Więcej wpisów

  • w

    Odrodzenie lubelskiego blasku! Renowacja napisu 'I Love Lublin' i świątecznej iluminacji (kurierlubelski.pl)

    Na listopad planowana jest modernizacja charakterystycznej instalacji “I Love Lublin” na placu Litewskim, wraz z iluminacją bożonarodzeniową. Ratusz przewiduje zakończenie prac do 24 listopada 2023 r. Iluminacja świąteczna w Lublinie, po raz pierwszy od dawna, zostanie poddana kompleksowej renowacji. Ogłoszono już przetarg na wykonanie prac, a oferty można składać do 3 sierpnia.

    Jak poinformowała Joanna Stryczewska z biura prasowego ratusza, projekt modernizacji podzielono na dwa etapy. Pierwszy etap zakłada odbiór, demontaż, czyszczenie, lakierowanie i wymianę komponentów iluminacji. Ratusz wymaga, aby wykonawca zakończył te prace w ciągu 40 dni od podpisania umowy.

    Stryczewska dodaje, że w drugiej fazie modernizacji, rozpoczynającej się 2 listopada, prace przeniosą się na napis “I Love Lublin”, który zostanie poddany renowacji. Instalacja zostanie wyczyszczona, polakierowana, a elementy napisu wymienione. Robotnicy zajmą się też konserwacją choinki, jako części tej instalacji.

    Jak na tę chwilę kwota, jaka ma zostać przeznaczona na modernizację, nie jest jeszcze znana.

    Szopka bożonarodzeniowa i impreza sylwestrowa

    Tradycyjnie, oprócz iluminacji, w centrum miasta pojawi się również bożonarodzeniowa szopka. A jeżeli chodzi o Sylwestra, decyzje w tej sprawie nie zostały jeszcze podjęte.

    Faktem jest, że ostatnia miejska impreza noworoczna miała miejsce w 2019/2020. A w związku z pandemią koronawirusa, Sylwestra w 2021 i 2022 roku nie zorganizowano. W ubiegłym roku ograniczenia budżetowe również nie pozwoliły na organizację imprezy. Prezydent Lublina wyjaśniał, że kryzys wymaga znalezienia oszczędności w niektórych obszarach. Jednak, jak dodał, nie rezygnuje się z usług dla mieszkańców.

  • w

    Marynarka Wojenna RP planuje budowę nowych fregat. Nieoficjalne nazwy to Burza, Wicher i Huragan (dziennikbaltycki.pl)

    W przyszłym miesiącu ma ruszyć budowa pierwszej z nowych fregat wielozadaniowych dla Marynarki Wojennej RP, które nieoficjalnie mają być nazwane Burza, Wicher i Huragan. Będą to trzy najnowocześniejsze okręty dla polskiej armii.

    Portal defence24.pl podaje, że nazwy Burza, Wicher i Huragan dla nowych fregat są jeszcze nieoficjalne. Cezary Cierzan, dyrektor departamentu technologii morskich Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A., unikał ujawnienia informacji na ten temat podczas wywiadu 14 lipca. Potwierdzenie tych nazw oznaczałoby, że Marynarka Wojenna RP nadaje okrętom imiona nawiązujące do historycznych niszczycieli z czasów II wojny światowej, takich jak ORP „Wicher” i ORP „Burza”.

    Nowe fregaty mają wypłynąć ze stoczni do 2031 roku

    Nowe fregaty, oparte na brytyjskim projekcie Arrowhead 140, będą gotowe do 2031 roku. Ich budowę realizuje konsorcjum PGZ i PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni, a Remontowa Shipbuilding S.A. w Gdańsku jest podwykonawcą. Partnerami zagranicznymi są Thales UK, MBDA UK i Babcock International.

    Inwestycje w trójmiejskich stoczniach, takie jak PGZ Stocznia Wojenna w Gdyni, są niezbędne do wybudowania fregat na podstawie transferowanej technologii z Wielkiej Brytanii. Planowany harmonogram budowy został przyspieszony, a fregaty mają być gotowe już w 2031 roku. Szacowany koszt całego projektu może wynieść nawet dziesięć miliardów złotych. Palenie blach pod budowę pierwszego okrętu planowane jest na 16 sierpnia w PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni.

    Głównym aspektem fregat będzie wielowarstwowa obrona powietrzna, ze zdolnością do przyjęcia rakiet w różnym zasięgu. Okręty będą również uzbrojone w artylerię lufową, system walki radioelektronicznej, zakłócacze rakiet i flary. Co więcej, będą przystosowane do walki podwodnej, wyposażone w sonary i rakiety woda-woda o dużym zasięgu.

  • w

    Gdańsk odbiera Warszawie tytuł największego miasta w Polsce! Na trzecim miejscu uplasowała się Gdynia (dziennikbaltycki.pl)

    Zgodnie z oficjalnymi zmianami przepisów Warszawa już nie jest największym miastem w Polsce pod względem powierzchni. Stolica Polski została zrzucona ze swojego piedestału, a jej miejsce zastąpił Gdańsk, który jest dzisiaj największym miastem w kraju.

