Więcej wpisów

  • w

    Prezydent Andrzej Duda wręczy nominację admiralską kmdr Andrzejowi Ogrodnikowi (dziennikbaltycki.pl)

    Dnia 14 sierpnia, czyli w przeddzień Święta Wojska Polskiego, prezydent RP Andrzej Duda przyzna stopień kontradmirała Wojska Polskiego kmdr Andrzejowi Ogrodnikowi, dowódcy 3. Flotylli Okrętów. Uroczyste odznaczenie odbędzie się już w najbliższy poniedziałek w Warszawie.

    Podczas ceremonii awansów wojskowych, prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Andrzej Duda, na mocy art. 134 ust. 5 Konstytucji RP, mianował 21 oficerów Wojska Polskiego na wyższe stopnie, w tym kmdr. Andrzeja Ogrodnika na kontradmirała. oficjalnie kmdr. Andrzej Ogrodnik otrzyma to wyróżnienie w Warszawie w przeddzień Święta Wojska Polskiego (14 sierpnia).

    Jakie są zasługi kmdr Andrzeja Ogrodnika?

    Andrzej Ogrodnik rozpoczął swoją służbę jako oficer morski po ukończeniu Wyższej Szkoły Marynarki Wojennej w Gdyni. Jego bogata kariera obejmuje dowodzenie ORP Orzeł oraz udział w misji antyterrorystycznej „Active Endeavour” na Morzu Śródziemnym. Później pełnił kluczowe funkcje, m.in. jako dowódca Dywizjonu Okrętów Podwodnych. W lutym 2023 roku objął dowództwo 3. Flotylli Okrętów.

    Za swą służbę komandor Ogrodnik zdobył liczne odznaczenia, takie jak złoty medal „Za Zasługi dla Obronności Kraju”, amerykański „Meritoriuous Service Medal” oraz złoty medal „Siły Zbrojne w Służbie Ojczyzny”. Wśród wyróżnień znalazła się także „Gwiazda Morza Śródziemnego”.

    3. Flotylla Okrętów to istotny element Marynarki Wojennej, odpowiedzialny za zadania krajowe i międzynarodowe. Uczestniczy m.in. w narodowym ćwiczeniu Sił Zbrojnych RP ANAKONDA oraz pełni istotną rolę w działaniach NATO. Flotylla aktywnie uczestniczy w ćwiczeniach i operacjach bojowych oraz dostarcza okręty do Sił Odpowiedzi NATO.

  • w

    Wsparcie finansowe dla samorządów. Gdynia otrzymuje 54 mln złotych (dziennikbaltycki.pl)

    Samorządy w Polsce otrzymają dodatkowe wsparcie w wysokości 14 miliardów złotych, z czego 54 miliony trafią do Gdyni. Miasto będzie miało swobodę w wyborze celów, na jakie zostaną przeznaczone te środki.

    Przyznane środki mogą być przeznaczone na bieżące potrzeby lub inwestycje, takie jak poprawa infrastruktury drogowej, rozwijanie żłobków, szkół, placówek kulturalnych i innych projektów. Działacze Prawa i Sprawiedliwości podkreślają, że to zwiększone wsparcie dla samorządów jest efektem uszczelnienia systemu podatkowego.

    Marek Dudziński, radny PiS z Gdyni, zauważa, że rząd dostarcza kolejną pulę środków dla samorządów, a 54 miliony złotych to realna suma dla miasta. Istnieje możliwość wykorzystania tych pieniędzy na różnorodne cele, w tym na podniesienie wynagrodzeń pracowników sektora publicznego.

    Sprzyjające warunki dla samorządów i rekordowe nadwyżki budżetowe

    Dudziński wzywa do skierowania części środków na podwyżki dla pracowników komunikacji miejskiej i pomocy społecznej oraz na przywrócenie niektórych kursów ZKM. Zauważa, że rząd stworzył sprzyjający klimat dla samorządów, co przełożyło się na rekordowe nadwyżki budżetowe.

    Marcin Bełbot, radny Gdyni, podkreśla, że to już druga znacząca subwencja dla miasta. Przypomina, że wiele istotnych inwestycji w Gdyni zostało wsparte przez rząd, co obala narrację o wyzyskiwaniu samorządu. Bełbot wskazuje na realizację różnorodnych projektów przy współudziale rządowych funduszy oraz zachęca miasto do aktywnego wykorzystania dostępnych środków na kolejne inicjatywy.

  • w

    ORP Iskra powrócił do gdyńskiego portu. Rejs nawigacyjno-szkoleniowy dobiegł końca (dziennikbaltycki.pl)

    Trójmasztowa barkentyna to okręt szkolny Akademii Marynarki Wojennej, który przebywał na otwartych wodach przez ostatnie trzy tygodnie. Było to specjalne szkolenie przeznaczone dla podchorążych pierwszego roku ze szkoły w Gdyni.

    W tych marynarskich praktykach uczestniczyli młodzi oficerowie, zdobywając wiedzę o zwyczajach i tradycjach marynarskich, oraz nabywając umiejętności w obsłudze olinowania, ożaglowania oraz wykonywaniu prac na wysokości. Jest to nie tylko sprawdzian wytrzymałości fizycznej i psychicznej, ale także doskonalenie pracy w zespole. Po zakończonym trwającym ponad trzy tygodnie szkoleniu barkentyna powróciła do Gdyni, pokonując trasę Morza Bałtyckiego i odwiedzając takie porty jak Kłajpeda, Świnoujście i Ryga.

