Więcej wpisów

  • w

    Darmowy parking na starówce (gs24.pl)

    Kolejne zmiany w porządku parkowania na Starym Mieście w Szczecinie, zbierają skrajne opinie. Poprzedni porządek został zniesiony decyzją sądu. Obecnie miasto przygotowuje się do wprowadzenia Strefy Płatnego Parkowania. Teraz można parkować za darmo, co powoduje… okropny bałagan. 

    Po zniesieniu poprzedniego porządku rzeczy, władze miasta długo dyskutowało nad dobrym rozwiązaniem, jeśli chodzi o parkowanie na Starym Mieście. Ostateczna decyzja postawiła na wprowadzenie od 1 lipca Strefy Płatnego Parkowania. Do tego czasu parkowanie jest tam za darmo.  Chodzi dokładnie o ulice Łaziebną, Mariacką, część Tkackiej, Staromłyńskiej, Koński Kierat (od Mariackiej do Farnej), Staromiejską.

  • w

    Śmiertelny wypadek pod Poznaniem (gloswielkopolski.pl)

    Do zdarzenia doszło we wtorek 25 kwietnia w godzinach wieczornych. Na trasie Lusówko-Lusowo pędzący samochód z nieznanych przyczyn zjechał z drogi i uderzył w drzewo. W samochodzie znajdował się tylko kierowca. Okoliczności zdarzenia wciąż są ustalane. 

    Na telefon alarmowy, zgłoszenie o wypadku doszło około godziny 19.00. Na miejsce od razu udała się straż pożarna, policja oraz pogotowie. Jak się jednak okazało na miejscu, po wyciągnięciu kierowcy ze zniszczonego samochodu – ten już nie żył. Więcej ofiar nie stwierdzono. Okoliczności zajścia są wciąż wyjaśniane.

  • w

    Pożar na osiedlu Olimpia Port (gazetawroclawska.pl)

    Groźny pożar wybuch po południu 25 kwietnia przy ulicy Marco Polo. Zaniepokojeni sąsiedzi wezwali straż pożarną, by szybko zareagować i uniknąć ewentualnych ofiar w ludziach. Jak się okazało, na miejscu w mieszkaniu nie było ludzi, był za to kot rasy Maine Coon, który został poszkodowany. 

    Gdy na trzecim piętrze budynku przy ulicy Marco Polo 31 pojawiły się płomienie, sąsiedzi niezwłocznie wezwali straż pożarną. Jak się później okazało, w mieszkaniu nie było właścicieli. Próbowano się z nimi skontaktować, a w międzyczasie gaszono rozprzestrzeniający się ogień. Z domu wyciągnięto kota, który trafił pod opiekę troskliwych ratowników. Potrzebował on tlenu i opatrzenia. Pożar został ugaszony bardzo sprawnie i nie zdążył rozprzestrzenić się na inne lokale. Jak później ustalono, prawdopodobnie ogniem zajęła się pralka i to od niej zaczął się pożar.

  • w

    Dzieci z rozszczepem warg i podniebienia mają szansę na lepsze życie (katowice.naszemiasto.pl)

    Tych trudnych i kompleksowych operacji dokonuje Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka im. Św. Jana Pawła II w Katowicach. To właśnie tam zmartwieni rodzice mogą udać się w celu usunięcia wady wrodzonej, która z czasem może wpłynąć na całe życie dziecka. Jak mówią specjaliści, operowanie rozszczepienia wargi wymaga konsultacji lekarzy z wielu dziedzin. Obecnie właśnie taką możliwość ma Centrum w Katowicach. 

