Więcej wpisów

  • w

    Tusk obiecuje, a Dolny Śląsk przestrzega (gazetawroclawska.pl)

    Jak można było się spodziewać, przez zbliżające się wybory, coraz głośniej o kolejnych obietnicach składanych przez lidera Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska. Tym razem obietnice dotyczą między innymi powstania żłobków w każdej gminie w Polsce. Problem jednak jest w tym, że podobny zamysł był już realizowany za czasów władzy tej partii w Dolnym Śląsku. I jak to się skończyło?

    Jak okazuje się tym razem, duży problem stanowiło obsadzenie niewłaściwych ludzi w ważne miejsca. Otóż za sterami tej akcji zasiadł wówczas Piotr Borys, który zasłynął z niesamowitego nepotyzmu. Wszystkie środki unijne, które miały właśnie opłacić wspomniane żłobki, lądowały w kieszeniach znajomych firm. Podmioty przez niego polecane i opłacane z dotacji unijnych, miały zajmować się budową wspomnianych placówek opiekuńczych, w tym właśnie żłobków. Niestety większość nie wywiązywała się ze złożonych zapewnień. Skończyło się na tym, że pieniądze rozpłynęły się bezpowrotnie, a ilość żłobków wcale nie wzrosła.

    Jak na obietnice Tuska reaguje opozycja?

    Przedstawicielka opozycji wypowiedziała się na temat rzucanych przez polityka obietnic. Wspomniała właśnie Piotra Borysa, który już raz wypełniał ich obietnice, co skończyło się fiaskiem. Co więcej, powiedziała, że tam na pustych obietnicach się kończy, a w ich przypadku jest to realizowane w ramach projektu „Maluch Plus”.

  • w

    Małopolscy "Łowcy Cieni" zatrzymali sześciu przestępców (gazetakrakowska.pl)

    „Łowcy Cieni”, a dokładnie Wydział Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, to wydział specjalnie powołany do odnajdywania osób poszukiwanych listami gończymi zarówno w kraju, jak i w całej Europie. Wyszkolony wydział składa się ze specjalnie przeszkolonych policjantów z doświadczeniem i kompetencjami śledczymi. W krótkim czasie po raz kolejny udowodnili swoje umiejętności śledcze. 

    W ciągu ostatnich tygodni udało się im zatrzymać 6 osób poszukiwanych za ich przestępstwa. Wśród poszukiwanych był jeden nożownik oraz gwałciciel. Trochę z nich było poszukiwanych listem gończym z Polski, pozostali dokonali przestępstw na terenie całej Europy, w tym Litwy, czy Niemiec. Wydział ten nie działa w tak konwencjonalny sposób, jak pozostali funkcjonariusze śledczy. Najpierw zbierane są dokładne dane, przesłuchiwani są ewentualni świadkowie i po dłuższej obserwacji następuje zatrzymanie sprawców.

  • w

    „Bestia z Sosnowca” usłyszał wyrok. Prokurator się z nim nie zgadza (katowice.naszemiasto.pl)

    Przed wokandą sądu w Katowicach stanął mężczyzna znany mediom, jako „Bestia z Sosnowca”. Usłyszał on tym razem wyrok za stosunek z 11-letnim chłopcem i zamordowanie go. Biegli osądzili, że był on poczytalny w momencie zbrodni. Prokurator nie zgadza się z wyrokiem sądu i ma zamiar się odwoływać. Wymiar kary jest zbyt niski według prokuratora Waldemara Łubieniewskiego. 

    Mężczyzna z zawodu był optykiem. Z placu zabaw porwał 11-letniego Sebastiana i wywiózł swoim wozem. Następnie w mieszkaniu odbył stosunek seksualny z dzieckiem. Gdy ten powiedział, że musi o wszystkim powiedzieć mamie, pedofil zamordował chłopca w obawie przed wydaniem. Dziecięce ciało wywiózł do mieszkania siostry, gdzie ofoliował je i przeniósł na działkę, gdzie trwała budowa. Miał zamiar zabetonować ciało w budynku, by pozbyć się w ten sposób ciała. Policja jednak szybko trafiła na sprawcę, dzięki nagraniom z monitoringu. Mężczyzna przyznał się do winy.

