Więcej wpisów

  • w

    Kandydatka Konfederacji skomentowała zakaz uboju psów: „Mięso to mięso” (i.pl)

    Kandydatka Konfederacji z okręgu nr 37 (Konin), Natalia Jabłońska, wywołała ostatnio kontrowersje swoim komentarzem. W odpowiedzi na wpis działacza Piotra Cezarego Lisieckiego, który wspomniał o zakazie handlu mięsem psów w 1986 roku, prawniczka napisała: „Mięso to mięso”.

    Niedawno Piotr Cezary Lisiecki, aktywista Konfederacji i Ruchu Narodowego, zaznaczył na Facebooku, że w 1986 roku wprowadzono zakaz uboju psów i handlu ich mięsem. Jak sam wspomniał, ubój psów i zakaz handlu ich mięsem został wprowadzony w EWG w 1986 r.

    Komentarz na tę wypowiedź skierowała Natalia Jabłońska, prawniczka i kandydatka Konfederacji do Sejmu, która stwierdziła, że nie było to potrzebne, ponieważ mięso to mięso. W odpowiedzi behawiorystka Sylwia Matulewska zaznaczyła, że z zaskoczeniem przeczytała wypowiedź Natalii Jabłońskiej związaną z zakazem uboju i handlu mięsem psów.

    Matulewska przypomniała też, że wcześniej inny kandydat Konfederacji, Dobromir Sośnierz, określił zwierzęta jako „maszyny z mięsa”. Następnie wspomniała o badaniach prowadzonych na Uniwersytecie Emory, które wykazały, że psy reagują emocjonalnie na ludzkie bodźce. Badania, które obejmowały rezonans magnetyczny, dowiodły, że psy reagują emocjonalnie nie tylko na zapachy i dźwięki, ale też na zachowania ludzi.

    Matulewska wyjaśniła, że psy mają emocje porównywalne do uczuć dzieci w wieku 2-3 lat i odczuwają ból tak samo jak ludzie. Ponadto, odrzuciła też pogląd Sośnierza, który twierdzi, że psy to „maszyny z mięsa”, tłumacząc, że naukowe podejście do zwierząt jest bardziej adekwatne niż przekonania sprzed wieków.

  • w

    Mieszkańcy wrocławskiej kamienicy przy ul. Kościuszki walczą z pluskwami od kilku lat (i.pl)

    W centrum Wrocławia mieszkańcy jednej z kamienic zmagają się z długotrwałą plagą pluskiew, która trwa już od kilku lat. Ogniskiem tych insektów stało się mieszkanie lokatora, który zmarł w kamienicy. Mieszkańcy próbowali przekonać władze miasta i zarząd do wspólnej interwencji, niestety bez rezultatu.

    W 2019 roku budynek przy ulicy Kościuszki we Wrocławiu zaatakowały pluskwy. Powodem tego był styl życia lokatora mieszkania nr 13, gdzie często gromadzili się bezdomni, urządzając libacje. Po śmierci mężczyzny, do której doszło kilka miesięcy temu, pozostało zaniedbane, brudne i pełne insektów mieszkanie.

    Przez pięć lat mieszkańcy próbowali przekonać ZZK, ZGN WRO-DOM oraz Gminę Wrocław do podjęcia działań w celu zwalczania pluskiew. Niestety, nikt nie odpowiadał na ich apele. Dezynsekcje przeprowadzane były niesystematycznie, pomijając części wspólne, takie jak balkon, który stał się ogniskiem infekcji. Z kolei ostatnia dezynsekcja, przeprowadzona w lipcu 2023, była nieskuteczna ze względu na działania nowego lokatora.

    Lokatorzy skarżą się, że cała klatka schodowa nasycona jest nieprzyjemnym zapachem, a podczas dezynsekcji służby gminy miały też posprzątać balkon. Z kolei osoba przeprowadzająca oprysk wspominała o strasznym stanie mieszkania 13, wskazując na nadpaloną podłogę, a także wszechobecny brud i fetor. Sytuacja staje się coraz bardziej problematyczna, a gmina nie spełnia swoich obietnic.

    Lokal nr 13 był dezynfekowany w latach 2019, 2020 i 2022. Natomiast planowana dezynsekcja w 2023 roku nie doszła do skutku, ponieważ lokator nie wyraził zgody. Mieszkańcy proszą teraz ZZK i WRO-DOM o szybkie działania, aby pluskwy nie rozprzestrzeniły się na inne mieszkania. W ich opinii indywidualne opryski są już nieskuteczne. Zamiast tego, potrzebna jest kompleksowa dezynsekcja części wspólnych całego budynku.

    Lokal został przejęty przez Gminę Wrocław 18 lipca, w obecności policji. Natychmiast podjęto działania porządkowe, a po trzeciej rundzie dezynsekcji nastąpi sprzątanie mieszkania. Koszty dezynsekcji pokrywa gmina, ale koszty oprysków części wspólnych dzielone są proporcjonalnie. Nie podano jednak konkretnej daty rozwiązania problemu, a mieszkańcy są zaniepokojeni wysokimi kosztami i brakiem jasnej komunikacji ze strony miasta.