    O rozszczepieniu wargi rodzice dowiadują się głównie już na etapie prenatalnym. To podczas pierwszych badań wiadomo już dokładnie jak będzie to wyglądać oraz jakiej pomocy specjalistów będzie wymagało dziecko. Często nieleczone rozszczepienie może doprowadzić do problemów z karmieniem, ale również do późniejszych chorób związanych z układem mowy, czy karmienia. Ważnym aspektem jest również późniejsze zaburzenie z rozwojem społecznym, z jakim mierzy się dziecko. Dlatego leczenie rozszczepienia wargi jest tak istotne. Powinno odbywać się w sposób skuteczny i szybki. Dlatego też rodzice z dziećmi z rozszczepieniem wargi tak chwalą Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka im. Św. Jana Pawła II w Katowicach. Jak sami mówią, lekarze podchodzą kompleksowo, wykonują wszystkie badania i planują skuteczną pomoc już na miejscu.

  • w

    Zaginiona kobieta znaleziona nad potokiem w ostatniej chwili (zakopane.naszemiasto.pl)

    W Zakopanem miało miejsce zdarzenie, które mogło skończyć się tragicznie. 46-letnia kobieta wyszła z domu  boso i w samym szlafroku. Po krótkim rodzina zaczęła ją szukać, jednak bez skutku. Wszystkie służby zaczęły przeszukiwania. Kobietę znaleziono w ostatnim momencie. 

    Jak się okazuje, kobieta z nieznanych przyczyn wyszła z domu. Nie miała butów, a za odzież wierzchnią służył jej jedynie szlafrok. Bliscy szybko zaczęli szukać kobiety, jednak ślad po niej zaginął. Nie było jej nigdzie w najbliższej okolicy. Wezwali pomoc. Poszukiwania trwały około 6 godzin. Z każdą minutą robiło się ciemniej i zimniej. Wszyscy zaangażowani w poszukiwania, zdawali sobie sprawę, że w takiej sytuacji liczy się każda minuta. W końcu udało znaleźć się poszukiwaną. Była nad potokiem w stanie całkowitego przemarznięcia. Znaleźli ją policjanci, którzy zabrali natychmiast kobietę do ciepłego radiowozu. Szybko pojawiło się pogotowie ratunkowe i zabrali ją do szpitala. Obecnie motyw kobiety i jej obecny stan są nieznane.

  • w

    Rodzinne perypetie z kryminałem w tle (dziennikbaltycki.pl)

    Do niecodziennego zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu w środę 19 kwietnia. Jak się okazało, incydent skończył się, nie tylko dwoma zatrzymaniami przez policję młodych mężczyzn, ale również postawieniem zarzutów ojcu, który pomylił ich tożsamość. Stwierdził, że obaj są tak podobni, że ich nie odróżnia. 

    Funkcjonariuszy policji, która kontrolowała ulice, zaciekawiło dziwne zachowanie mężczyzny. Ten na ich widok obrócił się na pięcie i szybkim krokiem zaczął iść w przeciwnym kierunku. Szybko dogonili chłopaka i postanowili go wylegitymować. Ten nie miał przy sobie dokumentu tożsamości i podał swoje dane z pamięci. Policjanci postanowili pojechać razem z nim do mieszkania. Tam znajdował się jego ojciec, który potwierdził tożsamość syna. Jak się okazało, ten był poszukiwany listem gończym, dlatego zabrano go do aresztu śledczego. Policjantom wciąż jednak nie wszystko układało się w spójną całość.  Mężczyzna bowiem nie miał charakterystycznych tatuaży, które były odnotowane w policyjnej dokumentacji. Zatrzymany szybko przyznał się do tego, że podał dane swojego brata, gdyż nie był świadomy, że ten również jest poszukiwany przez policję. Funkcjonariusze udali się jeszcze raz do mieszkania, gdzie odnaleźli drugiego syna. Ojciec tłumaczył się, że pomylił się z powodu dużej podobizny między mężczyznami.

    Cała sprawa zakończyła się dwoma zatrzymaniami i doprowadzeniem do zakładu karnego braci oraz postawieniem zarzutu wprowadzania policji w błąd przed jednego z braci, oraz przez ojca.

