (linii 7 i 8), ale nie zatrzymuje się na przystanku, co uniemożliwia pasażerom wejście do autobusu. W tym samym czasie inne linie autobusowe, takie jak B, C oraz 522, 531 i 532, zatrzymują się na tym przystanku i przyjmują pasażerów.

    Pasażerowie linii 75 narzekają, że autobus jedynie przejeżdża. Wyjaśniają, że w trakcie obecnej przebudowy placu Zwycięstwa taki przystanek byłby niezwykle przydatny. Powodem jest fakt, że ze względu na remont przystanek w rejonie Medicusa przeniesiono za skrzyżowanie ul. św. Wojciecha. Pasażerowie argumentują również, że w przeciwnym kierunku, czyli w podróży z Osiedla Zawadzkiego, autobus ten zalicza przystanek na Bramie Portowej.

  • w

    Odwołano spotkanie Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka w Poznaniu. Nowa Nadzieja „szerzy ksenofobię i seksizm” (gloswielkopolski.pl)

    Sławomir Mentzen i Krzysztof Bosak zrezygnowali z występu we wrześniu w Poznaniu. Planowane spotkanie liderów Nowej Nadziei na terenie MTP zostało odwołane. Przeszło 2200 osób poparło petycję Fundacji Varia Posnania oraz posłów Franciszka Sterczewskiego i Katarzyny Kretkowskiej, skierowaną do Zarządu Grupy MTP, wzywającą do unieważnienia wystąpienia polityków. Spotkanie miało się odbyć 15 września.

    Autorzy petycji podkreślili w liście skierowanym do Zarządu Grupy Międzynarodowe Targi Poznańskie, że od długich lat stanowi dumę miasta. Natomiast historia to miejsce dla ważnych wydarzeń i integrujących społeczność inicjatyw. Warto zaznaczyć, że wydarzenie Nowej Nadziei miało się odbyć w Sali Ziemi.

    Autorzy petycji wyrażają przekonanie, że partia Nowa Nadzieja głosi niechęć wobec innych ludzi, szerzy ksenofobię, homofobię i seksizm. Sławomir Mentzen oraz Krzysztof Bosak słyną z kontrowersyjnych wypowiedzi sprzecznych z prawami człowieka. Program partii stoi w opozycji do idei prawa szanującego każdego człowieka.

    Poznań już dwukrotnie zablokował wystąpienia Sławomira Mentzena

    Autorzy petycji oraz posłowie podkreślają, że miasto Poznań dwukrotnie już zablokowało wystąpienia Sławomira Mentzena, demonstrując brak tolerancji dla nienawiści i populistycznej retoryki. Konfederacja otwarcie wyraża wrogość wobec społeczności ukraińskiej, co stoi w sprzeczności z działaniami MTP na rzecz uchodźców z Ukrainy.

    Mimo że dochód z wynajmu Sali Ziemi miał wesprzeć program in vitro, podpisujący petycję uważają, że lepszą decyzją jest odwołanie współpracy z Nową Nadzieją. Prezes Fundacji Varia Posnania, Kacper Nowicki, potwierdził, że Zarząd MTP zaakceptował odwołanie planowanego wydarzenia na 15 września. Decyzja ta podkreśla, że jest to miejsce o dużym znaczeniu symbolicznym dla społeczności miasta i nie będzie tolerować ekstremistycznych poglądów.

  • w

    Budowa zielonego skweru w centrum Wrocławia. Zniknie dotychczasowy parking (gazetawroclawska.pl)

    W centralnej części Wrocławia, pod nasypem kolejowym, ruszyły prace koparki. Plany obejmują zastąpienie istniejącego parkingu nowym, niewielkim skwerem. Postępujące prace mają na celu przekształcić przestrzeń miejską na skrzyżowaniu ulic Kolejowej i Wincentego Stysia.

    Zarząd Zieleni Miejskiej wyłonił już wykonawcę w przetargu i rozpoczął realizację projektu. Przygotowania obejmują usunięcie asfaltu i bruków oraz prace ziemne. Zostały już zainstalowane nowe krawężniki, aby wyznaczyć obszar nowego skweru.