    Według informacji Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), powierzchnia Polski wzrosła o ponad 121 tys. ha w porównaniu z poprzednim rokiem, osiągając 31 393 136 ha. Największy przyrost odnotowano w woj. pomorskim (+121 tys. ha). Zmiany pojawiły się głównie w powiatach, takich jak pucki (+28 tys. ha) i nowodworski (+24 tys.ha), a także w miastach na prawach powiatu, takich jak Gdańsk (+41 tys. ha), Gdynia (+25 tys. ha) i Sopot (+1 tys.ha). Warto też zaznaczyć, że minimalny spadek nastąpił jedynie w woj. zachodniopomorskim, które zmniejszyło się tylko o 3 ha.

    Tereny wód Zatoki Gdańskiej zapewniły Gdańskowi czołową pozycję

    W przypadku Gdańska wystąpiła taka zmiana, ponieważ granice miasta objęły również tereny wód Zatoki Gdańskiej, które wcześniej nie wchodziły w skład Gdańska. Nowa granica miasta została przedłużona do linii podstawowej morza terytorialnego. A to z kolei oznacza, że obszar Gdańska zwiększył się o te wody, które wcześniej nie były wliczane do jego powierzchni.

    W wyniku tych zmian Gdańsk oficjalnie stał się największym miastem w Polsce pod względem powierzchni, zajmując obszar aż 683 km2. Warszawa została zrzucona na drugą pozycję, z powierzchnią 517 km2. Natomiast trzecie miejsce zajmuje Gdynia z obszarem 391 km2.

  • w

    Nagły atak zimy w Tatrach! Szczyty pokryły się białym puchem, a temperatura znacznie spadła (zakopane.naszemiasto.pl)

    Jak na tę chwilę, osoby planujące wycieczkę w wyższe partie gór muszą zachować szczególną ostrożność. Powodem jest fakt, że ze środy na czwartek w nocy (z 26 lipca na 27 lipca) najwyższe partie Tatr zostały przykryte białą pierzyną. Jest to szczególnie widoczne na Łomnicy w Tatrach Słowackich, gdzie nawet temperatura spadła poniżej zera.

    Prognozy synoptyków jednak się potwierdziły i pogoda w Tatrach naprawdę się załamała. Początkowo, w środę, wystąpiły opady deszczu. Z kolei w nocy ze środy na czwartek pojawił się śnieg, tworząc cienką warstwę na szczytach gór, także na Rysach po polskiej stronie Tatr.

    Pracownicy TPN ostrzegają turystów przed śliskimi szlakami

    Tatrzański Park Narodowy ostrzega, że podczas wyprawy w góry trzeba uważać na bardzo śliskie szlaki w partiach szczytowych. Przykładowo, wczoraj rano na Łomnicy odnotowano minus 3 stopnie Celsjusza, a w samym Zakopanem słupki rtęci w termometrach ukazywały 10 stopni Celsjusza.

    Co więcej, warunki do wędrówek na niższych szlakach również nie są najlepsze. Po intensywnych opadach deszczu szlaki stały się błotniste, a potoki mocno wezbrane. Na niektórych szlakach w wyższych partiach Tatr Wysokich można spotkać niewielkie płaty śniegu. W związku z tym należy zachować ostrożność, ponieważ można się łatwo poślizgnąć, co może doprowadzić do niebezpiecznego upadku.

    Tomasz Zając z Tatrzańskiego Parku Narodowego oznajmia, że dodatkowym utrudnieniem w partiach graniowych jest niski pułap chmur, ograniczający widoczność i utrudniający orientację. A to z kolei zwiększa ryzyko pobłądzenia. Według przyrodników opady śniegu w Tatrach w lipcu nie są zaskoczeniem, gdyż mogą wystąpić w górach w dowolnym miesiącu. Aczkolwiek, opady tego typu zazwyczaj nie są zbyt intensywne, dlatego taki śnieg również bardzo szybko się topi.

  • w

    Wielkie otwarcie kawiarni Alahamora w Katowicach! Zaklęte drzwi do magicznego świata Harry'ego Pottera! (dziennikzachodni.pl)

    Doskonała wiadomość dla mieszkańców Katowic! Już dzisiaj wielkie otwarcie magicznej kawiarni Alahamora, inspirowanej unikalnym światem Harry’ego Pottera. To wyjątkowe miejsce przeniesie wszystkich klientów prosto do niesamowitego Hogwartu, pełnego niezwykłych czarów i tajemnic. W tym czarodziejskim lokalu dopracowano każdy detal, aby wszyscy poczuli się jak uczniowie szkoły magii.

    Kawiarnia Alahamora w Katowicach to prawdziwy raj dla fanów Harry’ego Pottera. W jej wnętrzu, wyczarowanym w klimacie magicznej szkoły, miłośników magii oczekuje ciepła atmosfera i oryginalna gastronomia. Jest to doskonałe miejsce, by spędzić czas w otoczeniu magicznych gadżetów i zanurzyć się w atmosferze świata fascynujących czarodziejów.

    Wyjątkowa gastronomia inspirowana postaciami i miejscami z czarodziejskiej powieści

    Właściciele zadali sobie wiele trudu, aby stworzyć autentyczny klimat Hogwartu i przenieść go w realia swojej kawiarni. Wnętrze lokalu jest wypełnione rekwizytami i artefaktami, które z pewnością ożywią wyobraźnię stołujących się w niej gości. Na liście menu można znaleźć rozmaite przysmaki inspirowane postaciami i miejscami z powieści, które z pewnością zachwycą zarówno fanów, jak i pozostałych gości.

