Więcej wpisów

  • w

    Szczecińska policja zatrzymała dwóch braci. Każdy z nich uwikłany był w problemy z prawem (gs24.pl)

    Policja w Szczecinie aresztowała dwóch mężczyzn, którzy okazali się braćmi. Podejrzani zostali zatrzymani za łamanie prawa, ale każdy z nich z innego powodu. Jeden z nich był poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości do odsiedzenia ponad trzech miesięcy w zakładzie karnym. Natomiast drugi, będąc pod wpływem alkoholu, uszkodził szybę w budynku dworca PKP.

    Funkcjonariusze zostali powiadomieni o nietrzeźwym mężczyźnie na dworcu PKP, który rzucił kamieniem w okno poczekalni. Po dotarciu na miejsce policjanci zastali 24-latka, który powiedział, że wraz z bratem sporadycznie odwiedzają Polskę, przyjeżdżając z Holandii. Policja informuje, że incydent miał miejsce podczas ich powrotu do domu, a podczas przesłuchania 24-latek nie mógł racjonalnie wyjaśnić swojego zachowania.

    Jak relacjonuje nadkom. Anna Gembala, oficer prasowa z Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie, w trakcie rozmowy policji z 24-latkiem, obok mężczyzny stał jego 36-letni brat, który również został wylegitymowany. Okazało się, że jest on poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości do odbycia kary więzienia dłuższej niż trzy miesiące. W związku z tym starszy brat trafił już do zakładu karnego, natomiast młodszy poniesie teraz konsekwencje związane ze zniszczeniem mienia.

  • w

    Odnowiony czołg Centurion powrócił do Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu (gloswielkopolski.pl)

    W Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu pojawił się brytyjski czołg Centurion Mk. 5. Ta odnowiona maszyna ma charakter prezentu gwiazdkowego przed planowaną prezentacją publiczną z okazji 105. rocznicy Powstania Wielkopolskiego. Po przeprowadzonej renowacji pojazd prezentuje się tak wspaniale, jakby co dopiero zjechał z linii produkcyjnej. Czołg przeszedł gruntowny remont w kwietniu zeszłego roku.

    Czołg Centurion przybył do Polski w 2015 roku jako dar z okazji obchodów 70. rocznicy wyzwolenia Niderlandów przez 1. Dywizję Pancerną generała Stanisława Maczka. Najpierw eksponat znajdował się w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie, a w 2022 roku trafił do Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu.

    Początkowo czołg wykazywał pewne problemy z kondycją. Jednak w efekcie udało się przywrócić jego dawny blask, w związku z czym 20 grudnia maszyna znowu stanęła w poznańskim hangarze.

    Centuriony, produkowane w latach 1945–1962, nie uczestniczyły w żadnej wojnie, ale za to wykazały swoją skuteczność podczas konfliktu koreańskiego. Zaliczane są do jednych z najlepszych konstrukcji w historii broni pancernej. Warto tutaj zaznaczyć, że jednym z konstruktorów silnika Centuriona był polski inżynier Tadeusz Marek.

  • w

    Problemy z paczkomatami na Jagodnie we Wrocławiu. Aplikacje wydają przesyłki niewłaściwym odbiorcom (www.tuwroclaw.com)

    Na osiedlu Jagodno we Wrocławiu mieszkańcy narzekają na problemy z paczkomatami. Sprawa dotyczy dwóch konkretnych paczkomatów, które zlokalizowane są przy skrzyżowaniu Vivaldiego i Buforowej. Są położone tak blisko siebie, że aplikacja ich nie rozróżnia, a to powoduje pomyłki w dostawach.

    Na lokalnych grupach społecznościowych pojawiają się liczne skargi dotyczące zagubionych paczek z powodu błędów w identyfikacji paczkomatów. Ludzie desperacko szukają swoich przesyłek, gdyż aplikacja firmy InPost nie potrafi dokładnie określić, w którym paczkomacie znajduje się ich przesyłka.

    Problem wynika z tego, że mimo różnych numerów, oba paczkomaty mają ten sam adres. Klienci zamawiający przez internet często nie zwracają uwagi, które z tych dwóch urządzeń wybierają jako miejsce dostawy. Następnie aplikacja otwiera niewłaściwy paczkomat, z racji czego cudza paczka wędruje do rąk innego mieszkańca.

    Teoretycznie aplikacja powinna rozpoznać, że klient znajduje się pod innym urządzeniem, niż to, które próbuje otworzyć. Jednak funkcja ta nie działa na Jagodnie. Firma InPost zapowiada działania w tej sprawie i planuje wysłanie do paczkomatów ekipy technicznej w celu rozwiązania problemu z identyfikacją, aby zapewnić prawidłowe dostarczanie przesyłek.

  • w

    Tusk: Budżet państwa nie będzie finansować mediów publicznych. Najpierw należy „uzdrowić sytuację” (www.wirtualnemedia.pl)

    Premier Donald Tusk podczas konferencji po posiedzeniu rządu ogłosił plany dotyczące finansowania mediów publicznych na 2024 rok. Zaznaczył, że budżet państwa nie przewiduje żadnych rekompensat dla mediów publicznych. Jego zdaniem najpierw należy „uzdrowić sytuację” tych instytucji.