    Realizacja projektu przewiduje też zamianę betonowej i asfaltowej nawierzchni na obszarze skweru. Do planu zagospodarowania przestrzennego włączono posadzenie prawie 1000 sadzonek trawy owsiczki wiecznozielonej i 1400 krzewów. Wśród nich znajdą się m.in. hortensje bukietowe, derenia rozłogowego “kelseyi” oraz ślidośliwa lamarcka.

    Miasto zamierza stworzyć ekologiczną oazę

    Realizacja prac remontowych nie wpłynęła negatywnie na ruch samochodowy ani funkcjonowanie pobliskich barów i biznesów. Projekt ma na celu stworzenie ekologicznej oazy w centrum miasta, która oprócz aspektu estetycznego, będzie również odpowiedzialna za retencję wody.

    Skwer nie będzie duży, obejmie powierzchnię nieprzekraczającą 700 metrów kwadratowych. Prace planowane są do zakończenia w okresie między latem a jesienią 2023 roku. Inicjatywa tworzenia parku na rogu ulic Kolejowej i Wincentego Stysia wynika również z projektu Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego z 2018 roku. Całkowity koszt przedsięwzięcia szacowany jest na około 200 000 złotych.

  • w

    Oskarżono 7 osób o wyłudzanie pożyczek bankowych na Podkarpaciu. Szacowane straty to blisko 2,3 mln zł (i.pl)

    Wynik śledztwa dotyczącego grupy przestępczej, która wyłudzała pożyczki bankowe w regionie Podkarpacia, został przedstawiony w postaci aktu oskarżenia przez Podkarpacki pion PZ PK.

    Podkarpacki Wydział Zamiejscowy Departamentu Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Rzeszowie skierował do Sądu Okręgowego w Rzeszowie akt oskarżenia przeciwko siedmiorgu osobom. Śledztwo dotyczy zorganizowanej grupy przestępczej, która specjalizowała się w wyłudzaniu pożyczek bankowych. Skutkiem działań tej grupy były straty instytucji bankowych osiągające co najmniej 2,3 miliona złotych.

    Według Łukasza Łapczyńskiego, rzecznika Prokuratury Krajowej, grupa działała od stycznia 2018 roku do lutego 2019 roku. Jej członkowie operowali w różnych miejscach w Polsce oraz w Wielkiej Brytanii. Głównym celem były wyłudzenia pożyczek poprzez przedstawianie sfałszowanych dokumentów o zatrudnieniu i dochodach. Zespołowi przestępczemu przypisano różne role, włączając w to pozyskiwanie fałszywych dokumentów tożsamości oraz składanie wniosków o pożyczki. Działania grupy umożliwiały również uzyskanie kredytów dla Polaków pracujących w Wielkiej Brytanii.

    W sprawie grupy przestępczej trwają też inne dochodzenia

    Akt oskarżenia obejmuje łącznie siedem osób. Dwóm z nich zarzucono uczestnictwo w zorganizowanej grupie przestępczej, a pozostałym pięciu oszustwa na szkodę instytucji bankowych poprzez wyłudzanie pożyczek na podstawie sfałszowanych dokumentów. Oskarżono również dwie osoby z grupy o inne oszustwa, takie jak wyłudzenia telekomunikacyjne i pranie brudnych pieniędzy.

    W odniesieniu do pozostałych członków grupy przestępczej, składającej się z siedmiu osób, Podkarpacki Wydział Zamiejscowy Departamentu Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej nadal prowadzi odrębne postępowanie. Grupa ta jest obecnie w fazie dalszych dochodzeń i działań prawnych.

  • w

    Premier Morawiecki reaguje na wystąpienie Webera i wzywa go do debaty (i.pl)

    Premier Mateusz Morawiecki zareagował na niedawne wystąpienie Manfreda Webera, lidera Europejskiej Partii Ludowej. Morawiecki wyraża stanowczy sprzeciw wobec szkalowania polskich wyborów oraz wzywa Webera do debaty. Marcin Ociepa, wiceminister obrony, także wypowiedział się na ten temat.

    Premier Morawiecki opublikował swoje przemówienie w mediach społecznościowych, wyzywając Webera na pojedynek do telewizyjnej dyskusji. Jako przedstawiciel większości sejmowej, która została wybrana w wyborach demokratycznych, nie akceptuje oszczerstw wobec wyborów Polaków. Reakcją premiera jest odpowiedź na krytyczne słowa Webera w wywiadzie dla niemieckiej telewizji ZDF. Morawiecki zwraca uwagę na to, że Prawo i Sprawiedliwość zostało nazwane wrogim ugrupowaniem.

