Więcej wpisów

  • w

    Częste interwencje ratowników TOPR-u w Tatrach Wysokich. Zmienna aura, śliskie szlaki i prace remontowe (zakopane.naszemiasto.pl)

    Nie nadeszła jeszcze połowa sierpnia, a ratownicy z Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego otrzymali w tym miesiącu już niejedno zgłoszenie. Zgłoszenia zazwyczaj wysyłane są przez osoby, które przebywają w rejonie Tatr Wysokich. Zmienna pogoda i zdradliwe szlaki sprawiły, że ratownicy TOPR-u nierzadko są zmuszani do podjęcia akcji ratunkowej. W ostatnim czasie warunki atmosferyczne w górach były trudne, stąd też większa liczba interwencji.

    Faktem jest, że sierpień przyniósł chłodniejszą aurę i opady w Tatrach. Jednak wciąż wielu turystów uwielbia wędrować po górach. W samym sierpniu ratownicy TOPR-u udzielili pomocy 18 osobom. Głównymi powodami były zazwyczaj urazy spowodowane potknięciami. Natomiast sześć z 18 poszkodowanych osób przetransportowano śmigłowcem LPR.

    Kolejne dni przyniosły więcej incydentów. Turysta zgubił się w rejonie Białczańskiej Przełęczy Wyżniej, podczas gdy inny wymagał ewakuacji ze względu na urazy po upadku. Dwie turystki również zostały przewiezione śmigłowcem po doznaniu różnych urazów.

    W ten weekend ładna pogoda na spacer w górach

    Ratownicy TOPR informują, że nadchodzący weekend powinien przynieść ładną pogodę, dlatego ruch turystyczny nadal będzie intensywny. Z tego względu apelują o śledzenie informacji na stronach Tatrzańskiego Parku Narodowego. Ponadto, na popularnych trasach mogą tworzyć się zatory związane z dużą liczbą turystów.

    Prawdą jest, że deszcz na niektórych szlakach pozostawił śliskie warunki, a na leśnych odcinkach występuje błoto i kałuże. Co więcej, w niektórych miejscach trwają również prace remontowe, co może powodować dodatkowe utrudnienia dla turystów.

  • w

    Rada Miasta Rabka-Zdrój oskarża burmistrza o przekroczenie uprawnień (zakopane.naszemiasto.pl)

    Rada Miasta Rabka-Zdrój podejmuje kroki prawne przeciwko burmistrzowi Leszkowi Świdrowi, oskarżając go o naruszenie prawa w związku z przeszukaniem biura rady miasta. Leszek Świder zacięcie broni swojego działania, jednak radni uważają je za nadużycie.

    Na sesji 9 sierpnia rada miasta zatwierdziła uchwałę dotyczącą zawiadomienia prokuratury o działaniach burmistrza z czerwca 2023 roku. Według burmistrza rada powinna być transparentna. Niemniej jednak przeszukanie biura rady i kopiowanie zawartości komputera wzbudziło już pewne kontrowersje. Z tego względu radni uznali to za przekroczenie uprawnień. Uchwała została przegłosowana przez większość radnych.

    Leszek Świder odrzuca zarzuty, uważając sprawę za polityczny atak i próbę dyskredytacji. Twierdzi, że działania były przezroczyste, a do tego każdy radny ma tablet, gdzie wysyłane są dokumenty urzędowe. Burmistrz podkreśla rolę biura rady we wsparciu wszystkich radnych oraz oskarża opozycję o utajnianie dokumentów.
    Działania zgodne z regulaminem kontroli wewnętrznej urzędu

    Burmistrz tłumaczy, że kontrole były zgodne z regulaminem kontroli wewnętrznej urzędu. Decyzje dotyczące urzędu podejmuje kierownik tej placówki. Natomiast kontrola wykazała potrzebę działań. Uważa też, że sprawa ma na celu szerzenie dezinformacji wśród mieszkańców i tworzenie fałszywego wrażenia o nieprawidłowościach. Ponadto, apeluje do radnych o powrót do normalnej pracy dla dobra mieszkańców.

    Według źródeł kontrola została zlecona w związku z wydrukiem ważnego dokumentu i jego przekazaniem. Skutkiem kontroli była utrata pracy przez pracownicę biura rady.

  • w

    Na Nosalu powstanie nowa stacja narciarska. Całkowity koszt inwestycji to 60 mln zł (zakopane.naszemiasto.pl)

    Aktualny status inwestycji na Nosalu w Zakopanem wzbudza pytania. Początkowo planowano, że nowa stacja narciarska zostanie uruchomiona w sezonie zimowym 2023/2024. Jednak inwestor, czyli Tatrzański Park Narodowy, nadal oczekuje na uzyskanie decyzji środowiskowej. Przygotowania do oceny wpływu inwestycji na środowisko dopiero ruszyły w Urzędzie Miasta Zakopane.

    Planowana nowa stacja narciarska ma powstać na górze Nosal w Zakopanem – na miejscu znanym narciarzom od długich lat. Starszy wyciąg narciarski, zbudowany w latach 60. XX wieku, został zamknięty w 2012 roku. A to oznaczało brak zjazdów z samej góry Nosala. Warto dodać, że u podnóża działa centrum szkoleń narciarskich z wyciągami orczykowymi.

