Więcej wpisów

  • w

    Siedlisko i Cigacice zapraszają na rejs Statkiem Kultury – darmowe warsztaty filmowe i fotograficzne (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Statek Kultury odbędzie swoje wydarzenia w dwóch miejscach – w Siedlisku od 24 do 28 lipca oraz w Cigacicach od 1 do 5 sierpnia. W programie znajdują się warsztaty filmowe i fotograficzne oraz pokazy filmowe, a wszystkie spotkania są darmowe. LABORATORIUM REJS to inicjatywa Stowarzyszenia Inicjatyw Twórczych KOD_KROWA i Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, realizowana na statkach rzecznych.

    W trakcie rejsów po polskich rzekach będą organizowane rozmaite pokazy, warsztaty i prelekcje związane z kinem dokumentalnym. Uczestnicy mają szansę odkrywać historie i tajemnice miejscowości nad rzeką.

    Statek Kultury zawita w Siedlisku od 24 do 28 lipca oraz w Cigacicach od 1 do 5 sierpnia. W programie znajdują się darmowe warsztaty tworzenia filmów dokumentalnych i fotografii. Projekt skierowany jest do osób powyżej 12 roku życia i nie wymaga doświadczenia. Organizatorzy zapewniają profesjonalny sprzęt.

    Na jakie atrakcje zapraszają organizatorzy wydarzenia

    Zaplanowane warsztaty filmowe w Siedlisku obejmują naukę teorii i praktyczne ćwiczenia z kadrowania, rejestracji dźwięku oraz stabilizacji. W programie dostepne jest także kino nad rzeką, prezentujące efekty warsztatów uczestników. Natomiast repertuar kina obejmuje retrospektywę etiud projektu Laboratorium Rejs oraz wybrane filmy dokumentalne.

    Plan warsztatów fotograficznych obejmuje wprowadzenie teoretyczne, wyjście w teren, analizę prac i cyfrową postprodukcję, kończąc wystawą fotografii warsztatowych.

  • w

    Zlot pojazdów historycznych w Lublinie. Miłośników dawnych maszyn czeka nie lada gratka (kurierlubelski.pl)

    Lublin gorąco zaprasza wszystkich entuzjastów czterech i dwóch kółek na trzeci już zlot pojazdów historycznych. Wystawa będzie związana z lubelską FSC oraz pojazdami epoki PRL, które dumnie zaprezentują się na miejskich ulicach. Spotkanie to jest hołdem dla rocznicy otwarcia fabryki przez towarzysza Bolesława Bieruta 22 lipca 1951 r.

    Wydział Mechaniczny Politechniki Lubelskiej, Automobilklub Lubelski, a także Pasjonaci Polskiej Motoryzacji – Kock oraz Rada Dzielnicy Hajdów-Zadębie zapraszają do podróży w przeszłość motoryzacyjną. Na zlocie będzie można podziwiać m.in. Stary, Jelcze, Ursusy, Nysy, Żuki, Syrenki, Warszawy, Fiaty, Motorynki, Ogary, Komary i wiele innych pojazdów z zamierzchłej epoki.

    Na uczestników wydarzenia czekają niebywałe moto-atrakcje

    W trakcie wydarzenia odbędą się konkursy z nagrodami, a także przejazdy zabytkowymi autobusami Jelcz „Gutek”, trolejbusem ZIU-tek i przegubowym Ikarusem. Zwiedzanie muzeum motoryzacji Jaro Retro Auto – Classic Garage będzie kolejną atrakcją. Natomiast wieczorne spacery po terenie fabryki z przewodnikiem i emerytowanymi pracownikami pozwolą poczuć klimat tamtejszej pracy.

    Z kolei na drugi dzień, w niedzielę, odbędzie się Festyn Edukacyjny IPN – Oddział Lublin. Uczestnicy będą mieli okazję zapoznać się z wystawą „Lubelski Lipiec ’80”, przenieść się do czasów dawnych gier z okresu PRL i odbyć podróż autobusową po miejscach związanych ze strajkami, które miały miejsce w 1980 r.

    Parking marketu Outlet Lublin i Castorama przy ul. Mełgiewskiej w Lublinie będzie miejscem trzeciego Zlotu Pojazdów PRL. Będzie to również punkt wyjazdów autobusowych i spacerów historycznych.

    Wydarzenie odbędzie się już w najbliższy weekend – w dniach 22 i 23 lipca.

  • w

    Niebezpieczna sytuacja dla kitesurfera na Zatoce Puckiej. Na pomoc mężczyźnie przybyła załoga Straży Granicznej (dziennikbaltycki.pl)

    W zeszłą środę na Zatoce Puckiej funkcjonariusze z Kaszubskiego Dywizjonu Straży Granicznej podjęli działania ratunkowe w sprawie kitesurfera. Mężczyzna miał problemy z dotarciem na brzeg o własnych siłach, z racji czego musiała interweniować załoga patrolowca SG-111, która wyciągnęła go z wody.