  • w

    Minister Maląg wypowiada się na temat stabilności rynku pracy i działań rządu (i.pl)

    Minister Marlena Maląg twierdzi, że za rządów Donalda Tuska bezrobocie sięgało 14,4%, a dzika prywatyzacja wpłynęła na brak stabilizacji i zabezpieczenia dla Polaków.

    Minister podkreśla, że stabilność rynku pracy to efekt odpowiedzialnego budżetu państwa. Praca zapewnia godność, stabilizację i bezpieczeństwo finansowe rodzinom, co stanowi priorytet rządu PiS i Zjednoczonej Prawicy. W obliczu epidemii i wojny na Ukrainie partia rządząca podjęła trudne decyzje mające na celu ocalenie miejsc pracy, a dofinansowywanie pracodawców miało zapewnić przetrwanie w trudnym okresie.

    Dzięki interwencji państwa w zachowaniu miejsc pracy Polska obecnie plasuje się na drugim miejscu w UE pod względem niskiego bezrobocia. Rząd kontynuuje działania mające na celu utrzymanie tej stabilizacji. Ponadto, w celu zapewnienia jeszcze większego wsparcia został również uruchomiony Program Inwestycji Strategicznych.

    Minister Maląg podkreśla rolę wsparcia samorządów w ograniczaniu bezrobocia na obszarach wiejskich. Odniosła się także do różnic w poziomie bezrobocia między regionami oraz krytyki opozycji wobec programu 500 plus.

    Rząd wprowadził elastyczne formy zatrudnienia, takie jak praca zdalna, aby umożliwić Polakom łatwiejsze pogodzenie pracy z życiem rodzinnym. Minister Marlena Maląg porównała poprzednie rządy z obecnymi, zaznaczając poprawę warunków zatrudnienia i wzrost standardu życia dla Polaków.

  • w

    Studenci z Małopolski odnoszą sukcesy w eksploracji kosmosu (gazetakrakowska.pl)

    Polacy nie dotarli jeszcze na Księżyc, ale to wcale nie znaczy, że nie odnoszą sukcesów w eksploracji kosmosu. Ostatnio Akademia Tarnowska przeprowadziła swoją pierwszą misję radiosondy stratosferycznej. Balon z ładunkiem dotarł aż do granicy kosmosu. Z kolei studenci z Krakowa budują łaziki marsjańskie, badają możliwość uprawy roślin na Marsie i odkrywają nowe rezerwuary wody w Układzie Słonecznym.

    W projekcie uczestniczyło kilkunastu studentów różnych kierunków z Akademii Tarnowskiej. Ich misja polegała na wysłaniu radiosondy do stratosfery, warstwy graniczącej z kosmosem. Dr inż. Robert Wielgat z uczelni podkreśla, że to ważny krok dla instytucji. Balon osiągnął 34,5 km, rejestrując dane meteorologiczne i wykonując zdjęcia z kamery. Informacje te będą podstawą dalszych badań.

    Jednak nie jest to pierwszy raz, gdy Polacy dążą do podboju kosmosu. Przykładowo, zespół AGH Space Systems z Krakowa osiąga sukcesy w międzynarodowych zawodach z łazikami kosmicznymi. Grupa studentów zyskała uznanie zwłaszcza w zawodach Rover Challenge. W zawodach walczyło 17 zespołów z całego świata, symulując wyzwania kolonizacji innych planet.

    Uniwersytet Rolniczy w Krakowie badał możliwość uprawy roślin na Marsie, korzystając z symulantu regolitu marsjańskiego. Natomiast młodzi naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego otrzymali finansowanie na projekt teleskopu kosmicznego HYADES, który ma badać wodór i deuter w Układzie Słonecznym. Ich celem jest zrozumienie pochodzenia wody na Ziemi oraz poszukiwanie nowych źródeł wody w Układzie Słonecznym.

  • w

    Zatrzymano dostawczaka przewożącego 18 nielegalnych imigrantów w Katowicach (dziennikzachodni.pl)

    Współpraca pomiędzy policjantami a funkcjonariuszami Straży Granicznej w Katowicach zaowocowała zatrzymaniem dwóch kurierów oraz 18 nielegalnych imigrantów. W trakcie zatrzymania aresztowano również kierowcę, który odpowiedzialny był za przewóz. Okazało się, że kierujący busem miał także sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.

    Jak informuje podkom. Agnieszka Żyłka, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Katowicach, dyżurny z katowickiej komendy policji otrzymał od Straży Granicznej informację o tym, że na terenie Katowic prawdopodobnie pojawił się bus przewożący nielegalnych imigrantów. W niedługim czasie zidentyfikowano trasę przejazdu pojazdu dostawczego, która biegła przez centrum miasta, i w kluczowych miejscach rozmieszczono patrole policyjne.

