Więcej wpisów

  • w

    Brutalnie pobili i okradli taksówkarza, a potem odjechali jego samochodem (zielonagora.naszemiasto.pl)

    W ciągu kilku godzin zielonogórscy policjanci zdołali zatrzymać trzech mężczyzn podejrzanych o brutalną napaść na kierowcę taksówki. Ofiara została dotkliwie pobita, a następnie wyrzucona z pojazdu. Sprawcy ukradli też jej auto i wybrali się na przejażdżkę, porzucając pojazd po kilku kilometrach. Taksówkarz został okradziony nie tylko z samochodu, ale także z pieniędzy, telefonu komórkowego oraz kamerki samochodowej.

    Dramatyczny incydent wydarzył się późną nocą we wtorek w miejscowości Stożne. Dyżurny policyjny przyjął zgłoszenie o możliwym napadzie na kierowcę taksówki. O zajściu policjantów poinformował sam pokrzywdzony, twierdząc, że za pomocą aplikacji przyjął zlecenie na kurs z Zielonej Góry do Stożnego. A po przyjeździe na umówione miejsce do samochodu wsiadło trzech mężczyzn. Żaden z nich nie wzbudzał podejrzeń.

    Jak podają policjanci, w pewnym momencie napastnicy zaatakowali 25-letniego taksówkarza – został brutalnie pobity i wyrzucony z samochodu. Sprawcy ukradli taksówkę i odjechali. Po kilku kilometrach porzucili samochód, zabierając pieniądze, kamerkę samochodową i telefon komórkowy.

    Policjanci z wydziału kryminalnego natychmiast podjęli działania, co doprowadziło do szybkiej identyfikacji i aresztowania podejrzanych. Okazało się, że sprawcy to mężczyźni w wieku 20-23 lat, którzy pochodzą z okolic Zielonej Góry i powiatu krośnieńskiego. Co więcej, podczas legitymowania mundurowi odkryli, że jeden z napastników poszukiwany jest przez sąd.

    Zatrzymani zostali przesłuchani, a następnie postawiono im zarzuty kradzieży i użycia przemocy wobec pokrzywdzonego. Jeden z nich odpowie też za rozbój. Oskarżonym grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

  • w

    Niemcy przeciwni budowie portu kontenerowego w Świnoujściu. Powodem jest kwestia bezpieczeństwa (polskieradio24.pl)

    Jak wiadomo, Niemcy już od dłuższego czasu sprzeciwiają się budowie portu kontenerowego w Świnoujściu. Wcześniej ich sprzeciw koncentrował się głównie na kwestiach ekologicznych i turystycznych. Jednak teraz – jak donosi lokalna gazeta Ostsee-Zeitung – dorzucono do tego również kwestię bezpieczeństwa.

    Według Ostsee-Zeitung przeciwnicy portu wskazują na niedostateczną klasyfikację ryzyka incydentów, która nie uwzględnia pobliskiego terminala LNG. Inicjatywa obywatelska Lebensraum Vorpommern oraz gmina Ostseebad Heringsdorf sprzeciwiły się ocenie oddziaływania na środowisko, jaką przeprowadziło RDOŚ w ramach procedury transgranicznej. W rezultacie obydwie organizacje skierowały swoje odwołania do GDOŚ.

    Dnia 7 lutego, podczas posiedzenia Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej w Sejmie, wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka oznajmił, iż polski rząd jest zdania, że port kontenerowy w Świnoujściu ma istotne znaczenie strategiczne, dlatego jego budowa stanowi dla Polski jeden z priorytetów.

    Natomiast Marek Kajs, zastępca generalnego dyrektora ochrony środowiska, przedstawił główne zastrzeżenia związane z odwołaniem wysłanym przez organizację Lebensraum Vorpommern. Status rozpatrzenia odwołania pozostaje obecnie nieokreślony. Jak dodał Kajs, GDOŚ przedłużył już czas rozpatrzenia odwołania o dwa miesiące, z terminem przewidzianym na 15 marca.