    Dnia 19 lipca doszło do niebezpiecznej sytuacji w rejonie Juraty, gdzie obszar patrolowali strażnicy graniczni. W pewnym momencie dostrzegli kitesurfera, który miał problemy z wystartowaniem latawca. Mężczyzna oddalony był od brzegu około jednej mili morskiej, co jeszcze bardziej zaniepokoiło patrolujących wody strażników.

    Latawiec kitesurfera znalazł się pod wodą

    Strażnicy zareagowali błyskawicznie, wysyłając w stronę kitesurfera załogę jednostki pływającej SG-111. Członkowie załogi szybko opuścili ponton i podjęli akcję ratunkową. Po niezwłocznym dotarciu do mężczyzny okazało się, że jego latawiec został wciągnięty pod wodę, a wiatr był dość słaby, co znacznie utrudniło kitesurferowi pływanie.

    Na szczęście cała sytuacja zakończyła się pomyślnie, a kitesurfer nie odniósł żadnych obrażeń ani nie potrzebował pomocy zespołu ratownictwa medycznego. Niemniej jednak strażnicy dopilnowali, aby osłabiony mężczyzna bezpiecznie powrócił na suchy ląd.

  • w

    I Kaszubsko-Kociewski Kongres Samorządowy. Wyzwania i perspektywy dla Pomorza (dziennikbaltycki.pl)

    22 lipca odbędzie się Kaszubsko-Kociewski Kongres Samorządowy – Rozwój Pomorza w Filharmonii Kaszubskiej w Wejherowie. Mateusz Morawiecki, premier RP, oraz Marcin Horała, sekretarz Stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej, będą gośćmi honorowymi wydarzenia.

    Podczas kongresu uczestnicy omówią wyzwania inwestycyjne dla Pomorza, z uwzględnieniem charakterystyki Kaszub i Kociewia, łączącej tradycję i tożsamość z etosem pracy i przedsiębiorczości. Paneliści poruszą także kwestie jakości życia i usług społecznych, skupiając się na perspektywach regionu, w tym rządowych inwestycjach drogowych, kolejowych, portowych oraz programach energetycznych.

    Marcin Horała podkreślił, że region połączył tradycję z dynamicznym rozwojem, czerpiąc korzyści z innowacyjności i wsparcia rządu, zwłaszcza w dziedzinie edukacji.

    Program rozwojowy podnosi jakość życia mieszkańców

    Realizowany program rozwojowy na Kaszubach i Kociewiu przyczynił się do boomu inwestycyjnego, podnosząc jakość życia mieszkańców. Wśród planowanych działań wymieniono wzmacnianie innowacyjności przedsiębiorstw, zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego oraz dążenie do neutralności klimatycznej.

    Województwo pomorskie otrzymało znaczące środki z budżetu państwa na różne projekty, dzięki czemu można efektywniej korzystać z funduszy europejskich.

    Prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku, Szymon Gajda, podkreślił, że rozwój Pomorza odbywa się z poszanowaniem środowiska, czego dowodem są liczne programy i inicjatywy, takie jak Czyste Powietrze czy Ciepłe Mieszkanie.

    Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wspiera inicjatywy związane z efektywnością energetyczną, np. wymianę kopciuchów, modernizację budynków oraz wykorzystanie odnawialnych źródeł energii. Działania te przyczyniają się do zmian w regionie, w tym w obszarze gospodarki wodno-ściekowej.

  • w

    Budowa mostu na Spiszu jest już gotowa. Nowa konstrukcja oczekuje oficjalnego otwarcia (zakopane.naszemiasto.pl)

    W najbliższy poniedziałek otwarty zostanie nowy most na rzece Białce w Trybszu (gm. Łapsze Niżne), którego budowa trwała kilkanaście miesięcy. Mieszkańcy, którzy musieli korzystać z mostu zastępczego w czasie prac, czekali na tę chwilę z niecierpliwością.

    Nowy most powstał w miejsce starego obiektu, który został zbudowany w latach 1912-1914. Rozpoczęcie budowy nowej infrastruktury nastąpiło w marcu 2022 roku, a jednocześnie rozebrano stary most.

    Konieczność budowy nowego mostu wynikała z faktu, że poprzedni służył mieszkańcom przez ponad wiek i był mocno zniszczony. Jego konstrukcja uległa korozji, uniemożliwiając dalsze użytkowanie. Ponadto, często ulegał zniszczeniom w wyniku powodzi i napływających przez rzekę kamieni i drzew.

    Imponujące gabaryty nowej przeprawy

    Nowy most ma 15 metrów szerokości, z czego 7 metrów stanowi jezdnia. W przeciwieństwie do poprzedniej wersji wykonany jest z żelbetowej konstrukcji łukowej, z płytą zawieszoną na dodatkowych cięgnach o długości ponad 30 metrów. Długość przęsła wynosi około 90 metrów. Co więcej, obiekt posiada także dwa łączne najazdy o długości 300 metrów każdy.

    Całkowity koszt budowy nowego mostu to wydatek ponad 16 mln zł. Warto tutaj zaznaczyć, że znaczną część środków (6,7 mln zł) udało się pozyskać z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg.

