Więcej wpisów

  • w

    Pociągowa szajka złodziei wreszcie schwytana (gs24.pl)

    Schwytano i rozbito gang złodziei, którzy od dłuższego już czasu zagrażali spokojnym podróżom na trasach dalekobieżnych. W sposób zorganizowany współdziałali z konduktorami i niektórymi sokistami, tak by jak najszybciej zdobyć od pasażerów znaczną ilość pieniędzy lub drogocennego sprzętu. 

    Zanotowano około 53 przypadki, w których pasażerowie długodystansowych pociągów zostali okradzeni ze swojego dobytku. Najczęstszym łupem padała gotówka, jednak równie często kradziono takie przedmioty jak laptopy, aparaty, czy biżuterię. Wspomina się o kilku sposobach na wspomnianą kradzież. Jednym z nich było upijanie współpasażerów, a potem zabieranie ich rzeczy. Innym było natomiast rozpylanie w przedziałach środka nasennego, tak by móc rozcinać kieszenie, czy przeszukiwać bagaże. Często zaczynało się wzbudzeniem zaufania wśród współpasażerów, na przykład przez pozostawienie swoich rzeczy pod ich opieką w trakcie wyjścia do toalety. Gdy pasażer z uśpioną czujnością zrobił to samo, wracając, mógł już nie zastać swoich rzeczy.

    Uwikłani kolejarze

    Jak się okazało, po rozbiciu szajki, nie tylko ludzie z zewnątrz czyhali na bezpieczeństwo pasażerów. Kilku członków gangu, to kolejarze, którzy podawali dane dotyczące potencjalnej osoby, z dużą ilością gotówki oraz funkcjonariusze Służby Ochrony Kolei, którzy umożliwiali złodziejom ucieczki. Wszystkie schwytane osoby usłyszały oskarżenia i każdemu grozi do kilku lat pozbawienia wolności w zależności od wymiaru przestępstwa i pełnionej funkcji w gangu.

  • w

    Sezon motocyklowy czas zacząć (gloswielkopolski.pl)

    22 kwietnia na Torze Poznań będzie miało miejsce uroczyste rozpoczęcie sezonu motocyklowego. W ramach imprezy rozpoczynającej sezon przewidziano wiele atrakcji, nie tylko dla motocyklistów, ale też dla każdego, kto ma ochotę w ten sposób spędzić weekend. Na co można liczyć?

    Motocykliści to często ludzie z pasją do wolności i czerpania z życia bez ograniczeń. Jest to jednak hobby, które zupełnie nie sprawdza się w porze zimowej, gdzie drogi są pokryte warstwą lodu i zamarzniętego śniegu, a temperatura często spada poniżej zera. Dlatego dopiero w trakcie zaawansowanej już wiosny, kierowcy wyciągają motocykle z zimowej hibernacji i robią im wiosenny przegląd. Tak samo postąpili kierowcy z Wielkopolski, którzy mają zamiar swój sezon rozpocząć ze sporą pompą, ale i szczytnym celem.

    Wielka parada i koncerty

    Cała impreza otwarcia zacznie się na Torze Poznań. Zapoczątkuje ją wielka parada motocykli. Wszyscy zebrani będą mogli obejrzeć piękne i wyjątkowe motocykle. Następnie przejadą one poznańskimi ulicami w formie rozgrzewki. Zatoczą kółko i wrócą na Tor Poznań. Tam będzie już czekała bardziej rozwinięta impreza, a mianowicie koncert kapeli eRii oraz duetu Jack & Johnnie. W trakcie całej imprezy odbędzie się charytatywna zbiórka, w której zbierane będą środki na dom dziecka. Również fundusze ze sprzedaży jedzenia trafią na ten szczytny cel. Motocykliści zapraszają wszystkich, którzy nie tylko kochają jednoślady, ale przede wszystkim dobrą zabawę i dzielenie się dobrem.

  • w

    Protest rolników na krajowej 8. (gazetawroclawska.pl)

    Dziś zgłoszony został protest rolników. W ramach zwrócenia uwagi na swoje postulaty mają zamiar jechać drogą krajową numer 8 od Ząbkowic Śląskich do Łagiewnik i z powrotem. Choć protest ma charakter pokojowy, to przewiduje się utrudnienia na drodze w obu kierunkach. 

