Więcej wpisów

  • w

    Na targ staroci w Krakowie zawitała wyjątkowa grupka: Brodaty mężczyzna z psem, kaczką i gęsią na rowerze (gazetakrakowska.pl)

    Na pchlim targu pod Halą Targową w Krakowie pojawiła się barwna postać, którą jest Dariusz Brzeski. Mężczyzna szybko stał się okoliczną sensacją, gdy został zauważony, jak prowadzi rower z psem, gęsią i kaczką. Wiele osób zatrzymywało się na ten nietypowy widok, aby zrobić sobie zdjęcie i porozmawiać z panem Dariuszem.

    Ten niezwykły kwartet osnuwa również interesująca historia: Po śmierci rodziców pan Dariusz adoptował maleńkie gęsi i kaczki z targu rolnego, które od tamtej pory stały się jego nierozłącznymi towarzyszami.

    Nie jest to pierwsza wizyta Dariusza Brzeskiego w Krakowie. Wiosną tego roku mieszkańcy miasta mieli okazję zobaczyć go w towarzystwie psa, gęsi i kaczki w różnych lokalizacjach m.in. w tramwajach, kawiarniach i na bulwarach wiślanych. Zwierzęta wydają się szczęśliwe, a pan Dariusz jest bardzo przyjazny i otwarty na rozmowy.

    Dariusz Brzeski opisywany jest jako mężczyzna z brodą i okularami, który nosi ze sobą torbę, w której podróżuje kaczka. Ponadto, ma przy sobie również ręcznik do opatulania i osuszania swoich zwierzaków. Funkcję strażnika pełni jego wierny pies, który pilnuje reszty drużyny. Wesołą grupkę dostrzegli również pasażerowie tramwajów, którzy mówili, że zwierzęta grzecznie się zachowywały, gdy przechodziły przez pasy.

    Historia podróżnika i jego nietypowych towarzyszy stała się głośna w mediach społecznościowych, gdy odwiedzili Muzeum Narodowe Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego w Szreniawie. Muzeum podzieliło się zdjęciami z ich wizyty, zaznaczając, że gęś i kaczka przyjechały pociągiem, aby zobaczyć rzadko spotykane odmiany roślin.

    Dariusz Brzeski podjął wyjątkowe tournée po muzeach i skansenach, zbierając stare odmiany ziaren. Agnieszka Floryszczak z muzeum w Szreniawie opowiedziała, iż pan Dariusz wyjaśnił, że gęś i kaczka nie chcą go opuszczać i towarzyszą mu podczas podróży, ponieważ przyzwyczaiły się do niego.

  • w

    Postępy w budowie linii KST na Górkę Narodową: Kursy rozpoczną się od 4 września, ale jeszcze nie do pętli końcowej (gazetakrakowska.pl)

    Na Górce Narodowej trwają prace przy budowie pętli tramwajowej, terminala autobusowego oraz parkingu typu park & ride (P+R). Projekt realizowany jest zgodnie z umową z firmą Intercor. I chociaż wykonawca stara się przyspieszyć tempo, tramwaje i tak nie będą mogły kursować tam zaraz po wakacjach. Warto też dodać, że parking P+R będzie wyposażony w dwupoziomową strukturę, mieszczącą około 470 pojazdów.

    Projekt budowy linii KST na Górkę Narodową to największa inwestycja infrastrukturalna realizowana przez samorząd w północnej części Krakowa. Tramwajowa trasa ma długość około 5,5 km. W ramach prac powstaną 23 perony tramwajowe, a dla kierowców dostępne będą trzy miejsca parkingowe typu park & ride z około 600 miejscami postojowymi.

    Piotr Jurczyk, prezes Intercor Zawiercie (wykonawca inwestycji), poinformował, że uruchomienie linii planowane jest na 4 września. Jednak na początku pasażerowie nie będą mogli dojechać do pętli końcowej, czyli na Górkę Narodową. Ostatni przystanek będzie zlokalizowany przy ul. Banacha.

    Nowa trasa tramwajowa rozpoczyna się na istniejącej pętli Krowodrza Górka, na skrzyżowaniu ulic Bratysławskiej, dr. Twardego i Wybickiego. Następnie prowadzi na północ do ul. Pachońskiego, gdzie tramwaj skręca na wschód, biegnąc wzdłuż ulic Pachońskiego i Siewnej. W rejonie ul. Bociana trasa skręca na północ w kierunku ulic Kuźnicy Kołłątajowskiej i Banacha, docierając do nowoczesnej pętli autobusowo-tramwajowej.

    Jako część Krakowskiego Szybkiego Tramwaju został stworzony również dwukomorowy tunel drogowy o długości około 100 m pod ul. Opolską. Takie rozwiązanie ma umożliwić swobodny przejazd tramwajów z północnych dzielnic do centrum miasta. Ponadto w ramach projektu posadzono też prawie 3,5 tysiąca roślin, z których znaczna większość znajduje się w granicach samej inwestycji. Dodatkowo, w okolicy ul. Węgrzeckiej, niedaleko pętli na Górce Narodowej, powstanie kolejny “Park Krakowian”.

  • w

    Studenci z Małopolski odnoszą sukcesy w eksploracji kosmosu (gazetakrakowska.pl)

    Polacy nie dotarli jeszcze na Księżyc, ale to wcale nie znaczy, że nie odnoszą sukcesów w eksploracji kosmosu. Ostatnio Akademia Tarnowska przeprowadziła swoją pierwszą misję radiosondy stratosferycznej. Balon z ładunkiem dotarł aż do granicy kosmosu. Z kolei studenci z Krakowa budują łaziki marsjańskie, badają możliwość uprawy roślin na Marsie i odkrywają nowe rezerwuary wody w Układzie Słonecznym.