    Każda chwila spędzona w kawiarni Alahamora ma być niezapomnianym przeżyciem. Właściciele zadbali o każdy szczegół, aby zarówno dzieci, jak i dorośli, mogli zapomnieć o codziennych troskach i zatracić się w magicznej krainie. Być może będzie można spotkać tutaj Harry’ego, Hermionę i Rona? Możemy jedynie zdradzić, że za drzwiami tej kawiarni kryje się wiele magicznych sekretów.

    Wielkie otwarcie kawiarni Alahamora nastąpi 29 lipca, przy ul. Mariackiej Tylnej 5a w Katowicach.

  • w

    Apel radnego o przeniesienie dzikich zwierząt z obszaru budowy nowej linii tramwajowej. Prezydent Krakowa jest innego zdania (gazetakrakowska.pl)

    Radny Dominik Jaśkowiec z Koalicji-Platformy Obywatelskiej wystosował interpelację do Prezydenta Miasta Krakowa, wzywając do przeniesienia zwierząt dziko żyjących z terenu, gdzie planowany jest tramwaj do Mistrzejowic. Radny zamierza ulokować zwierzęta w bezpieczniejszym środowisku. W odpowiedzi Prezydent oznajmił, że nie ma konieczności przenoszenia zwierząt, ponieważ na tym obszarze nie ma ich siedlisk. Jednak fakty wskazują, że w połowie lipca znaleziono truchła rodziny jeży na terenie budowy.

    Radny Dominik Jaśkowiec z Koalicji-Platformy Obywatelskiej oświadczył, że w rejonie budowanej linii tramwajowej do Mistrzejowic znajdują się dzikie zwierzęta, które powinny być przeniesione w bezpieczne miejsce. W związku z powyższym zaapelował w tej sprawie do Prezydenta Jacka Majchrowskiego. Twierdzi, że relacje medialne wskazują na występowanie tam licznej populacji jeży, zajęcy i innych chronionych gatunków.

    Jak podała Anna Wolak-Gromala z Komendy Miejskiej Policji w Krakowie, w połowie lipca na terenie budowy linii tramwajowej w rejonie ul. Młyńskiej znaleziono truchła rodziny jeży. Policja stwierdziła, że były to starsze i wysuszone zwłoki. Jak na tę chwilę nie podjęto jeszcze dalszych decyzji w tej kwestii.

    Wykonawca projektu zapewnia, że troszczy się o losy zwierząt

    Wykonawca linii tramwajowej zapewnia, że podejmuje wszelkie środki ostrożności, aby chronić zwierzęta. Pracownicy są uczuleni na wszelkie przypadki zagrażające zwierzętom, a także prowadzony jest nadzór środowiskowy.

    Prezydent Jacek Majchrowski odpowiada na interpelację radnego, że według przyrodników nadzór przyrodniczy jest prawidłowo realizowany, a siedlisk zwierząt na terenie inwestycji nie stwierdzono. W razie konieczności partner prywatny uzyska stosowne decyzje na derogację siedliska od Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska.

    Linia tramwajowa w Mistrzejowicach, łącząca skrzyżowanie ulic Meissnera i Lema z pętlą, będzie miała istotne znaczenie dla mieszkańców. Skróci czas dojazdu do centrum miasta o jakieś 12 minut, a tramwaje mają kursować już w 2025 roku z częstotliwością nawet 90 sekund.

  • w

    Zarzuty korupcyjne dla byłej wiceprezydent Krakowa i urzędniczek. Prokuratura przeprowadziła ponad 60 przesłuchań (gazetakrakowska.pl)

    W ostatnim czasie Prokuratura Regionalna w Krakowie przeprowadziła ponad 60 przesłuchań w sprawie korupcyjnej, związaną m.in. z byłą wiceprezydent Krakowa Elżbietą K. Od ponad roku prowadzone jest śledztwo w siedmiu różnych wątkach, ale zarzuty nie zostały jeszcze przedstawione żadnej z osób ani nie skierowano aktu oskarżenia. Na obecnym etapie śledztwa nie doszło do rozszerzenia grona podejrzanych ani do dodatkowych zarzutów.

    Sprawa sięga września 2021 r., kiedy Centralne Biuro Antykorupcyjne wraz z policją zatrzymało pięć osób. Wśród nich była wiceprezydent Elżbieta K. i była dyrektor Zarządu Inwestycji Miejskich Janina P. Zarzuty prokuratorskie były poważne, co spowodowało przeniesienie sprawy z Prokuratury Okręgowej do Prokuratury Regionalnej w Krakowie.

    Jak podali śledczy, Elżbieta K. miała namawiać miejskich urzędników do traktowania podmiotów w sposób preferencyjny. Podmioty te były reprezentowane przez spółkę prywatną. Zarzuty obejmują czas po zakończeniu jej funkcji wiceprezydenta Krakowa ds. rozwoju miasta. Śledczy oskarżają ją również o obietnicę korzyści majątkowej i osobistej dla dyrektora Izby Przemysłowo-Handlowej w Krakowie, Rafała K., w zamian za zatrudnienie na kierowniczym stanowisku w innym podmiocie.

    W tej sprawie zarzuty dotyczą również Bożeny K., byłej dyrektor Wydziału Planowania Przestrzennego Urzędu Miasta Krakowa, a także wspomnianej już Janiny P. Obydwie kobiety mają zarzuty niedopełnienia obowiązków, które miały doprowadzić do korzyści majątkowej dla byłej wiceprezydent.

