Więcej wpisów

  • w

    Gdańska prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie pijanego księdza, który upadł na grób podczas pogrzebu (www.trojmiasto.pl)

    Gdańska prokuratura umorzyła śledztwo dotyczące księdza, który odprawiał pogrzeb, będąc pod wpływem alkoholu. Okazało się, że duchowny nie obraził publicznie uczuć religijnych, dlatego odstąpiono od prowadzenia śledztwa.

    Rzecznik Praw Obywatelskich poinformował, że artykuł 196 Kodeksu karnego, który przewiduje karę za znieważenie miejsc religijnych, obfituje w kontrowersyjne przepisy i powinien zostać usunięty z kodeksu prawnego. Dodaje, że artykuł jest nieprecyzyjny, a jego zakres obejmuje szeroki wachlarz przedmiotów i miejsc kultu.

    W przypadku pijanego księdza, który upadł na grób zmarłego podczas ceremonii pogrzebowej, zostało wszczęte dochodzenie. Jednak ostatecznie umorzono sprawę, ponieważ prokuratura nie znalazła dowodów na umyślne znieważenie miejsca religijnego. Według prokuratury jest to zgodne z Konstytucją RP, która w sprawach religii określa Polskę jako państwo świeckie i neutralne.

    Prokuratura przytoczyła też przykład sprawy Adama “Nergala” Darskiego, wokalisty zespołu Behemoth, który podarł Biblię podczas swojego koncertu. Na Nergala został złożony wniosek do prokuratury, która w tym przypadku również umorzyła śledztwo, jednak cała sprawa i tak ciągnęła się latami. Z tego powodu prokuratura również zaznacza, że kodeks karny nie powinien być wykorzystywany do walki z artystami czy autorami. Jego przeznaczeniem jest reagowanie na akty wandalizmu i przemocy. Natomiast osoby, które poczują się obrażone, mogą skierować sprawę na drogę cywilną, nie angażując do tego organów ścigania.

  • w

    Niecodzienna reklama na Cmentarzu Łostowickim w Gdańsku: Bus promujący usługi firmy kamieniarskiej (wiadomosci.wp.pl)

    Na terenie Cmentarza Łostowickiego w Gdańsku znajduje się nietypowy środek reklamowy. Przed bramą cmentarza, na miejscu dla osób niepełnosprawnych, stoi zaparkowany bus, który pełni funkcję tablicy reklamowej dla zakładu kamieniarskiego. Ta nietypowa kampania reklamowa działa zgodnie z przepisami, co sprawia, że pomimo sprzeciwów mieszkańców władze lokalne są bezradne.

    Na terenie Cmentarza Łostowickiego w Gdańsku stoi zaparkowany pojazd, który służy jako nietypowa tablica reklamowa dla firmy kamieniarskiej, promująca stawianie nagrobków. Co więcej, przednie koło busa ma na sobie blokadę, a na tyłach pojazdu zamontowano ławkę cmentarną. Takie rozwiązanie skutecznie uniemożliwia odholowanie auta.

    Sytuacja wywołuje oburzenie wśród wielu mieszkańców, którzy uważają, że miejsce dla osób niepełnosprawnych powinno być zawsze dostępne. Pierwszeństwo nie powinno przysługiwać pojazdowi, który reklamuje branżę pogrzebową. Jednakże prawo nie daje podstaw do usunięcia busa.

    Straż Miejska w Gdańsku od lat otrzymuje zgłoszenia od zaniepokojonych mieszkańców, lecz nie może interweniować, ponieważ właściciel ma identyfikator osoby niepełnosprawnej, który pozwala na zajęcie tego miejsca.

    Na sprawę zareagował Gdański Zarząd Dróg i Zieleni. Okazuje się, że polskie prawo nie określa maksymalnego czasu parkowania w miejscach oznaczonych niebieską kopertą. A w przypadku Cmentarza Łostowickiego parking oferuje łącznie 14 miejsc przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych.

  • w

    Dwóch nastolatków z Ukrainy pobitych przez Polaków. Policja dokonała już zatrzymań w tej sprawie (kronika24.pl)

    Policja w Gdańsku Śródmieście zatrzymała 26-letnią kobietę, która bez powodu zaatakowała 16-latkę i uszkodziła jej telefon. Kiedy kolega 16-latki próbował jej obronić, został pobity przez dwóch mężczyzn, którzy zniszczyli jego okulary i saszetkę z telefonem.

    Pierwszy sprawca został zatrzymany w środę, a drugi w czwartek wieczorem. Oboje usłyszeli zarzuty o charakterze chuligańskim, co może wpłynąć na wysokość kary. Prokurator nałożył na nich zakazy zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonymi oraz świadkami.

