Więcej wpisów

  • w

    CKZiU „Medyk” zmaga się z brakiem dyrektora. Wojewoda Dajczak uważa jest to efekt zaniedbań ze strony marszałek Polak (gazetalubuska.pl)

    Wojewoda Lubuski, Władysław Dajczak, oraz Lubuska Kurator Oświaty, Ewa Rawa, podjęli działania w celu rozwiązania problemu braku dyrektora w szkole Medyk w Zielonej Górze. Występujący brak dyrektora stanowi poważny problem zarówno dla uczniów, jak i nauczycieli placówki edukacyjnej.

    Kurator Oświaty Ewa Rawa postanowiła poddać szkołę kontroli, aby zbadać obecną sytuację. Okazało się, że od początku września brak dyrektora sprawiał trudności w opracowywaniu planu nadzoru pedagogicznego, realizacji programu nauczania oraz zatrudnianiu nauczycieli.

    Ponadto, brak osoby na tym stanowisku prowadził do poważnych komplikacji w normalnym funkcjonowaniu szkoły. A to z kolei zagrażało stabilności finansowej placówki i naruszało dyscyplinę finansów publicznych.

    Wojewoda Lubuski, Władysław Dajczak, obciążył odpowiedzialnością za tę sytuację marszałek Elżbietę Polak. Dajczak uważa, że jest to rezultat zaniedbań i braku działań ze strony marszałek. Zwracał uwagę na to, że marszałek angażowała się w inne sprawy, które nie leżały w jej bezpośrednim zakresie kompetencji. Co więcej, wyraził niezadowolenie z jej działalności, kwestionując kompetencje Polak do rozwiązania problemu dyrektora w Medyku.

    Prawdopodobnie decyzja o powołaniu osoby pełniącej obowiązki dyrektora w szkole Medyk zostanie podjęta na najbliższym posiedzeniu Zarządu Województwa Lubuskiego, które odbędzie się 19 września. Być może uda się w końcu rozwiązać ten długotrwały problem i przywrócić normalne funkcjonowanie placówki.

  • w

    Wyjątkowy mural na Areszcie Śledczym: 700-lecie Zielonej Góry i 800-lecie nadania praw miejskich (gazetalubuska.pl)

    Obchody podwójnego jubileuszu miasta w Zielonej Górze zostały oficjalnie zakończone, a finał uroczystości zwieńczono odsłonięciem nowego muralu na Areszcie Śledczym przy ul. Łużyckiej. Projekt autorstwa Łukasza Chwałka został uroczyście przyjęty w piątek, 15 września.

    Faktem jest, że prace nad muralem obserwowane były przez kierowców przez ponad miesiąc, więc nie doszło do tzw. tradycyjnego odsłonięcia malowidła. Niemniej można je było po raz pierwszy zobaczyć w kompletnie ukończonej formie.

    Podczas piątkowego popołudnia, tuż przed zakończeniem Winobrania, odbyła się uroczystość upamiętniająca zakończenie prac nad nowym muralem. Profesor Czesław Osękowski nazwał malowidło „rewelacyjne” i podkreślił, że w bardzo przystępny sposób przedstawia historię Zielonej Góry. Ścienna atrakcja zyskała uznanie wielu mieszkańców, którzy uważają ją za wyjątkowe przedsięwzięcie.

    Jeszcze podczas trwania prac nad muralem Łukasz Chwałek ujawnił, jakie będą końcowe szlify tego wielkoformatowego dzieła. Obiecał, że mural będzie kończyć się humorystycznym motywem związanym z winobraniem oraz futurystyczną wizją przyszłości Zielonej Góry. Artysta spełnił swoją obietnicę, czego dowodem jest część malowidła, która jest widoczna z trasy wylotowej na Żary.

    Mural przedstawia zarówno znane postacie historyczne, takie jak Henryk Brodaty, jak i postacie z życia Zielonej Góry.

  • w

    Zielonogórski kierowca ściągnął tablicę rejestracyjną z samochodu ze względów estetycznych. A co na to policja? (gazetalubuska.pl)

    W Zielonej Górze uwagę policji przyciągnął kierowca lexusa. Powodem było naruszenie kilku przepisów. Kontrola drogowa doprowadziła do zatrzymania dowodu rejestracyjnego kierowcy, ponieważ jego pojazd miał przyciemnione szyby, generował nadmierny hałas z wydechu i nie miał tablicy rejestracyjnej.

    Podczas kontroli kierowca wyznał, że zdjął tablicę rejestracyjną ze względów estetycznych. Jest to uważane za naruszenie przepisów, co zakończyło się mandatem dla właściciela lexusa. Należy zaznaczyć, że zaledwie godzinę przed kontrolą kierowca odzyskał swój dowód rejestracyjny, który został zatrzymany przez mundurowych pięć dni wcześniej.