    Morawiecki oczekuje otwartej dyskusji o ingerencji Niemiec w wybory w Polsce

    Morawiecki wezwał Webera do debaty telewizyjnej, oczekując otwartej dyskusji na temat ewentualnej ingerencji Niemiec w wybory w Polsce. Zaproponował już datę debaty i podkreślił chęć omówienia szczegółów.

    Wiceminister obrony, Marcin Ociepa, także reaguje na wypowiedź Webera. Ociepa odniósł się do oświadczeń Webera, które według niego wykluczają PiS z demokratycznego partnerstwa. Wiceminister obrony stwierdził, że nie jest to wybór między jedną a drugą partią w Polsce. Zamiast tego, uważa, że jest to wybór na zasadzie partia polska kontra partia niemiecka.

  • w

    Jarosław Kaczyński i Mariusz Błaszczak zapraszają na warszawską defiladę z okazji święta Wojska Polskiego (i.pl)

    Dnia 15 sierpnia prezes PiS, Jarosław Kaczyński i szef MON, Mariusz Błaszczak oficjalnie zapraszali Polaków do udziału w defiladzie Wojska Polskiego w Warszawie. Politycy podkreślili, że zaprezentowany w defiladzie sprzęt będzie najnowocześniejszą chlubą polskiej armii.

    W konferencji prasowej w Warszawie, Kaczyński i Błaszczak zaznaczyli datę wielkiej defilady – 15 sierpnia. Zachęcali do obserwowania wydarzenia, podkreślając rolę wojska w zapewnianiu bezpieczeństwa. Kaczyński dodał, że obowiązki państwa w aspektach bezpieczeństwa są skutecznie realizowane.

    Jarosław Kaczyński również podkreślił, że tegoroczna defilada kontynuuje przedwojenną tradycję, wznowioną przez Lecha Kaczyńskiego. Wyraził, że towarzyszący pokazowi proces modernizacji armii będzie bardzo dostrzegalny. Z tego względu zachęca Polaków do oglądania uroczystej defilady. Prezes PiS zaznaczał, że silna armia tłumi obawy o bezpieczeństwo.

    Jaki sprzęt militarny zaprezentuje podczas defilady Wojsko Polskie?

    Mariusz Błaszczak oznajmił, że warto służyć w Wojsku Polskim, które obecnie skupia się na podnoszeniu umiejętności oraz osłonie granicy przed zagrożeniami hybrydowymi. Szef MON ogłosił, że w trakcie defilady będzie można oglądać nowoczesny sprzęt, m.in. czołgi M1A1 Abrams, K2, wyrzutnie rakietowe HIMARS, samoloty F-16, Black Hawk i F-35.

    Wspomniał także o polskich osiągnięciach, takich jak bojowe wozy piechoty Borsuk i pojazdy minowania narzutowego Baobab-K. Zachęcał do uczestnictwa w defiladzie pod hasłem „Silna biało-czerwona”, by wyrazić wdzięczność żołnierzom i czerpać dumę z rozwoju Wojska Polskiego.

  • w

    Muzeum Narodowe we Wrocławiu otrzymało niespodziewany spadek od kanadyjskiej prof. Markéty Charloty Götz-Stankiewicz (gazetawroclawska.pl)

    Muzeum Narodowe we Wrocławiu otrzymało nieoczekiwanie znaczący spadek finansowy. Suma ta pochodzi od zmarłego kanadyjskiego naukowca, prof. Markéty Charloty Götz-Stankiewicz, która nie miała wcześniej związku z muzeum. Informację o spadku przekazał prawnik-notariusz z Kanady, który odczytał ostatnią wolę zmarłej profesorki. Dyrektor Muzeum Narodowego, prof. Piotr Oszczanowski, potwierdza tę sytuację.

