Więcej wpisów

  • w

    Żużlowcy Motoru porozmawiali z lubelskimi kibicami (kurierlubelski.pl)

    Przed dzisiejszym meczem ligowym z drużyną Stal Gorzów, klub Motor Lublin zorganizował spotkanie dla swoich kibiców z żużlowcami. Fanów Motoru zaproszono do parku maszyn, gdzie mogli z bliska zobaczyć miejsce, w którym zawodnicy przygotowują się do wyjazdu na tor podczas meczów. Podczas tego wyjątkowego spotkania kibice mieli możliwość zdobycia autografów, porozmawiania z zawodnikami oraz zrobienia sobie wspólnego zdjęcia.

    W czwartek w parku maszyn obecny był również żużlowiec Dominik Kubera, który w połowie maja doznał urazu kręgosłupa po upadku podczas treningu przed turniejem Speedway Grand Prix na PGE Narodowym w Warszawie. Dotychczas zarówno zawodnik, jak i klub niechętnie wypowiadali się na temat stanu zdrowia Kubery i jego ewentualnego powrotu na tor. Wydawało się nawet, że cały sezon może być dla niego stracony. Nagle jednak pojawiły się informacje, że istnieje szansa, iż zawodnik pojawi się w składzie Motoru już w piątkowy meczu ze Stalą Gorzów. Ostateczna decyzja ma zostać podjęta po treningu i konsultacji z lekarzem.

    Kto wystąpi?

    Na razie w potencjalnym składzie znajduje się Jan Rachubik, a na to miejsce pretendują również Bartosz Bańbor oraz Antii Vuolas. Trener Maciej Kuciapa mówi o Fińczyku, że kibice podziwiają jego jazdę, i jeśli będzie taka potrzeba, to będziemy go widzieć w kolejnych meczach. Runda zasadnicza PGE Ekstraligi zbliża się do końca, pozostały już tylko cztery ostatnie serie. 13 sierpnia rozpocznie się faza play-off i walka o medale mistrzostw Polski. Powrót Kubery znacznie zwiększy szanse Motoru na obronę złotego medalu sprzed roku.

    W tym sezonie drużyna z Lublina już doznała trzech porażek. Piątkowy mecz ze Stalą Gorzów będzie rewanżem za ubiegłoroczny finał PGE Ekstraligi, w którym Motor pokonał Gorzów 53:37, odrabiając 12-punktową stratę z pierwszego spotkania.

  • w

    Piesek odebrany od chłopaka żebrzącego z akordeonem (kurierlubelski.pl)

    Jednym z bardzo popularnych widoków w Lublinie, jest chłopiec z akordeonem, który żebrze. Nie to jednak najbardziej przykuwało uwagę, a raczej to, że towarzyszył mu zawsze malutki piesek, który prawie wcale się nie poruszał. Jedna z kobiet zawiadomiła fundację Ex Lege, która na miejscu pojawiła się z funkcjonariuszami straży miejskiej

     Na miejscu okazało się, że suczka jest bardzo wyniszczona, wychudzona i najprawdopodobniej uspokojona za sprawą leków farmakologicznych. Chłopiec na widok ludzi interesujących się zwierzęciem stał się bardzo agresywnych. W kilka chwil później zaraz przy nim pojawili się dorośli, którzy obserwowali go z bezpiecznej odległości. Na szczęście szczenię udało się zabrać, a dla dorosłych opiekunów prawdopodobnie skończy się upomnieniem.

  • w

    Zaplombowane szafki w Szkole Podstawowej numer 16 w Lublinie (kurierlubelski.pl)

    O niepokojącym zachowaniu dyrekcji Szkoły Podstawowej nr 16 w Lublinie, poinformowali rodzice uczniów 8. klas. Jak się bowiem okazuje, dyrektorka szkoły nakazała zaplombowanie wszystkich szafek uczniowskich. Ich otwarcie ma mieć miejsce jedynie na specjalnym spotkaniu w obecności rodziców. Rodzice mają wątpliwości, czy nie jest to naruszenie praw uczniów. 