    Jak podaje podinsp. Małgorzata Barska z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze, interwencja policji miała miejsce 14 września w Zielonej Górze, kiedy patrol zauważył lexusa bez tablicy rejestracyjnej w wyznaczonym do tego miejscu. Zamiast tego, tablica leżała za szybą. Lexus znajomy był już funkcjonariuszom, ponieważ pięć dni wcześniej został zatrzymany z powodu naruszeń przepisów drogowych, w tym braku tablicy rejestracyjnej.

    Kierowca tłumaczył policjantom, że dopiero co odzyskał dowód rejestracyjny w stacji diagnostycznej i miał zamiar zamocować tablicę rejestracyjną na stałe. Niemniej jednak policja nie zaakceptowała tego wyjaśnienia i nałożyła na niego mandat karny w wysokości 500 złotych. W obecności funkcjonariuszy kierowca natychmiast zamontował tablicę i obiecał, że następnego dnia zrobi to, jak należy, w warsztacie samochodowym.

  • w

    Prezydent Kubicki spotkał się z marszałek Polak w sprawie dodatkowych środków dla Przylepu (gazetalubuska.pl)

    Prezydent Zielonej Góry, Janusz Kubicki, odwiedził wczoraj marszałek Elżbietę Polak. Niestety spotkanie nie zakończyło się po myśli prezydenta. Kubicki miał nadzieję na deklarację wsparcia finansowego dla mieszkańców Przylepu, ale spotkał się z odmową.

    W spotkaniu uczestniczyli nie tylko lubuska marszałek, ale także kandydaci Platformy Obywatelskiej do Sejmu. Marszałek Polak oznajmiła, że wsparcie dla miasta zostało już udzielone poprzez wsparcie dla Ochotniczych Straży Pożarnych. Dodała też, że jeśli Zielona Góra potrzebuje dalszych środków, powinna złożyć wniosek w ramach ZIT po przedstawieniu projektu i kosztorysu.

    Marszałek Polak stanowczo oświadczyła, że nie będzie dodatkowych środków poza tymi, które zostały przyznane w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych. Przypomniała, że zarezerwowano już kwotę 17 mln euro na usuwanie składowisk odpadów w ramach ZIT nowosolsko-zielonogórskiego.

    Prezydent Kubicki przyniósł gotową umowę, ale Polak odmówiła jej podpisania i nie była skłonna do udzielania jednoznacznych obietnic. Prezydent Kubicki podsumował spotkanie, stwierdzając, że nie ma obecnie dostępnych środków na pomoc mieszkańcom Przylepu, co również uznał za niepokojące.

  • w

    Plakaty wyborcze Elżbiety Polak na płocie „Willi Pudłowskich” (gazetalubuska.pl)

    Plakaty Elżbiety Polak, marszałek województwa lubuskiego i kandydatki Platformy Obywatelskiej do Sejmu, zostały umieszczone na płocie „Willi Pudłowskich”, która od niedawna pełni funkcję siedziby Agencji Rozwoju Regionalnego (ARR) – instytucji zarządzanej przez PO. Krok ten wywołał kontrowersje, ponieważ wynajęcie willi przez ARR od rodziny Pudłowskich wzbudziło wątpliwości co do kwestii etycznych.

    Sytuacja stała się bardziej problematyczna, ponieważ prezes ARR, Rafał Adamczak, który jest również kandydatem Bezpartyjnych Samorządowców (BS) do Senatu, jest obecnie na urlopie za granicą. Jego współpracownicy z BS wyrazili zdziwienie i niezadowolenie z faktu, że plakaty marszałek Polak pojawiły się na wynajętej za publiczne pieniądze siedzibie ARR. Istnieje podejrzenie, że marszałek Polak zamierza wykorzystać instytucję marszałkowską do kampanii wyborczej.

    Rekompensata za wynajem „Willi Pudłowskich” przez ARR również wzbudziła spekulacje. Uważa się, że może to być związane z udziałem Elżbiety Polak w radzie nadzorczej spółki Gazstal-u, której założycielem jest Piotr Pudłowski, ojciec byłego posła KO, Pawła Pudłowskiego. Jednak poseł Waldemar Sługocki zaznaczył, że nie ma związku z tą sytuacją.

    Marszałek Polak broniła umieszczenia banerów na willi, twierdząc, że ma na to zgodę właściciela i że wszystko jest zgodne z prawem oraz zasadami prowadzenia kampanii wyborczej. Niemniej jednak sytuacja wzbudza wątpliwości co do przejrzystości działań marszałkowskiej instytucji i wpływu na kampanię wyborczą.

