Więcej wpisów

  • w

    W Urzędzie Miejskim w Gdańsku zapalono świece chanukowe (www.gdansk.pl)

    Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska, oraz Michał Samet, przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej, zainaugurowali ceremonię zapalenia świateł na chanukiji w Urzędzie Miejskim. Ten gest stanowi wyraz solidarności ze społecznością żydowską oraz stanowczy sprzeciw wobec przejawów antysemityzmu.

    W dniach 7-15 grudnia społeczność żydowska na całym świecie obchodzi święto Chanuka. Jest to radosne święto światła upamiętniające ponowne poświęcenie Świątyni Jerozolimskiej w 165 roku p.n.e. Centralnym punktem obchodów jest codzienne zapalanie świec na chanukiji, która jest symbolem tego święta. Dziś świeczniki chanukowe są w ważnych miejscach, takich jak Pałac Prezydencki czy Sejm RP. W środę, 13 grudnia, świece zapłonęły również w Urzędzie Miejskim w Gdańsku.

    Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska, wyraziła swoją radość z okazji uczestnictwa w święcie, podkreślając, że nawet z nieprzyjemnych sytuacji może wyniknąć coś pozytywnego. Zapowiedziała stałą tradycję odpalania chanukowych świec w miejscach publicznych, aby dzielić się światłem i wiedzą o tej szczególnej tradycji.

    Michał Samet, przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Gdańsku, opowiadał o istocie święta Chanuka, podkreślając jego radosny charakter. Wyraził także wdzięczność za inicjatywę zapalenia świec w urzędzie, zaznaczając, że zapalanie świateł, będących symbolem nadziei i triumfu, to sprzeciwianie się ciemności i celebracja życia.

  • w

    KUL i UMCS podpisują list intencyjny na rzecz uchodźców (kurierlubelski.pl)

    Katolicki Uniwersytet Lubelski (KUL) oraz Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej (UMCS) podpisały w piątek (15 grudnia) list intencyjny o współpracy z Biurem Wysokiego Komisarza ds. Uchodźców (UNHCR). Współpraca obejmuje także UMCS. Podczas podpisywania listu wyróżniono laureatów konkursu na najlepszą pracę dyplomową i doktorską z zakresu wysiedleń przymusowych oraz uchodźstwa.

    Reprezentanci KUL i UMCS podpisali list intencyjny o współpracy z Biurem Wysokiego Komisarza ds. Uchodźców (UNHCR) – doktor Beata Piskorska reprezentowała KUL, a prof. Zbigniew Pastuszak UMCS. KUL od lat angażuje się w pomoc uchodźcom, szczególnie widoczną w pomocy dla ukraińskich uchodźców po agresji rosyjskiej. Prof. Piskorska zaznaczyła, że Lublin może być wzorem w tej kwestii.

    Zarówno KUL, jak i UMCS od ponad roku aktywnie wspierają uchodźców, oferując wsparcie materialne, psychologiczne i prawne. Współpracują również z UNHCR nad badaniami naukowymi związanymi z problematyką uchodźców. Marco Procaccini podkreślił rolę uczelni i UNHCR w poszukiwaniu innowacyjnych rozwiązań.

    Podpisanie listu stało się okazją do wyróżnienia laureatów konkursu na najlepsze prace dyplomowe i doktorskie o uchodźcach. Praca dr. Michała Dworskiego (KUL) o polskich misjach dyplomatycznych po II wojnie światowej zdobyła pierwsze miejsce w kategorii prac doktorskich. Wśród prac magisterskich pierwsze i drugie miejsce zajęły absolwentki psychologii KUL – Anna Frydrych i Wiktoria Oniszczuk.

  • w

    Zielona Góra rozdaje mieszkańcom darmowe choinki naturalne (gazetalubuska.pl)

    Urząd Miasta w Zielonej Górze i Zakład Gospodarki Komunalnej w Zielonej Górze zorganizowali akcję „choinka na święta”. Wydarzenie przyciągnęło wielu zainteresowanych, którzy szybko stworzyli długą kolejkę w oczekiwaniu na darmowe drzewko. Choinki, które rozdawano na parkingu przy ulicy Podgórnej, rozeszły się błyskawicznie.