  • w

    Spotkanie premierów Polski i Czech na katowickim Nikiszowcu. Omawiano politykę UE i nielegalną migrację (dziennikzachodni.pl)

    Premier Mateusz Morawiecki spotkał się z premierem Czech, Petrem Fialą, aby omówić tematy związane z nielegalną migracją, polityką Unii Europejskiej oraz bezpieczeństwem Polski i Czech. Oba kraje podkreśliły potrzebę współpracy międzynarodowej, zwłaszcza w zakresie pomocy dla uchodźców z Ukrainy.

    Spotkanie premierów odbyło się w Katowicach, gdzie poruszono kwestie współpracy, zwłaszcza w dziedzinach rolnictwa, energetyki, klimatu i obronności. Podkreślono znaczenie bliskiej współpracy Polski i Czech dla stabilności Unii Europejskiej.

    Obie strony potwierdziły swoje zaangażowanie w przyjmowanie uchodźców uciekających przed konfliktem na Ukrainie. Premierzy wyrazili nadzieję, że Unia Europejska zrozumie i doceni oferowaną przez Polskę i Czechy pomoc dla Ukrainy.

    Bezpieczeństwo i zmiany w UE: Nielegalna migracja i ochrona granic

    Rozmawiano o konieczności ochrony zewnętrznych granic UE w kontekście nielegalnej migracji. Oba kraje zgodziły się, że rozwiązaniem nie może być legalizacja nielegalnej migracji.

    Podczas konsultacji omówiono także znaczenie wydatków na obronność, które powinny być wyłączone z klauzul o dopuszczalnym poziomie deficytu budżetowego. Oba kraje podkreśliły, że bezpieczeństwo jest fundamentem i niezbędne dla ich przyszłości.

    Polska i Czechy postulują zmiany w Unii Europejskiej, które ograniczyłyby jej kompetencje określone w traktatach. Zwrócono uwagę na konieczność przyjęcia bardziej realistycznych norm, np. w zakresie emisji dla przemysłu motoryzacyjnego.

    Premierzy rozmawiali także o kwestii ochrony granicy z Białorusią i konieczności czujności wobec rosnącego zagrożenia ze strony grupy Wagnera. Zażądano wsparcia UE w sprawie obrony przed nielegalnym napływem migrantów.

    Czechy wyraziły zainteresowanie współpracą infrastrukturalną z Polską, zwłaszcza w zakresie komunikacji drogowej. Polska zaś podkreśliła swoje stanowisko dotyczące eksportu zboża z Ukrainy, dążąc do utrzymania stabilności rynku rolno-spożywczego.

    Podsumowując, premierzy Polski i Czech omówili wiele ważnych tematów, zaznaczając współpracę między krajami i potrzebę rozwiązywania ważnych problemów na szczeblu międzynarodowym, zwłaszcza w kontekście UE.

  • w

    Radny Maślona troszczy się o środowisko: krytykuje inwestycje w Krakowie i stanowczo sprzeciwia się wycince drzew (gazetakrakowska.pl)

    Radny Łukasz Maślona oznajmił, że każdego roku wiele drzew pada pod topór. I nie dzieje się to z powodu rzeczywistych potrzeb infrastrukturalnych, ale raczej przez niedbałość projektantów oraz brak nadzoru magistratu. Współczesne inwestycje muszą odpowiadać wymaganiom XXI wieku, a nie naśladować koncepcje sprzed lat 90.

    Radny Łukasz Maślona z klubu “Kraków dla Mieszkańców” podkreśla, że budowa linii tramwajowej z ul. Meissnera do Mistrzejowic i planowana budowa premetra przyczyniają się do wzrostu liczby przeciwników komunikacji szynowej. Władze miasta powinny bardziej uwzględniać konsultacje i opinie mieszkańców.

    Radny Maślona apelował o przedłużenie terminu konsultacji ws. premetra, które przypadkowo zaczęły się w czasie walki mieszkańców o drzewa na trasie do Mistrzejowic. Zauważa brak inwestycji w rozwój sieci tramwajowej i krytykuje podejście miasta do transportu publicznego.

    Radny nawołuje do walki w imieniu ochrony środowiska

    Radny Maślona zauważa, że wiele osób martwi się o los drzew i terenów zielonych, które są ofiarami inwestycji publicznych, gdzie koszty ekologiczne nie są odpowiednio uwzględniane. Wzywa do obrony drzew i zielonych terenów, a także podkreśla potrzebę rozwijania sieci tramwajowej.

    Gorąco zachęca również do podejmowania działań na rzecz przyszłości miasta, z dbałością o środowisko. Krytykuje realizację projektów, które pomijają ekologiczne aspekty. Wskazuje, że odpowiedzialność za zmiany spoczywa na Prezydencie Miasta i Wojewodzie Małopolskim, ale też się obawia, że zbliżające się wybory mogą wpłynąć na decyzje.

    Łukasz Maślona zaznaczył także potrzebę zmian w polityce transportowej miasta, wskazując na zaniechania w rozwoju tramwajów i metra. Zwraca uwagę, że należy skoncentrować się na całościowej polityce transportowej, a nie obwiniać mieszkańców. To zadanie należy do władz miasta, aby działały na rzecz dobra publicznego.

