Więcej wpisów

  • w

    Mieszkaniec Gdańska uprawiał marihuanę w pomidorach. Podejrzanemu grozi do 10 lat za kratkami (dziennikbaltycki.pl)

    Policjanci zatrzymali mieszkańca Gdańska, któremu przedstawiono zarzuty posiadania znacznej ilości nielegalnych substancji odurzających. Mężczyzna został aresztowany i doprowadzony przed oblicze prokuratury, gdzie będzie musiał ponieść konsekwencje swoich czynów.

    Funkcjonariusze gdańskiej policji weszli w posiadanie informacji, która wskazywała, że jeden z mieszkańców miasta może mieć przy sobie znaczną ilość narkotyków. W celu zweryfikowania sytuacji gdańscy kryminalni postanowili odwiedzić mieszkanie podejrzanego, które znajduje się na Osowie w Gdańsku.

    Mężczyzna został zauważony przez funkcjonariuszy we wtorek, w momencie opuszczania posesji. Policjanci wylegitymowali 24-latka, ale okazało się, że nie ma przy sobie żadnych nielegalnych substancji. Z tego względu mundurowi zajrzeli do jego mieszkania, gdzie ich podejrzenia bardzo szybko się potwierdziły.

    Worki wypełnione marihuaną i mefedronem

    Podczas przeszukania lokalu kryminalni zabezpieczyli kilka woreczków foliowych z suszem roślinnym, który zidentyfikowano jako marihuanę. Natomiast po wejściu na poddasze natrafiono jeszcze na dwa większe worki zarówno z marihuaną, jak i mefedronem. Mało tego, 24-latek sprawił sobie również namiot, pod którym uprawiał rośliny, takie jak pomidory. Z kolei pomiędzy pomidorami policjanci znaleźli w pełni rozwinięty krzak konopi indyjskich.

    Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu, gdzie usłyszał zarzuty dotyczące posiadania znacznej ilości narkotyków. Jeżeli sąd zdecyduje się na pełny wymiar kary, 24-latek może trafić do więzienia nawet na 10 lat.

  • w

    Członek załogi chemikaliowca uratowany przez 43. Bazę Lotnictwa Morskiego w Gdyni. Jest to już 774 akcja ratownicza MW (dziennikbaltycki.pl)

    W historii 43. Bazy Lotnictwa Morskiego w Gdyni w Babich Dołach zapisały się już 774 interwencje, podczas których ich samoloty i śmigłowce wzbijały się od ziemi. Od czasu założenia jednostki Marynarki Wojennej, która powstała 1 stycznia 2011 r., rocznie przeprowadza się około 65 akcji interwencyjnych. Już w samym 2023 r. dokonano aż 29 startów.

    Dnia 24 sierpnia załoga dyżurna SAR z 43. Bazy Lotnictwa Morskiego w Gdyni przystąpiła do kolejnej interwencji, transportując członka załogi chemikaliowca „Amaranth” do gdańskiego szpitala. U poszkodowanego wystąpiło podejrzenie zawału serca. Alarm ratowniczy został ogłoszony po godzinie 7:00, a śmigłowiec W-3WARM wystartował przed godz. 7.30.

    Według informacji przekazanych przez kmdr ppor. Marcina Braszaka, rzecznika prasowego Gdyńskiej Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej, śmigłowiec ratowniczy „Anakonda” dotarł na miejsce około 8 minut po ogłoszeniu alarmu. Natomiast na statku „Amaranth” ratownicy przygotowali się do przekazania poszkodowanego, który został podjęty na pokład o godzinie 7.45.

    Ratownicy opuścili pokład „Amaranth” i podjęli działania w rejonie Zatoki Gdańskiej. Zakończyli misję przed godziną 8:00, kiedy śmigłowiec wylądował w Szpitalu św. Wojciecha w Gdańsku-Zaspie. Rzecznik podkreślił, że cała operacja trwała niespełna godzinę. Śmigłowiec „Anakonda” powrócił na lotnisko macierzyste o godz. 8:30.

    Kmdr ppor. Marcin Braszak wspomniał, że była to 774. akcja w historii BLMW i 29. w tym roku. W ciągu tego czasu udzielono pomocy 411 osobom. Jednostka jest także systematycznie wspierana przez załogę samolotu patrolowego M28B 1R Bryza, pełniącą dyżur na lotnisku w Siemirowicach koło Lęborka.

  • w

    Zaskakujące odkrycie podczas remontu w kościele Nawrócenia św. Pawła w Lublinie (kurierlubelski.pl)

    Odkrycie w trakcie prac termomodernizacyjnych w kościele Nawrócenia św. Pawła oraz zabudowaniach dawnego klasztoru w Lublinie wywołało duże zainteresowanie. W trakcie konserwacji budynku ekipa natknęła się na relikty wieży mieszkalno-obronnej, która powstała na długo przed kościołem. Odkrycie to stanowi istotny krok w poszerzaniu wiedzy o historii miasta.