    Sytuacja zdarzyła się 4 września przy ul. Nowotnej, kiedy nieznana kobieta zaatakowała 16-latkę i uszkodziła jej telefon. 16-letni kolega próbował pomóc dziewczynie, ale został zaatakowany przez dwóch mężczyzn, którzy go pobili, a także zniszczyli okulary oraz saszetkę z telefonem. Nastolatki są obywatelami Ukrainy. Przesłuchano świadków, a 26-letnia kobieta została zatrzymana w stanie nietrzeźwości.

    26-latka usłyszała zarzuty za spowodowanie średniego uszczerbku na zdrowiu 16-latki i zniszczenie telefonu. Z kolei 28-latek usłyszał zarzuty za pobicie 16-latka i zniszczenie jego mienia. Oboje znajdują się pod policyjnym dozorem.

    Przestępstwa, jakich dopuścili się podejrzani, mają charakter chuligański, co może wpłynąć na surowość kary. Za spowodowanie średniego uszczerbku na zdrowiu grozi do 5 lat więzienia, podobnie jak za uszkodzenie mienia. Ponadto nie wygląda na to, żeby incydent ten miał podłoże narodowościowe.

    Osoby posiadające dodatkowe informacje powinny zgłaszać je na komendzie policji na Śródmieściu.

  • w

    Prywatny przewoźnik BP Tour zmaga się z utrzymaniem regularnych kursów. ZTM Gdańsk rozważa zerwanie umowy (pulsgdanska.pl)

    W ostatnim czasie prywatny przewoźnik BP Tour napotyka trudności w utrzymaniu regularnych kursów. Sytuacja ta skłania Zarząd Transportu Miejskiego (ZTM), aby rozważyć zerwanie kontraktu z usługodawcą.

    W ostatnich tygodniach ZTM doświadcza częstych odwołań kursów autobusowych, głównie na liniach międzygminnych, spowodowanych problemami kadrowymi u prywatnego operatora. Problemy te nasilają się zwłaszcza w okresie wakacji, kiedy kierowcy często decydują się na lepiej płatne prace w sektorze turystycznym.

    Zarząd Transportu Miejskiego przyznaje, że sytuacja jest poważna. W samym lipcu odnotowano około 130 braków kursów z powodu braku kierowców. ZTM podejmuje działania, takie jak kary i przekierowania na trasy rezerwowe, jednakże stosowane środki nie zawsze przynoszą oczekiwane skutki.

    Koszty zerwania kontraktu poniesie prywatny przewoźnik

    W związku z tym organizator transportu rozważa wypowiedzenie części lub nawet całego kontraktu z BP Tour. Z kolei operator rozważa rezygnację z części umowy. W przypadku zerwania kontraktu koszty poniesie prywatny przewoźnik.

    Obecnie BP Tour obsługuje kilka linii autobusowych. Jednak część z nich obsługiwana jest tylko częściowo, a resztę kursów przejmuje Gdańskie Autobusy i Tramwaje (GAiT). Planowane jest także ogłoszenie przetargu na wybór nowego przewoźnika, aby zapewnić jakość i ciągłość połączeń w kolejnych latach.

  • w

    Nowoczesny patrolowiec zasila już szeregi Morskiego Oddziału Straży Granicznej (dziennikbaltycki.pl)

    Morski Oddział Straży Granicznej przyjmuje nowoczesny patrolowiec o numerze SG-301, który niedawno zakończył udane próby morskie. Jednostka klasy OPV będzie największym i najlepiej wyposażonym okrętem w flocie MOSG, co umożliwi jej pełnienie nowych zadań, w tym współpracę z Frontexem na Morzu Bałtyckim i Morzu Śródziemnym.

    Patrolowiec SG-301 ma zdolność do udziału w różnorodnych operacjach morskich, w tym ochrony granic UE, zwalczania nielegalnej migracji, transportu niebezpiecznych substancji, broni, amunicji, materiałów wybuchowych i towarów objętych podatkiem akcyzowym. Jednostka może uczestniczyć w akcjach ratowniczych, humanitarnych i usuwaniu zanieczyszczeń środowiska morskiego.

    Okręt mierzy 70 metrów długości, ma zanurzenie kadłuba około 3 m i szerokość około 11 m. Może pomieścić 35 osób, w tym 20 członków załogi, oraz tymczasowo 250 rozbitków. Patrolowiec wyposażono w wodne armatki, motorowe łodzie i spalinowo-elektryczny napęd z oczyszczaniem spalin.

    Okręt będzie chronić granic morskich UE na Morzu Bałtyckim i Morzu Śródziemnym, zwalczać nielegalną emigrację i przestępczość, a także nadzorować różne infrastruktury morskie, takie jak gazociąg Baltic Pipe czy farmy wiatrowe.