    Rolnicy są zdesperowani. Obecna sytuacja na agrorynku nie tylko utrudnia im sprzedaż, ale często odbiera możliwość zarobienia na utrzymanie własne rodziny i gospodarstwo. Nie tylko znaczenie ma tu kryzys po pandemii, ale również wojna na Ukrainie. Choć Polacy solidarnie chętnie udzielali i wciąż udzielają pomocy sąsiadowi, to skutki odczuwalne dla polskich rolników nie mogą obejść się bez echa. Ceny w skupach często są niższe niż minimum, jakie muszą otrzymać gospodarze, by móc utrzymać gospodarstwo w odpowiednich warunkach bytowych. By zwrócić uwagę na swoje potrzeby, postanowili wyjść na ulicę.

    Kontrolowane kondukty traktorów na ulicach

    Jak twierdzi przedstawiciel Policji w Ząbkowicach Śląskich, protest ma charakter pokojowy i choć spowoduje utrudnienia na drodze, to nie zablokuje jej całkiem. Cały kondukt traktorów ma poruszać się pod kontrolą funkcjonariuszy policji. Choć początkowo zgłosiło się 30 rolników, którzy wsiądą za kierownicę swoich traktorów, to nie wiadomo ostatecznie, ile weźmie udział i z jaką prędkością będą się poruszać. Trzeba wziąć protest pod uwagę w momencie planowania podróży tamtą trasą. Wiadomo jedynie, że ciągniki będą poruszać się w kolumnach po pięć sztuk, między którymi będzie większy odstęp.

  • w

    Krakowskie Domy Pomocy Społecznej w krytycznej sytuacji? (gazetakrakowska.pl)

    Radny Łukasz Gibała wskazuje na trudną sytuację DPS w Krakowie. Apeluje o zadziałanie w związku z tą sytuacją władz miasta. Jak sam mówi, do niektórych ośrodków czeka się kilka miesięcy, a placówka na ulicy Radziwiłłowskiej zagrożona znów jest zamknięciem ze względu na brak porozumienia w sprawie umowy najmu budynku. Radny apeluje i wskazuje powody, urzędnicy się nie zgadzają. 

    Domy Pomocy Społecznej to miejsca, gdzie udają się osoby, którym potrzebna jest pomoc. Czasem są to osoby chory somatycznie, czasem psychicznie, a czasem rodziny z dziećmi w bardzo trudnej sytuacji. Dom taki ma pomóc stanąć na nogi lub funkcjonować w godnych dla człowieka warunkach. Te DPS, które znajdują się w Krakowie, przechodzą oblężenie. Każdy budynek jest wykorzystany w 100 procentach, a kolejki dla kolejnych lokatorów są długie. Co więcej, na ulicy Radziwiłłowskiej znajduje się DPS, w którym ulokowane są osoby chore somatycznie. Niedawno zawisły jednak czarne chmury nad budynkiem, gdyż nie było porozumienia między miastem a Caritasem w sprawie najmu budynku. Tak przynajmniej twierdzi radny Gibała. Co na to urzędnicy?

    W Krakowie DPS-y nie mają żadnych problemów

    Przedstawicielka biura prasowego Urzędu Miasta Kraków, Emilia Król podważa wszelkie zarzuty radnego. Jej zdaniem umowa z Caritasem na najem budynku jest przedłużony do roku 2026, więc nie ma się czego obawiać w najbliższych momentach. Co zaś tyczy się innych domów pomocy, to zdaniem Król, nie mają one problemu z brakiem miejsc, a przyjmowanie nowych lokatorów odbywa się płynnie.

  • w

    Pogrzeb Ireneusza Walczaka- artystę, wykładowcę i dobrego człowieka (katowice.naszemiasto.pl)

    Ireneusz Walczak zmarł 13 kwietnia 2023 roku. Był wielkim człowiekiem. Miał niesamowite poczucie estetyki, był wspaniałym artystą, ale też wielkie i czułe serce. Jego niespodziewana śmierć pozostawiła pustkę w wielu ludziach, co było widać na pogrzebie, gdzie żegnała go nie tylko rodzina, ale i tłum osób, które miały z nim dobre wspomnienia. 