  • w

    PGNiG Obrót Detaliczny: Niższe opłaty za gaz dzięki korzystnym trendom na rynku (i.pl)

    PGNiG Obrót Detaliczny podjął korzystną decyzję na początku lipca, obniżając prognozy płatności za dostawy gazu w 2024 roku. Nowa cena, taka sama jak w 2023 roku, wynosi 200,17 zł za MWh netto. Bieżące faktury zostały już wysłane z nową niższą stawką, a korekty zostaną dostarczone klientom, którzy otrzymali prognozy z wyższą stawką.

    PGNiG Obrót Detaliczny podkreśla, że zastosowano niższą cenę ze względu na korzystne trendy na europejskich rynkach gazu, jakie szacowane są w 2024 roku. Przynależność do Grupy ORLEN, największego koncernu paliwowo-energetycznego w regionie, zapewnia stabilność finansową i elastyczność działania w reakcji na rynkowe zmiany.

    Kilkadziesiąt tysięcy prognoz zostało już wysłanych do klientów z nową niższą stawką. Klienci, którzy wcześniej otrzymali prognozy z ceną 516,73 zł/MWh, otrzymają skorygowane prognozy z nową ceną 200,17 zł/MWh na rok 2024. Wcześniej otrzymane prognozy po 1 stycznia 2024 roku będą nieaktualne.

    Dobra wiadomość dla m.in. wspólnot mieszkaniowych, szpitali, domów opieki i przedszkoli

    Aktualna cena prognoz zarówno na 2023, jak i 2024 rok wynika z ustawy o szczególnej ochronie niektórych odbiorców paliw gazowych w 2023 roku i wynosi 200,17 zł/MWh. Jest to bardzo dobra nowina nie tylko dla wspólnot mieszkaniowych, spółdzielni i gospodarstw domowych. Znaczną korzyść uzyskają tu także szpitale, żłobki, przedszkola i domy pomocy społecznej.

    Rachunki będą rozliczane zgodnie z rzeczywistym zużyciem gazu i aktualną ceną. Warto zaznaczyć, że w stosunku do uzyskanej prognozy ostateczna kwota płatności za gaz w przyszłym roku może się zmienić.

    Klienci PGNiG Obrót Detaliczny mogą zmienić sposób rozliczania, otrzymując fakturę rozliczeniową za faktycznie zużyty gaz raz w miesiącu. Aby to zrobić, wystarczy zmienić grupę taryfową na 12T, co pozwala na samodzielne podawanie stanu licznika co miesiąc.

  • w

    Polska w czołówce państw pomagających Ukrainie. Wywiad z ambasadorem Zwaryczem (i.pl)

    Ambasador Ukrainy w Polsce, Wasyl Zwarycz, podkreślił w wywiadzie dla agencji Ukrinform, że Polska zajmuje czołowe miejsce wśród państw wspierających Ukrainę. Ukraińcy także bronią Polski przed agresją Rosji, za co ambasador wyraził szczere podziękowania.

    Zwarycz, ambasador Ukrainy w Polsce, podkreślił dobrą współpracę obu narodów, a rok na stanowisku ambasadora określił jako rok solidarności między krajami. Wyzwaniem dla Ukrainy pozostaje agresja ze strony Federacji Rosyjskiej, ale Polska pozostaje w czołówce państw wspierających Ukrainę. Ukraińcy także gotowi są bronić Polski przed rosyjską agresją.

    Pomoc Polski w walce Ukrainy z rosyjską agresją

    Polska wyróżnia się jako największe państwo w regionie, które udziela pomocy Ukrainie. Inicjatywy wsparcia ze strony polskich organów władzy zbliżyły kraje i narody, tworząc solidny fundament dla przyszłości w UE i NATO. Choć ambasador dostrzega pewne nastroje w społeczeństwie, nie są to oznaki zmęczenia wojną. Polska przekazała Ukrainie wiele wsparcia, w tym czołgi Leopard 2, haubice Krab, zestawy Piorun, transportery Rosomak, drony i amunicję.

    Ponadto, Polska przekazała śmigłowce bojowe Mi-24 oraz inne ważne uzbrojenie, takie jak artyleria, rakiety średniego i dalekiego zasięgu. Prośbą Ukrainy jest otrzymanie tej broni, która mogłaby zmienić sytuację na polu bitwy. Polskie firmy zaangażowały się w projekty odbudowy na Ukrainie, między innymi budowę mieszkań dla osób przesiedlonych oraz uczestnictwo w rozminowywaniu terytorium i odbudowie sieci energetycznych.

    Ambasador Zwarycz odniósł się do zakazu wwozu zboża z Ukrainy do Polski. Uważa, że lepszym podejściem jest poszukiwanie ścieżek i możliwości dwustronnej współpracy, zamiast stosowania ograniczeń. Kijów również opowiada się przeciwko zakazom eksportu ukraińskiej żywności do krajów UE.