    Akcję choinkową skierowano do najbardziej potrzebujących, oferując mieszkańcom drzewka na Boże Narodzenie. Prezydent Janusz Kubicki zapewniał, że każdy, kto nie może sobie pozwolić na zakup choinki, otrzyma jedno z kilkuset darmowych drzewek.

    Dnia 16 grudnia mieszkańcy miasta tłumnie zebrali się przed urzędem miasta, aby odebrać darmowe choinki. Do rozdania było około 500 drzewek. Długa kolejka zaczęła się tworzyć już o godzinie 10:00. Cała akcja przebiegła bardzo szybko, rozdając wszystkie choinki w jakieś pół godziny. Ponadto, dla wszystkich osób, które nie zdążyły odebrać choinki, ZGK zaplanował drugą część akcji, która przypada na wtorek, 19 grudnia.

    W Zielonej Górze oferowano żywe choinki o wysokości ok. 190 cm. Jeżeli drzewko było za wysokie, można było przyciąć je na miejscu. Warto zaznaczyć, że po świętach wszystkie drzewka powinny być wystawione pod pergolę śmietnikową. Stamtąd zostaną przewiezione i przeznaczone na nawóz i zrębki.

  • w

    Policja wzbogaciła się o cztery nowe helikoptery „Bell”. Jedna z maszyn będzie monitorować Szczecin (gs24.pl)

    Polska policja poszerzyła swoją flotę o cztery nowe śmigłowce marki Bell. Każda z tych maszyn dysponuje najnowszym wyposażeniem, które służący głównie do monitorowania dróg. Jeden ze śmigłowców będzie wykonywać swoje powinności w Szczecinie. Informacje o zakupie nowego sprzętu przekazała mł. insp. Anna Kędzierzawska z KGP.

    Kędzierzawska podkreśliła, że nowe śmigłowce Bell-407GXi wyposażone są w System Obserwacji Lotniczej (SOL) z zaawansowaną głowicą optoelektroniczną oraz systemem rejestracji obrazu. Dzięki temu są w stanie monitorować drogi zarówno w dzień, jak i w nocy.

    Helikoptery mają też dodatkowy zbiornik paliwa, co pozwala im na przelot na odległość około 700 km i utrzymanie się w powietrzu przez ponad 3,5 godziny. Projekt zakupu czterech śmigłowców Bell-407GXi to jedna z największych inwestycji w ramach funduszy europejskich dla Komendy Głównej Policji, wartych blisko 170 mln złotych – wyjaśnia Małgorzata Kubicka, Zastępca Dyrektora Biura Finansów KGP.

    Jak poinformował insp. pil. Robert Sitek z Zarządu Lotnictwa Policji GSP KGP, do tej pory dwa z czterech helikopterów operowały w Warszawie, a jeden w Poznaniu. Natomiast teraz planuje się ich użytkowanie także w Szczecinie, Wrocławiu, Łodzi i Krakowie. Sitek dodatkowo wskazał, że flota śmigłowców Bell-407GXi, wraz z wcześniej zakupionymi maszynami, tworzy jedną z najnowocześniejszych flot lotniczych nie tylko w kraju, ale i w Europie. Tym sposobem Polska Policja może dorównać flotom innych krajów. Na przykład, w stanie Teksas, policja dysponuje podobną liczbą helikopterów Bell.

  • w

    Sąd skazał byłych policjantów i byłego naczelnika poznańskiej drogówki (www.rmf24.pl)

    W środę sąd wymierzył kary trzem byłym policjantom i byłemu szefowi poznańskiej drogówki. Oskarżeni niesłusznie obwinili przypadkowego kierowcę o uszkodzenie szyby radiowozu. Do zdarzenia doszło w maju 2019 r. Ostatecznie prokuratura przedstawiła zarzuty, a proces rozpoczął się w lutym 2022 r.