    Całkowity koszt okrętu to kwota w wysokości około 111 mln zł, z czego Fundusz Bezpieczeństwa Wewnętrznego UE pokrył do 90 proc. wydatków. Pozostałą kwotę przewiduje budżet państwa.

  • w

    Policja zatrzymała mężczyznę ze znaczną ilością narkotyków, który dwa tygodnie wcześniej wyszedł z więzienia (dziennikbaltycki.pl)

    W minioną środę funkcjonariusze policji zatrzymali mężczyznę, który dwa tygodnie wcześniej opuścił zakład karny. Podejrzany wpadł w ręce stróżów prawa, gdy czekał w zaroślach, prawdopodobnie czekając na swoich klientów. Ponadto, 29-latek miał ze sobą reklamówkę, w której znajdowały się środki odurzające i psychotropowe.

    Do zdarzenia doszło 30 sierpnia w centrum Gdańska, gdzie 29-letni mężczyzna ukrywał się w krzakach z reklamówką zawierającą nielegalne substancje. Podejrzany przez cały czas obserwowany był przez funkcjonariuszy z wydziału do walki z przestępczością pseudokibiców komendy wojewódzkiej.

    Z zabezpieczonych narkotyków można przygotować prawie 800 porcji

    Jak relacjonuje mł. asp. Anna Banaszewska-Jaszczyk, rzecznik prasowa z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, 29-latek dopuścił się tego czynu zaledwie dwa tygodnie po wyjściu z więzienia, gdzie odsiadywał wyrok, który również związany był z narkotykami. Podczas aresztowania policjanci znaleźli przy nim środki odurzające i psychotropowe, z których można stworzyć prawie 800 porcji na czarnym rynku. Wartość skonfiskowanych substancji oszacowano na około 35 tys. zł.

    Jak dodaje rzecznik prasowa, na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego podejrzany usłyszał zarzuty dotyczące posiadania znacznej ilości nielegalnych substancji. Sąd przychylił się do wniosku prokuratora, osadzając 29-latka w areszcie tymczasowym na okres trzech miesięcy. W ramach powrotu do przestępstwa grozi mu teraz do 15 lat pobytu za kratkami.

  • w

    Prezydent Dulkiewicz powitała nowy rok szkolny w Morskiej Szkole Podstawowej Gdańsk-Południe (dziennikbaltycki.pl)

    W nowo otwartej Morskiej Szkole Podstawowej Gdańsk-Południe przy ul. Srebrnej odbyła się miejska inauguracja roku szkolnego. W pierwszym roku nauki placówka będzie zajmować się 360 uczniami z klas 0-3.

    Z dniem 04 września ponad 90 tysięcy uczniów i przedszkolaków rozpoczęło nowy rok szkolny w różnych placówkach edukacyjnych w Gdańsku. Na terenie miasta istnieją 504 placówki edukacyjne, zarówno samorządowe, jak i niepubliczne. W jednej z nich, a dokładniej w Morskiej Szkole Podstawowej Gdańsk-Południe, pojawiła się prezydent Gdańska, Aleksandra Dulkiewicz, która z radością zainaugurowała nowy rok szkolny.

    W swoim przemówieniu prezydent Dulkiewicz podkreśliła znaczenie budowania więzi społecznych w szkole i zachęciła rodziców do aktywnego wsparcia wspólnoty szkolnej. Dulkiewicz położyła też szczególny nacisk na potrzebę spokoju w edukacji, umiejętności współpracy i otwartości na świat.

    Morska Szkoła Podstawowa Gdańsk-Południe rozpoczęła swoją działalność, obsługując w pierwszym skrzydle uczniów klas 0-3. Placówka edukacyjna to rezultat partnerstwa z inwestorem prywatnym, firmą Gedbud, która zakończyła już pierwszy etap budowy. Co więcej, planowana jest również kontynuacja budowy, aby w przyszłym roku otworzyć drugie skrzydło dla starszych klas.

    W Morskiej Szkole Podstawowej Gdańsk-Południe naukę rozpoczęło 360 dzieci, które będą korzystać z 16 pełnowymiarowych sal lekcyjnych oraz odpowiednio wyposażonych gabinetów. Budowa placówki edukacyjnej trwała 14 miesięcy.

  • w

    Jedynki PiS na Pomorzu: Jak prezentują się kandydaci do Sejmu i Senatu? (dziennikbaltycki.pl)

    Prawo i Sprawiedliwość ogłosiło swoje listy wyborcze, na których znajdują się głównie znane nazwiska długoletnich działaczy partii, w tym ministrów, doświadczonych posłów i rzecznika rządu. Wskazano również „jedynki” w pomorskich okręgach: poseł Kacper Płażyński w okręgu gdańskim i rzecznik rządu Piotr Müller w okręgu gdyńsko-słupskim.