    Podobnie jak Muzeum we Wrocławiu, inne instytucje także otrzymały środki od prof. Götz-Stankiewicz, włącznie z fundacją Václava Havla. Gest ten wywołuje uznanie, świadomość części historii oraz dojrzałość darczyńcy. Muzeum, jako opiekun sztuki, przyjmuje akt dobrodziejstwa z pokorą. Prof. Götz-Stankiewicz, żyjąc na innym kontynencie, wybrała to muzeum jako miejsce na trwałe upamiętnienie swojej hojności.

    W związku z jubileuszem istnienia muzeum zostaną umieszczone tablice pamiątkowe z nazwiskami ludzi wspierających instytucję. Prof. Götz-Stankiewicz będzie jednym z tych hojnych darczyńców.

    Natomiast, jeżeli mowa o decyzji, jak wykorzystać środki ze spadku, cóż, nie została jeszcze podjęta. Rozważa się wsparcie Teatru Czterech. Ten wybór z pewnością odpowiadałby zainteresowaniom i pasji prof. Götz-Stankiewicz w dziedzinie kultury.

    Dyrektor Muzeum podkreśla, że wartość gestu jest ważniejsza od konkretnej kwoty. Podobnie jak w zachodnich muzeach w Polsce również darczyńcy są hojnie wspierani bez wyceny ich datków.

    Kim była prof. Markéta Charlota Götz-Stankiewicz?

    Prof. Götz-Stankiewicz przyszła na świat w 1927 roku w Libercu i wychowywała się w rodzinie o korzeniach żydowsko-niemieckich. Götz-Stankiewicz udało się przetrwać okres Holokaustu, aby później wyemigrować do Kanady.

    W nowym kraju, jako badaczka slawistyki, prof. Götz-Stankiewicz prowadziła wykłady na kilku uczelniach amerykańskich i kanadyjskich. Jej mąż, Władysław Józef Stankiewicz, Polak z pochodzenia, był cenionym politologiem i filozofem. Prof. Götz-Stankiewicz zmarła w 2022 roku w Vancouver, w wieku 95 lat.

  • w

    Budowa nowoczesnego centrum branżowego w Poznaniu. Szkolenia piekarzy na Winogradach (gloswielkopolski.pl)

    Pojawiły się plany utworzenia nowoczesnego centrum branżowego na Winogradach, które będzie dedykowane szkoleniu piekarzy. Spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie ogłosiła przetarg mający na celu wybór wykonawcy projektu i prac budowlanych dla nowego ośrodka. Jakie są szczegóły projektu?

    Spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie ogłosiła przetarg w celu wyłonienia wykonawcy projektu oraz prac budowlanych dla Branżowego Centrum Umiejętności związanych z piekarstwem. Obiekt będzie się wznosić przy ul. Warzywnej na Winogradach.

    Nowa inwestycja polegać będzie na rozbudowie istniejącego budynku Zespołu Szkół Przemysłu Spożywczego im. J. J. Śniadeckich. Nowa część składać się będzie z trzech brył o zróżnicowanej wysokości, nawiązujących do architektury głównego gmachu. Projektanci stanęli również przed wyzwaniem ekologicznym, dążąc do spełnienia standardów budynków o praktycznie zerowym zużyciu energii. Tomasz Płóciniczak, wiceprezes spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie, podkreśla znaczenie tych aspektów.

    W nowym ośrodku szkoleniowym znajdować się będzie pracownia umożliwiająca kształcenie w zawodzie piekarza. Planuje się szkolenia prowadzone przez doświadczonych rzemieślników i wykwalifikowanych nauczycieli. Oferta szkoleń skierowana będzie zarówno do uczniów z różnych branż i nauczycieli, jak i osób zainteresowanych. Tomasz Płóciniczak dodaje, że nowy budynek zostanie bezpośrednio połączony z głównym gmachem. Parterowa część zapewni przestrzeń dla pracowni piekarniczej oraz pomieszczeń magazynowych i technicznych.

    W dwukondygnacyjnym fragmencie znajdą się sale szkoleniowe, pomieszczenia administracyjne i sanitariaty. Z kolei trzykondygnacyjna część będzie pełnić funkcję łącznika, wyposażonego w klatkę schodową i windę. Całkowita powierzchnia obiektu wyniesie 750 metrów kwadratowych. Zostanie też uwzględniona dostępność dla osób niepełnosprawnych.