    Byli mundurowi próbowali zrzucić na przypadkowego kierowcę winę za uszkodzenie szyby w nieoznakowanym radiowozie. Twierdzili, że spod koła jego pojazdu wyskoczył kamień, który trafił w szybę. Chcieli wypisać mu mandat, lecz kierowca odmówił przyjęcia kary, a sprawa trafiła do prokuratury. W efekcie byli policjanci i były szef poznańskiej drogówki zostali postawieni w stan oskarżenia.

    Wszyscy zostali uznani za winnych, w związku z czym dwaj policjanci otrzymali karę 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu oraz grzywnę. Przedstawiono im zarzuty składania fałszywych zeznań oraz nadużycia uprawnień. Trzeci funkcjonariusz został skazany na 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu i grzywnę za nadużycie uprawnień.

    Były naczelnik drogówki otrzymał wyrok 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu i grzywnę. Sąd uznał, że policjant wiedział o fałszywych zeznaniach, jednak nie podjął żadnych działań w tej sprawie.

    Zdaniem sądu działania oskarżonych wpłynęły na szkodę interesu społecznego, głównie zaufania społecznego do instytucji publicznych, w tym policji. Były naczelnik nie skomentował wyroku, natomiast jego obrońca zapowiedział apelację. Rzecznik prasowy policji poinformował, że były naczelnik jest nadal zatrudniony, a decyzja ws. jego przyszłości zostanie podjęta po zapoznaniu się z wyrokiem.

  • w

    Policja schwytała sprawców odpowiedzialnych za zniszczenie chanukiji i flagi Izraela we Wrocławiu (www.rmf24.pl)

    We Wrocławiu policja zidentyfikowała i zatrzymała grupę nastolatków, którzy podejrzani są o podpalenie flagi Izraela i zniszczenie chanukiji na deptaku. Pomimo że wszyscy sprawcy byli zamaskowani, policjanci ustalili ich tożsamość, w związku z czym wandale będą musieli teraz odpowiedzieć przed sądem dla nieletnich.

    Kamery monitoringu zarejestrowały incydent w czwartek o godz. 21:00 na ul. Oławskiej we Wrocławiu. Pięciu wandali zniszczyło świecznik chanukowy, przewracając go na ziemię, a następnie podpaliło flagę Izraela. Cała grupa była zamaskowana, a jednym z uczestników był osoba nagrywająca całe zdarzenie telefonem.

    Działania policji doprowadziły do zatrzymania pierwszego podejrzanego. Kolejne czynności identyfikacyjne pozwoliły na schwytanie pozostałych sprawców. Okazało się, że wszyscy są w wieku od 15 do 16 lat. Postępowanie w tej sprawie jest prowadzone przez kryminalnych z wrocławskiej komendy miejskiej Policji i komisariatu na Starym Mieście. Natomiast los podejrzanych zależy teraz od Sądu Rodzinnego i Nieletnich.

    Prezydent miasta, Jacek Sutryk opisał na mediach społecznościowych sytuację ze zniszczeniem chanukiji i flagi Izraela we Wrocławiu, a następnie potępił antysemicki akt wandalizmu. Wyraził również zdecydowany sprzeciw wobec wszelkich przejawów rasizmu, ksenofobii czy antysemityzmu, wskazując na całkowity brak tolerancji dla takich zachowań we Wrocławiu.

  • w

    Wojna w TVP. Pracownicy stacji: prezes TVP jest zbyt miękki i uległy w kwestii nowego rządu (wiadomosci.gazeta.pl)

    Stacja TVP obecnie przypomina oblężoną twierdzę, gdzie toczy się wewnętrzna wojna. Napięta sytuacja utrzymuje się zarówno w siedzibie TVP przy ul. Woronicza, kierowanej przez prezesa Mateusza Matyszkowicza, a także przy Placu Powstańców, gdzie nad programami informacyjnymi pracują Michał Adamczyk, Samuel Pereira i Marcin Tulicki. Podobna sytuacja dotyczy też „Wiadomości”.

    Centrala TVP przy ul. Woronicza, a także budynek przy Placu Powstańców, gdzie tworzone są programy informacyjne, oczekują na reakcję nowego premiera Donalda Tuska. Michał Adamczyk zapewnia, że nawet jeśli nowa władza będzie chciała przejąć TVP, nie może tego dokonać ze względu na zablokowane możliwości prawne. A to może potrwać do 2025 r.