    PiS wybrało polityków, którzy osiągnęli dobre wyniki w poprzednich wyborach lub aktywnie pracowali nad kluczowymi kwestiami dla Polski. Decyzja ta ma pokazać ich sukcesy w kampanii wyborczej. Partia również postawiła na młodszych i przyszłościowych polityków, aby uniknąć tradycyjnego konfliktu między PO a PiS.

    Niektórzy zauważyli, że na pierwszym miejscu na liście Piotr Müller wyprzedził ministra Marcina Horałę, co sugeruje wpływ premiera Morawieckiego. Jednak mimo zmiany pokoleniowej lider PiS na Pomorzu nadal jest postrzegany jako silny i konkurencyjny wobec Platformy Obywatelskiej.

    Warto zauważyć, że wyborcy mają możliwość wyboru innych kandydatów niż „jedynki” na liście, a kontakt z wyborcami i realizacja obietnic są równie ważne jak zajmowana na liście pozycja.

    Lista PiS uważana jest za silną, a kandydaci są rozpoznawalni i aktywni. Politycy PO krytykują PiS, jednak nie tworzą własnych propozycji. PiS stawia na młodych liderów, którzy aspirują do roli przywódców i nie chcą być kojarzeni z tradycyjnym sporem między partiami.

    Ostateczne emocje związane z kandydaturami mogą jeszcze się pojawić, ale termin rejestracji kandydatów upływa dzisiaj. Ogólnie rzecz biorąc, PiS dokonało strategicznych wyborów, aby przyciągnąć wyborców na Pomorzu.

  • w

    Awaria elektrociepłowni: Brak ciepłej wody w najwyżej położonych dzielnicach Gdańska (dziennikbaltycki.pl)

    W najwyżej położonych dzielnicach Gdańska mieszkańcy mogą doświadczać spadku temperatury ciepłej wody w kranach. Problem spowodowany jest awarią elektrociepłowni dostarczającej ciepło sieciowe GPEC-owi. Należy też zaznaczyć, że uzyskanie dokładniejszych informacji jest utrudnione. Miejska firma ciepłownicza ostrzega, że problem może obejmować cały Gdańsk oraz Sopot. Zakłócenia powinny zaniknąć nad ranem.

    Mieszkańcy zgłaszają brak ciepłej wody w Gdańsku. Wiele zgłoszeń dociera z Oruni Górnej, a następnie z innych wysoko położonych dzielnic, takich jak Łostowice, Piecek i Migowo.

    GPEC z utrudnionym kontaktem telefonicznym i uzyskiwaniem informacji

    Uzyskanie informacji od Gdańskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej jest uciążliwe, ponieważ stosują długą procedurę kontaktu telefonicznego. Faktem jest, że awaria w elektrociepłowni grupy PGE może zakłócać dostawę ciepłej wody i ogrzewania zarówno w Gdańsku, jak i Sopocie. Wstępnie, zażegnanie awarii planowane jest w godzinach porannych.

    Strona internetowa GPEC nie wspomina o awarii ani o terminie przywrócenia ciepłej wody. Informacja ta jest ukryta na innej, głębszej podstronie, gdzie dostępna jest mapa ukazująca przerwy w dostawie. Ponadto, komunikat znajduje się na samym końcu długiej listy i jest mało czytelna.

    Elektrociepłownia Gdańsk nie prowadzi całodobowego serwisu interwencyjnego dla klientów indywidualnych, a rzecznik prasowy nie udziela odpowiedzi.

  • w

    84. rocznica wybuchu II wojny światowej. Andrzej Duda i Mariusz Błaszczak na Westerplatte w Gdańsku (dziennikbaltycki.pl)

    W piątek rano na Westerplatte w Gdańsku odbyły się obchody 84. rocznicy wybuchu II wojny światowej, z udziałem prezydenta RP, Andrzeja Dudy. Gospodarzem uroczystości był minister obrony narodowej, Mariusz Błaszczak, który podkreślił w swoim wystąpieniu potrzebę wypełniania testamentu prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wzmacniania siły polskiej armii oraz pielęgnowania pamięci o polskich bohaterach.

    Poranne obchody rozpoczęły się tradycyjnie o godzinie 4.45, symbolicznie w momencie niemieckiego ataku na polską Wojskową Składnicę Tranzytową w 1939 roku. Prezydent RP, marszałek Senatu, ministrowie i inni ważni goście wzięli udział w uroczystości przy Pomniku Obrońców Wybrzeża.

