Więcej wpisów

  • w

    Na zalesionym terenie w Wielkopolsce znaleziono dziwny balon. Policja prowadzi dochodzenie w tej sprawie (gazetawroclawska.pl)

    W lesie na terenie powiatu kolskiego w województwie wielkopolskim przypadkowa osoba odkryła tajemniczy balon, do którego przyczepiony był moduł elektroniczny. Znalezisko zostało dostarczone na policję, która prowadzi obecnie śledztwo w tej sprawie.

    Tajemniczy balon o wielkości dużej piłki z płytką elektroniczną został znaleziony przez spacerowicza w lesie w Wielkopolsce, na terenie powiatu kolskiego. Informacje te potwierdził rzecznik prasowy wielkopolskiej policji, Andrzej Borowiak.

    Policja poszukuje właściciela tajemniczego balonu

    Rzecznik wyjaśnił, że balon unosił się blisko ziemi, a do niego było przymocowane urządzenie elektroniczne z układami scalonymi. Odkrywca tego nietypowego znaleziska od razu zaniósł je do lokalnej jednostki policji, która teraz będzie badać jego funkcje i właściciela.

    W związku z tym zdarzeniem zostały poinformowane odpowiednie służby. Jednak szczegółowe informacje na ten temat nie zostały jeszcze ujawnione przez policję. Według relacji radia RMF FM balon został odnaleziony przez mieszkańca miejscowości Żurawieniec w gminie Babiak.

    Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy policji, poinformował, że przyczepiona do balonu płytka elektroniczna najprawdopodobniej jest modułem do monitorowania jakości powietrza. Na chwilę obecną żadna stacja meteorologiczna nie zgłosiła utraty takiego urządzenia. Istnieje możliwość, że balon mógł powstać w ramach uczelnianego projektu. Policja nadal poszukuje jego właściciela.

  • w

    Incydent w Teatrze Polskim: Witold Mikołajczuk oskarżony o pobicie dyrektora, Andrzeja Seweryna (i.pl)

    Dwa lata temu w Teatrze Polskim w Warszawie doszło do nieprzyjemnego incydentu. W wyniku tego zdarzenie poszkodowany został dyrektor Andrzej Seweryn. Oskarżono muzyka Witolda Mikołajczuka o pobicie aktora, co wzbudziło zaskoczenie. Sprawa ta dotyczyła incydentu, który miał miejsce 26 lutego 2021 roku, gdy teatr nakazał noszenie maseczek.

    Tego dnia Witold Mikołajczuk pojawił się na jednym ze spektakli w Teatrze Polskim i zdecydowanie sprzeciwił się nakazowi noszenia maseczek. Niedługo po sprzeciwie wydarzenia te zostały opisane przez “Super Express”.

    Andrzej Seweryn został poproszony o założenie maseczki, jednak odmówił, prowokując innych widzów swoim postępowaniem. W odpowiedzi na sytuację pojawiła się obsługa teatru, która zmuszona była usunąć go z terenu obiektu. Aktor opisał to jako nieprzyjemne doświadczenie.

    Mikołajczuk oskarżony o spowodowanie lekkiego uszczerbku na zdrowiu

    Sprawa została przekazana Prokuraturze Rejonowej Warszawa Śródmieście – Północ, która po miesiącu zakończyła postępowanie, oskarżając Mikołajczuka o spowodowanie lekkiego uszczerbku na zdrowiu aktora, podczas jego interwencji na rzecz bezpieczeństwa.

    Witold Mikołajczuk był zdziwiony zarzutami, gdyż twierdził, że Andrzej Seweryn nie brał udziału w incydencie. Zebrane dowody wskazują jednak, że muzyk uderzył aktora w żebra, powodując powierzchowny uraz klatki piersiowej, który wpłynął na jego zdrowie na okres krótszy niż 7 dni. Za taki czyn przewidziana jest kara do dwóch lat pozbawienia wolności.

  • w

    Tragiczny incydent w krakowskim szpitalu. Prokuratura bada kontrowersje wokół pani Joanny z Krakowa (i.pl)

    Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro, poinformował w piątek, że prokuratura prowadzi dochodzenie w sprawie pani Joanny na podstawie różnych zgłoszeń dotyczących niewłaściwych działań ze strony służb, w tym policji.

    W programie „Fakty” stacji TVN opublikowano wypowiedzi o działaniach policjantów w krakowskim szpitalu wobec kobiety, która zgłosiła przyjęcie tabletki poronnej, zakupionej online. Komendant główny policji, gen. insp. Jarosław Szymczyk, wyraził ubolewanie z powodu jej trudnej sytuacji życiowej, ale podkreślił, że nie można obwiniać policji. Nagrania związane z tą sprawą zostały ujawnione za zgodą prokuratora.

    W sprawie głos zabrał prokurator generalny Zbigniew Ziobro

    Minister Ziobro zapytany o to, czy jako prokurator generalny może potwierdzić bez zarzutów działania policji i prokuratury w przypadku pani Joanny, stwierdził, że prokuratura nie miała nad tym kontroli, ponieważ nie było to związane z postępowaniem karnym. Były to działania ratujące życie kobiety, która próbowała popełnić samobójstwo, i nie miały związku z aborcją.