    Dwa lata temu podjęto decyzję o budowie nowej stacji narciarskiej na Nosalu. Stacja miałaby się skupiać na polskim narciarstwie alpejskim, a przy okazji być też łatwo dostępnym obiektem dla amatorów. Projekt obejmuje nową kolejkę krzesełkową, system oświetlenia oraz sztucznego naśnieżania. Plan zakłada również wycięcie około 1,5 hektara lasu na potrzeby drugiej trasy – trasy rozgrzewkowej.

    Ze względu na umiejscowienie większości stoku w granicach parku konieczne było uzyskanie zgody rady naukowej Tatrzańskiego Parku Narodowego na budowę wyciągów i trasy. Zgoda została wydana z zastrzeżeniem, że TPN będzie nadzorować cały proces budowy i eksploatacji, a trasa głównie wesprze rozwój sportu narciarskiego. TPN został faktycznym inwestorem projektu, którego koszt wyniesie około 60 mln złotych.

    Początkowo TPN zapowiadał gotowość nowej stacji na sezon zimowy 2023/2024. Jednak dopiero teraz urząd miasta rozpoczął ocenę wpływu inwestycji na środowisko. Ten proces zakończy się wydaniem decyzji środowiskowej, która pozwoli TPN ubiegać się o pozwolenie na budowę. Pozwolenie to otworzy drogę do rozpoczęcia prac budowlanych.

    Nie wiadomo, kiedy TPN uzyska pozwolenie. Dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego, Szymon Ziobrowski, powiedział, że trwa oczekiwanie na decyzję środowiskową.

  • w

    Tragiczna śmierć 1,5-rocznego dziecka w Zubrzycy Górnej. Rodzice postawieni w akt oskarżenia (zakopane.naszemiasto.pl)

    Małżonkowie z Zubrzycy Górnej w gm. Jabłonka zostali doprowadzeni przed oblicze prokuratury, gdzie usłyszeli zarzuty związane z narażeniem na niebezpieczeństwo zdrowia i życia ich 1,5-rocznego, zmarłego dziecka. Jak zaznaczył prokurator Krzysztof Bryniarski, sekcja zwłok chłopczyka potwierdziła założenie, że przyczyną śmierci było utonięcie.

    Zgłoszenie zaginięcia dziecka nadesłane przez matkę doprowadziło do akcji poszukiwawczej, w którą zaangażowano jednostki ochotniczej straży i grupę ratowniczą. Niestety chłopiec został odnaleziony martwy w potoku, jakieś pół kilometra od domu. Służby medyczne podjęły się prób reanimacji małego pacjenta, ale niestety nie przyniosły one efektów. Należy zaznaczyć, że warunki tego dnia były utrudnione przez burzę, a poziom wód w potokach był podniesiony.

    W związku z zaistniałą sytuacją policja zatrzymała rodziców dziecka – mężczyznę i kobietę w wieku 34 lat. Badania wykazały, że ojciec był nietrzeźwy, miał 1,7 promila alkoholu w organizmie. Z kolei u matki początkowe badanie wskazało na spożycie alkoholu, jednak późniejsze wykazało wynik negatywny.

    Jak podają funkcjonariusze policji, chłopiec był na spotkaniu rodzinnym w domu dziadka wraz z rodzeństwem i opiekunami. Zniknięcie malucha zauważyło starsze rodzeństwo. Niestety po 40 minutach nieudanych poszukiwań rodzina postanowiła zgłosić zaginięcie.

    Rodzicom grozi do 5 lat pozbawienia wolności

    Według prokuratora, sekcja zwłok potwierdziła, że dziecko utonęło. W związku z tym przedstawiono rodzicom zarzuty narażenia dziecka na niebezpieczeństwo. Grozi im kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

    Mimo tragedii rodzina nie miała wcześniej problemów z prawem ani z opieką nad dziećmi. Mieszkańcy Zubrzycy Górnej opisują ich jako dobrą rodzinę. Wszystko wskazuje na to, że był to nieszczęśliwy wypadek. Po przesłuchaniach małżonkowie prawdopodobnie zostaną zwolnieni z aresztu.

  • w

    Dworzec PKP w Zakopanem przechodzi modernizację. Kiedy zakończą się prace? (zakopane.naszemiasto.pl)

    Dworzec PKP w Zakopanem jest w trakcie prac remontowych, które obejmują modernizację obiektu. Położono już nawet pierwsze nowe tory. Jednak do zakończenia prac zostało jeszcze około pół roku.

    Warto zaznaczyć, że remont zakopiańskiego dworca kolejowego trwa już od czerwca ubiegłego roku. W ramach prac modernizacyjnych przeprowadzana jest rozbiórka starych torów i peronów, a także przekształcenie terenu. Można już dostrzec pierwsze nowe tory i perony, które wzniesiono w trakcie długotrwałych prac budowlanych.

    Nowoczesne i komfortowe miejsce dla pasażerów

    Planowana rekonstrukcja stacji ma przekształcić dworzec w nowoczesne i wygodne miejsce dla pasażerów. A dzięki obniżeniu torowiska o ponad metr powstaną perony ułatwiające wsiadanie do pociągów bez konieczności pokonywania stopni.

