Więcej wpisów

  • w

    Wojewoda zachodniopomorski Zbigniew Bogucki spotkał się z ambasadorem Królestwa Danii, Olem Toftem (gs24.pl)

    W minioną sobotę na Pomorzu Zachodnim doszło do spotkania między ambasadorem Królestwa Danii, Olem Toftem, a wojewodą zachodniopomorskim, Zbigniewem Boguckim. Wizycie towarzyszył konsul honorowy, Andrzej Preiss.

    Spotkanie dotyczyło głównie wspólnych inwestycji wojewody zachodniopomorskiego i ambasadora Królestwa Danii. Zbigniew Bogucki podkreślił, że polsko-duńska współpraca w regionie ma istotne znaczenie w kluczowych dziedzinach.

    Dania pozytywnie wpływa na bezpieczeństwo energetyczne

    Wojewoda Bogucki zaznaczył, że partnerstwo z Danią obejmuje strategiczne inwestycje, takie jak projekt Baltic Pipe, budowę komponentów dla elektrowni wiatrowych i zaangażowanie w budowę morskiej farmy wiatrowej Baltic Power. Dodał również, że duńscy partnerzy biorą udział w inwestycjach, które mają wpływ na bezpieczeństwo energetyczne.

    Pomorze Zachodnie jest areną dla poważnych inwestycji z kapitałem duńskim. Zbigniew Bogucki wyraził nadzieję, że trend będzie kontynuowany, przynosząc korzyści obu stronom i wspierając rozwój regionu.

    Obaj politycy zgodzili się, że Pomorze Zachodnie odgrywa kluczową rolę w relacjach polsko-duńskich i stanowi ważne źródło potencjału rozwojowego.

  • w

    Przechodnie i ratownik WOPR pomogli mężczyźnie, który przewrócił się na ulicy (gazetawroclawska.pl)

    Dnia 4 sierpnia na jednej z ulic mężczyzna doznał uszkodzenia nosa w wyniku upadku. Na pomoc zaraz przybiegli przechodnie, którzy wspomagali poszkodowanego. Wśród pomagających osób był również kursant ratowników z Dolnośląskiego WOPR, który udzielił mężczyźnie pierwszej pomocy. Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe docenia tę postawę, podkreślając, że bycie ratownikiem to nie tylko obowiązek służbowy.

    Jak poinformowali ratownicy, w piątek w godzinach wieczornych, ratownicy WOPR, wracając do bazy, natknęli się na tłum zebrany wokół leżącej osoby. Poszkodowanym okazał się mężczyzna w wieku 40 lat, który przewrócił się na ulicy. Chociaż był pod wpływem alkoholu, pozostawał przytomny.

    Podczas upadku mężczyzna doznał kilku obrażeń

    W wyniku upadku mężczyzna doznał obrażeń twarzy, miał obtarcia na policzku i krwawiący nos. Ratownicy udzielili mu pierwszej pomocy i opiekowali się poszkodowanym, aż do przybycia Zespołu Ratownictwa Medycznego, który następnie przejął opiekę nad pacjentem.

    Warto docenić reakcję przechodniów, zwłaszcza ratownika wodnego, który wcześniej przeszedł szkolenie w Dolnośląskim WOPR. To właśnie oni udzielili poszkodowanemu pierwszej pomocy i wezwali pomoc medyczną.

    Ratownicy z Dolnośląskiego WOPR wyrażają uznanie, podkreślając, że zawód ratownika to także postawa życiowa, obejmująca odpowiedzialność i gotowość do niesienia pomocy zawsze i wszędzie. Szkolenia oferowane przez WOPR to nie tylko zdobycie praktycznych umiejętności ratunkowych, lecz również kształtowanie wartości humanitarnych.

  • w

    Wyciek ropy w gminie Chodecz. To już druga awaria rurociągu „Przyjaźń” w ciągu roku (i.pl)

    W sobotę wieczorem PERN wykrył wyciek ropy z rurociągu „Przyjaźń” w gminie Chodecz, na zachodnim odcinku magistrali dostarczającej ropę naftową do Niemiec. Tłoczenie na uszkodzonej nici zostało natychmiast zatrzymane, podczas gdy druga nita działa normalnie. Bezpieczeństwo mieszkańców zostało już zapewnione. Na miejscu pracują służby ratunkowe i Straż Pożarna.

    Jak poinformowała spółka, w sobotę wieczorem systemy automatyki PERN wykryły wyciek ropy z rurociągu „Przyjaźń” w gminie Chodecz na zachodnim odcinku. Jest to obszar, który dostarcza ropę naftową do Niemiec. W wyniku usterki zatrzymano tłoczenie na uszkodzonej nici, podczas gdy druga nita nadal działa bez zakłóceń. Nie występuje zagrożenie dla zdrowia ani życia mieszkańców.

    Przyczyny zdarzenia są obecnie badane, a na miejscu działała Państwowa Straż Pożarna oraz inne służby ratunkowe, które zabezpieczyły teren. Firma PERN podkreśla, że w miejscu incydentu pracował ciężki sprzęt i personel techniczny, pod nadzorem zakładowej straży pożarnej oraz służb ochrony środowiska i BHP. Teren został już zabezpieczony, a prace trwały przez całą noc.

