Więcej wpisów

  • w

    Nowe perspektywy dla krakowskiego Złocienia. Budowa superszkoły i przedłużenia linii tramwajowej (gazetakrakowska.pl)

    Rejon Złocienia w Krakowie rozwija się dynamicznie, czego dowodem mogą być nowe bloki i firmy, a także projekty przeciwpowodziowe. Co więcej, w planach jest również nowoczesna, kolorowa szkoła, a także priorytetowa linia tramwajowa do Złocienia, która może wyprzedzić inne projekty.

    Wiceprezydent Krakowa, Andrzej Kulig, ogłosił, że tramwaj do Złocienia staje się priorytetem miasta, opierając się na analizach konsultacji społecznych i decyzji różnych instytucji. Dla dynamicznie rozwijającego się obszaru Złocienia istotne jest szybkie i efektywne połączenie tramwajowe, uwzględniające różne strefy zabudowane i niezamieszkałe.

    Powstanie przedłużenie linii tramwajowej do Złocienia

    Podczas posiedzenia Komisji Infrastruktury rozmawiano o koncepcji budowy linii tramwajowej, rozszerzeniu ul. Domagały oraz konsultowanych wariantach, uwzględniając opinie mieszkańców. Radni i mieszkańcy podkreślają znaczenie przedłużenia linii tramwajowej do Złocienia, w kontekście rozwoju tego obszaru i potrzeb mieszkańców.

    Planowanie tramwaju do Złocienia wymaga decyzji środowiskowej oraz budżetowej, obejmując koszty realizacji i rozbudowy. Warto zaznaczyć, że realizacja linii tramwajowej do Złocienia nie będzie wymagać zmiany planów miejscowych. Z kolei prace nad rozbudową ul. Domagały mogą się rozpocząć dopiero w 2027 roku.

    Jakby tego było mało, projekt nowej szkoły w Złocieniu obejmuje także wielofunkcyjne boisko sportowe z instalacją fotowoltaiczną. Jeżeli prace będą przebiegać zgodnie z planem, budowa obiektu zostanie zakończenia jeszcze w 2023 roku.

  • w

    Dwie pielgrzymki ze Śląska dotarły na Jasną Górę. Uczestników wędrówki powitali bracia paulini (dziennikzachodni.pl)

    Pielgrzymi ze Śląska, którzy brali udział w 78. Pieszej Rybnickiej oraz 20. Pieszej Katowickiej Pielgrzymki, po kilku dniach wędrówki dotarli szczęśliwie na Jasną Górę. Na miejscu zostali serdecznie powitani przez braci paulinów, a Eucharystię odprawił bp Adam Wodarczyk, biskup pomocniczy archidiecezji katowickiej.

    Po wyczerpującej pielgrzymce paulini przywitali utrudzonych pielgrzymów na szczycie jasnogórskim, gdzie odbyła się Eucharystia pod przewodnictwem bp. Adama Wodarczyka. Homilia biskupa podkreśliła znaczenie serca Matki dla poczucia domu. Bp Adam Wodarczyk mówił o domu jako miejscu obecności Matki i Kościoła. Uświadamiał też, że pielgrzymi, jako ludzie wędrówki, znajdują odpoczynek na Jasnej Górze, w domu Maryi.

    Korzyści płynące z wybrania się na pielgrzymkę

    Pielgrzymi podkreślają wyjątkowość trudu i czerpanie radości ze wspólnego spędzania czasu. Spotkania, atmosfera i rekolekcje podczas pielgrzymowania są niezwykle cenne dla uczestników. W pełni zgadza się z tym Hania z Pszowa, która już 25 razy brała udział w pielgrzymce.

    Na szlaku pielgrzymki obecni są także młodzi ludzie, którzy budują relacje i rozwijają wiarę. Na przykład, dla Tymoteusza, ucznia szkoły średniej, jest to świetna okazja do przeżycia czasu z przyjaciółmi i nawiązania nowych znajomości. Jak podkreślają Kaspian i Dominik, uczniowie szkoły średniej, pielgrzymka to czas refleksji, pogłębienia wiary i możliwość rozmowy z księżmi na tematy związane z wiarą i życiem.

    W 78. Pieszej Rybnickiej Pielgrzymce na Jasną Górę uczestniczyło ponad 1000 osób. Z kolei temat przewodni pielgrzymki nawiązywał do Światowych Dni Młodzieży w Lizbonie. W 20. Pieszej Katowickiej Pielgrzymce wzięło udział kilkaset pielgrzymów.

  • w

    Park Ruchomych Dinozaurów Zatorland – doskonała atrakcja dla miłośników prehistorii (zakopane.naszemiasto.pl)

    Zaledwie dwie godziny podróży od Krakowa i Katowic można odkryć niesamowity świat dinozaurów w Parku Ruchomych Dinozaurów Zatorland. Te ruchome skamieliny, od małych do olbrzymich, przybliżają prehistoryczne czasy, wciągając odwiedzających w świat legendarnych gadów.

    Personel obiektu serdecznie zaprasza do zapoznania się z fascynującą ofertą Parku Ruchomych Dinozaurów w Zatorlandzie. Majestatyczne dinozaury można tutaj znajdować na każdym kroku. Zamieszkują tereny porośnięte drzewami i krzewami oraz zdradliwe „mokradła”, przez które prowadzą wygodne kładki, nadające otoczeniu bardziej naturalnego wyglądu. Warto zaznaczyć, że niektóre z dinozaurów potrafią wykonywać realistyczne ruchy; na przykład obserwować odwiedzających, wydając przy tym przerażające dźwięki.