    Ziobro wyjaśnił, że interwencja nie była nadzorowana przez prokuraturę i nie miała związku z aborcją, lecz z próbą samobójczą kobiety, która była pod opieką lekarza psychiatry. Pacjentka ta skonsultowała się wcześniej z tą samą lekarką, do której zadzwoniła w tej sytuacji.

    Minister Ziobro zapewnił, że prokuratura pojawiła się dopiero teraz, gdy podjęła badanie całej sprawy w związku z różnymi nieprawidłowościami i zgłoszeniami. Celem postępowania prokuratorskiego jest wyjaśnienie legalności wszystkich działań, które wywołały liczne doniesienia o możliwych niewłaściwościach ze strony służb, lekarki i policji. Obecnie prokuratura analizuje wszystkie te zgłoszenia w kontekście tego incydentu.

  • w

    Znaleziono dron zwiadowczy, który spadł w Trzebieniu. Śledztwem zajmują się odpowiednie służby (i.pl)

    Dnia 18 lipca odnaleziono wojskowy dron zwiadowczy. Obiekt spadł w pobliżu Trzebienia na Dolnym Śląsku. Na szczęście nikomu nic się nie stało, a sam dron został już namierzony przez odpowiednie służby. W rozmowie z RMF FM Stanisław Żaryn wyraził swoje stanowisko w tej sprawie.

    We wtorek wieczorem zgłoszono, że w lesie koło stacji benzynowej w Trzebieniu spadł niewielki samolot. Do akcji oddelegowano straż pożarną i funkcjonariuszy policji, którzy natychmiast podjęli działania w celu odnalezienia obiektu.

    Jak poinformował st. bryg. Aleksander Kucharczyk z Komendy Wojewódzkiej PSP we Wrocławiu, w działaniach poszukiwawczych brały udział dwa zastępy Państwowej Straży Pożarnej. Okazało się, że spadły obiekt to wojskowy dron zwiadowczy. Na szczęście w wyniku incydentu nikt nie ucierpiał ani nie doszło też do żadnej eksplozji czy pożaru.

    Trwa dochodzenie w sprawie ustalenia właściciela drona

    Służby odnalazły drona kilkaset metrów od drogi, a wojsko zdążyło już go zabezpieczyć. Jak na tę chwilę trwa śledztwo w celu ustalenia właściciela obiektu oraz wyjaśnienia okoliczności upadku. Jak poinformowało RMF FM, w pobliżu kraksy mieści się również poligon wojskowy.

    Pełnomocnik rządu ds. Bezpieczeństwa Przestrzeni Informacyjnej Rzeczypospolitej Polskiej potwierdził na Twitterze, że odnaleziony dron nie stanowi zagrożenia dla kraju. Dodał, że nie jest też bezzałogowym statkiem powietrznym, który mógłby należeć do wroga. Obiekt został już odpowiednio zabezpieczony przez służby, a cała sytuacja jest pod kontrolą.

  • w

    Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu potwierdza śmierć funkcjonariusza, który zderzył się z ciężarówką pod Zgorzelcem (gazetawroclawska.pl)

    W poniedziałek (17 lipca) doszło do tragicznego zdarzenia, gdy nieoznakowany radiowóz policyjny kolidował z ciężarówką na DK94, przy zjeździe z autostrady A4 pod Zgorzelcem. Funkcjonariusz policji, młodszy asp. Patryk Domalik, uczestniczący w wypadku, znalazł się w krytycznym stanie w szpitalu, ale niestety nie udało się go uratować.

    Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu potwierdziła zgon młodszego aspiranta Patryka Domalika, który zmarł we czwartek, 20 lipca. Aktualnie prokuratura prowadzi dochodzenie w celu wyjaśnienia okoliczności tego tragicznego wypadku.

    Patryk Domalik był związany z Komendą Powiatową Policji w Zgorzelcu od czasu rozpoczęcia służby w Policji. Pracował w Wydziale Ruchu Drogowego i był ceniony za swoją życzliwość, gotowość do pomocy oraz chęć dzielenia się wiedzą i doświadczeniem z innymi. 

    Kadra kierownicza, policjanci i pracownicy dolnośląskiego garnizonu przesyłają najbliższym i rodzinie wyrazy głębokiego współczucia. Komendant Wojewódzki Policji we Wrocławiu, nadinsp. Dariusz Wesołowski, oraz Komendant Powiatowy Policji w Zgorzelcu, podinsp. Jarosław Burdzy, wyrażają najszczersze kondolencje.

    Tragiczne zderzenie nieoznakowanego radiowozu z ciężarówką na A4

    Tragiczne wydarzenie miało miejsce na autostradzie A4, gdzie doszło do zderzenia samochodu ciężarowego z nieoznakowanym radiowozem, w wyniku czego młodszy asp. Patryk Domalik odniósł śmiertelne obrażenia. W momencie przybycia strażaków na miejsce zdarzenia stwierdzono, że dwie osoby zostały ranne, z czego jedna z nich była uwięziona w pojeździe i nie była w stanie się wydostać. 