    Po odśpiewaniu hymnu państwowego minister Mariusz Błaszczak zaznaczył, że Polska pielęgnuje pamięć o tych, którzy oddali życie za wolność kraju. Przypomniał także o niemieckim ataku na Westerplatte jako jednym z pierwszych wydarzeń II wojny światowej. Minister Błaszczak podkreślił, że dzisiaj, wobec odradzającego się imperializmu rosyjskiego, realizujemy testament prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wzmacniając Wojsko Polskie jako odpowiedź na współczesne zagrożenia.

    Atak niemieckiego pancernika „Schleswig-Holstein” na Westerplatte był kluczowym momentem na początku wojny. Polskie oddziały pod dowództwem majora Henryka Sucharskiego bohatersko broniły się przez kilka dni. Było wiele ofiar zarówno po stronie polskiej, jak i niemieckiej. Natomiast Gdańsk stał się pretekstem Hitlera do rozpoczęcia II wojny światowej.

    Dyrektor Muzeum II Wojny Światowej, prof. Grzegorz Berendt, podkreślił, że wojna nadal wpływa na świadomość wielu ludzi urodzonych po 1945 roku. Pamięć o wojennych doświadczeniach jest przenoszona przez pokolenia, pomagając zrozumieć teraźniejszość i historię Gdańska w XX wieku. W trakcie uroczystości zapalono Znicz Pokoju i odczytano Apel Pamięci, a bohaterów uczczono salutem armatnim. Z kolei nad Westerplatte przelatywał samolot FA-50, będąc symbolicznym ogniwem uroczystych obchodów.

  • w

    Otwarcie wystawy IPN o Lechu Bądkowskim na placu Solidarności w Gdańsku (dziennikbaltycki.pl)

    Na placu Solidarności pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców trwa premierowa wystawa o Lechu Bądkowskim, pierwszym rzeczniku Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego z 1980 roku. Gdański oddział IPN przygotował 18 plansz ukazujących jego biografię, twórczość i zaangażowanie obywatelskie.

    Podczas prezentacji Karol Piskorski, dyrektor gdańskiego IPN-u, podkreślił, że wystawa ma na celu uczcić Lecha Bądkowskiego oraz wszystkich bohaterów Solidarności. Ich wkład w wolną Polskę nie może zostać zapomniany.

    Na otwarciu wystawy obecni byli członkowie rodziny Lecha Bądkowskiego oraz przedstawiciele Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, którego był współzałożycielem. Przybyli także dawni politycy i działacze opozycji z okresu PRL, którzy współpracowali z Bądkowskim.

    Dyrektor Karol Piskorski zaznaczył, że niezależnie od podziałów politycznych, Lech Bądkowski był cenionym patriotą i bohaterem, którego wartości mogą zgromadzić obie strony sceny politycznej.

    Wystawa ukazuje różne etapy życia Bądkowskiego – od dzieciństwa po starość. Można zapoznać się z jego wkładem w obronę tożsamości kaszubskiej i twórczość literacką, w tym bajki dla dzieci.

    Lech Bądkowski urodził się w 1920 roku. Brał udział w wojennych wydarzeniach, a później stał się aktywnym pisarzem, dziennikarzem i działaczem społecznym. Wspierał stoczniowców podczas strajków w sierpniu 1980.

    Córka Lecha Bądkowskiego, Sławina Kosmulska, potwierdziła plany związane z powstaniem pomnika oraz wydaniem książki z jego politycznymi esejami. Wystawę można oglądać do 14 września. Jest to pierwsza ekspozycja IPN w dwóch językach: polskim i kaszubskim.

  • w

    Mieszkaniec Gdańska przechowywał narkotyki w drewutni. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności (dziennikbaltycki.pl)

    Gdańscy funkcjonariusze aresztowali mężczyznę, który podejrzany jest o posiadanie dużej ilości narkotyków. Przestępca ukrywał nielegalne substancje odurzające w pomieszczeniu gospodarczym. 28-latek usłyszał już zarzuty w swojej sprawie i został objęty nadzorem policyjnym.

    Jak informuje asp. sztab. Mariusz Chrzanowski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, policjanci z komisariatu w dzielnicy Orunia w Gdańsku otrzymali informacje o mieszkańcu, który miał przechowywać znaczną ilość narkotyków. Z tego względu w sobotę funkcjonariusze policji pojawili się na terenie posesji podejrzanego, aby przeszukać teren w celu zgromadzenia dowodów.

    Asp. sztab. Mariusz Chrzanowski dodaje, że funkcjonariusze przeprowadzili kontrolę mieszkania i pomieszczenia gospodarczego. Podczas przeszukiwania drewutni natrafiono na ukryte narkotyki, w tym marihuanę, haszysz oraz dopalacze. Nielegalne substancje zostały zabezpieczone i przekazane do analizy biegłemu sądowemu.