    Pogrzeb odbył się 18 kwietnia na cmentarzu w Siemianowicach Śląskich. Nabożeństwo poprowadził w kaplicy kapłan, a następnie wraz z całym korowodem odprowadzono ciało artysty na cmentarz. Wraz ze składaniem kondolencji najbliższej rodzinie, na grobie lądowały kwiaty, które swoją ilością pokazywały, jak cennym dla wszystkich był zmarły profesor. Na pogrzebie nie zabrakło samych studentów, którzy z ogromnym żalem żegnali ulubionego wykładowcę. Uczczono nabożeństwem artystę i pożegnano się z nim już ostatni raz.

    Zasłużony kulturze

    Ireneusz Walczak urodził się w Świdnicy w 1961 roku. Przez całe życie towarzyszyły mu sztuki plastyczne. Początkowo związany był bardziej z nurtem „nowej ekspresji”, jednak z czasem wypracował własną technikę. Jego twórczość nawiązywała często do trudnych tematów, związanych z egzystencją, przemijaniem i innymi życiowymi zagadnieniami. Jako profesor zwyczajny wykładał na ASP w Katowicach. Zarówno studenci, jak i sama uczelnia czule wspomina artystę.

  • w

    Ogromny hotel w Zakopanem. Miasto mówi nie (zakopane.naszemiasto.pl)

    Planowana inwestycja w aż 12 kondygnacyjny hotel w Zakopanem, ma mieć miejsce naprzeciwko dworca autobusowego. Obecnie znajdują się tam stare budynki magazynowe, które są pokryte panelami słonecznymi. Pomysłodawcami jest dwóch mężczyzn, którzy od lat zajmują się już gastronomią w mieście. Zarząd miasta oraz sąsiedzi nie wyrażają zgody, powołując się na szereg argumentów. 

    12 kondygnacyjny hotel miał mieć cztery poziomy pod ziemią, a resztę nad ziemią. Przewidziany również był budynek z salami konferencyjnymi, który miał się znajdować obok. Cały hotel przewidywał miejsce dla 650 gości. Sąsiedzi miejsca, gdzie miałby powstać budynek, czyli mieszkańcy centrum oraz szkoła podstawowa, wyrażają jasny sprzeciw. Po pierwsze boją się oni długotrwałej budowy tuż koło nich, która odbiłaby się na nich, chociażby pod względem hałasu. Drugim argumentem jest również wysokość budynku, która zupełnie nie pasowałaby do niższych okolicznych zabudowań. Ich zdaniem tak wysoki hotel zniszczyłby im krajobraz.

    Miasto również mówi nie

    Zdaniem urzędników miasta, jest kilka powodów, dla których budowa nie może dojść do skutku. Jednym z nich, na który się powołują, to niezgodność z przestrzennym planem miasta. Tak jak sale konferencyjne byłyby jeszcze zgodne z przeznaczeniem lokalizacji, tak hotel już zupełnie nie. Drugą ważną rzeczą, która broni stanowiska miasta jest zdanie dostawcy wody. Twierdzi on bowiem, że nie byłby w stanie dostarczać potrzebnej ilości wody, bez osuszania kranów mieszkańcom wokół. Inwestorzy chcą się odwoływać od decyzji miasta.

  • w

    Wielka kontrola taksówek na aplikację w Trójmieście (dziennikbaltycki.pl)

    W sobotni wieczór policja dokonała dużej akcji. Pod lupę wzięli kierowców, jak i same pojazdy, które pełnią rolę taksówek na aplikację. Nie skupiono się na jednej konkretnej firmie, tylko kontrolowano najróżniejsze pojazdy. Zwracano na nich uwagę pod kątem technicznym, posiadanych uprawnień oraz stanu trzeźwości kierowcy. Odnotowano 30 wykroczeń. 

    Cała akcja wiąże się z rosnącą obawą przed korzystaniem z takich rozwiązań transportowych. Odnotowano bowiem wiele niebezpiecznych akcji, w tym głównie zgłaszanych przez kobiety. Wiele spośród niech miało charakter seksualny. Tak więc policja postanowiła się przyjrzeć kierowcom, którzy w ten sposób pracują. Akcja prewencyjna miała również pokazać im, że policja czuwa nad wykonywaniem przez nich obowiązków. Większość wykroczeń, jakie odnotowano podczas kontroli, dotyczyło złego stanu technicznego samochodu.

    Jak zapewnić sobie bezpieczeństwo jadąc taksówką?