    Obaj poszkodowani byli policjantami, którzy zostali przetransportowani do szpitala. Jeden z nich został wypisany ze szpitala, podczas gdy drugi walczył o życie pod troskliwą opieką lekarzy.

  • w

    Obszar Wielkopolski zaliczył 36 pożarów w ciągu jednego dnia. Strażacy apelują o zachowanie wyjątkowej ostrożności (gloswielkopolski.pl)

    W ciągu jednego dnia doszło do 36 pożarów na terenach upraw rolnych, co jest smutnym bilansem z 20 lipca. Gorące i suche warunki sprzyjają iskrzeniu, a ogień rozprzestrzenia się błyskawicznie. Wsparcie straży pożarnej jest często potrzebne do gaszenia pożarów, które niszczą duże powierzchnie pól zboża. Od początku roku odnotowano już 730 pożarów związanych z rolnictwem.

    Brygadier Sławomir Brandt podkreśla, że sytuację powodują różne czynniki, takie jak susza, gorąco i silny wiatr. Często to właśnie iskry od maszyn rolniczych na polach uprawnych prowokują pożary, które rozprzestrzeniają się bardzo szybko. Wczoraj sam uczestniczył w akcji gaszenia trzech pożarów, gdzie jedno pole miało aż 70 hektarów. W sumie w czwartek zgłoszono 36 pożarów, a spłonęły 162 hektary zboża.

    Zapobieganie pożarom to kwestia kluczowa

    Brandt zauważa, że prewencja jest kluczowa. Suchość, wiatr i rzucanie niedopałków, zwłaszcza w lasach, stanowią poważne zagrożenie dla terenów rolnych. Obserwacja sprzętu rolniczego i zatrudnienie kogoś do monitorowania żniw z zewnątrz może pomóc w wykryciu potencjalnych zagrożeń. Co więcej, zapewnienie asekuracji, włączając ciągnik z pługiem, oraz wyposażenie się w sprzęt przeciwpożarowy jest istotne w przypadku szybkiego reagowania na pojawiający się pożar.

    Dodaje, że wypalanie traw jest niebezpieczne i szkodliwe. Tego typu pożary przynoszą straty w środowisku naturalnym, a także mogą grozić ludzkim siedzibom. Przypomina, że wypalanie traw jest zabronione na mocy ustaw o lasach i ochronie przyrody.

    Najważniejsze jest natychmiastowe zawiadamianie straży pożarnej oraz dbanie o bezpieczeństwo swoje i innych osób. Gdy pożar dopiero powstaje i jest niewielki, można próbować go ugasić przed przybyciem straży. Lepiej jednak unikać takich sytuacji poprzez przewidywanie i zapobieganie, takie jak nieprowadzenie grilla w lesie czy nieporzucanie niedopałków na poboczu.

  • w

    Czy afera melioracyjna to proces bez końca? Jakie są powody opóźnień? (gs24.pl)

    Ok. 20 ekspertów z różnych zakątków Polski odmówiło wydania niezbędnej opinii, co zahamowało postęp tzw. afery melioracyjnej. Polityka nie jest w tym przypadku kluczowym problemem, lecz przewlekłość procesu. Powodem tego stanu rzeczy są niskie honoraria dla biegłych.

    Trwający od stycznia 2020 roku proces przed Sądem Okręgowym w Szczecinie potrwa jeszcze kilka miesięcy, a może i lat. Przesłuchano już wszystkich oskarżonych oraz ponad 200 świadków na ponad 50 rozprawach, w tym ostatnio za pośrednictwem wideokonferencji z sądem w Gdańsku. Kiedyś wydawało się, że sprawa może być zakończona w okolicach wakacji, ale obecnie to perspektywa oddalająca się w niewiadome.

    Głównym problemem związanym z procesem jest dodatkowy wątek, w który zaangażowani są dwaj oskarżeni osobiście prezentujący swoją obronę na rozprawie, nie udzielając wyjaśnień podczas śledztwa. Potrzebują odpowiedniej ekspertyzy w zakresie melioracji i prac wodnych przy nabrzeżach rzek w celu weryfikacji ich argumentów. Niestety, już 20 biegłych odmówiło zaangażowania się w tę sprawę, co spowodowało poważne opóźnienia.

    Odmowy ekspertów wynikają przede wszystkim z niskich stawek wynagrodzenia, które zaczynają się od 22,9 zł za godzinę, zbliżając się do minimalnych stawek obowiązujących w gospodarce. Problem ten dotyczy nie tylko ekspertów w tej konkretnej sprawie, ale także innych specjalizacji w Polsce. Niektórzy biegli sugerują, że mogą pomóc za kilka lat, gdyż aktualnie nie mają czasu na przyjęcie zlecenia. Niepoddający się sędzia Kasicki wciąż poszukuje nowych ekspertów.