    Dyrekcja broni swojego postępowania, tym, że wszystko to dzieje się w ramach akcji wychowawczych. Całą sprawę zapoczątkowało niepokojące wydarzenie pod koniec kwietnia. Otóż jedna z uczennic zasłabła podczas zajęć. Wynikało to z nadmiernego spożycia napojów energetycznych. Dyrekcja chciała w ten sposób zwrócić uwagę rodzicom, co spożywają ich dzieci oraz w jakich ilościach. Choć napoje energetyczne nie są zabronione, to ich nadmierne spożywanie w tak młodym wieku jest bardzo szkodliwe.

  • w

    Monitoring na Starym Mieście = kilkaset mandatów w ciągu dwóch miesięcy (kurierlubelski.pl)

    Na Starym Mieście w Lublinie od 1 marca funkcjonuje już usprawniony monitoring. To za jego sprawa posypało się prawie 700 mandatów w ciągu dwóch miesięcy. Okazuje się, że ilość nielegalnie parkujących lub wjeżdżających wozów nieuprawnionych, jest zatrważająca. Mandaty łącznie zasilą budżet miasta o ponad sto tysięcy złotych. 

    Monitoring znajdujący się w różnych zakamarkach Starego Miasta, wciąż namierza osoby łamiące prawo drogowe. Nie oznacza to jednak, że monitoring zastąpił oddziały straży miejskiej. Wprost przeciwnie. Jak się bowiem okazuje, to właśnie dzięki monitoringowi funkcjonariusze straży pożarnej są w stanie reagować szybko i zdecydowanie na wykroczenia. Dzięki temu czasem udaje się zakończyć akcję tylko na pouczeniu. Całe to przedsięwzięcie miało na celu wyregulować panujący chaos drogowy oraz zapewnić mieszkańcom i turystom bezpieczeństwo.

  • w

    Seniorzy fanami ZTM Lublin (kurierlubelski.pl)

    Jak się często zdarza, jednymi z najczęściej poruszających się osób komunikacją miejską, są właśnie seniorzy. ZTM Lublin postanowił przeprowadzić sondaż wśród nich, by sprawdzić, czy lubią oni ten sposób komunikacji. Aż 70 procent zapytanych osób wyraziło swoją aprobatę. Z czego to wynika?

    Zgodnie z planem miasta, komunikacja miejska jest wciąż ulepszana pod kątem osób starszych. Dedykowane siedzenia, niskie podwozia oraz wiele innych, ma umilić podróżowanie komunikacją. Co więcej, mieszkańcy Lublina w podeszłym wieku, często widzą to jako najtańszy środek transportu, którym można się dostać w najróżniejsze części miasta. Do tego dochodzą również ulgi spowodowane ich wiekiem.

  • w

    Kolejne łózka na oddziały dziecięce przekazane przez fundację Ronalda McDonalda (kurierlubelski.pl)

    Łącznie już 28 łózek trafiło do szpitala dziecięcego w Lublinie. Poprzednio wylądowały one już na oddziałach Onkologii, Hematologii oraz Transplantologii. Obecnie kolejnych 8 trafiło na Pediatrię, Oddziale Chorób Płuc oraz Reumatologii. Jak mówi sam dyrektor szpitala, to bardzo ważny i cenny podarek dla małych pacjentów szpitala oraz ich rodziców. 

    Chorujące dziecko to dla rodzica zawsze ogromna tragedia. Pobyt w szpitalu jest często trudny dla rodziców i dziecka ze względów organizacyjnych, jak i emocjonalnych. Szpitale, choć starają się możliwie ułatwić pobyt rodziców na miejscu, to często nie są w stanie. Takie lekkie, składane i łatwe w czyszczeniu łóżko, jakie przekazała fundacja do szpitala, jest świetnym rozwiązaniem dla rodziców. Ich obecność przy chorym dziecku jest niezmiernie ważna, chociażby ze względów terapeutycznych. Umożliwienie im godnego odpoczynku przy łóżku dziecka jest najlepszym udogodnieniem.  

  • w

    Policja zatrzymała mężczyzn na gorącym uczynku (kurierlubelski.pl)

    Policja zatrzymała mężczyzn na gorącym uczynku. Chcieli ukraść dostawczaka na parkingu w Felinie.