  • w

    Ukrainiec aresztowany za liczne łamanie prawa w okolicach Poznania. Wróci do swojego kraju (epoznan.pl)

    Władze zatrzymały obywatela Ukrainy, który wielokrotnie łamał przepisy prawa w okolicach Poznania. Jak na tę chwilę podejrzany przebywa już w areszcie, skąd zostanie przewieziony na polsko-ukraińską granicę, a następnie przekazany ukraińskim władzom. Mężczyznę objęto zakazem wjazdu do Polski na 5 lat.

    Ostatnio funkcjonariusze Straży Granicznej z Ławicy w Poznaniu skontrolowali ośmiu cudzoziemców. Trzech z nich zostało zatrzymanych z powodu naruszenia przepisów pobytowych lub popełnienia przestępstw. Wśród nich był nie tylko wspomniany Ukrainiec, ale też pięciu obywateli Gruzji, którzy nielegalnie przebywali w Polsce, w związku z czym zostali zobowiązani do powrotu do swojego kraju.

    Jak się okazało, 31-letni Ukrainiec, który wielokrotnie łamał przepisy drogowe w Tarnowie Podgórnym, zostanie teraz wysłany z powrotem na Ukrainę. Funkcjonariusze Straży Granicznej podjęli już decyzję administracyjną w kwestii ekstradycji. Ponadto, 31-latek otrzymał również zakaz wjazdu do Polski na 5 lat.

    Co więcej, w Przeźmierowie strażnicy graniczni zatrzymali także dwie cudzoziemki. Jedną z nich jest obywatelka Filipin, która unikała wykonania decyzji administracyjnej nakazującej jej opuszczenie Polski. Z kolei druga to obywatelka Indonezji, która nie posiadała wymaganych dokumentów na wjazd i pobyt w Polsce. Obydwie kobiety zostały zatrzymane. Filipinka została odesłana do swojego kraju, a Indonezyjka otrzymała dodatkowo zakaz wjazdu do strefy Schengen na 12 miesięcy.

  • w

    Straż Graniczna zatrzymała Ukraińca podejrzanego o liczne przestępstwa. Ekstradycja w toku (magazyninformacyjny.pl)

    Obywatel Ukrainy, poszukiwany przez ukraińskie służby za poważne przestępstwa, został aresztowany przez funkcjonariuszy z Placówki Straży Granicznej we Wrocławiu-Strachowicach. Podejrzany został już przekazany w ręce wrocławskiej policji i rozpoczęto wobec niego procedurę ekstradycyjną.

    Sytuacja miała miejsce 7 lutego w godzinach popołudniowych. Obywatel Ukrainy trafił do Placówki Straży Granicznej we Wrocławiu-Strachowicach, gdzie po weryfikacji danych okazało się, że jest poszukiwany przez władze ukraińskie. Mężczyźnie przypisywane są rozboje i inne ciężkie przestępstwa.

    W rezultacie strażnicy przekazali Ukraińca policjantom z Wrocławia, którzy rozpoczęli ekstradycję mającą na celu odesłanie przestępcy z powrotem do jego kraju.

    Warto zaznaczyć, że ekstradycja to proces, w którym państwo żądające przekazuje osobę podejrzaną o przestępstwo państwu, które ją poszukuje. Ekstradycja może obejmować również osoby skazane. Jest to istotne narzędzie w ściganiu przestępców na arenie międzynarodowej, oparte głównie na umowach międzynarodowych.

  • w

    Poczta Polska ma prawo do kontroli w ramach niepłacenia abonamentu RTV. Wysokie kary pieniężne (legaartis.pl)

    W ostatnim czasie niepokój wśród społeczności wzbudziło orzeczenie Najwyższego Sądu Administracyjnego, który ustalił nowe zasady dotyczące opłaty abonamentowej za radio i telewizję. W ramach nowych przepisów Poczta Polska ma teraz uprawnienia do kontroli nie tylko standardowych odbiorników, lecz także nowoczesnych urządzeń, takich jak smartfony czy tablety.

    NSA podjął decyzję w sprawie jednego z przedsiębiorstw, co podważa definicję odbiornika radiowo-telewizyjnego i obejmuje też nowe technologie. Poczta Polska, opierając się na tej decyzji, ma teraz prawo nakładać obowiązek opłacania abonamentu na osoby korzystające z treści telewizyjnych lub radiowych za pomocą urządzeń mobilnych czy komputerów.