    Kierowcy grozi do 5 lat pozbawienia wolności

    Do zlokalizowania poszukiwanego busa doszło na ul. Pszczyńskiej, gdzie podejrzani zostali zatrzymani przez patrol drogówki. Podczas przeszukiwania przestrzeni ładunkowej pojazdu, która zaprojektowana była do przewożenia towarów, znaleziono się 18 cudzoziemców. Co więcej, w trakcie identyfikacji zatrzymanych osób odkryto, że 34-letni kierowca busa ma sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Może mu za to grozić do 5 lat pozbawienia wolności.

    Dochodzenie w tej sprawie przejmą kryminalni z komisariatu V w Katowicach. Natomiast funkcjonariusze Straży Granicznej w Sosnowcu zajmą się nielegalnym przekroczeniem granicy i wyjaśnieniem szczegółów organizacji tego przedsięwzięcia. Wszystkie zatrzymane osoby zostały przekazane w ręce policji.

  • w

    Mecenas Artur Nowak i prokurator Karol K. przed sądem z zarzutami nadużycia władzy i utrudniania postępowań (dziennikbaltycki.pl)

    W gdańskim sądzie toczy się rozprawa, która dotyczy zarzutów wobec mecenasa Artura Nowaka oraz prokuratora Karola K. Oskarżeni są związani z działaniami nielegalnego wpływania na instytucję państwową, nadużywaniem władzy, ujawnianiem poufnych informacji i utrudnianiem postępowania karnego.

    Przed Sądem Rejonowym Gdańsk-Południe odbędą się przesłuchania świadków w procesie przeciwko mecenasowi Arturowi Nowakowi i prokuratorowi Karolowi K. Oskarżenie zostało skierowane przez Prokuraturę Regionalną w Gdańsku. Sprawa ma swoje źródło w podsłuchach prowadzonych przez Centralne Biuro Antykorupcyjne w 2013 roku. Stenogramy z tych podsłuchów stanowią główny materiał dowodowy.

    Według śledczych prokurator Karol K. analizował akta w poszukiwaniu zamożnych osób. Bez względu na ich rolę w sprawach karnych sugerował im skorzystanie z usług mecenasa Artura Nowaka jako adwokata.

    CBA zarejestrowało rozmowy, w których prokurator K. informował mecenasa Nowaka o postępach w dochodzeniach i zapowiadał potencjalnych klientów. Oskarżeni mieli ustalać strategie postępowania i wpływać na zeznania w celu finansowego zysku dla mecenasa.

    Zarzuty obejmują nadużycia w instytucji państwowej, ujawnianie poufnych informacji, a także utrudnianie postępowań karnych. Prowadzone śledztwa miały być celowo ukierunkowywane na osoby podejrzane o przestępstwa, takie jak posiadanie narkotyków czy oskarżenia o pedofilię.

    Przebieg procesu był opóźniony ze względu na dyskusje o legalności podsłuchów, których dokonywało CBA. Sędziowie postanowili, że ta kwestia będzie rozważana podczas orzekania przez Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe. Sprawa była wielokrotnie przekazywana między sądami oraz prokuraturami, co przyczyniło się do wydłużenia procesu.

  • w

    Nurek miner ranny podczas ćwiczeń Marynarki Wojennej na Bałtyku (dziennikbaltycki.pl)

    W trakcie działań morskich doszło do incydentu, w którym ranny został jeden z nurków minerów z Marynarki Wojennej. Wsparcie kolegów i koleżanek z wojska było natychmiastowe, a poszkodowany nurek musiał jak najszybciej trafić do komory dekompresyjnej. Sytuacja zakończyła się pomyślnie, a kluczową rolę odegrała operacja wojskowa o kryptonimie SandyCoast23.

    Zdarzenie miało miejsce w trakcie operacji wojskowej na morzu. Marynarze z 3. Flotylli Okrętów podkreślają, że praca nurka-minera jest niezmiernie trudna i pełna ryzyka, zawsze istnieje ryzyko niebezpieczeństwa lub wypadku. W takich sytuacjach istotny jest czas, w jakim ranny nurek dostaje się do komory dekompresyjnej oraz otrzymuje niezbędną pomoc medyczną.

    W ramach operacji #SandyCoast23 prowadzone są ćwiczenia, które przygotowują załogę na różne scenariusze, zapewniając gotowość na ewentualności. W ćwiczeniach biorą udział okręty z Polski, Niderlandów, Belgii, Kanady, Niemiec oraz Finlandii, a polski sztab kieruje działaniami Standing NATO Mine Countermeasures Group 1, w tym kmdr ppor. Piotr Bartosewicz.

    Polska misja skupia się na udziale w ćwiczeniach międzynarodowych. SNMCMG1, będący jednym z czterech Zespołów Okrętowych, aktywnie uczestniczy w manewrach i misjach na obszarze Morza Bałtyckiego, Morza Północnego, Morza Norweskiego oraz wschodniej części Oceanu Atlantyckiego, z elastycznym dostosowaniem rejonu w zależności od globalnej sytuacji bezpieczeństwa.