    Miasto przewiduje, że zakończenie prac remontowych na zakopiańskim dworcu nastąpi jeszcze w roku bieżącym. Należy dodać, że w czasie wakacji pociągi korzystają z tymczasowej stacji na Spyrkówce. Natomiast po sezonie letnim zawieszenie ruchu zostanie wznowione, kończąc tymczasowe przerwy w połączeniach kolejowych.

    Modernizacja stacji w Zakopanem jest częścią szerszego projektu remontowego na trasie kolejowej “zakopiance”. Celem jest skrócenie czasu podróży, poprawa komfortu i bezpieczeństwa oraz dostępności kolei. Prace nad “zakopianką” mają zakończyć się do 2023 roku, umożliwiając podróż z Krakowa do Zakopanego w około 2 godziny.

  • w

    Park Ruchomych Dinozaurów Zatorland – doskonała atrakcja dla miłośników prehistorii (zakopane.naszemiasto.pl)

    Zaledwie dwie godziny podróży od Krakowa i Katowic można odkryć niesamowity świat dinozaurów w Parku Ruchomych Dinozaurów Zatorland. Te ruchome skamieliny, od małych do olbrzymich, przybliżają prehistoryczne czasy, wciągając odwiedzających w świat legendarnych gadów.

    Personel obiektu serdecznie zaprasza do zapoznania się z fascynującą ofertą Parku Ruchomych Dinozaurów w Zatorlandzie. Majestatyczne dinozaury można tutaj znajdować na każdym kroku. Zamieszkują tereny porośnięte drzewami i krzewami oraz zdradliwe „mokradła”, przez które prowadzą wygodne kładki, nadające otoczeniu bardziej naturalnego wyglądu. Warto zaznaczyć, że niektóre z dinozaurów potrafią wykonywać realistyczne ruchy; na przykład obserwować odwiedzających, wydając przy tym przerażające dźwięki.

    Oprócz Parku Ruchomych Dinozaurów Zatorland oferuje również trzy inne sektory. Należą do nich Park Mitologii, Park Owadów oraz Lunapark. W Parku Ruchomych Dinozaurów znajduje się także największa w Polsce kolekcja ruchomych figur dinozaurów w skali 1:1. Jest tutaj niemal wszystko – od imponującego T-rexa nawet po 35-metrowego Argentynozaura, którego głowa wznosi się na wysokość najwyższych drzew w parku.

    Zwiedzanie Zatorlandu to co najmniej jeden pełny dzień atrakcji. Odpoczynek gwarantują licznie rozmieszczone ławki oraz wygodne fotele. Są tutaj nawet hamaki i leżaki, które mogą stanowić znakomity wybór na ucięcie sobie krótkiej drzemki. Głód również nie będzie problemem, ponieważ na terenie parku można znaleźć wiele lokali, które oferują smaczną kuchnię w przystępnych cenach.

    Zatorland w sierpniu działa od godziny 10:00. W dni powszednie zamykany jest o 19:00, a w weekendy i święta o 20:00.

    We wrześniu park jest zamknięty w poniedziałki i wtorki. Od środy do piątku otwarty jest do godziny 17:00, a w weekendy do godziny 19:00. Koszt biletu ulgowego to wydatek rzędu 79,90 zł, a biletu normalnego o 10 zł więcej.

  • w

    Możliwy remont ul. Zakopiańskiej w Rabce-Zdroju dzięki pozytywnej opinii geologów (zakopane.naszemiasto.pl)

    Obecnie istnieją plany przeprowadzenia remontu ul. Zakopiańskiej, będącej jednym z głównych wjazdów do Rabki-Zdroju. Urząd miasta uzyskał opinię geologów związaną z powstałym tam osuwiskiem. Prawdopodobnie droga ponownie zostanie dopuszczona do ruchu.

    Omawiana arteria stanowi główny szlak do miasta od strony drogi krajowej nr 47. W wyniku uszkodzeń, które pojawiły się we wrześniu 2022 roku, wystąpiły pęknięcia. Podjęto próby naprawy, ale w efekcie konieczne było zamknięcie jednego pasa ruchu, co wymusiło ruch wahadłowy pojazdów. Pęknięcia stale się pogłębiały, obejmując odcinek kilkudziesięciu metrów wzdłuż drogi. W październiku 2022 roku doprowadziło to do decyzji o całkowitym zamknięciu drogi ze względu na ryzyko, że z powodu prac osuwisko może pojawić się na torach kolejowych, które przebiegają równolegle do ulicy.

    Zespół nadzoru budowlanego wydał polecenie przeprowadzenia ekspertyzy geologicznej, aby zbadać ul. Zakopiańską. Wyniki badań, ogłoszone przez Leszka Świdra, burmistrza Rabki, uzyskały aprobatę Państwowego Instytutu Geologicznego oraz Wojewódzkiego Zespołu Nadzorującego prace związane z przeciwdziałaniem ruchom osuwiskowym oraz usuwaniem ich konsekwencji. Przewiduje się, że po odpowiednich zabezpieczeniach drogę będzie można ponownie udostępnić dla kierowców. Jednakże najpierw należy zabezpieczyć zarówno drogę, jak i przydrożne budynki.

