Więcej wpisów

  • w

    Przybytek i Piasecki z czwartą pozycją na MŚ w żeglarstwie. A jak sobie radzą zawodnicy z Poznania? (gloswielkopolski.pl)

    Początek mistrzostw świata w żeglarstwie, a Łukasz Przybytek i Jacek Piasecki z AZS AWFiS Gdańsk już zajmują czwarte miejsce w klasie 49er. Regaty w Hadze-Scheveningen to kluczowa eliminacja do igrzysk, która zgromadziła około 1400 żeglarzy z różnych państw.

    Mistrzostwa świata klas olimpijskich stanowią najważniejszą kwalifikację dla państw na paryskie igrzyska. Cykl tych imprez, rozgrywany co cztery lata rok przed olimpiadą, odbywa się w Marsylii. W zawodach bierze udział 36 Polaków, konkurując w dziewięciu z dziesięciu konkurencji. Brak reprezentacji Polski występuje tylko w kategorii katamaranów Nacra 17. Pierwszy dzień rywalizacji oznaczał udział klas 49er, 49erFX i 470.

    Duet Przybytek i Piasecki uzyskał przewagę, plasując się na czwartej pozycji w klasie 49er. Żeglarze z gdańskiego klubu zwyciężyli w drugim wyścigu, a w trzecim zajęli miejsce trzecie, poprawiając początkową 17. lokatę.

    Co prawda, pierwszy wyścig okazał się dla nich niewypałem; mimo dobrego startu i przewagi zostali wyprzedzeni w końcówce przez konkurencję. Jednak Przybytek i Piasecki wolą skupić się na kolejnych wyścigach, unikając kalkulacji wyników. Jak powiedział sternik Łukasz Przybytek, bardziej im zależy, aby być skoncentrowanym na maksymalnym wysiłku i eliminacji błędów.

    Przywództwo w klasie 49er obejmują Amerykanie Nevin Snow i Maximiliano Agnese oraz Hiszpanie Diego Botin Le Chever i Florian Trittel. Nasi zawodnicy Mikołaj Staniul i Jakub Sztorch zajmują 18. miejsce, a Dominik Buksak (AZS AWFiS Gdańsk) i Szymon Wierzbicki (OŚ AZS Poznań) plasują się na 22. pozycji.

    W kategorii kobiecej 49erFX również rywalizuje się o 10 miejsc olimpijskich. Po trzech wyścigach Aleksandra Melzacka (YKP Gdynia) i Sandra Jankowiak (OŚ AZS Poznań) zajmują 15. miejsce, a Gabriela Czapska i Hanna Rajchert (Spójnia Warszawa) są na 26. pozycji. Belgijki Isaura Maenhaut i Anouk Guerts prowadzą w klasyfikacji.

    W kategorii mieszanej 470 dobrze radzą sobie ubiegłoroczni wicemistrzowie świata juniorów, Agnieszka Pawłowska (ChKŻ Chojnice) i Bartłomiej Szlija (UKŻ Lamelka Kartuzy), zajmując czwarte i ósme miejsce. To daje im piątą pozycję w ogólnej klasyfikacji, za dwiema chińskimi i japońskimi załogami.

    Przyszły rok w Marsylii będzie gościł 330 żeglarzy, w równym podziale – po 165 kobiet i mężczyzn.

  • w

    Tramwaje w Szczecinie będą napędzane energią z odpadów. Program pilotażowy rusza na początku 2024 roku (gs24.pl)

    Od przyszłego roku tramwaje w Szczecinie zasilane będą energią z odpadów. Program realizowany będzie w charakterze pilotażowym. Natomiast umowa, którą podpisano 1 sierpnia, będzie obowiązywać przez 7 miesięcy; od 1 stycznia do 31 lipca 2024 roku.

    Energia elektryczna wytwarzana przez EcoGenerator, przetwarzający termicznie odpady we współpracy z Tramwajami Szczecińskimi, ma zasilać dla elektroenergetyki trakcyjnej konkretne punkty energii: stacje prostownikowe „Piotra Skargi”, „Gontyny”, „Gdańska”, „Rugiańska”, „Kaliny”, „Piesza”.

    Anna Folkman, rzeczniczka prasowa Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów Sp. z o.o., podkreśliła, że zaczynając od 1 stycznia 2024 roku, linie tramwajowe nr: 1, 2, 6, 7, 8, 9, 10, 11 oraz tramwaje z Zajezdni Pogodno w kierunku pl. Szarych Szeregów będą korzystały z energii z odpadów.

    Nabywana energia od EcoGeneratora pokryje ok. 30% zapotrzebowania Tramwajów Szczecińskich, za stawkę 448,15 zł/MWh. Z kolei łączna wartość netto zakupu wyniesie ponad 2 mln zł. W ramach programu ENERGIA Miasta Szczecin planowane są farmy fotowoltaiczne i inne źródła, aby dążyć do samodzielności energetycznej. EcoGenerator wraz z innymi obiektami, mają dostarczyć do 65% potrzebnej energii.

    Dzięki koncesji na obrót energią elektryczną od 2022 roku EcoGenerator dostarcza energię dla Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego oraz Szczecińskiego Parku Naukowo-Technologicznego. Zakład Unieszkodliwiania Odpadów Sp. z o.o. działa od 2017 roku. Jego zadaniem jest przekształcanie odpadów w energię elektryczną i cieplną w sposób bezpieczny dla środowiska.