  • w

    Pobili bezdomnego, teraz staną przed sądem (dziennikbaltycki.pl)

    Cała sytuacja miała miejsce w piątek 21 kwietnia. Pod galerią Bałtycką doszło do brutalnego pobicia bezdomnego i niepełnosprawnego mężczyzny. W pobiciu brało udział dwóch mężczyzn i jednak 16-letnia dziewczyna. Całość była przez nich nagrywana i umieszczona w sieci. Policja pochwyciła sprawców. Teraz staną oni przed sądem. 

    Sytuacja była dynamiczna i szybka. Pod galerią Bałtycką w Gdańsku stał bezdomny i niepełnosprawny mężczyzna. Szybkim krokiem podeszło do niego trójka młodych ludzi i po krótkiej wymianie zdań, zaczęli go bić. Mężczyźni zadawali kolejne ciosy, a dziewczyna nagrywała wszystko swoim telefonem. Bezdomny mężczyzna trafił do szpitala, a trójkę sprawców szybko przechwyciła policja. Funkcjonariusze natychmiast ustalili, że sprawcami jest dwóch mężczyzn w wieku 21 i 22 lata oraz dziewczyna w wieku 16 lat. Znaleźli oprawców w jednym z pustostanów w Gdańsku. Mężczyźni od razu wylądowali w areszcie śledczym. Grozi im do 3 lat pozbawienia wolności za pobicie. Jeśli jednak okaże się, że pobity doznał urazu dłuższego, to kara może wynosić do 8 lat pozbawienia wolności. 16-latka została doprowadzona do izby dziecka. Jak się jednak okazało, była ona poszukiwana przez sąd rodzinny, który zarządził umieszczenie jej w zakładzie poprawczym.

  • w

    Lublin, jako Europejska Stolica Młodzieży (kurierlubelski.pl)

    W tym roku w Lublinie odbędzie się wiele zawodów i turniejów o zasięgu ogólnopolskim i międzynarodowym. Pierwsze z tych wydarzeń będzie miało miejsce już pod koniec maja. Intensywnie i na sportowo przeżyje się również całe wakacje. 

    Jak mówi zastępca prezydenta Lublina Beata Stepaniuk-Kuśmierzak, Lublin już od kilku lat jest ulepszany i rozbudowywany pod kątem aktywności sportowej dla dzieci i młodzieży. Kolejne udogodnienia mają na celu nie tylko polepszyć codzienną aktywność młodych w zakresie sportu, ale również przygotować Lublin na organizację najważniejszych imprez sportowych. Już pierwsza impreza będzie miała miejsce w Centrum Kultury Fizycznej przy ulicy Langiewicza w dniach 25 do 28 maja. Będzie to Międzynarodowy Turniej w Goalballu, dla osób z niepełnosprawnością wzrokową. Następnie 28 maja odbędzie się Mityng Gwiazd Lekkiej Atletyki. Kolejno 29 maja rozpoczną się Igrzyska Studentów Erasmus+ i potrwa on do 2 czerwca. W połowie czerwca będzie miało miejsce spotkanie zwolenników Taekwon-Do. Będą oni mierzyć się w walce o Międzynarodowy Puchar Europy. Kolejne imprezy będą miały miejsce aż do października. Wszyscy chętni do obejrzenia potyczek lub wzięcia udziału w spotkaniach, są mile widziani.

  • w

    Akcja charytatywna milion swingów dla autyzmu (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Jak co roku od już dziesięciu lat, tak i w tym roku odbędzie się akcja charytatywna „Milion swingów dla Autyzmu”. Cała akcja polega na wspólnym wykonywaniu ćwiczeń przy użyciu kettlebell. Podczas tej akcji stowarzyszenie „Dalej Razem” zbiera fundusze na kupno działki do budowy szkoły lub przedszkola Dalej Razem. Szczytny cel łączy się również z biciem rekordu. 