    Leszek Świder zaznaczył, że działania zostaną podjęte we współpracy z PKP. Wdrożony zostanie proces palowania w rejonie chodnika w celu zabezpieczenia budynków znajdujących się nad drogą. Konieczne będzie również odtworzenie chodnika, rowu odwadniającego oraz nawierzchni drogi. Ponadto, wymagane będzie też kotwienie muru w celu zabezpieczenia drogi i skarpy.

    Wysokość palowania, niezbędnego do zabezpieczenia domów nad drogą, przewiduje się na około 8 metrów. Sama ta operacja jest szacowana na 2 mln zł. Do tego suma ta będzie obejmować wydatki na odbudowę chodnika, rowu odwadniającego i nawierzchni. Całkowity koszt przywrócenia drogi do użytku pozostaje na razie nieznany. W tej sytuacji planuje się wystąpienie o wsparcie finansowe ze strony Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, które pokryje 80% kosztów. Pozostała część będzie pokryta przez samorząd.

    Bazując na pozytywnej opinii geologów, samorząd przystąpił teraz do przygotowywania dokumentacji budowlanej, niezbędnej w procesie uzyskania pozwolenia na rozpoczęcie prac budowlanych. W optymistycznym scenariuszu burmistrz Świder spodziewa się, że prace rozpoczną się jeszcze w tym roku. Priorytetem jest jak najszybsze przywrócenie funkcjonalności ul. Zakopiańskiej dla ruchu.

  • w

    Zakopane przystępuje do budowy podwójnego ronda. Prace powinny rozpocząć się jeszcze w tym roku (zakopane.naszemiasto.pl)

    Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad dysponuje już zgodą na stworzenie ronda, które ma powstać na drodze krajowej nr 47 w Zakopanem. Celem jest usprawnienie ruchu, szczególnie na skrzyżowaniach z ul. Ustup i ul. Droga do Olczy.

    Wojewoda małopolski udzielił GDDKiA zgody na budowę ronda w Zakopanem, gdzie droga krajowa krzyżuje się z dwiema ulicami. Jest to nacechowane sporym ruchem skrzyżowanie, co sprawia, że włączanie się na krajową z ul. Droga do Olczy jest bardzo nieprzyjemne.

    Nowe rondo w Zakopanem ma spowolnić ruch na drodze krajowej, ale usprawnić też ruch na drogach podporządkowanych, tworząc efektywnie dwa ronda. Przygotowanie dokumentacji zajęło się Zakopane, a budowę przeprowadzi Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.

    Decyzja ZRID została już podjęta, co oznacza, że GDDKiA przystąpi do przetargu na wykonawcę prac. Prace mają rozpocząć się wkrótce i zakończyć pod koniec 2024 roku. Natomiast wcześniej planowana jest jeszcze inne rondo na drodze krajowej w Zakopanem. Nowe ronda mają poprawić ruch wjazdowy i wyjazdowy z Zakopanego.

    Modernizacja zakopianki i budowa drogi na odcinku Rdzawka – Nowy Targ

    Co więcej, planowana jest także modernizacja zakopianki na dwóch odcinkach. W tym przypadku GDDKiA planuje dodatkowe pasy ruchu, rozbudowę skrzyżowań i kilka innych ulepszeń.

    Najprawdopodobniej najszybciej zakończy się budowa nowej drogi od Rdzawki do Nowego Targu, nad którą pracę trwają już czwarty rok. Projekt ten obejmuje przebudowę dróg lokalnych, węzłów drogowych i mostów. Z kolei planowany termin zakończenia to początek września 2024 roku. Wartość tej inwestycji jest ogromna – w wysokości ponad 972 mln zł.

  • w

    Słowaccy ratownicy przenocowali w Tatrach Wysokich, opiekując się ranną turystką z Polski (zakopane.naszemiasto.pl)

    W miniony poniedziałek w Tatrach Wysokich po słowackiej stronie doszło do groźnej sytuacji, podczas której turystka z Polski doznała kontuzji kolana. Do akcji wkroczyli tatrzańscy ratownicy ze Słowacji, którzy spędzili noc w górach, opiekując się poszkodowaną kobietą. Rankiem turystka została przetransportowana śmigłowcem do szpitala.

    Niebezpieczna sytuacja miała miejsce 31 lipca po słowackiej stronie Tatr Wysokich, gdzie na szlak wybrała się polska turystka. Niestety podczas swojej wędrówki doznała kontuzji kolana, która uniemożliwiła jej kontynuowanie wyprawy. Ratownicy znaleźli ranną kobietę blisko Staroleśnego Szczytu, jakieś kilkadziesiąt metrów pod szczytem. Uraz kolana sprawił, że turystka nie mogła o własnych siłach zejść z gór.

    Wezwanie odebrali ratownicy z Horskiej Zachrannej Służby (słowacki odpowiednik Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego), którzy niezwłocznie przystąpili do działań ratunkowych. Na początku, wraz z pomocą ratowników TOPR, próbowano dotrzeć do poszkodowanej śmigłowcem. Niestety w akcji przeszkodziło im zbyt duże zachmurzenie.