  • w

    Jest już decyzja sądu rejonowego w sprawie „Babci Kasi” za uderzenie policjanta (i.pl)

    Kobieta o pseudonimie „Babcia Kasia,” czyli Katarzyna A., została skazana przez sąd rejonowy za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza policji. Uderzyła policjanta drzewcem flagi, za co orzeczono grzywnę oraz zobowiązanie do zapłaty na rzecz pokrzywdzonego.

    Prokurator Szymon Banna z Prokuratury Okręgowej w Warszawie poinformował, że 12 lipca Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia wydał wyrok nakazowy wobec Katarzyny A. za zaatakowanie policjanta drzewcem flagi. Znana jako „Babcia Kasia,” aktywistka została ukarana grzywną w wysokości 500 zł oraz nawiązką 300 zł na rzecz pokrzywdzonego policjanta. Oskarżono ją zgodnie z artykułami 222 par. 1 i 57a Kodeksu Karnego.

    Chuligański atak na policjanta podczas manifestacji w stolicy

    Przestępstwo miało charakter chuligański i miało miejsce 11 stycznia 2021 roku podczas manifestacji na Placu Konstytucji w Warszawie. Katarzyna A. zaatakowała policjanta, który strzegł porządku podczas zgromadzenia, uderzając go drzewcem flagi. Prokuratura uznała ten akt za czyn chuligański.

    Sąd, wydając wyrok nakazowy, uznał, że dowody zebrane przez prokuraturę jednoznacznie wskazują na winę oskarżonej. Sąd również podzielił opinię prokuratury co do chuligańskiego charakteru przestępstwa. Wyrok nie jest prawomocny i przeciwko niemu można się odwołać.

  • w

    Policjanci z grupy „Speed” czyszczą woj. małopolskie z piratów drogowych. Tysiące zabranych praw jazdy i dowodów rejestracyjnych (gazetakrakowska.pl)

    Grupa „Speed” to policjanci wyposażeni w najszybsze auta w małopolskiej policji, zajmujący się pościgami i zwalczaniem piratów drogowych. Od lipca 2019 do czerwca 2023 ujawnili ponad 1,5 tys. przestępstw drogowych i prawie 290 tys. wykroczeń, w tym 217 tys. z nadmierną prędkością. Skonfiskowali 5,5 tys. praw jazdy i blisko 10 tys. dowodów rejestracyjnych, głównie z powodu złego stanu technicznego pojazdu.

    Zadaniem powstałej w 2019 roku grupy „Speed” jest szybkie reagowanie na przestępstwa drogowe i bezczelne łamanie przepisów drogowych. Wyniki całkowite tej grupy policyjnej są bardzo imponujące. Przez cztery lata swojego działania grupa „Speed” ujawniła ponad 1500 przestępstw i prawie 300 tys. wykroczeń kierowców, z czego 216 tys. to przypadki przekroczenia prędkości.

    Główny nacisk grupy skupia się na kierowcach rozwijających nadmierną prędkość, ponieważ jest to aspekt, który powoduje najwięcej wypadków i ofiar śmiertelnych na polskich drogach. Policjanci z grupy „Speed” często są także wyznaczani do interweniowania w obszarach, gdzie, jak podają analizy stanu bezpieczeństwa, występuje największa liczba wypadków i zgłoszeń o zagrożeniach drogowych.

    Grupa „Speed” w Małopolsce

    Analiza województwa małopolskiego, dotycząca stanu bezpieczeństwa na tym terenie, jako główną przyczynę wypadków wskazuje niedostosowanie prędkości do warunków ruchu drogowego. Z racji tego grupa „Speed” skupia się na ujawnianiu kierowców, którzy nie przestrzegają ograniczeń prędkości i notorycznie łamią przepisy, narażając na niebezpieczeństwo zarówno siebie, jak i innych uczestników ruchu drogowego.

  • w

    Katowice: Już niedługo otwarcie parkingu automatycznego na Tylnej Mariackiej (katowice.naszemiasto.pl)

    Automatyczny parking przy ulicy Tylnej Mariackiej jest już ukończony. Odbiory techniczne są na finiszu, a otwarcie parkingu zbliża się wielkimi krokami. Jest to pierwsza publiczna i powszechnie dostępna konstrukcja tego typu w Polsce.

    Pierwszy w Polsce publiczny parking automatyczny przy ul. Tylnej Mariackiej w Katowicach jest gotowy. Trwają jeszcze odbiory techniczne oraz szkolenie obsługi. Wkrótce zakończą się prace nad tym innowacyjnym projektem. Dawid Kwiecień z Katowickiej Agencji Wydawniczej wyjaśnia, że większość elementów, w tym maszyny i podnośniki, została już zweryfikowana.

    Ostatnie odbiory skupiają się na kwestiach informatycznych i systemie łączności z centrum przesiadkowym na Brynowie. Ekipa techniczna z Brynowa będzie pomagać w rozwiązywaniu ewentualnych problemów. Dawid Kwiecień informuje, że każda maszyna jest wyposażona w intercom umożliwiający kontakt z obsługą techniczną w razie potrzeby.