    Jednak pomimo tego kontrolerzy z Poczty Polskiej wciąż muszą uzyskać zgodę na wejście do mieszkania lub firmy. Warto więc zaznaczyć, że brak prawnego obowiązku wpuszczenia kontrolera do lokalu stanowi tutaj pewne zabezpieczenie dla obywateli. Ponadto, liczba kontrolerów jest również ograniczona, co zwiększa szanse na uniknięcie kontroli.

    Poczta Polska planuje prowadzić kontrole, wykorzystując bazę danych zarejestrowanych odbiorników. Niemniej jednak prawdopodobieństwo skontrolowania firm jest większe niż mieszkań prywatnych. Wysokość kar za niezarejestrowane odbiorniki może być znaczna, co stanowi poważne obciążenie finansowe dla nieświadomych mieszkańców.

    Obywatele, korzystając z nowych technologii, muszą być świadomi zmian w przepisach dotyczących opłat abonamentowych. I pomimo ograniczeń dotyczących wchodzenia do domów, konieczność opłacania abonamentu za różne urządzenia może zaskoczyć wielu obywateli, narażając ich na wysokie kary za niezarejestrowane odbiorniki.

  • w

    Trump: Zachęcałbym Rosję do ataku na NATO. Tusk zaapelował do Dudy o reakcję (www.rmf24.pl)

    Donald Tusk skomentował kontrowersyjną wypowiedź Donalda Trumpa, którą były prezydent USA przedstawił na jednym ze swoich wieców politycznych. Jak zaznaczył Trump, on sam zachęcałby Rosję do działań wobec tych krajów, które nie płacą składek w NATO. Premier Tusk zaproponował dyskusję w tej kwestii na najbliższym zgromadzeniu Rady Gabinetowej.

    Podczas swojego wystąpienia w Karolinie Południowej Donald Trump opowiedział o rozmowie z przywódcą jednego z państw NATO. Były prezydent zasugerował, że nie będzie bronił takich krajów w przypadku ataku Rosji. Co więcej, sam zachęcałby Rosję do prowadzenia tych działań. Trump nie podał nazwiska przywódcy, z którym rozmawiał na ten temat.

    Słowa byłego prezydenta USA wzbudziły szerokie komentarze w Europie, w tym reakcję premiera Donalda Tuska, który zaapelował do prezydenta Andrzeja Dudy o dyskusję w związku z groźbami ze strony Trumpa na najbliższym zebraniu Rady Gabinetowej.

    Prezydent Duda ogłosił zwołanie Rady Gabinetowej na 13 lutego, podczas której planuje omówić m.in. przyszłość kluczowych inwestycji. Posiedzenie ma być podzielone na części jawne i niejawne.

    Wypowiedź Trumpa została ostro skrytykowana przez polskich polityków, którzy podkreślają, że ta nieodpowiedzialność zagraża bezpieczeństwu Sojuszu. Z tego powodu szef MON i MSWiA w obawie przed wypowiedzią byłego prezydenta USA apelują o reakcję Andrzeja Dudy.

  • w

    Problemy z CPK. Wojewoda mazowiecki odesłał projekt do uzupełnienia (wydarzenia.interia.pl)

    Pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego, Maciej Lasek, oznajmił, że wojewoda mazowiecki odesłał do uzupełnienia otrzymany wniosek o lokalizację CPK. Lasek podkreślił, że procedura nie została jeszcze rozpoczęta, a firma ma 60 dni na dokonanie poprawek.

    Wiceminister funduszy i polityki regionalnej oraz pełnomocnik ds. CPK zauważył, że choć istnieje masterplan oraz decyzja środowiskowa, to brakuje projektu terminala lotniska w Baranowie. Dodatkowo inwestorzy pozostają w zawieszeniu, co zatrzymuje negocjacje. Wiceminister zapewnił, że po ewentualnym zezwoleniu na budowę, prace mogą ruszyć jeszcze w tym roku.

    W styczniu Maciej Lasek podkreślał, że rząd nie planuje rezygnacji z CPK, lecz dąży do uratowania projektu poprzez jego modyfikację i rozwój.