  • w

    Wojewoda Dajczak krytykuje marszałek Polak za ignorowanie kryzysu kolejowego w Lubuskiem (gazetalubuska.pl)

    Wojewoda lubuski Władysław Dajczak stanął w obronie mieszkańców regionu, którzy borykali się z problemami komunikacyjnymi. Transport publiczny w Lubuskiem doświadczał znaczących trudności, w efekcie odwołując liczne połączenia w pierwszej połowie roku.

    Wojewoda Dajczak podkreślił, że za organizację transportu odpowiada zarząd województwa, a pani marszałek Elżbieta Polak nie wykazywała zainteresowania tym problemem. Dodatkowo, zarząd nie wywiązywał się z obowiązków określonych przez ustawę, co wpłynęło na pogorszenie sytuacji. Prezes Polregio twierdził, że informowali o konieczności remontów, jednak nie uzyskali żadnej reakcji ze strony władz.

    Wojewoda zaznaczył, że sytuacja w innych regionach, gdzie marszałkowie aktywnie angażowali się w rozwijanie transportu publicznego, była znacznie lepsza. Zwrócił także uwagę na potrzebę koordynacji połączeń kolejowych z pociągami dalekobieżnymi oraz godzinami pracy w zakładach.

    Poseł Elżbieta Płonka powiedziała, że wiele osób zwraca się do jej biura z prośbą o interwencję w sprawie komunikacji. Z kolei zarząd województwa, mimo że jest odpowiedzialny za transport zbiorowy, nie zajmował się tym wystarczająco, skupiając się bardziej na promocji regionu. Płonka zapowiedziała w tej sprawie złożenie interpelacji poselskiej.

    Ponadto, Dajczak wyjaśnił, że zatwierdzano też specjalne pociągi na potrzeby partii, które były opłacane przez marszałek.

  • w

    Kryzys kolejowy w Lubuskiem: Samorządowcy i mieszkańcy oburzeni z powodu opóźnień i braku kursów (gazetalubuska.pl)

    W Lubuskiem narasta niezadowolenie w związku z organizacją i realizacją połączeń regionalnych, co budzi emocje wśród samorządowców. Pociągi opóźniają się lub w ogóle nie kursują, prowadząc do frustracji mieszkańców.

    Rada Miejska w Witnicy wyraziła swoje oburzenie w apelu skierowanym do Urzędu Marszałkowskiego, który jest odpowiedzialny za transport zbiorowy w regionie. Mieszkańcy czują się komunikacyjnie wykluczeni i oszukani, ponieważ mają trudności z dojazdem do pracy, a młodzież nie może regularnie uczestniczyć w zajęciach szkolnych.

    Problem z połączeniami kolejowymi jest powszechny, nie tylko w Witnicy, i dotyczy nie tylko jednej grupy samorządowców. Prezydent Gorzowa, Jacek Wójcicki, oraz inni przedstawiciele samorządów alarmują, że brak efektywnych połączeń kolejowych wpływa negatywnie na rozwój społeczno-gospodarczy regionu.

    Samorządowcy apelują o działania, które poprawią sytuację komunikacyjną w regionie. Przywołują także kwestię priorytetów inwestycyjnych, zaznaczając, że rozwój kolei powinien być priorytetem przed innymi środkami transportu, takimi jak połączenia lotnicze.

    Krytycy zarzucają władzom województwa brak działania i skupianie się na promocji połączeń lotniczych, kosztem kolei. Samorządowcy obawiają się, że brak zaufania mieszkańców do połączeń kolejowych może doprowadzić do likwidacji linii kolejowych, z powodu braku rentowności.

    Głównym problemem jest brak odpowiedniego taboru kolejowego, a 13 z 23 pociągów w regionie jest wyłączonych z użytku. Zarząd województwa próbuje przerzucić odpowiedzialność na Polregio, jednak problemem są też przeglądy taboru, za które odpowiedzialny jest Urząd Marszałkowski.

  • w

    Winobranie 2023: Modivo Drużynowy Bieg Winobraniowy o Puchar „Gazety Lubuskiej”. Na starcie ustawiło się ponad 500 zawodników (gazetalubuska.pl)

    Na tegorocznym Winobraniu odbył się wyjątkowo udany Modivo Drużynowy Bieg Winobraniowy o Puchar „Gazety Lubuskiej”, który pobił rekord frekwencji z blisko 600 uczestnikami na starcie. Wydarzenie stało się prawdziwą gratką dla miłośników biegania i lokalnej społeczności.

    Modivo Drużynowy Bieg Winobraniowy o Puchar „Gazety Lubuskiej” zakończono sukcesem, jakim okazała się rekordowa frekwencja imprezy. Ponadto, w trakcie wydarzenia nie brakowało ekscytujących emocji i doskonałej zabawy.

    Bieg winobraniowy cieszył się tak ogromnym zainteresowaniem, że lista startowa została poszerzona, żeby mogła pomieścić 175 drużyn, czyli 525 zawodników. Jest to rekordowy udział tego wydarzenia, przewyższający ubiegłoroczną frekwencję, która i tak była już imponująca.