    W 2022 roku EcoGenerator przetworzył ok. 176 tys. ton odpadów, z których wyprodukowano 88,5 tys. MWh energii elektrycznej oraz 737 tys. GJ energii cieplnej. Po odjęciu potrzeb zakładu wytworzono 65,5 tys. MWh energii elektrycznej i 726 tys. GJ energii cieplnej. Energia trafiła do sieci elektroenergetycznej, a ciepło do energetyki cieplnej. EcoGenerator obsługuje ok. 70% odpadów z Gminy Miasto Szczecin i 30% komercyjnych. Odpady pochodzą tylko z terytorium Polski.

  • w

    Jarosław Kaczyński ogłosił pierwsze pytanie, jakie pojawi się na referendum 15 października (i.pl)

    Wypowiedź prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego, dotycząca wyprzedaży majątku wzbudziła niemałe emocje. Wicepremier zaznaczył, że celność partii rządzącej mają potwierdzić reakcje na pytanie referendalne.

    Jarosław Kaczyński podkreśla, że partia odwołuje się do głosu Polaków, odrzucając zewnętrzne interesy i krytykę ze strony polityków, w tym polityków niemieckich. Wskazuje również, że silne państwo, powstające w Europie, budzi pewne kontrowersje.

    Kaczyński zaakcentował sporną naturę kwestii wyprzedaży, która trwa od czasów upadku komunizmu. Reakcje na ogłoszenie pytania referendalnego dowodzą trafności decyzji partii rządzącej, uniemożliwiając plany opozycji nawet w przypadku zmiany władzy. Ponadto, wspomniał też o tym, jaką wagę ma referendum pod kątem decyzji społecznej.

    Kaczyński skrytykował obsesyjne dążenie do prywatyzacji

    Prezes PiS wskazuje głównych odpowiedzialnych za procesy prywatyzacyjne, w tym prof. Leszka Balcerowicza i Bogusława Grabowskiego. Uważa ich za groźne postacie, które dążą do powszechnej prywatyzacji i prowadzą swoje działania w interesach zewnętrznych. Kaczyński skrytykował obie osoby, oskarżając je o obsesyjne dążenie do prywatyzacji. Wskazał też na obecność interesów zewnętrznych, które wspierają tę tendencję i na to, że kapitał ma narodowość.

    Prezes PiS piętnuje osoby nawołujące do bojkotu referendum, uważając je za nieprzyjazne demokracji i dążące do oligarchii. Zaprezentował także pierwsze pytanie referendalne, które zostanie zadane uczestnikom głosowania. Pytanie brzmi: „Czy popierasz wyprzedaż państwowych przedsiębiorstw?”

  • w

    Robert Bąkiewicz ogłosił powstanie Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej #RozliczaMyNiemców (i.pl)

    Podczas konferencji Robert Bąkiewicz, lider Stowarzyszenia Roty Marszu Niepodległości, poinformował, że ogłoszono powstanie Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej o nazwie #RozliczaMyNiemców. Celem Komitetu jest domaganie się reparacji od Niemiec za straty w postaci 6 milionów poległych Polaków, 200 tysięcy uprowadzonych dzieci oraz zniszczone miasta.

    W ramach Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej #RozliczaMyNiemców, Robert Bąkiewicz podkreślił potrzebę żądania reparacji od Niemiec, motywując to liczbami ofiar oraz zniszczeń wynikłych z ich działań.

    Bąkiewicz zaakcentował, że Niemcy ponoszą odpowiedzialność za kradzież części dziedzictwa kulturowego Polski oraz ogromne zasoby, które nigdy nie zostały zwrócone. Inicjatywa obywatelska stanowi wsparcie dla polskiego państwa w egzekucji tego długu, wyrażając jednocześnie pragnienie obywateli Polski o sprawiedliwość moralną i historyczną. Przygotowywane dokumenty formalizują utworzenie obywatelskiego komitetu ustawodawczego.

    Obywatelski projekt ustawy omawiany na konferencji zakłada modyfikacje w ustawie o Radzie Ministrów, wprowadzając dwa nowe punkty. Pierwszy zobowiązuje rząd Polski do corocznego przedstawiania raportu w dniu 1 września, opisującego kroki podjęte w celu odzyskania reparacji od Niemiec. Drugi punkt wymusza przedstawienie w Sejmie planów reparacyjnych na kolejne lata.

    Bąkiewicz wezwał wszystkich polskich patriotów, niezależnie od preferencji politycznych, do zaangażowania się w tę inicjatywę. Zwrócił uwagę, że jest to kwestia jednocząca, nie dzieląca. Poparcie dla Republiki Federalnej Niemiec ma wywierać presję i tworzyć odpowiednią atmosferę w Polsce, by rząd podejmował tego typu działania. Bąkiewicz przytoczył dane z raportu ministra Mularczyka, które wskazywały na kwotę 6 bilionów 220 miliardów 609 milionów złotych należnych Polsce.

    Zgodnie z konstytucją, grupa co najmniej 100 tysięcy obywateli uprawnionych do głosowania może inicjować projekty ustaw. Komitet Inicjatywy Ustawodawczej, składający się z minimum 15 osób, musi uzyskać osobowość prawną po przekazaniu marszałkowi Sejmu zgłoszenia utworzenia komitetu oraz podpisów 1000 obywateli popierających projekt. Następnie wymagane jest zebranie 100 tysięcy podpisów poparcia dla projektu ustawy.

  • w

    Kontrowersje wokół wyprzedaży aktywów Lotosu i planowanego referendum PiS (i.pl)

    Sprzedaż aktywów Lotosu przez PKN Orlen, a także zapowiedź referendum przez Prawo i Sprawiedliwość wzbudziły kontrowersje. Politycy Platformy Obywatelskiej ostrzegają przed konsekwencjami tej wyprzedaży, podkreślając jej znaczenie w kontekście narodowej strategii.

