Więcej wpisów

  • w

    Ekspedycja „Santi Odnaleźć Orła” wypływa z portu w Ijmuiden na Morze Północne (dziennikbaltycki.pl)

    Współczesna ekspedycja „Santi Odnaleźć Orła” planuje wkrótce wyruszyć w morze. Wcześniej została opóźniona z powodu trudnych warunków atmosferycznych na Morzu Północnym.

    W niedzielę, 20 sierpnia, zespół „Santi Odnaleźć Orła” rozpoczął podróż do Holandii, a dzisiaj z portu w Ijmuiden mają zamiar wyruszyć na morze. Na pokładzie jednostki badawczej znajdują się kluczowe osoby, takie jak Tomasz Stachura (szef projektu), nurek oraz hydrografowie: Benedykt Hac, Karol Jacob, Michał Niemkiewicz, Marek Cacaj (nurek, fotograf, filmowiec) oraz Piotr Michalik (badacz historii ORP „Orzeł”). Stanowią oni tegoroczną ekipę poszukiwawczą w projekcie „Santi Odnaleźć Orła”.

    Przez wiele lat ekspedycje „Santi Odnaleźć Orła” przeszukują dno Morza Północnego, poszukując pozostałości słynnego polskiego okrętu, który zaginął w 1940 roku. Pierwotnie ta dziesiąta wyprawa miała rozpocząć się w sierpniu, jednak wszystko zepsuła burzliwa pogoda. W przeszłości ekspedycje przyczyniły się do odkrycia wielu wraków, lecz „Orzeł” nadal pozostaje nieodkryty.

    ORP „Orzeł”, jeden z nowoczesnych okrętów polskiej Marynarki Wojennej przed wojną, zaginął bez śladu na Morzu Północnym w 1940 roku. Na pokładzie było ponad 60 osób, a zagłada okrętu stanowi jedną z największych zagadek wojny na Morzu Północnym.

    Uczestnicy ekspedycji mają zamiar zweryfikować nową hipotezę dotyczącą losów „Orła”. Skupią się na obszarze, który znajduje się na północny wschód od wcześniejszych poszukiwań, blisko niemieckich pól minowych. Wybór tego obszaru oparto na trasach alianckich okrętów podwodnych.

    Ekipa jest zdania, że brak raportów z „Orła” wskazuje na wydarzenia na wczesnym etapie patrolu. Planują zbadać zarówno bardziej, jak i mniej prawdopodobne teorie, aby zakończyć projekt sukcesem. Prace będą prowadzone na pokładzie MV Tonijn, zespół będzie korzystał z zaawansowanej aparatury do lokalizacji wraku, a nurkowie przeprowadzą bliższe oględziny znaleziska.

  • w

    Wyjątkowe okazje podczas Dni Wydawnictwa IPN. Spotkania z autorami i promocyjne ceny książek (dziennikbaltycki.pl)

    Od soboty, 19 sierpnia, dostępna jest wielka wyprzedaż w ramach Dni Wydawnictwa IPN w gdańskim oddziale instytucji. Jest to nie tylko okazja do nabycia książek w atrakcyjnych cenach, ale także do spotkania z autorami, zwiedzania wystaw i uczestnictwa w warsztatach edukacyjnych. Całość odbywa się w siedzibie IPN przy al. Grunwaldzkiej.

    Ogólnopolskie Dni Wydawnictwa IPN już trwają. Placówki w całej Polsce oferują różnorodne atrakcje, warsztaty i spotkania. W gdańskim oddziale również można wziąć udział w tym wyjątkowym wydarzeniu. Druga edycja Dni Wydawnictwa IPN rozpoczęła się 19 sierpnia przy alei Grunwaldzkiej. W trakcie obchodów tego święta książki można skorzystać z promocyjnych cen na zakup literatury.

    Jak podkreślił gdański oddział IPN, na zainteresowanych czeka ponad 950 różnych tytułów. Przez 13 dni książki bestsellerowe dostępne są z 40-procentowym rabatem, a ich ceny zaczynają się już od 5 złotych. Co więcej, przy zakupach za minimum 40 złotych nabywcy otrzymają gratisowy zeszyt ćwiczeń i łamigłówek.

    Elżbieta Strehlau, kustosz archiwalny oddziału IPN w Gdańsku zaznaczyła, że obok bogatej oferty książek uczestnicy mogą brać udział w zajęciach edukacyjnych, otrzymując przy tym specjalnie zdobione torby. Archiwum IPN w Gdańsku udostępniło archiwalne materiały, w których z pewnością zainteresowani znajdą fascynujące aspekty historii nowożytnej Polski. Wśród nich są akta związane z procesem Danuty Siedzikówny, w tym protokół wykonania kary śmierci. Dostępne są także akta internowanego Lecha Kaczyńskiego, paszporty m.in. Donalda Tuska, a także dokumenty dotyczące operacyjnych przygotowań służb przed wizytą papieża.

    Wśród archiwalnych publikacji znajduje się również opracowanie operacyjne o kryptonimie „Alternatywa” oraz teczki dotyczące pracy tajnych współpracowników, które zawsze budzą duże zainteresowanie. W oddziale w Gdańsku można również obejrzeć plenerową wystawę IPN poświęconą Powstaniu Warszawskiemu. Uczestników wydarzenia czekają miłe upominki. Wstęp jest wolny.