     Policja zatrzymała trzech mężczyzn w wieku 51, 47 i 29 lat, którzy próbowali ukraść samochód na jednym z parkingów w Lublinie. Funkcjonariusze zostali wezwani na miejsce przez świadka, który zaalarmował służby po zauważeniu podejrzanej aktywności na parkingu.

    Przeszukanie i kolejne odkrycie

    Po przybyciu na miejsce zdarzenia, policjanci zastali mężczyzn na gorącym uczynku, próbujących włamać się do samochodu. Podczas przeszukania miejsca zamieszkania jednego z zatrzymanych odnaleziono skradzione samochody ze zmienionymi numerami VIN. Po zidentyfikowaniu pojazdów okazało się, że jedno auto zostało skradzione w Niemczech pod koniec ubiegłego roku, a drugie zostało skradzione w Lublinie. Mężczyźni zostali zatrzymani i przewiezieni do komisariatu policji. Wszyscy sprawcy usłyszeli zarzuty i zostali doprowadzeni do prokuratury. Będą odpowiadać za usiłowanie kradzieży z włamaniem. Najstarszy z trójki, 51-latek będzie odpowiadał za recydywę.

  • w

    Miasto się chwali, mieszkańcy oburzają (kurierlubelski.pl)

    W ostatnich dniach władze miasta pochwaliły się planami na wykonanie nowej drogi, która miałaby stać się wygodnym dojazdem do stacji Lublin Zachodni. Kontynuacja trasy Zielonej miała jednak w zamyśle być niewielką trasą lokalną, która połączy dwa punkty. Tu jednak włodarze miasta mocno zaskoczyli mieszkańców. 

    Przedstawione plany nowej drogi okazały się planami na budowę dwujezdniowej trasy z czterema pasmami. To nie tylko pochłonie dużo więcej czasu i pieniędzy, ale przede wszystkim pochłonie piękne zielone i prawie dzikie tereny. Mieszkańcy okolicznych osiedli mocno przeciwstawiają się takiej decyzji. Ich zdaniem ten zielony fragment miasta, jest potrzebną oazą, gdzie ludzie wybierają się na spacery i gdzie można odpocząć od zgiełku miasta. Stworzenie tam dwupasmowej drogi, całkiem zniszczy charakter miejsca. Mieszkańcy rozliczają również władze miasta, które jeszcze przed wyborami zapewniali, że zupełnie inaczej rozwiązana zostanie kwestia dojazdu.

  • w

    Lublin, jako Europejska Stolica Młodzieży (kurierlubelski.pl)

    W tym roku w Lublinie odbędzie się wiele zawodów i turniejów o zasięgu ogólnopolskim i międzynarodowym. Pierwsze z tych wydarzeń będzie miało miejsce już pod koniec maja. Intensywnie i na sportowo przeżyje się również całe wakacje. 

    Jak mówi zastępca prezydenta Lublina Beata Stepaniuk-Kuśmierzak, Lublin już od kilku lat jest ulepszany i rozbudowywany pod kątem aktywności sportowej dla dzieci i młodzieży. Kolejne udogodnienia mają na celu nie tylko polepszyć codzienną aktywność młodych w zakresie sportu, ale również przygotować Lublin na organizację najważniejszych imprez sportowych. Już pierwsza impreza będzie miała miejsce w Centrum Kultury Fizycznej przy ulicy Langiewicza w dniach 25 do 28 maja. Będzie to Międzynarodowy Turniej w Goalballu, dla osób z niepełnosprawnością wzrokową. Następnie 28 maja odbędzie się Mityng Gwiazd Lekkiej Atletyki. Kolejno 29 maja rozpoczną się Igrzyska Studentów Erasmus+ i potrwa on do 2 czerwca. W połowie czerwca będzie miało miejsce spotkanie zwolenników Taekwon-Do. Będą oni mierzyć się w walce o Międzynarodowy Puchar Europy. Kolejne imprezy będą miały miejsce aż do października. Wszyscy chętni do obejrzenia potyczek lub wzięcia udziału w spotkaniach, są mile widziani.

  • w

    „Matylda” kręcona w Lublinie (kurierlubelski.pl)

    W Lublinie, jak i na Lubelszczyźnie kręcony będzie nowy serial TVP. Kostiumowe dzieło ma nie tylko mieć ciekawą fabułę, ale przede wszystkim nawiązywać do ważnych historycznie momentów. Dzieło w reżyserii Krzysztofa Langa będzie miało wyjątkowo utalentowaną i młodą obsadę, która tchnie życie i charyzmę w to wyjątkowe dzieło. 

