w

Ukrainiec aresztowany za liczne łamanie prawa w okolicach Poznania. Wróci do swojego kraju (epoznan.pl)

Władze zatrzymały obywatela Ukrainy, który wielokrotnie łamał przepisy prawa w okolicach Poznania. Jak na tę chwilę podejrzany przebywa już w areszcie, skąd zostanie przewieziony na polsko-ukraińską granicę, a następnie przekazany ukraińskim władzom. Mężczyznę objęto zakazem wjazdu do Polski na 5 lat.

Ostatnio funkcjonariusze Straży Granicznej z Ławicy w Poznaniu skontrolowali ośmiu cudzoziemców. Trzech z nich zostało zatrzymanych z powodu naruszenia przepisów pobytowych lub popełnienia przestępstw. Wśród nich był nie tylko wspomniany Ukrainiec, ale też pięciu obywateli Gruzji, którzy nielegalnie przebywali w Polsce, w związku z czym zostali zobowiązani do powrotu do swojego kraju.

Jak się okazało, 31-letni Ukrainiec, który wielokrotnie łamał przepisy drogowe w Tarnowie Podgórnym, zostanie teraz wysłany z powrotem na Ukrainę. Funkcjonariusze Straży Granicznej podjęli już decyzję administracyjną w kwestii ekstradycji. Ponadto, 31-latek otrzymał również zakaz wjazdu do Polski na 5 lat.

Co więcej, w Przeźmierowie strażnicy graniczni zatrzymali także dwie cudzoziemki. Jedną z nich jest obywatelka Filipin, która unikała wykonania decyzji administracyjnej nakazującej jej opuszczenie Polski. Z kolei druga to obywatelka Indonezji, która nie posiadała wymaganych dokumentów na wjazd i pobyt w Polsce. Obydwie kobiety zostały zatrzymane. Filipinka została odesłana do swojego kraju, a Indonezyjka otrzymała dodatkowo zakaz wjazdu do strefy Schengen na 12 miesięcy.

Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!

Zgłoś

Co o tym myślisz?

Legenda

Opublikowane przez Spotter

Autor wpisówLubi oceniaćLata członkostwa

Dodaj komentarz

2 komentarze

Straż Graniczna zatrzymała Ukraińca podejrzanego o liczne przestępstwa. Ekstradycja w toku (magazyninformacyjny.pl)

Niemcy przeciwni budowie portu kontenerowego w Świnoujściu. Powodem jest kwestia bezpieczeństwa (polskieradio24.pl)