    Wprowadzenie prac konserwatorskich miało miejsce w 2022 roku w kościele Nawrócenia św. Pawła i jego otaczającym terenie, w tym dawnych zabudowaniach klasztoru. W trakcie prac w zakrystii odkryto pozostałości wieży mieszkalno-obronnej, która datuje się na okres wcześniejszy niż sam obiekt. To nieplanowane znalezisko jest rezultatem zdjęcia warstwy ziemi w celu termomodernizacji, który ujawnił istotny fragment historii.

    Budynek, będący wcześniej w posiadaniu zakonu bernardynów, później przeszedł pod opiekę diecezji. Badania wskazują, że wieża, którą odkryto pod zakrystią, nie była odnotowana w historycznych źródłach. Jest to ważne odkrycie dla archeologii kraju, ukazujące nieznane dotąd oblicze miasta Lublin. Specjaliści sugerują, że wieża ta pełniła rolę mieszkalną i obronną, stanowiąc punkt obserwacyjny, z którego można było dostrzec przedpole miasta.

    Odkryta wieża ma wymiary 7,5 x 8,5 m i posiada przypory o wymiarach 1,5 x 1,5 m po wschodniej i zachodniej stronie. Grubość fundamentów ścian wynosi od 1,5 do 1,7 m, co sugeruje, że wieża prawdopodobnie miała przynajmniej pięć kondygnacji. W trakcie wykopalisk znaleziono także fragmenty drewna, które być może miały związek z poziomami użytkowymi wieży. Fragmenty poddano badaniom metodą C14, które pozwolą na dokładniejsze określenie wieku wieży.

    Istnieją plany udostępnienia tego znaleziska dla mieszkańców miasta i turystów. Projekt zakłada rozbudowaną inscenizację oraz wykorzystanie nowoczesnych technologii, takich jak wizualizacja wyglądu wieży. Ta inicjatywa ma na celu przywrócenie pierwotnych funkcji klasztoru, tworząc jednocześnie atrakcyjną ścieżkę edukacyjną dla odwiedzających. Realizacja planów może potrwać kilka lat.

  • w

    Platforma Obywatelska wydaje na propagandę pieniądze mieszkańców woj. lubuskiego (gazetalubuska.pl)

    Politycy Platformy Obywatelskiej od miesięcy napędzają swoją propagandę polityczną przed kampanią wyborczą. Problem w tym, że ich działania generują milionowe koszty dla mieszkańców województwa lubuskiego.

    Wszystkie te wydarzenia koncentrują się wokół marszałek Polak, która planowała kandydaturę i zorganizowała działania w taki sposób, aby pomogły również jej kampanii. Jak zauważa doradca wojewody, Grzegorz Maćkowiak, ogromne sumy przeznaczane są na autopromocję. Wydatki obejmują m.in. liczne Pikniki Funduszy Europejskich, Pikniki Zdrowia oraz „Święta Województwa”. Wydarzenia te to łączne koszty 3,7 mln zł. Natomiast rzecznik zarządu województwa, Paweł Kozłowski, podkreśla, że są to inicjatywy samorządowe, nie polityczne.

    Na tych wydarzeniach dominują politycy PO, a szczególnie widoczna jest Elżbieta Polak. Natomiast wspomniana kwota 3,7 mln zł to jedynie część całkowitych wydatków. Faktem jest, że budżet województwa dysponuje rekordową kwotą 40,5 mln zł na promocję.

    Przed wyborami taka działalność może być postrzegana jako partyjna kampania finansowana z publicznych pieniędzy. Według radnego PiS, Marka Surmacza, skala tego zjawiska w województwie jest znacząca, a planowanie wydarzeń na wiele miesięcy wcześniej budzi wątpliwości co do intencji. Paweł Kozłowski z UMWL tłumaczy, że wszystkie wydarzenia finansowane są z własnych środków, bez wątpliwych praktyk.

    Limit wydatków na kampanię wyborczą wynosi 32 mln zł na Sejm i prawie 7 mln zł na Senat. Jednakże, biorąc pod uwagę praktyki w Lubuskiem, trudno udowodnić, że wydarzenia regionalne nie są kampanią wyborczą, która jest finansowana ze środków samorządowych lub UE. Etyczna postawa polityków PO ustawia się tutaj pod znakiem zapytania.

  • w

    W Szczecinie odbyło się spotkanie PiS, na którym omawiano bezrobocie w Polsce (gs24.pl)

    W siedzibie PiS w Szczecinie odbyło się spotkanie omawiające pierwszy etap kampanii wyborczej. Przedstawiciele partii przypomnieli dane dotyczące bezrobocia za czasów poprzedniej koalicji rządzącej oraz porównali je z obecną sytuacją.

    Przedstawiciele PiS skomentowali decyzję sądu okręgowego w Warszawie, która zakazuje rozpowszechniania informacji o 15-procentowym bezrobociu za czasów poprzednich rządów. W rzeczywistości średnie bezrobocie wynosiło wówczas 14,4 procent.