    Kmdr ppor. Michał Rębiś, dowódca ORP Iskra, podkreślił rolę podchorążych w wykonywaniu wart na okręcie. Ich umiejętności sprawdzano szczególnie w trudnych warunkach morskich, gdzie siła wiatru nie opadała poniżej 6 w skali Beauforta przez cały okres rejsu. Pomimo że uniknięto najgorszej pogody związanego z niżem Zachariasz, młodzi oficerowie i tak stawiali czoła typowym warunkom morskim, które mieli okazję poznać w praktyce.

    Podczas trwającego rejsu podchorążowie pełnili różnorodne funkcje, co pozwoliło im zdobywać doświadczenie w obsłudze urządzeń pokładowych, wykonywaniu zadań podczas alarmów, takich jak „Do żagli” czy alarmu dotyczącego środków ratunkowych. Ponadto, byli zaangażowani w służbę wachtową i dyżurną na stanowiskach marynarskich, co umożliwiło im aktywny udział w codziennym życiu na pokładzie.

    Kmdr ppor. Michał Rębiś podkreślił, że jednym z najtrudniejszych aspektów życia na okręcie jest konieczność wcześniejszego wstawania, zwłaszcza w nocy. Podchorążowie musieli radzić sobie z tym wyzwaniem, wracając po zaledwie 4 godzinach wachty o północy, by już o piątej rano zajmować się żaglami. Chorąży Jędrzej Witek zaznaczył, że praktyka była intensywna, ale wszyscy zdali egzamin, dając z siebie wszystko w tym trudnym okresie.

    ORP Iskra, trzymasztowa barkentyna polskiej Marynarki Wojennej, to jednostka szkolna o projekcie B79/II. Nosi swoje imię od 1982 roku. Jest to drugi okręt o tej nazwie w historii floty i pierwszy polski statek, który dokonał opłynięcia kuli ziemskiej. Numer burtowy tego symbolu historii polskiej marynarki to 253.

  • w

    Gdański aktywista Łukasz Hamadyk kandydatem Konfederacji do Sejmu (dziennikbaltycki.pl)

    Łukasz Hamadyk, długoletni gdański radny oraz przewodniczący Zarządu Dzielnicy Nowy Port, zamierza wystartować w wyborach do Sejmu z ramienia Konfederacji. Informację tę przekazał poseł Michał Urbaniak.

    Łukasz Hamadyk będzie reprezentantem Konfederacji w nadchodzących wyborach parlamentarnych. Wspólnie z posłem Michałem Urbaniakiem ogłosił swoją kandydaturę, stając w szeregach partii razem ze Sławomirem Mentzenem i Grzegorzem Braunem. Jego miejsce na liście kandydatów Konfederacji z Okręgu Gdańskiego będzie ostatnie.

    Hamadyk podkreślił swoje zaangażowanie, deklarując, że mimo ostatniego miejsca na liście, zawsze będzie pierwszy w działaniu. W swoim wpisie na Twitterze wyraził determinację do skutecznej walki o interesy obywateli, ponieważ doświadczenie w tym sektorze zdobywał przez ponad 15 lat. Zaznaczył również, że celem jest zwalczanie układów i patologii, a także poprawa Polski.

    Poseł Urbaniak podkreślił, że do ekipy Konfederacji w okręgu gdańskim dołącza Łukasz Hamadyk, znany ze swojego zaangażowania w tropienie afer i problemów mieszkańców Nowego Portu. Zaznaczył, że Hamadyk będzie ubiegał się o miejsce na liście wyborczej z ostatniej pozycji.

    Łukasz Hamadyk – gdański radny i aktywny działacz w dzielnicy Nowy Port

    Łukasz Hamadyk to długoletni gdański radny oraz aktywny działacz w dzielnicy Nowy Port. Jest współzałożycielem Stowarzyszenia Gdańsk Tworzą Mieszkańcy oraz wyrazicielem obaw dotyczących nieprawidłowości w gdańskiej oczyszczalni ścieków, które mogą prowadzić do skażenia wód Martwej Wisły.

    Wcześniej był członkiem Prawa i Sprawiedliwości, ale w 2017 roku został usunięty ze struktur tej partii. Obecnie pełni funkcję przewodniczącego Zarządu Dzielnicy Nowy Port w Gdańsku.

  • w

    Pomorzanie nie przychodzą na umówione wizyty u lekarza. W pierwszym półroczu przepadło 457 tys. terminów (dziennikbaltycki.pl)

    Obecnie w Polsce narasta problem wydłużających się kolejek do lekarzy specjalistów. W pierwszym półroczu 2023 roku aż 457 tysięcy terminów wizyt przepadło, ponieważ pacjenci nie stawili się na wizytę u lekarza i nikogo o tym nie poinformowali. Ministerstwo Zdrowia nie planuje jednak wprowadzać kar dla takich pacjentów. Zamiast tego, szuka innych rozwiązań.

    Przykładem jest pan Leszek ze Słupska, który pilnie potrzebuje konsultacji neurologicznej ze względu na swoje zaburzenia błędnika. Ten stan zdrowotny rodzi poważne konsekwencje, ponieważ pan Leszek jest kierowcą autokaru, który zasypia za kierownicą. A taka sytuacja może zagrażać życiu wielu osób. Niestety, terminy w poradniach są przesunięte nawet na rok 2025.