    Obecnie serial kręcony jest w Łodzi. Akcja przeniesiona zostanie jednak do Lublina już na początku września. Zaplanowano kręcenie scen na Rynku, w Śródmieściu oraz budynku Polskiej Akademii Narodowej. Serial będzie odgrywany w czasach krótko po Powstaniu Styczniowym. Nie zabraknie w nim jednak teraźniejszego tempa rozwoju akcji i ponadczasowych miłosnych uniesień. Główną bohaterką jest tytułowa Matylda, którą gra Maria Kowalska. Jest ona córką byłego uczestnika Powstania Styczniowego, który został zesłany na Sybir. 18-letnia dziewczyna buntuje się przed otaczającą ją rzeczywistością. Musi jednak prosić o pomoc rodzinę na Lubelszczyźnie. Tam nie tylko spotyka ją miłosna przygoda. Odkrywa bowiem historię rodziny i próbuje zrozumieć sama siebie oraz będzie musiała zmierzyć się z własnym największym wrogiem. A wszystko to na tle urokliwej lubelskiej wsi.

  • w

    Lubieżny kierowca taksówki na aplikację stanie przed sądem (kurierlubelski.pl)

    Do zdarzenia doszło kilka dni temu w godzinach nocnych. Po imprezie 24-latka wezwała taksówkę przez aplikację, w celu dojechania bezpiecznie do domu. Na widok młodej dziewczyny kierowca już do początku zachowywał się dwuznacznie. Usilnie prowadził rozmowę z młodą dziewczyną. Następnie po zakończeniu kursu, przesiadł się na tylne siedzenie i przytrzymując dziewczynę, zaczął ją całować. Nie przestał mimo jej stanowczego sprzeciwu. Na szczęście dziewczynie udało się uciec i wezwać policję. 

    Kierowca taksówki przez aplikację został niezwłocznie zatrzymany przez policję. Usłyszał zarzuty doprowadzenia 24-latki do innej czynności seksualnej. 35-latek zasłużył na takie zarzuty, przez wymuszanie całowania i przetrzymywanie dziewczyny w samochodzie wbrew jej woli. Nie zatrzymano go jednak w areszcie śledczym. Zdaniem sądu mężczyźnie wystarczy dozór policji i zakaz zbliżania się do poszkodowanej. Za całą sprawę grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.

    Niebezpieczni kierowcy

    W całej Polsce coraz głośniej o kolejnych incydentach na tle seksualnym, w wykonaniu kierowców taksówek na aplikację. Stosunkowa anonimowość takiego kierowcy sprawiła, że wielu z nich poczuło się bezkarnie. Ofiarami padały najczęściej młode kobiety, które wracały z imprezy. Większość jest wówczas pod wpływem alkoholu, przez co może mieć opóźnione reakcje obronne. Policja przestrzega przed samotnym podróżowaniem w ten sposób. Doradza również, by w takich sytuacjach być w stałym kontakcie z kimś bliskim. Czasem włączony telefon i możliwość wykonania szybkiego połączenia, może ostudzić zapędy kierowcy.

  • w

    Kładka nad ulicą Filaretów będzie remontowana? (kurierlubelski.pl)

    Od dawna już mieszkańcy zgłaszali zapotrzebowanie na remont kładki dla pieszych przy ulicy Filaretów. Miała być ona już wcześniej remontowana, jednak przetarg nie doszedł do skutku i zakończyło się to fiaskiem. Jak twierdzą mieszkańcy, kładka jest potrzebna, jednak nie jest przystosowana do wózków dziecięcych, a jej konstrukcja wydaje się robić niebezpieczna. Dlatego zdecydowano się na drugie podejście do remontu. Ogłoszono przetarg.

    Kładka nad ulicą Filaretów łączy dwa osiedla mieszkaniowe: Piastowskie i Mickiewicza. Znajduje się ona nad dość ruchliwą ulicą, przez co jest potrzebna do poruszania się dla pieszych w tej części miasta. Mieszkańcy jednak już od jakiegoś czasu zgłaszają, że jest utrudnione tam poruszać się z wózkiem dziecięcym. Brakuje bowiem podjazdu, który by to umożliwił. Co więcej, na kładce widoczne są coraz większe skorodowania, które wydają się zagrażać trwałości konstrukcji i być niebezpieczna dla pieszych.