    Zbigniew Bogucki, wojewoda zachodniopomorski, przytoczył analogię związaną ze złodziejem oskarżonym o kradzież, do której porównał sytuację z bezrobociem. Ponadto, zwrócił uwagę na fakt, że chociaż dane uległy pewnej korekcie, w dalszym ciągu występował problem zatrudnienia i braku pracy.

    Poprawa sytuacji bezrobocia w wielu regionach

    Zbigniew Bogucki zastanawiał się również, czy zmiana jednej liczby w statystykach może zatrzeć prawdziwe trudności, z jakimi Polacy borykali się w kwestii pracy. Wojewoda dodał, że nie można zapominać o tysiącach osób, które w przeszłości zmagały się z brakiem pracy i niskim wynagrodzeniem.

    W trakcie spotkania zaprezentowano aktualne dane dotyczące bezrobocia, ukazujące poprawę sytuacji w wielu regionach. Przykładowo, w powiecie łobeskim bezrobocie spadło z 31 procent w lutym 2011 roku do 16 procent w czerwcu roku bieżącego. Na spotkaniu podkreślono, że obecny rząd stawił czoła wyzwaniom gospodarczym, a porównanie tych wyników stanowi istotny punkt dyskusji.

  • w

    Dni Twierdzy Poznań: Fort III znika z trasy zwiedzania. Powodem konflikt między PTPF a ZOO w Poznaniu (gloswielkopolski.pl)

    W nadchodzący weekend, 26 i 27 sierpnia, odbędą się jedenaste Dni Twierdzy Poznań. W trakcie wydarzenia uczestnicy będą mogli korzystać z prawie 30 zaplanowanych atrakcji do zwiedzania. Aczkolwiek nie będzie to chyba możliwe w przypadku Fortu III, ponieważ z powodu tej kwestii wybuchł konflikt między ZOO w Poznaniu a Poznańskim Towarzystwem Przyjaciół Fortyfikacji.

    Organizatorzy Dni Twierdzy Poznań, które odbywają się już od ponad dziesięciu lat, przekonują, że forty, schrony i zabytki są nie tylko atrakcjami dla pasjonatów, ale też dla całych rodzin. Impreza organizowana przez oddanych miłośników w historycznych strojach umożliwia oprowadzanie gości po mało znanych miejscach. W tej edycji zaplanowano zwiedzanie wielu fortów i unikalnych miejsc, takich jak Schron J2VIa, a także nocny spacer w okolicach dworca Poznań Główny.

    Niestety obchodom Dni Twierdzy Poznań towarzyszy też pewien problem, który związany jest z Fortem III. Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Fortyfikacji przeprasza za niemożliwość zwiedzania obiektu. Wszystko przez konflikt, który wynikł z tego, że Dyrekcja ZOO włamała się na ten obszar i umieściła własne kłódki. Z tego względu, pomimo oficjalnej pozycji na liście obiektów do zwiedzania, trasa oprowadzająca po Forcie III pozostanie zamknięta.

    Warto też zaznaczyć, że Fort Va i Fort VI przedstawiają repliki działek rewolwerowych. Z kolei Fort VI oferuje żołędziową kawę w kawiarni z czasów okupacji, a Fort Ia na Starołęce upamiętnia powstanie styczniowe. Jest również Muzeum Uzbrojenia na Cytadeli, które jeszcze bardziej pogłębia wiedzę na ten temat. Natomiast w sobotę (26 sierpnia) odbędzie się spotkanie autorskie z Jarosławem Bączykiem.

    Ostatni weekend sierpnia umożliwi zwiedzającym podziwianie zabytków militarnych z różnych okresów, w tym przeciwatomowy schron dla władz miasta. Program zawiera 28 pozycji i otwarty jest na dobrowolne datki na opiekę zabytków fortyfikacji Poznania.

  • w

    Zakończono wymianę ciepłociągu pod ul. Kazimierza Wielkiego we Wrocławiu (gazetawroclawska.pl)

    Po dwóch miesiącach prac firma Fortum ukończyła wymianę ciepłociągu pod ul. Kazimierza Wielkiego we Wrocławiu. Nowa sieć jest już użytkowana, a ruch na ulicy powrócił do normy po zakończonym remoncie.

    Remont rozpoczął się 24 czerwca i obejmował odcinek od ul. Św. Mikołaja do ul. Wierzbowej we Wrocławiu. Stara sieć ciepłownicza z lat 50. i 60. została zastąpiona nowoczesną i preizolowaną siecią z czujnikami awarii. Nowa instalacja będzie służyć miastu przez długie lata.

    Przebudowa zakończyła się zgodnie z planem, a więc jeszcze przed końcem wakacji. Nowe rury zaczęły przewodzić ciepło od 17 sierpnia, a ruch drogowy przywrócono do normy w dniach 24-25 sierpnia. Wcześniej kierowcy przez dwa miesiące musieli radzić sobie z utrudnieniami, takimi jak zwężenie ulic i ograniczenia wjazdu.