    Zbyt niski wymiar kary

    Sąd skazał winnego na dożywotnie pozbawienie wolności, z możliwością starania się o przedterminowe zwolnienie po 30 latach odsiadanego wyroku. Zdaniem prokuratora jest to niedopuszczalne za względu na wysoki wymiar szkodliwości społecznej, jaki przedstawia sobą skazany. Dlatego ma zamiar odwoływać się, by sąd apelacyjny skazał „Bestię z Sosnowca” na dożywotnie pozbawienie wolności z możliwością wcześniejszego zwolnienia po 50 latach odbytej kary. Warto zauważyć, że nie jest to pierwsza sprawa optyka. Mężczyzna był już wcześniej karany za porwanie dziecka i zrobienie mu zdjęć pornograficznych. Otrzymał wówczas karę w zawieszeniu.

  • w

    Pościg na zakopiance. Policjant potrącony przez sprawcę (zakopane.naszemiasto.pl)

    Niecodzienny pościg miał miejsce na zakopiance w Białym Dunajcu. Odbywała się tam rutynowa kontrola pojazdów. Gdy policjant wyszedł na jezdnie i zamachał kierowcy citroena, ten, zamiast zatrzymać się, przyspieszył, przez co potrącił policjanta. Ten trafił do szpitala. Niezwłocznie rozpoczęto pościg. 

    Już w krótkim czasie pędzący citroen był ścigany przez kilka radiowozów na sygnałach. Szalony kierowca zdążył przejechać przez Biały Dunajec i Poronin. Następnie policjanci siłą zatrzymali kierowcę, przez wepchnięcie go do rowu. Nikt z citroena nie ucierpiał. Poza kierowcą znajdowało się tam jeszcze troje ludzi. Po szybkich oględzinach ustalono, czemu samochód nie chciał się zatrzymać. Otóż przewoził dużą ilość narkotyków oraz ściganego przez policję mężczyznę.

    Kierowca zatrzymany w areszcie

    Kierowca pojazdu osobowego przyznał się do potrącenia policjanta i trafił do aresztu śledczego na okres dwóch miesięcy. Mężczyzna, który był poszukiwany przez policję, został odprowadzony do zakładu karnego. Zabezpieczono również znalezione narkotyki. Dwie pozostałe osoby, po wykonaniu czynności procesowych, wypuszczono. Policjant, który został potrącony, na szczęście nie odniósł obrażeń, które zagrażałyby jego życiu.

  • w

    Mieszkańcy Gdańska burdelowi mówią nie! (dziennikbaltycki.pl)

    Głośna i kontrowersyjna sprawa dotyczy klubów erotycznych znajdujących się w Gdańsku. Cluby, gdzie teoretycznie miał być tylko striptiz, okazały się zwykłym domem uciech. Mieszkańcy sąsiednich lokali mieszkalnych mówią o codziennym koszmarze dobiegających stamtąd odgłosów i zanieczyszczeń, jakie zostawiają po sobie goście lokalu. Władze miasta milczą. 

    Mieszkańcy Gdańska są zdesperowani. Nie są w stanie już wytrzymać tego, co dzieje się pod ich oknami. Głośne zabawy, wulgarne odzywki, odgłosy kopulacji, to dla nich codzienność. Policja, która jest wzywana na miejsce w celu uciszenia tych, którzy zakłócają spokój, przyjeżdża tylko w niektórych wypadkach. Nie wynika to jednak ze złej woli policji, a raczej z problemu kadrowego, jakim jest mała ilość funkcjonariuszy. Logiczne zatem, że w pierwszej kolejności wysyłani są raczej do sytuacji bardziej pilnych. To samo dotyczy straży miejskiej, która, choć robi co może, nie jest w stanie zapanować na chaosem, który ma miejsce przy głównych ulicach Gdańska.