  • w

    Warkocz św. Katarzyny w Gdańsku zapisał się w Księdze Rekordów Guinnessa jako najdłuższe wahadło zegarowe na świecie (dziennikbaltycki.pl)

    Warkocz św. Katarzyny, najdłuższe wahadło zegarowe na świecie, znajduje się w Gdańsku od 18 sierpnia 2023 roku. Jest to już trzeci wpis Gdańska do Księgi Rekordów Guinnessa.

    Na początek warto zaznaczyć, że w Księdze Rekordów Guinnessa dwukrotnie została uwzględniona historia Gdańska. Pierwszy rekord obejmował największą liczbę osób dzwoniących dzwoneczkami w 2000 roku. Natomiast drugi rekord to pojawienie się największej bryły bursztynu na świecie, którą odkryto w 2022 roku. Z kolei teraz nadszedł moment na trzeci i chyba ten bardziej nietypowy wpis.

    Od 18 sierpnia 2023 roku Gdańsk jest oficjalnie gospodarzem najdłuższego wahadła zegarowego na świecie. Potwierdziły to dokładne pomiary, a sama uroczystość przyznania tytułu uwolniła gromkie brawa. Pomysł narodził się w 2016 roku, łącząc wysiłki dwóch firm – Adamus Metalforming i HACO.

    Wahadło ma 31,2 m długości i stałym eksponatem w gdańskim muzeum

    Powszechnie wiadomo, że wahadło stanowi istotę zegara, a zadaniem mechanizmu z kołami zębatymi jest liczenie jego wahnięć. Pomysłodawca dr inż. Grzegorz Szychliński wyjaśnia, że wahadło nie musi być wprawiane w ruch ręcznie, ponieważ cały wynalazek napędzany jest energią elektryczną. Wahadło ma długość 31,2 metra i jest umieszczone na czwartej kondygnacji kościoła św. Katarzyny. Obiekt przyjął nazwę Warkocza św. Katarzyny, a pełen ruch zębatego koła zajmuje trzy minuty.

    Muzeum Gdańska odegrało kluczową rolę w tej wahadłowej inicjatywie. Warto też podkreślić konstrukcyjny wkład Grzegorza Szychlińskiego, który znacznie przyczynił się do rekordu. Wahadło jest obecnie elementem stałej wystawy w Muzeum Nauki Gdańskiej, dzięki czemu Warkocz św. Katarzyny mogą regularnie podziwiać mieszkańcy i turyści. Otwarty w sezonie letnim oddział Muzeum Gdańska będzie czynny do 3 września 2023 roku. Następnie, do 1 października zwiedzanie wahadła będzie dostępne w wyznaczone dni i godziny.

  • w

    Polska Marynarka Wojenna wybiera nazwy dla fregat i okrętów. Pierwszą fregatę rakietową nazwano „Wicher” (dziennikbaltycki.pl)

    Program „Miecznik” tworzy nowe fregaty rakietowe, nazwane na cześć historycznych osiągnięć polskiej Marynarki Wojennej, takie jak „Wicher” i „Burza”. Ponadto, w ramach programu „Delfin” wybierane są także nazwy dla okrętów. Pierwsza fregata, oznaczona jako „Wicher”, wpłynęła już w proces produkcji.

    Rozpoczęła się budowa dwóch okrętów rozpoznania radioelektronicznego, które mają zastąpić starsze jednostki. Planowane imiona dla nowych jednostek inspirowane są Jerzym Różyckim i Henrykiem Zygalskim – współpracownicy Mariana Rajewskiego, którzy złamali kod Enigmy.

    Okręty OORP „Zygalski” i „Różycki” mają oddawać hołd tym wspaniałym Polakom, a także spełniać swoją militarną powinność. Budowa prowadzona jest przez koncern Saab, a same okręty mają wejść do służby w 2027 roku.

    Planowane nazwy fregat to „Wicher”, „Burza” i „Huragan”

    Program „Miecznik” przewiduje fregaty rakietowe o nazwach takich jak „Burza”, „Wicher” i „Huragan”. Pierwsze dwie nazwy oparto na historycznych niszczycielach polskich z II wojny światowej. Natomiast nazwa „Huragan” miała być użyta już wcześniej, ale nie udało się tego zrealizować przed wojną. Obecnie historyczne nazwy niszczycieli noszą mniejsze okręty rakietowe – OORP „Piorun”, „Orkan” i „Grom”.

    Fregaty programu „Miecznik” opierają się na projekcie Arrowhead 140. Buduje je konsorcjum PGZ i PGZ Stocznia Wojenna, przy współpracy międzynarodowych partnerów. W polskiej stoczni planowane są różne inwestycje, dlatego fregaty powinny być gotowe wcześniej niż zakładano – do 2031 roku.