    Odkryto butlę gazową i niewypał z II wojny światowej

    Pomimo przeprowadzonych prac teren praktycznie nie odbiega od pierwotnego stanu. Jedyną widoczną zmianą są przelotki dla samochodów między torami. Fortum wymieniło 1140 metrów ciepłociągu, zmodernizowało komory ciepłownicze i odtworzyło nawierzchnię. W trakcie prac odkryto także butlę gazową i niewypał z II wojny światowej. W sprawie powiadomiono odpowiednie służby, które usunęły potencjalnie ryzykowne znaleziska z terenu budowy.

    Przebudowana sieć obsługuje 115 węzłów ciepłowniczych, w tym mieszkania, restauracje i instytucje. Inwestycja kosztowała ponad 20 mln zł, z dofinansowaniem od Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Prace nad realizacją projektu wykonywane były przez spółki Domtom Plus i Rurbet.

  • w

    Kandydatka Konfederacji skomentowała zakaz uboju psów: „Mięso to mięso” (i.pl)

    Kandydatka Konfederacji z okręgu nr 37 (Konin), Natalia Jabłońska, wywołała ostatnio kontrowersje swoim komentarzem. W odpowiedzi na wpis działacza Piotra Cezarego Lisieckiego, który wspomniał o zakazie handlu mięsem psów w 1986 roku, prawniczka napisała: „Mięso to mięso”.

    Niedawno Piotr Cezary Lisiecki, aktywista Konfederacji i Ruchu Narodowego, zaznaczył na Facebooku, że w 1986 roku wprowadzono zakaz uboju psów i handlu ich mięsem. Jak sam wspomniał, ubój psów i zakaz handlu ich mięsem został wprowadzony w EWG w 1986 r.

    Komentarz na tę wypowiedź skierowała Natalia Jabłońska, prawniczka i kandydatka Konfederacji do Sejmu, która stwierdziła, że nie było to potrzebne, ponieważ mięso to mięso. W odpowiedzi behawiorystka Sylwia Matulewska zaznaczyła, że z zaskoczeniem przeczytała wypowiedź Natalii Jabłońskiej związaną z zakazem uboju i handlu mięsem psów.

    Matulewska przypomniała też, że wcześniej inny kandydat Konfederacji, Dobromir Sośnierz, określił zwierzęta jako „maszyny z mięsa”. Następnie wspomniała o badaniach prowadzonych na Uniwersytecie Emory, które wykazały, że psy reagują emocjonalnie na ludzkie bodźce. Badania, które obejmowały rezonans magnetyczny, dowiodły, że psy reagują emocjonalnie nie tylko na zapachy i dźwięki, ale też na zachowania ludzi.

    Matulewska wyjaśniła, że psy mają emocje porównywalne do uczuć dzieci w wieku 2-3 lat i odczuwają ból tak samo jak ludzie. Ponadto, odrzuciła też pogląd Sośnierza, który twierdzi, że psy to „maszyny z mięsa”, tłumacząc, że naukowe podejście do zwierząt jest bardziej adekwatne niż przekonania sprzed wieków.

  • w

    Mieszkańcy wrocławskiej kamienicy przy ul. Kościuszki walczą z pluskwami od kilku lat (i.pl)

    W centrum Wrocławia mieszkańcy jednej z kamienic zmagają się z długotrwałą plagą pluskiew, która trwa już od kilku lat. Ogniskiem tych insektów stało się mieszkanie lokatora, który zmarł w kamienicy. Mieszkańcy próbowali przekonać władze miasta i zarząd do wspólnej interwencji, niestety bez rezultatu.

    W 2019 roku budynek przy ulicy Kościuszki we Wrocławiu zaatakowały pluskwy. Powodem tego był styl życia lokatora mieszkania nr 13, gdzie często gromadzili się bezdomni, urządzając libacje. Po śmierci mężczyzny, do której doszło kilka miesięcy temu, pozostało zaniedbane, brudne i pełne insektów mieszkanie.

    Przez pięć lat mieszkańcy próbowali przekonać ZZK, ZGN WRO-DOM oraz Gminę Wrocław do podjęcia działań w celu zwalczania pluskiew. Niestety, nikt nie odpowiadał na ich apele. Dezynsekcje przeprowadzane były niesystematycznie, pomijając części wspólne, takie jak balkon, który stał się ogniskiem infekcji. Z kolei ostatnia dezynsekcja, przeprowadzona w lipcu 2023, była nieskuteczna ze względu na działania nowego lokatora.

    Lokatorzy skarżą się, że cała klatka schodowa nasycona jest nieprzyjemnym zapachem, a podczas dezynsekcji służby gminy miały też posprzątać balkon. Z kolei osoba przeprowadzająca oprysk wspominała o strasznym stanie mieszkania 13, wskazując na nadpaloną podłogę, a także wszechobecny brud i fetor. Sytuacja staje się coraz bardziej problematyczna, a gmina nie spełnia swoich obietnic.