    Należy zaznaczyć, że przed zmianą władzy wybuchł konflikt wewnątrz TVP nazwany „hipsterprawicą”. Media poinformowały o ostrym sporze między prezesem Matyszkowiczem a zespołem z Placu Powstańców. Próbowano nawet znaleźć jakieś punkty zaczepienia w dokumentacji dotyczącej TAI.

    Faktem jest, że prezes TVP chce pozbyć się ekipy z Placu Powstańców, ponieważ postrzega ich jako wrogów szkodzących stacji. Jednak zespół nie zamierza się poddać i jest gotowy do konfrontacji z rządem Tuska. Zdaniem ekipy z Placu Powstańców, Matyszkowicz jest zbyt łagodny i uległy w obronie kontroli nad TVP.

    Ponadto, kryzys ten dotyka także „Wiadomości”. Kilku prowadzących zniknęło już z anteny lub jest na długim zwolnieniu lekarskim. Z tego względu jedyną pozostałą twarzą „Wiadomości” jest teraz Edyta Lewandowska. Prezenterka regularnie prowadzi program od 11 grudnia.

  • w

    Władysław Kosiniak-Kamysz: Podkomisja ds. badania katastrofy smoleńskiej zostanie zlikwidowana (i.pl)

    Władysław Kosiniak-Kamysz, pierwszy wicepremier i minister obrony narodowej, zatwierdził decyzję o likwidacji podkomisji ds. badania katastrofy smoleńskiej. Jego decyzja oznacza całkowite zakończenie działalności tej podkomisji.

    Szefa MON poparł wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk. Jak podał Janusz Sejmej, rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej, podkomisja ds. badania katastrofy smoleńskiej zostanie zlikwidowana. Ponadto, członkom podkomisji nakazano też uregulowanie spraw związanych z dokumentacją, nieruchomościami i używanym sprzętem do pracy.

    Wszystkie uprawnienia członków podkomisji zostały odwołane ze skutkiem natychmiastowym. Zamiast tego, obecne plany zakładają powołanie nowego zespołu do gruntownej analizy dotychczasowych działań likwidowanej podkomisji.

    W odpowiedzi na pytanie dotyczące dalszych losów podkomisji smoleńskiej Kosiniak-Kamysz podkreślił potrzebę uczczenia rocznicy katastrofy. Aczkolwiek stwierdził, że dotychczasowe działania nie przyniosły oczekiwanego wyniku, dlatego najwyższy czas, aby zakończyć już ten etap.

  • w

    Marcin Kierwiński: Policja nie będzie już ochraniać Kaczyńskiego, tylko wróci do normalnej pracy (natemat.pl)

    Nowy minister spraw wewnętrznych, Marcin Kierwiński ogłosił, że obstawa policyjna, która przebywała pod domem Jarosława Kaczyńskiego oraz siedziby PiS na Nowogrodzkiej, została odsunięta od tych obowiązków. Kierwiński zapowiedział, że policjanci nie będą już odgrywać roli ochroniarzy polityków, tylko wrócą do normalnej pracy.

    Podczas konferencji Marcin Kierwiński potwierdził decyzję o usunięciu ochrony policyjnej spod domu Kaczyńskiego i siedziby PiS. Jak zaznaczył, policja nie jest od pełnienia funkcji ochroniarskich.

    Już w listopadzie doniesienia wskazywały, że odwołanie policyjnej ochrony dla polityków PiS będzie jednym z pierwszych kroków nowego kierownictwa MSWiA. Poseł Dariusz Joński zapowiadał również wyjaśnienie kwestii wydatków przeznaczonych na ochronę prezesa PiS. Według niego PiS wykorzystywał policjantów do prywatnej ochrony Kaczyńskiego, która była jeszcze większa niż w przypadku ochrony prezydenta Stanów Zjednoczonych.