    Miasto ogłosiło przetarg

    Jak wypowiadają się władze miasta, ogłoszono już przetarg na renowacje kładki, która pozwoli na lepsze dostosowanie jej do potrzeb mieszkańców. Zaznaczają jednak, że nie będzie zmieniana konstrukcja, a jedynie wymienione zostaną skorodowane części i zastąpione one będą nowymi. Dodatkowo dołożony zostanie podjazd dla wózków. Na całość remontu miasto przewiduje pół roku. Przetarg trwa.

  • w

    Ukradł alkohol i jedzenie. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności (kurierlubelski.pl)

    Do zdarzenia miało dojść w jednym ze sklepów spożywczych na lubelskich Czubach. 44-letni mężczyzna zachowywał się podejrzanie, co zwróciło uwagę ochrony. Jak się okazało, ukradł on alkohol i artykuły spożywcze, co uchwyciła kamera. Gdy mężczyzna chciał wyjść ze sklepu bez płacenia, doszło do przepychanki z ochroną. Wezwano policję. Mężczyźnie grozi do 5 lat pozbawienia wolności. 

    Choć historia ta nie wydaje się niczym nadzwyczajnym, to powinna być przestrogą dla wszystkich osób, które chcą wynieść ze sklepu asortyment bez płacenia. Jak przypominają fundacje działające w Polsce, gdy jest się głodnym, zawsze można skorzystać z miejskiej jadłodajni lub zgłosić się po pomoc do na przykład schroniska. Kradzież nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem i nie nic jej nie usprawiedliwia. Jeśli jest się osobą pełnoletnią, to odpowiada się przed sądem i za niemądry wybór można trafić do więzienia. Złapany w Lublinie mężczyzna usłyszał zarzuty kradzieży rozbójniczej i gróźb karalnych. Polski wymiar kary przewiduje za to do 5 lat pozbawienia wolności.

    Kradzież z potrzeby, czy dla zakładu

    Jak się okazuje często zgłaszane kradzieże, to nie tylko osoby, których nie było stać na asortyment. Bardzo często dochodzi do sytuacji, w których kradzieży dopuszczają się młodzi ludzie, robiąc to na przykład dla zakładu. Złapani na kradzieży nieletni są stawiani pod sąd rodzinny, a konsekwencje ponoszą głównie rodzice. Zdarzeń takich jednak zanotowano bardzo dużo, a kradzieże w sklepach są na porządku dziennym w każdym mieście.

  • w

    Naukowcy z UMCS wypuszczają na rynek innowacyjne urządzenie (kurierlubelski.pl)

    Uniwersytet Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie może pochwalić się innowacyjnym wynalazkiem, które zrewolucjonizuje gospodarkę. Wynalazek skierowany jest do pszczelarzy, który dzięki niemu będą mogli z łatwością określić jakość wosku. WAXO ma ułatwić drogę selekcji dobrego wosku od złego, i co za tym idzie – ulepszyć i przyspieszyć pracę pszczelarzy. 

    Niskiej jakości wosk pszczeli jest utrapieniem zawodowych zbieraczy miodu. Ustalenie jego jakości jednak nie należało do najprostszych. Z odpowiedzią na zapotrzebowanie na rynku ruszył Uniwersytet Marii Curie – Skłodowskiej w Lublinie, którzy zdecydowali stworzyć automat do oceniania jakości wosku. Jak zapewniają naukowcy, jego obsługa jest na tyle prosta, że spokojnie poradzi sobie z nim osoba, która na co dzień nie ma styku z technologią. Komunikaty wyświetlane na urządzeniu są również bardzo proste i nie wymagają znajomości technicznego języka. Do komunikatów dołączono również kolorystyczne ubarwienie, które ma na celu ułatwienie z korzystania z niego.

    Kogo będzie stać na WAXO?