    Nieudolność władzy

    Mieszkańcy zgodnie wysyłali pisma do Urzędu Miasta w celu rozwiązania problemu. Jak jednak sami mówią, Prezydent miasta milczy, a urzędnicy odsyłają ich z kwitkiem. Co więcej, dużo niepokoju wśród mieszkańców wzbudza fakt, że osoby odpowiedzialne za dane lokale znają dokładną treść złożonych skarg. Gdańszczanie apelują do władz miasta, by wywiązała się z padającym słów i zadbała o ich bezpieczeństwo.

  • w

    Spór o kolejny port. Kto jest odpowiedzialny za jego budowę? (dziennikbaltycki.pl)

    Już od dłuższego czasu trwa spór o to, kto powinien przygotować port w Elblągu na przyjęcie statków towarowych, które przepłyną przez przekop Mierzei Wiślanej. Duża inwestycja, choć jest wielką szansą dla Elbląga, to jest również ogromnym wydatkiem, na który miasto nie stać. Dlatego samorząd zaznacza, że fundusze powinny płynąć ze Skarbu Państwa. Minister infrastruktury ma jednak inne zdanie na ten temat. 

    O inwestycji przekopania Mierzei Wiślanej, mówi się już od dawna. Stworzenie nowego szlaku wodnego, który połączy morze z Polską, jest potrzebne i korzystne. Upatrzono w tym celu Elbląg, który, choć port ma, to wymaga on całkowitej przebudowy. Do obecnego nie jest w stanie zmieścić się duży statek towarowy. Dlatego minister infrastruktury sugeruje, że powinno to zrobić miasto. Zaznacza, że jest to duża szansa dla miasta i że władze nie powinny jej zaprzepaścić. Prezydent miasta zaznacza zaskoczony, że nie wie, skąd ten pomysł, gdyż logicznym ciągiem inwestycji z przekopu wydawało się być wyremontowanie portu. Co więcej, podkreśla, że nie słyszał o tym, by inne porty w Polsce remontowane były przez samorządy.

    Coś za coś

    Co prawda nie od początku samorząd miał to robić sam. Wcześniej wysunięta została propozycja, w której to państwo dopłacałoby za port i jego remont. Warunkiem jednak było zarządzenie i całkowita zmiana właścicieli portu. Z tymi warunkami nie chciały zgodzić się władze miasta, więc pomysł porzucono.

  • w

    „Matylda” kręcona w Lublinie (kurierlubelski.pl)

    W Lublinie, jak i na Lubelszczyźnie kręcony będzie nowy serial TVP. Kostiumowe dzieło ma nie tylko mieć ciekawą fabułę, ale przede wszystkim nawiązywać do ważnych historycznie momentów. Dzieło w reżyserii Krzysztofa Langa będzie miało wyjątkowo utalentowaną i młodą obsadę, która tchnie życie i charyzmę w to wyjątkowe dzieło. 

    Obecnie serial kręcony jest w Łodzi. Akcja przeniesiona zostanie jednak do Lublina już na początku września. Zaplanowano kręcenie scen na Rynku, w Śródmieściu oraz budynku Polskiej Akademii Narodowej. Serial będzie odgrywany w czasach krótko po Powstaniu Styczniowym. Nie zabraknie w nim jednak teraźniejszego tempa rozwoju akcji i ponadczasowych miłosnych uniesień. Główną bohaterką jest tytułowa Matylda, którą gra Maria Kowalska. Jest ona córką byłego uczestnika Powstania Styczniowego, który został zesłany na Sybir. 18-letnia dziewczyna buntuje się przed otaczającą ją rzeczywistością. Musi jednak prosić o pomoc rodzinę na Lubelszczyźnie. Tam nie tylko spotyka ją miłosna przygoda. Odkrywa bowiem historię rodziny i próbuje zrozumieć sama siebie oraz będzie musiała zmierzyć się z własnym największym wrogiem. A wszystko to na tle urokliwej lubelskiej wsi.