    Nawiązując do sprzedaży aktywów Lotosu, wicepremier Jarosław Kaczyński z PiS ogłosił planowane referendum. Pytanie referendalne będzie dotyczyć poparcia dla wyprzedaży przedsiębiorstw państwowych. PiS podkreśla decydującą rolę głosu obywateli i odrzuca wpływ zagranicznych polityków na tę kwestię.

    W odpowiedzi politycy Platformy Obywatelskiej krytykują sprzedaż Lotosu przez Orlen. W konferencji prasowej podnoszą pytanie, czy Jarosław Kaczyński popiera sprzedaż strategicznych aktywów polskich firm zagranicznym podmiotom. Wskazują na sprzedaż zarówno ponad 400 stacji węgierskiemu MOL-owi, jak i strategicznych zasobów Polski. Ponadto, oskarżają rząd PiS o hipokryzję.

    Długofalowe zabezpieczenie dostaw ropy i rozwój petrochemii

    Oświadczenie biura prasowego Orlenu odniosło się do zarzutów, podkreślając korzyści, jakie pojawiły się z przejęcia Grupy Lotos. Wskazują na długofalowe zabezpieczenie dostaw ropy i rozwój petrochemii. Orlen wyraża również korzyści wynikające z akwizycji stacji paliwowych i farm wiatrowych na nowych rynkach.

    Spółka podkreśla, że za aktywa Lotosu zapłacono zgodnie z wyceną rynkową. Akcjonariusze obu spółek poparli proces połączenia, co zaowocowało podniesieniem ratingu i przyznaniem pozytywnych ocen przez agencje ratingowe. Udział Skarbu Państwa w Orlen wzrósł z około 27,5% do blisko 50%.

    Okres po 1989 roku był świadkiem znacznej wyprzedaży polskich aktywów narodowych, z których wiele trafiło w ręce zagranicznych podmiotów. Sprzedaż Lotosu oraz planowane referendum wskazują na wciąż istniejący spór w Polsce dotyczący strategicznej wyprzedaży państwowych firm i jej konsekwencji.

  • w

    Mural na murze Aresztu Śledczego w Zielonej Górze zostanie ukończony przed Winobraniem (gazetalubuska.pl)

    W Zielonej Górze, na ulicach Długiej i Łużyckiej, trwają prace nad wielkoformatowym muralem upamiętniającym 800-lecie powstania miasta oraz 700-lecie nadania praw miejskich. Mural ten będzie ozdabiać mur Aresztu Śledczego. Autor jest pewien, że mural w pełnej krasie będzie można podziwiać jeszcze przed Winobraniem.

    Jak wyjaśnia Beata Sobczak, zastępca rzecznika prasowego, jest to mural historyczny o znaczeniu podwójnego jubileuszu Zielonej Góry – 800 lat miasta i 700 lat praw miejskich. Dzieło ścienne powinno zagościć na murze Aresztu Śledczego przed Winobraniem. Przedstawiciele więzienia serdecznie przyjęli ofertę współpracy z Urzędem Miasta Zielona Góra, zaznaczając, że mural będzie nie tylko barwną ozdobą, ale i wizytówką miasta.

    Projekt muralu obejmuje widoczne fragmenty od ulicy Długiej i Łużyckiej. I choć więźniowie będą mogli go podziwiać dopiero po odzyskaniu wolności, mieszkańcy miasta i turyści prawdopodobnie zobaczą go jeszcze przed Winobraniem. Mural skrywa w sobie interesującą historię Zielonej Góry. Autor projektu, Łukasz Chwałek, wyjaśnia, że malowidło skupi w sobie kluczowe wydarzenia, które ukształtowały miasto.

    Mural prezentuje różnorodne tematy historyczne i daty kluczowe

    Malowidło reprezentuje głównie charakter edukacyjny, skupiając się na przedstawianiu różnorodnych tematów historycznych i kluczowych dat. Łukasz Chwałek podkreśla, że w tej wizualnej lekcji historii, poświęconej Zielonej Górze, każdy znajdzie coś dla siebie. Dla uczniów, a zwłaszcza dzieci, będzie to niezwykle cenne źródło informacji na temat powstawania miasta.

    Obecny projekt jest częścią inicjatywy stworzenia muralu z Marylą Rodowicz oraz Urszulą Dudziak w Zielonej Górze. Ogólnopolski konkurs na przygotowanie muralu zorganizował komitet obchodów podwójnego jubileuszu oraz BWA w Zielonej Górze. Jest to kontynuacja serii artystycznej, która obejmuje dzieła zdobiące miasto.

  • w

    Prace budowlane odsłoniły ogromny niewybuch na ul. Wrońskiej. Ewakuowano 14 tys. mieszkańców (kurierlubelski.pl)

    O godzinie 7:00 mieszkańcy Bronowic doświadczyli niemiłej pobudki, ponieważ rozpoczęła się ewakuacja ich miejscowości. Powodem był niewybuch znaleziony podczas prac budowlanych. Z tego względu ludność zaczęła zbierać się na Arenie Lublin, jednocześnie korzystając z darmowych autobusów komunikacji miejskiej. W działaniach pomagali funkcjonariusze policji i obrony terytorialnej. Do grupy dołączyli również saperzy.