    Najnowszy wynalazek stworzony przez lubelskich naukowców szacuje się na koszt ok. 19 tysięcy złotych. Tworzeniem i serwisem zajmować się będzie specjalna spółka stworzona na uniwersytecie. Cena wynika z wysokich kosztów, jakie poniesiono w celu stworzenia i usprawnienia maszyny. Jak wspominają jednak władze uczelnie, będą się starać o to, by był to sprzęt refundowany częściowo przez ministerstwo gospodarki, jako innowacyjne i bardzo potrzebne rozwiązanie dla pszczelarzy.

  • w

    Armia wzywa 19-latków, a także kobiety (kurierlubelski.pl)

    Od 17 kwietnia będzie miała miejsce obowiązkowa komisja wojskowa. Zostaną na nią powołani nie tylko mężczyźni, ale również kobiety. Łącznie przewiduje się, że wezwanie na komisję otrzyma około 10 tysięcy mężczyzn, którzy urodzili się w roku 2004. Dodatkowo mają wezwać około 2 tysiące mężczyzn ze starszych roczników oraz 495 kobiet. 

    Komisja wojskowa po raz pierwszy ma działać na podstawie ustawy o obronie ojczyzny. Jednym z głównych zmian, które wprowadza ustawa, jest obecność psychologa przy kwalifikacji. Duży wymiar symboliczny ma tak liczna kwalifikacja, w momencie wojny za naszą sąsiednią granicą. Podczas takiej kwalifikacji wojskowej oceniano wcześniej zdolności fizyczne oraz stan zdrowia. Obecnie ma mieć znaczenie również stan zdrowia psychicznego, jak i psychiczne predyspozycje do przebywania w wojsku. Zadziwiającym również wielu jest fakt powołania niektórych kobiet do komisji wojskowej.

    Czy masowa kwalifikacja żołnierzy skończy się wojskiem?

    Szef Ośrodka Zamiejscowego w Lublinie Centralnego Wojskowego Centrum Rekrutacji oraz wojewoda lubelski uspokajają, że kwalifikacja jest jeszcze daleko od mobilizacji. Choć podejście do komisji jest obowiązkowe, to jest jeszcze dalekie od obowiązkowego poboru do wojska. W trakcie kwalifikacji sprawdzą i nadadzą odpowiedni numer, który miałby później posłużyć do poboru w razie potrzeby. W obliczu konfliktu zbrojnego zawsze na początku powoływane są osoby z najwyższą nadaną zdolnością wojskową. Warto przypomnieć, że najwyższą, jest kategoria A.

  • w

    Potrzebne płytki krwi – wielka mobilizacja młodych (kurierlubelski.pl)

    Krew jest zawsze produktem deficytowym. To surowiec, bez którego nie można żyć, a równocześnie nie można go samemu wyprodukować. Za sprzeczność sprawia, że w wiele chorych staje przed trudną sytuacją, gdy mimo ogromnej potrzeby, nie ma krwi w szpitalnych bankach krwi. To samo dotyczy płytek krwi, na których ogromne zapotrzebowanie zgłaszają lubuskie szpitale. 

    Płytki krwi to składnik odpowiedzialny za krzepnięcie, dzięki czemu człowiek nie wykrwawi się podczas zranienia. Ma to ogromne znaczenie zwłaszcza dla osób leczących się onkologicznie, za pomocą chemioterapii. Wyniszczony w ten sposób organizm, nie radzi sobie z regularnym wytwarzaniem płytek krwi. Dlatego należy przetaczać je raz na kilka dni. O braku takiej sposobności poinformowała matka, jednego z dzieci, które potrzebuje takich przetaczań krwi. Mimo organizowania co jakiś czas akcji krwiodawczej to w banku płytek wciąż brakuje, a ilość potrzebujących wciąż wzrasta.

    Kto może oddać płytki krwi?

    Teoretycznie płytki krwi może oddać każdy od 18-nastego do 60-siątego roku życia. Medycy uprzedzają jednak, że oddawanie płytek krwi różni się znacznie od zwykłego oddawania krwi. Przede wszystkim w tym przypadku proces jest dużo dłuższy i trwa około 1,5 godziny. Co więcej, warto, by robiły to osoby z doświadczeniem i „mocniejszymi” żyłami, ze względu na długi proces. Dlatego najchętniej witają osoby, które mają już doświadczenie w oddawaniu krwi, w tym honorowych dawców krwi. Organizowane w tym celu są głośne akcje oddawania krwi i płytek krwi, w specjalnie przygotowanych do tego busach, gdzie kompetentny personel szybko i sprawnie obsługuje chętnych dawców.