    Po zakończeniu działań naprawczych spółka rozpocznie rekultywację terenu, aby przywrócić go do pierwotnego stanu. Wszystkie prace nadzorowane są przez służby ochrony środowiska. PERN utrzymuje również kontakt z Wojewódzkim Inspektoratem Ochrony Środowiska i Regionalnym Inspektoratem Ochrony Środowiska.

    Badania nad przyczynami incydentu trwają. Pozostałe elementy infrastruktury PERN, w tym odcinek pomorski, który transportuje ropę naftową do Polski i Niemiec, działają w normalnym trybie. Infrastruktura jest regularnie sprawdzana pod kątem stanu technicznego, a dostawy ropy są zgodne z planem. Awaria nie wpłynęła na dostępność paliw dla kierowców.

    Jest to drugi podobny incydent w ciągu roku, że rurociąg „Przyjaźń” na zachodnim odcinku, zarządzany przez PERN, doświadcza wycieku. W październiku poprzedniego roku również doszło do podobnego zdarzenia w rejonie Żurawic. Spółka zdołała wówczas przywrócić funkcjonalność rurociągu po trzech dniach. PERN nadal działał w pełni i dostarczał ropę z wykorzystaniem obu nitek.

    Spółka PERN wyklucza działanie osób trzecich jako przyczynę wycieku. Odcinek zachodni rurociągu „Przyjaźń” połączony jest między innymi z niemieckimi rafineriami, a uszkodzenia wpłynęły na łączność między Polską a Niemcami.

  • w

    Campus Polska Przyszłości Rafała Trzaskowskiego zaszczycą kontrowersyjni goście (i.pl)

    W zbliżającym się wydarzeniu, Campusie Polska Przyszłości, inicjatywa Rafała Trzaskowskiego spotyka się z różnymi reakcjami. Tak samo duże zainteresowanie, jak i kontrowersje, budzą m.in. tacy goście jak Agnieszka Holland i Jolanta Kwaśniewska, a także była ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher.

    Medialne zapowiedzi #Campus2023, organizowanego przez Rafała Trzaskowskiego, skupiają się na dyskusji o wpływie państwa na przedsiębiorczość. Wartość pracy niezależnej od partyjnych koneksji zostanie podjęta w rozmowach z udziałem Macieja Wituckiego, Piotra Osieckiego i Krzysztofa Śmiszka. Niemniej jednak wybór niektórych z tych postaci wywołuje kontrowersje.

    W gronie prelegentów znajduje się Maciej Witucki, pełniący funkcję prezesa Konfederacji Lewiatan oraz wiceszefa Business Europe. Witucki, w zeszłym roku zatrzymany przez CBA i CBŚP w związku z oskarżeniami o wielomilionowe oszustwa wobec Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, budzi zastrzeżenia.

    Przypomnijmy, że zatrzymani w tej samej sprawie to były senator PO Tomasz Misiak, Tomasz H. oraz Iwona Sz. Podejrzani usłyszeli zarzuty związane z oszustwem, praniem brudnych pieniędzy i działaniem na szkodę pracowników. Zarzuty te zostały przedstawione przez Marcina Lorenca, rzecznika Prokuratury Regionalnej w Szczecinie.

    Współuczestnikiem wydarzenia jest również Piotr Osiecki, prezes zarządu Altus S.A., który w ostatnich latach był wielokrotnie aresztowany w związku z aferą GetBack. Zarzuty dotyczące strat w spółce GetBack związanych ze sprzedażą spółki windykacyjnej EGB Investment wywołały kontrowersje. Piotr Osiecki utrzymuje swoją niewinność, spędzając długie miesiące w areszcie.

  • w

    Proces łódzkiego adwokata Pawła K. w Olsztynie. W wypadku zginęły dwie kobiety (i.pl)

    Paweł K., znany adwokat z Łodzi, otrzymuje surowszą karę za kontrowersyjne wyrażenia „trumna na kółkach”, które wzbudziły oburzenie w Polsce. Sąd dyscyplinarny skazuje go na roczne zawieszenie w wykonywaniu zawodu, rozszerzone na okres dwóch lat przez Wyższy Sąd Dyscyplinarny w Warszawie. Aczkolwiek wyrok ten wciąż nie jest prawomocny. Ponadto Paweł K. otrzymuje naganę oraz musi pokryć koszty postępowania za swoją nieobecność na rozprawie sądowej.

    Adwokat Paweł K., nieprawomocnie skazany za nieobecność na rozprawie sądowej, musi stawić czoła dłuższemu okresowi zawieszenia w zawodzie, który wynosi dwa lata. Podjęcie decyzji przez sąd dyscyplinarny w Warszawie pozostaje jednak w toku. Ponadto, karygodne zachowanie adwokata skutkuje również prawomocnym wyrokiem nałożenia nagany oraz pokrycia kosztów postępowania.

    Paweł K. jest oskarżony o udział w tragicznym wypadku, w którym życie straciły dwie kobiety. Aktualnie proces toczy się w Sądzie Rejonowym w Olsztynie, a oskarżonemu grozi nawet do ośmiu lat więzienia. Warto nadmienić, że prowadzone jest również postępowanie dyscyplinarne w Łodzi, które zostaje zawieszone do czasu wydania prawomocnego wyroku w sprawie karnej.

    Na skutek zderzenia śmierć poniosły dwie kobiety

    Wypadkiem, który wydarzył się 26 września 2021 roku, było zderzenie mercedesa prowadzonego przez Pawła K. z samochodem osobowym marki Audi na drodze między Barczewem a Jezioranami. Dwie kobiety jadące w aucie zginęły na miejscu. Oskarżony adwokat był trzeźwy i wracał z żoną i dzieckiem z wesela influencerki Martyny Kaczmarek.