    Większość zdarzeń o charakterze przestępczym, które dzieją się w trakcie przewozu taksówka, dotyczy kobiet. Mają one również głównie charakter seksualny. Policja przestrzega i proponuje rozwiązania, które mogą zapobiec takim zdarzeniom. Pierwszą z nich jest jeżdżenie najlepiej grupowo. Jeśli zabierzecie się jedną taksówką w kilka osób, to nic wam nie grozi. Drugą najważniejszą, rzeczą to być w stałym kontakcie z kimś bliskim. Najlepiej jest udostępnić mu trasę przejazdu oraz ustawić hasło bezpieczeństwa, które można użyć w momencie, gdy podejrzewa się, że może stać się coś niedobrego.

  • w

    Transmitowali lekcję na Tik Tok-u, stanęli przed sądem (dziennikbaltycki.pl)

    Do zdarzenia miało dojść w Lisewie Malborskim na Pomorzu w jednej z podstawówek. Uczniowie jednej z wyższych klas transmitowali na żywo lekcję na jednej z platform, a dokładnie na Tik Tok-u. w trakcie lekcji obrażali nauczycielkę, używając wulgaryzmów i przezwisk. Gdy tylko nagranie trafiło do dyrekcji szkoły, ta wezwała policję. Młodociani stanęli przed sądem.

    W ramach kolejnego wyzwania lub zwyczajnie zdobycia popularności, uczniowie jednej z podstawówek w Lisewie Malborskim, zdecydowali się na karygodny krok. Transmitowali lekcję na żywo na Tik Tok-u, gdzie znieważali nauczycielkę, używając wulgaryzmów. Samo nagranie szybko jednak dotarło do dyrektora szkoły, który niezwłocznie wezwał policję. Funkcjonariusze zebrali zeznania od prowadzącej lekcję, a nagranie posłużyło jak niezbity dowód winy uczniów. Sprawa skończyła się w sądzie, gdzie oskarżonych zostało 4 nastolatków.

    Jak ukarano małolatów?

    Za karygodne zachowanie podczas lekcji sąd orzekł wobec sprawców środki wychowawcze przewidziane ustawą z dnia 9 czerwca 2022 roku o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich. Zgodnie z jej zarządzeniami, dwóch z nich dostało dozór kuratora. Pozostała dwójka ma do wykonania prace społeczne. Cała sprawa odbiła się głośnym echem w niewielkiej miejscowości. Kara plus społeczny ostracyzm za karygodne zachowanie, przytłumiło złe zachowanie nastolatków. Sam dyrektor twierdzi, ze obecnie zachowują się oni już dużo lepiej. Nałożona przez sąd kara dała odpowiednie rezultaty.

  • w

    Kładka nad ulicą Filaretów będzie remontowana? (kurierlubelski.pl)

    Od dawna już mieszkańcy zgłaszali zapotrzebowanie na remont kładki dla pieszych przy ulicy Filaretów. Miała być ona już wcześniej remontowana, jednak przetarg nie doszedł do skutku i zakończyło się to fiaskiem. Jak twierdzą mieszkańcy, kładka jest potrzebna, jednak nie jest przystosowana do wózków dziecięcych, a jej konstrukcja wydaje się robić niebezpieczna. Dlatego zdecydowano się na drugie podejście do remontu. Ogłoszono przetarg.

    Kładka nad ulicą Filaretów łączy dwa osiedla mieszkaniowe: Piastowskie i Mickiewicza. Znajduje się ona nad dość ruchliwą ulicą, przez co jest potrzebna do poruszania się dla pieszych w tej części miasta. Mieszkańcy jednak już od jakiegoś czasu zgłaszają, że jest utrudnione tam poruszać się z wózkiem dziecięcym. Brakuje bowiem podjazdu, który by to umożliwił. Co więcej, na kładce widoczne są coraz większe skorodowania, które wydają się zagrażać trwałości konstrukcji i być niebezpieczna dla pieszych.

    Miasto ogłosiło przetarg

    Jak wypowiadają się władze miasta, ogłoszono już przetarg na renowacje kładki, która pozwoli na lepsze dostosowanie jej do potrzeb mieszkańców. Zaznaczają jednak, że nie będzie zmieniana konstrukcja, a jedynie wymienione zostaną skorodowane części i zastąpione one będą nowymi. Dodatkowo dołożony zostanie podjazd dla wózków. Na całość remontu miasto przewiduje pół roku. Przetarg trwa.