    Oprócz Parku Ruchomych Dinozaurów Zatorland oferuje również trzy inne sektory. Należą do nich Park Mitologii, Park Owadów oraz Lunapark. W Parku Ruchomych Dinozaurów znajduje się także największa w Polsce kolekcja ruchomych figur dinozaurów w skali 1:1. Jest tutaj niemal wszystko – od imponującego T-rexa nawet po 35-metrowego Argentynozaura, którego głowa wznosi się na wysokość najwyższych drzew w parku.

    Zwiedzanie Zatorlandu to co najmniej jeden pełny dzień atrakcji. Odpoczynek gwarantują licznie rozmieszczone ławki oraz wygodne fotele. Są tutaj nawet hamaki i leżaki, które mogą stanowić znakomity wybór na ucięcie sobie krótkiej drzemki. Głód również nie będzie problemem, ponieważ na terenie parku można znaleźć wiele lokali, które oferują smaczną kuchnię w przystępnych cenach.

    Zatorland w sierpniu działa od godziny 10:00. W dni powszednie zamykany jest o 19:00, a w weekendy i święta o 20:00.

    We wrześniu park jest zamknięty w poniedziałki i wtorki. Od środy do piątku otwarty jest do godziny 17:00, a w weekendy do godziny 19:00. Koszt biletu ulgowego to wydatek rzędu 79,90 zł, a biletu normalnego o 10 zł więcej.

  • w

    Marynarka Wojenna RP: Do przetargu na nowe okręty podwodne zgłosiło się 11 podmiotów (dziennikbaltycki.pl)

    Przetarg na okręty podwodne dla Marynarki Wojennej RP przyciągnął 11 zainteresowanych podmiotów, głównie z krajów europejskich. Jak podał rzecznik Agencji Uzbrojenia, ppłk Grzegorz Polak, wśród zainteresowanych znalazły się Hiszpania, Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Włochy i Republika Korei.

    W połowie lipca Minister Obrony Narodowej, Mariusz Błaszczak, ogłosił rozpoczęcie programu ORKA, który koncentruje się na zakupie nowych okrętów podwodnych dla Marynarki Wojennej. Program ten jest kluczowym elementem modernizacji Wojska Polskiego.

    Ponadto, ppłk Grzegorz Polak, rzecznik Agencji Uzbrojenia, podkreślił również, że 11 podmiotów zgłosiło się do postępowania. Są to przede wszystkim renomowane firmy z Europy, takich krajów jak Hiszpania, Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Włochy i Republika Korei. Agencja Uzbrojenia dokładnie przeanalizuje przedstawione oferty. Z tego względu wymagany będzie pewien czas, zanim zostanie podjęta ostateczna decyzja.

    Program zakupu nowych okrętów podwodnych dla polskiej Marynarki Wojennej został ogłoszony w maju, z akcentem na transfer technologii poprzez zamówienie offsetowe. Minister Błaszczak podkreślił, że celem jest uzyskanie zarówno okrętów, jak i niezbędnych technologii.

    Plan Modernizacji Technicznej od dłuższego czasu uwzględniał zakup nowych okrętów podwodnych, a Program Orka był istotnym priorytetem w kolejnych odsłonach planu na różne lata. Początkowo pojawił się pomysł zakupu trzech lub czterech okrętów, a wartość programu szacowana była na 10 mld złotych. Polska planowała również uzbrojenie okrętów w pociski manewrujące o dużym zasięgu.

    Obecnie Marynarka Wojenna RP posiada jeden okręt podwodny, ORP Orzeł, który został dostarczony z ZSRR i wszedł do służby w latach 80. Co więcej, od 2002 roku Marynarka korzystała z małych okrętów podwodnych typu Kobben, pozyskanych od Norwegii; łącznie 4 sztuki, z których dwie ostatnie wycofano ze służby w 2021 roku.

  • w

    W piątek odbyło się Święto Kociewia: Unikalne rękodzieła i pyszna kuchnia regionalna (dziennikbaltycki.pl)

    Jak wiadomo, Jarmark Dominikański w Gdańsku cieszy się teraz dużym powodzeniem. Z kolei niedawno odbyło się również Święto Kociewia, jednoczące subregiony tego obszaru. Rozpoczęcie obchodów stanowił kolorowy stragan Kociewski oraz Korowód Kociewski, przyciągając licznych mieszkańców Gdańska do wspólnej zabawy.

    Ołowianka rozbłysnęła od wyjątkowych wydarzeń i atrakcji, skupiając na swoim terenie wielu podekscytowanych uczestników. Warto zaznaczyć, że stragan Kociewski otwarto dnia 4 sierpnia o godzinie 14:00, gdzie oferowano przepyszne smaki kuchni lokalnej i wyjątkowe rękodzieła Kociewia. Mieszkańcy i goście mogli cieszyć się regionalnymi potrawami oraz nabywać charakterystyczne wyroby z regionu.

    Niecodzienne widowisko podczas Święta Kociewia

    Nieco później, o godzinie 15:30, uczestnicy Święta Kociewia ruszyli w stronę Złotej Bramy, gdzie na uczestników czekało wspaniale widowisko. Pełen energii, barwny przemarsz przez miasto prowadził w kierunku Ołowianki, gdzie stworzono specjalną strefę Unikatów z Kociewia. Miejsce było stale oblegane przez amatorów lokalnego towaru.