    Słowa adwokata Pawła K. w mediach społecznościowych, określające samochód z ofiarami jako „trumnę na kółkach”, wywołały oburzenie i potępienie. Wypowiedź ta była szeroko krytykowana za brak szacunku i empatii wobec tragicznego wypadku.

  • w

    MSZ wzywa Białoruś do wyjaśnienia incydentu na granicy z udziałem śmigłowców wojskowych (i.pl)

    Decyzją polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych władze Białorusi zostały oficjalnie poproszone o wyjaśnienie incydentu z udziałem śmigłowców wojskowych oraz o zaprzestanie prowokacyjnych działań wzdłuż granicy między krajami.

    W dniu 4 sierpnia br. Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej w Mińsku dostarczyła szczegółowe informacje Ministerstwu Spraw Zagranicznych Republiki Białorusi, potwierdzające naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez dwa białoruskie śmigłowce wojskowe w dniu 1 sierpnia.

    Stanowisko przedstawione przez Polskę kontrastuje z oficjalnym stanowiskiem Republiki Białorusi, jakie wyrażone zostało w komunikatach białoruskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Ministerstwa Obrony. W oficjalnym komunikacie Ministerstwa Spraw Zagranicznych Polski strona białoruska zostaje wezwana do niezwłocznego wyjaśnienia tego incydentu, poprawienia swojego stanowiska w tej kwestii oraz zaprzestania wszelkich prowokacyjnych działań wzdłuż granicy między państwami.

    Ministerstwo Obrony Narodowej Polski ogłosiło we wtorek, że tego dnia nastąpiło naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej, w którą wleciały dwa białoruskie śmigłowce. Na polecenie szefa resortu, Mariusza Błaszczaka, wzmocniono obecność żołnierzy na granicy i zdecydowano o skierowaniu dodatkowych sił oraz środków, włączając w to śmigłowce bojowe. Incydent został również zgłoszony NATO.

    Wtorkowego wieczoru, w trybie natychmiastowym, do Ministerstwa Spraw Zagranicznych Polski wezwano chargé d’affaires Ambasady Białorusi. W środę, Paweł Jabłoński, wiceminister spraw zagranicznych Polski, podkreślił, że spotkanie z białoruskim dyplomatą było krótkie, aczkolwiek wyrazili w nim stanowczy protest w związku z naruszeniem przestrzeni powietrznej oraz różnymi działaniami eskalacyjnymi, które destabilizują sytuację w regionie.

    Jabłoński dodał, że protest nie ograniczał się jedynie do naruszenia przestrzeni powietrznej, lecz obejmował również obawy związane z rosnącym napięciem na Ukrainie oraz działaniami, które wspierają tę sytuację. Podkreślił, że Białoruś ma udział w pogarszaniu bezpieczeństwa przy granicy, włączając relokację oddziałów wagnerowskich oraz ataki zorganizowanych grup migrantów. Polska jednoznacznie przeciwstawia się tym działaniom i jest zdeterminowana w obronie własnej granicy przed takimi czynnikami.

  • w

    Dwaj mężczyźni na Okęciu zażartowali, że mają granaty w torbach. Dowcipy nie rozśmieszyły Straży Granicznej (i.pl)

    W ostatnim tygodniu na warszawskim lotnisku Okęcie funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej zainterweniowali wobec dwóch mężczyzn. Powodem był fakt, iż postanowili sobie zażartować, informując, że mają zamiar przewieźć niebezpieczne materiały, które trzymają w swoich bagażach. Obydwa dowcipy zakończyły się opóźnieniem ich wakacyjnych podróży.

    Kpt. Dagmara Bielec, rzeczniczka Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej, podała, że incydenty miały miejsce 4 sierpnia oraz 2 sierpnia na warszawskim lotnisku. O dowcip pokusili się dwaj mężczyźni w wieku 45 i 43 lat. Obaj są mieszkańcami okolic Warszawy.

    Granat, kałasznikow i granatnik

    Jeden z podróżnych planował wyjazd do Antalyi. Jednakże jego żart o posiadaniu granatnika i kałasznikowa w torbie podróżnej spowodował, że został usunięty z karty lotu. Do działań przystąpiła Grupa Interwencji Specjalnych z Placówki Straży Granicznej Warszawa-Okęcie, która przeprowadziła kontrolę bagażu i sprawdzenie pirotechniczne. Na szczęście działania władz nie wykazały żadnych niebezpiecznych materiałów w torbie podróżnego.

    Podobny incydent miał miejsce podczas odprawy do Agadiru. Tym razem 45-letni pasażer, podróżujący z żoną, żartobliwie poinformował o posiadaniu granatu w bagażu. Po wyjaśnieniach okazało się, że był to tylko żart. Niestety w ramach tego żartu tylko żona dowcipnisia odleciała planowanym lotem do Maroka. Z kolei mężczyzna pozostał na miejscu do momentu zakończenia pełnej kontroli pirotechnicznej przeprowadzonej przez funkcjonariuszy GIS.

    Kpt. Dagmara Bielec ostrzega, że Straż Graniczna nie toleruje takich zachowań.