    Inicjatywę CPK rozpoczęła poprzednia partia rządząca. Nowy rząd poddaje projekt audytowi, który ma wpłynąć na jego dalszy los. Z kolei opozycja krytykuje tę decyzję, szczególnie ze strony lewicowych polityków, którzy są przeciwni tej inwestycji.

    Centralny Port Komunikacyjny to planowany projekt o wartości ponad 150 mld zł. Ten ambitny plan obejmuje zarówno lotnisko w Baranowie, jak i nowe linie kolejowe, których celem jest skrócenie czasu podróży między miastami w Polsce.

  • w

    Słomniki: Przypadkowi ratownicy pomogli potrąconemu seniorowi oraz strażakowi, który chciał mu pomóc (gazetakrakowska.pl)

    Nietypowa sytuacja miała miejsce kilka dni temu w miejscowości Słomniki, gdzie najpierw doszło do potrącenia pieszego, a następnie do utraty przytomności strażaka. Incydent został opisany przez świadków zdarzenia, którzy akurat przejeżdżali tą drogą. Świadkowie to wyszkoleni ratownicy pierwszej pomocy.

    Jak relacjonują świadkowie, podczas przejeżdżania przez miasto główną ulicą natknęli się na wypadek drogowy, w wyniku którego potrącony został mężczyzna. Natychmiast postanowili udzielić poszkodowanemu pomocy medycznej. Okazało się, że starszy mężczyzna doświadczył otwartego złamania nogi.

    Jeden z ratowników zaznaczył, że chwilę potem można było usłyszeć syreny okolicznej OSP. I dodał, że 50 m od wypadku zauważył drugiego mężczyznę, który nagle się przewrócił i stracił przytomność. W związku z tym natychmiast podbiegli do poszkodowanego, aby jemu również zapewnić wymagane wsparcie. Okazało się, że pacjent wymagał defibrylacji, dzięki której szybko odzyskał przytomność.

    Na miejsce przybyły jednostki straży pożarnej ze Słomnik, a także karetka pogotowia, którą wcześniej wezwano do potrąconego seniora. Strażacy oznajmili ratownikom, że defibrylowany przez nich pacjent jest ich kolegą strażakiem. Z racji tego gorąco podziękowali im za skuteczną interwencję i pomoc obu poszkodowanym.

    Jeden z ratowników uczestniczących w akcji w Słomnikach poinformował też, że są zaangażowani w „Program Pierwszy Ratownik”, który ma na celu podniesienie świadomości i umiejętności udzielania pierwszej pomocy.

    Nie podano, dlaczego strażak stracił przytomność.

  • w

    Lotnisko w Pyrzowicach zainwestuje 1,5 mld zł na stworzenie nowego terminala (www.urbanity.pl)

    Górnośląskie Towarzystwo Lotnicze, które zarządza Katowice Airport, ogłosiło plan inwestycyjny na lata 2024-28. Jak podają władze lotniska, najnowszy plan będzie obejmować rozbudowę lotniska i budowę nowego terminala. Koszt inwestycji wyniesie około 1,5 mld zł.

    Prognozy GTL SA wskazują na dynamiczny wzrost ruchu pasażerskiego w Katowicach, zaznaczając, że w 2028 roku liczba obsłużonych pasażerów ma sięgnąć 7,5 mln, natomiast w 2033 roku powinna przekroczyć magiczną barierę 10 mln. Z tego względu pojawiła się konieczność przygotowania ambitnego programu inwestycyjnego na lata 2024-28.

    Głównym celem programu jest budowa nowego terminala pasażerskiego oraz rozbudowa strefy cargo i obsługi technicznej samolotów, wraz z budową węzła kolejowego do przeładunku towarów i paliw.

    Nowy terminal pasażerski będzie dwukondygnacyjnym obiektem o powierzchni 49 000 mkw. Obiekt ma być wyposażony w rękawy i połączony tunelem ze stacją kolejową „Pyrzowice Lotnisko”. Ponadto, zaplanowano też strefy odprawy, kontroli bezpieczeństwa i hali odlotów, a także centrum przesiadkowe dla komunikacji publicznej.