    Kolejna rozprawa planowana jest na 24 listopada, a jej przebieg może zależeć od znalezienia odpowiednich biegłych oraz czasu, jaki zajmie wydanie ich opinii. Ostateczne stawki dla ekspertów ustala Ministerstwo Sprawiedliwości, jednak nie wiadomo jeszcze, na jakim etapie są prace nad zwiększeniem wynagrodzeń i dostępności biegłych.

    Afera melioracyjna jedną z najgłośniejszych spraw w regionie

    Sprawa tzw. afery melioracyjnej jest jedną z najbardziej nagłośnionych ostatnimi latami w regionie. Ponad 20 osób zasiada na ławie oskarżonych, w tym prominentny polityk Platformy Obywatelskiej, Stanisław Gawłowski. Prokuratura zarzuca mu przyjęcie korzyści majątkowej o wartości około 700 tysięcy złotych oraz dwóch zegarków. Wśród oskarżonych znajdują się również jego żona i teściowie pasierba, oskarżeni o pranie brudnych pieniędzy związane z ukrywaniem przestępczego pochodzenia apartamentu w Chorwacji.

    W gronie oskarżonych jest także były dyrektor zachodniopomorskiego zarządu melioracji w Szczecinie, były szef Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, a także przedsiębiorcy i urzędnicy. Akta śledztwa liczą aż 400 tomów, a większość z blisko stu zarzutów dotyczy działalności na styku Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie oraz przedsiębiorców, którzy brali udział w przetargach.

  • w

    Siedlisko i Cigacice zapraszają na rejs Statkiem Kultury – darmowe warsztaty filmowe i fotograficzne (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Statek Kultury odbędzie swoje wydarzenia w dwóch miejscach – w Siedlisku od 24 do 28 lipca oraz w Cigacicach od 1 do 5 sierpnia. W programie znajdują się warsztaty filmowe i fotograficzne oraz pokazy filmowe, a wszystkie spotkania są darmowe. LABORATORIUM REJS to inicjatywa Stowarzyszenia Inicjatyw Twórczych KOD_KROWA i Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, realizowana na statkach rzecznych.

    W trakcie rejsów po polskich rzekach będą organizowane rozmaite pokazy, warsztaty i prelekcje związane z kinem dokumentalnym. Uczestnicy mają szansę odkrywać historie i tajemnice miejscowości nad rzeką.

    Statek Kultury zawita w Siedlisku od 24 do 28 lipca oraz w Cigacicach od 1 do 5 sierpnia. W programie znajdują się darmowe warsztaty tworzenia filmów dokumentalnych i fotografii. Projekt skierowany jest do osób powyżej 12 roku życia i nie wymaga doświadczenia. Organizatorzy zapewniają profesjonalny sprzęt.

    Na jakie atrakcje zapraszają organizatorzy wydarzenia

    Zaplanowane warsztaty filmowe w Siedlisku obejmują naukę teorii i praktyczne ćwiczenia z kadrowania, rejestracji dźwięku oraz stabilizacji. W programie dostepne jest także kino nad rzeką, prezentujące efekty warsztatów uczestników. Natomiast repertuar kina obejmuje retrospektywę etiud projektu Laboratorium Rejs oraz wybrane filmy dokumentalne.

    Plan warsztatów fotograficznych obejmuje wprowadzenie teoretyczne, wyjście w teren, analizę prac i cyfrową postprodukcję, kończąc wystawą fotografii warsztatowych.

  • w

    Zlot pojazdów historycznych w Lublinie. Miłośników dawnych maszyn czeka nie lada gratka (kurierlubelski.pl)

    Lublin gorąco zaprasza wszystkich entuzjastów czterech i dwóch kółek na trzeci już zlot pojazdów historycznych. Wystawa będzie związana z lubelską FSC oraz pojazdami epoki PRL, które dumnie zaprezentują się na miejskich ulicach. Spotkanie to jest hołdem dla rocznicy otwarcia fabryki przez towarzysza Bolesława Bieruta 22 lipca 1951 r.

    Wydział Mechaniczny Politechniki Lubelskiej, Automobilklub Lubelski, a także Pasjonaci Polskiej Motoryzacji – Kock oraz Rada Dzielnicy Hajdów-Zadębie zapraszają do podróży w przeszłość motoryzacyjną. Na zlocie będzie można podziwiać m.in. Stary, Jelcze, Ursusy, Nysy, Żuki, Syrenki, Warszawy, Fiaty, Motorynki, Ogary, Komary i wiele innych pojazdów z zamierzchłej epoki.

    Na uczestników wydarzenia czekają niebywałe moto-atrakcje

    W trakcie wydarzenia odbędą się konkursy z nagrodami, a także przejazdy zabytkowymi autobusami Jelcz „Gutek”, trolejbusem ZIU-tek i przegubowym Ikarusem. Zwiedzanie muzeum motoryzacji Jaro Retro Auto – Classic Garage będzie kolejną atrakcją. Natomiast wieczorne spacery po terenie fabryki z przewodnikiem i emerytowanymi pracownikami pozwolą poczuć klimat tamtejszej pracy.