    Wszystkich chętnych do wzięcia udziału zaprasza się 22 kwietnia w Zielonej Górze na parkingu Zacisze 16. W godzinach od 12 do 17 zebrani uczestnicy będą razem wykonywać ćwiczenie. Co więcej, zgromadzone dzieci będą mogły liczyć na takie atrakcje jak malowanie twarzy, zabawy z bańkami i zajęcia plastyczne. Zebrani członkowie stowarzyszenia Dalej Razem oraz rodzice z dziećmi ze spektrum, będą udzielać informacji profilaktycznych, tak by każdy, kto chciał, mógł dowiedzieć się więcej na temat, chociażby diagnozy autyzmu.

  • w

    Kolejna mutacja genu odpowiedzialna za raka piersi odkryta! (gs24.pl)

    W rozmowie z profesorem Cezarym Cybulskim można dowiedzieć się, że naukowcy ze Szczecina odnaleźli kolejny gen, który po mutacji może przyczynić się do powstania raka piersi. Jak sami wspominają specjaliści, zbadanie się na obecność takiej mutacji jest proste, szybkie i tanie. Jest to kolejny krok w procesie profilaktyki raka piersi.

    Jak mówi sam profesor, nie jest to odkrycie tak przełomowe, jak identyfikacja mutacji BRCA1 i BRCA2. Wspomniane są bowiem związane z dużo większym ryzykiem raka, oraz z rakiem szyjki macicy. Odkryty teraz ATRIP jest jednak szczególnym, zwłaszcza dla Polaków, odkryciem. Okazuje się bowiem, że mieszkańcy kraju Wisły posiadają tylko jeden wariant odkrytej mutacji. W przeciwieństwie do populacji Wielkiej Brytanii, w której występuje wiele wariantów mutacji. Specjaliści zapewniają, że dzięki temu przebadanie się pod kątem tej mutacji będzie bardzo szybkie i proste. Wymaga to bowiem tylko pobranie krwi z żyły lub próbki śliny. Następnie na wyniki będzie można liczyć w przedziale 1 -2 dni. Jak wspomina profesor Cybulski możliwość wykonania tego testu u każdej Polki to kwestia dni. Uprzedza również, że każda dorosła kobieta nie powinna z tym zwlekać.

  • w

    Nocny pożar w Poznaniu (gloswielkopolski.pl)

    W piątek w godzinach wieczornych funkcjonariusze straży pożarnej w Poznaniu dostali powiadomienie dotyczące ognia, który wydobywa się z jednej z piwnic przy ulicy Dąbrowskiego. Niezwłocznie udali się na miejsce i zastali już bardzo zaawansowany ogień. Jakie uszkodzenia spowodował pożar? Co mogło go spowodować? Czy ktoś ucierpiał?

    Jedną z głównych uszkodzeń, jakie miały miejsce podczas wieczornego pożaru, było uszkodzenie rury, którą dopływa woda do bloku. W całym obszarze odcięto wodę. Następnie doszczętnie ugaszono pożar przed rozprzestrzenieniem się go w całym bloku. Dlatego też nie doszło do kolejnych strat. Na szczęście w pożarze nikt nie ucierpiał. Aquanet pracował usilnie nad przywróceniem wody w tej lokalizacji, co udało się jeszcze tej samej nocy. Wciąż ustalana jest przyczyna wybuchu pożaru. Choć okoliczności są wciąż wyjaśniane, to straż pożarna przestrzega przed unikaniem sytuacji stwarzających niebezpieczeństwo, takich jak uszkodzona sieć elektryczna, składowanie starych telefonów z przebrzmiałą baterią, czy pozostawianie niedopałków w piwnicy. To i wiele innych czynników mogą wpłynąć w stopniu znacznym na zaprószenie ognia, i co za tym idzie na pożar.