    Historia Unikatów z Kociewia sięga 2005 roku, kiedy to uznanie zyskały występy lokalnych artystów. Natomiast w 2017 roku pojawił się Korowód Kociewski, przemieszczając się z Bramy Zielonej na Targ Węglowy. Kolejnym etapem była wystawa Kociewie ART, która powstała w 2018 roku. Unikalna ekspozycja przedstawiała twórczość regionalnych talentów.

  • w

    Budowa najlepszej na świecie obrony przeciwlotniczej? Polska przeznacza 137 mld zł na zbrojenia (kurierlubelski.pl)

    Minister edukacji i nauki, Przemysław Czarnek, ogłosił, że wydatki na zbrojenia wynoszą teraz 137 mld zł. Uważa, że jest to o 100 mld większa kwota niż środki, jakie przeznaczały na obronę osoby rządzące w poprzednich kilku latach. Natomiast obrona przeciwlotnicza i artyleria rakietowa budowane są regularnie, zapewniając Polsce nowoczesną obronę.

    Konferencja dotyczyła polityki obronnej Polski i odbyła się pod koszarami 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej. W konferencji udział wzięli m.in. Przemysław Czarnek i Michał Moskal.

    Czarnek podkreślił, że inwestycje w zbrojenia przewyższają o 100 mld zł wydatki, które przeznaczali poprzednicy. Polska rozbudowuje obronę przeciwlotniczą oraz artylerię rakietową, stanowiącą barierę dla wschodniej granicy i NATO.

    Michał Moskal o symbolu Lublina i jednostkach na Lubelszczyźnie

    Michał Moskal, szef gabinetu Jarosława Kaczyńskiego, mówił, jakie znaczenie dla bezpieczeństwa ma symbol Lublina. Prawda jest taka, że planuje się powrót jednostek na Lubelszczyźnie. Jedną z nich miałyby być bazy portu lotniczego zarówno w Świdniku, jak i w innych regionach. Dodał, że Polska broni każdego centymetra swojego obszaru.

    Czarnek wspomniał o incydencie z udziałem białoruskich śmigłowców naruszających przestrzeń powietrzną Polski. Powiedział też, że spodziewa się kolejnych prowokacji ze strony Białorusi i Rosji. Ponadto, krytykował poprzedni rząd PO-PSL, za dezarmowanie armii i likwidację jednostek wojskowych oraz posterunków policji. Natomiast obecny rząd odtwarza te struktury.

    Przemysław Czarnek wspomniał też o kryzysie migracyjnym na polsko-białoruskiej granicy w 2021 r., gdzie opozycja krytykowała zapory i destabilizowała sytuację. Minister edukacji i nauki podkreślił konieczność obrony przed wojną hybrydową.

  • w

    Fundacja Ogrody Kultury i zajęcia letnie w Zatoniu: Sporty walki, projekcje filmów i piknik rodzinny (gazetalubuska.pl)

    Fundacja Ogrody Kultury przygotowała w sierpniu wiele atrakcji, takich jak filmy, muzyka i sporty walki, które wprowadziły do Zatonia rozrywkową atmosferę. Prezes Jarosław Skorulski serdecznie zaprasza do udziału wszystkich mieszkańców.

    W Zatoniu latem odbywa się wiele wydarzeń, w tym również projekcje starych filmów. W każdą sobotę sierpnia, w ruinach pałacu, odbywa się projekcja filmów obejmujących zarówno komedię Bustera Keatona, jak i dramaty Marleny Dietrich.

    Filmy będą wyświetlane o godzinie 21:00. Natomiast w przypadku złej pogody ekran zostanie przeniesiony do oranżerii. Na przykład, w pierwszą sobotę sierpnia można było zobaczyć „Człowieka z kamerą”, a tydzień później widzów zgromadzi „Starsza pani znika”. Warto zaznaczyć, że seanse poprzedzi wstępny wykład dr. Krzysztofa Lisowskiego.

    Zajęcia ze sztuk walki i rodzinny piknik

    Z kolei w Parku Książęcym odbyły się bezpłatne zajęcia ze sztuk walki, skierowane głównie do kobiet. Można było wziąć udział w tej aktywności w godzinach od 10:00 do 13:30 w sobotę i niedzielę, 5 i 6 sierpnia.

    Kurs samoobrony dla kobiet zorganizowała Fundacja Wojsko Polskie, gdzie instruktorzy uczą uczestniczki zachowania w niebezpiecznych sytuacjach. Szkolenie obejmuje podstawy samoobrony, zdrowe odżywianie i udzielanie pierwszej pomocy. Całe szkolenie kończy się pyszną, wojskową grochówką. Po ukończeniu kursu każda uczestniczka otrzymuje certyfikat. Więcej informacji można uzyskać pod numerami telefonu: 727 009 198; 601 880 949.

    To jeszcze nie wszystko. Nadchodzi też wielki rodzinny piknik i Dzień Zatonia, który odbędzie się 19 sierpnia. Sołectwo Zatonie oraz stowarzyszenie Nasze Zatonie zapraszają wszystkich, którzy chcą spędzić czas przy filmach, muzyce i sportach walki w Zatoniu. Jarosław Skorulski serdecznie zachęca do udziału.