  • w

    Przetarg na rozbudowę schroniska czas zacząć (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Dzięki pracy wielu osób i dobrym zaplanowaniu wreszcie podpisano zgody na rozbudowę schroniska dla zwierząt w Zielonej Górze. Projekt odkładany w nieskończoność ze względu na brak środków, problemy lokalizacyjne, czy też niezebranie wszystkich potrzebnych zgód, wreszcie został dopięty na ostatni guzik. Projekt i budżet ustalono, teraz czas na zgłoszenia wykonawców. 

    Schroniska dla zwierząt zawsze są miejscem smutnym, przepełnionym samotnością i tęsknota za właścicielami. Zwierzęta lądują tam ze względu na porzucenie, urodzenie się w niewłaściwej rodzinie, czy też śmierć opiekuna. Dlatego tak ważne jest, by w tym miejscu stworzyć możliwie jak najlepsze warunki pupilom, które i tak przeszły już bardzo wiele. Niestety rzadko kiedy fundusze pozwalają na taką swobodę w działaniu. Zazwyczaj największym ograniczeniem są pieniądze, ale czasem problemem potrafi być lokalizacja, czy też wymagane zgody. Tak też było w przypadku schroniska w Zielonej Górze.

    Schronisko XXI wieku

    Obecny projekt schroniska, jaki ma być wykonany po rozbudowie, jest nie tylko ulepszony, ale przede wszystkim dostosowany do potrzeb zwierząt. Poza klatkami z wybiegami mają również powstać specjalne bawialnie i tereny rekreacyjne. Ponadto każda klatka ma mieć wybieg. Jak wypowiadają się zaangażowani w projekt, mają nadzieje, że wykonawcę szybko uda się znaleźć i zwierzaki będą miały już ocieplone i klimatyzowane klatki na tę zimę.

  • w

    Dekomunizacja pomników w Szczecinie (gs24.pl)

    IPN w Szczecinie podjął się trudnego zadania, jakim jest dekomunizacja pomników w mieście. Na pierwszy cel obrali pomnik „Poległym w Walce o Wyzwolenie Dąbia”, który znajduje się na ulicy Emilii Gierczak w Szczecinie. Ich zdaniem jest to jednej z monumentów komunistycznej propagandy. Są plany postawić na tym miejscu pomnik, który skupi się na Polskich bohaterach.

    W związku z wojną, która toczy się za naszą sąsiednią ścianą, rosyjskie przedmioty, które nawiązują do okupanta Ukrainy z nazwy lub nawiązują bezpośrednio, zostają zniszczone. Zaczęło się w Polsce od ruskich pierogów, jednak obecnie podjęto tę dyskusję szerzej i w sposób bardziej dosadnie. Otóż jednogłośnie przegłosowano w szczecińskim IPN-nie, że powinno się zburzyć kolejne pomniki, które miały być monumentami upamiętniającymi „braterstwo broni”, czy „wyzwolenia” ziem zachodnich. Ich zdaniem jest to nie tylko zakrzywienie historii, ale również nieodpowiednie w obliczu obecnej sytuacji.

    Pomnik Generała Andersa w miejscu „Poległym w Walce o Wyzwolenie Dąbia”

    Jak wypowiada się sam szef IPN-u w Szczecinie, prowadzone są rozmowy w sprawie utworzenia w tym miejscu pomnika prawdziwego bohatera wojennego, jakim był Generał Anders, czyli dowódcę 2 Korpusu Polskiego w Polskich Silach Zbrojnych na Zachodzie. W ten sposób chcą zaznaczyć wielkość działań osób, które na to zasłużyły.

  • w

    Malik Montana nie wystąpi na juwenaliach (gloswielkopolski.pl)

    Organizatorzy Juwenaliów studenckich w Poznaniu zdecydowali się na ważny krok – Malika Montany nie będzie w repertuarze. Zaznaczyli, że mimo wyboru różnorodnych wykonawców, nie mogą sobie pozwolić na występ kogoś tak kontrowersyjnego, kto wzbudza tak wiele negatywnych opinii wśród uczestników. Wszyscy, którzy zakupili jednodniowy bilet na występ, mogą starać się o zwrot pieniędzy. 