  • w

    Gdańscy policjanci podsumowują długi weekend na pomorskich drogach (dziennikbaltycki.pl)

    Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku właśnie podsumowała długi weekend na Pomorzu. Funkcjonariusze są zadowoleni z obecnego poziomu bezpieczeństwa na drogach. Co najważniejsze, jak wspominają sami mundurowi, w ten weekend nie odnotowano żadnych tragicznych wypadków śmiertelnych.

    W trakcie pięciodniowego weekendu funkcjonariusze ruchu drogowego na Pomorzu interweniowali w 32 przypadkach wypadków drogowych. Można wyraźnie zauważyć pozytywny trend spadku liczby wypadków w porównaniu z analogicznym okresem w roku poprzednim. Jednocześnie, należy zwrócić uwagę, że odnotowano też 458 kolizji na miejscach zdarzeń. A to z kolei stanowi wzrost w porównaniu z danymi z 2022 roku.

    Wiele kierowców prowadzi samochód pod wpływem alkoholu

    Analiza statystyk ukazuje, że w tych incydentach obrażeń ciała doznało ogółem 35 osób. Jest to mniejsza liczba w porównaniu z poprzednim rokiem, kiedy zarejestrowano 39 przypadków obrażeń związanych z kolizjami. Jednak niepokojącym faktem jest obserwacja, że wielu kierowców decyduje się na jazdę w stanie nietrzeźwości. W ciągu weekendu policja zatrzymała aż 110 osób podejrzanych o prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu.

    Policjanci apelują i zachęcają wszystkich kierowców, aby zachowali rozsądek i odpowiedzialność na drodze. Mundurowi ostrzegają również, aby unikać prowadzenia pojazdu po spożyciu alkoholu. W takiej sytuacji stanowimy zagrożenie nie tylko dla życia i zdrowia samych siebie i naszych pasażerów, lecz także dla innych uczestników ruchu drogowego.

  • w

    Służbowy pies Diego znalazł narkotyki na gdańskim lotnisku. Paczka nadeszła ze Stanów Zjednoczonych (dziennikbaltycki.pl)

    Kolejny sukces na koncie psa o imieniu Diego, który od czterech lat gromadzi doświadczenie w Służbie Celno-Skarbowej, specjalizującej się w środkach odurzających. Tym razem pies odniósł imponujące osiągnięcie na stanowisku w Oddziale Celnym Portu Lotniczego Gdańsk-Rębiechowo, gdzie wywąchał paczkę z suszem marihuany.

    Głównym zadaniem Diego jest identyfikacja nieprawidłowości w handlu towarami oraz ruchu pasażerskim, szczególnie związanymi z przemytem narkotyków. W poprzednim tygodniu, podczas rutynowej inspekcji paczek kurierskich, Diego zwrócił uwagę na przesyłkę pochodzącą ze Stanów Zjednoczonych. Oficjalna deklaracja przesyłki opisywała zawartość jako odzież. Jednak czujny pies służbowy wyczuł nieco innych zapach.

    Diego znalazł pół kilograma marihuany

    Jak się okazało po przeszukaniu, wnętrze paczki skrywało w sobie niemal pół kilograma marihuany – susz roślinny, który w Polsce jest nielegalny. Jest to kolejny przypadek, w którym Diego przyczynił się do zabezpieczenia znaczącej ilości nielegalnych substancji na gdańskim lotnisku. Wcześniej, w marcu tego roku, ten pracowity pies służbowy odnalazł podobną ilość narkotyków, po raz kolejny podkreślając swoją niezastąpioną rolę w zespole.

    Tak się składa, że kariera Diego obejmuje wiele udanych akcji. Jego bystry węch i umiejętność wykrywania nieprawidłowości uczyniły go kluczowym elementem w walce z przemytem narkotyków na lotnisku.

  • w

    Uroczyste obchody Święta Wojska Polskiego przy pomniku marszałka Józefa Piłsudskiego (dziennikbaltycki.pl)

    W dniu 14 sierpnia o godzinie 11:00 przy pomniku marszałka Józefa Piłsudskiego odbyły się uroczystości związane ze Świętem Wojska Polskiego oraz 103. rocznicą Bitwy Warszawskiej. W obchodach wzięli udział m.in. Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska, Mieczysław Struk, marszałek województwa i Aleksander Jankowski, wicewojewoda pomorski.

    Podczas tego wydarzenia zorganizowano apel pamięci oraz uhonorowano żołnierzy Wojska Polskiego poprzez przyznawanie odznaczeń i awansów. Wśród zgromadzonych gości byli obecni urzędnicy, samorządowcy, kombatanci oraz mieszkańcy Gdańska. Zakończenie ceremonii towarzyszyła honorowa salwa oddana przez żołnierzy. Wicewojewoda pomorski, Aleksander Jankowski, podkreślił, że 103. rocznica Bitwy Warszawskiej to potwierdzenie niezłomności polskiego żołnierza i zdolności do pokonywania wszelkich przeciwności.

    Obchodzone Święto Wojska Polskiego upamiętnia zwycięską Bitwę Warszawską, która miała miejsce w 1920 roku w trakcie wojny polsko-bolszewickiej. Święto to zostało ustanowione na cześć tego wydarzenia poprzez ustawę Sejmu z 1992 roku. Bitwa, znana także jako Cud nad Wisłą, zatrzymała marsz bolszewickiej rewolucji na zachód Europy. Józef Piłsudski był wówczas Naczelnym Wodzem Wojska Polskiego.