    Władze NFZ wysyłają przypomnienia SMS do pacjentów o zbliżających się wizytach, jednak to nie zawsze wystarcza. W Pomorskim Oddziale NFZ zauważono wzrost liczby nieodwołanych wizyt, co jest szczególnie niepokojące w dziedzinach takich jak onkologia, endokrynologia, kardiologia i ortopedia. Na terenie całego kraju zanotowano 457 tys. pacjentów, którzy nie skorzystali z umówionych wizyt u tych specjalistów.

    Władze zachodniopomorskiego szpitala w Słupsku zauważają, że osoby, które nie odwołują wizyt, mogą znacznie opóźnić dostęp do opieki medycznej dla innych potrzebujących. W celu rozwiązania problemu zachęcają pacjentów do pilnego odwoływania terminów w razie potrzeby.

    Jak na tę chwilę nie ma żadnych kar dla pacjentów, którzy nie odwołują swoich wizyt. Jednak istnieje też ogólnopolska akcja informacyjna pod hasłem “Odwołuję, nie blokuję”. Akcja promuje także świadomość tego, że odpowiedzialność leży również po stronie systemu ochrony zdrowia, który powinien lepiej zarządzać dostępem do specjalistów. Ministerstwo Zdrowia nie przewiduje wprowadzania kar dla pacjentów, ale dąży do skrócenia kolejek poprzez program koordynowanej opieki medycznej oraz zwiększanie liczby studentów na kierunkach lekarskich.

  • w

    Marynarka Wojenna RP: Do przetargu na nowe okręty podwodne zgłosiło się 11 podmiotów (dziennikbaltycki.pl)

    Przetarg na okręty podwodne dla Marynarki Wojennej RP przyciągnął 11 zainteresowanych podmiotów, głównie z krajów europejskich. Jak podał rzecznik Agencji Uzbrojenia, ppłk Grzegorz Polak, wśród zainteresowanych znalazły się Hiszpania, Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Włochy i Republika Korei.

    W połowie lipca Minister Obrony Narodowej, Mariusz Błaszczak, ogłosił rozpoczęcie programu ORKA, który koncentruje się na zakupie nowych okrętów podwodnych dla Marynarki Wojennej. Program ten jest kluczowym elementem modernizacji Wojska Polskiego.

    Ponadto, ppłk Grzegorz Polak, rzecznik Agencji Uzbrojenia, podkreślił również, że 11 podmiotów zgłosiło się do postępowania. Są to przede wszystkim renomowane firmy z Europy, takich krajów jak Hiszpania, Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Włochy i Republika Korei. Agencja Uzbrojenia dokładnie przeanalizuje przedstawione oferty. Z tego względu wymagany będzie pewien czas, zanim zostanie podjęta ostateczna decyzja.

    Program zakupu nowych okrętów podwodnych dla polskiej Marynarki Wojennej został ogłoszony w maju, z akcentem na transfer technologii poprzez zamówienie offsetowe. Minister Błaszczak podkreślił, że celem jest uzyskanie zarówno okrętów, jak i niezbędnych technologii.

    Plan Modernizacji Technicznej od dłuższego czasu uwzględniał zakup nowych okrętów podwodnych, a Program Orka był istotnym priorytetem w kolejnych odsłonach planu na różne lata. Początkowo pojawił się pomysł zakupu trzech lub czterech okrętów, a wartość programu szacowana była na 10 mld złotych. Polska planowała również uzbrojenie okrętów w pociski manewrujące o dużym zasięgu.

    Obecnie Marynarka Wojenna RP posiada jeden okręt podwodny, ORP Orzeł, który został dostarczony z ZSRR i wszedł do służby w latach 80. Co więcej, od 2002 roku Marynarka korzystała z małych okrętów podwodnych typu Kobben, pozyskanych od Norwegii; łącznie 4 sztuki, z których dwie ostatnie wycofano ze służby w 2021 roku.

  • w

    Prezydent Polski z wizytą w Gdyni. Andrzej Duda wypowiedział się na temat manewrów Marynarki Wojennej Rosji na Bałtyku (dziennikbaltycki.pl)

    Podczas roboczej wizyty w Centrum Operacji Morskich oraz 3. Flotylli Okrętów w Gdyni, prezydent Andrzej Duda omówił sytuację na Morzu Bałtyckim. Ostrzegł przed możliwym odwróceniem uwagi przez trwające manewry, zaznaczając, że ich skala jest znacząca.

    Marynarka Wojenna Rosji przeprowadza ćwiczenia na Morzu Bałtyckim z udziałem 30 okrętów i 30 statków powietrznych, z zaangażowaniem ok. 6 tys. żołnierzy. W związku z tymi wydarzeniami prezydent RP, Andrzej Duda, odwiedził Gdynię, gdzie zapoznał się z oceną sytuacji bezpieczeństwa przedstawioną przez Siły Zbrojne.

    Prezydent Duda skoncentrował się na związku między manewrami a sytuacją na Ukrainie i działaniami Rosji przy wschodnich granicach, włączając obecność Grupy Wagnera na Białorusi. Zaznaczył, że działania Grupy Wagnera są sterowane przez władze rosyjskie, co stanowi rosyjskie zagrożenie.