    Wydarzenie przyciągnęło tłumy na ul. Bohaterów Westerplatte, gdzie tradycyjnie przygotowano start i metę. Trasa biegu prowadziła przez główne ulice Zielonej Góry. Warto dodać, że bieg obejmował dwa dystanse: 2,5 km (hobby) i 5 km (pełny). Uczestnicy musieli też stawić czoła trudnym warunkom atmosferycznym, ponieważ temperatura sięgała 30 stopni Celsjusza.

    Na dystansie 2,5 km zwyciężyła ekipa Astry Nowa Sól w zmienionym składzie: Jakub Wawrzykowski, Martyna Korwel i Adam Marysiak zdobyli pierwsze miejsce z ogromną przewagą czasową nad drugim zespołem.

    Dystans 5 km najszybciej pokonali zawodnicy zespołu Wściekłe Dziki, z Damianem Makowieckim na czele, który był najszybszym biegaczem całego wydarzenia. Dziki minimalnie wyprzedziły ubiegłorocznych zwycięzców, KB Wikon Nowa Sól.

  • w

    Kryzys kolejowy w Lubuskiem: Politycy obwiniają PO za utrudnienia w komunikacji (gazetalubuska.pl)

    W Lubuskiem narasta problem związany z transportem kolejowym. Dotychczas sprawę ignorowano, ale teraz stała się zbyt pilna. Warto zaznaczyć, że politycy związani z Platformą Obywatelską chyba nie dostrzegają trudności, z jakimi zmaga się tysiące mieszkańców regionu, z powodu utrudnionego dojazdu do pracy i szkoły.

    Niezadowolenie mieszkańców wynika z częstych opóźnień i odwołania pociągów, co jest postrzegane jako zaniedbanie ze strony władz regionu. Kryzys osiągnął swój punkt, kiedy pociąg do Gorzowa opóźnił się o ponad 100 minut w dniu rozpoczęcia roku szkolnego, pozostawiając setki uczniów na peronie. Ponadto, w ciągu kolejnych dni nie dojechały również cztery inne pociągi.

    Władze regionalne, zwłaszcza marszałek Elżbieta Polak i wicemarszałek Marcin Jabłoński, obwiniane są za brak kompetencji w zarządzaniu transportem publicznym. Starosta gorzowska Magdalena Pędziwiatr wyraziła swoje niezadowolenie z braku odpowiedzi na jej pytania odnośnie do sytuacji, co uznała za brak szacunku dla mieszkańców.

    Problem ten był ignorowany przez lata, ale nagle stał się kwestią polityczną. Marszałek Polak zaatakowała spółkę Polregio, oskarżając ją o odsyłanie pociągów na pikniki konkurencyjnej partii. Sytuacja ta doprowadziła do zagrożenia rozwiązaniem umowy.

    Problem komentują również inni politycy, którzy oskarżają PO o lata zaniedbań i niekompetencję w zarządzaniu sytuacją. Sprawa jest coraz bardziej dramatyczna, a liczba pojazdów kolejowych pozostających na bocznicy rośnie.

  • w

    Trwa śledztwo w sprawie 200 ton odpadów wywiezionych ze składowiska w Przylepie (gazetalubuska.pl)

    Przez ostatni tydzień trwa proces usuwania niebezpiecznych odpadów z Przylepu w Zielonej Górze, gdzie w lipcu wybuchł pożar w hali z groźnymi substancjami. Do tej pory zostało wywiezionych 200 ton odpadów.

    Jak wyjaśnił prezes Zakładu Gospodarki Komunalnej w Zielonej Górze, Krzysztof Sikora, osiem transportów odpadów, głównie substancji płynnych umieszczonych w tzw. mauzerach, zostało przewiezionych z Przylepu. Każdy z tych transportów został przeprowadzony zgodnie z restrykcyjnymi przepisami ADR dotyczącymi materiałów niebezpiecznych. W pierwszej kolejności usunięto mauzery znajdujące się wokół spalonej hali oraz zabrudzone trociny.

    Za niedługo rozpocznie się wywożenie pozostałych odpadów znajdujących się wewnątrz spalonej hali, w której przechowywano tysiące mauzerów z różnymi substancjami. Kolejnym etapem będzie rozbiórka pozostałości hali i rekultywacja terenu.

    Cały proces likwidacji nielegalnego składowiska jest prowadzony przez spółkę Promarol-Plus z Ciepielówka koło Sławy oraz jej podwykonawców na mocy umowy z miastem. Koszt całego przedsięwzięcia wynosi 55 mln zł, z czego 43 mln zł pochodzi od rządu za pośrednictwem NFOŚiGW, a 12 mln zł finansowane jest przez miasto Zielona Góra.