    Z kolei na drugi dzień, w niedzielę, odbędzie się Festyn Edukacyjny IPN – Oddział Lublin. Uczestnicy będą mieli okazję zapoznać się z wystawą „Lubelski Lipiec ’80”, przenieść się do czasów dawnych gier z okresu PRL i odbyć podróż autobusową po miejscach związanych ze strajkami, które miały miejsce w 1980 r.

    Parking marketu Outlet Lublin i Castorama przy ul. Mełgiewskiej w Lublinie będzie miejscem trzeciego Zlotu Pojazdów PRL. Będzie to również punkt wyjazdów autobusowych i spacerów historycznych.

    Wydarzenie odbędzie się już w najbliższy weekend – w dniach 22 i 23 lipca.

  • w

    Niebezpieczna sytuacja dla kitesurfera na Zatoce Puckiej. Na pomoc mężczyźnie przybyła załoga Straży Granicznej (dziennikbaltycki.pl)

    W zeszłą środę na Zatoce Puckiej funkcjonariusze z Kaszubskiego Dywizjonu Straży Granicznej podjęli działania ratunkowe w sprawie kitesurfera. Mężczyzna miał problemy z dotarciem na brzeg o własnych siłach, z racji czego musiała interweniować załoga patrolowca SG-111, która wyciągnęła go z wody.

    Dnia 19 lipca doszło do niebezpiecznej sytuacji w rejonie Juraty, gdzie obszar patrolowali strażnicy graniczni. W pewnym momencie dostrzegli kitesurfera, który miał problemy z wystartowaniem latawca. Mężczyzna oddalony był od brzegu około jednej mili morskiej, co jeszcze bardziej zaniepokoiło patrolujących wody strażników.

    Latawiec kitesurfera znalazł się pod wodą

    Strażnicy zareagowali błyskawicznie, wysyłając w stronę kitesurfera załogę jednostki pływającej SG-111. Członkowie załogi szybko opuścili ponton i podjęli akcję ratunkową. Po niezwłocznym dotarciu do mężczyzny okazało się, że jego latawiec został wciągnięty pod wodę, a wiatr był dość słaby, co znacznie utrudniło kitesurferowi pływanie.

    Na szczęście cała sytuacja zakończyła się pomyślnie, a kitesurfer nie odniósł żadnych obrażeń ani nie potrzebował pomocy zespołu ratownictwa medycznego. Niemniej jednak strażnicy dopilnowali, aby osłabiony mężczyzna bezpiecznie powrócił na suchy ląd.

  • w

    I Kaszubsko-Kociewski Kongres Samorządowy. Wyzwania i perspektywy dla Pomorza (dziennikbaltycki.pl)

    22 lipca odbędzie się Kaszubsko-Kociewski Kongres Samorządowy – Rozwój Pomorza w Filharmonii Kaszubskiej w Wejherowie. Mateusz Morawiecki, premier RP, oraz Marcin Horała, sekretarz Stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej, będą gośćmi honorowymi wydarzenia.

    Podczas kongresu uczestnicy omówią wyzwania inwestycyjne dla Pomorza, z uwzględnieniem charakterystyki Kaszub i Kociewia, łączącej tradycję i tożsamość z etosem pracy i przedsiębiorczości. Paneliści poruszą także kwestie jakości życia i usług społecznych, skupiając się na perspektywach regionu, w tym rządowych inwestycjach drogowych, kolejowych, portowych oraz programach energetycznych.

    Marcin Horała podkreślił, że region połączył tradycję z dynamicznym rozwojem, czerpiąc korzyści z innowacyjności i wsparcia rządu, zwłaszcza w dziedzinie edukacji.

    Program rozwojowy podnosi jakość życia mieszkańców

    Realizowany program rozwojowy na Kaszubach i Kociewiu przyczynił się do boomu inwestycyjnego, podnosząc jakość życia mieszkańców. Wśród planowanych działań wymieniono wzmacnianie innowacyjności przedsiębiorstw, zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego oraz dążenie do neutralności klimatycznej.

    Województwo pomorskie otrzymało znaczące środki z budżetu państwa na różne projekty, dzięki czemu można efektywniej korzystać z funduszy europejskich.

    Prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku, Szymon Gajda, podkreślił, że rozwój Pomorza odbywa się z poszanowaniem środowiska, czego dowodem są liczne programy i inicjatywy, takie jak Czyste Powietrze czy Ciepłe Mieszkanie.

    Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wspiera inicjatywy związane z efektywnością energetyczną, np. wymianę kopciuchów, modernizację budynków oraz wykorzystanie odnawialnych źródeł energii. Działania te przyczyniają się do zmian w regionie, w tym w obszarze gospodarki wodno-ściekowej.

  • w

    Budowa mostu na Spiszu jest już gotowa. Nowa konstrukcja oczekuje oficjalnego otwarcia (zakopane.naszemiasto.pl)

    W najbliższy poniedziałek otwarty zostanie nowy most na rzece Białce w Trybszu (gm. Łapsze Niżne), którego budowa trwała kilkanaście miesięcy. Mieszkańcy, którzy musieli korzystać z mostu zastępczego w czasie prac, czekali na tę chwilę z niecierpliwością.