  • w

    Wojewoda zachodniopomorski Zbigniew Bogucki spotkał się z ambasadorem Królestwa Danii, Olem Toftem (gs24.pl)

    W minioną sobotę na Pomorzu Zachodnim doszło do spotkania między ambasadorem Królestwa Danii, Olem Toftem, a wojewodą zachodniopomorskim, Zbigniewem Boguckim. Wizycie towarzyszył konsul honorowy, Andrzej Preiss.

    Spotkanie dotyczyło głównie wspólnych inwestycji wojewody zachodniopomorskiego i ambasadora Królestwa Danii. Zbigniew Bogucki podkreślił, że polsko-duńska współpraca w regionie ma istotne znaczenie w kluczowych dziedzinach.

    Dania pozytywnie wpływa na bezpieczeństwo energetyczne

    Wojewoda Bogucki zaznaczył, że partnerstwo z Danią obejmuje strategiczne inwestycje, takie jak projekt Baltic Pipe, budowę komponentów dla elektrowni wiatrowych i zaangażowanie w budowę morskiej farmy wiatrowej Baltic Power. Dodał również, że duńscy partnerzy biorą udział w inwestycjach, które mają wpływ na bezpieczeństwo energetyczne.

    Pomorze Zachodnie jest areną dla poważnych inwestycji z kapitałem duńskim. Zbigniew Bogucki wyraził nadzieję, że trend będzie kontynuowany, przynosząc korzyści obu stronom i wspierając rozwój regionu.

    Obaj politycy zgodzili się, że Pomorze Zachodnie odgrywa kluczową rolę w relacjach polsko-duńskich i stanowi ważne źródło potencjału rozwojowego.

  • w

    Przechodnie i ratownik WOPR pomogli mężczyźnie, który przewrócił się na ulicy (gazetawroclawska.pl)

    Dnia 4 sierpnia na jednej z ulic mężczyzna doznał uszkodzenia nosa w wyniku upadku. Na pomoc zaraz przybiegli przechodnie, którzy wspomagali poszkodowanego. Wśród pomagających osób był również kursant ratowników z Dolnośląskiego WOPR, który udzielił mężczyźnie pierwszej pomocy. Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe docenia tę postawę, podkreślając, że bycie ratownikiem to nie tylko obowiązek służbowy.

    Jak poinformowali ratownicy, w piątek w godzinach wieczornych, ratownicy WOPR, wracając do bazy, natknęli się na tłum zebrany wokół leżącej osoby. Poszkodowanym okazał się mężczyzna w wieku 40 lat, który przewrócił się na ulicy. Chociaż był pod wpływem alkoholu, pozostawał przytomny.

    Podczas upadku mężczyzna doznał kilku obrażeń

    W wyniku upadku mężczyzna doznał obrażeń twarzy, miał obtarcia na policzku i krwawiący nos. Ratownicy udzielili mu pierwszej pomocy i opiekowali się poszkodowanym, aż do przybycia Zespołu Ratownictwa Medycznego, który następnie przejął opiekę nad pacjentem.

    Warto docenić reakcję przechodniów, zwłaszcza ratownika wodnego, który wcześniej przeszedł szkolenie w Dolnośląskim WOPR. To właśnie oni udzielili poszkodowanemu pierwszej pomocy i wezwali pomoc medyczną.

    Ratownicy z Dolnośląskiego WOPR wyrażają uznanie, podkreślając, że zawód ratownika to także postawa życiowa, obejmująca odpowiedzialność i gotowość do niesienia pomocy zawsze i wszędzie. Szkolenia oferowane przez WOPR to nie tylko zdobycie praktycznych umiejętności ratunkowych, lecz również kształtowanie wartości humanitarnych.

  • w

    Wyciek ropy w gminie Chodecz. To już druga awaria rurociągu „Przyjaźń” w ciągu roku (i.pl)

    W sobotę wieczorem PERN wykrył wyciek ropy z rurociągu „Przyjaźń” w gminie Chodecz, na zachodnim odcinku magistrali dostarczającej ropę naftową do Niemiec. Tłoczenie na uszkodzonej nici zostało natychmiast zatrzymane, podczas gdy druga nita działa normalnie. Bezpieczeństwo mieszkańców zostało już zapewnione. Na miejscu pracują służby ratunkowe i Straż Pożarna.

    Jak poinformowała spółka, w sobotę wieczorem systemy automatyki PERN wykryły wyciek ropy z rurociągu „Przyjaźń” w gminie Chodecz na zachodnim odcinku. Jest to obszar, który dostarcza ropę naftową do Niemiec. W wyniku usterki zatrzymano tłoczenie na uszkodzonej nici, podczas gdy druga nita nadal działa bez zakłóceń. Nie występuje zagrożenie dla zdrowia ani życia mieszkańców.

    Przyczyny zdarzenia są obecnie badane, a na miejscu działała Państwowa Straż Pożarna oraz inne służby ratunkowe, które zabezpieczyły teren. Firma PERN podkreśla, że w miejscu incydentu pracował ciężki sprzęt i personel techniczny, pod nadzorem zakładowej straży pożarnej oraz służb ochrony środowiska i BHP. Teren został już zabezpieczony, a prace trwały przez całą noc.