    Podczas procesu likwidacji część odpadów spalana jest w specjalistycznej instalacji w Ciepielówku. Natomiast odpady, które nie mogą być utylizowane w ten sposób, trafiają na certyfikowane składowisko odpadów niebezpiecznych w Koninie. Przewiduje się, że likwidacja składowiska w Przylepie potrwa 8 miesięcy. Łącznie trzeba zutylizować około 4 tys. ton odpadów.

  • w

    W Zielonej Górze powstanie Obwodnica Zachodnia ze ścieżką rowerową. Miasto otrzymało 178 mln zł na realizację projektu (gazetalubuska.pl)

    Prezydent Janusz Kubicki poinformował, że otrzymał pismo z Warszawy, które stanowi bardzo dobrą nowinę dla Zielonej Góry. Z tego powodu postanowił się nią podzielić w mediach społecznościowych. Centrum Unijnych Projektów Transportowych przysłało pismo, w którym potwierdza przyznanie 178 mln zł na budowę Obwodnicy Zachodniej.

    Projekt Obwodnicy Zachodniej ma strategiczne znaczenie dla miasta. Początek obwodnicy będzie w miejscu, gdzie rozpoczyna się drugi odcinek Trasy Aglomeracyjnej. Należy dodać, że Obwodnica Zachodnia obejmie także trzy inne obwodnice – w Przylepie, Płotach i Czerwieńsku, prowadząc do mostu w Pomorsku i dalej do S3 w pobliżu Sulechowa.

    Nowa trasa rowerowa wzdłuż Obwodnicy Zachodniej

    Jest to ważna inwestycja dla Zielonej Góry, ponieważ znacznie przyczyni się do rozwoju miejskiej infrastruktury. Co więcej, projekt uwzględnia budowę nowej trasy rowerowej wzdłuż Obwodnicy Zachodniej, co powinno zwiększyć komfort podróży dla rowerzystów.

    Mieszkańcy wyrazili swoją ekscytację i wsparcie dla tego projektu, widząc w nim szansę na ulepszenie struktury swojej miejscowości. Aczkolwiek, Zielona Góra nie ma zamiaru zatrzymać się na Obwodnicy Zachodniej, a poseł Jerzy Materna już planuje kolejne inwestycje. Wśród nich znajdują się m.in. trójmiejska kolej pomiędzy Sulechowem, Zieloną Górą i Nową Solą. Jest to kolejny projekt, który przyczyni się do rozwoju regionu.

  • w

    PiS ogłasza listę kandydatów do Sejmu. Politycy wyrażają swoją gotowość do osiągnięcia najlepszego wyniku (gazetalubuska.pl)

    Marek Ast poinformował, że Prawo i Sprawiedliwość ogłosiło listę kandydatów do Sejmu, podkreślając jednocześnie swoją determinację i gotowość do osiągnięcia najlepszego wyniku.

    Wszyscy obecni posłowie, włączając Asta, ogłosili już swoje kandydatury. Wśród nich są również Jerzy Materna, Elżbieta Płonka, Jacek Kurzępa, Łukasz Mejza z partii Republikanów, a także Marek Surmacz i Jarosław Porwich. Obok nich są przedstawiciele samorządu, w tym Małgorzata Gośniowska-Koła, radni powiatowi i miejscy, oraz Piotr Barczak, przewodniczący zielonogórskiej rady miasta. Ta różnorodna grupa polityków i samorządowców jest zjednoczona w dążeniu do osiągnięcia najlepszego wyniku wyborczego.

    W okręgu zielonogórskim jednym z kandydatów jest Grzegorz Maćkowiak, młody i aktywny polityk. Jego zaangażowanie w samorząd, prezesura stowarzyszenia Piłsudczków, oraz praca w postaci pełnomocnika sekretarza generalnego Krzysztofa Sobolewskiego wskazują na jego kompetencje. Drugim kandydatem w okręgu nowosolskim jest Tomasz Kłosowski, który był zastępcą komendanta wojewódzkiego i odznacza się aktywnością społeczną oraz doświadczeniem w służbie mundurowej.

    W kontekście braku kandydata w okręgu gorzowskim Mark Ast wyjaśnił, że jest to wynik porozumienia z Bezpartyjnymi Samorządowcami, którzy popierają kandydata niezależnego, Władysława Komarnickiego, który jest przeciwnikiem obecnego przedstawiciela “paktu senackiego”.

    Warto przypomnieć, że cztery lata temu Prawo i Sprawiedliwość wygrało w województwie lubuskim, co daje nadzieję na powtórzenie sukcesu. Sondaże wskazują na wzrost notowań partii, a Gazeta Wyborcza prognozuje samodzielną większość po wyborach, pod warunkiem przekroczenia progu wyborczego przez “trzecią drogę”. Partia Prawo i Sprawiedliwość dąży do zdobycia ponad 230 mandatów, niezależnie od wyników swoich rywali.