    Bitwa Warszawska, znana również jako Cud nad Wisłą, miała kluczowe znaczenie w trakcie wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku. Decydującą rolę w tym starciu odegrali m.in. Józef Piłsudski, Tadeusz Rozwadowski, Józef Haller i Władysław Sikorski. Armia Ochotnicza pod dowództwem gen. Józefa Hallera również odegrała istotną rolę. Rada Obrony Państwa wydała apel podpisany przez Piłsudskiego, zachęcający do obrony Polski, co skłoniło wiele osób do wstąpienia w szeregi Armii Ochotniczej, w tym 30 tysięcy mieszkańców Warszawy.

    Karol Polejowski, wiceprezes IPN, podkreślił, że Bitwa Warszawska stanowiła starcie dwóch światów: barbarzyńskiego komunizmu od wschodu i polskiej obrony, która stanęła w opozycji do ekspansji bolszewickiej na zachód Europy. To starcie miało ogromne znaczenie, a Polska odniosła zwycięstwo, powstrzymując rewolucję.

  • w

    Karsiński Rajd Weteranów Szos w Wielu. Impreza zgromadziła ponad 200 zabytkowych pojazdów! (dziennikbaltycki.pl)

    Karsiński Rajd Weteranów Szos gościł na swoim wydarzeniu ponad 200 zabytkowych pojazdów i zapalonych pasjonatów motoryzacji z Pomorza i okolic. Gmina Karsin przekształciła się w imprezową arenę, na której dominowały oldskulowe samochody, autobusy, motocykle oraz traktory.

    W miejscowości Wiele (pow. kościerzyński, woj. pomorskie) po raz kolejny serdecznie powitano miłośników motoryzacji, którzy z niecierpliwością wyczekiwali startu Karsińskiego Rajdu Weteranów Szos. Jest to znana w regionie moto-impreza, która oferuje nie tylko 200 imponujących pojazdów z zamierzchłych epok, ale także możliwość spędzenia czasu nad Jeziorem Wielewskim.

    Atmosfera podczas rajdu w Wielu zachwyca i prezentuje rzadkie na drogach samochody. Piotr Krużwicki podkreśla, że impreza ta przyciąga entuzjastów, ponieważ umożliwia im dzielenie się opowieściami i historyjkami ze świata motoryzacji. Jak dodaje Krużwicki, jest to naprawdę niezapomniane przeżycie wakacyjne, które świetnie skłania do powrotu tutaj za rok.

    Samochody, motocykle, traktory i pojazdy wojskowe

    W rywalizacji i promocji zabytkowych wehikułów uczestniczyły załogi z całego kraju, reprezentujące różne grupy wiekowe. Na Karsiński Rajd Weteranów Szos wjechały nie tylko samochody i motocykle, ale także autobusy, traktory, a nawet pojazdy wojskowe. To nietypowe wydarzenie udowodniło, że jest doskonałym świętem dla miłośników motoryzacji i hołdem dla przeszłości z sentymentem.

    W trakcie imprezy zachwycona publiczność skupiała się na wyjątkowych pojazdach, które rzadko można dostrzec na ulicach. Co więcej, możliwe były również przejażdżki tymi cudami techniki. Całe wydarzenie zwieńczył występ kabaretu Jurki, który odbył się o godzinie 20:00 na scenie przy Jeziorze Wielewskim.

  • w

    Policjanci ze Śródmieścia zatrzymali dwóch złodziei. Sprawcy ukradli telefon, portfel i kartę bankomatową (dziennikbaltycki.pl)

    Pod dworcem PKP w Gdańsku doszło do kradzieży portfela, telefonu i karty bankomatowej. Posługując się kradzioną kartą, złodziejom udało się zrobić nielegalne zakupy przed jej zablokowaniem. Policjanci z Gdańska Śródmieścia zlokalizowali podejrzanych mężczyzn, którzy usłyszeli szereg zarzutów. Jeżeli sąd wymierzy pełną karę, podejrzani mogą trafić za kratki nawet na 10 lat.

    Pod koniec lipca, pod dworcem PKP w Gdańsku, jednemu z mieszkańców miasta skradziono telefon komórkowy, portfel z dokumentami oraz kartę bankomatową. Pomimo próby zablokowania karty złodzieje zdążyli ją wykorzystać. Policja otrzymała zgłoszenie i natychmiast podjęła odpowiednie kroki. Funkcjonariusze ustalili okoliczności kradzieży, przeanalizowali monitoringi oraz identyfikowali sklepy, w których skorzystano z karty.

    W ostatnią środę, dzięki zdobytym informacjom, policja zatrzymała 44-letniego obywatela Gruzji na Hucisku. Drugi sprawca, 52-letni mężczyzna, został aresztowany tego samego dnia. Obydwaj zostali schwytani dzięki koordynowanej akcji opartej na zebranych danych.