    Nadkomisarz Kamil Gołębiowski z lubelskiej policji zaznaczył udział 100 funkcjonariuszy. Ich role obejmowały informowanie, kierowanie ruchem, izolację miejsca znalezienia niewybuchu oraz eskortowanie. Natomiast saperzy otrzymali wsparcie policji przy wydobyciu i transportowaniu niewybuchu.

    Wojewoda lubelski Lech Sprawka zwrócił się o pomoc do około stu żołnierzy Obrony Terytorialnej. Żołnierze współpracowali z policją w patrolach, informując o ewakuacji. Z kolei osoby z umiejętnościami medycznymi pomagały starszym i chorym. Straż miejska, straż pożarna oraz jednostki OSP z Lublina również zaangażowały się w pomoc. A saperzy bezpiecznie usunęli niewybuch. Władze miasta poinformowały na Facebooku, że operacja trwała około dwóch godzin.

    Ewakuowanym zapewniono opiekę psychologów

    Wcześniej mieszkańców Bronowic, wraz z ich zwierzętami, przewożono na Arenę Lublin, a osoby potrzebujące specjalnej opieki kierowano do określonych punktów. Ponadto, ewakuowanym przydzielono pomoc i opiekę psychologów. Nie wybuchła żadna panika.

    Niektórzy mieszkańcy nie korzystali z autobusów, oczekując zakończenia działań. Inni postanowili ewakuować się samodzielnie, część do znajomych lub rodziny. Akcja ewakuacyjna przebiegła bez zakłóceń, a mieszkańcy byli w pełni przygotowani na sytuację.

    Po zakończeniu ewakuacji do pracy przystąpili saperzy. Opóźnienie wynikło z potrzeb osób chorych i niepełnosprawnych. Saperzy sprawnie usunęli niewybuch znaleziony podczas prac budowlanych.

  • w

    Prezydent Andrzej Duda wręczy nominację admiralską kmdr Andrzejowi Ogrodnikowi (dziennikbaltycki.pl)

    Dnia 14 sierpnia, czyli w przeddzień Święta Wojska Polskiego, prezydent RP Andrzej Duda przyzna stopień kontradmirała Wojska Polskiego kmdr Andrzejowi Ogrodnikowi, dowódcy 3. Flotylli Okrętów. Uroczyste odznaczenie odbędzie się już w najbliższy poniedziałek w Warszawie.

    Podczas ceremonii awansów wojskowych, prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Andrzej Duda, na mocy art. 134 ust. 5 Konstytucji RP, mianował 21 oficerów Wojska Polskiego na wyższe stopnie, w tym kmdr. Andrzeja Ogrodnika na kontradmirała. oficjalnie kmdr. Andrzej Ogrodnik otrzyma to wyróżnienie w Warszawie w przeddzień Święta Wojska Polskiego (14 sierpnia).

    Jakie są zasługi kmdr Andrzeja Ogrodnika?

    Andrzej Ogrodnik rozpoczął swoją służbę jako oficer morski po ukończeniu Wyższej Szkoły Marynarki Wojennej w Gdyni. Jego bogata kariera obejmuje dowodzenie ORP Orzeł oraz udział w misji antyterrorystycznej „Active Endeavour” na Morzu Śródziemnym. Później pełnił kluczowe funkcje, m.in. jako dowódca Dywizjonu Okrętów Podwodnych. W lutym 2023 roku objął dowództwo 3. Flotylli Okrętów.

    Za swą służbę komandor Ogrodnik zdobył liczne odznaczenia, takie jak złoty medal „Za Zasługi dla Obronności Kraju”, amerykański „Meritoriuous Service Medal” oraz złoty medal „Siły Zbrojne w Służbie Ojczyzny”. Wśród wyróżnień znalazła się także „Gwiazda Morza Śródziemnego”.

    3. Flotylla Okrętów to istotny element Marynarki Wojennej, odpowiedzialny za zadania krajowe i międzynarodowe. Uczestniczy m.in. w narodowym ćwiczeniu Sił Zbrojnych RP ANAKONDA oraz pełni istotną rolę w działaniach NATO. Flotylla aktywnie uczestniczy w ćwiczeniach i operacjach bojowych oraz dostarcza okręty do Sił Odpowiedzi NATO.

  • w

    Policjanci ze Śródmieścia zatrzymali dwóch złodziei. Sprawcy ukradli telefon, portfel i kartę bankomatową (dziennikbaltycki.pl)

    Pod dworcem PKP w Gdańsku doszło do kradzieży portfela, telefonu i karty bankomatowej. Posługując się kradzioną kartą, złodziejom udało się zrobić nielegalne zakupy przed jej zablokowaniem. Policjanci z Gdańska Śródmieścia zlokalizowali podejrzanych mężczyzn, którzy usłyszeli szereg zarzutów. Jeżeli sąd wymierzy pełną karę, podejrzani mogą trafić za kratki nawet na 10 lat.

    Pod koniec lipca, pod dworcem PKP w Gdańsku, jednemu z mieszkańców miasta skradziono telefon komórkowy, portfel z dokumentami oraz kartę bankomatową. Pomimo próby zablokowania karty złodzieje zdążyli ją wykorzystać. Policja otrzymała zgłoszenie i natychmiast podjęła odpowiednie kroki. Funkcjonariusze ustalili okoliczności kradzieży, przeanalizowali monitoringi oraz identyfikowali sklepy, w których skorzystano z karty.

    W ostatnią środę, dzięki zdobytym informacjom, policja zatrzymała 44-letniego obywatela Gruzji na Hucisku. Drugi sprawca, 52-letni mężczyzna, został aresztowany tego samego dnia. Obydwaj zostali schwytani dzięki koordynowanej akcji opartej na zebranych danych.