    W projekcie uczestniczyło kilkunastu studentów różnych kierunków z Akademii Tarnowskiej. Ich misja polegała na wysłaniu radiosondy do stratosfery, warstwy graniczącej z kosmosem. Dr inż. Robert Wielgat z uczelni podkreśla, że to ważny krok dla instytucji. Balon osiągnął 34,5 km, rejestrując dane meteorologiczne i wykonując zdjęcia z kamery. Informacje te będą podstawą dalszych badań.

    Jednak nie jest to pierwszy raz, gdy Polacy dążą do podboju kosmosu. Przykładowo, zespół AGH Space Systems z Krakowa osiąga sukcesy w międzynarodowych zawodach z łazikami kosmicznymi. Grupa studentów zyskała uznanie zwłaszcza w zawodach Rover Challenge. W zawodach walczyło 17 zespołów z całego świata, symulując wyzwania kolonizacji innych planet.

    Uniwersytet Rolniczy w Krakowie badał możliwość uprawy roślin na Marsie, korzystając z symulantu regolitu marsjańskiego. Natomiast młodzi naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego otrzymali finansowanie na projekt teleskopu kosmicznego HYADES, który ma badać wodór i deuter w Układzie Słonecznym. Ich celem jest zrozumienie pochodzenia wody na Ziemi oraz poszukiwanie nowych źródeł wody w Układzie Słonecznym.

  • w

    Brak środków na wymianę schodów ruchomych przy dworcu głównym w Krakowie. ZDMK szuka rozwiązania problemu (gazetakrakowska.pl)

    Szacuje się, że wymiana schodów ruchomych przy krakowskim dworcu głównym, którym od ponad pięciu lat brakuje sprawności, będzie kosztować około 4 mln zł. Zarząd Dróg Miasta dysponuje na ten cel środkami w wysokości tylko 3,5 mln zł, dlatego potrzebne jest jeszcze ok. 500 tys. zł. Warto przy okazji dodać, że schody przy Małopolskim Dworcu Autobusowym również stoją bezużyteczne od prawie pięciu lat.

    Na zbliżającej się sesji rady miasta Zarząd Dróg Miasta Krakowa (ZDMK) zaproponuje przerzucenie środków z innych projektów, aby pokryć brakującą sumę 500 tys. zł. ZDMK ogłaszał przetargi na modernizację schodów, ale bez rezultatów. Z tego względu zdecydowano się na bezpośrednie rozmowy z wykonawcą, dzięki czemu udało się dojść do porozumienia.

    ZDMK może przeznaczyć 3,5 miliona złotych na wymianę schodów, jednak koszt zaproponowany przez wykonawcę wynosi ponad 4 miliony złotych. Z racji tego, że brakuje kilkuset tysięcy złotych, radzie miasta zostaną przedstawione propozycje przesunięcia środków. Przewodniczący Rady Miasta Krakowa, Rafał Komarewicz, wyraził poparcie dla przesunięcia środków finansowych, podkreślając potrzebę naprawy schodów. Uważa, że jest to zadanie niecierpiące zwłoki, kluczowe dla mieszkańców i turystów.

    ZDMK planuje przywrócenie funkcjonalności schodów przed wakacjami 2024 r. Montaż nowych schodów przewidziany jest na pierwszą połowę przyszłego roku, poprzedzony zamówieniem nowych komponentów. Przyczyną bezużyteczności schodów jest korozja z braku zadaszenia oraz zużycie łańcuchów.

  • w

    Policja namierzyła świadka wypadku przy moście Dębnickim w Krakowie. Mężczyzna jest obywatelem Wielkiej Brytanii (gazetakrakowska.pl)

    Policja odnalazła mężczyznę będącego świadkiem tragicznego zdarzenia na moście Dębnickim w Krakowie, podczas którego zginęły cztery osoby w wypadku samochodowym. Mężczyzna, który uniknął potrącenia przez renault megane, był poszukiwany od kilku tygodni. Obecnie prokuratura liczy na uzyskanie od niego cennych informacji.

    Nocą z 14 na 15 lipca wydarzyła się okropna tragedia na moście Dębnickim w Krakowie. Samochód marki Renault Megane, poruszający się z dużą prędkością przez centrum miasta, zaliczył dachowanie na bulwarze Czerwieńskim. Z powodu wypadku zginęło czterech młodych mężczyzn w wieku 20-24, którzy podróżowali megane. Śledztwo nadzoruje krakowska prokuratura.

    Od momentu wypadku policjanci poszukiwali świadek tego zdarzenia. Nagranie wideo, które zostało udostępnione publicznie, pokazuje, że tuż przed wypadkiem na ulicy pojawił się pieszy, który zatrzymał się w ostatniej chwili, gdy auto zjechało z drogi i uderzyło w mur przy moście Dębnickim.

    Prokuraturze udało się zlokalizować świadka, przebywał za granicą. Jest to obcokrajowiec, który może dostarczyć w tej sprawie istotnych informacji. Świadek ten jest kluczowym elementem w dochodzeniu, jednak konieczne też będzie wystąpienie o międzynarodową pomoc prawną. Jak na ten moment prokuratura oczekuje na zeznania mężczyzny.

    Świadek jest obywatelem Wielkiej Brytanii i jego zeznania mogą mieć duże znaczenie w trakcie śledztwa. Pomocne będą zarówno nagrania monitoringu, oględziny pojazdu, jak i informacje dostarczone przez obcokrajowca.