    W mieszkaniu znaleziono odzież noszoną podczas przestępstwa

    W trakcie dochodzenia w sprawie kradzieży i włamania na konto bankowe policja ustaliła adres pustostanu, w którym przebywali podejrzani. Przeszukanie tego miejsca pozwoliło na znalezienie dowodów, w tym ubrań noszonych podczas przestępstwa. Świadkowie zostali przesłuchani, a zebrane materiały dowodowe były dokładnie analizowane.

    Dzięki zebranym dowodom obaj sprawcy zostali oskarżeni o szereg przestępstw. 44-latek usłyszał 15 zarzutów, w tym kradzież z włamaniem i kradzież dokumentów. Natomiast 52-latkowi przedstawiono 13 zarzutów kradzieży z włamaniem. Za te czyny podejrzanym grozi nawet 10 lat więzienia, w zależności od konkretnej kategorii przestępstwa.

  • w

    Posłanka PO Agnieszka Pomaska zawiadamia prokuraturę o działaniach prezesa WFOŚiGW Szymona Gajdy (dziennikbaltycki.pl)

    Posłanka z Platformy Obywatelskiej zawiadomiła prokuraturę o możliwym przestępstwie, które związane jest z prezesem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku.

    W dniu 10 sierpnia posłanka PO poinformowała na konferencji prasowej o złożeniu zawiadomienia do prokuratury. Oskarżenie dotyczy przewinień prezesa WFOŚiGW, Szymona Gajdy, który rzekomo przekroczył swoje kompetencje poprzez sponsorowane posty na oficjalnym profilu instytucji. Agnieszka Pomaska argumentuje, że te wpisy w istocie promują samego prezesa, nie zaś działalność funduszu.

    W trakcie konferencji posłanka przytacza przykłady sponsorowanych postów, które miałyby służyć promocji prezesa, np. “Podziękowania dla naszego prezesa…”. Podkreśla, że takie działania są niezgodne z prawem i zakłada, że podobne przypadki mogą występować również w innych częściach Polski.

    Rzeczniczka WFOŚiGW odpiera zarzuty

    Rzeczniczka WFOŚiGW, Urszula Pakulska, odpierając zarzuty, twierdzi, że oskarżenia posłanki są pozbawione sensu. Wskazuje, że Szymon Gajda jest twarzą funduszu i promuje jego działania, zgodnie z wcześniej przyjętą strategią. Podkreśla, że fundusz nie wykorzystuje środków państwowych do promocji mediów społecznościowych prezesa.

    Rzeczniczka dodaje, że posty sponsorowane na prywatnym profilu Szymona Gajdy są finansowane z jego prywatnych środków, nie zaś z funduszu. Ostatecznie neguje oskarżenia o nieprawidłowe wykorzystanie środków publicznych w celach promocyjnych.

  • w

    Obywatele Tunezji zatrzymani w Gdańsku za nielegalne pokazy węży dusicieli (dziennikbaltycki.pl)

    Zeszłej soboty na ulicach Gdańska policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzanych o nielegalne pokazy węży dusicieli. Obaj mężczyźni są obywatelami Tunezji. Jednak teraz, z powodu uprawiania nielegalnych praktyk, napotkali poważne problemy z polskim prawem. Jeden z showmanów otrzymał mandat. Natomiast drugiego, który prezentował pytona i boa na ul. Długiej, czeka wizyta na sali sądowej.

    Jak informują funkcjonariusze Straży Miejskiej, do zdarzenia doszło dnia 5 sierpnia na ul. Długiej w Gdańsku, gdzie odbył się kontrowersyjny pokaz z udziałem węży. Obywatele Tunezji prezentowali węże na ulicy bez zabezpieczeń, w tym takie gatunki jak pyton i boa. Prawda jest taka, że niecodzienną atrakcją zaciekawili się nie tylko mieszkańcy i turyści, którzy z podziwem obserwowali pokazy. Ze względu na monitoring miejski, cała atrakcja odbyła się również na oczach funkcjonariuszy Straży Miejskiej.

    Tunezyjczycy naruszyli cztery różne ustawy

    Skierowano zgłoszenie na policję, która na miejsce zdarzenia wysłała radiowóz. W trakcie wyjaśniania zaistniałej sytuacji mundurowi doszli do wniosku, że zachowanie Tunezyjczyków narusza cztery różne ustawy, w tym te dotyczące ochrony zwierząt i przyrody. Obaj mężczyźni otrzymali wezwanie na komisariat w Śródmieściu, gdzie w czasie przesłuchania usłyszeli zarzuty. Podejrzani są w wieku 39 i 41 lat, a ich przesłuchania odbyły się we wtorek.

    Za swoje postępowanie jeden z obcokrajowców został ukarany mandatem, natomiast drugi oczekuje na proces sądowy. Podejrzanemu grozi nie tylko kara finansowa, ale także ryzyko utraty węży. Jak na tę chwilę obywatel Tunezji nie rozstał się jeszcze ze swoimi pupilami.

  • w

    Prokuratura Okręgowa w Gdańsku oskarżyła byłego prezesa SM Ujeścisko i siedem innych osób (dziennikbaltycki.pl)

    Akt oskarżenia przeciwko byłemu prezesowi Spółdzielni Mieszkaniowej Ujeścisko w Gdańsku oraz siedmiu innym osobom został skierowany do sądu przez Prokuraturę Okręgową w Gdańsku. Informacja ta pojawiła się po zakończeniu śledztwa.