    Nowy most powstał w miejsce starego obiektu, który został zbudowany w latach 1912-1914. Rozpoczęcie budowy nowej infrastruktury nastąpiło w marcu 2022 roku, a jednocześnie rozebrano stary most.

    Konieczność budowy nowego mostu wynikała z faktu, że poprzedni służył mieszkańcom przez ponad wiek i był mocno zniszczony. Jego konstrukcja uległa korozji, uniemożliwiając dalsze użytkowanie. Ponadto, często ulegał zniszczeniom w wyniku powodzi i napływających przez rzekę kamieni i drzew.

    Imponujące gabaryty nowej przeprawy

    Nowy most ma 15 metrów szerokości, z czego 7 metrów stanowi jezdnia. W przeciwieństwie do poprzedniej wersji wykonany jest z żelbetowej konstrukcji łukowej, z płytą zawieszoną na dodatkowych cięgnach o długości ponad 30 metrów. Długość przęsła wynosi około 90 metrów. Co więcej, obiekt posiada także dwa łączne najazdy o długości 300 metrów każdy.

    Całkowity koszt budowy nowego mostu to wydatek ponad 16 mln zł. Warto tutaj zaznaczyć, że znaczną część środków (6,7 mln zł) udało się pozyskać z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg.

  • w

    Spotkanie premierów Polski i Czech na katowickim Nikiszowcu. Omawiano politykę UE i nielegalną migrację (dziennikzachodni.pl)

    Premier Mateusz Morawiecki spotkał się z premierem Czech, Petrem Fialą, aby omówić tematy związane z nielegalną migracją, polityką Unii Europejskiej oraz bezpieczeństwem Polski i Czech. Oba kraje podkreśliły potrzebę współpracy międzynarodowej, zwłaszcza w zakresie pomocy dla uchodźców z Ukrainy.

    Spotkanie premierów odbyło się w Katowicach, gdzie poruszono kwestie współpracy, zwłaszcza w dziedzinach rolnictwa, energetyki, klimatu i obronności. Podkreślono znaczenie bliskiej współpracy Polski i Czech dla stabilności Unii Europejskiej.

    Obie strony potwierdziły swoje zaangażowanie w przyjmowanie uchodźców uciekających przed konfliktem na Ukrainie. Premierzy wyrazili nadzieję, że Unia Europejska zrozumie i doceni oferowaną przez Polskę i Czechy pomoc dla Ukrainy.

    Bezpieczeństwo i zmiany w UE: Nielegalna migracja i ochrona granic

    Rozmawiano o konieczności ochrony zewnętrznych granic UE w kontekście nielegalnej migracji. Oba kraje zgodziły się, że rozwiązaniem nie może być legalizacja nielegalnej migracji.

    Podczas konsultacji omówiono także znaczenie wydatków na obronność, które powinny być wyłączone z klauzul o dopuszczalnym poziomie deficytu budżetowego. Oba kraje podkreśliły, że bezpieczeństwo jest fundamentem i niezbędne dla ich przyszłości.

    Polska i Czechy postulują zmiany w Unii Europejskiej, które ograniczyłyby jej kompetencje określone w traktatach. Zwrócono uwagę na konieczność przyjęcia bardziej realistycznych norm, np. w zakresie emisji dla przemysłu motoryzacyjnego.

    Premierzy rozmawiali także o kwestii ochrony granicy z Białorusią i konieczności czujności wobec rosnącego zagrożenia ze strony grupy Wagnera. Zażądano wsparcia UE w sprawie obrony przed nielegalnym napływem migrantów.

    Czechy wyraziły zainteresowanie współpracą infrastrukturalną z Polską, zwłaszcza w zakresie komunikacji drogowej. Polska zaś podkreśliła swoje stanowisko dotyczące eksportu zboża z Ukrainy, dążąc do utrzymania stabilności rynku rolno-spożywczego.

    Podsumowując, premierzy Polski i Czech omówili wiele ważnych tematów, zaznaczając współpracę między krajami i potrzebę rozwiązywania ważnych problemów na szczeblu międzynarodowym, zwłaszcza w kontekście UE.

  • w

    Radny Maślona troszczy się o środowisko: krytykuje inwestycje w Krakowie i stanowczo sprzeciwia się wycince drzew (gazetakrakowska.pl)

    Radny Łukasz Maślona oznajmił, że każdego roku wiele drzew pada pod topór. I nie dzieje się to z powodu rzeczywistych potrzeb infrastrukturalnych, ale raczej przez niedbałość projektantów oraz brak nadzoru magistratu. Współczesne inwestycje muszą odpowiadać wymaganiom XXI wieku, a nie naśladować koncepcje sprzed lat 90.

    Radny Łukasz Maślona z klubu “Kraków dla Mieszkańców” podkreśla, że budowa linii tramwajowej z ul. Meissnera do Mistrzejowic i planowana budowa premetra przyczyniają się do wzrostu liczby przeciwników komunikacji szynowej. Władze miasta powinny bardziej uwzględniać konsultacje i opinie mieszkańców.