  • w

    Zielonogórzanie mistrzami Polski (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Dokładnie mowa tu o parze nastolatków, którym udało się zdobyć mistrzostwo Polski 2023 w kategorii seniorskiej Main Class Contact Style. Tancerze znani są również z występu w Mam Talent, gdzie zebrali bardzo pochlebne oceny jurorów. Para nie osiada jednak na laurach, tylko wciąż ćwiczy i trenuje swoje umiejętności. Dziś mistrzostwo Polski, a później może czas na podbój świata?

    Natalia Krakowiak i Dmytro Morozov od wielu lat trenują już swoje umiejętności w jednym z zielonogórskich klubów tanecznych. Szlifowani od dziecka, teraz niczym diamenty błyszczą na podium kolejnego konkursu tanecznego. Jak mówi sama Krakowiak, cieszą się oboje, że trud włożony w codzienne treningi i dopracowywanie strojów tanecznych, zostało docenione. Konkurs został zorganizowany na najwyższym poziomie, a konkurencja była trudna. Każdy z tancerzy był świetnie przygotowany i przeszkolony. Wygranie tego konkursu było trudnym zadaniem, któremu oboje sprostali.  

    Występ w Mam Talent

    Oboje wspominają ciepło program, choć nie udało się im go wygrać. Uwagi zebrane od jury były bardzo pochlebne. Pieli się po szczeblach, by móc osiągnąć podium, jednak zabrakło im głosów widowni. Sami jednak nie żałują występu, gdyż jak twierdzą, było to dla nich ważne i uczące przeżycie. Przede wszystkim nauczyli się odwagi scenicznej, która umożliwiła im dopracowywać kolejne wystąpienia przed większą publicznością. Jako inną wartość dodaną zaliczają przyjaźnie, które udało im się nawiązać z innymi uczestnikami.

  • w

    Radioaktywne odpady w Szczecinie (gs24.pl)

    Na śmieciarce wjeżdżającej do Eco Generatora wykryto odpady, które promieniowały radioaktywnie. Podejrzewa się, że mogą to być odpady, które trafiły tam wraz z odpadami medycznymi. Podjęto wszelkie środki ochrony. Obecnie ciężarówka została odznaczona, jest zakaz zbliżania się do niej, a część parkingu, na którym się znajduje, został wyłączony z użytkowania. Codziennie wykonywane są pomiary kontrolne, które mają na celu ustalić moment, w którym będzie można je zutylizować. 

    Choć odpady wykazują wyższe promieniowanie, które odbiega od normy, to jednak nie jest to promieniowanie, które może zaszkodzić człowiekowi. Jak wypowiadają się pracownicy Eco Generatora, wszelkie podjęte kroki są raczej wynikiem ostrożności, niż konieczności. Podobno radioaktywność odpadów zmniejsza się z dnia na dzień. Wszystkie działania, które zostały podjęte, były konsultowane z Państwową Agencją Atomistyki. Sytuacja jest opanowana. Kierowca, który prowadził ciężarówkę, jest bezpieczny i nic nie zagraża jego zdrowiu.

    Promieniowanie na co dzień

    Naukowcy zgodnie potwierdzają, że promieniowanie nie musi zawsze być zjawiskiem groźnym. Jak się okazuje wszyscy mamy do czynienia z promieniowaniem na co dzień. Chociażby promieniowanie cieplne, dzięki któremu ogrzewamy mieszkania, albo promieniowanie rentgenowskie, dzięki któremu wykonujemy prześwietlenia. Choć większość promieniowania jest spotykana na co dzień, to trzeba pamiętać, że należy stosować możliwe i dostępne środki ochrony przed niektórymi rodzajami promieniowania. Najlepszym przykładem jest tu promieniowanie UV, przed którym stosujemy odpowiednie kremy z filtrem.

  • w

    Tragedia na Dworcu Głównym w Poznaniu (gloswielkopolski.pl)

    Na torach przy Dworcu Głównym w Poznaniu znaleziono zwłoki martwego mężczyzny. Na miejscu szybko pojawiła się policja i straż pożarna. Miejsce zostało osłonięte policyjnym parawanem, a ruch na tych torach – wstrzymany. Okoliczności całego zdarzenia są jeszcze wyjaśniane. Kim był mężczyzna? W jaki sposób zginał?