    Prokurator Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku podkreślił, że akt oskarżenia dotyczy oskarżonych w sprawie działania na niekorzyść Spółdzielni Mieszkaniowej Ujeścisko oraz jej członków. Śledztwo obejmowało okres od października 2015 do lutego 2020 roku i skupiało się na siedmiu inwestycjach budowlanych oraz aspektach finansowych spółdzielni.

    Grzegorz H., były prezes SM Ujeścisko, został oskarżony o szereg przestępstw związanych z działaniem na szkodę spółdzielni i nabywców mieszkań. Oskarżono go także o wykorzystywanie fałszywych faktur VAT na łączną kwotę ponad 13 milionów złotych. W toku śledztwa zebrało się wiele dowodów, w tym opinie z różnych dziedzin, a także zabezpieczono mienie oskarżonego.

    Straty spółdzielni oszacowane na ponad 22,7 mln zł

    Szacuje się, że spółdzielnia poniosła szkodę wynoszącą ponad 22,7 miliona złotych, a liczba poszkodowanych nabywców mieszkań wyniosła 604 osoby. Prokurator podkreślił rozmach śledztwa, które objęło przesłuchanie ponad 900 świadków oraz uzyskanie różnorodnych opinii ekspertów. Mienie Grzegorza H. zostało zabezpieczone, m.in. poprzez ustanowienie hipotek na nieruchomościach.

    Grzegorz H. oraz inny oskarżony, Piotr D., mogą stanąć przed karą pozbawienia wolności do 25 lat, natomiast pozostałym oskarżonym grozi do 12 lat więzienia. Były prezes SM Ujeścisko, Grzegorz H., przebywa w areszcie od lipca 2020 roku.

  • w

    Rządowy plan zagospodarowania przestrzennego rozwoju morskich wód wewnętrznych Zalewu Wiślanego (dziennikbaltycki.pl)

    W trzecim kwartale 2023 roku rząd zamierza przyjąć plan zagospodarowania przestrzennego morskich wód wewnętrznych Zalewu Wiślanego. Informacja ta pojawiła się w wykazie prac legislacyjnych i programowych rządu. Plan ten będzie wpływał na ułatwienie procesu inwestycji w obszarze, włączając te związane z obronnością kraju.

    Na stronach wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów pojawiła się informacja, że trwają prace nad projektem rozporządzenia Rady Ministrów dotyczącego planu zagospodarowania przestrzennego morskich wód wewnętrznych Zalewu Wiślanego. Oznacza to, że plan ten stanie się praktycznym narzędziem regulującym zagospodarowanie tego obszaru.

    W dokumencie podkreślono, że wzrastające procesy gospodarowania w polskich obszarach morskich, zdefiniowanych w ustawie o obszarach morskich Rzeczypospolitej Polskiej, wymagają kompleksowego uregulowania procesów zagospodarowania przestrzennego, szczególnie w przypadku wód Zalewu Wiślanego. Obecnie brakuje planu zagospodarowania przestrzennego dla tego obszaru.

    Główną ideą projektu rozporządzenia jest wprowadzenie planu zagospodarowania przestrzennego morskich wód wewnętrznych Zalewu Wiślanego za pomocą rozporządzenia Rady Ministrów. Celem tego planu jest uregulowanie użytkowania obszarów morskich wód wewnętrznych w granicach Zalewu Wiślanego. Ma to pozwolić na koordynację różnorodnych działań przestrzennych, włączając inwestycje, w sposób zrównoważony, redukując konflikty między użytkownikami oraz dbając o zasoby przyrodnicze.

    Według wykazu prac legislacyjnych rządu plan ten będzie służył jako podstawa dla decyzji dotyczących użytkowania i zagospodarowania obszarów wód Zalewu Wiślanego. Jego celem będzie równoważenie interesów w zakresie przestrzeni morskiej, określanie układu przestrzennego oraz priorytetyzacja sposobów wykorzystania. Funkcje podstawowe dla poszczególnych akwenów pomogą unikać zakłóceń między sposobami wykorzystania.

    Plan wprowadza istotne regulacje dotyczące korzystania z wód Zalewu Wiślanego, rozmieszczenia inwestycji publicznych, rozwoju infrastruktury i transportu, oraz ochrony środowiska i dziedzictwa kulturowego. Ponadto, plan wskazuje akweny, gdzie warto skoncentrować różne formy zagospodarowania, aby osiągnąć korzyści ekonomiczne, społeczne i ekologiczne. Projekt podkreśla także potrzebę zabezpieczenia przestrzeni Zalewu Wiślanego w kontekście rozwoju gospodarki morskiej i żeglugi.

  • w

    W piątek odbyło się Święto Kociewia: Unikalne rękodzieła i pyszna kuchnia regionalna (dziennikbaltycki.pl)

    Jak wiadomo, Jarmark Dominikański w Gdańsku cieszy się teraz dużym powodzeniem. Z kolei niedawno odbyło się również Święto Kociewia, jednoczące subregiony tego obszaru. Rozpoczęcie obchodów stanowił kolorowy stragan Kociewski oraz Korowód Kociewski, przyciągając licznych mieszkańców Gdańska do wspólnej zabawy.