    W mieszkaniu znaleziono odzież noszoną podczas przestępstwa

    W trakcie dochodzenia w sprawie kradzieży i włamania na konto bankowe policja ustaliła adres pustostanu, w którym przebywali podejrzani. Przeszukanie tego miejsca pozwoliło na znalezienie dowodów, w tym ubrań noszonych podczas przestępstwa. Świadkowie zostali przesłuchani, a zebrane materiały dowodowe były dokładnie analizowane.

    Dzięki zebranym dowodom obaj sprawcy zostali oskarżeni o szereg przestępstw. 44-latek usłyszał 15 zarzutów, w tym kradzież z włamaniem i kradzież dokumentów. Natomiast 52-latkowi przedstawiono 13 zarzutów kradzieży z włamaniem. Za te czyny podejrzanym grozi nawet 10 lat więzienia, w zależności od konkretnej kategorii przestępstwa.

  • w

    Częste interwencje ratowników TOPR-u w Tatrach Wysokich. Zmienna aura, śliskie szlaki i prace remontowe (zakopane.naszemiasto.pl)

    Nie nadeszła jeszcze połowa sierpnia, a ratownicy z Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego otrzymali w tym miesiącu już niejedno zgłoszenie. Zgłoszenia zazwyczaj wysyłane są przez osoby, które przebywają w rejonie Tatr Wysokich. Zmienna pogoda i zdradliwe szlaki sprawiły, że ratownicy TOPR-u nierzadko są zmuszani do podjęcia akcji ratunkowej. W ostatnim czasie warunki atmosferyczne w górach były trudne, stąd też większa liczba interwencji.

    Faktem jest, że sierpień przyniósł chłodniejszą aurę i opady w Tatrach. Jednak wciąż wielu turystów uwielbia wędrować po górach. W samym sierpniu ratownicy TOPR-u udzielili pomocy 18 osobom. Głównymi powodami były zazwyczaj urazy spowodowane potknięciami. Natomiast sześć z 18 poszkodowanych osób przetransportowano śmigłowcem LPR.

    Kolejne dni przyniosły więcej incydentów. Turysta zgubił się w rejonie Białczańskiej Przełęczy Wyżniej, podczas gdy inny wymagał ewakuacji ze względu na urazy po upadku. Dwie turystki również zostały przewiezione śmigłowcem po doznaniu różnych urazów.

    W ten weekend ładna pogoda na spacer w górach

    Ratownicy TOPR informują, że nadchodzący weekend powinien przynieść ładną pogodę, dlatego ruch turystyczny nadal będzie intensywny. Z tego względu apelują o śledzenie informacji na stronach Tatrzańskiego Parku Narodowego. Ponadto, na popularnych trasach mogą tworzyć się zatory związane z dużą liczbą turystów.

    Prawdą jest, że deszcz na niektórych szlakach pozostawił śliskie warunki, a na leśnych odcinkach występuje błoto i kałuże. Co więcej, w niektórych miejscach trwają również prace remontowe, co może powodować dodatkowe utrudnienia dla turystów.

  • w

    JSW Koks S.A. z pożyczką na 150 mln zł. Spółka otrzymała środki na budowę elektrociepłowni (dziennikzachodni.pl)

    Jastrzębska Spółka Węglowa Koks S.A. otrzymała 150 mln zł pożyczki od Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na budowę elektrociepłowni o mocy 28 MW energii elektrycznej. Energia ma służyć koksowni i Kopalni Węgla Kamiennego „Marcel”, a także dostarczać ciepłą wodę dla mieszkańców Radlina.

    Iwona Gajdzik-Szot, prezes JSW Koks S.A. poinformowała, że dnia 11 sierpnia Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej podpisał umowę z JSW Koks S.A. na 150 mln zł pożyczki. Pieniądze mają wspierać budowę elektrociepłowni koksowni Radlin, której koszt oszacowano na 300 mln zł.

    Artur Michalski, zastępca prezesa funduszu, podkreślił, że JSW Koks S.A. to ekspert w produkcji węgla koksowniczego, który jest kluczowym surowcem do technologii niskoemisyjnych. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska finansuje już kolejną inwestycję w tej dziedzinie.

    Budowa elektrowni jest już w końcowych etapach

    Elektrownia budowana przez JSW Koks S.A. o mocy 28 MW i 37 MW ciepła jest już w końcowym etapie realizacji. Należy zaznaczyć, że spalanie paliwa odpadowego i gazu koksowniczego pozwoli dostarczać energię koksowni i KWK „Marcel”. Inwestycja kosztuje 284 mln zł.

    Iwona Gajdzik-Szot, prezes JSW Koks S.A., dodała, że po zakończeniu inwestycji JSW Koks S.A. planuje dostarczać ciepłą wodę mieszkańcom Radlina, jednocześnie przyczyniając się do ochrony środowiska. Inwestycja jest również wspierana przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska. Natomiast finał prac przewidziany jest na koniec 2023 roku.

  • w

    Oczekiwania na raport końcowy w sprawie Joanny z Krakowa (gazetakrakowska.pl)

    Trzy tygodnie temu Komendant Główny Policji, gen. insp. Jarosław Szymczyk zapowiedział przedstawienie końcowego raportu wewnętrznego dochodzenia dotyczącego przypadku Joanny z Krakowa.