    Nadal nie jest jasne, ile dokładnie kosztowała ochrona polityków PiS przez te ostatnie lata. Informacje na temat kosztów ochrony były często nieprecyzyjne i generowały wiele pytań dotyczących wydatków.

    Krzysztof Brejza również domagał się konkretnych danych na temat kosztów ochrony Kaczyńskiego, wskazując na brak szczegółowych informacji udostępnionych przez policję. Jego zdaniem koszty te mogą sięgać nawet milionów złotych.

  • w

    19-letni oszust złapany na gorącym uczynku. Podczas aresztowania rozpłakał się i błagał policjantów (cowkrakowie.pl)

    Niedawno w Krakowie zatrzymano 19-latka, który został przyłapany na oszustwie przy wypłacie pieniędzy z bankomatu. Podczas aresztowania młody mężczyzna całkowicie się rozkleił i ze łzami w oczach błagał policjantów. Za swoje czyny będzie musiał teraz ponieść odpowiedzialność na sali sądowej.

    Policjanci otrzymali zgłoszenie od mieszkańca Białegostoku, który poinformował ich o osobie podszywającej się pod pracownika firmy pożyczkowej. Twierdził, że oszust próbuje wyłudzić od niego pieniądze za pomocą kodów BLIK. W związku z tym mieszkaniec zaczął podawać oszustowi fałszywe kody, uniemożliwiając mu wypłatę 3 000 zł. Natomiast aplikacja zarejestrowała lokalizację transakcji.

    Funkcjonariusze z Krakowa natychmiast zareagowali, podjeżdżając pod bankomat, przy którym oszust próbował dokonać wypłaty. Kiedy złapali winowajcę na gorącym uczynku, ten wybuchł płaczem i zaczął przepraszać za swoje postępowanie. Sprawcą okazał się 19-latek, który trafił do policyjnej celi i usłyszał zarzut dotyczący oszustwa.

    Decyzją sądu został aresztowany na trzy miesiące. Za popełnione przestępstwo może trafić do więzienia nawet na 8 lat. Jak informuje policja, sprawa ma charakter rozwojowy.

  • w

    Katowiczanka znęcała się nad psami i szczurami. Zwierzęta z poważnymi obrażeniami żyły w okropnych warunkach (dziennikzachodni.pl)

    W wyniku interwencji policji w mieszkaniu 41-letniej katowiczanki znaleziono siedem psów i cztery szczury. Zwierzęta przebywały w okropnych warunkach, a do tego były zaniedbane i wychudzone. Inspektor weterynarii odebrał jej wszystkie zwierzaki. Mieszkance Katowic grozi teraz do 3 lat w zakładzie karnym. Powód? Znęcanie się nad zwierzętami.

    Komenda Miejska Policji w Katowicach relacjonuje, że znalezione psy i szczury były w bardzo złym stanie. Można było dostrzec u nich widoczne oznaki głodu, a także nieleczone złamania. Weterynarz potwierdził zaniedbanie wszystkich zwierząt. Jeden z gryzoni nie przeżył pomimo udzielonej pomocy, natomiast pies pozostaje pod stałą opieką lekarzy weterynarii.

    Zarówno psy, jak i szczury, trafiły do schroniska, gdzie natychmiast poddano je troskliwej opiece – zostały dokarmione i poddane badaniom. Śledztwo w tej sprawie jest w toku, a kobieta odpowie za swoje czyny przed sądem. Grozi jej kara do 3 lat więzienia. Właścicielka nie przyznaje się do zarzutów związanych ze znęcaniem się nad zwierzętami.

    Podobne przypadki zaniedbań zwierząt są częstym zjawiskiem. Na przykład, kilka dni temu wolontariusze z rybnickiego Pet Patrolu interweniowali w sprawie 13-letniego psa husky. Zwierzak cierpiał w skandalicznych warunkach. Jak donoszą wolontariusze, podobne sytuacje zgłaszane są co kilka dni.