    Ołowianka rozbłysnęła od wyjątkowych wydarzeń i atrakcji, skupiając na swoim terenie wielu podekscytowanych uczestników. Warto zaznaczyć, że stragan Kociewski otwarto dnia 4 sierpnia o godzinie 14:00, gdzie oferowano przepyszne smaki kuchni lokalnej i wyjątkowe rękodzieła Kociewia. Mieszkańcy i goście mogli cieszyć się regionalnymi potrawami oraz nabywać charakterystyczne wyroby z regionu.

    Niecodzienne widowisko podczas Święta Kociewia

    Nieco później, o godzinie 15:30, uczestnicy Święta Kociewia ruszyli w stronę Złotej Bramy, gdzie na uczestników czekało wspaniale widowisko. Pełen energii, barwny przemarsz przez miasto prowadził w kierunku Ołowianki, gdzie stworzono specjalną strefę Unikatów z Kociewia. Miejsce było stale oblegane przez amatorów lokalnego towaru.

    Historia Unikatów z Kociewia sięga 2005 roku, kiedy to uznanie zyskały występy lokalnych artystów. Natomiast w 2017 roku pojawił się Korowód Kociewski, przemieszczając się z Bramy Zielonej na Targ Węglowy. Kolejnym etapem była wystawa Kociewie ART, która powstała w 2018 roku. Unikalna ekspozycja przedstawiała twórczość regionalnych talentów.

  • w

    Kontrowersje wokół wyceny terenu pod Forum Gdańsk. Miasto straciło na tej transakcji wiele milionów (dziennikbaltycki.pl)

    Kacper Płażyński, poseł na Sejm RP, a także Przemysław Majewski oraz Andrzej Skiba, radni miasta Gdańska, ujawnili istotne informacje dotyczące terenu, na którym obecnie znajduje się Forum Gdańsk.

    Wartość działki pod Forum Gdańsk oszacowano na 114 milionów złotych. Ekspertka dokonująca wyceny porównała ją z innymi lokalizacjami, m.in. w Gdyni i Sopocie, ustalając maksymalną cenę na prawie 3700 zł/m2. Istotne jest, że porównywane działki miały znacząco różną powierzchnię.

    Przemysław Majewski kwestionuje metodykę wyceny, sugerując, że ekspertka oparła się na nieadekwatnych wskaźnikach, co doprowadziło do ustalenia ceny rynkowej bliskiej cenie sprzedaży terenu pod Forum Gdańsk. Istnieją również wątpliwości co do porównywalności działek.

    Poseł Kacper Płażyński zaznaczył, że skonsultował się z doświadczonymi rzeczoznawcami, którzy wyrazili zdumienie sprzedażą terenu pod Forum Gdańsk. Zapowiada, że w przypadku braku odpowiedzi od miasta, zaprosi cenionego dewelopera na konferencję, aby zwrócić uwagę na tę kwestię.

    Miasto straciło na sprzedaży 190 milionów złotych

    Andrzej Skiba, radny Gdańska, podkreśla sprzeczności w podejściu miasta do sprzedaży terenu. Krytykuje decyzję o sprzedaży bez dokładnej wyceny oraz za cenę niższą niż mogła zostać osiągnięta. Wskazuje na brak klarownej strategii dla tego obszaru.

    Skiba uważa, że transakcja była źle przeprowadzona. Miasto nie miało planu dla terenu i zbyt pochopnie je sprzedało, generując stratę w wysokości 190 milionów złotych. Zwraca uwagę, że sprzedaż powinna być przeprowadzona w sposób transparentny, poprzez oferty, ogłoszenia lub licytację, a cena powinna odzwierciedlać rzeczywistą wartość działki.

  • w

    Kierowcy ciężarówek nie przejmują się łamaniem przepisów na gdańskich drogach. Policjanci mają pełne ręce roboty (dziennikbaltycki.pl)

    W trakcie inspekcji drogowych, które przeprowadzane są w różnych regionach kraju, inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego wykryli poważne naruszenia. Wiążą się one z wagą pojazdu i czasem, i dotyczą licznych pojazdów ciężarowych. Niektóre ciężarówki znacząco przekraczały zarówno dopuszczalny tonaż, jak i czas jazdy. Ponadto, zanotowano również brak wymaganych badań technicznych oraz nieprawidłowe wyposażenie.

    W okresie między 26 a 28 lipca funkcjonariusze Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Gdańsku zatrzymali pięć pojazdów ciężarowych, które były zbyt ciężkie. Waga skontrolowanych ciężarówek mieściła się w zakresie od 53 do 69 ton.

    Jakie przepisy łamią kierowcy ciężarówek?

    W jednym przypadku ujawniono także transport materiałów niebezpiecznych bez odpowiednich wymogów ADR. Transport odbywał się bez wymaganego oznakowania, odpowiedniego wyposażenia ochronnego oraz przeciwpożarowego.