    Wskazuje się, że mężczyzna, którego ciało znaleziono na torach w Poznaniu, to 61-latek. Obrażenia wskazują na potrącenie przez pociąg. Nie wiadomo jednak kiedy doszło do wypadku oraz jak do niego doszło. Ciało zostało znalezione na torach w poniedziałek 17-nastego kwietnia około godziny 21.30. Zgłoszono wówczas podejrzany przedmiot znajdujący się na torach, do odpowiednich służb. Funkcjonariusze szybko pojawili się na miejscu i po szybkich oględzinach okazało się, że jest to ludzkie ciało. W momencie odnalezienia mężczyzna już nie żył. Wciąż prowadzone jest śledztwo, jak doszło do tej tragedii.

    Śmierć na torach

     Choć tory umożliwiają szybsze poruszanie się pociągiem z punktu A do punktu B, to w rzeczywistości są również często miejscem, gdzie dochodzi do tragicznych wypadków. Złe oznakowanie. Pośpiech lub nieuwaga, często doprowadzają do zderzenia się pociągu z samochodami, co rzadko kiedy kończy się bez ofiar. Nie tylko jednak poruszanie się samochodem po torach bywa niebezpieczne. Dużo kampanii społecznych powstało również w celu przestrzeżenia ludzi przed poruszaniem się po torach w niedozwolonych miejscach. Przechodzenie przez „dzikie” przejścia może skończyć się potrąceniem, a w konsekwencji śmiercią.

  • w

    Zmasowane ataki włamywaczy na Popowicach (gazetawroclawska.pl)

    Coraz głośniej o częstych włamaniach, kradzieżach i podobnych incydentach na Popowicach wrocławskich. Mieszkańcy są bardzo wyczuleni i szukają sposobu na ukrócenie procederu, który ma miejsce na ich osiedlach. Jednym ze sposobów jest montowanie kamerek przy wizjerach. Ostatnio taka właśnie kamerka odstraszyła potencjalnych złodziei. Co na to policja?

    Dziś w nocy po godzinie 4. na ulicy Jeleniej po klatce kręciło się trzech mężczyzn z maskami na twarzach. Kamerka wychwyciła ich wizerunki. Byli bardzo zainteresowani przypiętym rowerem i innymi rzeczami znajdującymi się na klatce. Gdy jeden z nich zauważył kamerkę na wizjerze drzwi, szybko zebrali się i zjechali windą w dół. Choć tym razem nic nie zniknęło to podejrzane zachowanie mężczyzn mocno niepokoi mieszkańców bloku. Podobnych incydentów na tej ulicy było wiele. Mieszkańcy zgłaszali już znikanie przedmiotów z klatki, ale także łapanie za klamkę w celu ustalenia, czy ktoś jest w domu, ale również wyważenie łomem drzwi lub wyciąganie je z zawiasów. Plądrowanych mieszkań jest coraz więcej, a bezkarni złodzieje, działają w najlepsze.

    Co robi policja?

    Wszystkie incydenty zgłaszane były na policję, jednak bez szczególnego odzewu. Choć funkcjonariusze policji twierdzą, że działania są w toku i prowadzone jest śledztwo, to mieszkańcy mają żal, że żadnych efektów nie widać. Co więcej, na osiedlu nie pojawiają się patrole, których obecność mogłaby spłoszyć potencjalnych sprawców. Mieszkańcy proponują ujęcia obywatelskie, ale zgody nie ma.

  • w

    W Małopolsce powstaną pierwsze małe reaktory jądrowe (gazetakrakowska.pl)

    Do podpisania umowy między amerykańskimi firmami EXIM Bank i Development Finance Corporation a polskim Orlenem i Synthosem doszło dziś rano w ambasadzie USA w Warszawie. W wyniku tej umowy mają powstać w Polsce małe reaktory jądrowe, które są odpowiedzią na coraz większe zapotrzebowanie energetyczne i odcięcie się od dostaw prądu z Rosji. Prezes Orlenu zapowiada budowę ponad 70 takich reaktorów w Polsce. 

    Małe reaktory jądrowe to innowacyjny wynalazek, który ma być rozwiązaniem problemów energetycznych w Polsce. Pierwsze dwa takie modele mają stanąć w Małopolsce, a dokładniej w Nowej Hucie i w Stawach Monowskich. Tworzone są jednak kolejne plany na lokalizacje w całej Polsce. Choć rozmowy dotyczące prac trwają już 4 lata, to dziś w końcu podpisano umowę. Rozpocznie to kolejne kroki ku budowie reaktorów. Szacuje się, że jeden taki reaktor jest w stanie energetycznie utrzymać około 150. tysięczne miasto. Co więcej, mówi się również o nowych stanowiskach pracy, ponieważ każdy taki reaktor będzie potrzebował około 200 osób do utrzymania go.