    Morskie siły NATO mają za zadanie utrzymać gotowość do interwencji kryzysowych, zapewnić obronę kolektywną Sojuszu oraz doskonalić współdziałanie floty okrętowej. Polska załoga od lipca dowodzi jednym z czterech stałych zespołów okrętów NATO o nazwie „Tarcza Przeciwminowa”, operującym na północnych wodach europejskich. Tym samym angażują się w półroczną misję mającą na celu zapewnienie bezpieczeństwa żeglugi na strategicznych trasach handlowych Europy.

  • w

    Zakończył się 54. Festiwal Folkloru w Zakopanem. Polskie zespoły ze Srebrną i Brązową Ciupagą (zakopane.naszemiasto.pl)

    W Zakopanem odbył się 54. Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich, na którym triumfowały trzy zespoły – z Rumunii, Chorwacji i Węgier. Zwycięzcy zdobyli Złote Ciupagi. Natomiast zespół z Polski, Mszalniczanie z Mszalnicy, zdobył dla kraju Srebrną Ciupagę.

    Wczoraj, 24 sierpnia, zakończyła się 54. edycja Festiwalu Folkloru w Zakopanem. W trakcie kilku dni trwania imprezy swoje występy prezentowały międzynarodowe zespoły, a międzynarodowe jury oceniało ich w trzech kategoriach: tradycyjnej, stylizowanej i artystycznie opracowanej. W konkursie uczestniczyło 16 zespołów, w tym 12 spoza Polski.

    Złote Ciupagi dla Rumunii, Chorwacji i Węgier

    W wynikach ogłoszonych podczas koncertu finałowego, w kategorii tradycyjnej, zwyciężyła grupa z Rumunii, zdobywając Złotą Ciupagę. Srebrna Ciupaga przypadła polskiemu zespołowi Mszalniczanie, a Brązową Ciupagę uzyskali Magurzanie, również z Polski.

    W kategorii artystycznie opracowanej Złotą Ciupagę zdobyła grupa chorwacka. Srebrna Ciupaga powędrowała w ręce Macedonii, a Brązową Ciupagę wygrał zespół z Włoch. Natomiast w kategorii stylizowanej Złotą Ciupagę zdobyli Węgrzy, Srebrną Ciupagę Gruzini, a Ciupagę Brązową Bułgarzy.

    Jury przyznało również parzenice góralskie w formie regulaminowych wyróżnień. Wyróżnienia otrzymali m.in. Dolina Popradu za flisackie tradycje, Turnie z Zakopanego za kolędniczy obrzęd, zespół ze Słowacji za obrzęd weselny i zespół z Bośni i Hercegowiny za archaiczne tańce. Parzenica trafiła także do Meksyku za rekonstrukcję tańców historycznych, Serbii za pasterskie tradycje taneczne oraz Turcji za różnorodność regionalnych tańców.

  • w

    Rozbudowa kolumbarium na Majdanku: Nowe nisze dla pochówków urnowych (kurierlubelski.pl)

    Cmentarz komunalny „Majdanek” stanie się jeszcze lepiej dostępny dla odwiedzających, ponieważ planowane są dwa nowe segmenty kolumbarium. Łącznie będą oferować aż 864 nisze. Prace nad projektem mają zakończyć się w przeciągu 1,5 roku.

    Z uwagi na rosnącą popularność pochówków urnowych Miasto Lublin przygotowuje się do rozbudowy infrastruktury cmentarza komunalnego na Majdanku. W wyniku przetargu wybrano wykonawcę, a interesowani nabyciem niszy mogą uzyskać informacje w Kancelarii Cmentarzy Komunalnych.

    Kolejny etap rozwoju cmentarza rozpoczął się wiosną, gdy powstał segment A, składający się z 288 nisz urnowych wykonanych z granitu. Jak na tę chwilę planuje się budowę dwóch kolejnych segmentów — B i C, zawierających 432 nisze każdy. Nowe obiekty zostaną estetycznie wkomponowane w otoczenie za sprawą granitowej okładziny oraz otaczających je trawników i nasadzeń. Koszt całego przedsięwzięcia to ponad 2 miliony złotych.

    Nisza urnowa to wydatek rzędu 4 tysiące złotych

    Osoby zainteresowane niszami w kolumbarium mogą ubiegać się o miejsce poprzez złożenie wniosku, opłacenie odpowiedniej kwoty oraz podpisanie umowy. Istnieje także opcja „wykupu niszy za życia”, podobnie jak w przypadku tradycyjnych miejsc grzebalnych. Koszt niszy urnowej to 4 tysiące złotych.

    Wszelkie formalności związane z zakupem niszy w kolumbarium można załatwić w Kancelarii Cmentarzy Komunalnych, gdzie pracownicy służą pomocą telefonicznie i osobiście, dostępni od poniedziałku do piątku (w godz. 08:00-16:00) i soboty (w godz. 08:00-13:00).