    Po zakończeniu działań naprawczych spółka rozpocznie rekultywację terenu, aby przywrócić go do pierwotnego stanu. Wszystkie prace nadzorowane są przez służby ochrony środowiska. PERN utrzymuje również kontakt z Wojewódzkim Inspektoratem Ochrony Środowiska i Regionalnym Inspektoratem Ochrony Środowiska.

    Badania nad przyczynami incydentu trwają. Pozostałe elementy infrastruktury PERN, w tym odcinek pomorski, który transportuje ropę naftową do Polski i Niemiec, działają w normalnym trybie. Infrastruktura jest regularnie sprawdzana pod kątem stanu technicznego, a dostawy ropy są zgodne z planem. Awaria nie wpłynęła na dostępność paliw dla kierowców.

    Jest to drugi podobny incydent w ciągu roku, że rurociąg „Przyjaźń” na zachodnim odcinku, zarządzany przez PERN, doświadcza wycieku. W październiku poprzedniego roku również doszło do podobnego zdarzenia w rejonie Żurawic. Spółka zdołała wówczas przywrócić funkcjonalność rurociągu po trzech dniach. PERN nadal działał w pełni i dostarczał ropę z wykorzystaniem obu nitek.

    Spółka PERN wyklucza działanie osób trzecich jako przyczynę wycieku. Odcinek zachodni rurociągu „Przyjaźń” połączony jest między innymi z niemieckimi rafineriami, a uszkodzenia wpłynęły na łączność między Polską a Niemcami.

  • w

    Campus Polska Przyszłości Rafała Trzaskowskiego zaszczycą kontrowersyjni goście (i.pl)

    W zbliżającym się wydarzeniu, Campusie Polska Przyszłości, inicjatywa Rafała Trzaskowskiego spotyka się z różnymi reakcjami. Tak samo duże zainteresowanie, jak i kontrowersje, budzą m.in. tacy goście jak Agnieszka Holland i Jolanta Kwaśniewska, a także była ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher.

    Medialne zapowiedzi #Campus2023, organizowanego przez Rafała Trzaskowskiego, skupiają się na dyskusji o wpływie państwa na przedsiębiorczość. Wartość pracy niezależnej od partyjnych koneksji zostanie podjęta w rozmowach z udziałem Macieja Wituckiego, Piotra Osieckiego i Krzysztofa Śmiszka. Niemniej jednak wybór niektórych z tych postaci wywołuje kontrowersje.

    W gronie prelegentów znajduje się Maciej Witucki, pełniący funkcję prezesa Konfederacji Lewiatan oraz wiceszefa Business Europe. Witucki, w zeszłym roku zatrzymany przez CBA i CBŚP w związku z oskarżeniami o wielomilionowe oszustwa wobec Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, budzi zastrzeżenia.

    Przypomnijmy, że zatrzymani w tej samej sprawie to były senator PO Tomasz Misiak, Tomasz H. oraz Iwona Sz. Podejrzani usłyszeli zarzuty związane z oszustwem, praniem brudnych pieniędzy i działaniem na szkodę pracowników. Zarzuty te zostały przedstawione przez Marcina Lorenca, rzecznika Prokuratury Regionalnej w Szczecinie.

    Współuczestnikiem wydarzenia jest również Piotr Osiecki, prezes zarządu Altus S.A., który w ostatnich latach był wielokrotnie aresztowany w związku z aferą GetBack. Zarzuty dotyczące strat w spółce GetBack związanych ze sprzedażą spółki windykacyjnej EGB Investment wywołały kontrowersje. Piotr Osiecki utrzymuje swoją niewinność, spędzając długie miesiące w areszcie.

  • w

    Proces łódzkiego adwokata Pawła K. w Olsztynie. W wypadku zginęły dwie kobiety (i.pl)

    Paweł K., znany adwokat z Łodzi, otrzymuje surowszą karę za kontrowersyjne wyrażenia „trumna na kółkach”, które wzbudziły oburzenie w Polsce. Sąd dyscyplinarny skazuje go na roczne zawieszenie w wykonywaniu zawodu, rozszerzone na okres dwóch lat przez Wyższy Sąd Dyscyplinarny w Warszawie. Aczkolwiek wyrok ten wciąż nie jest prawomocny. Ponadto Paweł K. otrzymuje naganę oraz musi pokryć koszty postępowania za swoją nieobecność na rozprawie sądowej.

    Adwokat Paweł K., nieprawomocnie skazany za nieobecność na rozprawie sądowej, musi stawić czoła dłuższemu okresowi zawieszenia w zawodzie, który wynosi dwa lata. Podjęcie decyzji przez sąd dyscyplinarny w Warszawie pozostaje jednak w toku. Ponadto, karygodne zachowanie adwokata skutkuje również prawomocnym wyrokiem nałożenia nagany oraz pokrycia kosztów postępowania.

    Paweł K. jest oskarżony o udział w tragicznym wypadku, w którym życie straciły dwie kobiety. Aktualnie proces toczy się w Sądzie Rejonowym w Olsztynie, a oskarżonemu grozi nawet do ośmiu lat więzienia. Warto nadmienić, że prowadzone jest również postępowanie dyscyplinarne w Łodzi, które zostaje zawieszone do czasu wydania prawomocnego wyroku w sprawie karnej.