    Marek Ast uważa, że osiągnięcie tego wyniku jest realne, zwłaszcza w kontekście polaryzacji wprowadzanej przez Donalda Tuska. Partia stawia na kampanię merytoryczną, podczas gdy Tusk wydaje się skupiać na nienawiści i kłamstwach. Ast podkreśla, że polityka Prawa i Sprawiedliwości ma służyć krajowi i jest gotowa do walki o zwycięstwo.

  • w

    Silna lista PiS w Lubuskiem: Kandydaci są gotowi na zdobycie zwycięstwa w wyborach (gazetalubuska.pl)

    PiS może się pochwalić silną listą w Lubuskiem, ponieważ jej kandydaci mają dużą szansę na sukces w nadchodzących wyborach. Ogłoszenie listy PiS i prezentacja kandydatów odbyły się w zielonogórskim hotelu „Ruben” w obecności ważnych polityków PiS w regionie, takich jak poseł Marek Ast, wojewoda lubuski Władysław Dajczak i europoseł Elżbieta Rafalska. Kandydaci PiS w okręgu lubuskim są pewni swojego sukcesu, zwłaszcza lider listy Marek Ast.

    W poprzednich wyborach Marek Ast osiągnął rekordową liczbę głosów, pozostawiając za sobą rywali z PO i lewicy. A teraz stara się poprawić ten wynik. Z kolei wojewoda lubuski Władysław Dajczak, zajmujący drugie miejsce na liście, ma bogate doświadczenie w zarządzaniu w trudnych sytuacjach, takich jak epidemia ptasiej grypy, pandemia COVID-19 oraz kryzysy uchodźcze i energetyczne.

    Trzecią pozycję na liście zajmuje Jerzy Materna, który jest znany ze swojego udziału w inwestycjach na rzekach, zwłaszcza na Odrze. Na liście znajdują się również doświadczone kobiety, takie jak Małgorzata Gośniowska-Kola, Joanna Westler-Wojtaszek, Urszula Słomińska i inne, które mogą wnieść do Sejmu zarówno swoją wiedzę, jak i doświadczenie.

    Wśród kandydatów znajdują się także sprawdzeni samorządowcy, tacy jak Piotr Barczak, burmistrz Witnicy Dariusz Jaworski i wicestarosta świebodziński Michał Motowidełko. Listę zasila również Tomasz Rafalski, syn europosła Elżbiety Rafalskiej, który ma własne pomysły na rozwój regionu.

    Lista obejmuje też polityków, którzy walczyć będą o mandat w Senacie. Grzegorz Maćkowiak będzie ubiegać się o mandat w okręgu zielonogórskim, a Tomasz Kłosowski na południu regionu. Natomiast na północy PiS nie wystawiło kandydata do Senatu, ponieważ ma zamiar poprzeć Bezpartyjnych Samorządowców.

    Lista PiS powstała bez konfliktów i przepychanek medialnych, uwzględniając zróżnicowanie regionalne i promując kobiety na czołowych stanowiskach. Kandydaci PiS mają nadzieję na zwycięstwo i skuteczne reprezentowanie interesów regionu w Sejmie i Senacie.

  • w

    Prawo i Sprawiedliwość ogłasza pełną listę kandydatów do Sejmu i Senatu z województwa lubuskiego (gazetalubuska.pl)

    W sobotę (2 września) ogłoszono pełną listę kandydatów partii Prawo i Sprawiedliwość w wyborach parlamentarnych. Na czele listy znajdują się M. Ast, Władysław Dajczak, Jerzy Materna, Elżbieta Płonka oraz Małgorzata Gośniowska – Kola. Jest to najsilniejsza piątka kandydatów reprezentująca województwo lubuskie w wyborach do Sejmu.

    Lider listy M. Ast podkreślił swoje zobowiązanie i przekonanie, że razem z tak świetnie dobranym zespołem definitywnie osiągną sukces w wyborach. Podczas konferencji M. Ast wymienił też nazwiska pozostałych kandydatów.

    Kto zajmuje najwyższe pozycje na liście PiS?

    Wojewoda lubuski Władysław Dajczak, zajmujący drugie miejsce na liście, opisywał kandydatów jako doświadczonych i kompetentnych, zdolnych do rozwiązywania problemów województwa lubuskiego. Wyraził przekonanie, że lista ta przyczyni się do zwycięstwa PiS w regionie i kraju.

    Trzecie i czwarte miejsce na liście zajęli Jerzy Materna i Elżbieta Płonka. Piąta pozycja przypadła Małgorzacie Gośniowskiej – Koli, natomiast szósta posłowi Jackowi Kurzępie. W zestawieniu znalazło się również 18 innych kandydatów.