  • w

    Budowa wschodniej nitki wiaduktu przy al. Zjednoczenia. Koszt inwestycji to ponad 25 mln zł (gazetalubuska.pl)

    Na przyszłe półtora roku planowane jest zakończenie budowy wschodniej nitki wiaduktu przy al. Zjednoczenia w Zielonej Górze. Cała inwestycja, wyceniana na 25,4 miliona złotych, ma już swojego wykonawcę, z którym umowę podpisał prezydent Janusz Kubicki.

    W odpowiedzi na ogłoszony przetarg dotyczący wschodniej nitki wiaduktu, który stał się konieczny po rozbiórce poprzedniego wiaduktu ze względu na jego zły stan, 15 firm zgłosiło swoje propozycje w czerwcu br. Najlepszą ofertę przedstawiła firma Nowa – Mosty z Dąbrowy Górniczej, z racji czego została wybrana jako wykonawca. Proces wyboru opóźnił się w związku z odwołaniami innych oferentów. Okres realizacji umowy wyniesie 18 miesięcy i rozpocznie się po przekazaniu terenu budowy, co nastąpi w ciągu dwóch tygodni.

    Przyszły wiadukt będzie miał 338 metrów długości i będzie składać się z 16 przęseł, wykorzystując 192 belki prefabrykowane. Cała budowa nie wpłynie na utrudnienia w ruchu drogowym. Poseł Jerzy Materna wspomniał, że pierwotnie planowano jedynie remont istniejącego wiaduktu, jednak ostatecznie zdecydowano się na jego całkowitą rekonstrukcję, co skutkowało uzyskaniem wsparcia z rezerwy subwencji ogólnej.

    Poseł podkreślił, że zawarcie umowy cieszy go, gdyż przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa mieszkańców. Prezydent Janusz Kubicki przypomniał również o pracach nad dwoma innymi wiaduktami w Zielonej Górze, komentując, że przyciągają pewne wyzwania. W kontekście podpisywania umowy, włodarz miasta zaznaczył, że wiadukt jest kluczowym elementem komunikacji i funkcjonowania miasta.

    Krzysztof Staniszewski, zastępca dyrektora Departamentu Zarządzania Drogami, poinformował, że nowy wiadukt umożliwi połączenie ścieżek rowerowych po obu stronach torów. Poprzez umiejętne zagospodarowanie dostępnego miejsca zaplanowano też oszczędne poszerzenie chodnika. Koszt inwestycji wyniesie 25,4 mln złotych.

  • w

    Szczecin wybuduje żłobek przy ul. Pszczelnej. Program Maluch+ spełnia swoje zadanie (gs24.pl)

    W Szczecinie planowana jest budowa żłobka, który pojawi się przy ul. Pszczelnej. Miasto poinformowało, że do połowy przyszłego roku zostanie opracowana koncepcja tego projektu.

    Szczeciński budżet miasta przeznaczył 1,7 mln złotych na nowy żłobek przy ul. Pszczelnej, zgodnie z rządowym programem Maluch+ 2022-2029. Środki te mają tworzyć miejsca opieki w żłobkach i klubach dziecięcych, włączając dzieci z potrzebami specjalnymi. Jak na tę chwilę konieczne jest jeszcze podpisanie umowy z wojewodą zachodniopomorskim oraz uzyskanie finansowania dla prac projektowych i budowlanych.

    Dokumenty potrzebne do umowy na budowę żłobka zostały przekazane do Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w lipcu 2023 roku. Natomiast do końca 2023 roku planowane jest ogłoszenie przetargu na koncepcję i Program Funkcjonalno-Użytkowy przez inwestora zastępczego – spółkę Szczecińskie Inwestycje Miejskie.

    Program Maluch+ wspiera gminy i podmioty prywatne

    W ramach programu Maluch+ (2022-2029) Szczecin otrzyma prawie 24 mln zł na pięć żłobków i pięć klubów dziecięcych. Inne gminy w województwie dostaną łącznie blisko 206 mln zł, które zapewnią stworzenie prawie 3900 miejsc opieki dla dzieci. Nie wymaga się też od samorządów wnoszenia wkładu własnego.

    Program Maluch+ wspiera przede wszystkim gminy, ale także podmioty prywatne, które również mogą ubiegać się o środki. Jeśli gminy nie wykorzystają pełnej kwoty, podmioty prywatne mogą to zrobić w kolejnym etapie. Pieniądze mogą być przeznaczone na budowę, renowację oraz adaptację żłobków i klubów dziecięcych, z uwzględnieniem potrzeb dzieci z niepełnosprawnością.

  • w

    Plany budowy bloku mieszkalnego na potencjalnie skażonym terenie w Poznaniu (gloswielkopolski.pl)

    Pojawiły się plany dotyczące wzniesienia 16-piętrowego bloku mieszkalnego na terenie dawnych zakładów metalurgicznych Pomet w Poznaniu. Jednak istnieją też obawy radnych i mieszkańców, które związane są z możliwym skażeniem terenu. W takim przypadku cały obszar wymagałby rekultywacji.