  • w

    Policjant przemierza 700 km na rowerze, aby pomóc choremu sześciolatkowi (www.rmf24.pl)

    Policjant Sebastian Nowacki podjął się szlachetnego wyzwania i rozpoczął wyprawę rowerową z Zakopanego do Płocka. Jest to trasa licząca ponad 700 km, na którą funkcjonariusz zdecydował się, aby wesprzeć walczącego z nowotworem 6-letniego Tymoteusza.

    30-letni Sebastian Nowacki ma na swoim koncie 10 lat doświadczenia jako policjant. A na co dzień pracuje w Komendzie Głównej Policji w Warszawie. Ostatnio funkcjonariusz podjął się szalonego wyzwania, które zakłada pokonanie 700-kilometrowej trasy na rowerze, podróżując bez przerwy – dzień i noc. Policjantowi towarzyszy samochód z zapasem żywności i niezbędnym wyposażeniem.

    Policjant Nowacki zaznaczył, że początkowe etapy trasy były najtrudniejsze ze względu na ukształtowanie terenu. I dodaje, że dalsza część powinna być już łatwiejsza. Co więcej, policjant planuje też ustanowić rekord Polski, pokonując trasę na ciężkim rowerze miejskim, a nie na profesjonalnej kolarzówce.

    Tymoteusz Cholewiński to 6-latek, który zmaga się z nowotworem złośliwym tkanki łącznej. Chłopczyk potrzebuje wsparcia na nierefundowane leczenie, które jego rodzice pozyskują poprzez zbiórkę na platformie siepomaga.pl/tymek-cholewinski.

    Podróż Sebastiana Nowackiego można śledzić za pomocą nadajnika GPS na jego profilu na Facebooku. Trasa przejazdu prowadzi m.in. przez Kraków, Częstochowę, Konin i Mogilno.

  • w

    „Pełzaki” z TikToka pojawiły się w CH Riviera w Gdyni (dziennikbaltycki.pl)

    W ostatnim czasie na mediach społecznościowych pojawił się nowy trend związany z tzw. creepy crawlers, który obejmuje pełzających nastolatków. „Pełzaki” poruszają się na czworakach, pojawiając się w różnych centrach handlowych, w tym także w Gdyni. Warto zaznaczyć, że ten nowy pomysł wzbudza wiele kontrowersji.

    Inicjatywa TikTokera CRAWLY, która pojawiła się latem tego roku, szybko zdobyła popularność w internecie. Pomysł sprowadza się do poruszania się na czworakach po sklepach i punktach gastronomicznych w galeriach handlowych, co często zaskakuje personel i klientów.

    Jak wyjaśnia Adam Majchrzak, medioznawca z Uniwersytetu Gdańskiego, trendy w mediach społecznościowych często opierają się na wielokrotnym powtarzaniu podobnych akcji przez innych użytkowników, aby zdobyć popularność w sieci.

    Mieszkańcy Gdyni również dołączyli do tej niecodziennej metody poruszania się, pojawiając się m.in. w CH Riviera. Nagranie uzyskało już ponad sześć milionów wyświetleń. Trudno przewidzieć, czy trend ten utrzyma się przez dłuższy czas.

    Warto zaznaczyć, że niektóre zjawiska społeczne wynikające z różnych trendów mogą mieć wydźwięk pozytywny, jak chociażby zbiórka funduszy dla szpitali podczas pandemii. Jednakże niektóre z nich promują też kontrowersyjne, a czasem nawet niebezpieczne działania.

    Pomysł nastolatków bardzo szybko zyskał popularność w różnych krajach, zdobywając uwagę zagranicznych użytkowników.

  • w

    Komisja Europejska przyznała grant na budowę terminala CO2 w Gdańsku (biznes.trojmiasto.pl)

    W Gdańsku pojawiły się plany budowy dotyczące morskiego terminala przeładunkowego CO2. Projekt otrzymał od Komisji Europejskiej grant na opracowanie dokumentacji inwestycji oraz studiów dotyczących łańcucha dostaw. Terminal ma umożliwić świadczenie usług związanych z zarządzaniem dwutlenkiem węgla dla firm, dla których magazynowanie CO2 jest kluczową technologią redukcji emisji.

    Budowa planowanego terminala CO2 to pierwsza tego typu inwestycja w Polsce. Projekt jest częścią inicjatywy „PL-EU Interconnector”.