    Po zgłoszeniu otrzymanym od lekarki, która martwiła się o jej stan, w sprawie Joanny z Krakowa interweniowało kilku policjantów. W relacjach opublikowanych przez „Fakty” TVN stwierdzono, że funkcjonariusze poprosili Joannę z Krakowa o zdjęcie garderoby, a następnie kucnięcie i zakasłanie. Według policji reakcja wynikała z obaw o próbę samobójczą.

    Podczas wywiadu w lipcu gen. insp. Jarosław Szymczyk skomentował sprawę w Programie I Polskiego Radia. Podkreślił, że każdy przypadek traktowany jest indywidualnie, a procedury działania w przypadkach potencjalnego samobójstwa są standardowe, niezależnie od źródła informacji.

    Zebrano dużą ilość materiałów dowodowych

    Gen. insp. Szymczyk podkreślił, że badanie zakończono w Krakowie. A przeprowadzili je kontrolerzy z Biura Kontroli Komendy Głównej Policji. Zebrali dużą ilość materiałów, częściowo przetworzonych, a część będzie dokładnie analizowana pod kątem procedur i decyzji podejmowanych w trakcie interwencji.

    Komendant wyraził oczekiwania co do zakończenia kontroli oficjalnym sprawozdaniem i wnioskami, ale na chwilę obecną nie ma wskazań na podejmowanie działań dyscyplinarnych.

    Pytania dotyczące gotowego raportu ustaleń Biura Kontroli oraz szczegółów interwencji w sprawie Joanny trafiły do biura prasowego Komendy Głównej Policji. Rzecznik prasowy KGP, Mariusz Ciarka, poinformował, że nadal trwają działania kontrolne i oczekuje się udostępnienia dokumentacji ze śledztwa prokuratorskiego. Po tym, jak Joanna przyjęła środki poronne, policja pojawiła się w jej domu, a prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie przerwania ciąży.

  • w

    W lasach województwa łódzkiego pojawiły się wilki. Zwierzęta widziano nawet w centrum Łodzi (i.pl)

    W województwie łódzkim lasy na południu i wschodzie regionu zamieszkiwane są przez wilki, co jest doskonałym świadectwem na odradzającą się przyrodę. Jednak, zanim populacja wilków skutecznie się rozrosła, region ten nosił nazwę “wilczej białej plany”.

    Populacja wilków w kraju powoli wzrasta, co skutkuje zwiększonymi szansami na spotkanie tych drapieżników w polskich lasach. Co prawda, w miastach i małych kompleksach leśnych wilki występują dość rzadko. Jednakże konflikty z tymi zwierzętami stają się coraz częstsze. Czy wilki są zatem powodem do niepokoju? Jak reagować na spotkanie z wilkami?

    W 2019 roku liczebność wilków w lasach łódzkich wynosiła około 30 osobników. Oznacza to znaczny przyrost w porównaniu do poprzednich lat. Wilki osiedliły się nie tylko w obszarach tradycyjnych, ale także na terenach województwa łódzkiego, gdzie żyją w korytarzach ekologicznych, podążając za dolinami rzek. Jak wiadomo, wilki można spotkać głównie w lasach zaliczanych do korytarzy ekologicznych, a nie w podmiejskich obszarach czy małych zalesieniach.

    Informacje o wilkach w łódzkich lasach pojawiają się od kilku lat. Aczkolwiek często te informacje nie były weryfikowane albo mylono te zwierzęta z dużymi psami. W ciągu ostatnich lat wilki odwiedziły nawet centrum Łodzi, gdzie dostrzegli je dwaj myśliwi. Następnie na obszarze województwa zaczęto znajdować zagryzione zwierzęta, a potem doszło do sytuacji, że jeden z wilków wpadł w sidła, z których potem został uwolniony.

    W przypadku spotkania z wilkiem w lesie kluczowe jest zachowanie spokoju. Powodem jest fakt, że wilki unikają kontaktu z ludźmi i zazwyczaj oddalają się od nich. W razie strachu osoba może wydawać różne dźwięki. Jednak nie należy przeganiać wilków ani rzucać w nich przedmiotami. Eksperci twierdzą, że spotkanie z wilkiem jest bezpieczniejsze niż z dzikim psem.

    Wilki to dzikie zwierzęta, które zasługują na szacunek i spokojne życia na własnym terenie, bez ingerencji ludzi. I nie powinno się także dokarmiać wilków. Jest to niebezpieczna czynność, która może prowadzić do uzależnienia wilka od bycia karmionym przez człowieka.

  • w

    PiS prezentuje projekt uchwały potępiający ingerencję w procesy wyborcze w Polsce (i.pl)

    Radosław Fogiel ogłosił na konferencji prasowej, że Prawo i Sprawiedliwość prezentuje projekt rezolucji potępiający zewnętrzną ingerencję w proces wyborczy w Polsce.

    Partia Rządząca oficjalnie przedstawia plan uchwały, skupiony na wyrażeniu sprzeciwu wobec zagranicznych wpływów w polskich sprawach. Krok ten wynika z wypowiedzi Manfreda Webera, lidera Europejskiej Partii Ludowej w PE, który wskazywał na potrzebę „powstrzymania” działań PiS. Mówił o konieczności obrony państwa prawa przed atakami ze strony PiS oraz wolnych mediów.

    Zaniepokojenie rosnącymi słowami Webera, sugerującymi ingerencję w wybory i demokrację w Polsce, wyraził Radosław Fogiel. Polityk zaznaczył, że Parlament powinien potępić takie dążenia, szczególnie zważywszy na ich powagę.