    Wiadomość o odnalezieniu świadka pojawiła się pierwotnie w Polskim Radiu.

  • w

    Narastający problem dzików na Klinach Borkowskich. Mieszkańcy popadają w coraz większe obawy (gazetakrakowska.pl)

    Pogłębiający się problem z dzikami na Klinach Borkowskich sprawia, że mieszkańcy stają się coraz ostrożniejsi. Wiele osób nie tylko unika wyjścia z domów, ale także ostrzega się nawzajem przed obecnością dzików, które obecnie stanowią stały element parku im. Maćka i Doroty. Dzikie stada, w tym trzy dorosłe osobniki i kilkanaście warchlaków, są dzisiaj stałymi gośćmi na osiedlu.

    Problem z dzikami na Klinach Borkowskich narasta od około dwóch lat. Wataha dzików w Dzielnicy X Swoszowice regularnie niszczy teren parku im. Maćka i Doroty, czując się tam jak w swoim naturalnym środowisku. W bieżącym roku mieszkańcy odnotowali obecność trzech dużych dzików oraz około 20-30 warchlaków w rejonie ul. Pustynnej w Krakowie.

    Mieszkańcy żyją w atmosferze niepokoju, co skłania ich do wzajemnego ostrzegania się przed dużymi stadami dzików. W obliczu tego problemu korzystanie z parku staje się trudnością. Wielu mieszkańców osiedla Kliny zwraca uwagę na to, że miejskie przestrzenie zielone są zniszczone, a miasto pozostaje bierne wobec sytuacji. Ostatecznie, sprawa została zgłoszona do prokuratury jako kwestia zagrożenia zdrowia i życia.

    Historia problemu dzików w Dzielnicy Swoszowice sięga 2017 roku, gdy mieszkańcy zaczęli zauważać ślady obecności w parku im. Maćka i Doroty. Zarząd Zieleni Miejskiej planował działania odstraszające, jednak na przestrzeni lat sytuacja nie uległa poprawie. Dzikie stada w Krakowie są coraz liczniejsze, a wiosną przybywa nowych młodych dzików. Populacja tych zwierząt może się zwiększyć nawet o 250% w ciągu jednego sezonu.

    Prof. Marek Wajdzik z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie tłumaczy, że obecność łaciatych dzików niekoniecznie wynika ze skrzyżowania dzików ze świniami. Te wyjątkowe osobniki są rezultatem mutacji genetycznych.

    W związku z narastającym problemem dzików w Krakowie utworzono specjalny zespół ds. przeciwdziałania nadmiarowi tych zwierząt w mieście. Spotkanie organizacyjne odbyło się 21 marca br., a uczestniczyli w nim przedstawiciele różnych instytucji. Wszystkie zobowiązały się do działań mających na celu kontrolowanie populacji dzików i edukację mieszkańców. Jednak od pięciu miesięcy nie doszło do ponownego zgromadzenia członków zespołu.

  • w

    Ekspozycja „Zbrodnie (nie)osądzone” na Plantach w Krakowie: Okrucieństwa III Rzeszy na II wojnie światowej (gazetakrakowska.pl)

    Na Plantach w Krakowie, przy „Przystanku IPN”, została otwarta wystawa pod nazwą „Zbrodnie (nie)osądzone”. Podczas otwarcia dyrektor Oddziału IPN w Krakowie, dr Filip Musiał, podkreślił, że wystawa przypomina brak pełnego rozliczenia z niemieckimi zbrodniami.

    W kontekście zbliżającej się rocznicy paktu Ribbentrop-Mołotow, który wpłynął na losy Europy, dr Filip Musiał zaznaczył, że ten pakt dowodził współpracy między Berlinem a Moskwą. Był to dowód na współodpowiedzialność III Rzeszy i Związku Radzieckiego za wywołanie II wojny światowej.

    Historycy oceniają, że III Rzesza ponosi odpowiedzialność za śmierć około 13 milionów cywilnych ofiar. Jednak, pomimo tego, po 1945 roku w Niemczech przed sądem stanęło jedynie 87 tysięcy osób związanych z tymi zbrodniami. Co więcej, zaledwie 6,5 tysiąca zostało skazanych, w tym niewielu na kary dożywotnie, a wielu zostało zwolnionych z więzień.

    Zbrodnie wynikiem działań urzędników niemieckich, a nie „mitycznych nazistów”

    Celem wystawy jest podkreślenie, że niemieckie zbrodnie nigdy nie zostały poddane należytej karze. Badania społeczne pokazują, że część Niemców uważa swoich przodków za ofiary, a nie sprawców II wojny światowej. Warto pamiętać, że zbrodnie te były wynikiem działań urzędników niemieckich III Rzeszy, nie zaś jedynie „mitycznych nazistów”.

    Wystawa składa się z 27 plansz, podzielonych na dwie części. W ekspozycji wykorzystano około 60 źródeł, w tym fotografie z Archiwum IPN oraz innych polskich i zagranicznych instytucji. „Zbrodnie (nie)osądzone” opracowali pracownicy Delegatury IPN w Kielcach, uwzględniając również materiały z bibliotek, muzeów i miejsc pamięci, takich jak dawne obozy koncentracyjne.

  • w

    Zakończono prace remontowe kamienicy przy skrzyżowaniu ul. Limanowskiego i Węgierskiej (gazetakrakowska.pl)

    Ukończono remont elewacji przedniej kamienicy przy skrzyżowaniu ulic Limanowskiego i Węgierskiej. Modernizacja trwała prawie trzy lata, obejmując m.in. czyszczenie elewacji, wymianę stolarki okiennej i nowe tynki. Sprawowaniem nadzoru nad pracami remontowymi zajął się Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków.