    Słowaccy ratownicy pieszo dotarli do rannej turystki

    Z powodu złej pogody Słowacy dotarli do poszkodowanej na piechotę. Jednak późna pora i trudności na szlaku sprawiły, iż zadecydowali, że przenocują w górach, opiekując się ranną Polką.

    Ranna turystka została opatrzona, a rankiem pojawił się śmigłowiec, który przetransportował poszkodowaną do szpitala.

  • w

    Ochrona drogerii w Nowym Targu złapała dwie nastolatki na kradzieży kosmetyków (zakopane.naszemiasto.pl)

    Dnia 27 lipca jednej z drogerii w Nowym Targu dwie nieletnie dziewczyny zostały zatrzymane z powodu kradzieży kosmetyków. Ochroniarze przekazali złodziejki funkcjonariuszom policji. Teraz, ze względu na swój wiek, czeka ich wizyta w sądzie rodzinnym.

    Pracownicy ochrony powiadomili policję o incydencie, który miał miejsce w zeszły czwartek o godzinie 19:00 w drogerii w Nowym Targu. Po przyjeździe na wezwanie funkcjonariusze zastali dwie 13-letnie dziewczyny pod bacznym okiem ochroniarza. Okazało się, że dziewczyny zostały przyłapane na kradzieży.

    13-latki ukradły kosmetyki o łącznej wartości około 660 złotych

    Nastolatki schowały do plecaka kosmetyki, takie jak perfumy, błyszczyki i żele pod prysznic, a następnie wyszły z drogerii, nie uiszczając zapłaty za towar. Pracownik ochrony namierzył dziewczyny i szybko je zatrzymał, a kamery monitoringu uwieczniły całe zajście. Skradzione kosmetyki zostały wycenione na ponad 660 złotych.

    Po zatrzymaniu 13-letnie złodziejki nie potrafiły uzasadnić swojego czynu. A z uwagi na fakt, że podejrzane są w wieku 13 lat, sprawa zostanie przekazana do Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego w Nowym Targu.

    Osoby między 13 a 17 rokiem życia odpowiadają za swoje czyny przed sądem rodzinnym. Natomiast osoby po ukończeniu 17 lat traktowane są jak dorośli. Wobec nieletnich sąd rodzinny może zastosować różne środki wychowawcze, lecznicze i poprawcze, zgodnie z nowymi przepisami.

  • w

    Sektor turystyczny w górach ocenia półmetek sezonu. Znacznie wzrosła liczba gości z Półwyspu Arabskiego (zakopane.naszemiasto.pl)

    Branża turystyczna w górach postanowiła przeanalizować półmetek sezonu letniego i doszła do wniosku, iż pomimo tego, że rozpoczął się późno, wcale nie jest najgorszy. Faktem jest, że goście z krajów arabskich ratują sezon w przypadku obiektów noclegowych. Jednak gastronomia ma trudniejsze czasy, gdyż klienci przygotowują posiłki samodzielnie, często korzystając z marketów.

    Tegoroczne wakacje w górach rozpoczęły się dopiero w lipcu, ale teraz miejsca noclegowe oblegane są na poziomie 90%. Aczkolwiek są też i takie, gdzie frekwencja wynosi tylko 50%. Ośrodki o wyższym standardzie radzą sobie lepiej niż te o niższym.

    Goście zagraniczni, głównie z Półwyspu Arabskiego, stanowią ok. 30% turystów w Zakopanem, a ich liczba wciąż wzrasta. I to właśnie oni uratowali ten sezon, stanowiąc niemal 10% wszystkich gości, w porównaniu do zaledwie 2% w poprzednim roku.

    Turyści wolą przygotowywać własne posiłki, niż korzystać z restauracji

    Większość turystów, z wyjątkiem gości z Półwyspu Arabskiego, stara się zaoszczędzić na wakacjach. Wiele osób rezygnuje z wyżywienia w obiektach noclegowych i korzysta z pobliskich marketów, by samodzielnie przygotowywać posiłki.

    Restauracje mają trudniejszy czas w tym sezonie, gdyż liczba klientów spada, a koszty prowadzenia działalności rosną. Turystów coraz częściej można spotkać w supermarketach, gdzie kupują produkty, żeby potem przygotować własne jedzenie. Natomiast goście z Półwyspu Arabskiego rzadko odwiedzają tradycyjne knajpy góralskie. Preferują restauracje z daniami zagranicznymi, takie jak kuchnia włoska oraz popularne sieci KFC i McDonald’s.

    Mimo dużej liczby turystów wakacje przebiegają spokojnie, bez większych zdarzeń kryminalnych. A policja przeprowadza interwencje głównie w związku z zakłócaniem ciszy nocnej na Krupówkach i w pensjonatach. Z kolei ruch samochodowy powoduje wiele interwencji z powodu złego parkowania i kolizji.

  • w

    Maruszyna na Podhalu nawiedzona przez trąbę powietrzną. Zerwany dach i interwencja straży pożarnej (zakopane.naszemiasto.pl)

    Dnia 29 lipca w miejscowości Maruszyna (pow. nowotarski) wystąpiło niebezpieczne zjawisko pogodowe w postaci trąby powietrznej. Żywioł zerwał dach z wiaty i poderwał go w powietrze, tworząc ruchy rotacyjne. Jednemu z mieszkańców udało się uchwycić wszystko na filmie.