    Manewry Marynarki Wojennej Rosji mogą być działaniem dywersyjnym

    Prezydent podkreślił, że istnieje możliwość, iż manewry służą odwróceniu uwagi, a ich znacząca skala jest dostrzeżona. Marynarka Wojenna oraz sojusznicze siły stale monitorują sytuację i prowadzą obserwacje. Aktywnie działają na morzu, a wsparcie od sojuszników, w tym Włoch i Stanów Zjednoczonych, podkreśla utrzymanie bezpieczeństwa.

    Prezydent cieszy się z postępującej modernizacji Marynarki Wojennej, zaznaczając m.in. wprowadzenie nowych niszczycieli min. Andrzej Duda wyraził wdzięczność za wsparcie ze strony sojuszników i zaznaczył kontynuację procesów modernizacyjnych.

  • w

    Mężczyzna w Kościerzynie w okrutny sposób zabił dwa małe koty. Zwierzęta zostały zadeptane (dziennikbaltycki.pl)

    Dnia 2 sierpnia w miejscowości Kościerzyna (woj. pomorskie) policjanci zatrzymali mężczyznę, który w brutalny i bezwzględny sposób zabił dwa koty. Według funkcjonariuszy podejrzany zadeptał zwierzęta na śmierć. Za swoje czyny może teraz posiedzieć za kratkami nawet 5 lat.

    Jak poinformował asp.szt. Piotr Kwidziński, rzecznik prasowy z Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie, do okrutnego zdarzenia doszło w środę około godziny 19:30 na terenie Kościerzyny. Policjanci otrzymali zgłoszenie, że na jednej z posesji jej właściciel w bestialski sposób zabił dwa małe koty. Na miejsce wysłano funkcjonariuszy, którzy po dotarciu zastali tam zgłaszającą kobietę i pracownika fundacji “Animals”.

    Podejrzanemu może grozić nawet 5 lat więzienia

    Po bliższych oględzinach mundurowi stwierdzili, że zwierzęta zostały zadeptane. Policja zabezpieczyła truchła kotów do dalszych badań, a następnie przesłuchała świadków. Podejrzanym o zabicie kotów jest 46-letni mężczyzna – mieszkaniec powiatu kościerskiego.

    Podejrzany najprawdopodobniej usłyszy zarzuty związane z okrutnym zabiciem zwierząt. Jeżeli sędzia zdecyduje się na wymierzenie pełnej kary, sprawca może czekać nawet 5 lat pozbawienia wolności.

  • w

    Przeprowadzono sekcje zwłok 6-letniej córki i jej ojca, żołnierza Formozy. Śledztwo nadal jest w toku (dziennikbaltycki.pl)

    Prokuratura poinformowała o przeprowadzeniu sekcji zwłok 6-letniej dziewczynki i 32-letniego żołnierza Formozy, którzy zostali znalezieni martwi w mieszkaniu w Redzie. Pierwsze ustalenia wskazują, że ojciec zabił córkę i popełnił samobójstwo.

    Prokurator Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku potwierdza przeprowadzenie sekcji zwłok w Zakładzie Medycyny Sądowej. Ofiarami są 6-letnia dziewczynka i jej 32-letni ojciec, żołnierz Formozy. Ciała znaleziono w dwukondygnacyjnym mieszkaniu w Redzie.

    Badania toksykologiczne mają wyjaśnić obecność substancji psychoaktywnych. Próbki zostały pobrane, a wyniki sekcji i badań toksykologicznych są w trakcie oczekiwania. Przewidziano również sekcję pitbulla, którego truchło również znaleziono w mieszkaniu.

    Preliminarna teza śledczych sugeruje, że w sobotę doszło do tragicznego zdarzenia – ojciec zabił córkę, a następnie targnął się na swoje życie. Z uwagi na wojskowe pochodzenie mężczyzny śledztwem zajmuje się wydział ds. wojskowych Prokuratury Rejonowej w Gdyni.

    Matka 32-latka powiadomiła policję po otrzymaniu niepokojącego SMS-a. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze znaleźli ciała 6-letniej dziewczynki oraz jej ojca. Pomimo prób reanimacji, mężczyzna zmarł. Mieszkanie znajduje się w domu wielorodzinnym w Redzie.

    Zabezpieczono pięć noży i truchło pitbulla

    Na miejscu pojawili się śledczy, żandarmeria wojskowa i prokurator. Sekcja ciał wykazała rany nożem na szyi dziewczynki i mężczyzny. Za pomocą skanera 3D przeprowadzono oględziny miejsca tragedii, a do tego znaleziono pięć noży oraz truchło pitbulla.

    Wydział ds. wojskowych Prokuratury Rejonowej w Gdyni wszczął śledztwo w sprawie zabójstwa dziewczynki. Przesłuchano matkę żołnierza i sąsiadów i ustalono brak wcześniejszych oznak problemów psychicznych u mężczyzny. Śledczy nadal pracują nad określeniem motywu działania.

  • w

    Grupa NDI realizuje kolejną inwestycję w Porcie Gdynia. Projekt o wartości ponad 80 mln złotych (dziennikbaltycki.pl)

    Wartościowa inwestycja o wartości ponad 80 milionów złotych w gdyńskim porcie jest o krok od rozpoczęcia. Jest to już kolejny projekt realizowany w tym miejscu. Po 18 miesiącach prac port w Gdyni będzie gotowy obsłużyć jednostki o długości do 400 metrów.