    Zmodernizowana kamienica przy ul. Limanowskiego to jeden z większych i bardziej okazałych budynków w okolicy Podgórza. W środku można znaleźć m.in. pocztę i filię Biblioteki Kraków. Ponadto, wewnątrz mieszczą się też starsze domy parterowe, prawdopodobnie z XIX w., które w 1841 roku były własnością Józefa Serkowskiego, sekretarza magistratu miasta Podgórza. To on dodał domom pierwsze piętro. Drugie piętro i dekoracje elewacji (strona ul. Limanowskiego i ul. Węgierskiej) powstały w 1895 roku.

    Przez lata budynek wielokrotnie zmieniał się w strefie parteru, co spowodowało osłabienie i uszkodzenie struktury ścian na tej kondygnacji. Bardzo często tynki były odspojone, a stan dekoracji daleki był od doskonałości. Całości dopełniały spękane elewacje, szczególnie od strony ul. Węgierskiej.

    Prace konserwatorskie trwały od 2021 do 2023 roku i były wspierane finansowo przez Narodowy Fundusz Rewaloryzacji Zabytków Krakowa. W 2021 roku wykonano prace przy elewacji od ul. Limanowskiego, z pominięciem parteru. W 2022 r. i w pierwszej połowie 2023 r. postępowały prace przy elewacji od ul. Węgierskiej, parterze i wymianie stolarki okiennej. Działania obejmowały oczyszczenie silnie zabrudzonych elewacji, nowe tynki z pozostawieniem tych części połączonych z podłożem, uzupełnienie ubytków dekoracji, montaż szerokoporowych tynków z rekonstrukcją boni, a także wymianę elementów blacharskich, rynien i rur spustowych.

    Nowa kolorystyka nawiązuje do oryginalnej barwy, którą również zachowano w niewielkich fragmentach. Świetnym wyborem były tutaj farby laserunkowe, które znakomicie podkreśliły detale rzeźbiarskie. Odtworzono też metalową balustradę balkonu na pierwszym piętrze od ul. Limanowskiego, wykorzystując spiralne motywy z zachowanych reliktów. Ponadto, prace przy elewacjach to także wymiana drewnianej stolarki okiennej zgodnie z formą i profilowaniem zabytkowych okien zachowanych w kamienicy.

  • w

    Prezydent Andrzej Duda zapowiada stworzenie 2. Korpusu Polskiego w Krakowie (gazetakrakowska.pl)

    W ostatnim czasie Kraków staje się kluczowym punktem obronnym Polski. Jednym z dowodów może być zapowiedź prezydenta Andrzeja Dudy związana ze stworzeniem w Krakowie 2. Korpusu Polskiego. Jest to formacja wojskowa, wzorowana na amerykańskiej strukturze, która będzie pełnić istotną rolę w potencjalnych narodowych i sojuszniczych operacjach obronnych kraju. Dowódcą 2. Korpusu Polskiego zostaje gen. dyw. Adam Joks.

    2 Korpus Polski będzie oparty na wzorach amerykańskich, obejmując elementy sił powietrznych, w celu zwiększenia współpracy z armią USA i wzmocnienia zdolności obronnych Wojska Polskiego – donosi Centrum Operacyjne Ministra Obrony Narodowej.

    Twórcą 2. Korpusu Polskiego jest gen. dyw. Adam Joks, wcześniej zastępca dowódcy V Korpusu Sił Lądowych US Army. Nowa formacja wzorowana jest na V Korpusie, który dowodzi wojskami USA w Europie. 2. Korpus Polski będzie też obejmował elementy sił powietrznych, takie jak śmigłowce Apache. Minister obrony Mariusz Błaszczak podkreśla tutaj strategiczne znaczenie współpracy z USA.

    Region Krakowa staje się coraz ważniejszym ośrodkiem militarnym

    2. Korpus Polski – Dowództwo Komponentu Lądowego (2KP-DKL) powstanie poprzez przekształcenie Centrum Operacji Lądowych w Garnizonie Kraków. Stanie się ono kluczowym elementem dowodzenia siłami lądowymi, przyjmując tymczasowe oddziały w zależności od operacji. Formacja będzie działać pod Dowództwem Operacyjnym Rodzajów Sił Zbrojnych.

    2. Korpus Polski kontynuuje tradycje wcześniejszych formacji o tej samej nazwie, m.in. 2. Korpusu Zmechanizowanego i 2. Korpusu Polskiego z okresu II wojny światowej. Region Krakowa jest coraz ważniejszym ośrodkiem militarnym, z udziałem jednostek takich jak 6. Brygada Powietrznodesantowa oraz Centrum Eksperckie Kontrwywiadu NATO. Również jednostki Wojsk Obrony Terytorialnej i lotnictwo transportowe w Balicach przyczyniają się do wzmacniania potencjału obronnego.

  • w

    Przewodniczący Rady Miasta Krakowa przygotował uchwałę o standardach ochrony zieleni (gazetakrakowska.pl)

    Przewodniczący Rady Miasta Krakowa, Rafał Komarewicz, zaproponował uchwałę związaną z wytycznymi dla działań Prezydenta Krakowa w kwestii ochrony zieleni w mieście. Projekt obejmuje tworzenie standardów ochrony w kontekście inwestycji, szczególnie jeżeli mowa o drzewach.