    W nadchodzącym czasie powierzchnia po dawnych zakładach metalurgicznych zostanie przekształcona w strefę mieszkaniową. W niedawno przyjętym studium miasta Poznania wyznaczono ten teren jako przyszłe miejsce dla budownictwa mieszkalnego, choć pierwotnie był planowany pod cele przemysłowe. Jednak teraz zakłada się na nim budowę m.in. 16-piętrowego budynku.

    Priorytet to bezpieczeństwo i dobro mieszkańców

    Deweloper, którym jest firma Krańcowa 14, zgłosił już plany zabudowy. Krok ten wpłynął na zmianę studium i przewiduje się tam teraz budowę osiedli. Radny Michał Grześ podkreśla, że mieszkańcy nie mają nic przeciwko, o ile zostaną spełnione warunki dobrego dostępu komunikacyjnego. Priorytetem jest tutaj bezpieczeństwo i dobro mieszkańców.

    Rada osiedla wystąpiła do władz miasta z prośbą o przeprowadzenie badań terenu. Wydział Klimatu i Środowiska magistratu Poznania odpowiedział, że to rada osiedla jest odpowiedzialna za przeprowadzenie badań i dostarczenie wyników w ciągu 7 dni. W sprawie interweniował poseł PiS, Bartłomiej Wróblewski. Poseł podkreślił konieczność profesjonalnego zbadania obszaru przed rozpoczęciem budowy, a nie zlecania tego radzie osiedla.

    Warto zaznaczyć, że historia tego obszaru sięga 1910 roku, kiedy istniały jeszcze zakłady im. Hipolita Cegielskiego. Zakłady metalurgiczne Pomet powstały później, po 1945 roku.

  • w

    Sąd Najwyższy podjął decyzję w sprawie śmierci Igora Stachowiaka na wrocławskim komisariacie (gazetawroclawska.pl)

    Sąd Najwyższy odrzucił kasacje od wyroku dotyczącego śmierci Igora Stachowiaka na wrocławskim komisariacie w 2016 roku. Czterej byli policjanci, którzy zostali skazani za znęcanie się nad Stachowiakiem, nie będą ponownie sądzeni.

    W uzasadnieniu postanowienia sędzia Zbigniew Puszkarski zaznaczył, że Sąd Najwyższy nie zauważył istotnych naruszeń prawa ani błędów w procedurze sądu okręgowego we Wrocławiu. Stwierdził, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku jest prawidłowe i rzetelne. Sąd podkreślił też, że kary więzienia dla oskarżonych funkcjonariuszy były odpowiednie i dotkliwe, dlatego nie wyraża sprzeciwu wobec ich surowości.

    Sąd Najwyższy skoncentrował się na pytaniu, czy śmierć Stachowiaka spowodowało użycie paralizatora przez policjantów. Decyzja o użyciu tasera była nieprawidłowa, jednak nie była też bezpośrednią przyczyną zgonu. Uznano, że nie wystąpiła potrzeba przeprowadzania nowego dochodzenia w tej sprawie.

    Sędzia Włodzimierz Wróbel również uzasadnił orzeczenie, podkreślając, że użycie tasera nie było bezpośrednią przyczyną śmierci Stachowiaka. Sąd uznał, że funkcjonariusze znęcali się nad nim, ale to nie taser był bezpośrednią przyczyną zgonu. I dodał, iż ma nadzieję, że podobne wydarzenia nigdy się nie powtórzą.

    Sąd Najwyższy odrzucił również kasacje byłego Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara, który twierdził, że sąd drugiej instancji źle ustalił przyczyny tragedii. RPO argumentował, że sąd oparł się na jednej ekspertyzie, pomijając inne opinie naukowców i świadków. Ponadto, kasacje obrońców trzech skazanych również zostały oddalone, z przekonaniem o braku winy funkcjonariuszy.

    Igor Stachowiak został zatrzymany w maju 2016 roku i zmarł na komisariacie we Wrocławiu. Sąd Rejonowy skazał czterech byłych policjantów za znęcanie się nad zatrzymanym, a sąd II instancji podtrzymał skazujący wyrok, ale wykluczył, że użycie tasera było bezpośrednią przyczyną śmierci. Zmarły został także rażony paralizatorem przez policjanta w łazience. Po nagłośnieniu sprawy wybuchły zamieszki.

  • w

    Festiwal Busker Tour w Zielonej Górze dobiegł końca. Buskerzy obrali kierunki na Wrocław i Warszawę (zielonagora.naszemiasto.pl)

    W Zielonej Górze, przy Filharmonii Zielonogórskiej, zakończył się Busker Tour – wydarzenie skupiające wokół siebie wspaniałe występy utalentowanych artystów ulicznych. Impreza odbyła się w dniach 22-23 sierpnia. Natomiast teraz Busker Tour wyruszył w kierunku innych miast na terenie naszego kraju.