    Niektórzy podejrzani nie przyznali się do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia, podczas gdy Janina P. odmówiła złożenia wyjaśnień. Sprawa jest nadal w toku, a śledztwo liczy aż 150 tomów, świadcząc o złożoności i wieloaspektowości.

  • w

    Odnowienie współpracy śląskiej Policji i Chorągwi ZHP na rzecz bezpieczeństwa i profilaktyki (dziennikzachodni.pl)

    Policjanci ze Śląska oraz harcerze podpisali dokument porozumienia w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Katowicach, mający na celu współpracę w profilaktyce bezpieczeństwa i przeciwdziałaniu patologii. Podpisy złożyli Komendant Wojewódzki Policji w Katowicach oraz Komendant Chorągwi Śląskiej Związku Harcerstwa Polskiego.

    Komendant Wojewódzki i Komendant Chorągwi Śląskiej ZHP podpisali dokument dotyczący wspierania własnych inicjatyw profilaktycznych skierowanych zarówno do dzieci, jak i młodzieży oraz dorosłych. Ich współpraca ma na celu poprawę bezpieczeństwa i porządku publicznego oraz przeciwdziałanie zjawiskom patologicznym. Natomiast 27 lipca 2023 roku odbyło się odnowienie porozumienia o współpracy w zakresie bezpieczeństwa i profilaktyki pomiędzy Policją Śląską a Związkiem Harcerstwa Polskiego.

    Porozumienie promuje też pracę w zawodzie policjanta wśród harcerzy

    Porozumienie ma również na celu promowanie zawodu policjanta wśród harcerzy. Wiele lat doświadczenia pokazuje, że wielu harcerzy wybiera służbę w policji lub innych formacjach mundurowych. Na przykładzie aktywnego członka Komendy Chorągwi Śląskiej ZHP, który równocześnie jest policjantem Gabinetu Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach, wskazuje się na pozytywne wyniki takiej ścieżki zawodowej.

    Współpraca pomiędzy policją a harcerstwem czerpie z podobnych cech obu formacji, takich jak powołanie, pasja w działaniu, altruizm i chęć niesienia pomocy innym. Policjanci dbają o bezpieczeństwo społeczeństwa, a harcerze kształtują młode umysły i angażują się w działalność społeczną. Wskazuje się, że cechy charakteryzujące harcerzy są również wizytówką prawdziwego policjanta. Na spotkaniu Komendantów w siedzibie śląskiej policji pojawiła się także zastępczyni Komendanta Chorągwi Śląskiej ZHP.

  • w

    Policja w Osielcu zatrzymała pijanego kierowcę, który wypadł z ciężarówki (zakopane.naszemiasto.pl)

    Policja w Jordanowie otrzymała doniesienie o pijanym kierowcy ciężarówki. Po dotarciu na miejsce i otwarciu drzwi pojazdu kierowca wypadł na zewnątrz, mając niemal 3 promile alkoholu we krwi. Może trafić za kratki nawet na 2 lata. Do tego czeka go grzywna w wysokości co najmniej 5 tys. zł oraz zakaz prowadzenia pojazdów przez trzy lata.

    Zatrzymanie pijanego kierowcy miało miejsce 24 lipca, po godzinie 17:00. Dyżurny z Komisariatu Policji w Jordanowie odebrał zgłoszenie innego kierowcy, który widział samochód ciężarowy poruszający się po drodze krajowej nr 28 w Osielcu w sposób charakterystyczny dla nietrzeźwego kierowcy. Mężczyzna jechał “slalomem” i co chwilę wjeżdżał na pobocze.

    Jak poinformowała Komenda Powiatowa Policji w Suchej Beskidzkiej, funkcjonariusze natychmiast udali się na miejsce i dostrzegli stojącą ciężarówkę. Kierowca, zauważając mundurowych, próbował się schować wewnątrz pojazdu. Po otwarciu drzwi przez policjanta kierowca wypadł na zewnątrz. Mundurowi postanowili skontrolować mężczyznę, który stanowczo zaprzeczał spożyciu alkoholu.

    Kierowca ciężarówki miał prawie 2,8 promila w wydychanym powietrzu

    Okazało się, że kierowcą jest 25-letni mieszkaniec powiatu nowosądeckiego, u którego badanie alkomatem wykazało 2,78 promila alkoholu. Policjanci odebrali mu prawo jazdy, a teraz będzie odpowiadać za swoje nieodpowiedzialne zachowanie przed sądem.

    Policja podkreśla, że dzięki właściwej reakcji kierowcy, który zgłosił całą sytuację, uniknięto tragedii. Droga krajowa nr 28 jest uczęszczana, szczególnie w okresie wakacyjnym, gdy znajdują się na niej zarówno pojazdy jednośladowe, jak i piesi. Apelują, aby nie pozostawać obojętnym wobec widocznych zachowań kierowców na drodze i szybko reagować, żeby zapobiec potencjalnym tragediom.

  • w

    Rozpoczęła się XXXVII Piesza Pielgrzymka z Gdyni na Jasną Górę. Pielgrzymi mają do pokonania aż 550 km! (dziennikbaltycki.pl)

    W środę, 26 lipca, rozpoczęła się pielgrzymka z Gdyni na Jasną Górę, która swoje pierwsze kroki postawiła zaraz po zakończeniu mszy św. w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Cel pielgrzymki znajduje się kilkanaście dni drogi od Gdyni. W związku z tym dotarcie na miejsce planowane jest na 12 sierpnia, pokonując łącznie 550 kilometrów.