    Przygotowany przez radnego Rafała Komarewicza projekt skupia się na stworzeniu oraz implementacji standardów ochrony zieleni, których priorytetem jest ochrona drzew w Gminie Miejskiej Kraków. Projekt ten ma przede wszystkim uwzględniać metody ochrony zieleni w procesach inwestycyjnych realizowanych przez miasto.

    W uzasadnieniu podkreślono, że ochrona zieleni, zwłaszcza drzew, jest istotna dla komfortu mieszkańców Krakowa. Celem jest stworzenie lokalnych przepisów prawnych, które zabezpieczą roślinność, zapobiegając usunięciu drzew i krzewów w związku z planowanymi inwestycjami na terenie miasta.

    Ochrona zieleni podczas realizacji nowych projektów inwestycyjnych

    Projekt ma na celu spełnienie oczekiwań mieszkańców, którzy protestowali przeciwko wycince drzew w wyniku inwestycji. Ustanowienie klarownych przepisów w zakresie ochrony zieleni podczas planowania i realizacji nowych projektów inwestycyjnych ma pomóc w unikaniu sporów i niepokojów społecznych.

    Rafał Komarewicz sugeruje utworzenie zespołu, który opracuje zasady, przepisy i procedury dotyczące ochrony zieleni, z uwzględnieniem udziału społeczeństwa. Standardy ochrony zieleni miałyby obowiązywać w Urzędzie Miasta Krakowa, miejskich jednostkach i spółkach związanych z miastem.

  • w

    Zalew „Na Piaskach” w Kryspinowie z zakazem kąpieli. Badanie wody wykryło bakterie coli (gazetakrakowska.pl)

    Obecnie Kąpielisko Kryspinów na Zalewie na Piaskach w Kryspinowie nie jest dostępne dla letników, ze względu na obecność bakterii coli w wodzie. Jest to jedno z najpopularniejszych kąpielisk w regionie, które niestety przez jakiś czas nie będzie oferować relaksujących, wakacyjnych kąpieli.

    Badania wody na kąpielisku przeprowadzono w dniu 7 sierpnia. Z początku pozytywny komunikat dotyczący jakości wody nagle przekształcił się w ostrzeżenie. Zakaz kąpieli został wydany przez dr n.med. Ewę Wiercińską, państwowego powiatowego inspektora sanitarnego w Krakowie. Decyzja negatywnie wpłynęła nie tylko na samo kąpielisko, ale i osoby uwielbiające letnie kąpiele. Zalew na Piaskach od lat jest ulubionym miejscem wypoczynku i od lat przyciąga do siebie licznych turystów.

    Faktem jest, że inne kąpieliska w Krakowie i okolicy przeszły badania bezproblemowo, czego nie można powiedzieć o Kryspinowie – powiedział wójt Paweł Miś z gminy Liszki. Dodał również, że bezpieczeństwo jest tutaj głównym priorytetem. Zarządcą zalewu jest spółka Likom, która planuje kolejne badanie wody w środę, 16 sierpnia. Dobrą wiadomością jest to, że ośrodek pozostanie otwarty, a złą, że kąpiele są zabronione.

    Przewodniczący Likom, Artur Gołda, wyjaśnia, że zakaz dotyczy tylko strzeżonego kąpieliska. Zarządca Kąpieliska Kryspinów zaznacza, że inne aktywności, takie jak pływanie na rowerkach wodnych czy skuterach, nadal są dozwolone. Natomiast szczegółowe informacje o zakazie kąpieli dostępne są online. Obszar kąpieliska, jaki został wyłączony z użytkowania, to tylko 100 metrów linii brzegowej.

    Co więcej, zakaz kąpieli wywołał dyskusje w gminie Liszki, związane z przyczyną skażenia. Niektórzy podejrzewają ulewne deszcze, które mogły przenieść zanieczyszczenia z pól. Inną możliwością są szamba przepełnione z powodu ulew, które doprowadziły do skażenia bakteriami coli.

    Na szczęście w okolicy Krakowa dostępnych jest też wiele innych kąpielisk. Na przykład, Zakrzówek oferuje pięć basenów oddzielonych pomostami, a Zalew Bagry jest bezpłatny i nadzorowany przez ratowników. Z kolei Przystań Brzegi zapewnia obszar wodny wraz z wygodną plażą. Kąpieliska w Januszowicach oraz Dolina Raby w Targowisku to także świetne opcje dla miłośników wody.

  • w

    Ratowanie drzew w Krakowie: Aktywiści i mieszkańcy domagają się standardów ochrony drzew (gazetakrakowska.pl)

    Akcja Ratunkowa dla Krakowa apeluje do prezydenta Jacka Majchrowskiego o wprowadzenie standardów ochrony drzew na terenie miasta. Brak tych standardów skutkuje niszczeniem drzew, szczególnie podczas realizacji projektów. Można tego uniknąć, wymagając od inwestorów odpowiednich zabezpieczeń i stosując kary za ich łamanie.

    Kraków posiada zalecenia ochrony drzew z 2013 roku oraz uchwałę Rady Miasta, określającą obowiązki inwestorów przed i w trakcie inwestycji. Niemniej jednak brakuje zarządzenia prezydenta, co sprawia, że drzewa są niedostatecznie chronione – zaznacza Monika Konieczna z Akcji Ratunkowej dla Krakowa.