    Warto zaznaczyć, że podczas spotkania ogłoszono również kandydatów w wyborach do Senatu, wśród których znaleźli się m.in. Grzegorz Maćkowiak i Tomasz Kołosowski, którzy będą walczyć o mandaty w różnych okręgach.

  • w

    Prawo i Sprawiedliwość ogłasza lidera: Marek Ast otwiera listę do Sejmu w okręgu lubuskim (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Marek Ast to polityk o bogatym doświadczeniu parlamentarnym i samorządowym, który otwiera listę Prawa i Sprawiedliwości do Sejmu w lubuskim okręgu wyborczym. Jest to potwierdzenie jego przywództwa oraz znaczących zasług dla Polski, zarówno dla regionu, jak i platformy PiS.

    Podczas konferencji prasowej w Warszawie prezes PiS Jarosław Kaczyński ogłosił, że Marek Ast będzie głównym kandydatem w lubuskim okręgu wyborczym. Prezes Kaczyński przedstawił również liderów listy w innych okręgach wyborczych, podkreślając trudność wyboru ze względu na liczność kandydatów.

    Decyzja o wyborze Marka Asta na czoło listy w Lubuskiem nie zaskoczyła lokalnych polityków PiS. Uważają go za niekwestionowanego lidera, który może przyczynić się do osiągnięcia doskonałego wyniku wyborczego w regionie. Poseł Elżbieta Płonka zaznaczyła, że Ast to doświadczony polityk, cieszący się uznaniem kolegów i koleżanek z parlamentu oraz samorządu. Jego pozycja jest mile widziana, a współpraca z nim jest owocna i profesjonalna.

    Marek Ast (65 lat), lider listy Zjednoczonej Prawicy w Lubuskiem, jest radcą prawnym od 1990 roku, a posłem od 2006. Pełnił również funkcję wojewody lubuskiego. Posiada znaczne doświadczenie samorządowe, włączając w to 14-letnią kadencję jako burmistrz Szlichtyngowej. Natomiast jako członek PiS od samego początku istnienia partii i były szef lubuskich struktur PiS w Lubuskiem, Ast jest znaną postacią w regionie i w kraju. Obecnie przewodniczy sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz jest członkiem Rady Doradców Politycznych premiera Mateusza Morawieckiego.

    Wybór Marka Asta na głównego kandydata PiS w Lubuskiem nie jest niespodzianką, biorąc pod uwagę jego sukces w poprzednich wyborach, gdzie zdobył najwięcej głosów w regionie. Oczekuje się, że jego wynik w nadchodzących wyborach będzie jeszcze lepszy. Pełna lista kandydatów PiS zostanie ogłoszona już wkrótce. Marek Ast wyraził swój zaszczyt i zobowiązanie do pracy jako część zespołu, dążąc do osiągnięcia najlepszego wyniku w trudnym okręgu. Jest pewien, że uda mu się poprawić swój rekordowy wynik z 2019 roku, kierując się zespołowym podejściem.

  • w

    Montaż tężni solankowej w Parku Tysiąclecia powoli dobiega końca (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Przebiega kompleksowa rewitalizacja Parku Tysiąclecia w Zielonej Górze, która stopniowo zbliża się ku zakończeniu. Obecnie trwa montaż oczekiwanej przez mieszkańców tężni solankowej.

    Radny Grzegorz Hryniewicz zaznaczył, że tężnia solankowa, będąca częścią inwestycji, cieszy się ogromnym zainteresowaniem ze względu na swoje innowacyjne rozwiązania oraz fakt, że będzie to największa tężnia w okolicy. Pomysł na jej wybudowanie narodził się już jakiś czas temu. Angażujący się w pomysł mieszkańcy oraz prezydent Janusz Kubicki podjęli decyzję, że Park Tysiąclecia będzie idealnym miejscem na tę inwestycję.

    Podstawowa konstrukcja tężni została już zbudowana, a obecnie trwają prace montażowe nad dodatkowymi elementami. Gałęzie są już zamontowane, a zadaszenie praktycznie ukończone. Hryniewicz dodaje: „Widzimy również zmiany w otoczeniu tężni. Powstały nowe murki oporowe oraz nasadzenia roślin. Całość będzie estetyczna i przede wszystkim będzie wywierać korzystny wpływ na zdrowie”.

    Rewitalizacja Parku Tysiąclecia nadal trwa, a firma Pro Infra ma jeszcze trochę czasu na jej zakończenie. Na razie wszystko wskazuje na to, że inwestycja zostanie zakończona na czas, z niewielkim opóźnieniem. Hryniewicz mówi, że już jesienią mieszkańcy będą mogli cieszyć się tym pięknym miejscem.

    W ramach inwestycji przeprowadzono również renowację grobowca Beuchelta. Ponadto, projekt zakładał dodanie do parku fontann nowych ławek, lamp, koszy, drewnianych leżaków i nowych nasadzeń roślin. Koszt całego zadania to około 15 milionów złotych, z czego prawie 5 milionów złotych pochodzi z dotacji w ramach programu Polski Ład.