    Malik Montana to twórca rozpoznawalny z dużą rzeszą fanów. Jednak jego ostatnie posunięcia sprowadziły na niego falę hejtu i nieprzychylnych opinii. Po ogłoszeniu, że wystąpi on na poznańskich juwenaliach, posypały się bardzo złe komentarze oburzonych uczestników. Wielu z nich podkreślało, jak zły wpływ na młodego odbiorcę ma kontrowersyjny raper i ze względu na to, jak bardzo nie chcą jego występu. Kolejne głośne akcje z jego uczestnictwem nie pomogły poprawić zdania na jego temat. Dlatego właśnie podjęto kroki i odwołano jego wystąpienie.

    Stanie na blacie, groźby i ostre reakcje

    Jednym z niechlubnych wystąpień Montany w ostatnim czasie, jakie obiegło Internet, było tańczenie na blacie w Mac Donaldzie. W ramach nagrywania Tik Tok-a Malik wskoczył na blat i zaczął tańczyć. Wielu wytknęło mu to jako brak szacunku wobec pracowników i osób, które odbierają z tego blatu jedzenie. Innym wybrykiem było  wymuszenie na fanie, który go opluł podczas koncertu, by ten nagrał w ramach przeprosin, jak sam pluje na własne odbicie w lustrze. Nierozsądny fan był do tego zmuszony, gdyż ogromna fala hejtu spłynęła na niego za pośrednictwem wiernych fanów Montany. Obecnie raper odgraża się w Internecie na bardziej znanych Youtuberów, którzy skomentowali jego zachowanie niepochlebnie. Twierdzi, że prędzej czy później z każdym z nich się spotka.

  • w

    Poważny wypadek drogowy – DK 8 zablokowana (gazetawroclawska.pl)

    Na drodze krajowej numer 8 doszło dziś nad ranem do poważnego wypadku. Zderzyły się cztery samochody, w tym doszło do zderzenia czołowego. Ze względu na wymiar wypadku, droga wciąż jest zablokowana i obowiązuje objazd przez ulicę Kościelną w Szczytnej. 

    Całe zdarzenie miało miejsce na krajowej drodze numer 8 w miejscowości Szczytna. Około godziny 4.40 zderzyły się 4 samochody, w tym dwa czołowo. Choć okoliczności zdarzenia są wciąż wyjaśniane, to przypuszcza się, że głównym winnym tej sytuacji jest kierowca samochodu osobowego, który nieudolnie wyprzedzał przy ograniczonej widoczności. Poza nim w wypadku udział wzięła laweta, tir i samochód dostawczy. W wyniku wypadku 8 osób trafiło do szpitala w Polanicy-Zdroju, w tym dwóch z nich w stanie ciężkim. Wciąż wyjaśniane są szczegóły incydentu, a droga może być zablokowana jeszcze przez kilka godzin. Wynika to ze skali zderzenia, która naniosła wiele strat i uszkodzeń na nawierzchnie drogi.

    Wyprzedzając na ślepo

    Wyprzedzanie w słabej widoczności, nie jest niestety odosobnionym przypadkiem. Jak się okazuje kierowcy często w pośpiechu i swojej nierozważności, decydują się na tak nieodpowiedzialny ruch. Nie jest to jednak jedyna przyczyna wypadków drogowych. Równie często dochodzi też do wyprzedzania w miejscach niedozwolonych, czy prowadzenie pojazdu w stanie trzeźwości. Siadając jednak za kierownicę pojazdu, należy mieć poczucie odpowiedzialności zarówno za siebie, jak i innych uczestników ruchu.

  • w

    UFO nad Małopolską. Wierzysz? (gazetakrakowska.pl)

    W związku z najnowszym serialem dokumentalnym o UFO National Geographic przeprowadziło w Polsce sondaż dotyczący tej kwestii. Badanych zapytano, czy wierzą w UFO, czy umieją rozwinąć ten skrót oraz, czy uważają, że politycy powinni zbierać informacje na ten temat i upubliczniać je. Wyniki są zaskakujące. 