    Aktywiści wskazują na brak wystarczającej ochrony drzew w przepisach dotyczących inwestycji. Obecna ustawa o ochronie przyrody nie porusza tej kwestii w wystarczający sposób. Decyzje środowiskowe nie zawierają precyzyjnych wytycznych związanych z ochroną drzew w procesie inwestycji, co naraża je na zniszczenia. Wprowadzenie standardów jest konieczne, aby inwestorzy wiedzieli o swoich zobowiązaniach, a mieszkańcy mieli dostęp do informacji na ten temat – zauważa Aleksandra Piotrowska.

    Drzewa są często niewłaściwie chronione podczas krakowskich inwestycji, jak to ma miejsce przy budowie Trasy Wolbromskiej czy Tramwaju na Górkę Narodową. Nawet te drzewa, które miały być ocalone, doświadczają uszkodzeń. Dobrym przykładem jest wycinka 3500 drzew, które usunięto przed realizacją tych inwestycji.

    Inne miasta, takie jak Poznań, Wrocław, Płock, Warszawa, Tarnowskie Góry, Toruń czy Dąbrowa Górnicza, wprowadziły jasne standardy ochrony drzew, definiujące sposoby zachowania drzew oraz pracy w ich otoczeniu. Aktywiści są gotowi współpracować z Urzędem Miasta w kwestii wprowadzenia takich standardów, ale również podkreślają potrzebę minimalizowania liczby drzew poddawanych wycince.

    Projekty budowlane powinny uwzględniać zachowanie istniejącej zieleni. Przeznaczenie terenu na cele inwestycyjne nie uprawnia do bezkrytycznego wycinania drzew, lekceważenia ich wartości przyrodniczej i krajobrazowej oraz ignorowania znaczenia dla mieszkańców – podkreśla Mariusz Waszkiewicz z Towarzystwa na Rzecz Ochrony Przyrody.

    Akcja Ratunkowa dla Krakowa wystosowała petycję do prezydenta Krakowa, domagając się wprowadzenia Standardów ochrony drzew w procesach inwestycyjnych. Grupa apeluje o publikację tych standardów na stronie internetowej miasta.

  • w

    Czy popularna samowola przy ul. Centralnej zniknie z powierzchni miasta? Krakowscy urzędnicy zamierzają wyburzyć budynek (gazetakrakowska.pl)

    Urząd Miast Krakowa planuje zburzenie słynnego samowolnego budynku przy ulicy Centralnej. Niegdyś był tutaj warsztat samochodowy, który dzisiaj przekształcił się w sporych rozmiarów budynek pomimo zakazów i nakazów urzędniczych. Mieszkańcy Krakowa spekulują, czy budynek w końcu zostanie usunięty z miejskiej przestrzeni.

    Historia obiektu sięga roku 2012, gdy inwestor złożył wniosek o nadbudowę warsztatu samochodowego. Inwestor chciał rozbudować budynek, żeby wykorzystać go m.in. jako przestrzeń usługową. I zdecydował się na rozpoczęcie prac budowlanych, pomimo że nie otrzymał zgody ze strony urzędników. Z tego względu budynek stopniowo rósł w górę, przemieniając się z typowego warsztatu w imponujący blok. Z czasem pojawiły się balkony, okna, tynk i dach.

    Mimo wielokrotnych oskarżeń urzędników o naruszenie prawa, budynek do dziś zwinnie unika rozbiórki. Powodem był fakt, że inwestor odwoływał się od nakazów nadzoru budowlanego, co opóźniało cały proces. Monika Chylaszek, rzecznik prasowy prezydenta Krakowa, zaznaczyła, że właściciel korzysta z luk w prawie, wnosząc kolejne odwołania i przeciągając sprawę. Z kolei inwestor twierdził, że zamierzał przeznaczyć budynek dla osób bezdomnych oraz dotkniętych pandemią.

    Budynek przetrwał już co najmniej 11 lat sporów

    W marcu 2023 r. Naczelny Sąd Administracyjny zdecydował, że budynek musi zostać rozebrany. Orzeczenie to wydano po 11 latach sporów. Aczkolwiek, pomimo upływu czasu, samowola i tak nie została zburzona. Urzędnicy zamierzają teraz zburzyć budynek na koszt gminy i odzyskać wydane na to środki.

    Miejscy radni domagają się konsekwentniejszej walki z tego rodzaju samowolami. Radny Grzegorz Stawowy z Komisji Planowania Przestrzennego i Ochrony Środowiska zauważa, że brak stanowczości może skłonić inne osoby do ryzykowania podobnymi budynkami.

  • w

    Oczekiwania na raport końcowy w sprawie Joanny z Krakowa (gazetakrakowska.pl)

    Trzy tygodnie temu Komendant Główny Policji, gen. insp. Jarosław Szymczyk zapowiedział przedstawienie końcowego raportu wewnętrznego dochodzenia dotyczącego przypadku Joanny z Krakowa.

    Po zgłoszeniu otrzymanym od lekarki, która martwiła się o jej stan, w sprawie Joanny z Krakowa interweniowało kilku policjantów. W relacjach opublikowanych przez „Fakty” TVN stwierdzono, że funkcjonariusze poprosili Joannę z Krakowa o zdjęcie garderoby, a następnie kucnięcie i zakasłanie. Według policji reakcja wynikała z obaw o próbę samobójczą.

    Podczas wywiadu w lipcu gen. insp. Jarosław Szymczyk skomentował sprawę w Programie I Polskiego Radia. Podkreślił, że każdy przypadek traktowany jest indywidualnie, a procedury działania w przypadkach potencjalnego samobójstwa są standardowe, niezależnie od źródła informacji.