    Ksiądz Krzysztof Czaja, kierownik pielgrzymki z Gdyni, zaznaczył, że trwa ona 18 dni. I jest nie tylko dla tych, którzy mają zdrowie i siły, ale dla każdego, kto znajduje czas w swoim życiu na to wyjątkowe doświadczenie. Wiele osób decyduje się wziąć udział, ale w różnych dniach i na różnych odcinkach. Niektórzy dołączają się nawet tylko na jeden dzień, a potem wracają do codziennych obowiązków.

    Istnieją także “złote grupy” w kilku kościołach w Gdyni, które wspierają pielgrzymów modlitwą i duchową obecnością, gromadząc się codziennie o 21:00 podczas apelu jasnogórskiego.

    Trasa pielgrzymki na z Gdyni na Jasną Górę

    Trasa pielgrzymki z Gdyni do Jasnej Góry obejmuje wiele etapów. Pierwszy dzień to 28 kilometrów do Żukowa przez Chwaszczyno. Drugiego dnia pokonają ten sam dystans, docierając do Przywidza. Kolejne dni obejmują 28 km do Pogódki, 23 km do Lubichowa, a następnie 37 km do Warlubia, skąd przejdą 29 km do Świecia. Następnie pokonają tyle samo w trasie do Bydgoszczy.

    Kolejne etapy obejmują 30 km do Nowej Wsi Wielkiej i 40 km do Kruszwicy, a potem 47 km z Kruszwicy do Lichenia. Z Lichenia do Ochle przemierzą 21 km, a stamtąd do Turku 34 km. Kolejny dzień to 40 km do Warty, a potem 18 km do Sieradza. Następnie 31 km do Szynkielowa, 34 km do Działoszyna i 27 km do Kłobucka. W końcu, ostatniego dnia, przejdą 20 km trasą Kłobuck – Kamyk – Jasna Góra, gdzie zakończy się ich wielodniowy marsz.

  • w

    Śmiertelny wypadek w Gdańsku-Oruni. Kierowca skutera wjechał w słup drogowy (dziennikbaltycki.pl)

    W tragicznym wypadku na ulicy Trakt św. Wojciecha w gdańskiej dzielnicy Orunia skuterzysta stracił życie po zderzeniu z krawężnikiem i uderzeniu w słup. Mimo reanimacji nie udało się go uratować. Obecnie policja prowadzi dochodzenie w celu wyjaśnienia przyczyn tej tragedii.

    Jak poinformował asp. sztab. Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, wczesnym rankiem, około godziny 4:00, 31-letni mieszkaniec Gdańska, kierujący skuterem marki Peugeot, jechał ulicą Trakt św. Wojciecha w kierunku Huciska. Nagle zjechał na prawą stronę, uderzył w krawężnik i utracił panowanie nad pojazdem, co spowodowało jego upadek i uderzenie w słup infrastruktury drogowej. Mimo podejmowanych prób reanimacji kierowca zmarł na skutek odniesionych obrażeń.

    Niewykluczone, że powodem wypadku była nadmierna prędkość

    Na miejscu wypadku policjanci ruchu drogowego pod nadzorem prokuratora przeprowadzili oględziny i zabezpieczyli wszelkie istotne ślady, w tym dokumentację fotograficzną. Nadal nieznane są wyniki badań krwi kierowcy skutera, które miałyby wykazać obecność alkoholu lub środków psychoaktywnych. Istnieje również podejrzenie, że przyczyną tej tragedii mogła być nadmierna prędkość.

    Asp. sztab. Mariusz Chrzanowski dodaje, że na podstawie zebranego materiału dowodowego będzie szczegółowo wyjaśniony przebieg i okoliczności tego nieszczęśliwego zdarzenia. Świadkowie wypadku wspominają również o obecności samochodu osobowego, który może mieć związek z tragicznym wydarzeniem. Jednak szczegółowe ustalenia w tej sprawie wciąż są w toku.

  • w

    Radny Marcin Nowak zaproponował usunięcie pasa ruchu z ul. Lubartowskiej i przekształcenie go w deptak (kurierlubelski.pl)

    Wiceprzewodniczący Rady Miasta Lublin, Marcin Nowak, proponuje likwidację jednego pasa ruchu na ul. Lubartowskiej, aby stworzyć chodnik po stronie ul. Kowalskiej. Ratusz nie odrzuca tego pomysłu, ale podkreśla potrzebę konsultacji społecznych.

    Radny miejski Marcin Nowak stara się zmienić organizację ruchu na ul. Lubartowskiej. Jego propozycja zakłada zamianę skrajnego pasa ruchu w kierunku al. Tysiąclecia, od ul. Bajkowskiego do ul. Kowalskiej, na chodnik. Nowak przekonuje, że taki deptak przyciągnąłby handel i gastronomię do serca Lublina, nie wpływając negatywnie na ruch drogowy. Co więcej, planuje nasadzenia drzew, aby uatrakcyjnić ten odcinek ulicy.