    Inwestycja obejmuje budowę nowej wnęki dokowej i przeniesienie doku pływającego. W pierwszym etapie nowa wnęka zostanie wyposażona w niezbędne elementy. Następnie przeniesiony zostanie dok pływający, a pirs nr 2 zostanie skrócony. Docelowo, obrotnica o średnicy 480 metrów umożliwi obracanie jednostek do 400 metrów. Cała inwestycja ma zakończyć się w ciągu 1,5 roku, a wartość umowy przekracza 80 milionów złotych. Prace rozpoczną się 16 sierpnia bieżącego roku.

    Prezes Portu Gdynia, Jacek Sadaj, podkreśla, że inwestycja łączy wszystkie dotychczasowe działania w porcie. Obrotnica będzie gotowa za 18 miesięcy, a zespół spodziewa się, że będzie mogła obsłużyć 400-metrowy kontenerowiec. Inwestycję realizuje firma NDI, która już wcześniej była odpowiedzialna za inne projekty w porcie, takie jak przebudowa Nabrzeża Indyjskiego czy modernizacja Nabrzeża Holenderskiego. Ponadto, w innym obszarze portu NDI buduje również halę kadłubową i halę produkcyjną dla PGZ Stoczni Wojennej.

    Małgorzata Winiarek-Gajewska, prezes grupy NDI, podkreśla, że to czwarta inwestycja, którą firma realizuje w Porcie Gdynia. Firma ochoczo bierze udział w transformacjach portu i wszystko przebiega zgodnie z planem. Prócz obecnej inwestycji grupa NDI buduje także najwyższą w polskiej branży stoczniowej i jedną z najwyższych w Europie halę kadłubową oraz nowoczesną halę produkcyjną dla PGZ Stoczni Wojennej. Współpraca między Portem Gdynia, grupą NDI i PGZ Stoczni Wojennej podkreśla spójną wizję przyszłości portu i stoczni.

    Paweł Lulewicz, prezes PGZ Stoczni Wojennej, zaznacza, że inwestycja jest komplementarna do działań. Jest to ważny moment w historii PGZ Stoczni Wojennej i dowód na bliską współpracę z zarządem Portu Morskiego w Gdyni. Korzyści wynikające z tej inwestycji będą miały pozytywny wpływ na obie strony, tworząc jeden ekosystem. Port Gdynia, choć jest przede wszystkim portem cywilnym, odgrywa również ważną rolę w kwestiach związanych z bezpieczeństwem państwa.

  • w

    Tragiczne zabójstwo 6-latki w Redzie. Podejrzanym jest ojciec dziewczynki, żołnierz Formozy (dziennikbaltycki.pl)

    Prokuratura Rejonowa w Gdyni prowadzi śledztwo w sprawie tragicznego zabójstwa 6-letniej dziewczynki w Redzie. Według informacji przekazanych przez Mariusza Duszyńskiego z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, podejrzany, 32-letni żołnierz jednostki Formoza, prawdopodobnie zamordował córkę i popełnił samobójstwo.

    Ciała 32-latka i jego córki odnaleziono w sobotę wieczorem w mieszkaniu w Redzie. Hipoteza śledczych wskazuje na możliwe rozszerzone samobójstwo, gdzie mężczyzna najpierw zabił córkę, a następnie siebie. Prokuratura Rejonowa w Gdyni, ze względu na związek podejrzanego z jednostką Formoza, powierzyła sprawę wydziałowi ds. wojskowych, przy współudziale żandarmerii.

    Matka 32-latka zgłosiła sprawę policji po otrzymaniu niepokojącego SMS-a od syna. Po przybyciu do mieszkania znalazła ciała wnuczki i syna. Podjęto próby reanimacji, jednak mężczyzny nie udało się uratować.

    Zabezpieczono pięć noży i ciało pitbulla

    Na miejscu zdarzenia pracowali śledczy z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, żandarmeria wojskowa oraz prokurator. Znaleziono rany na szyi dziewczynki, sugerujące użycie noża, oraz rany na ciele mężczyzny, zadane ostrym narzędziem. Zabezpieczono wiele dowodów, w tym pięć noży i ciało pitbulla.

    Ciała ofiar przewieziono do Zakładu Medycyny Sądowej w Gdańsku, gdzie wkrótce przeprowadzą sekcje zwłok. Śledztwo w sprawie zabójstwa dziewczynki zostało wszczęte przez wydział ds. wojskowych Prokuratury Rejonowej w Gdyni. Rodzina i sąsiedzi podejrzanego twierdzą, że wcześniej nie były znane żadne problemy psychologiczne czy prawne mężczyzny. Motyw jego działania pozostaje nadal przedmiotem śledztwa.

  • w

    W Gdyni odbyła się 18. edycja Moto Safety Day. Imprezę zorganizowano na Polance Redłowskiej (dziennikbaltycki.pl)

    W Gdyni na Polance Redłowskiej odbyła się impreza motoryzacyjna Moto Safety Day. Jest to już 18. edycja wydarzenia promującego kulturę motoryzacyjną i bezpieczeństwo na drodze. To pełne atrakcji spotkanie, które skierowane jest do wszystkich uczestników ruchu drogowego, spełniło oczekiwania każdego fana warczących maszyn.