    Kiedy rozpoczną się prace?

    Osoby odpowiedzialne za projekt zapewniają, że zanim reaktor stanie w danym miejscu, przeprowadzone będą badania geofizyczne i konsultacje społeczne. Wskazuje się na wiele zalet takiego reaktora, jednak przed postawieniem go należy dokładnie upewnić się, czy dany teren spełnia wymogi oraz, czy okoliczni mieszkańcy wyrażają zgodę. Jak wskazuje prezes Orlenu, stawianie takich reaktorów może wiązać się nie tylko z dużym zatrudnieniem miejscowych, ale przede wszystkim z obniżkami cen prądu.

  • w

    Korek na granicy Chorzowa i Katowic (katowice.naszemiasto.pl)

    Ogromny i wciąż rosnący korek na granicy Chorzowa i Katowic jest spowodowany poważnym wypadkiem samochodowym, a dokładniej zderzeniem się dwóch dostawczych samochodów. Wciąż usuwane są szkody, a kierowcy czekają w długim korku. 

    Do zderzenia doszło na drodze między Chorzowem a Katowicami dziś rano około godziny 9.30. Udział w kolizji wzięły dwa samochody dostawcze. Okoliczności zdarzenia nie są jeszcze wyjaśnione, jednak wiadomo już, że żaden z uczestników wypadków nie odniósł poważnych obrażeń. Cala sytuacja będzie zatem zakwalifikowana do kolizji drogowych. Nie ustalono również, kto jest jednoznacznym winnym całego zdarzenia. Zderzenie miało jednak wyrządzić sporo szkód drogowych, które obecnie wciąż są usuwane przez funkcjonariuszy. Często uczęszczana droga jest jeszcze zamknięta. Ogromny korek rośnie. Policja ostrzega przejezdnych, żeby nie kierowali się tą trasa jeśli jest taka możliwość.

    Wypadek drogowy z udziałem dostawczaków

    Kierowcy samochodów dostawczych najczęściej zaczynają prace bardzo wczesnym rankiem, gdzie trudno jest tu naturalnie wyostrzone zmysły w trakcie jazdy. Dlatego policja niezmiennie prosi o rozważność na drodze. Trudne warunki pogodowe oraz zmęczenie kierowców i wymuszony pośpiech, często kończy się tragicznymi wypadkami. Tym razem w zdarzeniu nikt nie ucierpiał w dużym stopniu, co jednak nie zmienia faktu, że droga została wyłączona na kilka godzin.

  • w

    Tragiczny weekend w górach. Zmarła turystka (zakopane.naszemiasto.pl)

    Do tragicznego zajścia miało dojść w sobotę w godzinach wieczornych. Doje osób podążyło w wycieczkę górską na szczyt Kościelca. Niestety przez zdradliwy śnieg i trudne warunki doszło do tragicznego wypadku. Ratownicy TOPR-u przestrzegają turystów i proszą o ostrożność. 

    Około godziny 19. funkcjonariusze TOPR zostali powiadomieni o tragicznym wypadku na szczycie Kościelca. Niezwłocznie wyruszyli na miejsce, gdzie okazało się, że kobieta znajdująca się na szczycie góry, spadła z niego. Zmarła na miejscu. Do zdarzenia ratownicy udali się śmigłowcem, którym mogli już tylko transportować ciało kobiety do Zakopanego. Udany weekend w górach zakończył się tragedią. Ratownicy przestrzegają wszystkich turystów, gdyż taka sytuacja może się jeszcze wielokrotnie powtórzyć. 

    W góry? To tylko przygotowany i ze sprzętem

    TOPR-owcy mówią zgodnie, że obecnie panujące warunki w Tatrach są zdradliwe i bardzo trudne dla amatorskiej turystyki. Na ścieżkach jest bardzo ślisko, gdyż stary i utwardzony śnieg jest przykryty lekkim mokrym śnieżkiem. Dodatkowo niskie zawieszenie chmur i niepewna pogoda, nie współgrają ze wspinaczką. Wiele osób przekonanych o swoich umiejętnościach może czuć się zaskoczonymi przez trudne warunki, nie wspominając amatorów. Ponadto ważnym elementem wspinaczki po górach jest nie tylko posiadanie koniecznego sprzętu, ale również umiejętność korzystania z niego. Wiele turystów, nie korzysta prawidłowo ze sprzętu, który w newralgicznych momentach mógłby uratować ich zdrowie, a nawet życie.