    Na skutek zderzenia śmierć poniosły dwie kobiety

    Wypadkiem, który wydarzył się 26 września 2021 roku, było zderzenie mercedesa prowadzonego przez Pawła K. z samochodem osobowym marki Audi na drodze między Barczewem a Jezioranami. Dwie kobiety jadące w aucie zginęły na miejscu. Oskarżony adwokat był trzeźwy i wracał z żoną i dzieckiem z wesela influencerki Martyny Kaczmarek.

    Słowa adwokata Pawła K. w mediach społecznościowych, określające samochód z ofiarami jako „trumnę na kółkach”, wywołały oburzenie i potępienie. Wypowiedź ta była szeroko krytykowana za brak szacunku i empatii wobec tragicznego wypadku.

  • w

    MSZ wzywa Białoruś do wyjaśnienia incydentu na granicy z udziałem śmigłowców wojskowych (i.pl)

    Decyzją polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych władze Białorusi zostały oficjalnie poproszone o wyjaśnienie incydentu z udziałem śmigłowców wojskowych oraz o zaprzestanie prowokacyjnych działań wzdłuż granicy między krajami.

    W dniu 4 sierpnia br. Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej w Mińsku dostarczyła szczegółowe informacje Ministerstwu Spraw Zagranicznych Republiki Białorusi, potwierdzające naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez dwa białoruskie śmigłowce wojskowe w dniu 1 sierpnia.

    Stanowisko przedstawione przez Polskę kontrastuje z oficjalnym stanowiskiem Republiki Białorusi, jakie wyrażone zostało w komunikatach białoruskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Ministerstwa Obrony. W oficjalnym komunikacie Ministerstwa Spraw Zagranicznych Polski strona białoruska zostaje wezwana do niezwłocznego wyjaśnienia tego incydentu, poprawienia swojego stanowiska w tej kwestii oraz zaprzestania wszelkich prowokacyjnych działań wzdłuż granicy między państwami.

    Ministerstwo Obrony Narodowej Polski ogłosiło we wtorek, że tego dnia nastąpiło naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej, w którą wleciały dwa białoruskie śmigłowce. Na polecenie szefa resortu, Mariusza Błaszczaka, wzmocniono obecność żołnierzy na granicy i zdecydowano o skierowaniu dodatkowych sił oraz środków, włączając w to śmigłowce bojowe. Incydent został również zgłoszony NATO.

    Wtorkowego wieczoru, w trybie natychmiastowym, do Ministerstwa Spraw Zagranicznych Polski wezwano chargé d’affaires Ambasady Białorusi. W środę, Paweł Jabłoński, wiceminister spraw zagranicznych Polski, podkreślił, że spotkanie z białoruskim dyplomatą było krótkie, aczkolwiek wyrazili w nim stanowczy protest w związku z naruszeniem przestrzeni powietrznej oraz różnymi działaniami eskalacyjnymi, które destabilizują sytuację w regionie.

    Jabłoński dodał, że protest nie ograniczał się jedynie do naruszenia przestrzeni powietrznej, lecz obejmował również obawy związane z rosnącym napięciem na Ukrainie oraz działaniami, które wspierają tę sytuację. Podkreślił, że Białoruś ma udział w pogarszaniu bezpieczeństwa przy granicy, włączając relokację oddziałów wagnerowskich oraz ataki zorganizowanych grup migrantów. Polska jednoznacznie przeciwstawia się tym działaniom i jest zdeterminowana w obronie własnej granicy przed takimi czynnikami.

  • w

    Dwaj mężczyźni na Okęciu zażartowali, że mają granaty w torbach. Dowcipy nie rozśmieszyły Straży Granicznej (i.pl)

    W ostatnim tygodniu na warszawskim lotnisku Okęcie funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej zainterweniowali wobec dwóch mężczyzn. Powodem był fakt, iż postanowili sobie zażartować, informując, że mają zamiar przewieźć niebezpieczne materiały, które trzymają w swoich bagażach. Obydwa dowcipy zakończyły się opóźnieniem ich wakacyjnych podróży.

    Kpt. Dagmara Bielec, rzeczniczka Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej, podała, że incydenty miały miejsce 4 sierpnia oraz 2 sierpnia na warszawskim lotnisku. O dowcip pokusili się dwaj mężczyźni w wieku 45 i 43 lat. Obaj są mieszkańcami okolic Warszawy.

    Granat, kałasznikow i granatnik

    Jeden z podróżnych planował wyjazd do Antalyi. Jednakże jego żart o posiadaniu granatnika i kałasznikowa w torbie podróżnej spowodował, że został usunięty z karty lotu. Do działań przystąpiła Grupa Interwencji Specjalnych z Placówki Straży Granicznej Warszawa-Okęcie, która przeprowadziła kontrolę bagażu i sprawdzenie pirotechniczne. Na szczęście działania władz nie wykazały żadnych niebezpiecznych materiałów w torbie podróżnego.

    Podobny incydent miał miejsce podczas odprawy do Agadiru. Tym razem 45-letni pasażer, podróżujący z żoną, żartobliwie poinformował o posiadaniu granatu w bagażu. Po wyjaśnieniach okazało się, że był to tylko żart. Niestety w ramach tego żartu tylko żona dowcipnisia odleciała planowanym lotem do Maroka. Z kolei mężczyzna pozostał na miejscu do momentu zakończenia pełnej kontroli pirotechnicznej przeprowadzonej przez funkcjonariuszy GIS.