  • w

    Premier Morawiecki o wzroście inwestycji drogowych w Polsce i ochronie lokalnych przedsiębiorców (i.pl)

    Premier Mateusz Morawiecki podsumował, że w dzisiejszych czasach liczba inwestycji drogowych znacznie przewyższa liczbę z lat poprzednich. Zaznaczył, że przynajmniej 25 mld zł z kolejnej edycji Programu Inwestycji Strategicznych ma wspomóc rodzime firmy.

    Podczas konferencji w Kwidzynie premier podkreślił wzrost inwestycji drogowych, obejmujących różne rodzaje dróg i lokalne potrzeby mieszkańców, takie jak dojazd do szkół, sklepów czy szpitali. Oznajmił, że obecnie inwestycje są znacznie liczniejsze – 6 do 10 razy w zależności od lat – w porównaniu do czasów poprzednich rządów.

    Morawiecki przypomniał o zmianach w polityce inwestycyjnej, gdzie obecnie priorytetem są polscy przedsiębiorcy. W przeszłości zagraniczne koncerny wykorzystywały polskie fundusze, a teraz rząd wspiera lokalne firmy. W Hiszpanii i Portugalii władze również wspierały krajowe przedsiębiorstwa, podczas gdy w Polsce, za rządów Tuska, wiele polskich firm zbankrutowało.

    Morawiecki podkreślił, że w czasie kryzysu polskie firmy były wspierane, aby uniknąć wyprzedaży majątku kraju, która miała miejsce za czasów poprzednich rządów. Zaznaczył, że obecny rząd zdecydowanie przeciwstawia się podobnym praktykom.

    Premier deklarował kontynuację inwestycji na rzecz polskiej gospodarki lokalnej, zaznaczając, że przynajmniej 25 mld zł z kolejnej edycji Programu Inwestycji Strategicznych ma być przekierowanych do rodzimych firm. Zachęcał Polaków do kupowania polskich produktów i apelował do samorządowców o wspieranie lokalnych przedsiębiorców.

    Morawiecki ostrzegł przed powtórzeniem błędów przeszłości, gdzie nieodpowiedzialne działania i zagraniczne wpływy zaszkodziły polskiej gospodarce. Wskazał na dokonane zmiany w prawie i wprowadzone wsparcie finansowe dla polskich firm oraz samorządów.

    Ogłoszono kolejny nabór wniosków w ramach Rządowego Programu Inwestycji Strategicznych, skierowany do jednostek samorządu terytorialnego. Program ten ma na celu wspieranie inwestycji w całej Polsce poprzez bezzwrotne dofinansowanie. Przez lata przeznaczono już znaczne środki na remonty szkół, obiekty sportowe, drogi oraz inne projekty infrastrukturalne. “Strzelbud”, firma z Kwidzyna, specjalizuje się w budowie i remontach dróg, przyczyniając się do poprawy lokalnej infrastruktury.

  • w

    Odbudowa muru przeciwpowodziowego przy moście Dębnickim po tragicznym wypadku samochodowym (gazetakrakowska.pl)

    Miasto zainwestuje ok. 150 000 zł w naprawę uszkodzonego muru, który ucierpiał wskutek tragicznego wypadku przy moście Dębnickim, skutkującego śmiercią czterech młodych mężczyzn w lipcu br. Władze planują odzyskać koszty naprawy poprzez ubezpieczenie pojazdu, zgodnie z Zarządem Zieleni Miejskiej, do którego należy mur.

    Mur, który znajduje się na gminnej działce i jest zarządzany przez ZZM, dotknęły uszkodzenia w wyniku uderzenia samochodu osobowego. Elementy kamienne muru doznały ubytków, wykruszeń i odprysków. Nawet fuga cementowa między blokami kamiennymi uległa spękaniu i wykruszeniu.

    Koszt zewnętrznej naprawy muru szacowany jest na 150 tys. zł.

    W wyniku kolizji przesunęły się także płyty kamienne na szczycie muru, na odcinku ok. 14 metrów. Zarząd Zieleni Miejskiej oznajmia, że mur stanowi istotny fragment wału przeciwpowodziowego. Koszt koniecznych napraw oszacowano na ok. 150 000 zł. Wartość ta jednak nie obejmuje ewentualnego remontu wnętrza muru.

    Jak podają krakowscy urzędnicy, w bieżącym roku miasto planuje opracowanie dokumentacji projektowej naprawy. Zarząd Zieleni Miejskiej zamierza również ubiegać się o pokrycie kosztów z ubezpieczenia pojazdu marki Renault Megane.

    Tragiczny wypadek przy moście Dębnickim miał miejsce w lipcu br., gdzie samochód marki Renault Megane poruszał się z dużą prędkością przez centrum miasta. W aucie podróżowali czterej młodzi mężczyźni w przedziale wiekowym 20 – 24 lat. W pewnym momencie samochód nagle skręciło w lewo i przewrócił się na bulwarze Czerwieńskim. Wszyscy pasażerowie zginęli. Śledztwo w tej sprawie prowadzi krakowska prokuratura.

  • w

    Zabójstwo w Katowicach. 47-latek zadźgał nożem swojego 55-letniego współlokatora (katowice.naszemiasto.pl)

    Do śmiertelnej tragedii doszło w Katowicach, gdzie funkcjonariusze policji zatrzymali mężczyznę, który podejrzany jest o zabicie swojego współlokatora. Mężczyźni od jakiegoś czasu zamieszkiwali ten sam lokal, aż do dnia, w którym wybuchła między nimi awantura. W wyniku kłótni 47-latek zabił swojego 55-letniego kolegę. Został już ujęty przez policję i osadzony w areszcie tymczasowym na trzy miesiące.