    Jakiś czas temu prezydent Janusz Kubicki zapewniał, że Park Tysiąclecia będzie przypominał klimatem Park Książęcy w Zielonej Górze Zatoniu.

  • w

    Kierowca stracił panowanie nad osobówką i dachował. Cztery osoby są ranne, w tym kobieta w ciąży (gazetalubuska.pl)

    W środę, 30 sierpnia, doszło do kolizji samochodu osobowego marki Ford Fusion w pobliżu miejscowości Łaz (gm. Zabór). Kierowca stracił panowanie nad pojazdem na drodze krajowej nr 282, z racji czego zjechał z drogi i dachował.

    Podczas podróży w kierunku Zaboru, jadąc od strony Droszkowa, mężczyzna kierujący Fordem Fusion stracił kontrolę nad pojazdem na łuku drogi. W efekcie samochód zaliczył dachowanie, a następnie zderzył się z drzewem. Po otrzymaniu zgłoszenia na miejscu pojawiły się służby ratunkowe – straż pożarna, policja oraz służby medyczne.

    W samochodzie podróżowały cztery osoby, w tym kobieta w ciąży oraz chłopczyk. Aktualnie wiadomo, że chłopiec doznał złamanej ręki. Jak na tę chwilę nie podano więcej informacji na temat obrażeń uczestników wypadku. Wszystkie ranne osoby podróżujące autem zostały przewiezione do szpitala w celu udzielenia pomocy medycznej.

    Prawdopodobny powód wypadku to nadmierna prędkość i śliska nawierzchnia drogi

    Jak poinformowała podinsp. Małgorzata Barska, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze, prawdopodobnie nadmierna prędkość i potencjalnie śliska nawierzchnia drogi były głównymi przyczynami tego wypadku. Miejscowy łuk drogi stanowi wyzwanie dla kierowców, dlatego zaleca się zdjęcie nogi z gazu, podróżując w tym rejonie.

    Ruch na drodze nie był zablokowany, ponieważ uszkodzony samochód znajdował się na poboczu. Oględzinami miejsca wypadku i ustalaniem okoliczności zdarzenia zajmują się funkcjonariusze policji z Zielonej Góry.

  • w

    Niezwykłe wydarzenie muzyczne: „Straszny Dwór” w ruinach Pałacu Książęcego w Zatoniu (gazetalubuska.pl)

    Na zakończenie wakacji przygotowano wyjątkowe wydarzenie muzyczne, które odbędzie się w parku pałacowym i ruinach Pałacu Książęcego w Zatoniu. W nadchodzącą sobotę o godz. 20:00 Polska Opera Królewska zaprezentuje spektakl wraz z operą „Straszny Dwór” autorstwa Stanisława Moniuszki.

    „Straszny Dwór” stanowi jedno z najwybitniejszych dzieł polskiej muzyki romantycznej. Zostało stworzone w okresie 1861–1864 i składa się z czterech aktów. Libretto opery zostało napisane przez Jana Chęcińskiego. W pierwszych scenach utworu można dostrzec konflikt pomiędzy pragnieniem cichego życia w rodzinnym domu a obowiązkiem patriotycznego oddania się służbie dla ojczyzny.

    Premiera „Strasznego Dworu” odbyła się w Warszawie 28 września 1865 roku. Pomimo entuzjastycznego przyjęcia przez publiczność opera zniknęła z afisza już po trzech przedstawieniach. Carska cenzura szybko zauważyła silne elementy polskości zarówno w libretcie autorstwa Jana Chęcińskiego, jak i w samej muzyce. Moniuszko sięgnął po polskie tańce i inne środki muzyczne, a w ariach i chórach dał wyraz zarówno folklorowi, jak i romantycznym tradycjom pieśni. Wspomnienia dawnych obrzędów były wzruszające w czasach niewoli, a znamienna aria z kurantem wyrażała tęsknotę za zmarłą matką oraz smutek nad uwięzioną ojczyzną.

    Niezwykłość przedstawienia w Zielonej Górze polega na plenerowej oprawie w otoczeniu urokliwych ruin w Zatoniu, które staną się integralną częścią scenografii, dodając magii i autentycznego klimatu. Jest to również hołd z okazji 230. rocznicy urodzin księżnej Doroty Talleyrand-Périgord, wielkiej miłośniczki muzyki, oraz 160. rocznicy wybuchu powstania styczniowego. Polska Opera Królewska, założona w 2017 roku, sięga do korzeni opery w Polsce i ma swoją główną siedzibę w Teatrze Królewskim (Teatr Stanisławowski) w Łazienkach. Wstęp jest bezpłatny, a ilość miejsc siedzących ograniczona.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.