    Wybrany wykonawca odpowiadać będzie także za instalacje oraz przebudowę niezbędnych elementów infrastruktury. W planach jest również wybudowanie nowego zbiornika retencyjnego na terenie szkoły. Zakres prac obejmuje także zagospodarowanie przestrzeni, w tym montaż małej architektury i stworzenie miejsc parkingowych przystosowanych dla osób niepełnosprawnych.

  • w

    Tragiczne zderzenie osobówki z ciężarówką na DK 11 w Boninie. Zginęły trzy osoby (gs24.pl)

    W poniedziałek na drodze krajowej nr 11 w Boninie zdarzył się tragiczny wypadek, w wyniku którego śmierć poniosły trzy osoby. Samochód osobowy zderzył się czołowo z nadjeżdżającą ciężarówką. Uderzenie było tak silne, że samochód osobowy został niemal doszczętnie zmiażdżony.

    Jak informuje nadkom. Monika Kosiec, rzeczniczka prasowa z Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie, do śmiertelnej sytuacji na drodze doszło w godzinach popołudniowych na DK11 w Boninie w okolicach Koszalina. Samochód osobowy zderzył się czołowo z pojazdem ciężarowym z naczepą, który poruszał się na DK 11 od strony Manowa. Uderzenie było tak duże, że pojazd osobowy zmiażdżyło niemal całkowicie.

    Ofiary wypadku to młodzi mężczyźni w wieku 17, 18 i 19 lat

    Nadkom. Monika Kosiec dodała, że w wyniku zdarzenia zginęły trzy osoby – młodzi mężczyźni w wieku 17, 18 i 19 lat. Pojazdem kierował najstarszy z mężczyzn. Najprawdopodobniej samochód osobowy wyrzuciło na przeciwległy pas ruchu, kierując auto prosto pod nadjeżdżającą ciężarówkę. Policjanci przypuszczają, że ofiary wypadku to mieszkańcy powiatu koszalińskiego.

    Na czas oględzin i oczyszczania miejsca zdarzenia z elementów wypadku policja wyznaczyła objazd drogą wojewódzką nr 167. Objazd prowadził przez Raduszkę, Świeszyno i Cewlino. Po kilku godzinach ruch na drodze powrócił do normy.

  • w

    Nowa stacja oczyszczania wód po pożarze w Przylepie: Usuwanie skażeń z cieku wodnego (gazetalubuska.pl)

    Po pożarze hali z substancjami niebezpiecznymi w Przylepie przy pobliskim cieku wodnym, miasto zleciło budowę tymczasowej stacji usuwania zanieczyszczeń popożarowych z wód powierzchniowych. Instalacja, wzniesiona przez specjalistyczną firmę z Wrocławia, ma skutecznie usunąć skażenie z cieku wodnego oraz dwóch stawów poprzez filtrację za pomocą różnych rodzajów materiałów.

    Proces remediacji obejmie zanieczyszczenia zgromadzone między dwiema zaporami straży pożarnej. Po oczyszczeniu woda będzie kierowana poniżej drugiej tamy. Miasto ma również plany pomocy przedsiębiorcom z okolic spalonej hali w oczyszczaniu pojazdów, kontenerów i nieruchomości z substancji popożarowych. Badania prowadzi Centralny Wojskowy Ośrodek Skażeń.

    Przedsiębiorcy tymczasowo zwolnieni z podatku od nieruchomości

    Dariusz Lesicki, zastępca prezydenta Zielonej Góry, oznajmił, że po dokładnym określeniu składu substancji, miasto wystąpi o wykaz dyspergentów do ich neutralizacji. Zapewni też odpowiednie środki, jeśli zajdzie taka konieczność.

    Miasto planuje udostępnić wolne powierzchnie swoich spółek komunalnych dla firm, które mogą przenieść działalność z Przylepu. Przedsiębiorcy mają ocenić straty i otrzymają wsparcie, a miasto na pewien czas zamierza nawet zwolnić ich z podatku od nieruchomości.

    Dotychczas wywieziono 189 ton zmieszanej wody pogaśniczej i trocin z miejsca pożaru do spalarni odpadów niebezpiecznych. Transporty są monitorowane i nie stanowią zagrożenia dla zdrowia, środowiska ani zwierząt.