    Kpt. Dagmara Bielec ostrzega, że Straż Graniczna nie toleruje takich zachowań.

  • w

    Premier Morawiecki o wzroście inwestycji drogowych w Polsce i ochronie lokalnych przedsiębiorców (i.pl)

    Premier Mateusz Morawiecki podsumował, że w dzisiejszych czasach liczba inwestycji drogowych znacznie przewyższa liczbę z lat poprzednich. Zaznaczył, że przynajmniej 25 mld zł z kolejnej edycji Programu Inwestycji Strategicznych ma wspomóc rodzime firmy.

    Podczas konferencji w Kwidzynie premier podkreślił wzrost inwestycji drogowych, obejmujących różne rodzaje dróg i lokalne potrzeby mieszkańców, takie jak dojazd do szkół, sklepów czy szpitali. Oznajmił, że obecnie inwestycje są znacznie liczniejsze – 6 do 10 razy w zależności od lat – w porównaniu do czasów poprzednich rządów.

    Morawiecki przypomniał o zmianach w polityce inwestycyjnej, gdzie obecnie priorytetem są polscy przedsiębiorcy. W przeszłości zagraniczne koncerny wykorzystywały polskie fundusze, a teraz rząd wspiera lokalne firmy. W Hiszpanii i Portugalii władze również wspierały krajowe przedsiębiorstwa, podczas gdy w Polsce, za rządów Tuska, wiele polskich firm zbankrutowało.

    Morawiecki podkreślił, że w czasie kryzysu polskie firmy były wspierane, aby uniknąć wyprzedaży majątku kraju, która miała miejsce za czasów poprzednich rządów. Zaznaczył, że obecny rząd zdecydowanie przeciwstawia się podobnym praktykom.

    Premier deklarował kontynuację inwestycji na rzecz polskiej gospodarki lokalnej, zaznaczając, że przynajmniej 25 mld zł z kolejnej edycji Programu Inwestycji Strategicznych ma być przekierowanych do rodzimych firm. Zachęcał Polaków do kupowania polskich produktów i apelował do samorządowców o wspieranie lokalnych przedsiębiorców.

    Morawiecki ostrzegł przed powtórzeniem błędów przeszłości, gdzie nieodpowiedzialne działania i zagraniczne wpływy zaszkodziły polskiej gospodarce. Wskazał na dokonane zmiany w prawie i wprowadzone wsparcie finansowe dla polskich firm oraz samorządów.

    Ogłoszono kolejny nabór wniosków w ramach Rządowego Programu Inwestycji Strategicznych, skierowany do jednostek samorządu terytorialnego. Program ten ma na celu wspieranie inwestycji w całej Polsce poprzez bezzwrotne dofinansowanie. Przez lata przeznaczono już znaczne środki na remonty szkół, obiekty sportowe, drogi oraz inne projekty infrastrukturalne. “Strzelbud”, firma z Kwidzyna, specjalizuje się w budowie i remontach dróg, przyczyniając się do poprawy lokalnej infrastruktury.

  • w

    Odbudowa muru przeciwpowodziowego przy moście Dębnickim po tragicznym wypadku samochodowym (gazetakrakowska.pl)

    Miasto zainwestuje ok. 150 000 zł w naprawę uszkodzonego muru, który ucierpiał wskutek tragicznego wypadku przy moście Dębnickim, skutkującego śmiercią czterech młodych mężczyzn w lipcu br. Władze planują odzyskać koszty naprawy poprzez ubezpieczenie pojazdu, zgodnie z Zarządem Zieleni Miejskiej, do którego należy mur.

    Mur, który znajduje się na gminnej działce i jest zarządzany przez ZZM, dotknęły uszkodzenia w wyniku uderzenia samochodu osobowego. Elementy kamienne muru doznały ubytków, wykruszeń i odprysków. Nawet fuga cementowa między blokami kamiennymi uległa spękaniu i wykruszeniu.

    Koszt zewnętrznej naprawy muru szacowany jest na 150 tys. zł.

    W wyniku kolizji przesunęły się także płyty kamienne na szczycie muru, na odcinku ok. 14 metrów. Zarząd Zieleni Miejskiej oznajmia, że mur stanowi istotny fragment wału przeciwpowodziowego. Koszt koniecznych napraw oszacowano na ok. 150 000 zł. Wartość ta jednak nie obejmuje ewentualnego remontu wnętrza muru.

    Jak podają krakowscy urzędnicy, w bieżącym roku miasto planuje opracowanie dokumentacji projektowej naprawy. Zarząd Zieleni Miejskiej zamierza również ubiegać się o pokrycie kosztów z ubezpieczenia pojazdu marki Renault Megane.

    Tragiczny wypadek przy moście Dębnickim miał miejsce w lipcu br., gdzie samochód marki Renault Megane poruszał się z dużą prędkością przez centrum miasta. W aucie podróżowali czterej młodzi mężczyźni w przedziale wiekowym 20 – 24 lat. W pewnym momencie samochód nagle skręciło w lewo i przewrócił się na bulwarze Czerwieńskim. Wszyscy pasażerowie zginęli. Śledztwo w tej sprawie prowadzi krakowska prokuratura.