    Analiza wykazała, że z zabezpieczonych substancji można uzyskać prawie 230 porcji rynkowych. Na podstawie zebranych dowodów 28-latek usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków. Wobec podejrzanego zastosowano policyjny nadzór, a także wymóg wpłaty kaucji oraz zabezpieczenie 20 tys. zł na ewentualne kary.

    Jeżeli podejrzany otrzyma pełny wymiar kary, trafi do więzienia na 10 lat.

  • w

    77. rocznica śmierci polskich bohaterów „Inki” i „Zagończyka” na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku (dziennikbaltycki.pl)

    W 1946 roku, w więzieniu w Gdańsku, wykonano wyrok śmierci na Danucie Siedzikównie ps. „Inka” oraz Feliksie Selmanowiczu ps. „Zagończyk”. Natomiast teraz, 77 lat później, odbyły się uroczystości na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku, które upamiętniają żołnierzy V Wileńskiej Brygady AK i 2 kompanii 4 Wileńskiej Brygady AK.

    Uroczystość zgromadziła przedstawicieli władz, służb mundurowych, organizacji społecznych, kombatantów oraz mieszkańców Gdańska. Oddział IPN reprezentowany był przez delegację z dyrektorem ppłk. rezerwy Karolem Piskorskim. Zaangażowanie IPN przywróciło pamięć o „Ince” i „Zagończyku”, nadając parze bohaterów godny pochówek i należyte miejsce w historii Polski.

    Na obchodach pojawili się m.in. Andrzej Gwiazda, wicewojewoda pomorski Aleksander Jankowski i poseł Kacper Płażyński. Z kolei gości powitał Naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji Narodowej, Krzysztof Drażba. Uroczyste wystąpienia podkreśliły doniosłość całego wydarzenia, promując długotrwałą pamięć o bohaterach.

    Na grobach „Inki” i „Zagończyka” złożono kwiatowe wieńce, a ks. Krzysztof Ławrukajtis odmówił modlitwę. Natomiast Prezes Związku Kombatantów, Jerzy Kowalczyk, podkreślał odwagę „Inki”, którą doprowadzono przed pluton egzekucyjny, a także jej zaangażowanie jako sanitariuszki i towarzyszki broni. Wskazał też na hart ducha „Inki” oraz jej walkę z okupantami, opisując ją jako osobę odważną, odpowiedzialną i wierną ojczyźnie, która nikogo nie zdradziła.

    Instytut Pamięci Narodowej wspomniał także o tablicy na Areszcie Śledczym w Gdańsku, gdzie bohaterowie spędzili ostatnie dni. W tym miejscu delegacja IPN również złożyła kwiaty. Uroczystości zakończono mszą świętą i hołdem pod pomnikiem „Inki”.

  • w

    Silne ulewy i śliska nawierzchnia powodem licznych wypadków na Pomorzu (dziennikbaltycki.pl)

    Sobotnia noc była niespokojnym czasem dla służb, które musiały interweniować w różnych sytuacjach drogowych. Większość incydentów rozegrała się w Trójmieście, a ich powodem były m.in. rzęsiste opady deszczu i śliska nawierzchnia. Strażacy apelują o zachowanie ostrożności.

    W nocy 26 sierpnia na drogach Pomorza wydarzyło się wiele niebezpiecznych wypadków. Dyżurny z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej poinformował, że do śliskich warunków na drogach przyczyniły się silne ulewy.

    Do jakich zdarzeń doszło na drogach ze względu na warunki pogodowe?

    Interwencje strażaków odbywały się w różnych obszarach regionu. Przykładowo, około godz. 7:30 na ulicy Chrzanowskiego w Gdyni z powodu śliskiej nawierzchni wywrócił się motocyklista. Z kolei w Osiekach (pow. bytowski) samochód osobowy uderzył w słup, z racji czego do akcji szybko oddelegowano dwa zastępy straży pożarnej.

    Kolejny incydent miał miejsce ok. godziny 2:00 na ul. Hallera w Gdańsku, gdzie samochód zderzył się z latarnią uliczną. W tym przypadku na miejscu zdarzenia pojawiły się trzy zastępy straży pożarnej. Na szczęście, większość tych sytuacji nie była zbyt groźna i wynikała z trudnych warunków na drodze.

    Z uwagi na przewidywane burze z gradem i silne porywy wiatru, Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie drugiego stopnia dla Pomorza. Alert obowiązuje od 12:00 do 20:00 i obejmuje nie tylko kierowców, ale też ogólną ostrożność w obliczu możliwych strat materialnych i zagrożeń dla zdrowia. Warto śledzić rozwój sytuacji pogodowej.