    Pierwsza część terminala ma być gotowa w 2028 roku, zwiększając powierzchnię lotniska do 83 000 mkw. Z kolei drugi etap zwiększy tę liczbę do 96 000 mkw. Co więcej, projekt przewiduje również możliwość dalszej rozbudowy.

    Koszt całej inwestycji na lata 2024-28 oszacowano na około 1,5 mld zł.

  • w

    Koszmar właścicieli mieszkań w Zakopanem. Miały być zyski, a są wydatki (zakopane.naszemiasto.pl)

    Coraz więcej osób zdaje sobie sprawę, że w przeciwieństwie do ich wcześniejszych założeń posiadanie apartamentu w Zakopanem to wcale nie jest łatwy sposób na zarobek. Faktem jest, że właściciele lokali, zamiast gromadzić swoje bogactwa, muszą zmagać się z licznymi problemami finansowymi. Wielu z nich nie ma nawet wystarczających środków na spłatę rat kredytowych. Sytuacja ta dotyka głównie osoby spoza regionu, które wierzą w mit łatwego biznesu turystycznego.

    W sieci nastąpił wysyp reklam, które obiecują wysokie zyski z wynajmu apartamentów w Zakopanem, w związku z czym wiele osób decyduje się na zakup nieruchomości, nawet na kredyt. Niestety, rzeczywistość okazuje się brutalna, ponieważ koszty utrzymania i zarządzania nieruchomością są znacznie wyższe, niż oczekiwano. W efekcie wielu właścicieli nie jest w stanie zarobić nawet na pokrycie rat kredytowych.

    Pojawiają się problemy zarówno z utrzymaniem nieruchomości, jak i z przyciągnięciem klientów. Na domiar tego wszystko jeszcze bardziej komplikuje sezonowa turystyka. Z kolei nieświadomi inwestorzy często nie biorą tego pod uwagę.

    Emilia Glista, ekspert w dziedzinie turystyki górskiej, podkreśla, że biznes hotelarski wymaga ciągłego zaangażowania i pracy. Wiele osób ignoruje koszty utrzymania nieruchomości oraz trudności z zarządzaniem obiektem na odległość. A sezonowa natura biznesu sprawia, że nawet najlepsze obiekty borykają się z brakiem klientów w niektórych miesiącach.

    Wielu inwestorów nie zdaje sobie sprawy z martwych okresów, gdy turystów brakuje, a koszty utrzymania obiektu pozostają bez zmian. Mimo to wiele osób nadal błędnie zakłada, że będą zarabiać przez cały rok.

  • w

    Drone Light Show z okazji 98. urodzin Gdyni. Największy pokaz dronów w Polsce (www.trojmiasto.pl)

    W sobotę na gdyńskim niebie można było podziwiać największy pokaz dronów w Polsce. Przed rozpoczęciem pokazu pojawiły się wątpliwości w związku z realizacją tego pomysłu, ze względu na niezbyt sprzyjającą pogodę. Jednak ostatecznie organizatorzy podjęli dobrą decyzję i dali imprezie zielone światło, pomimo niewielkiej mgły. Magiczny show świateł na plaży miejskiej zachwycił tysiące widzów.

    Z okazji 98. urodzin Gdyni miasto postanowiło zaprezentować jeden z najwspanialszych pokazów dronów w całym kraju. Drone Light Show w Gdyni miał miejsce 10 lutego o godzinie 16:00, przyciągając do siebie tysiące mieszkańców miasta i okolic.

    Drone Light Show w Gdyni ogłaszany był już w poprzednim tygodniu. Jednak do samego końca nie było pewności, czy pokaz faktycznie się odbędzie. A to dlatego, że cała impreza była zależna od sobotnich warunków atmosferycznych. Z tego względu nawet na trzy godziny przed rozpoczęciem organizatorzy nadal nie byli pewni, czy show dojdzie do skutku.

    Obawiano się głównie silnego wiatru, który na szczęście okazał się tylko przyjemną, morską bryzą. Co prawda, utrzymywała się niewielka mgła, ale jednak nie zdołała przeszkodzić w realizacji tego niebanalnego przedsięwzięcia.