    Michał Makowski, przewodniczący zarządu dzielnicy Stare Miasto, pozytywnie ocenia pomysł Nowaka. Wspiera także możliwość stworzenia ogródków dla restauratorów na poszerzonym chodniku. Makowski uważa, że zwężenie jezdni na ul. Lubartowskiej przyczyni się do zmniejszenia ruchu samochodowego w śródmieściu. Obserwacje wskazują, że dwa pasy ruchu w kierunku al. Tysiąclecia są rzadko używane, a kierowcy poruszają się bardziej pasem środkiem.

    Zdaniem Marcina Nowaka likwidacja jednego pasa ruchu może stworzyć 2-4 miejsca postojowe. Maria Wiśnioch-Filo, prezes Koła Przewodników Miejskich i Terenowych PTTK w Lublinie, nie ma zastrzeżeń co do pomysłu. Jednak zaznacza, że trasa wycieczek zazwyczaj nie prowadzi przez ul. Lubartowską, tylko do Zaułka Hartwigów i granic dawnego getta lubelskiego. A fragment ulicy Lubartowskiej do ul. Kowalskiej jest używany w określonych okolicznościach.

    Artur Szymczyk, z-ca prezydenta Lublina, podkreśla, że ograniczenie dostępności ul. Lubartowskiej poprzez likwidację jednego pasa ruchu może spowodować przemieszczenie ruchu na inne ulice w ścisłym centrum miasta, co skutkowałoby utrudnieniami dla mieszkańców, przedsiębiorców i klientów pobliskich placówek. Propozycję Nowaka można rozważyć po przeprowadzeniu konsultacji społecznych z członkami Rad Dzielnic Śródmieście i Stare Miasto, mieszkańcami i przedsiębiorcami.

  • w

    Nowoczesne wozy strażackie dla lubuskich OSP. WFOŚiGW i gminy zapewniają wsparcie finansowe (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Prezesi pięciu Ochotniczych Straży Pożarnych (OSP) – StaryKisielin, Żary Kunice, Kaława, Cybinka i Borowe, zlokalizowanych w gm. Iłowa,podpisali umowy na dofinansowanie zakupu nowoczesnych pojazdówratowniczo-gaśniczych. W ramach programu finansowania służb ratowniczychnajstarsze wozy strażackie zostaną zastąpione nowymi pojazdami.

    Piotr Sienkiewicz, prezes OSP Zielona Góra, opowiada obohaterskich działaniach 40-letniego Jelcza, który zostanie zamieniony na nowy,ciężki wóz, o większej pojemności wody. Nowy pojazd zostanie dostarczony dokońca roku dzięki gwarancji producenta. W przypadku wymiany stary Jelcz możetrafić do innej jednostki. Dofinansowanie na zakup nowego pojazdu zostałoprzyznane przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wZielonej Górze.

    W siedzibie funduszu nastąpiło podpisanie umów z przedstawicielami kilku jednostek, które również dysponują starymi pojazdami. W ramachtegorocznego programu finansowania, łącznie 20 samochodów, w tym ciężkiratowniczo-gaśniczy dla OSP Stary Kisielin, otrzyma wsparcie finansowe owartości około 1,8 miliona złotych.

    Oprócz WFOŚiGW, zakup nowych pojazdów dla OSP Stare Kisielinwspierają Miasto Zielona Góra oraz Komenda Główna PSP. Inna jednostka – OSP Borowew gm. Iłowa – otrzyma unowocześnioną wersję pojazdu gaśniczego z napędem nacztery koła. Nowe wozy także trafią do OSP Żary Kunice i OSP Cybinka. Starająsię zastąpić dwa starsze pojazdy, Mercedesa i Stara, który zostanieprzeniesiony do innej jednostki na terenie, gdzie służył będzie jako wsparciedla innych jednostek z wiekowymi samochodami.

    Gminy, w których działają jednostki OSP, również dokładają się dozakupu samochodów dla strażaków. To również miało miejsce w przypadku OSPKaława, która uzyskała wsparcie od gminy na zakup nowego średniego samochodu napodwoziu Manna.

    Nowe średnie samochody ratowniczo-gaśnicze kosztują około 1,3miliona złotych. Dofinansowanie i modernizacja wyposażenia jednostek OSP jestniezwykle potrzebna, aby zastąpić wysłużone i stare pojazdy. Przeszłewydarzenia w Przylepie pokazują, że warto inwestować w nowy, bezpieczny izaawansowany technologicznie sprzęt dla straży pożarnej.

    Program finansowania służb ratowniczych składa się z dwóch części:jedna umożliwia wsparcie zakupu średnich i ciężkich samochodówratowniczo-gaśniczych, a druga – Mały Strażak – finansuje wyposażeniesamochodów w jednostkach. Dofinansowanie wynosiło 18 tysięcy złotych dla każdejjednostki. W latach 2018-2023 lubuski WFOiGW przeznaczył ponad 35 milionówzłotych wsparcia dla jednostek OSP.

  • w

    Wędkarze wyłowili z Odry olbrzymiego suma. Podwodny potwór miał prawie 2,5 metra długości! (gs24.pl)

    W nocy z wtorku na środę dwaj wędkarze ze Szczecina złapali w Odrze rekordowego suma o długości prawie 2,5 metra. Wąsaty olbrzym ważył około 100 kg. A po pstryknięciu sobie pamiątkowej fotki z bestią z głębin, wypuścili ją z powrotem do jej naturalnego środowiska.