    Zebrano dużą ilość materiałów dowodowych

    Gen. insp. Szymczyk podkreślił, że badanie zakończono w Krakowie. A przeprowadzili je kontrolerzy z Biura Kontroli Komendy Głównej Policji. Zebrali dużą ilość materiałów, częściowo przetworzonych, a część będzie dokładnie analizowana pod kątem procedur i decyzji podejmowanych w trakcie interwencji.

    Komendant wyraził oczekiwania co do zakończenia kontroli oficjalnym sprawozdaniem i wnioskami, ale na chwilę obecną nie ma wskazań na podejmowanie działań dyscyplinarnych.

    Pytania dotyczące gotowego raportu ustaleń Biura Kontroli oraz szczegółów interwencji w sprawie Joanny trafiły do biura prasowego Komendy Głównej Policji. Rzecznik prasowy KGP, Mariusz Ciarka, poinformował, że nadal trwają działania kontrolne i oczekuje się udostępnienia dokumentacji ze śledztwa prokuratorskiego. Po tym, jak Joanna przyjęła środki poronne, policja pojawiła się w jej domu, a prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie przerwania ciąży.

  • w

    Bójka trzech mężczyzn w Słomnikach pod Krakowem. Jeden z napastników ranił innego nożem (gazetakrakowska.pl)

    Trzech mężczyzn wywołało bijatykę na stacji benzynowej w Słomnikach pod Krakowem. Jak wynika z ustaleń, jeden z agresorów użył noża, aby dźgnąć nim innego mężczyznę. Na miejsce wezwano funkcjonariuszy policji, którzy zatrzymali jednego podejrzanego. Pozostali dwaj napastnicy zdążyli uciec.

    Zdarzenie miało miejsce 8 sierpnia 2023 roku na stacji benzynowej w Słomnikach. Policja otrzymała zgłoszenie o bójce między trzema mężczyznami. W trakcie bójki użyto noża, którym raniono jednego z awanturników. Okazało się, że wszyscy mężczyźni byli obywatelami Gruzji.

    Poszkodowany 29-latek z lekkimi obrażeniami trafił do szpitala

    Na miejsce przybyli policjanci i karetka pogotowia ratunkowego, która udzieliła rannemu pomocy medycznej. Dwóch podejrzanych zdołało uciec przed przybyciem służb. Natomiast ranny 29-latek został przewieziony do szpitala. Na szczęście odniósł tylko lekkie obrażenia. Dochodzenie przeprowadzone przez policję wykazało, że 29-latek brał udział w bójce z dwoma innymi Gruzinami.

    Jeden z napastników odjechał z miejsca zdarzenia pojazdem, a drugi uciekł pieszo w nieznanym kierunku. Rozpoczęto intensywne poszukiwania, a policja z Krakowa wzmocniła wysiłki lokalnych funkcjonariuszy. W krótkim czasie udało się zatrzymać pozostałych uczestników bójki – dwóch mężczyzn w wieku 28 i 35 lat.

    Dzień po zatrzymaniu 28-latek usłyszał zarzut posługiwania się nożem podczas bójki, za co grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Natomiast pozostali mężczyźni, 35-latek i ranny 29-latek, zostali oskarżeni o udział w bójce, za co teraz mogą zostać skazani nawet na 3 lata więzienia. Wszyscy zatrzymani przyznali się do zarzutów i potwierdzili swoją gotowość poddania się karze, na co wyraziła zgodę prokuratura.

  • w

    Kraków otrzymuje setny autobus elektryczny: Nowy nabytek od hiszpańskiej firmy Irizar (gazetakrakowska.pl)

    Kraków wzbogacił się właśnie o setny autobus elektryczny, który tym razem dostarczyła hiszpańska firma Irizar. Jest to pierwsza próba Irizara na polskim rynku miejskiej komunikacji. Kraków jest pierwszym miastem, w którym można zobaczyć ten nowy autobus hiszpańskiego producenta. Do 15 lipca tego roku flota autobusów miejskich w Krakowie liczyła 633 pojazdy. Szacuje się, że do końca roku liczba bezemisyjnych autobusów wzrośnie do 120, obejmując modele elektryczne, hybrydowe i wodorowe.

    Kraków przywitał swój setny autobus elektryczny, który tym razem sprezentowało Irizar. Hiszpańska firma właśnie debiutuje na polskim rynku, a Kraków jest pierwszym miastem, które przyjęło ich nowy autobus. W umowie znalazło się miejsce na cztery 12-metrowe, niskopodłogowe autobusy (z opcją dodatkowych trzech), wyposażone w klimatyzację, przestrzeń dla wózków inwalidzkich, monitoring oraz gniazda USB. Wszystkie te elementy napędzane są energią elektryczną poprzez pantograf lub wtyczkę.

    Również w bieżącym roku spodziewana jest dostawa nowych autobusów elektrycznych do Krakowa. Solaris ma dostarczyć 18 przegubowych modeli, a Irizar – trzy autobusy o długości 12 metrów. Po dostawie tych pojazdów flota bezemisyjnych autobusów w Krakowie przekroczy liczbę 120. Historia autobusów elektrycznych w Krakowie sięga 2014 roku, kiedy to rozpoczęto wynajmowanie pojazdów zagranicznych. W 2016 roku wprowadzono do użytku pierwszy autobus elektryczny Solaris Urbino 12 Electric.

    Obecnie Kraków wykorzystuje 32 autobusy Solaris Urbino 12E, 63 Solaris Urbino 18E i 4 Solaris Urbino 8.9E. Wszystkie pojazdy posiadają niskie podłogi, klimatyzację, automaty biletowe, monitoring i dynamiczne systemy informacji pasażerskiej. Ładowanie baterii jest możliwe poprzez pantograf na dachu lub złącze plug-in.