    Centrum przesiadkowe w Brynowie będzie gromadzić dane dotyczące działania maszyn, systemu płatności i monitoringu. Regulamin oraz cennik będą znane po uchwale Rady Miasta. Inwestycja ma być oddana do użytku w trzecim kwartale tego roku.

    Katowicki parking pomieści aż 240 pojazdów

    Dawid Kwiecień podkreśla, że proces inwestycyjny jest na finiszu, a uruchomienie parkingu wymaga formalizacji regulaminu i cennika. Parking automatyczny przy ul. Tylnej Mariackiej będzie mieścił 240 pojazdów zamiast 40 standardowych miejsc. Jest samoobsługowy, ale ze wsparciem obsługi technicznej. Czujniki i sygnalizacja ostrzegawcza ułatwiają parkowanie na platformie.

    Kierowca wjeżdża na platformę, a maszyna automatycznie przenosi samochód na wyższy poziom. Odbiór pojazdu odbywa się w analogiczny sposób.

    Bezpieczeństwo użytkowników zapewniają czujniki i systemy zabezpieczeń. Maszyna jest tak zaprojektowana, że podczas pracy na platformie nie może przebywać człowiek. Platformy są szczelne, a ewentualne wycieki płynów eksploatacyjnych z pojazdów są zbierane i opróżniane.

    Ponadto, ma podwójny system zasilania, a w przypadku braku prądu możliwe jest sprowadzenie wszystkich pojazdów na dół.

    Parking składa się z dwóch zespołów maszyn z inteligentnym systemem rotacyjnym. Jeden zespół składa się z 12 modułów, drugi z 8, dzięki czemu można pomieścić 240 pojazdów. Co więcej, wysokość parkingu izoluje śródmieście od nasypu kolejowego i przejeżdżających pociągów, pełniąc rolę ekranu akustycznego.

  • w

    Na ogrodzeniu posesji w Nowym Targu znaleziono paczkę z ładunkiem wybuchowym. Sprawę bada prokuratura (zakopane.naszemiasto.pl)

    Pojawiły się potwierdzenia Prokuratury Rejonowej w Nowym Targu, że podejrzany pakunek, który w ubiegły piątek znaleziono na ogrodzeniu jednej z posesji, w rzeczywistości okazał się ładunkiem wybuchowym. Z racji tego wszczęto już śledztwo w tej sprawie.

    Podejrzaną paczkę odnaleziono dnia 14 lipca. Znajdowała się na ogrodzeniu domu przy ul. Mickiewicza w Nowym Targu. W odpowiedzi na potencjalnie niebezpieczną sytuację na miejsce skierowano funkcjonariuszy policji, a także straż pożarną, która ewakuowała mieszkańców i odpowiednio zabezpieczyła zagrożony obszar. Po niedługim czasie na miejsce przybyli też pirotechnicy, aby zabezpieczyć i wywieźć ładunek w miejsce, gdzie można go było zdetonować.

    Prokuratura nie ujawnia szczegółów dochodzenia

    Krzysztof Bryniarski, prokurator rejonowy z Nowego Targu, potwierdza, że zawartość pakunku skupiała w sobie ładunek wybuchowy. Śledztwo zostało wszczęte, a eksperci będą określać rodzaj materiału i siłę rażenia. Jak na tę chwilę nie namierzono nikogo, kto mógłby być odpowiedzialny za tą sytuację.

    Szczegóły sprawy są utajnione i nie zostały podane żadne szczegóły w tej sprawie. Nie wiadomo też, co skłoniło mieszkańców do tego, aby zgłosić podejrzenie, że jest to właśnie ładunek wybuchowy. Według nieoficjalnych informacji osoby związane z posesją, na której znaleziono niebezpieczny pakunek, nie miały zatargów czy konfliktów, które mogłyby prowadzić do takiego działania.

  • w

    Apel o przyspieszenie prac nad uchwałą krajobrazową w Gdyni. PiS nie ma zamiaru dłużej czekać (dziennikbaltycki.pl)

    Gdynia wciąż brakuje odpowiedniej uchwały krajobrazowej, która uregulowałaby chaos reklamowy. Rada Miasta opóźnia rozpatrzenie projektu.

    Partia PiS w Gdyni apeluje o przyspieszenie prac nad uchwałą krajobrazową, nad którą urzędnicy pracują od ośmiu lat. Inne miasta, takie jak Gdańsk czy Sopot, posiadają już takie uchwały, co pomaga mieszkańcom i przedsiębiorcom. W 2021 roku uchwalono uchwałę, ale została szybko unieważniona, powodując niepewność wśród przedsiębiorców i narzekania mieszkańców na chaos reklamowy. Apeluje się do władz miasta o przegłosowanie projektu na następnej sesji Rady Miasta, który rozpoczął się w 2015 roku, ale wciąż nie został ukończony.

    Gdynia wciąż bez uchwały krajobrazowej – kto ponosi odpowiedzialność?