    Radny Maślona apelował o przedłużenie terminu konsultacji ws. premetra, które przypadkowo zaczęły się w czasie walki mieszkańców o drzewa na trasie do Mistrzejowic. Zauważa brak inwestycji w rozwój sieci tramwajowej i krytykuje podejście miasta do transportu publicznego.

    Radny nawołuje do walki w imieniu ochrony środowiska

    Radny Maślona zauważa, że wiele osób martwi się o los drzew i terenów zielonych, które są ofiarami inwestycji publicznych, gdzie koszty ekologiczne nie są odpowiednio uwzględniane. Wzywa do obrony drzew i zielonych terenów, a także podkreśla potrzebę rozwijania sieci tramwajowej.

    Gorąco zachęca również do podejmowania działań na rzecz przyszłości miasta, z dbałością o środowisko. Krytykuje realizację projektów, które pomijają ekologiczne aspekty. Wskazuje, że odpowiedzialność za zmiany spoczywa na Prezydencie Miasta i Wojewodzie Małopolskim, ale też się obawia, że zbliżające się wybory mogą wpłynąć na decyzje.

    Łukasz Maślona zaznaczył także potrzebę zmian w polityce transportowej miasta, wskazując na zaniechania w rozwoju tramwajów i metra. Zwraca uwagę, że należy skoncentrować się na całościowej polityce transportowej, a nie obwiniać mieszkańców. To zadanie należy do władz miasta, aby działały na rzecz dobra publicznego.

  • w

    PGNiG Obrót Detaliczny: Niższe opłaty za gaz dzięki korzystnym trendom na rynku (i.pl)

    PGNiG Obrót Detaliczny podjął korzystną decyzję na początku lipca, obniżając prognozy płatności za dostawy gazu w 2024 roku. Nowa cena, taka sama jak w 2023 roku, wynosi 200,17 zł za MWh netto. Bieżące faktury zostały już wysłane z nową niższą stawką, a korekty zostaną dostarczone klientom, którzy otrzymali prognozy z wyższą stawką.

    PGNiG Obrót Detaliczny podkreśla, że zastosowano niższą cenę ze względu na korzystne trendy na europejskich rynkach gazu, jakie szacowane są w 2024 roku. Przynależność do Grupy ORLEN, największego koncernu paliwowo-energetycznego w regionie, zapewnia stabilność finansową i elastyczność działania w reakcji na rynkowe zmiany.

    Kilkadziesiąt tysięcy prognoz zostało już wysłanych do klientów z nową niższą stawką. Klienci, którzy wcześniej otrzymali prognozy z ceną 516,73 zł/MWh, otrzymają skorygowane prognozy z nową ceną 200,17 zł/MWh na rok 2024. Wcześniej otrzymane prognozy po 1 stycznia 2024 roku będą nieaktualne.

    Dobra wiadomość dla m.in. wspólnot mieszkaniowych, szpitali, domów opieki i przedszkoli

    Aktualna cena prognoz zarówno na 2023, jak i 2024 rok wynika z ustawy o szczególnej ochronie niektórych odbiorców paliw gazowych w 2023 roku i wynosi 200,17 zł/MWh. Jest to bardzo dobra nowina nie tylko dla wspólnot mieszkaniowych, spółdzielni i gospodarstw domowych. Znaczną korzyść uzyskają tu także szpitale, żłobki, przedszkola i domy pomocy społecznej.

    Rachunki będą rozliczane zgodnie z rzeczywistym zużyciem gazu i aktualną ceną. Warto zaznaczyć, że w stosunku do uzyskanej prognozy ostateczna kwota płatności za gaz w przyszłym roku może się zmienić.

    Klienci PGNiG Obrót Detaliczny mogą zmienić sposób rozliczania, otrzymując fakturę rozliczeniową za faktycznie zużyty gaz raz w miesiącu. Aby to zrobić, wystarczy zmienić grupę taryfową na 12T, co pozwala na samodzielne podawanie stanu licznika co miesiąc.

  • w

    Polska w czołówce państw pomagających Ukrainie. Wywiad z ambasadorem Zwaryczem (i.pl)

    Ambasador Ukrainy w Polsce, Wasyl Zwarycz, podkreślił w wywiadzie dla agencji Ukrinform, że Polska zajmuje czołowe miejsce wśród państw wspierających Ukrainę. Ukraińcy także bronią Polski przed agresją Rosji, za co ambasador wyraził szczere podziękowania.

    Zwarycz, ambasador Ukrainy w Polsce, podkreślił dobrą współpracę obu narodów, a rok na stanowisku ambasadora określił jako rok solidarności między krajami. Wyzwaniem dla Ukrainy pozostaje agresja ze strony Federacji Rosyjskiej, ale Polska pozostaje w czołówce państw wspierających Ukrainę. Ukraińcy także gotowi są bronić Polski przed rosyjską agresją.