    Głównym celem projektu jest finalizacja badań inżynieryjnych i transportowych niezbędnych do powstania multimodalnego terminala dwutlenku węgla w Gdańsku. Przyznany grant na ponad 2,5 miliona euro w ramach programu „Łącząc Europę” posłuży do przygotowania dokumentacji projektowej, w tym Front-End Engineering Design (FEED) dla terminala morskiego.

    Planowana budowa terminala będzie realizowana etapami. Pierwszy zakłada uzyskanie przepustowości 3 milionów ton CO2 rocznie. Około miliona ton CO2 zostanie przeznaczone na sekwestrację dwutlenku węgla w zakładzie Orlenu w Płocku, podczas gdy drugi milion ton zostanie wykorzystany przez spółkę Lafarge Cement SA. Z kolei trzeci milion ton będzie oferowany w postaci usług komercyjnych.

    Dwutlenek węgla będzie dostarczany z zakładów przemysłowych centralnej i północnej Polski, gdzie zostanie przeładowany na statki i przetransportowany do miejsc sekwestracji pod dnem morza. Początkowo transport CO2 będzie realizowany koleją, lecz ostatecznym rozwiązaniem ma być budowa rurociągu do jego przesyłania.

  • w

    Lublin wyda ponad 13 mln zł na modernizację ul. Konrada Wallenroda (kurierlubelski.pl)

    Lublin postanowił zmodernizować ul. Wallenroda. W związku z tym zaplanowano remont kompleksowy, który powinien zakończyć się do lipca 2025 r. Budżet miasta zakłada wydanie na ten cel ponad 13 milionów złotych.

    Komunalne Przedsiębiorstwo Robót Drogowych ma 19 miesięcy na realizację remontu ul. Wallenroda. Umowa na prace drogowe została podpisana w czwartek (14 grudnia). Zastępca prezydenta Lublina, Artur Szymczyk zaznacza, że inwestycja zapewni sprawne i bezpieczne połączenia z głównymi arteriami komunikacyjnymi miasta.

    Prace remontowe obejmą około 850 metrów jezdni oraz modernizację dwóch skrzyżowań z ulicami Zana i Grażyny. Projekt przewiduje budowę chodników z kostki betonowej, modernizację miejsc postojowych i uwzględnienie dróg wewnętrznych oraz zjazdów publicznych i prywatnych. Planowane jest także ulepszenie oświetlenia ulicznego oraz rozbudowa kanalizacji deszczowej.

    Justyna Góźdź z biura prasowego ratusza dodaje, że na tę chwilę zadaniem wykonawcy jest opracowanie harmonogramu inwestycji i planu organizacji ruchu, aby rozpocząć prace w terenie. Całkowita wartość kontraktu wynosi 13,3 miliona złotych.

  • w

    Notoryczne kradzieże w okresie świątecznym. Zielonogórska policja apeluje o ostrożność i czujność (gazetalubuska.pl)

    W okresie świątecznym, zwłaszcza w okolicach Bożego Narodzenia i Sylwestra, wzrasta aktywność złodziei w Zielonej Górze. Przestępcy wykorzystują zamieszanie i nieobecność właścicieli do swojej przestępczej działalności. W mediach można znaleźć wiele nagrań z monitoringu, ukazujących kradzieże samochodów, próby włamań oraz kradzieże z posesji. Do sytuacji dochodzi zarówno w dzień, jak i w nocy. Policja apeluje o czujność.

    Jak informuje policja, ochrona domu to kompleksowe działanie, obejmujące m.in. zabezpieczenia mechaniczne, w tym solidne drzwi, atestowane zamki i alarmy. Warto mieć na uwadze również własne działania, aby nie ułatwiać pracy złodziejom. Ponadto, ważne jest wsparcie sąsiadów i wspólna czujność, aby reagować na podejrzane sytuacje i informować odpowiednie służby.