    W maju tego roku nowy projekt uchwały był dostępny do publicznego wglądu, jednak obwinia się prezydenta Wojciecha Szczurka za opóźnienia. Trwające lata prac nad projektem wskazują na niegospodarność miasta i brak kompetencji władz, co powoduje niepewność na rynku reklamowym w Gdyni dla przedsiębiorców.

    Jacek Piątek, plastyk miasta Gdyni poinformował, że według Urzędu Miasta Gdyni radni prawdopodobnie wkrótce zagłosują ponownie nad uchwałą krajobrazową po przeanalizowaniu 116 uwag od różnych podmiotów. Projekt zostanie poddany pod głosowanie radnych w najbliższym czasie.

  • w

    Kacper Płażyński donosi prokuraturze o możliwej korupcji w DRMG (dziennikbaltycki.pl)

    Karol Kalinowski został dyrektorem Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska (DRMG) 1 grudnia 2021 roku. Po miesiącu sprawowania władzy dokonał kilku kontrowersyjnych zmian kadrowych, mianując swojego znajomego, Karola Karwackiego, na stanowisko szefa radców prawnych. Zatrudnił też swojego wspólnika do obsługi prawniczej, co w pierwszym roku kosztowało 900 tys. zł. Kacper Płażyński, poseł na Sejm RP, oraz były radny miasta Gdańska, zawiadomił prokuraturę, sugerując możliwość korupcji, protekcji oraz nadużycia środków w DRMG.

    Kacper Płażyński, poseł na Sejm RP, wyraził swoje zdziwienie faktem, że dyrektor Kalinowski zatrudnił swojego znajomego na wysokim stanowisku za niemal milion złotych, pomimo istnienia licznych radców prawnych w DRMG. Od stycznia 2021 roku liczba zatrudnionych radców prawnych w DRMG systematycznie wzrosła, a więc skąd konieczność korzystania z usług zewnętrznych? Płażyński podkreślił potrzebę szczegółowego zbadania relacji między dyrektorem Kalinowskim a adwokatem Kuskowskim, który otrzymywał zlecenia na zewnętrzną obsługę prawną.

    Kacper Płażyński znalazł także informacje sugerujące, że wspólnik dyrektora Kalinowskiego mógł prowadzić szkolenia w DRMG oparte na metodologii FRIS. W przeszłości Kalinowski wraz z rodziną również prowadzili szkolenia w ramach tej metodyki.

    Z dokumentów wynika, że już po dwóch tygodniach od objęcia władzy w DRMG, dyrektor Kalinowski złożył wniosek o zamówienie na szkolenie FIRS, które ostatecznie przekazano innej spółce, której był prezesem wcześniej. Płażyński podkreśla potrzebę sprawdzenia, czy wszystko odbyło się zgodnie z przepisami.

    Kacper Płażyński odkrył, że inne zlecenia na szkolenia też trafiały do osób z najbliższego kręgu dyrektora Kalinowskiego. W przeszłości spółka należąca do wspólnika Kalinowskiego również otrzymywała takie zlecenia.

    Niespodziewanie szybkie procedowanie skomplikowanego zamówienia budzi poważne wątpliwości i sugeruje możliwość fałszerstwa przetargu. Płażyński zaznaczył, że jeśli pozostałe zlecenia dla najbliższego otoczenia dyrektora przebiegały podobnie, należy zbadać ich uczciwość. Cała sytuacja wymaga dokładnego zbadania przez prokuraturę.

  • w

    Jazda „na gapę” w Lublinie osiągnęła już 30 mln zł zadłużenia. Indywidualny rekord to ponad 80 tys. zł (kurierlubelski.pl)

    Zadłużenie pasażerów w jeżdżeniu „na gapę” wobec lubelskiego Zarządu Transportu Miejskiego wynosi blisko 30 mln zł, co pozwoliłoby zakupić 10 przegubowych autobusów elektrycznych. Dług powiększył się o dodatkowe 3 mln zł w pierwszym półroczu 2023 r.

    W ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2023 r. kontrolerzy ZTM wystawili 13,3 tys. mandatów o łącznej wartości 2,7 mln zł. Od 2009 r. zadłużenie miasta wynosi ok. 30 mln zł, a niechlubny rekordzista ma aż 305 mandatów i zadłużenie na ponad 82 tys. zł.

    Skuteczność windykacji należności wynosi około 30 proc., a „opłata dodatkowa” za przejazd bez ważnego biletu wynosi 230 zł. Wcześniejsze opłacenie mandatu zmniejsza konsekwencje jazdy na „na gapę”. Opłata u kontrolera wynosi 138 zł, a po siedmiu dniach wzrasta do 161 zł. Brak zapłaty może skutkować wezwaniem przedsądowym, pozwem sądowym, nakazem, a nawet klauzulą wykonalności, podnosząc dług z 230 do 700 zł.

    Jazda „na gapę” nowym trendem wśród młodych Polaków

    Zadłużenie Polaków z tytułu jazdy bez biletu wynosi 499,5 mln zł, a liczba młodych „gapowiczów” wzrosła sześciokrotnie do 48,3 tys. osób. Co druga osoba z tej grupy wiekowej robi to z premedytacją, licząc na brak kontroli biletów.