    Od 18 lat Moto Safety Day koncentruje swoją uwagę na kulturze motoryzacyjnej, ochronie środowiska, a także partnerstwie na drodze. Misją tego atrakcyjnego wydarzenia jest edukowanie wszystkich uczestników ruchu drogowego.

    Podczas tegorocznej edycji, Elżbieta Koncka, pomysłodawczyni imprezy, skupia się szczególnie na młodych kierowcach, którzy wchodzą w dojrzałość w ruchu drogowym. Statystyki wypadków wśród tej grupy są naprawdę alarmujące, z racji czego warto zachęcać do pokory i utrwalania prawidłowych nawyków drogowych już od samego początku ich przygody z ulicą. Torowe ćwiczenia pod okiem instruktorów mogą uświadomić potencjalne zagrożenia i zachęcić do partnerskiego zachowania na drodze.

    Moto Safety Day uczy młodych kierowców partnerstwa na drodze

    Wiele wypadków drogowych wynika z brawury, nadmiernych prędkości, wpływu innych pasażerów, a także rozpraszania uwagi podczas jazdy. Z tego też względu organizatorzy Moto Safety Day pragną promować dojrzałość młodych uczestników ruchu drogowego oraz uczyć najmłodszych o partnerstwie na drodze.

    Gospodarzem imprezy Moto Safety Day był dziennikarz motoryzacyjny, Kuba Bielak. A całemu wydarzeniu towarzyszyła znakomita oprawa muzyczna, w tym specjalny set Dj Soobera. Patronem medialnym Moto Safety Day był “Dziennik Bałtycki”.

  • w

    Marynarka Wojenna RP planuje budowę nowych fregat. Nieoficjalne nazwy to Burza, Wicher i Huragan (dziennikbaltycki.pl)

    W przyszłym miesiącu ma ruszyć budowa pierwszej z nowych fregat wielozadaniowych dla Marynarki Wojennej RP, które nieoficjalnie mają być nazwane Burza, Wicher i Huragan. Będą to trzy najnowocześniejsze okręty dla polskiej armii.

    Portal defence24.pl podaje, że nazwy Burza, Wicher i Huragan dla nowych fregat są jeszcze nieoficjalne. Cezary Cierzan, dyrektor departamentu technologii morskich Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A., unikał ujawnienia informacji na ten temat podczas wywiadu 14 lipca. Potwierdzenie tych nazw oznaczałoby, że Marynarka Wojenna RP nadaje okrętom imiona nawiązujące do historycznych niszczycieli z czasów II wojny światowej, takich jak ORP „Wicher” i ORP „Burza”.

    Nowe fregaty mają wypłynąć ze stoczni do 2031 roku

    Nowe fregaty, oparte na brytyjskim projekcie Arrowhead 140, będą gotowe do 2031 roku. Ich budowę realizuje konsorcjum PGZ i PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni, a Remontowa Shipbuilding S.A. w Gdańsku jest podwykonawcą. Partnerami zagranicznymi są Thales UK, MBDA UK i Babcock International.

    Inwestycje w trójmiejskich stoczniach, takie jak PGZ Stocznia Wojenna w Gdyni, są niezbędne do wybudowania fregat na podstawie transferowanej technologii z Wielkiej Brytanii. Planowany harmonogram budowy został przyspieszony, a fregaty mają być gotowe już w 2031 roku. Szacowany koszt całego projektu może wynieść nawet dziesięć miliardów złotych. Palenie blach pod budowę pierwszego okrętu planowane jest na 16 sierpnia w PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni.

    Głównym aspektem fregat będzie wielowarstwowa obrona powietrzna, ze zdolnością do przyjęcia rakiet w różnym zasięgu. Okręty będą również uzbrojone w artylerię lufową, system walki radioelektronicznej, zakłócacze rakiet i flary. Co więcej, będą przystosowane do walki podwodnej, wyposażone w sonary i rakiety woda-woda o dużym zasięgu.

  • w

    Rozpoczęła się XXXVII Piesza Pielgrzymka z Gdyni na Jasną Górę. Pielgrzymi mają do pokonania aż 550 km! (dziennikbaltycki.pl)

    W środę, 26 lipca, rozpoczęła się pielgrzymka z Gdyni na Jasną Górę, która swoje pierwsze kroki postawiła zaraz po zakończeniu mszy św. w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Cel pielgrzymki znajduje się kilkanaście dni drogi od Gdyni. W związku z tym dotarcie na miejsce planowane jest na 12 sierpnia, pokonując łącznie 550 kilometrów.

    Ksiądz Krzysztof Czaja, kierownik pielgrzymki z Gdyni, zaznaczył, że trwa ona 18 dni. I jest nie tylko dla tych, którzy mają zdrowie i siły, ale dla każdego, kto znajduje czas w swoim życiu na to wyjątkowe doświadczenie. Wiele osób decyduje się wziąć udział, ale w różnych dniach i na różnych odcinkach. Niektórzy dołączają się nawet tylko na jeden dzień, a potem wracają do codziennych obowiązków.

    Istnieją także “złote grupy” w kilku kościołach w Gdyni, które wspierają pielgrzymów modlitwą i duchową obecnością, gromadząc się codziennie o 21:00 podczas apelu jasnogórskiego.