    Gdyński pokaz miał charakter tematyczny, prezentując trójwymiarowe figury tworzone przez świecące drony, nawiązujące do historii miasta. Należy dodać, że podczas całego show wykorzystano w sumie 250 dronów, co sprawiło, że pokaz stał się największym synchronicznym tańcem świetlnych dronów w Polsce. Drony prezentowały swoje atrakcje na wysokości około 60-100 metrów.

  • w

    Protest Wolnych Polaków przed gdańskim sądem. Sprzeciw wobec zmian w Trybunale Konstytucyjnym (dziennikbaltycki.pl)

    W sobotę odbył się kolejny Protest Wolnych Polaków, który tym razem zawitał do Gdańska. Jest to już dziewiąty proces, będący uzupełnieniem warszawskiej akcji związanej ze sporem o Trybunał Konstytucyjny.

    Dnia 10 lutego o godzinie 13:00 odbył się protest przed Sądem Okręgowym w Gdańsku, który był formą sprzeciwu wobec zapowiadanych zmian w Trybunale Konstytucyjnym. Zmiany te zapowiedziała koalicja rządowa.

    Spór dotyczący Trybunału Konstytucyjnego wyniknął z faktu, że w 2015 roku Platforma Obywatelska, będąc świadomą porażki w wyborach, dokonała nominacji sędziów, których powinien wybrać nowy parlament. Nominacje te były dokonane wcześniej, co zostało ostro skrytykowane. Później rząd PiS wprowadził zmiany i ponownie wybrał pięciu sędziów, których zaczęto nazywać „dublerami”. To określenie, mające negatywne konotacje, przylgnęło do sędziów nawet w sytuacji, gdy dwóch z nich zmarło. Ponadto, ich następców PO również uznała za „dublerów”.

    Ponadto, w ramach protestu poruszono też kwestię budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego, którego dzisiaj domaga się większość Polaków.

    Na proteście pojawili się działacze Prawa i Sprawiedliwości i mieszkańcy miasta, którzy sprzeciwiają się planowanym zmianom.

  • w

    Policja zatrzymała 56-latka za uprawę 155 krzaków marihuany w Lublinie (www.weedweek.pl)

    Funkcjonariusze aresztowali jednego z mieszkańców Lublina, który urządził sobie niemałą plantację marihuany. Okazało się, że podejrzany uprawiał ponad 150 roślin konopi indyjskich, za które teraz zbierze żniwo przed sądem.

    W wyniku prowadzonego dochodzenia policjanci z Lublina ustalili, że jeden z mieszkańców może zajmować się nielegalną uprawą konopi indyjskich na terenie miasta. W rezultacie mundurowi złożyli podejrzanemu wizytę w jego domu, gdzie natrafili na znaczne poletko marihuany.

    Jak podają policjanci, podejrzanym jest 56-letni mieszkaniec Lublina, który uprawiał w swoim domu 155 krzaków konopi indyjskich. Rośliny były w różnym stadium rozwoju. W trakcie przeszukiwania lokalu policja znalazła nie tylko żywe rośliny, ale także susz roślinny przygotowany do sprzedaży, jak również komplet sprzętu specjalistycznego, jaki potrzebny jest do prowadzenia tej działalności.

    Podejrzany został zakuty w kajdanki i postawiony przed prokuraturą, gdzie usłyszał zarzuty posiadania i uprawy znacznej ilości nielegalnych substancji. Ze względu na tak obszerną uprawę sąd zadecydował o umieszczeniu mężczyzny w areszcie tymczasowym na trzy miesiące.

    Przy pełnym wymiarze kary 56-latek może trafić do więzienia na 8 lat.

  • w

    Otwarcie zmodernizowanego Centrum Krwiodawstwa w Zielonej Górze (gazetalubuska.pl)

    Ostatnio odbyło się oficjalne otwarcie odnowionej siedziby Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Zielonej Górze. Modernizacja obiektu kosztowała ponad 18 mln zł. Dzięki wprowadzonym innowacjom krwiodawcy mogą teraz cieszyć się z nowej przestrzeni i lepszej wygody.

    Nowa siedziba krwiodawstwa została zaprojektowana z myślą o uniknięciu tradycyjnego klimatu szpitalnego, który wcześniej utrzymywał się w całym budynku. Jednakże teraz nowe kolory i nowoczesne wyposażenie sprawiają, że różnica między aktualnym a starym stanem krwiodawstwa jest naprawdę ogromna.