    Michał Chełkowski, jeden z wędkarzy, podzielił się radosną wiadomością o złowieniu rekordowego suma, którego udało mu się schwytać wraz ze swoim kolegą Grzegorzem Chlebowskim. Ogromna ryba mierzyła dokładnie 245 cm i według samych wędkarzy została oszacowana na około 30 lat. Michał Chełkowski podkreślił, że taka długowieczna ryba zasługuje na szacunek, ponieważ jest żywym zabytkiem natury.

    Zarówno Michał Chełkowski, jak i Grzegorz Chlebowski, są wędkarzami, którzy specjalizują się w łowieniu dużych ryb w Odrze. Choć używają różnych technik, łapanie tych najbardziej imponujących okazów jest ich największą pasją. Z tego względu po zmierzeniu rekordowego suma i zrobieniu sobie z nim zdjęcia wędkarze zgodnie postanowili wypuścić go z powrotem do rzeki.

    Sum namierzony przy pomocy echosondy i zwabiony okoniem

    Panowie podkreślają, że aby złapać tak gigantyczną rybę, potrzebne jest odpowiednie wyposażenie, wiedza i odrobina szczęścia. W przypadku rekordowego suma wędkarze skorzystali z echosondy w pobliżu Mostu Pionierów, a za przynętę posłużył im żywy okoń o długości około 30 cm.

    Jak podaje Michał Chełkowski, walka wędkarzy z rekordowym suma trwała tylko siedem minut, co świadczy o bogatym doświadczeniu wędkarzy. Dodatkowym powodem do radości jest fakt, że mimo ubiegłorocznej katastrofy ekologicznej w Odrze, wciąż można znaleźć w jej wodach tak imponujące okazy.

  • w

    Składowisko nielegalnych odpadów na terenie kopalni Bednary. Niezidentyfikowane substancje mogą zagrażać życiu i środowisku (gloswielkopolski.pl)

    Niezidentyfikowane odpady gromadzą się na terenie kopalni Bednary od około 6 lat, blisko granicy Puszczy Zielonki. Istnieje ryzyko migracji zanieczyszczeń do okolicznych wód podziemnych.

    Faktem jest, że pożar w Przylepie, gdzie płonęły niebezpieczne substancje, podkreślił problem nielegalnych składowisk. Brak zdecydowanych działań ze strony organów ochrony środowiska spowodował dramatyczny incydent, obrazujący powiązanie zaniedbań z groźnym pożarem i zagrożeniem dla mieszkańców.

    W 2017 roku zdeponowano olbrzymią ilość niezidentyfikowanych odpadów na terenie kopalni Bednary. Do tej pory nie ustalono ich rodzaju. Badanie tych odpadów wskazuje na obniżenie jakości ziemi i wód oraz realne ryzyko migracji zanieczyszczeń do wód Puszczy Zielonki, gdzie może mieć destruktywny wpływ na środowisko.

    Lekceważące podejście do poważnego problemu

    Marszałek Województwa Wielkopolskiego nie podjął działań zgodnych z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego, co wskazuje na lekceważące podejście, które było też widoczne w przypadku pożaru w Przylepie.

    Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego zobowiązał przedsiębiorcę do niezwłocznego usunięcia odpadów ze składowiska. Posiadacz odpadów musi ponieść koszty usunięcia w wyniku wygaśnięcia zezwolenia na przetwarzanie odpadów.

    Wezwanie do usunięcia odpadów opierało się na ustaleniach Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska i decyzji Głównego Inspektora Ochrony Środowiska. Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego uchylił tę decyzję.

    Urząd Marszałkowski oczekuje na ustalenia GIOŚ w zakresie rodzajów i ilości zdeponowanych odpadów, aby określić koszty ich usunięcia, które na obecnym etapie sprawy nie są znane.

  • w

    Testy obciążeniowe nowych mostów we Wrocławiu. Na most Olimpijski wjechało aż 16 ciężarówek! (gazetawroclawska.pl)

    Dnia 27 lipca rozpoczęto testy obciążeniowe mostów na Alei Wielkiej Wyspy, zaczynając od 700-metrowego mostu Olimpijskiego nad Odrą. Wieczorem planowano przeprowadzić próby także na 350-metrowym moście Wilczym Kącie. Jest to wyjątkowe wydarzenie, zapowiadające zakończenie budowy Alei Wielkiej Wyspy.

    Mosty nad Odrą i Oławą są kluczowe dla komunikacji z ul. Krakowską i al. Armii Krajowej w kierunku Sępolna i Biskupina. Oba mosty zostały poddane ekstremalnym obciążeniom. Na przykład, most Olimpijski utrzymał 16 ciężarówek o łącznej wadze 512 ton, a most Wilczy Kąt podda się próbom 12 ciężarówek o masie 384 ton. Projektowanie obu konstrukcji uwzględniało wymagania wojska, aby wytrzymały obciążenia czołgów, więc zakłada się, że i w tym zakresie próby wypadną celująco.

    Krzysztof Świercz z Wrocławskich Inwestycji zapewnia, że mosty z powodzeniem przetrwają testy obciążeniowe, a w przyszłości nie będą eksploatowane przez ciężarówki, lecz przez śmieciarki i autobusy komunikacji miejskiej. Z tego względu taka sytuacja, jaka wystąpiła podczas próby – że mostem przejedzie 16 ciężarówek jednocześnie – jest praktycznie niemożliwa w kontekście planowanej eksploatacji tych obiektów.