    Makabryczna sytuacja miała miejsce w Katowicach, gdzie w wyniku kłótni współlokatorów 47-letni mężczyzna ugodził nożem w klatkę piersiową swojego 55-letniego znajomego, co zakończyło się jego śmiercią. Na miejscu pojawili się funkcjonariusze policji, którzy zastali podejrzanego w mieszkaniu zaraz po dokonaniu zabójstwa. Mężczyźni od kilku miesięcy mieszkali w jednym lokalu.

    Podejrzany o zabójstwo miał 2,5 promila alkoholu we krwi

    Jak poinformowała podkom. Agnieszka Żyłka, oficer prasowy z Komendy Miejskiej Policji w Katowicach, w kwestii 55-letniego poszkodowanego błyskawicznie podjęto próby reanimacji. Niestety mężczyzna zmarł na miejscu z powodu poniesionych obrażeń. 47-latek został zatrzymany i przebadany alkomatem, który wykazał 2,5 promila alkoholu w jego organizmie. Podejrzany trafił już do policyjnego aresztu.

    Prokuratura Rejonowa Katowice Wschód przedstawiła mężczyźnie zarzut zabójstwa. Ponadto, na wniosek prokuratury sąd umieścił podejrzanego w areszcie tymczasowym na okres trzech miesięcy. Jeżeli otrzyma pełny wyrok kary, 47-latek zostanie skazany na dożywotni pobyt w więzieniu – dodała podkom. Agnieszka Żyłka.

    Na miejscu tragedii pracowali funkcjonariusze policji, grupa dochodzeniowo-śledcza i technicy pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Katowice Wschód.

  • w

    Możliwy remont ul. Zakopiańskiej w Rabce-Zdroju dzięki pozytywnej opinii geologów (zakopane.naszemiasto.pl)

    Obecnie istnieją plany przeprowadzenia remontu ul. Zakopiańskiej, będącej jednym z głównych wjazdów do Rabki-Zdroju. Urząd miasta uzyskał opinię geologów związaną z powstałym tam osuwiskiem. Prawdopodobnie droga ponownie zostanie dopuszczona do ruchu.

    Omawiana arteria stanowi główny szlak do miasta od strony drogi krajowej nr 47. W wyniku uszkodzeń, które pojawiły się we wrześniu 2022 roku, wystąpiły pęknięcia. Podjęto próby naprawy, ale w efekcie konieczne było zamknięcie jednego pasa ruchu, co wymusiło ruch wahadłowy pojazdów. Pęknięcia stale się pogłębiały, obejmując odcinek kilkudziesięciu metrów wzdłuż drogi. W październiku 2022 roku doprowadziło to do decyzji o całkowitym zamknięciu drogi ze względu na ryzyko, że z powodu prac osuwisko może pojawić się na torach kolejowych, które przebiegają równolegle do ulicy.

    Zespół nadzoru budowlanego wydał polecenie przeprowadzenia ekspertyzy geologicznej, aby zbadać ul. Zakopiańską. Wyniki badań, ogłoszone przez Leszka Świdra, burmistrza Rabki, uzyskały aprobatę Państwowego Instytutu Geologicznego oraz Wojewódzkiego Zespołu Nadzorującego prace związane z przeciwdziałaniem ruchom osuwiskowym oraz usuwaniem ich konsekwencji. Przewiduje się, że po odpowiednich zabezpieczeniach drogę będzie można ponownie udostępnić dla kierowców. Jednakże najpierw należy zabezpieczyć zarówno drogę, jak i przydrożne budynki.

    Leszek Świder zaznaczył, że działania zostaną podjęte we współpracy z PKP. Wdrożony zostanie proces palowania w rejonie chodnika w celu zabezpieczenia budynków znajdujących się nad drogą. Konieczne będzie również odtworzenie chodnika, rowu odwadniającego oraz nawierzchni drogi. Ponadto, wymagane będzie też kotwienie muru w celu zabezpieczenia drogi i skarpy.

    Wysokość palowania, niezbędnego do zabezpieczenia domów nad drogą, przewiduje się na około 8 metrów. Sama ta operacja jest szacowana na 2 mln zł. Do tego suma ta będzie obejmować wydatki na odbudowę chodnika, rowu odwadniającego i nawierzchni. Całkowity koszt przywrócenia drogi do użytku pozostaje na razie nieznany. W tej sytuacji planuje się wystąpienie o wsparcie finansowe ze strony Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, które pokryje 80% kosztów. Pozostała część będzie pokryta przez samorząd.

    Bazując na pozytywnej opinii geologów, samorząd przystąpił teraz do przygotowywania dokumentacji budowlanej, niezbędnej w procesie uzyskania pozwolenia na rozpoczęcie prac budowlanych. W optymistycznym scenariuszu burmistrz Świder spodziewa się, że prace rozpoczną się jeszcze w tym roku. Priorytetem jest jak najszybsze przywrócenie funkcjonalności ul. Zakopiańskiej dla ruchu.