    Warto zaznaczyć, że stary wizerunek placówki miał już ponad 40 lat i był już przestarzały pod względem technicznym. W związku z tym zdecydowano się na gruntowną modernizację. Dzięki temu pomieszczenia krwiodawstwa emanują teraz powiewem świeżości, zapewniając wygodne warunki pracy i możliwość korzystania z nowoczesnego sprzętu.

    Jak podaje Krzysztof Piwowarczyk z Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Zielonej Górze, dzięki nowej siedzibie i wyposażeniu krwiodawstwo może teraz obsłużyć większą liczbę honorowych dawców krwi. A to dlatego, że zwiększono też liczbę stanowisk z siedmiu do dziesięciu.

    Remont był możliwy dzięki wsparciu finansowemu z Unii Europejskiej.

    Co więcej, w planach jest również powiększenie floty krwiobusów, które regularnie odwiedzają różne miasta i wsie w regionie, zapewniając dawcom łatwy dostęp do oddawania płynu życia.

  • w

    Stępka ze Szczecina symbolem niekompetencji poprzedniego rządu, który utopił 14 mln zł (wszczecinie.pl)

    W Szczecinie pojawiły się plany dotyczące stępki promu, który nigdy nie został zbudowany. Uważa się, że stępka mogłaby stanowić ciekawą atrakcję turystyczną na Łasztowni. Arkadiusz Marchewka, wiceminister infrastruktury, oznajmił, że nie jest to zły pomysł. Jednak zaznaczył też, że teraz ma zbyt dużo pracy i sprzątania po poprzednim rządzie, więc musiałby się tym zająć ktoś inny.

    W 2017 roku rząd PiS zaprezentował stępkę niezrealizowanego promu jako symbol ożywienia przemysłu stoczniowego w Szczecinie. Niemniej jednak plany te nigdy nie ujrzały światła dziennego.

    Arkadiusz Marchewka skrytykował działania PiS, nazywając je nieudolną inicjatywą polityczną. I dodał, że stępka jest doskonałym przykładem braku kompetencji poprzedniego rządu.

    Obecni rządzący zapowiadają rozliczenie polityków PiS w tej sprawie, wskazując na fakt, że pomysł promu pojawił się bez solidnego projektu, a do tego wydano 14 mln zł na różne działania, lecz nigdy nie zrealizowano tego przedsięwzięcia. Jego zdaniem pieniądze te już przepadły, a winę ponoszą za to politycy partii Prawa i Sprawiedliwość.

    Stępka została niedawno usunięta z pochylni Wulkan i przeniesiona w inne miejsce na terenie stoczni, gdzie poczeka na dalszy swój los.

  • w

    Bezdomny nożownik zaatakował pasażera na poznańskim dworcu. Do akcji wezwano liczne radiowozy (wiadomosci.gazeta.pl)

    Funkcjonariusze policji poinformowali, że na dworcu w Poznaniu doszło do niebezpiecznego incydentu z udziałem nożownika. Na miejsce oddelegowano liczne jednostki policyjne.

    Przyczyną interwencji na poznańskim dworcu był atak na pasażera, którego dopuścił się bezdomny mężczyzna uzbrojony w nóż. Sytuacja miała miejsce w sobotnie popołudnie na peronie nr 9 na dworcu Poznań Główny. Okazało się, że napastnik spowodował u pasażera ranę ciętą. Sprawca został szybko ujęty przez stróżów prawa.

    Temat licznych osób bezdomnych, które koczują na poznańskim dworcu, regularnie pojawia się w lokalnych mediach. Inspektor Tomasz Krok z Komendy Regionalnej Straży Ochrony Kolei wyjaśnia, że problem bezdomności jest szczególnie widoczny jesienią i zimą.

    Bezdomni często wybierają Dworzec PKP Poznań Główny jako miejsce swojego pobytu. Ponadto, w miejscach tego typu osoby bezdomne mogą też czasami skorzystać z pomocy świadczonej przez lokalne instytucje – zjeść ciepły posiłek, czy rozgrzać się gorącym napojem.