  • w

    Mieszkaniec Gdańska uprawiał marihuanę w pomidorach. Podejrzanemu grozi do 10 lat za kratkami (dziennikbaltycki.pl)

    Policjanci zatrzymali mieszkańca Gdańska, któremu przedstawiono zarzuty posiadania znacznej ilości nielegalnych substancji odurzających. Mężczyzna został aresztowany i doprowadzony przed oblicze prokuratury, gdzie będzie musiał ponieść konsekwencje swoich czynów.

    Funkcjonariusze gdańskiej policji weszli w posiadanie informacji, która wskazywała, że jeden z mieszkańców miasta może mieć przy sobie znaczną ilość narkotyków. W celu zweryfikowania sytuacji gdańscy kryminalni postanowili odwiedzić mieszkanie podejrzanego, które znajduje się na Osowie w Gdańsku.

    Mężczyzna został zauważony przez funkcjonariuszy we wtorek, w momencie opuszczania posesji. Policjanci wylegitymowali 24-latka, ale okazało się, że nie ma przy sobie żadnych nielegalnych substancji. Z tego względu mundurowi zajrzeli do jego mieszkania, gdzie ich podejrzenia bardzo szybko się potwierdziły.

    Worki wypełnione marihuaną i mefedronem

    Podczas przeszukania lokalu kryminalni zabezpieczyli kilka woreczków foliowych z suszem roślinnym, który zidentyfikowano jako marihuanę. Natomiast po wejściu na poddasze natrafiono jeszcze na dwa większe worki zarówno z marihuaną, jak i mefedronem. Mało tego, 24-latek sprawił sobie również namiot, pod którym uprawiał rośliny, takie jak pomidory. Z kolei pomiędzy pomidorami policjanci znaleźli w pełni rozwinięty krzak konopi indyjskich.

    Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu, gdzie usłyszał zarzuty dotyczące posiadania znacznej ilości narkotyków. Jeżeli sąd zdecyduje się na pełny wymiar kary, 24-latek może trafić do więzienia nawet na 10 lat.

  • w

    Mecenas Artur Nowak i prokurator Karol K. przed sądem z zarzutami nadużycia władzy i utrudniania postępowań (dziennikbaltycki.pl)

    W gdańskim sądzie toczy się rozprawa, która dotyczy zarzutów wobec mecenasa Artura Nowaka oraz prokuratora Karola K. Oskarżeni są związani z działaniami nielegalnego wpływania na instytucję państwową, nadużywaniem władzy, ujawnianiem poufnych informacji i utrudnianiem postępowania karnego.

    Przed Sądem Rejonowym Gdańsk-Południe odbędą się przesłuchania świadków w procesie przeciwko mecenasowi Arturowi Nowakowi i prokuratorowi Karolowi K. Oskarżenie zostało skierowane przez Prokuraturę Regionalną w Gdańsku. Sprawa ma swoje źródło w podsłuchach prowadzonych przez Centralne Biuro Antykorupcyjne w 2013 roku. Stenogramy z tych podsłuchów stanowią główny materiał dowodowy.

    Według śledczych prokurator Karol K. analizował akta w poszukiwaniu zamożnych osób. Bez względu na ich rolę w sprawach karnych sugerował im skorzystanie z usług mecenasa Artura Nowaka jako adwokata.

    CBA zarejestrowało rozmowy, w których prokurator K. informował mecenasa Nowaka o postępach w dochodzeniach i zapowiadał potencjalnych klientów. Oskarżeni mieli ustalać strategie postępowania i wpływać na zeznania w celu finansowego zysku dla mecenasa.

    Zarzuty obejmują nadużycia w instytucji państwowej, ujawnianie poufnych informacji, a także utrudnianie postępowań karnych. Prowadzone śledztwa miały być celowo ukierunkowywane na osoby podejrzane o przestępstwa, takie jak posiadanie narkotyków czy oskarżenia o pedofilię.

    Przebieg procesu był opóźniony ze względu na dyskusje o legalności podsłuchów, których dokonywało CBA. Sędziowie postanowili, że ta kwestia będzie rozważana podczas orzekania przez Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe. Sprawa była wielokrotnie przekazywana między sądami oraz prokuraturami, co przyczyniło się do wydłużenia procesu.

  • w

    Odkryto przedwojenną kasę pancerną podczas remontu gdyńskiego szpitala. Eksponat trafi do muzeum w Gdańsku (dziennikbaltycki.pl)

    Podczas remontu apteki w szpitalu św. Wincentego a Paulo w Gdyni natrafiono na kasę pancerną sprzed II wojny światowej, pochodzącą z okresu Wolnego Miasta Gdańska. Obiekt najpierw zostanie poddany konserwacji, a później będzie wystawiony w muzeum. Odwiedzający będą go mogli podziwiać jeszcze w tym roku.