    Pomoc Polski w walce Ukrainy z rosyjską agresją

    Polska wyróżnia się jako największe państwo w regionie, które udziela pomocy Ukrainie. Inicjatywy wsparcia ze strony polskich organów władzy zbliżyły kraje i narody, tworząc solidny fundament dla przyszłości w UE i NATO. Choć ambasador dostrzega pewne nastroje w społeczeństwie, nie są to oznaki zmęczenia wojną. Polska przekazała Ukrainie wiele wsparcia, w tym czołgi Leopard 2, haubice Krab, zestawy Piorun, transportery Rosomak, drony i amunicję.

    Ponadto, Polska przekazała śmigłowce bojowe Mi-24 oraz inne ważne uzbrojenie, takie jak artyleria, rakiety średniego i dalekiego zasięgu. Prośbą Ukrainy jest otrzymanie tej broni, która mogłaby zmienić sytuację na polu bitwy. Polskie firmy zaangażowały się w projekty odbudowy na Ukrainie, między innymi budowę mieszkań dla osób przesiedlonych oraz uczestnictwo w rozminowywaniu terytorium i odbudowie sieci energetycznych.

    Ambasador Zwarycz odniósł się do zakazu wwozu zboża z Ukrainy do Polski. Uważa, że lepszym podejściem jest poszukiwanie ścieżek i możliwości dwustronnej współpracy, zamiast stosowania ograniczeń. Kijów również opowiada się przeciwko zakazom eksportu ukraińskiej żywności do krajów UE.

  • w

    Jest już decyzja sądu rejonowego w sprawie „Babci Kasi” za uderzenie policjanta (i.pl)

    Kobieta o pseudonimie „Babcia Kasia,” czyli Katarzyna A., została skazana przez sąd rejonowy za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza policji. Uderzyła policjanta drzewcem flagi, za co orzeczono grzywnę oraz zobowiązanie do zapłaty na rzecz pokrzywdzonego.

    Prokurator Szymon Banna z Prokuratury Okręgowej w Warszawie poinformował, że 12 lipca Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia wydał wyrok nakazowy wobec Katarzyny A. za zaatakowanie policjanta drzewcem flagi. Znana jako „Babcia Kasia,” aktywistka została ukarana grzywną w wysokości 500 zł oraz nawiązką 300 zł na rzecz pokrzywdzonego policjanta. Oskarżono ją zgodnie z artykułami 222 par. 1 i 57a Kodeksu Karnego.

    Chuligański atak na policjanta podczas manifestacji w stolicy

    Przestępstwo miało charakter chuligański i miało miejsce 11 stycznia 2021 roku podczas manifestacji na Placu Konstytucji w Warszawie. Katarzyna A. zaatakowała policjanta, który strzegł porządku podczas zgromadzenia, uderzając go drzewcem flagi. Prokuratura uznała ten akt za czyn chuligański.

    Sąd, wydając wyrok nakazowy, uznał, że dowody zebrane przez prokuraturę jednoznacznie wskazują na winę oskarżonej. Sąd również podzielił opinię prokuratury co do chuligańskiego charakteru przestępstwa. Wyrok nie jest prawomocny i przeciwko niemu można się odwołać.

  • w

    Policjanci z grupy „Speed” czyszczą woj. małopolskie z piratów drogowych. Tysiące zabranych praw jazdy i dowodów rejestracyjnych (gazetakrakowska.pl)

    Grupa „Speed” to policjanci wyposażeni w najszybsze auta w małopolskiej policji, zajmujący się pościgami i zwalczaniem piratów drogowych. Od lipca 2019 do czerwca 2023 ujawnili ponad 1,5 tys. przestępstw drogowych i prawie 290 tys. wykroczeń, w tym 217 tys. z nadmierną prędkością. Skonfiskowali 5,5 tys. praw jazdy i blisko 10 tys. dowodów rejestracyjnych, głównie z powodu złego stanu technicznego pojazdu.

    Zadaniem powstałej w 2019 roku grupy „Speed” jest szybkie reagowanie na przestępstwa drogowe i bezczelne łamanie przepisów drogowych. Wyniki całkowite tej grupy policyjnej są bardzo imponujące. Przez cztery lata swojego działania grupa „Speed” ujawniła ponad 1500 przestępstw i prawie 300 tys. wykroczeń kierowców, z czego 216 tys. to przypadki przekroczenia prędkości.

    Główny nacisk grupy skupia się na kierowcach rozwijających nadmierną prędkość, ponieważ jest to aspekt, który powoduje najwięcej wypadków i ofiar śmiertelnych na polskich drogach. Policjanci z grupy „Speed” często są także wyznaczani do interweniowania w obszarach, gdzie, jak podają analizy stanu bezpieczeństwa, występuje największa liczba wypadków i zgłoszeń o zagrożeniach drogowych.

    Grupa „Speed” w Małopolsce

    Analiza województwa małopolskiego, dotycząca stanu bezpieczeństwa na tym terenie, jako główną przyczynę wypadków wskazuje niedostosowanie prędkości do warunków ruchu drogowego. Z racji tego grupa „Speed” skupia się na ujawnianiu kierowców, którzy nie przestrzegają ograniczeń prędkości i notorycznie łamią przepisy, narażając na niebezpieczeństwo zarówno siebie, jak i innych uczestników ruchu drogowego.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.