    Trasa pielgrzymki na z Gdyni na Jasną Górę

    Trasa pielgrzymki z Gdyni do Jasnej Góry obejmuje wiele etapów. Pierwszy dzień to 28 kilometrów do Żukowa przez Chwaszczyno. Drugiego dnia pokonają ten sam dystans, docierając do Przywidza. Kolejne dni obejmują 28 km do Pogódki, 23 km do Lubichowa, a następnie 37 km do Warlubia, skąd przejdą 29 km do Świecia. Następnie pokonają tyle samo w trasie do Bydgoszczy.

    Kolejne etapy obejmują 30 km do Nowej Wsi Wielkiej i 40 km do Kruszwicy, a potem 47 km z Kruszwicy do Lichenia. Z Lichenia do Ochle przemierzą 21 km, a stamtąd do Turku 34 km. Kolejny dzień to 40 km do Warty, a potem 18 km do Sieradza. Następnie 31 km do Szynkielowa, 34 km do Działoszyna i 27 km do Kłobucka. W końcu, ostatniego dnia, przejdą 20 km trasą Kłobuck – Kamyk – Jasna Góra, gdzie zakończy się ich wielodniowy marsz.

  • w

    Gdyńscy radni pod lupą Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy, która wszczęła dochodzenie w ich sprawie (dziennikbaltycki.pl)

    Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy podjęła śledztwo w sprawie dwóch gdyńskich radnych. Oskarżenia dotyczą radnego Wojciecha Szczurka z partii Samorządność oraz radnej Elżbiety Raczyńskiej. To wynik działań komisji doraźnej Rady Miasta Gdyni, która, badając sprawę, zarzucała niektórym radnym zamieszkiwanie poza miastem lub czerpanie korzyści z majątku gminy.

    Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy rozpoczęła śledztwo w sprawie gdyńskich radnych Sebastiana Jędrzejewskiego i Wojciecha Szczurka. Stowarzyszenie Bryza postanowiło złożyć zawiadomienie, które związane jest z radną Elżbietą Raczyńską. Sprawa wyłoniła się w wyniku działań komisji doraźnej Rady Miasta Gdyni, która badała zachowanie kilku radnych podejrzanych o nieprawidłowości.

    Prokurator Aleksandra Ziętara wyjaśniła, że postępowanie jest na początkowym etapie i prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Bydgoszczy, by uniknąć wątpliwości co do bezstronności. Policja w Sopocie zajmuje się śledztwem. Zawiadamiający został przesłuchany jako świadek, przedstawiając obszerne wyjaśnienia, które teraz podlegają weryfikacji.

    Radni twierdzą, że mieszkają w Gdyni

    Marcin Wołek, przewodniczący komisji doraźnej w Radzie Miasta Gdyni, podkreślił, że przesłuchiwani radni złożyli wyjaśnienia i przedstawili dowody, w tym oświadczenia świadków, które wskazywały, że centrum ich aktywności życiowej znajduje się w Gdyni. Większość członków komisji nie zaleca wniosku o wygaszenie mandatu radnym.

    Radni wielokrotnie twierdzili, że zamieszkują w Gdyni. Elżbieta Raczyńska podkreślała, że jej centrum życiowe jest w Śródmieściu Gdyni, natomiast Sebastian Jędrzejewski wskazywał na swoje dom rodzinny w Małym Kacku. Jednakże część radnych z opozycji nie wierzyła w te zapewnienia.

  • w

    Urlop w Gdyni to świetna okazja na przejażdżkę zabytkowymi trolejbusami. Legendarne wehikuły kursują przez całe wakacje (dziennikbaltycki.pl)

    Podczas sezonu wakacyjnego na gdyńskich ulicach pojawiają się zabytkowe trolejbusy, którymi można się przejechać w niedziele i święta. Te legendarne pojazdy minionej epoki obsługują linię 326. Malownicza trasa trolejbusowa prowadzi z Orłowa przez Redłowo i Śródmieście, aż na Grabówek.

    Trzy z tych historycznych pojazdów to pozostałości poprzedniego ustroju i dla starszych mieszkańców Gdyni wiążą się ze wspomnieniami młodzieńczych lat. Zarząd Komunikacji Miejskiej Gdynia od kilku lat oferuje mieszkańcom prawdziwą podróż w czasie, pozwalając podróżującym przenieść się do przeszłości podczas ciepłych dni lata. Zabytkowe wehikuły cieszą się również popularnością wśród wielu turystów z kraju i zagranicy.

    Linia 326 funkcjonuje we wszystkie niedziele i święta, a 3 zabytkowe pojazdy rotacyjnie kursują na trasie Grabówek SKM – Śródmieście – Orłowo SKM – Klif. Można do nich wskoczyć w godzinach 10:00-18:00. Kursują co pół godziny.

    Jakie trolejbusy toczą się po gdyńskich ulicach?

    Na linii 326 rotacyjnie kursują trzy z pięciu dostępnych perełek przeszłości. Jedną z nich jest trolejbus Škoda 9Tr z (rok prod. 1975), który w 2011 roku, po odrestaurowaniu, powrócił do Gdyni z czeskiej Ostrawy. Kolejne trzy to ZiU 682B (rok prod. 1984), Saurer ST4IILM z (rok prod. 1957) oraz Jelcz 120 MTE (rok prod. 1994). Złotą piątkę zamyka tegoroczny debiutant Mercedes-Benz O405NE z (rok prod. 1994), który jeszcze niedawno służył jako zwyczajny pojazd komunikacji miejskiej.