    Jeśli wiele znanych osób wypowiada się o UFO, jako o fikcyjnych postaciach z filmów sience fiction, to zupełnie odwrotnie jest w przeciętnym mieszkańcu Małopolski. Jak się okazuje ponad połowa badanych sondażem, wierzy w UFO. Zdecydowana większość umie rozwinąć ów skrót oraz część z nich uważa, że błędem obecnego rządu jest niezbieranie informacji na ten temat oraz niepublikowanie ich. Według nich istnieje wiele dowodów świadczących o istnieniu istot pozaziemskich.

    Nawiązałem kontakt…

    Co się okazuje, aż 7 procent z przebadanych osób twierdzi, że miała kontakt z UFO. Jedni tylko je widzieli, inni zaś nawiązali kontakt sami. Informacje dotyczące istot z kosmosu są bardzo sprzeczne. Jedni są zupełnie na nie, inni zupełnie na tak. Tylko garstka jest sceptyczna i pozostawia pytania bez odpowiedzi. Sami wierzący w kosmitów też różni się poziomem wiary. Jedni twierdzą, że na pewno są jakieś istoty, choć nie znamy ich kształtów i mowy. Inni zaś wypatrują na niebie płaskich spodków, z których wysiądą kosmicie. Choć nie ma tu prostych odpowiedzi, to wcale nie znaczy, że czas przestać zadawać pytania.

  • w

    Rafał „Pogo” Pogorzelski nie żyje (katowice.naszemiasto.pl)

    O niespodziewanej śmierci śląskiego rapera powiadomiła jego najbliższa rodzina. Żona wraz z dziećmi wydała oficjalne oświadczenie dotyczące odejścia ukochanego męża i wspaniałego ojca. Raper miał tylko 37 lat. Pustka po jego stracie jest ogromna. 

    O niespodziewanej śmierci „Pogo” poinformowała jego rodzina. Potwierdzone informacje obiegły całą Polskę. Wszyscy fani 37-latka nie tylko łączą się w bólu z rodziną mężczyzny, ale również sami przeżywają trudne odejście rapera. Był on dobrze znany jako raper, ale również prezenter radiowy i telewizyjny. Jego charyzma i wesołe usposobienie przekonało wiele ludzi do niego. Był również znany jako działacz charytatywny. Wszyscy wspominają go jako społecznika, który zawsze obejrzy się na drugiego człowieka. W samym zeszłym roku udało mu się zorganizować aż 13 akcji charytatywnych. Jego ostatnie pożegnanie miało miejsce 19 kwietnia w kościele pw. Św. Józefa w Katowicach-Załężu.

  • w

    Główny wjazd do Zakopanego zamknięty (zakopane.naszemiasto.pl)

    Jak podają lokalne media, jeden z głównych wjazdów do Zakopanego został całkowicie wyłączony z powodu osunięcia się na niego ziemi z okolicznej budowy. Pas jezdni, który miał zostać otwarty po remoncie, został całkowicie wyłączony z ruchu, przez ziemię, która taranuje innym przejazd. Zupełnie niemożliwe stało się dotarcie do Zakopanego przez to wejście, dlatego policja wyznaczyła objazdy. 

    Osunięcie się ziemi, które wynika z pobliskiej budowy, nie jest zjawiskiem bardzo rzadkim. Na szczęście nie ma to często miejsca w przypadku głównego wjazdu do miasta. Dlatego incydent z wczoraj całkiem sparaliżował lokalny ruch i zmusił funkcjonariuszy policji do natychmiastowej interwencji. Wyznaczono zatem szybkie objazdy dla zbliżającym się aut, które prowadziły ulicą Guty i ulicą Spyrkówka. Policja poprowadziła kierowców. Którzy zakorkowali się wcześniej tuż przed osunięciem ziemi. Na miejsce wjechały również ciężkie pojazdy, których celem było jak najszybsze oczyszczenie drogi.