  • w

    Przechodzień zatrzymał pijanego kierowcę w gminie Garbów: Uniemożliwił dalszą jazdę i zawiadomił policję (kurierlubelski.pl)

    W miniony weekend w gminie Garbów doszło do obywatelskiego zatrzymania mężczyzny, który prowadził pojazd w stanie nietrzeźwości. Interweniował jeden z przechodniów, który uniemożliwił mężczyźnie dalszą jazdę i wezwał na miejsce zdarzenia policję.

    Do sytuacji doszło w dniach 5-6 sierpnia w gm. Garbów, gdzie jedną z ulic podróżował 62-letni mężczyzna. Kierowca jechał tzw. slalomem, co chwilę zjeżdżając na pobocze. Do akcji postanowił włączyć się jeden z przechodniów, który w rezultacie zatrzymał samochód i nie dopuścił kierowcy do dalszej jazdy. Podejrzewając, że 62-latek prowadzi w stanie nietrzeźwości, przechodzień zawiadomił policję.

    Kierowca był tak pijany, że nie mógł dmuchnąć w alkomat

    Jak wyjaśnia nadkom. Kamil Gołębiowski, rzecznik prasowy z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, po przybyciu na miejsce mundurowi zafundowali kierowcy badanie na trzeźwość. Jednakże podejrzany był tak pijany, że nie potrafił nawet dmuchnąć w alkomat. Z racji tego pobrano mu krew do dalszych badań. Dodał, że 62-latek stracił już uprawnienia do prowadzenia pojazdów. Ponadto, może mu jeszcze grozić wysoka grzywna i 2 lata więzienia.

    Policjanci apelują, żeby nie wsiadać za kierownicę po spożyciu alkoholu. Za jazdę pod wpływem alkoholu grozi kara do 2 lat więzienia, grzywna w wysokości 5 tys. – 60 tys. zł., 15 punktów karnych i zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

  • w

    Gdański aktywista Łukasz Hamadyk kandydatem Konfederacji do Sejmu (dziennikbaltycki.pl)

    Łukasz Hamadyk, długoletni gdański radny oraz przewodniczący Zarządu Dzielnicy Nowy Port, zamierza wystartować w wyborach do Sejmu z ramienia Konfederacji. Informację tę przekazał poseł Michał Urbaniak.

    Łukasz Hamadyk będzie reprezentantem Konfederacji w nadchodzących wyborach parlamentarnych. Wspólnie z posłem Michałem Urbaniakiem ogłosił swoją kandydaturę, stając w szeregach partii razem ze Sławomirem Mentzenem i Grzegorzem Braunem. Jego miejsce na liście kandydatów Konfederacji z Okręgu Gdańskiego będzie ostatnie.

    Hamadyk podkreślił swoje zaangażowanie, deklarując, że mimo ostatniego miejsca na liście, zawsze będzie pierwszy w działaniu. W swoim wpisie na Twitterze wyraził determinację do skutecznej walki o interesy obywateli, ponieważ doświadczenie w tym sektorze zdobywał przez ponad 15 lat. Zaznaczył również, że celem jest zwalczanie układów i patologii, a także poprawa Polski.

    Poseł Urbaniak podkreślił, że do ekipy Konfederacji w okręgu gdańskim dołącza Łukasz Hamadyk, znany ze swojego zaangażowania w tropienie afer i problemów mieszkańców Nowego Portu. Zaznaczył, że Hamadyk będzie ubiegał się o miejsce na liście wyborczej z ostatniej pozycji.

    Łukasz Hamadyk – gdański radny i aktywny działacz w dzielnicy Nowy Port

    Łukasz Hamadyk to długoletni gdański radny oraz aktywny działacz w dzielnicy Nowy Port. Jest współzałożycielem Stowarzyszenia Gdańsk Tworzą Mieszkańcy oraz wyrazicielem obaw dotyczących nieprawidłowości w gdańskiej oczyszczalni ścieków, które mogą prowadzić do skażenia wód Martwej Wisły.

    Wcześniej był członkiem Prawa i Sprawiedliwości, ale w 2017 roku został usunięty ze struktur tej partii. Obecnie pełni funkcję przewodniczącego Zarządu Dzielnicy Nowy Port w Gdańsku.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.