    Do niecodziennego zjawiska doszło w Maruszynie w gminie Szaflary (woj. małopolskie), gdzie w godzinach popołudniowych (około godz. 16:00) utworzył się lej kondensacyjny, w wyniku czego silny wiatr zerwał dach z pobliskiej wiaty. Kawałki blachy wzbiły się w powietrze, wpadając w powietrzną spiralę. Jak donoszą mieszkańcy, na niebie można było zauważyć tworzący się lej kondensacyjny, który chwilę potem pojawił się już nad Maruszyną.

    Strażacy zabezpieczyli zniszczony dach wiaty

    Wicher porwał kawałki blachy z wiaty, która znajdowała się przy jednym z budynków mieszkalnych. Elementy blachy zaczęły wirować w powietrzu. Z tego względu do akcji wezwano straż pożarną, która pojawiła się na miejscu zdarzenia, aby zabezpieczyć skompromitowany dach. Następnie trąba przeniosła się w inne miejsce w Maruszynie, gdzie również dokonała zniszczenia w dachu. Tym razem w jednym z budynków gospodarczych. W tym drugim przypadku wzywanie strażaków nie było konieczne.

    Zjawisko pogodowe zostało uchwycone na nagraniu wykonanym przez jednego z mieszkańców Maruszyny. W wyniku trąby powietrznej nie ucierpiała żadna osoba.

  • w

    Nagły atak zimy w Tatrach! Szczyty pokryły się białym puchem, a temperatura znacznie spadła (zakopane.naszemiasto.pl)

    Jak na tę chwilę, osoby planujące wycieczkę w wyższe partie gór muszą zachować szczególną ostrożność. Powodem jest fakt, że ze środy na czwartek w nocy (z 26 lipca na 27 lipca) najwyższe partie Tatr zostały przykryte białą pierzyną. Jest to szczególnie widoczne na Łomnicy w Tatrach Słowackich, gdzie nawet temperatura spadła poniżej zera.

    Prognozy synoptyków jednak się potwierdziły i pogoda w Tatrach naprawdę się załamała. Początkowo, w środę, wystąpiły opady deszczu. Z kolei w nocy ze środy na czwartek pojawił się śnieg, tworząc cienką warstwę na szczytach gór, także na Rysach po polskiej stronie Tatr.

    Pracownicy TPN ostrzegają turystów przed śliskimi szlakami

    Tatrzański Park Narodowy ostrzega, że podczas wyprawy w góry trzeba uważać na bardzo śliskie szlaki w partiach szczytowych. Przykładowo, wczoraj rano na Łomnicy odnotowano minus 3 stopnie Celsjusza, a w samym Zakopanem słupki rtęci w termometrach ukazywały 10 stopni Celsjusza.

    Co więcej, warunki do wędrówek na niższych szlakach również nie są najlepsze. Po intensywnych opadach deszczu szlaki stały się błotniste, a potoki mocno wezbrane. Na niektórych szlakach w wyższych partiach Tatr Wysokich można spotkać niewielkie płaty śniegu. W związku z tym należy zachować ostrożność, ponieważ można się łatwo poślizgnąć, co może doprowadzić do niebezpiecznego upadku.

    Tomasz Zając z Tatrzańskiego Parku Narodowego oznajmia, że dodatkowym utrudnieniem w partiach graniowych jest niski pułap chmur, ograniczający widoczność i utrudniający orientację. A to z kolei zwiększa ryzyko pobłądzenia. Według przyrodników opady śniegu w Tatrach w lipcu nie są zaskoczeniem, gdyż mogą wystąpić w górach w dowolnym miesiącu. Aczkolwiek, opady tego typu zazwyczaj nie są zbyt intensywne, dlatego taki śnieg również bardzo szybko się topi.

  • w

    Policja w Osielcu zatrzymała pijanego kierowcę, który wypadł z ciężarówki (zakopane.naszemiasto.pl)

    Policja w Jordanowie otrzymała doniesienie o pijanym kierowcy ciężarówki. Po dotarciu na miejsce i otwarciu drzwi pojazdu kierowca wypadł na zewnątrz, mając niemal 3 promile alkoholu we krwi. Może trafić za kratki nawet na 2 lata. Do tego czeka go grzywna w wysokości co najmniej 5 tys. zł oraz zakaz prowadzenia pojazdów przez trzy lata.

    Zatrzymanie pijanego kierowcy miało miejsce 24 lipca, po godzinie 17:00. Dyżurny z Komisariatu Policji w Jordanowie odebrał zgłoszenie innego kierowcy, który widział samochód ciężarowy poruszający się po drodze krajowej nr 28 w Osielcu w sposób charakterystyczny dla nietrzeźwego kierowcy. Mężczyzna jechał “slalomem” i co chwilę wjeżdżał na pobocze.