  • w

    Kontrowersje wokół wyceny terenu pod Forum Gdańsk. Miasto straciło na tej transakcji wiele milionów (dziennikbaltycki.pl)

    Kacper Płażyński, poseł na Sejm RP, a także Przemysław Majewski oraz Andrzej Skiba, radni miasta Gdańska, ujawnili istotne informacje dotyczące terenu, na którym obecnie znajduje się Forum Gdańsk.

    Wartość działki pod Forum Gdańsk oszacowano na 114 milionów złotych. Ekspertka dokonująca wyceny porównała ją z innymi lokalizacjami, m.in. w Gdyni i Sopocie, ustalając maksymalną cenę na prawie 3700 zł/m2. Istotne jest, że porównywane działki miały znacząco różną powierzchnię.

    Przemysław Majewski kwestionuje metodykę wyceny, sugerując, że ekspertka oparła się na nieadekwatnych wskaźnikach, co doprowadziło do ustalenia ceny rynkowej bliskiej cenie sprzedaży terenu pod Forum Gdańsk. Istnieją również wątpliwości co do porównywalności działek.

    Poseł Kacper Płażyński zaznaczył, że skonsultował się z doświadczonymi rzeczoznawcami, którzy wyrazili zdumienie sprzedażą terenu pod Forum Gdańsk. Zapowiada, że w przypadku braku odpowiedzi od miasta, zaprosi cenionego dewelopera na konferencję, aby zwrócić uwagę na tę kwestię.

    Miasto straciło na sprzedaży 190 milionów złotych

    Andrzej Skiba, radny Gdańska, podkreśla sprzeczności w podejściu miasta do sprzedaży terenu. Krytykuje decyzję o sprzedaży bez dokładnej wyceny oraz za cenę niższą niż mogła zostać osiągnięta. Wskazuje na brak klarownej strategii dla tego obszaru.

    Skiba uważa, że transakcja była źle przeprowadzona. Miasto nie miało planu dla terenu i zbyt pochopnie je sprzedało, generując stratę w wysokości 190 milionów złotych. Zwraca uwagę, że sprzedaż powinna być przeprowadzona w sposób transparentny, poprzez oferty, ogłoszenia lub licytację, a cena powinna odzwierciedlać rzeczywistą wartość działki.

  • w

    Prezydent Polski z wizytą w Gdyni. Andrzej Duda wypowiedział się na temat manewrów Marynarki Wojennej Rosji na Bałtyku (dziennikbaltycki.pl)

    Podczas roboczej wizyty w Centrum Operacji Morskich oraz 3. Flotylli Okrętów w Gdyni, prezydent Andrzej Duda omówił sytuację na Morzu Bałtyckim. Ostrzegł przed możliwym odwróceniem uwagi przez trwające manewry, zaznaczając, że ich skala jest znacząca.

    Marynarka Wojenna Rosji przeprowadza ćwiczenia na Morzu Bałtyckim z udziałem 30 okrętów i 30 statków powietrznych, z zaangażowaniem ok. 6 tys. żołnierzy. W związku z tymi wydarzeniami prezydent RP, Andrzej Duda, odwiedził Gdynię, gdzie zapoznał się z oceną sytuacji bezpieczeństwa przedstawioną przez Siły Zbrojne.

    Prezydent Duda skoncentrował się na związku między manewrami a sytuacją na Ukrainie i działaniami Rosji przy wschodnich granicach, włączając obecność Grupy Wagnera na Białorusi. Zaznaczył, że działania Grupy Wagnera są sterowane przez władze rosyjskie, co stanowi rosyjskie zagrożenie.

    Manewry Marynarki Wojennej Rosji mogą być działaniem dywersyjnym

    Prezydent podkreślił, że istnieje możliwość, iż manewry służą odwróceniu uwagi, a ich znacząca skala jest dostrzeżona. Marynarka Wojenna oraz sojusznicze siły stale monitorują sytuację i prowadzą obserwacje. Aktywnie działają na morzu, a wsparcie od sojuszników, w tym Włoch i Stanów Zjednoczonych, podkreśla utrzymanie bezpieczeństwa.

    Prezydent cieszy się z postępującej modernizacji Marynarki Wojennej, zaznaczając m.in. wprowadzenie nowych niszczycieli min. Andrzej Duda wyraził wdzięczność za wsparcie ze strony sojuszników i zaznaczył kontynuację procesów modernizacyjnych.

  • w

    Złodzieje ukradli dwa żółwie greckie z działki budowlanej w Elizówce. Właściciele proszą o pomoc w odnalezieniu zwierząt (kurierlubelski.pl)

    W czwartek w miejscowości Elizówka doszło do nietypowej kradzieży, która świadczy o tym, że łupem złodziei może paść prawie wszystko. Na jednej z działek w Elizówce (gm. Niemce) skradziono dwa żółwie greckie. Właściciele proszą o jakiekolwiek informacje w namierzeniu sprawców i wyznaczają nagrodę za zaginione pupile.

    Do zdarzenia doszło dnia 3 sierpnia na jednej z działek budowlanych w Elizówce (pow. lubelski), gdzie złodzieje ukradli dwa greckie żółwie. Zwierzęta przebywały w specjalnym wybiegu na podwórku. Dwa dni wcześniej, 1 sierpnia, właściciele odwiedzili swoje zwierzaki, aby sprawdzić, czy niczego im nie brakuje. W trakcie wizyty nie zauważyli niczego podejrzanego i wszystko było w najlepszym porządku.