  • w

    Zabójstwo w Katowicach. 47-latek zadźgał nożem swojego 55-letniego współlokatora (katowice.naszemiasto.pl)

    Do śmiertelnej tragedii doszło w Katowicach, gdzie funkcjonariusze policji zatrzymali mężczyznę, który podejrzany jest o zabicie swojego współlokatora. Mężczyźni od jakiegoś czasu zamieszkiwali ten sam lokal, aż do dnia, w którym wybuchła między nimi awantura. W wyniku kłótni 47-latek zabił swojego 55-letniego kolegę. Został już ujęty przez policję i osadzony w areszcie tymczasowym na trzy miesiące.

    Makabryczna sytuacja miała miejsce w Katowicach, gdzie w wyniku kłótni współlokatorów 47-letni mężczyzna ugodził nożem w klatkę piersiową swojego 55-letniego znajomego, co zakończyło się jego śmiercią. Na miejscu pojawili się funkcjonariusze policji, którzy zastali podejrzanego w mieszkaniu zaraz po dokonaniu zabójstwa. Mężczyźni od kilku miesięcy mieszkali w jednym lokalu.

    Podejrzany o zabójstwo miał 2,5 promila alkoholu we krwi

    Jak poinformowała podkom. Agnieszka Żyłka, oficer prasowy z Komendy Miejskiej Policji w Katowicach, w kwestii 55-letniego poszkodowanego błyskawicznie podjęto próby reanimacji. Niestety mężczyzna zmarł na miejscu z powodu poniesionych obrażeń. 47-latek został zatrzymany i przebadany alkomatem, który wykazał 2,5 promila alkoholu w jego organizmie. Podejrzany trafił już do policyjnego aresztu.

    Prokuratura Rejonowa Katowice Wschód przedstawiła mężczyźnie zarzut zabójstwa. Ponadto, na wniosek prokuratury sąd umieścił podejrzanego w areszcie tymczasowym na okres trzech miesięcy. Jeżeli otrzyma pełny wyrok kary, 47-latek zostanie skazany na dożywotni pobyt w więzieniu – dodała podkom. Agnieszka Żyłka.

    Na miejscu tragedii pracowali funkcjonariusze policji, grupa dochodzeniowo-śledcza i technicy pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Katowice Wschód.

  • w

    Możliwy remont ul. Zakopiańskiej w Rabce-Zdroju dzięki pozytywnej opinii geologów (zakopane.naszemiasto.pl)

    Obecnie istnieją plany przeprowadzenia remontu ul. Zakopiańskiej, będącej jednym z głównych wjazdów do Rabki-Zdroju. Urząd miasta uzyskał opinię geologów związaną z powstałym tam osuwiskiem. Prawdopodobnie droga ponownie zostanie dopuszczona do ruchu.

    Omawiana arteria stanowi główny szlak do miasta od strony drogi krajowej nr 47. W wyniku uszkodzeń, które pojawiły się we wrześniu 2022 roku, wystąpiły pęknięcia. Podjęto próby naprawy, ale w efekcie konieczne było zamknięcie jednego pasa ruchu, co wymusiło ruch wahadłowy pojazdów. Pęknięcia stale się pogłębiały, obejmując odcinek kilkudziesięciu metrów wzdłuż drogi. W październiku 2022 roku doprowadziło to do decyzji o całkowitym zamknięciu drogi ze względu na ryzyko, że z powodu prac osuwisko może pojawić się na torach kolejowych, które przebiegają równolegle do ulicy.

    Zespół nadzoru budowlanego wydał polecenie przeprowadzenia ekspertyzy geologicznej, aby zbadać ul. Zakopiańską. Wyniki badań, ogłoszone przez Leszka Świdra, burmistrza Rabki, uzyskały aprobatę Państwowego Instytutu Geologicznego oraz Wojewódzkiego Zespołu Nadzorującego prace związane z przeciwdziałaniem ruchom osuwiskowym oraz usuwaniem ich konsekwencji. Przewiduje się, że po odpowiednich zabezpieczeniach drogę będzie można ponownie udostępnić dla kierowców. Jednakże najpierw należy zabezpieczyć zarówno drogę, jak i przydrożne budynki.

    Leszek Świder zaznaczył, że działania zostaną podjęte we współpracy z PKP. Wdrożony zostanie proces palowania w rejonie chodnika w celu zabezpieczenia budynków znajdujących się nad drogą. Konieczne będzie również odtworzenie chodnika, rowu odwadniającego oraz nawierzchni drogi. Ponadto, wymagane będzie też kotwienie muru w celu zabezpieczenia drogi i skarpy.

    Wysokość palowania, niezbędnego do zabezpieczenia domów nad drogą, przewiduje się na około 8 metrów. Sama ta operacja jest szacowana na 2 mln zł. Do tego suma ta będzie obejmować wydatki na odbudowę chodnika, rowu odwadniającego i nawierzchni. Całkowity koszt przywrócenia drogi do użytku pozostaje na razie nieznany. W tej sytuacji planuje się wystąpienie o wsparcie finansowe ze strony Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, które pokryje 80% kosztów. Pozostała część będzie pokryta przez samorząd.

    Bazując na pozytywnej opinii geologów, samorząd przystąpił teraz do przygotowywania dokumentacji budowlanej, niezbędnej w procesie uzyskania pozwolenia na rozpoczęcie prac budowlanych. W optymistycznym scenariuszu burmistrz Świder spodziewa się, że prace rozpoczną się jeszcze w tym roku. Priorytetem jest jak najszybsze przywrócenie funkcjonalności ul. Zakopiańskiej dla ruchu.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.