    Co więcej, w dwóch innych przypadkach inspekcje w regionie Pomorskim wykazały liczne naruszenia w zakresie czasu pracy. Jeden z kierowców przekroczył dopuszczalny dzienny czas prowadzenia pojazdu o ponad siedem godzin. Oznacza to, że dwukrotnie przekroczył maksymalny czas jazdy bez przerwy, a codzienny odpoczynek skrócił dziesięciokrotnie.

    Policjanci zatrzymali też kierowcę, który przekroczył dzienny czas prowadzenia pojazdu pięciokrotnie, przekraczając go o ponad 27 godzin! A do tego o jedenaście razy przekroczył maksymalny czas jazdy bez przerwy (w tym raz o dziewięć godzin). Mało tego, jedenaście razy skrócił codzienny odpoczynek (w tym o ponad siedem godzin), a przekroczenie maksymalnego dwutygodniowego okresu prowadzenia pojazdu wyniosło ponad dziewięć godzin.

  • w

    Małgorzata Janusz obejmuje stanowisko dyrektora Archiwum Państwowego w Gdańsku (dziennikbaltycki.pl)

    Archiwum Państwowe w Gdańsku zmieniło swojego dyrektora. Stanowisko zostało objęte przez Małgorzatę Janusz. Nowy dyrektor, Małgorzata Janusz, posiada obszerne doświadczenie jako długoletnia szefowa AP w Malborku. Zastąpiła w obowiązkach byłego dyrektora Piotra Wierzbickiego.

    Małgorzata Janusz objęła stanowisko dyrektora Archiwum Państwowego w Gdańsku 1 sierpnia. Przez wiele lat była związana z siecią archiwów państwowych, kierując AP w Malborku od 1997 roku do lipca br. W jej kadencji nastąpiła zmiana nazwy instytucji. Wcześniej nosiła nazwę Archiwum Państwowe w Elblągu z siedzibą w Malborku, co wynikało z historycznych powiązań, jednak Janusz zauważyła potrzebę uproszczenia nazwy dla użytkowników.

    Od 1 stycznia 2018 roku, na mocy decyzji ministra kultury i dziedzictwa narodowego, archiwum nosi nazwę Archiwum Państwowe w Malborku. Działa na obszarze dawnego województwa elbląskiego, obejmując tereny powiatów malborskiego, nowodworskiego, sztumskiego, kwidzyńskiego, elbląskiego i braniewskiego.

    Małgorzata Janusz zastąpiła na stanowisku dyrektora Archiwum Państwowego w Gdańsku Piotra Wierzbickiego, który był związany z tą instytucją przez blisko 28 lat, w tym prawie 20 lat jako dyrektor. Wprowadził on istotne zmiany, m.in. modernizację budynku i poprawę warunków przechowywania i udostępniania dokumentacji.

    Piotr Wierzbicki kontynuuje pracę w Archiwum Państwowym w Bydgoszczy. W międzyczasie obowiązki dyrektora AP w Malborku pełni Tomasz Kukowski, kierownik Oddziału Ewidencji, Opracowania, Zabezpieczenia, Udostępnienia Zasobu i Informacji.

  • w

    Port Gdańsk rozwija infrastrukturę parkingową dla ciężarówek ze względu na wzrost eksportu zboża (dziennikbaltycki.pl)

    Port Gdańsk systematycznie udostępnia nowe miejsca parkingowe dla ciężarówek. Na terenie portu dostępnych jest już 850 punktów odstawczych, a planowane są kolejne. Łatwo zauważyć, że ruch eksportu zboża w Porcie Gdańskim wyraźnie wzrasta.

    Na terenie portu znajdują się cztery rakorafy. Są to urządzenia do pobierania próbek zbóż, które można znaleźć przy ul. Budowniczych Portu Północnego, Załogowej, Ku Ujściu i Śnieżnej. Ażeby umożliwić badania ziarna nawet podczas deszczu, ZMPG S.A. postanowił rozstawić lekkie hale namiotowe. Pobieranie próbek odbywa się przez całą dobę.

    W pierwszym półroczu bieżącego roku eksport zboża, zwłaszcza kukurydzy, z Portu Gdańsk osiągnął niemal 1,4 mln ton. A to oznacza imponujący wzrost o 52% w porównaniu z rokiem poprzednim.

    Zapotrzebowanie na transport zboża ciągle wzrasta

    W odpowiedzi na wzrastające zapotrzebowanie na transport zboża do portu zainstalowano dwa nowe rakorafy firmy J.S. Hamilton. Dzięki nim kierowcy ciężarówek mogą przeprowadzać badania jakości zboża na placach buforowych przy ul. Ku Ujściu i Budowniczych Portu Północnego. W tych miejscach specjaliści laboratorium J.S. Hamilton są gotowi do obsługi.

    Jak poinformował Łukasz Malinowski, prezes Portu Gdańsk, aktualnie w Porcie Gdańskim próbki zbóż pobierane są w czterech lokalizacjach: przy ul. Budowniczych Portu Północnego, Załogowej, Ku Ujściu i Śnieżnej. Te rozszerzenia infrastruktury pozwalają na obsłużenie większej liczby samochodów i skrócenie kolejek oczekujących kierowców.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.