  • w

    Tusk obiecuje, a Dolny Śląsk przestrzega (gazetawroclawska.pl)

    Jak można było się spodziewać, przez zbliżające się wybory, coraz głośniej o kolejnych obietnicach składanych przez lidera Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska. Tym razem obietnice dotyczą między innymi powstania żłobków w każdej gminie w Polsce. Problem jednak jest w tym, że podobny zamysł był już realizowany za czasów władzy tej partii w Dolnym Śląsku. I jak to się skończyło?

    Jak okazuje się tym razem, duży problem stanowiło obsadzenie niewłaściwych ludzi w ważne miejsca. Otóż za sterami tej akcji zasiadł wówczas Piotr Borys, który zasłynął z niesamowitego nepotyzmu. Wszystkie środki unijne, które miały właśnie opłacić wspomniane żłobki, lądowały w kieszeniach znajomych firm. Podmioty przez niego polecane i opłacane z dotacji unijnych, miały zajmować się budową wspomnianych placówek opiekuńczych, w tym właśnie żłobków. Niestety większość nie wywiązywała się ze złożonych zapewnień. Skończyło się na tym, że pieniądze rozpłynęły się bezpowrotnie, a ilość żłobków wcale nie wzrosła.

    Jak na obietnice Tuska reaguje opozycja?

    Przedstawicielka opozycji wypowiedziała się na temat rzucanych przez polityka obietnic. Wspomniała właśnie Piotra Borysa, który już raz wypełniał ich obietnice, co skończyło się fiaskiem. Co więcej, powiedziała, że tam na pustych obietnicach się kończy, a w ich przypadku jest to realizowane w ramach projektu „Maluch Plus”.

  • w

    Małopolscy "Łowcy Cieni" zatrzymali sześciu przestępców (gazetakrakowska.pl)

    „Łowcy Cieni”, a dokładnie Wydział Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, to wydział specjalnie powołany do odnajdywania osób poszukiwanych listami gończymi zarówno w kraju, jak i w całej Europie. Wyszkolony wydział składa się ze specjalnie przeszkolonych policjantów z doświadczeniem i kompetencjami śledczymi. W krótkim czasie po raz kolejny udowodnili swoje umiejętności śledcze. 

    W ciągu ostatnich tygodni udało się im zatrzymać 6 osób poszukiwanych za ich przestępstwa. Wśród poszukiwanych był jeden nożownik oraz gwałciciel. Trochę z nich było poszukiwanych listem gończym z Polski, pozostali dokonali przestępstw na terenie całej Europy, w tym Litwy, czy Niemiec. Wydział ten nie działa w tak konwencjonalny sposób, jak pozostali funkcjonariusze śledczy. Najpierw zbierane są dokładne dane, przesłuchiwani są ewentualni świadkowie i po dłuższej obserwacji następuje zatrzymanie sprawców.

  • w

    „Bestia z Sosnowca” usłyszał wyrok. Prokurator się z nim nie zgadza (katowice.naszemiasto.pl)

    Przed wokandą sądu w Katowicach stanął mężczyzna znany mediom, jako „Bestia z Sosnowca”. Usłyszał on tym razem wyrok za stosunek z 11-letnim chłopcem i zamordowanie go. Biegli osądzili, że był on poczytalny w momencie zbrodni. Prokurator nie zgadza się z wyrokiem sądu i ma zamiar się odwoływać. Wymiar kary jest zbyt niski według prokuratora Waldemara Łubieniewskiego. 

    Mężczyzna z zawodu był optykiem. Z placu zabaw porwał 11-letniego Sebastiana i wywiózł swoim wozem. Następnie w mieszkaniu odbył stosunek seksualny z dzieckiem. Gdy ten powiedział, że musi o wszystkim powiedzieć mamie, pedofil zamordował chłopca w obawie przed wydaniem. Dziecięce ciało wywiózł do mieszkania siostry, gdzie ofoliował je i przeniósł na działkę, gdzie trwała budowa. Miał zamiar zabetonować ciało w budynku, by pozbyć się w ten sposób ciała. Policja jednak szybko trafiła na sprawcę, dzięki nagraniom z monitoringu. Mężczyzna przyznał się do winy.