    Reprezentanci Prawa i Sprawiedliwości podkreślają, że suwerenne państwa nie powinny być poddawane obcej ingerencji w proces wyborczy. Ostrzegają przed niebezpieczeństwem prób wpływania na polskie wybory, przywołując bolesne historie narodowe. Poseł Joanna Borowiak podkreśla również potrzebę skupienia się przez Webera na kwestiach związanych z reparacjami wojennymi.

    Ingerencja Niemiec w politykę Polski

    Niemieccy politycy ingerują w polską politykę, co podkreśla też poseł Teresa Wargocka. Domaga się respektowania suwerennego głosu Polaków podczas zbliżających się wyborów, nie pozwalając na narzucanie woli z zewnątrz. Przypomina, że Polska jest obecnie rozdarta, co sprzyja negatywnym opiniom i oszczerstwom.

    Robert Gontarz akcentuje, że priorytetem jest głos Polaków, a nie wpływ Donalda Tuska, który promuje niemiecką politykę w naszym kraju. Gontarz zadaje również pytania dotyczące moralności prezydenckiego kandydata, Rafała Trzaskowskiego. A do tego wskazuje na tendencję Tuska do reprezentowania niemieckich interesów w Polsce. Z tego względu Gontarz wzywa opozycyjne partie do obrony polskiej polityki przed obcymi interwencjami.

  • w

    Posłanka Joanna Lichocka skomentowała kontrowersyjną wypowiedź szefa EPL Manfreda Webera (i.pl)

    Posłanka Joanna Lichocka, w rozmowie z portalem i.pl, skomentowała słowa niemieckiego polityka Manfreda Webera, szefa Europejskiej Partii Ludowej. W efekcie nazwała Webera “Bezczelnym Niemcem”.

    Radosław Fogiel, poseł PiS i szef sejmowej komisji spraw zagranicznych, ogłosił plan przedstawienia projektu uchwały Sejmu dotyczącej ochrony demokratycznego procesu wyborczego. Ten ruch jest odpowiedzią na wypowiedź Webera na temat Prawa i Sprawiedliwości.

    Lichocka przeciwna ingerencji Niemiec w politykę Polski

    Joanna Lichocka podkreśliła, że wypowiedź Webera odnosi się do niemieckiej praworządności, która budzi negatywne skojarzenia w Polsce z okresem nazistowskim. Posłanka wyraziła dezaprobatę wobec prób ingerencji Niemiec w politykę Polski.

    Według Lichockiej uchwała zaproponowana przez PiS jest istotna, by wyrazić jedność klasy politycznej przeciwko ingerencji Niemiec. Porównała to do reakcji polityków we Włoszech na podobną sytuację. I pomimo że posłanka nie spodziewa się poparcia opozycji dla uchwały, przewiduje brak reakcji od Donalda Tuska, wysłannika Webera. Uważa, że opozycja nie stanie się przeciwwagą dla Niemiec.

    Manfred Weber, szef EPL w PE, wypowiedział się o konieczności „zwalczania” PiS-u z powodu rzekomych ataków, jakie przeprowadza na państwo prawa i media. Premier Morawiecki zaprosił go do debaty, ale Weber odmówił po wysłuchaniu swoich współpracowników.

  • w

    Bójka trzech mężczyzn w Słomnikach pod Krakowem. Jeden z napastników ranił innego nożem (gazetakrakowska.pl)

    Trzech mężczyzn wywołało bijatykę na stacji benzynowej w Słomnikach pod Krakowem. Jak wynika z ustaleń, jeden z agresorów użył noża, aby dźgnąć nim innego mężczyznę. Na miejsce wezwano funkcjonariuszy policji, którzy zatrzymali jednego podejrzanego. Pozostali dwaj napastnicy zdążyli uciec.

    Zdarzenie miało miejsce 8 sierpnia 2023 roku na stacji benzynowej w Słomnikach. Policja otrzymała zgłoszenie o bójce między trzema mężczyznami. W trakcie bójki użyto noża, którym raniono jednego z awanturników. Okazało się, że wszyscy mężczyźni byli obywatelami Gruzji.

    Poszkodowany 29-latek z lekkimi obrażeniami trafił do szpitala

    Na miejsce przybyli policjanci i karetka pogotowia ratunkowego, która udzieliła rannemu pomocy medycznej. Dwóch podejrzanych zdołało uciec przed przybyciem służb. Natomiast ranny 29-latek został przewieziony do szpitala. Na szczęście odniósł tylko lekkie obrażenia. Dochodzenie przeprowadzone przez policję wykazało, że 29-latek brał udział w bójce z dwoma innymi Gruzinami.

    Jeden z napastników odjechał z miejsca zdarzenia pojazdem, a drugi uciekł pieszo w nieznanym kierunku. Rozpoczęto intensywne poszukiwania, a policja z Krakowa wzmocniła wysiłki lokalnych funkcjonariuszy. W krótkim czasie udało się zatrzymać pozostałych uczestników bójki – dwóch mężczyzn w wieku 28 i 35 lat.

    Dzień po zatrzymaniu 28-latek usłyszał zarzut posługiwania się nożem podczas bójki, za co grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Natomiast pozostali mężczyźni, 35-latek i ranny 29-latek, zostali oskarżeni o udział w bójce, za co teraz mogą zostać skazani nawet na 3 lata więzienia. Wszyscy zatrzymani przyznali się do zarzutów i potwierdzili swoją gotowość poddania się karze, na co wyraziła zgodę prokuratura.