  • w

    Zapadł wyrok w sprawie Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku (dziennikbaltycki.pl)

    Batalia sądowa dotycząca praw autorskich wystawy ciągnęła się już od kilku lat. Chodziło w niej o to, że dawni dyrektorzy Muzeum nie zgadzali się na zmienienie częściowej, autorskiej wystawy Muzeum. Wyrok, jaki zapadł w Gdańsku, nie usatysfakcjonował, jednak żadną ze stron, dlatego sprawa trafiła do sądu apelacyjnego w Warszawie. Dopiero teraz po kilku latach padł prawomocny wyrok. 

    Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku to niezwykłe miejsce, które różni się od większości muzeum w Polsce. Jak mówią sami twórcy placówki, wystawa w nim ma charakter narracyjny oraz ma wielkie znaczenie artystyczne i naukowe. Prace w nim wykonane są dziełem kilku lat wytężonej pracy. w ostatnich latach jednak dyrekcja muzeum się zmieniła i artystyczna i autorska wystawa została tylko częściowo zmieniona. Byłej kadrze nie podobało się takie działanie i podali sprawę do sądu.

    Kilkuletnia sprawa bez precedensowa

    Sprawa na początku rozstrzygnięta była w sądzie w Gdańsku. Zapadnięty tam nieprawomocny wyrok, wydawał się obu stronom bardzo krzywdzący i odwołały się do sądu apelacyjnego. Niezwykły charakter sprawy sprawiał, że uzgodnienia trwały latami, a ogłoszenie prawomocnego wyroku przekładano z roku na rok. Byli dyrektorowie obiektu wnieśli sprawę, stawiając 28 żądań wobec obecnej wystawy muzeum. Sąd jednak choć częściowo przyznał im racje, to jednak odrzucił 26 z nich. Ostatecznie ma być zmieniona część wystawy, w której wypisane są nazwiska autorów, a zmieniono treść ich dzieła.

  • w

    Dwóch nastolatków bohaterami akcji ratunkowej (dziennikbaltycki.pl)

    Do zdarzenia doszło na ulicy Chopina w Pruszczu Gdańskim. Strażacy z OSP Cedry Wielkie wracali właśnie z akcji na bazę. Ich wzrok przykuło dziwne zachowanie dwóch nastoletnich chłopców. Za wszelką cenę próbowali oni zwrócić na siebie uwagę przejeżdżających strażaków. Choć na pierwszy rzut oka mogło to wydawać się żartem, to dzięki szybkiej ocenie druhów, okazało się, że przy chłopcach leżał nieprzytomny mężczyzna. 

    Straż pożarna natychmiast skierowała się w stronę nawołujących chłopaków i udzieliła pomocy nieprzytomnemu mężczyźnie. Jak się okazało, gdy młodzieńcy zauważyli poszkodowanego to, zamiast zignorować ten fakt, natychmiast wezwali pomoc. Co więcej, widząc przejeżdżającą straż, postanowili ściągnąć ich do miejsca wypadku w celu przyniesienia najskuteczniejszej pomocy poszkodowanemu. Funkcjonariusze udzielili przedmedycznej pomocy i do szpitala trafił on już w stanie dobrym. Funkcjonariusze gratulują i dziękują za taką postawę dwóch młodym chłopcom, którzy kierowani rozumem i dobrym sercem, nie zostawili nieznajomego w potrzebie.

    Widzisz? Pomóż!

    Zarówno sama straż pożarna, jak i wiele innych ważnych akcji społecznych często porusza temat udzielania pierwszej pomocy osobom potrzebujący. To wyjątkowo ważny temat, gdyż w wielu przypadkach to właśnie pierwsze minuty mogą zaważyć na życiu poszkodowanego. Zawsze pierwszym i najważniejszym krokiem jest wezwanie pomocy, czy to wybierając numer 112, czy też oddelegowując konkretną osobę do wykonania tej czynności. Przy udzieleniu pierwszej pomocy zawsze trzeba pamiętać o tym, żeby zapewnić sobie i poszkodowanemu bezpieczne warunki.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.