    Zbyt niski wymiar kary

    Sąd skazał winnego na dożywotnie pozbawienie wolności, z możliwością starania się o przedterminowe zwolnienie po 30 latach odsiadanego wyroku. Zdaniem prokuratora jest to niedopuszczalne za względu na wysoki wymiar szkodliwości społecznej, jaki przedstawia sobą skazany. Dlatego ma zamiar odwoływać się, by sąd apelacyjny skazał „Bestię z Sosnowca” na dożywotnie pozbawienie wolności z możliwością wcześniejszego zwolnienia po 50 latach odbytej kary. Warto zauważyć, że nie jest to pierwsza sprawa optyka. Mężczyzna był już wcześniej karany za porwanie dziecka i zrobienie mu zdjęć pornograficznych. Otrzymał wówczas karę w zawieszeniu.

  • w

    Pościg na zakopiance. Policjant potrącony przez sprawcę (zakopane.naszemiasto.pl)

    Niecodzienny pościg miał miejsce na zakopiance w Białym Dunajcu. Odbywała się tam rutynowa kontrola pojazdów. Gdy policjant wyszedł na jezdnie i zamachał kierowcy citroena, ten, zamiast zatrzymać się, przyspieszył, przez co potrącił policjanta. Ten trafił do szpitala. Niezwłocznie rozpoczęto pościg. 

    Już w krótkim czasie pędzący citroen był ścigany przez kilka radiowozów na sygnałach. Szalony kierowca zdążył przejechać przez Biały Dunajec i Poronin. Następnie policjanci siłą zatrzymali kierowcę, przez wepchnięcie go do rowu. Nikt z citroena nie ucierpiał. Poza kierowcą znajdowało się tam jeszcze troje ludzi. Po szybkich oględzinach ustalono, czemu samochód nie chciał się zatrzymać. Otóż przewoził dużą ilość narkotyków oraz ściganego przez policję mężczyznę.

    Kierowca zatrzymany w areszcie

    Kierowca pojazdu osobowego przyznał się do potrącenia policjanta i trafił do aresztu śledczego na okres dwóch miesięcy. Mężczyzna, który był poszukiwany przez policję, został odprowadzony do zakładu karnego. Zabezpieczono również znalezione narkotyki. Dwie pozostałe osoby, po wykonaniu czynności procesowych, wypuszczono. Policjant, który został potrącony, na szczęście nie odniósł obrażeń, które zagrażałyby jego życiu.

  • w

    Mieszkańcy Gdańska burdelowi mówią nie! (dziennikbaltycki.pl)

    Głośna i kontrowersyjna sprawa dotyczy klubów erotycznych znajdujących się w Gdańsku. Cluby, gdzie teoretycznie miał być tylko striptiz, okazały się zwykłym domem uciech. Mieszkańcy sąsiednich lokali mieszkalnych mówią o codziennym koszmarze dobiegających stamtąd odgłosów i zanieczyszczeń, jakie zostawiają po sobie goście lokalu. Władze miasta milczą. 

    Mieszkańcy Gdańska są zdesperowani. Nie są w stanie już wytrzymać tego, co dzieje się pod ich oknami. Głośne zabawy, wulgarne odzywki, odgłosy kopulacji, to dla nich codzienność. Policja, która jest wzywana na miejsce w celu uciszenia tych, którzy zakłócają spokój, przyjeżdża tylko w niektórych wypadkach. Nie wynika to jednak ze złej woli policji, a raczej z problemu kadrowego, jakim jest mała ilość funkcjonariuszy. Logiczne zatem, że w pierwszej kolejności wysyłani są raczej do sytuacji bardziej pilnych. To samo dotyczy straży miejskiej, która, choć robi co może, nie jest w stanie zapanować na chaosem, który ma miejsce przy głównych ulicach Gdańska.