    Przedmioty najczęściej kradzione przez włamywaczy to gotówka, biżuteria oraz elektronika. Są to łupy, które można łatwo sprzedać. Z tego względu zaleca się unikanie przechowywania dużych sum pieniędzy w domu. Natomiast cenne przedmioty powinny być zabezpieczone, aby złodzieje mieli jak najwięcej trudności z ich kradzieżą.

    Włamania zdarzają się na różnych osiedlach w Zielonej Górze, a sprawcy wybierają zazwyczaj godziny, podczas których lokatorzy są poza domem. Aczkolwiek do kradzieży dochodzi również pod osłoną nocy, a filmy na mediach społecznościowych pokazują, że nowoczesne zabezpieczenia nie zawsze powstrzymują złodziei. Z reguły przestępcy obserwują nawyki mieszkańców, czekając na odpowiedni moment, żeby wkroczyć do akcji.

  • w

    Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Szczecinie stworzyła nowy rezerwat przyrody (szczeciner.pl)

    Torfowiska, które znajdują się na obszarze jezior Linkowo i Linkówko, zostały objęte ochroną, przekształcając się w rezerwat przyrody pn. Torfowisko Linkowo. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Gorzowie Wielkopolskim podjął decyzję o uznaniu tego obszaru za drugi rezerwat w Nadleśnictwie Smolarz.

    Torfowisko Linkowo zajmuje obszar między Podleścem a Przeborowem, rozciągając się na prawie 47 ha. Usytuowane jest w północno-wschodniej części Nadleśnictwa Smolarz, stanowiąc kompleks torfowisk, ekosystemów wodnych i bagiennych. W rezerwacie występują różne typy torfowisk otaczające oligotroficzne jezioro Linkowo oraz dystroficzne jezioro Linkówko.

    Inicjatywa ustanowienia rezerwatu miała swój początek w 2020 roku, gdy Nadleśnictwo Smolarz złożyło wniosek do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Gorzowie Wielkopolskim. Po długotrwałych procedurach, w listopadzie 2023 roku zarządzenie formalnie ustanowiło rezerwat będący drugim obszarem chronionym przez Nadleśnictwo Smolarz.

    Rezerwat przyrody to miejsce o szczególnym znaczeniu dla ochrony środowiska, dlatego na jego terenie obowiązują rygorystyczne zasady mające na celu ograniczenie wpływu człowieka. Ze względu na bezpieczeństwo oraz ochronę przyrody, dostęp turystyczny jest ograniczony, choć możliwe jest obserwowanie obszaru z wieży widokowej, usytuowanej na wzniesieniu przy południowej granicy rezerwatu.

    Nadleśnictwo Smolarz leży w południowo-wschodniej części Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinie.

  • w

    DS Jowita w Poznaniu zostanie odnowiony. Koszty modernizacji oszacowano na 100 mln zł (forsal.pl)

    Podczas spotkania z osobami okupującymi budynek minister nauki, Dariusz Wieczorek, zapowiedział wsparcie finansowe dla odnowienia akademika Jowita w Poznaniu. Minister ogłosił tę decyzję po swojej rozmowie z władzami Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. Planowany remont DS Jowita potrwa około czterech lat.

    Protestujący studenci zadeklarowali, że pozostaną w budynku do niedzieli. Ich sprzeciw dotyczy wcześniej planowanej likwidacji Jowity, która mieści się w centrum Poznania. Dom studencki jest obecnie nieczynny dla studentów.

    Szacowany koszt modernizacji akademika wynosi około 100 mln zł. Władze uczelni szukają już funduszy na remont. Z kolei rektor uczelni zapewniła, że do końca jej kadencji nie będzie żadnej decyzji zatwierdzającej sprzedaż Jowity.

    Minister Wieczorek poparł inicjatywę studentów i obiecał środki na odnowienie akademika. Władze uczelni mają zamiar wystąpić z wnioskiem o fundusze na projekt techniczny i pozwolenie na budowę jeszcze w tym roku.

    Protestujący przekazali ministrowi list otwarty, w którym postulowali ponowne otwarcie Jowity jako taniego akademika publicznego. W liście zawarto również żądania dotyczące zapewnienia miejsc w akademikach dla studentów oraz obniżenia opłat za czynsz.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.