    Tłumne Zakopane

    Zakopane jest jednym z miast w Polsce, w którym prędzej czy później zawita każdy Polak. Długoletnia tradycja tego miejsca sprawia, że to obowiązkowy punkt na mapie każdego turysty. Niestety kryzys gospodarczy i wojna za granicą u sąsiada spowodowała znaczny spadek odwiedzin turystów. Obecnie przewiduje się, że nawet na majówkę, zwykle przepełnione hotele, mogą świecić pustkami.

  • w

    Absurd na obwodnicy Trójmiasta – zwęzili nie ten pas ruchu co powinni (dziennikbaltycki.pl)

    Do kuriozalnej sytuacji doszło na obwodnicy Trójmiast, gdzie obecnie wykonywane są prace budowlane. Nowa inwestycja ma za zadanie odciążyć drogę od ruchu samochodowego, jednak ostatnie poczynania drogowców, tylko pogorszyło sprawę. Doszło bowiem do pomyłki, w wyniku której zamknięto nie ten pasu ruchu, co trzeba. Na drodze powstały gigantyczne korki, a Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Gdańsku chce wyciągnąć konsekwencje. 

    Budowę na Trójmiejskiej obwodnicy rozpoczęto 18 kwietnia. Już dzień później doszło niestety do dużej pomyłki, która w stopniu znacznym obniżyła komfort podróży mieszkańcom i turystom. Otóż jak się okazało, zgodnie z harmonogramem prac, drogowcy, zamiast zamknąć jeden pas ruchu w kierunku Łodzi, zamknęli ten w kierunku Gdyni. W wyniku tej fatalnej pomyłki doszło do wielokilometrowych korków. Sytuacja zaskoczyła kierowców, którzy nie byli gotowi na zwężenie akurat tej części drogi. Wielu z nich kierowało się udostępnionym harmonogramowaniem, według którego zamykanie pasa w kierunku Gdyni nie powinno mieć miejsca. 

    Jakie konsekwencje dla budowlańców?

    Pomyłka miała tak dużą skalę, że nie sposób było jej nie zauważyć. Dlatego właśnie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Gdańsku, musiało wydać swoją opinię do tej sytuacji. Jak zarzekał się ich przedstawiciel w Radio Gdańsk, wobec nieroztropnych drogowców zostaną wyciągnięte konsekwencje w postaci kar.

  • w

    Nożownik w Gdyni zaatakował mężczyznę na pasach (dziennikbaltycki.pl)

    Wczoraj w godzinach wieczornych funkcjonariusze policji dostali wezwanie do niecodziennej sprawy. Otóż jak się okazuje, przy ulicy Morskiej w Gdyni na pasach nożownik ugodził ostrym narzędziem mężczyznę, który akurat tamtędy przechodził przez pasy. Świadek zdarzenia szybko wezwał pomoc. Sprawca oddalił się niezwłocznie z miejsca przestępstwa. 

    Poszkodowany został niezwłocznie zabrany karetką. Jego stan był na tyle poważny, że z karetki trafił prosto na stół operacyjny. Jego stan obecnie jest nieznany, jednak wiadomo, że rany zadane nożem wyrządziły dużo szkód. Zdrowie i życie poszkodowanego zależy od rozległości ran i poziomu uszkodzenia organów wewnętrznych. Walka o niego wciąż rozgrywa się w szpitalu.

    Napastnik z nożem

    Dzięki zeznaniom świadka, szybko ustalono tożsamość napastnika. Funkcjonariusze policji niezwłocznie udali się do jego miejsca zamieszkania, gdzie znaleźli zarówno sprawcę, jak i narzędzie zbrodni. Na razie okoliczności całego zajścia wciąż są ustalane. Nieznany jest również motyw napaści. Oskarżony przebywał właśnie w areszcie śledczym. Niebawem stanie przed sądem, gdzie odpowie za czyn. W zależności od stanu ofiary mężczyźnie może grozić wyższy lub niższy wymiar kary. Jedno jest pewna, po udowodnieniu mu winy, szybko nie wyjdzie na wolność.