    Nowością w tym roku jest dodanie do zabytkowej kolekcji jednego z trolejbusów Mercedesa z 1994 roku, które jeszcze nie tak dawno dominowały na gdyńskich ulicach. W 2019 roku, wraz z pojawieniem się 30 nowych Solarisów, wysłużone Mercedesy O-405 zostały wycofane ze służby. Zyskały drugie życie jako unikatowe trolejbusy niskopodłogowe, w ramach innowacyjnego projektu realizowanego w Gdyni od 2004 roku. Dzięki temu jeden z trolejbusów dołączył do zabytkowej floty PKT.

  • w

    Miejscowości nadmorskie narzekają na półnagich turystów. Na brak kultury i estetyki skarży się wielu mieszkańców i urlopowiczów (dziennikbaltycki.pl)

    Wakacyjna sceneria nadmorskich miejscowości często obfituje w widok nagich lub nieodpowiednio ubranych turystów, co budzi kontrowersje i zaniepokojenie. Władze miast nie zawsze są w stanie skutecznie rozwiązać ten problem.

    Zjawisko roznegliżowanych osób na ulicach latem dotyczy wielu nadmorskich miejscowości. Takich turystów nie brakuje, zwłaszcza w upalne dni. Wielu mieszkańców i przyjezdnych jest tym zdegustowanych, ale władze często są bezradne w stosunku do tego problemu.

    Mimo wielu zakazów, takich jak spożywanie alkoholu na plaży czy palenie papierosów, walka z tym zjawiskiem jest trudna. Wandalizm i brak kultury także stanowią poważne wyzwania dla miast nadmorskich. Chodzenie po mieście w strojach plażowych budzi zaniepokojenie i jest kwestią kontrowersyjną.

    Właściciele restauracji często muszą interweniować w przypadku gości pojawiających się bez koszulek. Jest to problem estetyczny i wpływa na apetyt innych klientów. Niektóre miejsca akceptują luźniejszy strój, ale większość gości ubiera się stosownie.

    Opinie o braku odpowiedniego ubioru są podzielone

    W niektórych nadmorskich miejscowościach problem z gołymi turystami jest bardziej widoczny przy plaży niż w głębi miasta. Wielu uważa, że starsi turyści są bardziej skłonni do zachowania odpowiedniej kultury. Niektórzy właściciele barów nie widzą w tym problemu, ale inni wprowadzają zakazy.

    Inne miasta, takie jak Kołobrzeg, nie borykają się z problemem nadmiernie odważnych strojów na ulicach. Jest to raczej sporadyczne zjawisko i nie stanowi głównego tematu dyskusji. Z kolei Sopot walczy z tym problemem od długiego czasu, ale wyniki są mieszane. Zakazy i apele nie zawsze przynoszą zamierzony skutek, a istota problemu leży gdzieś indziej.

    Psychologowie zauważają, że zjawisko to wynika z przyzwolenia na tego typu zachowania oraz z internalizacji stereotypów związanych z płcią. Nagość na ulicach jest częściej obserwowana u mężczyzn, co może być związane z męską dominacją i brakiem przestrzegania zasad.

  • w

    W Koleczkowie zapalił się samochód osobowy. Kierowca w porę uciekł z płonącego pojazdu (dziennikbaltycki.pl)

    W minioną sobotę wybuchł groźny pożar na trasie S6 w Koleczkowie. Strażacy otrzymali wezwanie po godzinie 10:00, które dotyczyło płonącego samochodu. Na szczęście kierowca zdążył szczęśliwie opuścić pojazd, unikając niebezpiecznych obrażeń. Z kolei sam pożar został szybko ugaszony przez sprawnych strażaków.

    Dnia 22 lipca w Koleczkowie koło Gdyni zapalił się samochodów osobowy marki Citroen, co zmusiło do błyskawicznej interwencji cztery zastępy straży pożarnej. Strażacy przybyli z Bojana, Kielna i Wejherowa. Akcję gaszenia potwierdził oficer dyżurny z Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej w Gdańsku. Na szczęście kierowca w porę opuścił pojazd, dzięki czemu nie odniósł żadnych obrażeń. Jednak pożar spowodował inne problemy, którymi okazały się utrudnienia ruchu na drodze S6.

    Utrudnienia w ruchu drogowym i zatory na kilku odcinkach

    Po pomyślnie zakończonej akcji gaśniczej na trasie S6 pojawiły się utrudnienia spowodowane wcześniejszym pożarem, które jeszcze przez jakiś czas przysparzały kierowcom problemów. Jak poinformowali przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, duże natężenie ruchu stworzyło zatory i opóźnienia na kilku odcinkach. Z tego względu kierowcy musieli uzbroić się w cierpliwość.

    W szczególności dotknięte utrudnieniami z powodu dużego natężenia ruchu zostały odcinki między węzłami Rusocin i Gdańsk Południe, Gdynia Wielki Kack i Gdańsk Osowa, oraz Chwaszczyno i Gdynia Wielki Kack.

    Należy jeszcze dodać, że przed godziną 13:00 doszło do kolizji między samochodem osobowym a motocyklem między Chwarznem a Osową w kierunku Gdańska. W wyniku tego zdarzenia jeden pas ruchu był zablokowany, co dodatkowo utrudniło kierowcom korzystanie z tej trasy.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.