    W centrum Zielonej Góry oraz przed Filharmonią Zielonogórską artyści z całego świata prezentowali różnorodne występy. Nowy program z udziałem artystów z Argentyny, Malezji, Włoch, Bułgarii i innych krajów cieszył się bardzo entuzjastycznym przyjęciem wśród mieszkańców miasta. Podczas wydarzenia licznie zgromadzona publiczność miała okazję podziwiać wyjątkowe odsłony artystyczne, z racji czego organizatorka Małgorzata Węglarz wyraziła swoje zadowolenie z pozytywnych reakcji i dobrego nastroju uczestników imprezy.

    Podczas pokazów pojawił się także Cesco, włoski klaun, który gorąco witał uczestników wydarzenia, podkreślając, że celem artystów, którzy przybyli tutaj ze wszystkich zakątków świata, jest dostarczanie radości, prezentowanie występów i przekazywanie pozytywnej energii podczas wizyty w Polsce.

    Buskerzy opuszczają już Zieloną Górę i kierują się do kolejnych miast w Polsce. Następnymi przystankami będą Wrocław i Warszawa. Ich występy planowane są na Rynku we Wrocławiu oraz na Pasażu Wiecha za Domami Towarowymi Wars Sawa Junior w Warszawie w dniach 25-27 sierpnia.

    Festiwal Busker Tour jest formą teatru ulicznego, która dostarcza doskonałej rozrywki, a także stwarza okazję do wspólnego śpiewu, tańca i zabawy.

    Busker to artysta uliczny, który zamienia przestrzenie publiczne w scenę, a przechodniów w publiczność. Zadaniem buskera jest nie tylko prezentacja umiejętności artystycznych, lecz także nawiązywanie kontaktu z widownią poprzez improwizację i interakcję. Jest to forma twórczości wymagająca charyzmy i umiejętności adaptacji do zmiennych warunków. Festiwal Busker Tour kładzie też nacisk na brak udziału zwierząt, stawiając na czystą ludzką kreatywność.

  • w

    Andrzej Duda z wizytą na Zlocie Wędrowniczej Watry „Rozwiń Żagle” w Czernicy (i.pl)

    Prezydent RP Andrzej Duda gościł na Zlocie Wędrowniczej Watry „Rozwiń Żagle” w Czernicy. W trakcie wydarzenia prezydent zapoczątkował apel poprzez zapalenie ogniska (symbol obozu) w towarzystwie Naczelniczki ZHP oraz Komendantki Wędrowniczej Watry.

    Rozpoczęcie apelu odbyło się dzięki zaangażowaniu Prezydenta RP Andrzeja Dudy, Naczelniczki ZHP hm. Martyny Kowackiej, Komendantki Wędrowniczej Watry phm. Roksany Szpary oraz uczestniczących harcerzy. Ognisko zostało rozpalone i będzie płonąć aż do zakończenia zlotu.

    Harcerze w Czernicy byli zadowoleni z obecności Andrzeja Dudy, aczkolwiek przyznali, że doświadczyli też niewielkiej tremy. Przewodniczka Julia Dąbrowska z Hufca ZHP w Gdyni podkreśliła, że organizacja masowych wydarzeń to dla harcerzy codzienność, nawet w warunkach stresujących. Dodała też, że przybycie tak ważnych gości było naprawdę wyjątkowym wyzwaniem.

    Prezydent RP podziękował harcerzom za reprezentowanie Polski na światowych wydarzeniach młodzieżowych i wygłosił dla zebranych inspirującą mowę. Wyraził przekonanie, że harcerstwo ma długotrwały wpływ na rozwój młodych ludzi i podkreślił znaczenie przygotowań do przyszłego Jamboree.

    Zlot Wędrowniczej Watry w Czernicy potrwał do niedzieli i zgromadził około 550 uczestników. Prezydent Andrzej Duda przebywał na zlocie w towarzystwie ministra Kancelarii Prezydenta RP, Wojciecha Kolarskiego. Komendantka Wędrownej Watry, Roksana Szpara, doceniła symboliczny charakter wizyty Prezydenta RP, jako wsparcia dla budującej przyszłość młodzieży.

  • w

    Morski Oddział Straży Granicznej zabezpieczył prawie 440 kg kokainy z Boliwii (i.pl)

    W wyniku dochodzenia prowadzonego przez Pomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku, funkcjonariusze Morskiego Oddziału Straży Granicznej w porcie w Gdyni przejęli prawie 440 kg kokainy o wartości niemal 190 mln zł.

    W trakcie śledztwa straż graniczna zatrzymała w porcie dwa kontenery, które wypełnione były deskami z drewna tropikalnego. Natomiast w deskach znajdowało się w sumie 439 kg kokainy, której łączna wartość na czarnym rynku wynosi 186 mln zł.

    Dochodzenie wykazało, że kontenery pochodziły z Boliwii, skąd zostały nadane do portu w Chile. A stamtąd popłynęły prosto do portu w Gdyni.

    Podejrzany z zarzutami za udział w grupie przestępczej i przemyt kokainy

    Zidentyfikowano też podejrzanego, który jest odpowiedzialny za wprowadzenie kokainy do Polski. Mężczyzna został już aresztowany i usłyszał zarzuty związane z udziałem w grupie przestępczej oraz przemytem kokainy. Jeżeli sąd zdecyduje się na pełny wymiar kary, podejrzany może trafić do więzienia nawet na 15 lat.