    Jak poinformowała Komenda Powiatowa Policji w Suchej Beskidzkiej, funkcjonariusze natychmiast udali się na miejsce i dostrzegli stojącą ciężarówkę. Kierowca, zauważając mundurowych, próbował się schować wewnątrz pojazdu. Po otwarciu drzwi przez policjanta kierowca wypadł na zewnątrz. Mundurowi postanowili skontrolować mężczyznę, który stanowczo zaprzeczał spożyciu alkoholu.

    Kierowca ciężarówki miał prawie 2,8 promila w wydychanym powietrzu

    Okazało się, że kierowcą jest 25-letni mieszkaniec powiatu nowosądeckiego, u którego badanie alkomatem wykazało 2,78 promila alkoholu. Policjanci odebrali mu prawo jazdy, a teraz będzie odpowiadać za swoje nieodpowiedzialne zachowanie przed sądem.

    Policja podkreśla, że dzięki właściwej reakcji kierowcy, który zgłosił całą sytuację, uniknięto tragedii. Droga krajowa nr 28 jest uczęszczana, szczególnie w okresie wakacyjnym, gdy znajdują się na niej zarówno pojazdy jednośladowe, jak i piesi. Apelują, aby nie pozostawać obojętnym wobec widocznych zachowań kierowców na drodze i szybko reagować, żeby zapobiec potencjalnym tragediom.

  • w

    Turyści w Tatrach zachowują się jak wandale. Malują farbą skały, niszcząc tatrzańskie rośliny i krajobraz (zakopane.naszemiasto.pl)

    W Tatrach pojawił się problem z pseudoartystami, którzy malują flamastrami po skałach, niszcząc roślinność i psując krajobraz. Tatrzański Park Narodowy apeluje do turystów, by zwracali uwagę na takie działania.

    Faktem jest, że wakacje przyciągają w majestatyczne Tatry tłumy turystów, co nierzadko skutkuje malowaniem skał farbą, nawet na wysokogórskich szlakach. Niektórzy pseudoartyści, jak pseudokibice klubów piłkarskich, zostali już ujęci i ukarani za swoje działania.

    Według Tomasza Zająca z Tatrzańskiego Parku Narodowego tegoroczne lato nie omija tego problemu, a szczególnie dużo przypadków zanotowano w rejonie Morskiego Oka. Przyrodnicy alarmują, że taki wandalizm szkodzi zarówno krajobrazowi, jak i przyrodzie w górach.

    „Artystyczne malowidła” są bardzo trudne do wyczyszczenia

    Grzegorz Bryniarski, leśniczy z Morskiego Oka, poinformował, że w rejonie Morskiego Oka odnaleziono trzy skały, na których ludzie pozostawiają napisy i rysunki, niszcząc porosty skalne. Usuwanie tych malunków jest trudne, gdyż używanie środków chemicznych w parku narodowym jest zabronione, ponieważ skutkuje zniszczeniem roślinności naskalnej.

    Przyrodnicy i pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego podkreślają, że za takie działania grożą poważne konsekwencje. Kara za malowanie na skałach może wynosić 500 zł. Natomiast sprawcy są śledzeni m.in. przez fotopułapki oraz czujne oko leśniczych.

  • w

    Walka o klienta wśród zakopiańskich przewoźników. Notoryczne podbieranie pasażerów na przystankach (zakopane.naszemiasto.pl)

    Konkurencja między przewoźnikami w Zakopanem skutkuje walką o klientów, prowadzącą do podbierania pasażerów na przystankach. Taksówki i busy pasażerskie konkurują z liniami regularnymi, co przyciąga wzmożone kontrole straży miejskiej na problematycznych przystankach.

    Podszywanie się pod linie regularne stanowi poważny problem dla przewoźników, zwłaszcza w sezonie, gdy busiarze i taksówkarze zabierają pasażerów z przystanków, zanim dotrze tam autobus. Często pyta się czekających, gdzie chcą jechać, oferując im podwózkę. Takie zachowanie ma miejsce zarówno na przystankach w centrum miasta, jak i w Kuźnicach, gdzie niektórzy wykorzystują przystanek przeznaczony dla wysiadających do zbierania turystów.

    W szczycie sezonu busy kierujące się do Morskiego Oka zatrzymują się na wielu przystankach w Zakopanem, by zdobyć jak najwięcej pasażerów, przed wyruszeniem na szlak. Jest to najbardziej dotkliwe dla przewoźników, którzy przestrzegają ustalonego rozkładu jazdy i muszą ponosić dodatkowe opłaty za korzystanie z przystanków.

    Straż Miejska w Zakopanem opisuje działania jako nielegalne i nieuczciwe

    Marek Trzaskoś, komendant Straży Miejskiej w Zakopanem, potwierdza, że takie działania są nielegalne i nieuczciwe. Taksówki nie mają prawa korzystać z przystanków ani nagabywać turystów. Straż miejska zapowiada zaostrzenie kontroli na przystankach, zwłaszcza na tych najbardziej dotkniętych procederem.

    Złapani kierowcy „podbierający” klientów mogą spodziewać się sporządzenia protokołu, który zostanie przekazany do odpowiedniego wydziału urzędu miasta zajmującego się licencjami taksówkarskimi. W przypadku powtarzających się naruszeń grozi zawieszenie lub odebranie licencji.