  • w

    Wielki wiosenny bal na KUL-u (kurierlubelski.pl)

    Z nadejściem wiosny Katolicki Uniwersytet Lubelski im. Jana Pawła II organizuje bal. Zdarzenie ma odbyć się 22 kwietnia w głównym gmachu uczelni. Zaproszeni są zarówno studenci i absolwenci uniwersytetu, jak i innych uczelni. Wstęp jest płatny 15 zł za osobę. Mile widziani są nie tylko goście, ale i wolontariusze, którzy przyczynią się do organizacji całego wydarzenia. 

    Wiosna jest okresem w roku, który ma duży wymiar symboliczny. Nie tylko lepsza aura podnosi samopoczucie, ale przede wszystkim świat budzi się do życia i z zimowej osłony pojawiają się pierwsze oznaki życia. Ukwiecone aleje miejskie i zazielenione wreszcie trawniki powodują przypływ energii i chęci u każdego. Z tego powodu właśnie organizowane są często wiosenne festiwale, kiermasze i bale, które nie tylko świetnie sprawdzają się jako przywitanie nowego sezonu, ale również jako otrząśnięcie się z zimowego marazmu. Na podobny pomysł wpadły również władze Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego im. Jana Pawła II, który postanowił zorganizować wiosenny bal.

    „Wiosna, ach to ty!”

    Wiosenny bal organizowany przez Duszpasterstwo Akademickie KUL ma mieć miejsce 22 kwietnia w sobotę od godziny 18.00 na holu na parterze w Gmachu Głównym KUL-u. Aby móc pojawić się na tym wydarzeniu wystarczy jedynie zapisać się poprzez formularz znajdujący się na stronie uniwersytetu. Opłata pobierana od wejścia wynosi 15 zł. Uniwersytet chętnie zaprasza również wolontariuszy, którzy chętnie wykażą się w wiosennym ozdabianiu holu oraz w dostarczeniu na przykład przekąsek na bal.

  • w

    Nietypowy wypadek na cmentarzu – 60-ciolatek wpadł do grobu (kurierlubelski.pl)

    Cała akcja miała miejsce tuż przed świętami. Mężczyzna pojawił się tego dnia na cmentarzu przy ulicy Białej w Lublinie. Chciał tylko odwiedzić tam swoją matkę, która zmarła już jakiś czas temu. Zamiast jednak cieszyć się symbolicznym spotkaniem przed świętami, wziął udział w poważnym wypadku, który mógł skończyć się tragicznie. Jakich urazów doznał 60-ciolatek? Kto mu pomógł?

    Mężczyzna, idąc w Wielką Sobotę na grób swojej matki, nawet nie podejrzewał, co może się mu przydarzyć. W wielkiej zadumie przedświątecznej chciał poświęcić chwilę na spotkanie z bliską mu osobą, która odeszła już jakiś czas temu. Podczas „spotkania” oparł się o płytę grobu, która załamała się z hukiem, a on sam wpadł do grobu swojej rodzicielki, doznając urazu nogi. Zdradliwa konstrukcja całkowicie się rozpadła, przez co wpadający mężczyzna nie miał nawet o co się oprzeć i wpadł cały, poważnie raniąc się w nogę. Głębokość takiego grobu to około 5 metrów, przez co nie obyło się bez pomocy straży pożarnej.

    Strażacy na ratunek

    Z racji wysokości dołu, do pomocy wezwana została jednostka straży pożarnej, która posiadała specjalny sprzęt wysokościowy. Po szybkim zorientowaniu się, że mężczyzna, choć przytomny to jest ranny, jeden ze strażaków zjechał na linie do grobu i opatrzył mu nogę. Dopiero po prawidłowym zabezpieczeniu rany, mężczyznę wyciągnięto z zapadliny. Cała akcja trwała około godziny. Poturbowany mężczyzna trafił do szpitala, w celu zaopiekowania się nogą oraz sprawdzenia, czy upadek nie wyrządził więcej szkód w organizmie.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.