    W jakim celu przeprowadzane są próby obciążeniowe

    Testy obciążeniowe służą do sprawdzenia wpływu ciężaru na nową konstrukcję mostu. Analizuje się, jak taki obiekt się ugina, jak się przemieszcza, a także, jak ciężar oddziałuje na płyty pomostowe. Po uzyskaniu pozytywnych wyników możliwe będzie uzyskanie odpowiednich zgód i przystąpienie do odbiorów, a także wprowadzenie ewentualnych poprawek. Procedury związane z pozwoleniem na użytkowanie będą musiały być wykonane przed finalnym oddaniem mostów do użytku.

    Warto zaznaczyć, że koszt inwestycji wzrósł do około 250 mln zł. Nowa trasa o długości 3,4 km prowadzi od węzła na alei Armii Krajowej, przekracza rzekę Oławę i ulicę Międzyrzecką wiaduktem, aż do skrzyżowania ul. Mickiewicza z aleją Paderewskiego.

  • w

    W liście do seniorów premier Morawiecki omówił 14. emeryturę i wsparcie, jakie zapewnia rząd PiS (i.pl)

    Premier Mateusz Morawiecki wystosował list do polskich seniorów i rencistów, omawiając m.in. kwestię 14. emerytury oraz porównując sytuację seniorów za czasów rządów opozycji do zmian za ostatnich 8 lat rządów PiS-u.

    W dniu 25 lipca premier opublikował filmik na Twitterze, porównujący opiekę nad seniorami przez rządy PO i obecny rząd. List opublikowany w „Super Expressie” dotyczył głównie stałej 14. emerytury, którą rząd PiS konsekwentnie wypłaca. Pieniądze mają trafić do seniorów już niedługo.

    Morawiecki podkreślił, że wsparcie dla seniorów jest priorytetem rządu PiS, a poprzedni rząd Platformy Obywatelskiej traktował ich z zaniedbaniem, czego przykładem były niskie emerytury i podwyższony wiek emerytalny.

    Wprowadzono 13. i 14. emeryturę oraz darmowe leki dla osób powyżej 75 roku życia

    Rząd PiS dążył do poprawy statusu osób na emeryturze, przywracając wiek emerytalny i podnosząc poziom emerytur. Obecnie obowiązują 13. i 14. emerytura, a także wprowadzono darmowe leki dla osób powyżej 75 roku życia i planuje się rozszerzenie tego programu.

    Okres rządów PiS był trudny z powodu pandemii koronawirusa, zaognionego konfliktu z Rosją, a także kryzysu i inflacji. Mimo to premier obiecuje dalsze wsparcie dla ludzi w tych trudnych czasach.

    Premier Mateusz Morawiecki zaznaczył, że rząd PiS działa według zasad konsekwencji, solidarności i wiarygodności. Wyraził również szacunek dla seniorów i podkreślił ograniczenie mafii VAT-owskich, co pozwoliło na większe dochody budżetowe. Dobrze zarządzane finanse przynoszą korzyści dla emerytów, dzieci i wnuków obywateli.

  • w

    Łukasz Kohut stanie przed sądem za nazwanie "polskimi faszystami" organizatorów Marszu Powstania Warszawskiego (i.pl)

    W prywatnym akcie oskarżenia złożonym do sądu pojawiły się zarzuty przeciwko europosłowi Łukaszowi Kohutowi. Oskarżenie dotyczy używania terminu „polscy faszyści” w odniesieniu do organizatorów Marszu Powstania Warszawskiego. Robert Bąkiewicz poinformował o tym fakcie na swoim koncie na Twitterze.

    Na Twitterze Robert Bąkiewicz, Prezes Stowarzyszenia Roty Marszu Niepodległości, donosi, że akt oskarżenia przeciw Łukaszowi Kohutowi został już złożony. Polityk ten będzie odpowiadał za oszczerstwa wobec polskich patriotów. W ubiegłym roku Łukasz Kohut, separatysta Śląska, określił organizatorów i uczestników Marszu Powstania Warszawskiego jako faszystów.

    Sąd Najwyższy zadecydował, że Marsz Powstania Warszawskiego będzie wydarzeniem cyklicznym. Decyzja sądu zapadła w czerwcu. W ten sposób unieważniono orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Warszawie, które na prośbę Rafała Trzaskowskiego, prezydenta miasta stołecznego Warszawy, próbowało zakazać tego zgromadzenia cyklicznego.

    Robert Bąkiewicz świętuje na Twitterze kolejne zwycięstwo

    Robert Bąkiewicz radośnie podkreślił na Twitterze kolejne zwycięstwo nad prezydentem Warszawy, Rafałem Trzaskowskim. Zapowiada także rekordową frekwencję podczas nadchodzącego Marszu Powstania Warszawskiego i zachęca do spotkania 1 sierpnia br.

    W zeszłym roku Stowarzyszenie Roty Marszu Niepodległości uzyskało zgodę na organizację cyklicznego marszu w latach 2022-2024, dzięki decyzji wojewody mazowieckiego. Decyzję tę zakwestionował Rafał Trzaskowski, co doprowadziło do skargi nadzwyczajnej do Sądu Najwyższego w tej sprawie. Ostateczny wyrok SN zapadł pod koniec czerwca i był niekorzystny dla organizatorów marszu.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.