    Lokal nr 13 był dezynfekowany w latach 2019, 2020 i 2022. Natomiast planowana dezynsekcja w 2023 roku nie doszła do skutku, ponieważ lokator nie wyraził zgody. Mieszkańcy proszą teraz ZZK i WRO-DOM o szybkie działania, aby pluskwy nie rozprzestrzeniły się na inne mieszkania. W ich opinii indywidualne opryski są już nieskuteczne. Zamiast tego, potrzebna jest kompleksowa dezynsekcja części wspólnych całego budynku.

    Lokal został przejęty przez Gminę Wrocław 18 lipca, w obecności policji. Natychmiast podjęto działania porządkowe, a po trzeciej rundzie dezynsekcji nastąpi sprzątanie mieszkania. Koszty dezynsekcji pokrywa gmina, ale koszty oprysków części wspólnych dzielone są proporcjonalnie. Nie podano jednak konkretnej daty rozwiązania problemu, a mieszkańcy są zaniepokojeni wysokimi kosztami i brakiem jasnej komunikacji ze strony miasta.

  • w

    Minister Maląg wypowiada się na temat stabilności rynku pracy i działań rządu (i.pl)

    Minister Marlena Maląg twierdzi, że za rządów Donalda Tuska bezrobocie sięgało 14,4%, a dzika prywatyzacja wpłynęła na brak stabilizacji i zabezpieczenia dla Polaków.

    Minister podkreśla, że stabilność rynku pracy to efekt odpowiedzialnego budżetu państwa. Praca zapewnia godność, stabilizację i bezpieczeństwo finansowe rodzinom, co stanowi priorytet rządu PiS i Zjednoczonej Prawicy. W obliczu epidemii i wojny na Ukrainie partia rządząca podjęła trudne decyzje mające na celu ocalenie miejsc pracy, a dofinansowywanie pracodawców miało zapewnić przetrwanie w trudnym okresie.

    Dzięki interwencji państwa w zachowaniu miejsc pracy Polska obecnie plasuje się na drugim miejscu w UE pod względem niskiego bezrobocia. Rząd kontynuuje działania mające na celu utrzymanie tej stabilizacji. Ponadto, w celu zapewnienia jeszcze większego wsparcia został również uruchomiony Program Inwestycji Strategicznych.

    Minister Maląg podkreśla rolę wsparcia samorządów w ograniczaniu bezrobocia na obszarach wiejskich. Odniosła się także do różnic w poziomie bezrobocia między regionami oraz krytyki opozycji wobec programu 500 plus.

    Rząd wprowadził elastyczne formy zatrudnienia, takie jak praca zdalna, aby umożliwić Polakom łatwiejsze pogodzenie pracy z życiem rodzinnym. Minister Marlena Maląg porównała poprzednie rządy z obecnymi, zaznaczając poprawę warunków zatrudnienia i wzrost standardu życia dla Polaków.

  • w

    Studenci z Małopolski odnoszą sukcesy w eksploracji kosmosu (gazetakrakowska.pl)

    Polacy nie dotarli jeszcze na Księżyc, ale to wcale nie znaczy, że nie odnoszą sukcesów w eksploracji kosmosu. Ostatnio Akademia Tarnowska przeprowadziła swoją pierwszą misję radiosondy stratosferycznej. Balon z ładunkiem dotarł aż do granicy kosmosu. Z kolei studenci z Krakowa budują łaziki marsjańskie, badają możliwość uprawy roślin na Marsie i odkrywają nowe rezerwuary wody w Układzie Słonecznym.

    W projekcie uczestniczyło kilkunastu studentów różnych kierunków z Akademii Tarnowskiej. Ich misja polegała na wysłaniu radiosondy do stratosfery, warstwy graniczącej z kosmosem. Dr inż. Robert Wielgat z uczelni podkreśla, że to ważny krok dla instytucji. Balon osiągnął 34,5 km, rejestrując dane meteorologiczne i wykonując zdjęcia z kamery. Informacje te będą podstawą dalszych badań.

    Jednak nie jest to pierwszy raz, gdy Polacy dążą do podboju kosmosu. Przykładowo, zespół AGH Space Systems z Krakowa osiąga sukcesy w międzynarodowych zawodach z łazikami kosmicznymi. Grupa studentów zyskała uznanie zwłaszcza w zawodach Rover Challenge. W zawodach walczyło 17 zespołów z całego świata, symulując wyzwania kolonizacji innych planet.

    Uniwersytet Rolniczy w Krakowie badał możliwość uprawy roślin na Marsie, korzystając z symulantu regolitu marsjańskiego. Natomiast młodzi naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego otrzymali finansowanie na projekt teleskopu kosmicznego HYADES, który ma badać wodór i deuter w Układzie Słonecznym. Ich celem jest zrozumienie pochodzenia wody na Ziemi oraz poszukiwanie nowych źródeł wody w Układzie Słonecznym.

  • w

    Zatrzymano dostawczaka przewożącego 18 nielegalnych imigrantów w Katowicach (dziennikzachodni.pl)

    Współpraca pomiędzy policjantami a funkcjonariuszami Straży Granicznej w Katowicach zaowocowała zatrzymaniem dwóch kurierów oraz 18 nielegalnych imigrantów. W trakcie zatrzymania aresztowano również kierowcę, który odpowiedzialny był za przewóz. Okazało się, że kierujący busem miał także sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.