    Z kolei, kiedy przybyli na działkę w czwartek, okazało się, że wybieg jest pusty, a w otaczającym go ogrodzeniu zauważyli wyciętą dziurę w metalowej siatce. Co więcej, łupem padły nie tylko dwa żółwie, ale i specjalny wybieg. Żółwie greckie miały około 5 lat.

    Nagroda za informacje o żółwiach wynosi 5 tys. zł

    Zatroskani właściciele postanowili wyznaczyć nagrodę za informacje o skradzionych żółwiach, która wynosi 5 tysięcy złotych. Co prawda, wysokość nagrody jest znacznie wyższa niż wartość wybiegu i dwóch zwierząt, ale dla właścicieli najbardziej liczą się ich pupile. Jak poinformowała Justyna Maliszewska, właścicielka żółwi, bardzo zżyli się ze swoimi zwierzakami i pragną, aby wróciły do domu całe i zdrowe.

    Warto zaznaczyć, że żółw grecki to popularny gatunek hodowlany, który nierzadko można zastać w polskich domach. Żółwie greckie mogą dożyć nawet 100 lat.

  • w

    Rząd przyznał dodatkowe środki dla samorządów karkonoskich. Najwięcej otrzymała Zielona Góra (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Dodatkowe środki dla samorządów stanowią uzupełnienie subwencji ogólnej, umożliwiające lokalnym jednostkom podejmowanie decyzji o wydatkach bieżących lub inwestycjach na rzecz mieszkańców. W szczególności, samorządy w Dolnośląskiem otrzymają znaczące wsparcie, z rekordową sumą dla Jeleniej Góry.

    Wojewoda Dolnośląski, Jarosław Obrembski, zapowiedział dodatkowe środki dla samorządów wyrównujące ubytki związane z obniżką PIT oraz rekompensujące rosnące wydatki, będące efektem inflacji. Tego wsparcia nie byłoby bez uprzedniej korekty systemu podatkowego oraz naprawy finansów publicznych.

    Senator PiS, Krzysztof Mróz, podkreślił istotność znaczącego wsparcia dla samorządów, które dostają również środki z różnych rządowych programów, służących m.in. rozwojowi infrastruktury czy wsparciu dla seniorów. Przyznanie 35 milionów Jeleniej Górze umożliwi elastyczne wydatkowanie na cele inwestycyjne i bieżące, zgodnie z przepisami.

    Prawie miliard złotych dla Dolnego Śląska

    Całkowita suma wsparcia dla samorządów na poziomie kraju przekroczy 14 miliardów złotych, z niemal miliardem dla Dolnego Śląska. Rząd dąży do pogłębionej współpracy z samorządami oraz pobudzenia rozwoju lokalnego. Wspomniane środki mają wesprzeć zrównoważony rozwój nawet niewielkich gmin, umożliwiając tworzenie nowych dróg, biznesów i obiektów sportowych.

    Dodatkowe fundusze pochodzą z różnych programów rządowych, mających na celu inwestycje strategiczne, rozwój dróg, odbudowę zabytków oraz wsparcie dla różnych grup społecznych.

  • w

    Czy Fabryka Wody w Szczecinie będzie najlepszym aquaparkiem w Polsce? Prace nad budową powoli dobiegają końca (gs24.pl)

    Fabryka Wody w Szczecinie ogłosiła rozpoczęcie kluczowego etapu inwestycji – Aquaparku i Centrum Edukacyjnego. Proces odbiorów oraz technologicznego rozruchu aquaparku właśnie się inicjuje, sygnalizując bliskie zakończenie budowy.

    Piotr Zieliński, przedstawiciel Fabryki Wody, podkreślił, że teraz nadszedł czas, by dokładnie przetestować projektowe i wykonawcze założenia. Ze względu na złożoność obiektu, jakim jest Fabryka Wody, konieczne jest perfekcyjne działanie. Skoncentrują się więc na szczegółowych przeglądach i optymalizacji systemów oraz urządzeń. Poddane zostaną rygorystycznym testom wszystkie aspekty infrastruktury. Odbiory skupią się na weryfikacji wykonanych prac. A w przypadku konieczności wprowadzane będą poprawki lub przeprowadzane dodatkowe prace w celu doskonalenia funkcjonalności.

    Współpraca z wykonawcami części rekreacyjnej i edukacyjnej, instytucjami oraz innymi podmiotami jest kluczowa w procesie uzyskania wymaganych certyfikatów i pozwoleń na ostateczny odbiór. Priorytetem jest spełnienie najwyższych standardów jakości i przepisów.

    Oszacowany czas trwania rozruchu technologicznego i odbiorów to okres od trzech do sześciu miesięcy. Zakończenie zależeć będzie od tego, kiedy Fabryka Wody zostanie otwarta dla użytkowników. Poszukiwani są także ratownicy. Cennik biletów i karnetów będzie dostępny tuż przed otwarciem.

    Najnowocześniejszy aquapark w Polsce

    Zarząd parku zapewnia, że obiekt będzie najnowocześniejszy w Polsce, oferując baseny, zjeżdżalnie, saunarium oraz strefy rekreacyjno-rozrywkowe. Centrum Edukacyjne zapewni interaktywne wystawy, warsztaty i prezentacje edukacyjne, pozwalając na zgłębienie nauki o wodzie. Projekt uwzględnia najwyższe standardy bezpieczeństwa i komfortu dla odwiedzających.