    Najwyższe łączne zadłużenie ma grupa wiekowa 26-35 lat, w tym 29-letni „gapowicz” z Lublina, który ma 286 mandatów i dług prawie 80 tys. zł. Dłużnicy już dostrzegają negatywne konsekwencje wpisu do Krajowego Rejestru Długów.

    W pierwszym półroczu 2023 r. korzystało z lubelskiej komunikacji miejskiej 50,5 mln osób (średnio 275,9 tys. dziennie), co stanowi spadek w porównaniu z latami przedpandemicznymi. W 2022 r. liczba pasażerów wyniosła 95 mln, o 35,7 mln mniej niż w 2019 r. i nieco więcej niż w 2020 r.

  • w

    Kontrola trzeźwości na lubuskich drogach. Policja złapała pięciu kierowców (gazetalubuska.pl)

    W poniedziałek podczas kontroli trzeźwości przeprowadzonej przez inspektorów lubuskiej Inspekcji Transportu Drogowego sprawdzono ponad 600 kierowców. Pięciu z nich zostało zatrzymanych za jazdę pod wpływem alkoholu, w tym jeden w pobliżu Zielonej Góry.

    Dnia 17 lipca inspektorzy skoncentrowali się na wzmożonych kontrolach trzeźwości na różnych drogach. Wśród 613 badanych kierowców autobusów, ciężarówek i samochodów dostawczych, ujawniono pięciu nietrzeźwych kierowców.

    Najwyższy poziom alkoholu we krwi wynosił 1,1 promila

    Najwyższy poziom alkoholu, bo prawie 1,1 promila, wykazał mężczyzna, który został zatrzymany na autostradzie A2 w pobliżu Rzepina, podczas podróży z Polski do Niemiec. Trzech kolejnych kierowców zarejestrowano na drodze ekspresowej S3 koło Gorzowa Wielkopolskiego, gdzie wykazali odpowiednio 0,92, 0,75 i 0,69 promila.

    Piąty kierowca został zatrzymany w okolicach Zielonej Góry, na drodze krajowej nr 32. Badanie alkomatem wykazało, że miał on 0,63 promila. Co gorsza, okazało się, że to nie pierwszy raz, kiedy prowadził pojazd pod wpływem alkoholu. Wcześniej, w 2021 roku, stracił już uprawnienia do kierowania pojazdami za podobne przewinienie. Wszyscy nietrzeźwi kierowcy zostali przekazani policji.

  • w

    Prawdopodobna awaria aeratora na jeziorze Głębokim (gs24.pl)

    Miasto podjęło działania w celu przyspieszenia kontroli aeratora na Jeziorze Głębokim. Istnieją obawy, że choć urządzenie jest pływające, to nie działa poprawnie, co może pogorszyć jakość wody.

    Sprawność aeratora wpływa znacząco na jakość wody na kąpielisku. Zainstalowany na Jeziorze Głębokim w 2008 roku aerator pełni kilka ważnych funkcji, takich jak napowietrzanie wody oraz usuwanie siarkowodoru i fosforu. Jego obecność przyczyniła się do poprawy stanu zanieczyszczonego jeziora, zmniejszając liczbę skarg na jakość wody.

    Ostatnio pojawiły się sygnały, że aerator może nie działać poprawnie. Osoby korzystające z jeziora, takie jak kajakarze i surferzy, zauważyły potencjalne problemy, m.in. spadnięcie łańcucha. Choć formalnie miasto i zarządcy kąpieliska nie otrzymali żadnych zgłoszeń w tej sprawie, planują w tym roku dokładną kontrolę urządzenia, przeprowadzoną przez Wydział Gospodarki Komunalnej.

    Jeden z mieszkańców Szczecina donosi o braku sprawności aeratora

    Mieszkaniec Szczecina, który sam widział urządzenie, utrzymuje, że aerator nie działa poprawnie, co potwierdza brak poruszających się skrzydeł. Sugeruje, aby urzędnicy sami sprawdzili to, korzystając z łodzi, kajaków lub innych pływających form transportu. W jego opinii niektórzy użytkownicy jeziora nie powinni być odpowiedzialni za prace, które należą do służb komunalnych.

    Wskazuje również na jezioro w Barlinku, gdzie podobne urządzenie działa, a woda jest znacznie czystsza niż na Jeziorze Głębokim. Wyraża swoje doświadczenia po wielokrotnych kąpielach w Barlinku i porównuje tę sytuację z Jeziorami Głębokim.

    Przedstawiciele magistratu ogłaszają, że aerator zostanie sprawdzony do końca miesiąca. Twierdzą, że do tej pory nie otrzymali informacji o niesprawności urządzenia, a w ubiegłym roku przeszło ono kompleksową konserwację. Specjalistyczny przegląd został już zlecony i pomoże ustalić, czy urządzenie wymaga naprawy.

    Warto dodać, że oprócz Barlinka i Szczecina, aeratory znajdują się również na jeziorach w Sierakowie, Gawrońcu i w Szczecinku.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.