    Jak informuje podkom. Agnieszka Żyłka, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Katowicach, dyżurny z katowickiej komendy policji otrzymał od Straży Granicznej informację o tym, że na terenie Katowic prawdopodobnie pojawił się bus przewożący nielegalnych imigrantów. W niedługim czasie zidentyfikowano trasę przejazdu pojazdu dostawczego, która biegła przez centrum miasta, i w kluczowych miejscach rozmieszczono patrole policyjne.

    Kierowcy grozi do 5 lat pozbawienia wolności

    Do zlokalizowania poszukiwanego busa doszło na ul. Pszczyńskiej, gdzie podejrzani zostali zatrzymani przez patrol drogówki. Podczas przeszukiwania przestrzeni ładunkowej pojazdu, która zaprojektowana była do przewożenia towarów, znaleziono się 18 cudzoziemców. Co więcej, w trakcie identyfikacji zatrzymanych osób odkryto, że 34-letni kierowca busa ma sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Może mu za to grozić do 5 lat pozbawienia wolności.

    Dochodzenie w tej sprawie przejmą kryminalni z komisariatu V w Katowicach. Natomiast funkcjonariusze Straży Granicznej w Sosnowcu zajmą się nielegalnym przekroczeniem granicy i wyjaśnieniem szczegółów organizacji tego przedsięwzięcia. Wszystkie zatrzymane osoby zostały przekazane w ręce policji.

  • w

    Mecenas Artur Nowak i prokurator Karol K. przed sądem z zarzutami nadużycia władzy i utrudniania postępowań (dziennikbaltycki.pl)

    W gdańskim sądzie toczy się rozprawa, która dotyczy zarzutów wobec mecenasa Artura Nowaka oraz prokuratora Karola K. Oskarżeni są związani z działaniami nielegalnego wpływania na instytucję państwową, nadużywaniem władzy, ujawnianiem poufnych informacji i utrudnianiem postępowania karnego.

    Przed Sądem Rejonowym Gdańsk-Południe odbędą się przesłuchania świadków w procesie przeciwko mecenasowi Arturowi Nowakowi i prokuratorowi Karolowi K. Oskarżenie zostało skierowane przez Prokuraturę Regionalną w Gdańsku. Sprawa ma swoje źródło w podsłuchach prowadzonych przez Centralne Biuro Antykorupcyjne w 2013 roku. Stenogramy z tych podsłuchów stanowią główny materiał dowodowy.

    Według śledczych prokurator Karol K. analizował akta w poszukiwaniu zamożnych osób. Bez względu na ich rolę w sprawach karnych sugerował im skorzystanie z usług mecenasa Artura Nowaka jako adwokata.

    CBA zarejestrowało rozmowy, w których prokurator K. informował mecenasa Nowaka o postępach w dochodzeniach i zapowiadał potencjalnych klientów. Oskarżeni mieli ustalać strategie postępowania i wpływać na zeznania w celu finansowego zysku dla mecenasa.

    Zarzuty obejmują nadużycia w instytucji państwowej, ujawnianie poufnych informacji, a także utrudnianie postępowań karnych. Prowadzone śledztwa miały być celowo ukierunkowywane na osoby podejrzane o przestępstwa, takie jak posiadanie narkotyków czy oskarżenia o pedofilię.

    Przebieg procesu był opóźniony ze względu na dyskusje o legalności podsłuchów, których dokonywało CBA. Sędziowie postanowili, że ta kwestia będzie rozważana podczas orzekania przez Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe. Sprawa była wielokrotnie przekazywana między sądami oraz prokuraturami, co przyczyniło się do wydłużenia procesu.

  • w

    Nurek miner ranny podczas ćwiczeń Marynarki Wojennej na Bałtyku (dziennikbaltycki.pl)

    W trakcie działań morskich doszło do incydentu, w którym ranny został jeden z nurków minerów z Marynarki Wojennej. Wsparcie kolegów i koleżanek z wojska było natychmiastowe, a poszkodowany nurek musiał jak najszybciej trafić do komory dekompresyjnej. Sytuacja zakończyła się pomyślnie, a kluczową rolę odegrała operacja wojskowa o kryptonimie SandyCoast23.

    Zdarzenie miało miejsce w trakcie operacji wojskowej na morzu. Marynarze z 3. Flotylli Okrętów podkreślają, że praca nurka-minera jest niezmiernie trudna i pełna ryzyka, zawsze istnieje ryzyko niebezpieczeństwa lub wypadku. W takich sytuacjach istotny jest czas, w jakim ranny nurek dostaje się do komory dekompresyjnej oraz otrzymuje niezbędną pomoc medyczną.

    W ramach operacji #SandyCoast23 prowadzone są ćwiczenia, które przygotowują załogę na różne scenariusze, zapewniając gotowość na ewentualności. W ćwiczeniach biorą udział okręty z Polski, Niderlandów, Belgii, Kanady, Niemiec oraz Finlandii, a polski sztab kieruje działaniami Standing NATO Mine Countermeasures Group 1, w tym kmdr ppor. Piotr Bartosewicz.