    Samych kierowców taksówek niepokoi fakt, że brakuje odpowiedniej ilości postojów dla taksówek w mieście. Mimo niemoralnych działań dążą oni do zarobku, gdyż na 800 taksówek działających w sezonie, dostępnych jest tylko 60 miejsc postojowych, co zmusza niektórych do szukania klientów „gdzie się da”.

  • w

    Śmiertelny upadek z wysokości w Tatrach Słowackich. Nie żyje polski wspinacz, Jan Świder (zakopane.naszemiasto.pl)

    W minioną niedzielę w Tatrach Słowackich doszło do śmiertelnego wypadku, w wyniku którego zmarł polski wspinacz Jan Świder. Był wielkim miłośnikiem gór, który w wieku 64 lat stracił życie na skutek upadku z wysokości. Nieszczęśliwe zdarzenie miało miejsce w rejonie Wielkiej Kapałkowej Turni.

    Do tragicznego zdarzenia doszło w niedzielę, gdy polscy ratownicy TOPR poinformowali słowackich ratowników o upadku polskiego wspinacza. Jan Świder wraz z towarzyszem podjęli się wspinaczki od strony Suchej Doliny. Jednak w niezabezpieczonych miejscach na grzbiecie Wielkiej Kapałkowej Turnii wydarzyła się straszna tragedia, z racji czego jeden z taterników doświadczył śmiertelnego upadku.

    Ratownicy z Horskiej Zachrannej Służby przybyli na miejsce wypadku helikopterem i potwierdzili, że polski wspinacz spadł z wysokości około 150 metrów, co niestety skończyło się śmiercią z powodu ciężkich obrażeń. Ciało zmarłego zostało przetransportowane śmigłowcem do Zdziaru, a jego kolega kontynuował podróż na własną rękę po przewiezieniu go do Tatrzańskiej Jaworzyny.

    Kim był Jan Świder?

    Jan Świder był cenionym wspinaczem i wielkim pasjonatem gór. Jego aktywność sięgała jeszcze lat 80., kiedy to wspinał się zarówno w Tatrach, jak i Alpach, zapisując na swoim koncie wiele udanych przejść. Po kilkunastu latach przerwy wrócił do wspinania, regularnie pokonując kilkanaście dróg w Tatrach zarówno zimą, jak i latem.

    Jego osiągnięcia obejmowały również regiony skalne w Polsce i na Słowacji. Ostatnim wybitnym sukcesem było wytyczenie nowego szlaku na Czarnym Kopiniaku wraz z Adamem Śmiałkowskim.

  • w

    Zator: Water Park Energylandia dominuje nad parkami wodnymi w całej Europie! Najwyżej oceniany i najlepiej recenzowany na Google (zakopane.naszemiasto.pl)

    W miejscowości Zator (woj. małopolskie) znajduje się najlepiej oceniany aquapark w Europie, czyli Water Park Energylandia. Tak wysoką notę wystawili mu zadowoleni klienci, którzy nie szczędzili swoich pochlebstw w opiniach Google. Najpopularniejsze wodne atrakcje w Europie w najmniejszych detalach sprawdzili specjaliści ds. domów wakacyjnych Interhome.

    A więc, jakimi wyjątkowymi atrakcjami odznacza się Water Park Energylandia w Zatorze, skoro tak skutecznie przyciąga turystów w tym sezonie?

    Eksperci, którzy stworzyli „Zestawienie 10 najlepszych europejskich aquaparków 2023”, sprawdzali wiele różnych pozycji dostępnych w Google Maps. Należą do nich obiekty, z których każdy liczy ponad 1000 recenzji i charakteryzuje się oceną 4,5 lub wyższą.

    Na tle tych wszystkich wodnych obiektów bezkonkurencyjny okazał się Water Park Energylandia w Zatorze, który może pochwalić się nie tylko najwyższą oceną, ale także największą liczbą opinii. Do aquaparku z wielką ochotą zjeżdżają nie tylko turyści z kraju, ale i z zagranicy.

    Jakie skarby wodne skrywa w sobie Energylandia?

    Warto zaznaczyć, że Energylandia to jedna z sześciu Stref Parku Rozrywki w małopolskim Zatorze. Uruchomiony latem 2016 roku park wodny skupia w sobie bogactwo znakomitych atrakcji. Na terenie tego niebanalnego obiektu można skorzystać aż z pięciu basenów różnej głębokości. A do tego można wygrzewać się na złocistych plażach, relaksować na siedmiu tysiącach leżaków i wskoczyć na 36 niesamowitych zjeżdżalni. Dzięki tym udogodnieniom Energylandia oferuje największą ilość tego typu atrakcji ze wszystkich parków wodnych w całej Polsce.

    Ten fantastycznie zagospodarowany teren podzielony jest również na kilka stref tematycznych, takich jak Water Park, Tropical Fun, Exotic Island i najnowsze Bamboo Bay. Ta ostatnia strefa wzbogaciła Energylandię aż o 16 nowych zjeżdżalni! Jeżeli ktoś szuka idealnego miejsca na wodne zabawy tego lata, powinien definitywnie odwiedzić to nietuzinkowe miejsce.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.