    Nieudolność władzy

    Mieszkańcy zgodnie wysyłali pisma do Urzędu Miasta w celu rozwiązania problemu. Jak jednak sami mówią, Prezydent miasta milczy, a urzędnicy odsyłają ich z kwitkiem. Co więcej, dużo niepokoju wśród mieszkańców wzbudza fakt, że osoby odpowiedzialne za dane lokale znają dokładną treść złożonych skarg. Gdańszczanie apelują do władz miasta, by wywiązała się z padającym słów i zadbała o ich bezpieczeństwo.

  • w

    Spór o kolejny port. Kto jest odpowiedzialny za jego budowę? (dziennikbaltycki.pl)

    Już od dłuższego czasu trwa spór o to, kto powinien przygotować port w Elblągu na przyjęcie statków towarowych, które przepłyną przez przekop Mierzei Wiślanej. Duża inwestycja, choć jest wielką szansą dla Elbląga, to jest również ogromnym wydatkiem, na który miasto nie stać. Dlatego samorząd zaznacza, że fundusze powinny płynąć ze Skarbu Państwa. Minister infrastruktury ma jednak inne zdanie na ten temat. 

    O inwestycji przekopania Mierzei Wiślanej, mówi się już od dawna. Stworzenie nowego szlaku wodnego, który połączy morze z Polską, jest potrzebne i korzystne. Upatrzono w tym celu Elbląg, który, choć port ma, to wymaga on całkowitej przebudowy. Do obecnego nie jest w stanie zmieścić się duży statek towarowy. Dlatego minister infrastruktury sugeruje, że powinno to zrobić miasto. Zaznacza, że jest to duża szansa dla miasta i że władze nie powinny jej zaprzepaścić. Prezydent miasta zaznacza zaskoczony, że nie wie, skąd ten pomysł, gdyż logicznym ciągiem inwestycji z przekopu wydawało się być wyremontowanie portu. Co więcej, podkreśla, że nie słyszał o tym, by inne porty w Polsce remontowane były przez samorządy.

    Coś za coś

    Co prawda nie od początku samorząd miał to robić sam. Wcześniej wysunięta została propozycja, w której to państwo dopłacałoby za port i jego remont. Warunkiem jednak było zarządzenie i całkowita zmiana właścicieli portu. Z tymi warunkami nie chciały zgodzić się władze miasta, więc pomysł porzucono.

  • w

    „Matylda” kręcona w Lublinie (kurierlubelski.pl)

    W Lublinie, jak i na Lubelszczyźnie kręcony będzie nowy serial TVP. Kostiumowe dzieło ma nie tylko mieć ciekawą fabułę, ale przede wszystkim nawiązywać do ważnych historycznie momentów. Dzieło w reżyserii Krzysztofa Langa będzie miało wyjątkowo utalentowaną i młodą obsadę, która tchnie życie i charyzmę w to wyjątkowe dzieło. 

    Obecnie serial kręcony jest w Łodzi. Akcja przeniesiona zostanie jednak do Lublina już na początku września. Zaplanowano kręcenie scen na Rynku, w Śródmieściu oraz budynku Polskiej Akademii Narodowej. Serial będzie odgrywany w czasach krótko po Powstaniu Styczniowym. Nie zabraknie w nim jednak teraźniejszego tempa rozwoju akcji i ponadczasowych miłosnych uniesień. Główną bohaterką jest tytułowa Matylda, którą gra Maria Kowalska. Jest ona córką byłego uczestnika Powstania Styczniowego, który został zesłany na Sybir. 18-letnia dziewczyna buntuje się przed otaczającą ją rzeczywistością. Musi jednak prosić o pomoc rodzinę na Lubelszczyźnie. Tam nie tylko spotyka ją miłosna przygoda. Odkrywa bowiem historię rodziny i próbuje zrozumieć sama siebie oraz będzie musiała zmierzyć się z własnym największym wrogiem. A wszystko to na tle urokliwej lubelskiej wsi.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.