    Z obawą przed matactwem i ucieczką podejrzany – na wniosek prokuratora – został osadzony w areszcie tymczasowym. Sprawa jest wciąż rozwijana, a prokuratura nie wyklucza dalszych zatrzymań.

  • w

    Rzecznik PiS o gwałcie na 18-letnim Polaku w Monachium i polityce migracyjnej (i.pl)

    Podczas konferencji prasowej rzecznik Prawa i Sprawiedliwości, Rafał Bochenek, odniósł się do brutalnego gwałtu na 18-letnim Polaku w Monachium, dokonanym przez obywatela Afganistanu. Incydenty tego typu ukazują różnicę między Polską a zachodnimi państwami Europy, gdzie obywatele obawiają się “imigranckich bandytów”.

    Rzecznik podkreślił, że obecnie trwają próby powrotu do polityki otwartych drzwi, co poparła również polska opozycja w Unii Europejskiej. Wskazał na napływ 130 tysięcy nielegalnych imigrantów do Europy, stanowiących dowód na powrót problemu nielegalnej migracji. Bochenek odrzucił też przymusową relokację imigrantów, twierdząc, że nie jest ona do zaakceptowania przez Polskę.

    Ponadto, rzecznik zwrócił uwagę na wzrastającą liczbę gwałtów w państwach Zachodniej Europy – we Francji rocznie jest ich ok. 19 tysięcy, a w Niemczech ok. 9 tysięcy. Zaznaczył, że obecna polityka otwartych drzwi promowana jest przez administrację brukselską i informował o działaniach w Parlamencie Europejskim związanych z przymusową relokacją imigrantów. Wspomniał również o nadchodzącym referendum.

    Poseł Agnieszka Górska z Prawa i Sprawiedliwości podkreśliła, że obecnie Polki są bezpieczne dzięki stanowisku partii sprzeciwiającej się polityce otwartych granic. Dodała, że priorytetem rządu PiS jest bezpieczeństwo, w przeciwieństwie do Platformy Obywatelskiej, która popiera przyjmowanie emigrantów bez względu na zdanie Polaków. Górska zachęcała do uczestnictwa w referendum przeciwko przymusowej relokacji imigrantów.

    Wiceminister Rodziny i Polityki Społecznej, Barbara Socha, podkreśliła potrzebę zapewnienia dzieciom spokojnej przyszłości w bezpiecznym kraju. Wyraziła opinię, że Polska powinna być idealnym miejscem do życia dla rodzin i że bezpieczeństwo stanowi podstawę wolności, rozwoju i dobrej przyszłości. Socha sprzeciwia się dyktowaniu polityki bezpieczeństwa przez Brukselę i zachęca do udziału w październikowym referendum jako sposób na zatrzymanie tej tendencji.

  • w

    Brak środków na wymianę schodów ruchomych przy dworcu głównym w Krakowie. ZDMK szuka rozwiązania problemu (gazetakrakowska.pl)

    Szacuje się, że wymiana schodów ruchomych przy krakowskim dworcu głównym, którym od ponad pięciu lat brakuje sprawności, będzie kosztować około 4 mln zł. Zarząd Dróg Miasta dysponuje na ten cel środkami w wysokości tylko 3,5 mln zł, dlatego potrzebne jest jeszcze ok. 500 tys. zł. Warto przy okazji dodać, że schody przy Małopolskim Dworcu Autobusowym również stoją bezużyteczne od prawie pięciu lat.

    Na zbliżającej się sesji rady miasta Zarząd Dróg Miasta Krakowa (ZDMK) zaproponuje przerzucenie środków z innych projektów, aby pokryć brakującą sumę 500 tys. zł. ZDMK ogłaszał przetargi na modernizację schodów, ale bez rezultatów. Z tego względu zdecydowano się na bezpośrednie rozmowy z wykonawcą, dzięki czemu udało się dojść do porozumienia.

    ZDMK może przeznaczyć 3,5 miliona złotych na wymianę schodów, jednak koszt zaproponowany przez wykonawcę wynosi ponad 4 miliony złotych. Z racji tego, że brakuje kilkuset tysięcy złotych, radzie miasta zostaną przedstawione propozycje przesunięcia środków. Przewodniczący Rady Miasta Krakowa, Rafał Komarewicz, wyraził poparcie dla przesunięcia środków finansowych, podkreślając potrzebę naprawy schodów. Uważa, że jest to zadanie niecierpiące zwłoki, kluczowe dla mieszkańców i turystów.

    ZDMK planuje przywrócenie funkcjonalności schodów przed wakacjami 2024 r. Montaż nowych schodów przewidziany jest na pierwszą połowę przyszłego roku, poprzedzony zamówieniem nowych komponentów. Przyczyną bezużyteczności schodów jest korozja z braku zadaszenia oraz zużycie łańcuchów.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.