  • w

    Zmiana nazwy Teatru Muzycznego i odsłona pomnika prezydenta Lecha Kaczyńskiego (kurierlubelski.pl)

    W czasie lipcowej sesji sejmiku wojewódzkiego radni zatwierdzili, że Teatr Muzyczny zmienia nazwę na Opera Lubelska. Oficjalna zmiana została potwierdzona w czwartek, 10 sierpnia. Za sześć tygodni Opera Lubelska zaprezentuje operę „Tosca” G. Pucciniego. Bardzo możliwe, że premiera pokryje się z odsłonięciem pomnika prezydenta Lecha Kaczyńskiego przy Centrum Spotkania Kultur.

    W czwartek rano profil Teatru Muzycznego na Facebooku zmienił nazwę na Opera Lubelska. Nadia Gruszka, asystentka dyrektorki TM, oficjalnie ogłosiła tę zmianę. Remigiusz Małecki, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego, potwierdził, że uchwała Sejmiku Województwa Lubelskiego z 19 lipca 2023 r. została opublikowana 26 lipca, a nowa nazwa wejdzie w życie 10 sierpnia.

    Aktualnie zmiana nazwy jest widoczna głównie w mediach społecznościowych, a na budynku nadal znajduje się nazwa tradycyjna. Dlatego trwają przygotowania do konkursów na logo i identyfikację wizualną. Kamila Lendzion, dyrektor Opery Lubelskiej, oficjalnie pełni tę funkcję. Decyzję potwierdził Zarząd Województwa Lubelskiego.

    Inauguracja artystyczna Opera Lubelska odbędzie się 22 i 23 września z operą „Tosca”. Reżyserią zajmuje się Tomasz Man, a kierownictwo muzyczne obejmuje Wincenty Kozłowski. Obsada to m.in.: Jolanta Wagner, Paweł Skałuba, Patrycjusz Sokołowski i Mariusz Godlewski. Zdziwienie budzi nieobecność sopranistki Edyty Piaseckiej w obsadzie, zwłaszcza po wcześniejszych zapowiedziach jej przyłączenia się do zespołu.

    Edyta Piasecka wyjaśnia, że pomimo wcześniejszych planów, zrezygnowała z pracy w Operze Lubelskiej z powodu niespełnionych oczekiwań co do warunków współpracy i repertuaru. Zaznacza, że specjalizuje się w repertuarze Verdiowskim.

    Bilety na premierę „Tosci” są wciąż dostępne, a premiera odbędzie się za niecałe 1,5 miesiąca. Prace nad operą i przygotowania do premiery zostaną przedstawione na nadchodzącej konferencji prasowej. Próby miały początkowo rozpocząć się 22 sierpnia, lecz zostały przesunięte na 29 sierpnia z powodu gali konkursu Lubelski Lider Bezpieczeństwa, na której obecny będzie premier Mateusz Morawiecki. Istnieje również pomysł, by premiera „Tosci” zbiegła się z odsłonięciem pomnika Lecha Kaczyńskiego, co dodatkowo wzmocniłoby wydarzenie.

  • w

    Katowice zapraszają na serię pikników edukacyjnych. Motywem przewodnim jest bezpieczeństwo na drodze (dziennikzachodni.pl)

    Cykl pikników edukacyjnych w Katowicach ma na celu podniesienie świadomości o bezpieczeństwie w ruchu drogowym. Partnerami akcji są między innymi Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach oraz znani bracia-rajdowcy Jarosław i Marcin Szeja. Pierwszy piknik odbędzie się 19 sierpnia na rynku, a kolejny dzień później w Katowickim Parku Leśnym.

    Katowice rozpoczynają cykl pikników poświęconych bezpieczeństwu w ruchu drogowym. Pierwsza edycja odbędzie się 19 sierpnia na rynku, a druga – 20 sierpnia w Katowickim Parku Leśnym, w godzinach od 14:00 do 19:00. Wśród prowadzących znajduje się Ireneusz Bieleninik, a Bebok Rajduś będzie zachęcać do uczestnictwa w atrakcjach takich jak symulatory czy tor przeszkód dla dzieci.

    Wiceprezydent Katowic, Waldemar Bojarun, podkreśla, że bezpieczeństwo w ruchu drogowym jest priorytetem miasta. Inicjatywy takie jak wprowadzenie strefy 30 oraz Katowickiego Inteligentnego Systemu Zarządzania Transportem przynoszą efekty, jednak edukacja odgrywa kluczową rolę. Młodzi ludzie potrzebują praktycznej nauki, nie tylko teorii, dlatego ważne są wydarzenia takie jak pikniki edukacyjne.

    Policyjne statystyki potwierdzają poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym w Katowicach. W ostatnim roku nie odnotowano ofiar śmiertelnych wśród młodzieży do 18 roku życia. Choć miasto jest bezpieczne, akcje edukacyjne nadal są ważne. Tomasz Bratek z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji podkreśla, że zaangażowanie w takie wydarzenia jest bardzo istotne.

    Rajdowcy Jarosław i Marcin Szeja dołączają do pikników edukacyjnych, kontynuując projekt “Katowice Motorem Bezpieczeństwa”. Ich doświadczenie ma pomóc młodzieży zrozumieć zagrożenia na drodze. Jarosław Szeja podkreśla, że chce przekazać praktyczną wiedzę, aby poprawić bezpieczeństwo w ruchu drogowym.

    Partnerem pikników jest m.in. Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna. Partnerstwo ma na celu promocję miasta jako bezpiecznego miejsca do życia i pracy. Stoiska partnerów, takich jak Policja, Straż Pożarna czy Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego, oferują dodatkowe atrakcje. Kolejne edycje pikników są zaplanowane na październik.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.