    Piotr Mazurek, prezes Towarzystwa Przyjaciół Gdańska, poinformował, że kasa pancerna odnaleziona w szpitalu została przekazana do konserwacji przez spółkę Szpitale Pomorskie, która zarządza gdyńską placówką medyczną. Za prezentację tego cennego znaleziska będzie odpowiedzialne Towarzystwo Przyjaciół Gdańska. Pomimo że stan kasy jest dobry, wymagane jest odnowienie niektórych elementów. Poprzez dobór odpowiedniej farby ma też zostać przywrócony oryginalny kolor obudowy sejfu.

    Prace konserwatorskie mają trwać przez dwa miesiące, a później kasa będzie eksponowana w Muzeum Strefa Historyczna Wolne Miasto Gdańsk, prowadzonym przez TPG i znajdującym się przy Długim Targu. Co więcej, nadal istnieje też oryginalny komplet kluczy do sejfu, co się bardzo rzadko zdarza w takich przypadkach. Piotr Mazurek podkreśla, że nieczęsto pojawia się sytuacja, że klucze do przedwojennych sejfów są nietknięte.

    Kasa pancerna, która teraz jest pod opieką TPG, nie wymaga naprawy, a jedynie kosmetyki.

    Historia szafy osnuta jest tajemnicą. Prawdopodobnie przed wojną służyła do przechowywania dokumentacji aptecznej i cennych mikstur, zabezpieczonych przed nieautoryzowanym dostępem. Możliwe, że zawierała silne leki, takie jak morfina, czy nawet substancje halucynogenne. Nie jest jednak możliwe dokładne ustalenie, kiedy sejf trafił do szpitala w Gdyni. Pewne jest to, że ma prawie sto lat i został wyprodukowany przez Danziger Geldchrank – Fabrik und Tresor Bauanstalt oraz Emil Krause, Gdańską Fabrykę Szaf Pancernych i Przedsiębiorstwo Budowy Sejfów.

    Zakład ten produkował podobne kasy w latach 1920-1932 przy obecnej ul. Elbląskiej, dawniej znanej jako Kneipab. Gdyński szpital, w którym znaleziono sejf, rozpoczął działalność pod koniec 1928 roku. Placówkę założyło Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo. Natomiast teren pod zabudowę przekazała w formie darowizny Elżbieta Skwiercz, nestorka jednej z najbardziej znanych rodzin gdyńskich.

    Piotr Mazurek, prezes TPG, zapewnia, że kasa trafi do muzeum jeszcze w tym roku, a odwiedzający będą mogli podziwiać ten cenny zabytek zarówno w sezonie letnim (w godz. 12:00-18:00), jak i sezonie zimowym (w godz. 12:00-17:00).

  • w

    Potrącenie rowerzysty w gdańskiej dzielnicy Siedlce. Poszkodowany trafił do szpitala (dziennikbaltycki.pl)

    Dnia 23 sierpnia doszło do niebezpiecznej sytuacji na drodze w gdańskiej dzielnicy Siedlce, gdzie potrącono 30-letniego rowerzystę. Mężczyzna z obrażeniami trafił do szpitala.

    Groźny wypadek miał miejsce w środę w godzinach porannych na skrzyżowaniu ul. Bema i Kartuskiej w dzielnicy Siedlce. Około godz. 7:00 policjanci patrolujący rejon spostrzegli, że samochód osobowy potrącił mężczyznę na rowerze. Funkcjonariusze błyskawicznie znaleźli się na miejscu zdarzenia.

    Według ustaleń policji wynika, że 30-letni mężczyzna, który poruszał się po ścieżce rowerowej w stronę centrum Gdańska, został potrącony przez samochód osobowy marki Peugeot. Do wypadku doszło na skrzyżowaniu ul. Bema i Kartuskiej, gdzie kierowca peugeota nie ustąpił pierwszeństwa rowerzyście.

    Kierowca i rowerzysta nie byli w stanie nietrzeźwości

    Z powodu zderzenia 30-latek doświadczył obrażeń, z racji czego na miejsce wezwano Zespół Ratownictwa Medycznego, który przewiózł poszkodowanego do pobliskiego szpitala. Natomiast 48-letniemu kierowcy peugeota zatrzymano prawo jazdy. Ponadto, zarówno rowerzysta, jak i kierowca, zostali przebadani alkomatem, który wykazał, że obaj mężczyźni byli trzeźwi.

    Mieszkańcy gdańskiej dzielnicy Siedlce donoszą, że na skrzyżowaniu ul. Bema i Kartuskiej kierowcy mają obowiązek ustępowania pierwszeństwa rowerzystom. Niemniej jest to dość niebezpieczne miejsce, ponieważ zdarza się, że kierowcy ich nie dostrzegają.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.