Jak wiadomo, Niemcy już od dłuższego czasu sprzeciwiają się budowie portu kontenerowego w Świnoujściu. Wcześniej ich sprzeciw koncentrował się głównie na kwestiach ekologicznych i turystycznych. Jednak teraz – jak donosi lokalna gazeta Ostsee-Zeitung – dorzucono do tego również kwestię bezpieczeństwa.
Według Ostsee-Zeitung przeciwnicy portu wskazują na niedostateczną klasyfikację ryzyka incydentów, która nie uwzględnia pobliskiego terminala LNG. Inicjatywa obywatelska Lebensraum Vorpommern oraz gmina Ostseebad Heringsdorf sprzeciwiły się ocenie oddziaływania na środowisko, jaką przeprowadziło RDOŚ w ramach procedury transgranicznej. W rezultacie obydwie organizacje skierowały swoje odwołania do GDOŚ.
Dnia 7 lutego, podczas posiedzenia Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej w Sejmie, wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka oznajmił, iż polski rząd jest zdania, że port kontenerowy w Świnoujściu ma istotne znaczenie strategiczne, dlatego jego budowa stanowi dla Polski jeden z priorytetów.
Natomiast Marek Kajs, zastępca generalnego dyrektora ochrony środowiska, przedstawił główne zastrzeżenia związane z odwołaniem wysłanym przez organizację Lebensraum Vorpommern. Status rozpatrzenia odwołania pozostaje obecnie nieokreślony. Jak dodał Kajs, GDOŚ przedłużył już czas rozpatrzenia odwołania o dwa miesiące, z terminem przewidzianym na 15 marca.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!