    Kraków wprowadza również autobusy zasilane wodorem. Solaris, Autosan i Arthur Bus dostarczyły trzy pojazdy bezemisyjne, emitujące jedynie wodę lub parę podczas jazdy. Są to autobusy niskopodłogowe, wyposażone w klimatyzację i systemy informacji pasażerskiej. Korzystają z mobilnej stacji tankowania wodoru ORLEN Południe. MPK SA w Krakowie planuje zakup nowych autobusów wodorowych wraz z modernizacją stacji obsługi autobusów.

  • w

    W Wiśle pod Wawelem pływają podpaski, chusteczki i papier toaletowy. Zatkane przelewy burzowe (gazetakrakowska.pl)

    Niedawno na Wiśle w okolicach Wawelu pojawiły się liczne zanieczyszczenia, w tym papier toaletowy, podpaski oraz nawilżane chusteczki. Część tych odpadów utknęła w kratkach przelewów burzowych. Strażnicy miejscy i strażacy nie wykryli skażenia wody. Miejscowe władze sugerują, że do tych zanieczyszczeń przyczyniło się nieodpowiednie zachowanie mieszkańców.

    Paweł Chodkiewicz, strażnik rzek z organizacji WWF, zauważył ślady dużych wylewów ścieków do Wisły, blisko Wawelu. W wodzie znaleziono duże ilości papieru toaletowego, podpasek i nawilżanych chusteczek. Część tych odpadów zatrzymała się na kratkach przelewów burzowych w okolicach Bulwaru Czerwieńskiego.

    Chodkiewicz podkreślił, że wylew ścieków stanowi zagrożenie zarówno dla turystów, jak i dla mieszkańców, zanieczyszczając Wisłę i zaśmiecając jej koryto różnymi odpadkami, takimi jak chusteczki nawilżane, które są spuszczane do toalety. Ten rodzaj zanieczyszczeń wprowadza do wody niebezpieczne substancje chemiczne, takie jak żrące środki czyszczące i detergenty.

    Po dokonaniu odkrycia przeprowadzono badania próbek wody, które jednak nie wykazały skażenia. Urzędnicy miejscy poinformowali, że skontaktowano się również z Wodociągami Miasta Krakowa, które wysłały ekipy techniczne do sprawdzenia kolektorów burzowych. Informacja dotarła także do WIOŚ w Krakowie oraz Centrum Monitorowania Zagrożeń PGW Wody Polskie.

    Według przedstawicieli miasta, osadzone zanieczyszczenia na kratkach przelewów burzowych to efekt nieodpowiedniego zachowania użytkowników kanalizacji. W związku z tym Wodociągi Miasta Krakowa od kilku lat prowadzą kampanię edukacyjną „To się w ścieku nie mieści!” Kampania ma na celu budować świadomość wśród mieszkańców w kwestii niewłaściwego używania systemu sanitarnego.

    Przelewy burzowe stanowią element kanalizacji ogólnospławnej, do której trafiają zarówno ścieki sanitarne, jak i wody opadowe z ulic, placów i dachów budynków. Urzędnicy wyjaśniają, że te przelewy aktywują się w trakcie silnych opadów deszczu, odprowadzając do Wisły nadmiar wody często zmieszanej ze ściekami. Mają one za zadanie ochronę budynków i ulic przed zalaniem ściekami w przypadku gwałtownych opadów. Krakowscy urzędnicy podkreślają, że nadmiar wody może powodować wycieki z włazów kanalizacyjnych, zalania budynków i straty materialne.

  • w

    Zakończono oczyszczanie terenu pod pętlę tramwajową na Górce Narodowej. Koszt oczyszczenia to 48 mln zł (gazetakrakowska.pl)

    Budowa pętli tramwajowej na Górce Narodowej jest już zakończona, a koszt oczyszczenia skażonego terenu wyniósł 48 mln zł. Zawarte w ziemi substancje przekroczyły normy, wymagając jak najszybszej remediacji. Trasa do Górki Narodowej już powoli dobiega końca. Natomiast wkrótce ma również ruszyć pierwszy tramwaj.

    Wielkość zanieczyszczonego terenu obejmowała pow. 7 tys. m2 i obj. 60 tys. m3. Obszar zawierał węglowodory ropopochodne, wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (naftalen, antracen, chryzen) oraz metale ciężkie (cyna, cynk, kadm, arsen, chrom, miedź, molibden, nikiel).

    Pierwotne plany, które dotyczyły wywozu zanieczyszczonego gruntu, były bardzo kosztowne, przekraczając 100 mln zł. Z tego względu postawiono na tańszy sposób – neutralizację zanieczyszczeń na miejscu zdarzenia. Dzięki temu cena ostatecznej remediacji wyniosła 48 mln zł. Proces oczyszczania wykorzystał enzymy produkowane przez bakterie.

    Jak będzie wyglądać trasa nowego tramwaju?

    Na 28 sierpnia planowane są próby tramwaju, a wkrótce nastąpi też nasadzanie roślin. Nowa trasa będzie miała długość około 5 km, od pętli Krowodrza Górka do pętli autobusowo-tramwajowej z parkingiem P+R. Trasa pobiegnie przez ulice Bratysławską, Twardego i Wybickiego, a następnie skręci na Kuźnicę Kołłątajowską i Banacha, aż w rezultacie dotrze do pętli z nowym dworcem.

    Inwestycja jest kluczowa dla północnej części Krakowa. Uważana jest za najważniejszą infrastrukturalną inwestycję w tym obszarze.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.