  • w

    Lubieżny kierowca taksówki na aplikację stanie przed sądem (kurierlubelski.pl)

    Do zdarzenia doszło kilka dni temu w godzinach nocnych. Po imprezie 24-latka wezwała taksówkę przez aplikację, w celu dojechania bezpiecznie do domu. Na widok młodej dziewczyny kierowca już do początku zachowywał się dwuznacznie. Usilnie prowadził rozmowę z młodą dziewczyną. Następnie po zakończeniu kursu, przesiadł się na tylne siedzenie i przytrzymując dziewczynę, zaczął ją całować. Nie przestał mimo jej stanowczego sprzeciwu. Na szczęście dziewczynie udało się uciec i wezwać policję. 

    Kierowca taksówki przez aplikację został niezwłocznie zatrzymany przez policję. Usłyszał zarzuty doprowadzenia 24-latki do innej czynności seksualnej. 35-latek zasłużył na takie zarzuty, przez wymuszanie całowania i przetrzymywanie dziewczyny w samochodzie wbrew jej woli. Nie zatrzymano go jednak w areszcie śledczym. Zdaniem sądu mężczyźnie wystarczy dozór policji i zakaz zbliżania się do poszkodowanej. Za całą sprawę grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.

    Niebezpieczni kierowcy

    W całej Polsce coraz głośniej o kolejnych incydentach na tle seksualnym, w wykonaniu kierowców taksówek na aplikację. Stosunkowa anonimowość takiego kierowcy sprawiła, że wielu z nich poczuło się bezkarnie. Ofiarami padały najczęściej młode kobiety, które wracały z imprezy. Większość jest wówczas pod wpływem alkoholu, przez co może mieć opóźnione reakcje obronne. Policja przestrzega przed samotnym podróżowaniem w ten sposób. Doradza również, by w takich sytuacjach być w stałym kontakcie z kimś bliskim. Czasem włączony telefon i możliwość wykonania szybkiego połączenia, może ostudzić zapędy kierowcy.

  • w

    Darmowe badania w Focus Mall w Zielonej Górze (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Coroczna edycja pod patronatem Collegium Medicum Uniwersytetu Zielonogórskiego, pod nazwą „Zdrowie pod Kontrolą”, odbędzie się 22 kwietnia w Focus Mall w Zielonej Górze. Mieszkańcy będą mogli bezpłatnie przebadać wiele aspektów swojego zdrowia, jak i uzyskać specjalistyczne konsultacje. Wszystko to będzie miało miejsce w galerii na poziomie 0 już w ten weekend. Jakie nowości czekają na mieszkańców?

    Jedną z wielu popularnych akcji prozdrowotnych przeprowadzanych w całej Polsce, jest „Zdrowie pod Kontrolą”. Jest to akcja profilaktyczna, dzięki której w sposób zupełnie bezpłatny można przebadać się dokładnie i skonsultować swoje wyniki ze specjalistami. Wszystko to bez kolejek i długich terminów. Jak co roku, tak i w tym ustawione będą specjalne punkty badania i konsultacji, gdzie zasiądą specjaliści, którzy wspierają akcje. Będzie można przebadać tarczycę, ale i nauczyć się samobadania piersi, czy jąder. Specjaliści przypomną również, jak w profesjonalny sposób udzielić pierwszej pomocy. Poza podstawowym pakietem badań, na tegorocznej akcji pojawią się również niespodziewane nowości.

    Dbaj o zdrowie fizyczne i psychiczne

    Jedną z nich jest stanowisko służące zdrowiu psychicznemu. Będzie można w nim wypełnić specjalny kwestionariusz, który w sposób przesiewowy dotyczy kwestii depresji. Co więcej, będzie można skorzystać z podobnych badań na HIV, czy HPV, którego możemy być nosicielami zupełnie nieświadomie. Jak się bowiem okazuje, można złapać te wirusy w salonie fryzjerskim, studio tatuażu czy w szpitalu. Jako zupełna nowość, pojawi się na akcji również stanowisko dla dietetyka.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.