    Polska misja skupia się na udziale w ćwiczeniach międzynarodowych. SNMCMG1, będący jednym z czterech Zespołów Okrętowych, aktywnie uczestniczy w manewrach i misjach na obszarze Morza Bałtyckiego, Morza Północnego, Morza Norweskiego oraz wschodniej części Oceanu Atlantyckiego, z elastycznym dostosowaniem rejonu w zależności od globalnej sytuacji bezpieczeństwa.

    Morskie siły NATO mają za zadanie utrzymać gotowość do interwencji kryzysowych, zapewnić obronę kolektywną Sojuszu oraz doskonalić współdziałanie floty okrętowej. Polska załoga od lipca dowodzi jednym z czterech stałych zespołów okrętów NATO o nazwie „Tarcza Przeciwminowa”, operującym na północnych wodach europejskich. Tym samym angażują się w półroczną misję mającą na celu zapewnienie bezpieczeństwa żeglugi na strategicznych trasach handlowych Europy.

  • w

    Zakończył się 54. Festiwal Folkloru w Zakopanem. Polskie zespoły ze Srebrną i Brązową Ciupagą (zakopane.naszemiasto.pl)

    W Zakopanem odbył się 54. Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich, na którym triumfowały trzy zespoły – z Rumunii, Chorwacji i Węgier. Zwycięzcy zdobyli Złote Ciupagi. Natomiast zespół z Polski, Mszalniczanie z Mszalnicy, zdobył dla kraju Srebrną Ciupagę.

    Wczoraj, 24 sierpnia, zakończyła się 54. edycja Festiwalu Folkloru w Zakopanem. W trakcie kilku dni trwania imprezy swoje występy prezentowały międzynarodowe zespoły, a międzynarodowe jury oceniało ich w trzech kategoriach: tradycyjnej, stylizowanej i artystycznie opracowanej. W konkursie uczestniczyło 16 zespołów, w tym 12 spoza Polski.

    Złote Ciupagi dla Rumunii, Chorwacji i Węgier

    W wynikach ogłoszonych podczas koncertu finałowego, w kategorii tradycyjnej, zwyciężyła grupa z Rumunii, zdobywając Złotą Ciupagę. Srebrna Ciupaga przypadła polskiemu zespołowi Mszalniczanie, a Brązową Ciupagę uzyskali Magurzanie, również z Polski.

    W kategorii artystycznie opracowanej Złotą Ciupagę zdobyła grupa chorwacka. Srebrna Ciupaga powędrowała w ręce Macedonii, a Brązową Ciupagę wygrał zespół z Włoch. Natomiast w kategorii stylizowanej Złotą Ciupagę zdobyli Węgrzy, Srebrną Ciupagę Gruzini, a Ciupagę Brązową Bułgarzy.

    Jury przyznało również parzenice góralskie w formie regulaminowych wyróżnień. Wyróżnienia otrzymali m.in. Dolina Popradu za flisackie tradycje, Turnie z Zakopanego za kolędniczy obrzęd, zespół ze Słowacji za obrzęd weselny i zespół z Bośni i Hercegowiny za archaiczne tańce. Parzenica trafiła także do Meksyku za rekonstrukcję tańców historycznych, Serbii za pasterskie tradycje taneczne oraz Turcji za różnorodność regionalnych tańców.

  • w

    Rozbudowa kolumbarium na Majdanku: Nowe nisze dla pochówków urnowych (kurierlubelski.pl)

    Cmentarz komunalny „Majdanek” stanie się jeszcze lepiej dostępny dla odwiedzających, ponieważ planowane są dwa nowe segmenty kolumbarium. Łącznie będą oferować aż 864 nisze. Prace nad projektem mają zakończyć się w przeciągu 1,5 roku.

    Z uwagi na rosnącą popularność pochówków urnowych Miasto Lublin przygotowuje się do rozbudowy infrastruktury cmentarza komunalnego na Majdanku. W wyniku przetargu wybrano wykonawcę, a interesowani nabyciem niszy mogą uzyskać informacje w Kancelarii Cmentarzy Komunalnych.

    Kolejny etap rozwoju cmentarza rozpoczął się wiosną, gdy powstał segment A, składający się z 288 nisz urnowych wykonanych z granitu. Jak na tę chwilę planuje się budowę dwóch kolejnych segmentów — B i C, zawierających 432 nisze każdy. Nowe obiekty zostaną estetycznie wkomponowane w otoczenie za sprawą granitowej okładziny oraz otaczających je trawników i nasadzeń. Koszt całego przedsięwzięcia to ponad 2 miliony złotych.

    Nisza urnowa to wydatek rzędu 4 tysiące złotych

    Osoby zainteresowane niszami w kolumbarium mogą ubiegać się o miejsce poprzez złożenie wniosku, opłacenie odpowiedniej kwoty oraz podpisanie umowy. Istnieje także opcja „wykupu niszy za życia”, podobnie jak w przypadku tradycyjnych miejsc grzebalnych. Koszt niszy urnowej to 4 tysiące złotych.