    Inwestycja znajduje się przy ul. 1 Maja i jest efektem pracy biura projektowego DreamWorlds by TKHolding. Prace realizuje konsorcjum firm: ALSTAL Grupa Budowlana sp. z o.o. sp.k. i ALSTAL Real Estate sp. z o.o. Całkowity koszt inwestycji to prawie 350 mln zł. Wyposażenie Edukatorium dostarcza MAE MULTIMEDIA ART. & EDUCATION SP. Z O.O., a koszt wystawy wynosi prawie 26 mln zł.

  • w

    Schron przeciwatomowy prezydenta Poznania: Fascynujący przystanek dla zwiedzających (gloswielkopolski.pl)

    W Poznaniu istnieje przeciwatomowy schron prezydenta, który nigdy nie był użyty. Obiekt budzi zainteresowanie miłośników historii i działań wojennych. Schron pochodzi z czasów zimnej wojny i teraz jest częścią Wielkopolskiego Muzeum Niepodległości.

    Schron przeciwatomowy w Poznaniu powstał w latach 50. i 60. XX wieku jako element Terenowej Obrony Przeciwlotniczej. Przeznaczony dla władz miasta, miał pomieścić 40-50 osób przez kilka tygodni w przypadku wojny atomowej lub innych zagrożeń. Obiekt o powierzchni około 500 m2 został umieszczony kilka metrów pod ziemią i ukryty pod budynkiem biurowym, aby uniknąć wykrycia. Schron był aktywny do 1994 roku, a następnie pozostawał tajemnicą do 2010 roku, kiedy to stał się dostępny dla zwiedzających. Mimo licznych wyzwań stan techniczny i wyposażenie schronu są dobrze zachowane.

    Do schronu prowadzą zewnętrzne schody, zamaskowane jako szopa. Wchodząc, napotykamy potrójne drzwi hermetyczne, które miałyby zminimalizować skutki fali uderzeniowej podczas ewentualnego ataku. Schron jest wyposażony w maszynownię z dwoma agregatami prądotwórczymi, zapewniającymi energię w razie przerwy w dostawie prądu. Istnieje jednak potencjalny problem braku wystarczających zapasów paliwa.

    System wentylacji zapewnia czyste powietrze, a filtry zabezpieczające przed skażeniem są napędzane elektrycznie, lecz można je również obsługiwać ręcznie. W przypadku awarii pomieszczenie to może stać się kluczowym elementem dla przetrwania.

    Wnętrze schronu zawiera gabinety prezydenta, Zarządu Miasta oraz różne wydziały. Dla tamtych czasów były one pewną formą luksusu, z wygodnymi kanapami, lampami i sprzętem rozrywkowym. Centrala telefoniczna umożliwia łączność z zewnątrz, a w przypadku zerwania łączności kablowej i radiowej, informacje miały być przekazywane za pomocą gońców.

    Eksperci muzeum uważają, że schron nie spełniłby swojej roli w przypadku ataku atomowego, z uwagi na lokalizację i inne ograniczenia. Mimo to schron jest otwarty dla zwiedzających od 2012 roku, ukazując ciekawą perspektywę na historię i przygotowania na wypadek konfliktu. Można go odwiedzać w wyznaczone dni, dzięki czemu każdy może poznać tę tajemniczą przestrzeń.

  • w

    Wypadek na ul. Gwareckiej we Wrocławiu. 60-latka wjechała rowerem w tramwaj (gazetawroclawska.pl)

    Wczoraj, 4 sierpnia, we Wrocławiu doszło do niebezpiecznego wypadku, w wyniku którego rowerzystka wjechała w tramwaj. Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne wprowadziło objazdy w zachodniej części Wrocławia. Objazdy dotyczyły trasy dwóch linii tramwajowych, ponieważ na ul. Gwareckiej do akcji powołano służby, które zajęły się oględzinami miejsca wypadku.

    Zdarzenie miało miejsce około godziny 9:30 na ul. Gwareckiej we Wrocławiu, gdzie w bok tramwaju wjechała podróżująca na rowerze, 60-letnia kobieta. Wypadek zdarzył się na trasie dwóch linii tramwajowych, gdzie kursują tramwaje z numerami 18 i 19. Z tego względu MPK zdecydowało się wprowadzić objazdy tramwajowe. Na czas oględzin miejsca zdarzenia tramwaj linii 18 został skierowany od ul. Górniczej do pętli Tarczyński Arena. Natomiast tramwajowi linii 19 wyznaczono trasę ul. Milenijną, Lotniczą do pętli Pilczyce.

    Aleksander Hutyra z Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego we Wrocławiu zaznaczył, że do wypadku doszło na trasie linii tramwajowych 18 i 19, gdzie 60-letnia kobieta wjechała na swoim rowerze w bok tramwaju. Nie wiadomo, w jakim w stanie jest poszkodowana.

    60-letnia rowerzystka nie doznała poważnych obrażeń

    Godzinę później st. asp. Aleksandra Freus, rzecznik prasowy z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, poinformowała, że z powodu zderzenia z bokiem tramwaju 60-letnia rowerzystka została przewieziona do szpitala przez służby ratownictwa medycznego. Lekarze stwierdzili u pacjentki obrażenia głowy, ale jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

    Około godziny 11:00 ruch na ul. Gwareckiej we Wrocławiu powrócił do normy, a tramwaje linii 18 i 19 kursują już swoją normalną trasą.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.