    Policjanci na bieżąco monitorują sytuacje bezdomnych, którzy koczują w miejscach publicznych w większych grupach.

  • w

    Wrocławska policja stawiała zarzuty bezdomnemu, aby poprawić swoje statystyki. W zamian dostał hot doga (www.polsatnews.pl)

    Ostatnio opinią publiczną wstrząsnęła historia bezdomnego mężczyzny, który stał się narzędziem w rękach policji w celu poprawy statystyk poprzez fałszywe oskarżenia. Wykorzystując jego stan psychiczny, funkcjonariusze zmusili go do przyznania się do wielu przestępstw. W zamian zafundowali mu hot doga ze stacji paliw.

    Według anonimowego funkcjonariusza, bezdomny Ukrainiec (26 lat) został wykorzystany przez policję, która szukała pretekstu do poprawienia swoich wyników. W związku z tym oskarżenia wobec bezdomnego wyolbrzymiono, a jego przyznanie się miało na celu m.in. zamknięcie niektórych nierozwiązanych spraw.

    Oficjalna wersja policji sugeruje, że akcja kupienia hot doga była jedynie wyrazem życzliwości ze strony funkcjonariusza, a nie sposobem na wymuszenie zeznań. Jednak opinia publiczna wyraźnie kwestionuje tę interpretację, dopatrując się tuszowania manipulacji.

    Informator dodaje, że komendantka nie uwzględniła też stanu zdrowia psychicznego bezdomnego, żeby nie wystąpiła konieczność powołania do sprawy biegłych. Jak zaznaczył, bezdomny wykazywał wyraźne problemy ze zdrowiem psychicznym. Policja kilkakrotnie zatrzymywała go pod różnymi zarzutami, a później wypuszczała na wolność. Celem tych działań było kumulowanie zarzutów wobec bezdomnego.

    Wykorzystanie przez policję stanu zdrowia bezdomnego mężczyzny w celu wykreowania wyższych statystyk wykrywalności przestępstw rodzi pytania o etykę i moralność działań policyjnych.

    Z powodu zignorowania choroby 26-letniego Ukraińca, który przyznał się do 26 przestępstw, doszło do tragedii. Miesiąc później mężczyzna sięgnął po nóż, którym dokonał ataku na przypadkową osobę.

  • w

    UOKiK sprawdza SMS-y marketingowe Biedronki. Napływa coraz więcej skarg od klientów (geekweek.interia.pl)

    Jakiś czas temu do klientów trafiły SMS-y z sieci Biedronka, które zawierały informacje o promocjach, a przy okazji krytykowały konkurencję, jaką jest Lidl. A teraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) podjął działania w celu zbadania tej sytuacji. Skargi klientów dotyczące tych wiadomości są obecnie analizowane przez urząd.

    Decyzja Biedronki o wysłaniu nietypowych SMS-ów z ofertami promocyjnymi wywołała zaskoczenie wśród wielu klientów. A to dlatego, że w treści wiadomości pojawiła się również krytyka wycelowana w Lidl, który jest rywalem Biedronki. SMS-y spotkały się ze skargami, które skłoniły UOKiK do podjęcia działań wyjaśniających tę sprawę. Reakcje klientów na tę formę marketingu były mieszane.

    UOKiK zaznacza, że porównywanie ofert jest normalną praktyką, ale jeśli przekazywane informacje są nieprawdziwe, może to prowadzić do poważnych konsekwencji prawnych.

    W jednym z SMS-ów Biedronki porównano ceny mandarynek. Treść wiadomości sugerowała, że są one tańsze niż w Lidlu. Aczkolwiek, okazuje się, że korzystając z aplikacji Lidl Plus, za te same mandarynki zapłaci się więcej w Biedronce. Z racji tego do UOKiK nadeszły skargi, że Biedronka wprowadza w błąd konsumentów.

    Na razie nie ma jasnych informacji na temat działań prawnych ze strony Lidla. Nie wiadomo również, czy Biedronka będzie kontynuować tego typu agresywne promocje. Cała sytuacja stawia pod znakiem zapytania dalsze działania obu sklepów, a także reakcje klientów na tego typu marketing.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.