    Wszelkie formalności związane z zakupem niszy w kolumbarium można załatwić w Kancelarii Cmentarzy Komunalnych, gdzie pracownicy służą pomocą telefonicznie i osobiście, dostępni od poniedziałku do piątku (w godz. 08:00-16:00) i soboty (w godz. 08:00-13:00).

  • w

    Budowa wschodniej nitki wiaduktu przy al. Zjednoczenia. Koszt inwestycji to ponad 25 mln zł (gazetalubuska.pl)

    Na przyszłe półtora roku planowane jest zakończenie budowy wschodniej nitki wiaduktu przy al. Zjednoczenia w Zielonej Górze. Cała inwestycja, wyceniana na 25,4 miliona złotych, ma już swojego wykonawcę, z którym umowę podpisał prezydent Janusz Kubicki.

    W odpowiedzi na ogłoszony przetarg dotyczący wschodniej nitki wiaduktu, który stał się konieczny po rozbiórce poprzedniego wiaduktu ze względu na jego zły stan, 15 firm zgłosiło swoje propozycje w czerwcu br. Najlepszą ofertę przedstawiła firma Nowa – Mosty z Dąbrowy Górniczej, z racji czego została wybrana jako wykonawca. Proces wyboru opóźnił się w związku z odwołaniami innych oferentów. Okres realizacji umowy wyniesie 18 miesięcy i rozpocznie się po przekazaniu terenu budowy, co nastąpi w ciągu dwóch tygodni.

    Przyszły wiadukt będzie miał 338 metrów długości i będzie składać się z 16 przęseł, wykorzystując 192 belki prefabrykowane. Cała budowa nie wpłynie na utrudnienia w ruchu drogowym. Poseł Jerzy Materna wspomniał, że pierwotnie planowano jedynie remont istniejącego wiaduktu, jednak ostatecznie zdecydowano się na jego całkowitą rekonstrukcję, co skutkowało uzyskaniem wsparcia z rezerwy subwencji ogólnej.

    Poseł podkreślił, że zawarcie umowy cieszy go, gdyż przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa mieszkańców. Prezydent Janusz Kubicki przypomniał również o pracach nad dwoma innymi wiaduktami w Zielonej Górze, komentując, że przyciągają pewne wyzwania. W kontekście podpisywania umowy, włodarz miasta zaznaczył, że wiadukt jest kluczowym elementem komunikacji i funkcjonowania miasta.

    Krzysztof Staniszewski, zastępca dyrektora Departamentu Zarządzania Drogami, poinformował, że nowy wiadukt umożliwi połączenie ścieżek rowerowych po obu stronach torów. Poprzez umiejętne zagospodarowanie dostępnego miejsca zaplanowano też oszczędne poszerzenie chodnika. Koszt inwestycji wyniesie 25,4 mln złotych.

  • w

    Szczecin wybuduje żłobek przy ul. Pszczelnej. Program Maluch+ spełnia swoje zadanie (gs24.pl)

    W Szczecinie planowana jest budowa żłobka, który pojawi się przy ul. Pszczelnej. Miasto poinformowało, że do połowy przyszłego roku zostanie opracowana koncepcja tego projektu.

    Szczeciński budżet miasta przeznaczył 1,7 mln złotych na nowy żłobek przy ul. Pszczelnej, zgodnie z rządowym programem Maluch+ 2022-2029. Środki te mają tworzyć miejsca opieki w żłobkach i klubach dziecięcych, włączając dzieci z potrzebami specjalnymi. Jak na tę chwilę konieczne jest jeszcze podpisanie umowy z wojewodą zachodniopomorskim oraz uzyskanie finansowania dla prac projektowych i budowlanych.

    Dokumenty potrzebne do umowy na budowę żłobka zostały przekazane do Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w lipcu 2023 roku. Natomiast do końca 2023 roku planowane jest ogłoszenie przetargu na koncepcję i Program Funkcjonalno-Użytkowy przez inwestora zastępczego – spółkę Szczecińskie Inwestycje Miejskie.

    Program Maluch+ wspiera gminy i podmioty prywatne

    W ramach programu Maluch+ (2022-2029) Szczecin otrzyma prawie 24 mln zł na pięć żłobków i pięć klubów dziecięcych. Inne gminy w województwie dostaną łącznie blisko 206 mln zł, które zapewnią stworzenie prawie 3900 miejsc opieki dla dzieci. Nie wymaga się też od samorządów wnoszenia wkładu własnego.

    Program Maluch+ wspiera przede wszystkim gminy, ale także podmioty prywatne, które również mogą ubiegać się o środki. Jeśli gminy nie wykorzystają pełnej kwoty, podmioty prywatne mogą to zrobić w kolejnym etapie. Pieniądze mogą być przeznaczone na budowę, renowację oraz adaptację żłobków i klubów dziecięcych, z uwzględnieniem potrzeb dzieci z niepełnosprawnością.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.