    Tusk stanowczo zaznaczył, że w obecnym stanie media publiczne nie zasługują na finansowanie z kieszeni podatników. Dodał, że on i politycy rządzący omawiali problem marnotrawstwa środków w telewizji publicznej oraz nadmiernych wydatków. Na telewizje i media publiczne wydawane są grube miliardy, ale te instytucje nie zasługują na taki zastrzyk środków.

    W związku z powyższym premier poinformował o planach wprowadzenia „bardzo poważnych oszczędności” dla telewizji i mediów publicznych, przekierowując większe środki budżetowe na ochronę zdrowia. Wspomniał też o wzroście rekompensat z budżetu państwa dla mediów publicznych w ostatnich latach, zwłaszcza dla Telewizji Polskiej.

    Dane finansowe dotyczące Telewizji Polskiej wskazywały na wzrost straty netto w poprzednim roku, pomimo zwiększenia przychodów. Koszty związane z rekompensatą abonamentową przyczyniły się do znacznego obciążenia budżetu TVP, a liczba pracowników w spółce uległa zmniejszeniu.

    Polskie Radio również zanotowało wysoką stratę netto, co było najgorszym wynikiem od lat. Doszło do spadku liczby pracowników etatowych, a średnie pensje wzrosły. Jednakże ocena działań TVP, zwłaszcza w kontekście programów informacyjnych – według różnych sondaży – jest negatywna.

    Badania opinii publicznej wskazują, że TVP nie cieszy się zbyt dużym zaufaniem społecznym, a wiele osób wyraża krytyczne opinie na temat wiarygodności informacji prezentowanych przez tę instytucję. W porównaniu z innymi nadawcami telewizyjnymi TVP wypada najgorzej w ocenie społecznej.

  • w

    Macierewicz stracił limuzynę służbową i ochronę Żandarmerii Wojskowej (wiadomosci.onet.pl)

    Wiceszef resortu obrony, Cezary Tomczyk poinformował, że Antoni Macierewicz stracił wsparcie Żandarmerii Wojskowej oraz służbową limuzynę. Jak dodał, ta ośmioletnia farsa nareszcie dobiegła końca. Podkomisja przekazała sprzęt, a także materiały, które obecnie poddawane są analizie.

    Na samym początku wystąpienia Tomczyk przedstawił nowych szefów służb, Jarosława Stróżyka jako szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Dorotę Kawecką jako szefową Służby Wywiadu Wojskowego. Tomczyk dodał, że usunięcie Żandarmerii Wojskowej, która pełniła funkcję ochroniarza Macierewicza, a także jego limuzyny, ma tutaj istotne znaczenie symboliczne.

    Cezary Tomczyk ujawnił, że Antoni Macierewicz korzystał z przywilejów od 2018 roku, pomimo braku pełnienia funkcji w MON. Procedura odebrania ochrony już od jakiegoś czasu była w trakcie realizacji. A teraz specjalny zespół MON ma zbadać działalność podkomisji smoleńskiej kierowanej przez Macierewicza.

    Wiceminister obrony wskazał na potrzebę przejrzystego działania podkomisji oraz jej raportu, który ma zostać upubliczniony. Jego zdaniem kraj powinien wyciągnąć ważne wnioski z tej sytuacji.

    Decyzje MON były reakcją na ostatnie zachowanie Macierewicza, który nielegalnie wznowił obrady podkomisji smoleńskiej oraz odmówił dostępu dziennikarzom. Macierewicz twierdzi, że decyzja resortu jest bezprawna, a podkomisja będzie działać do sierpnia 2024 roku. Co więcej, od lutego 2018 roku byłemu szefowi MON przyznano też specjalne przywileje, chociaż oficjalne powody ich udzielenia nie zostały ujawnione.

  • w

    Donald Tusk: Jacek Kurski zostanie odwołany z Banku Światowego (www.wirtualnemedia.pl)

    Jacek Kurski, były prezes Telewizji Polskiej, zostanie odwołany ze stanowiska w szwajcarsko-polskiej konstytuancie Banku Światowego. Tak zadecydował Donald Tusk. Decyzja została potwierdzona po zakończeniu posiedzenia rządu.

    Nowi liderzy służb oraz zatwierdzenie budżetu to niektóre z priorytetów, o jakich wspomniał Donald Tusk na platformie X. Wtorkowy poranek był dniem pełnym istotnych wydarzeń dla administracji, podczas którego premier potwierdził wcześniejsze zapowiedzi dotyczące odwołania Jacka Kurskiego z Banku Światowego, decyzją Rady Ministrów.

    Procedura odwołania Kurskiego wywołała dyskusję na temat kompetencji, gdyż dotychczas polskiego przedstawiciela w Banku Światowym mianował prezes NBP. Narodowy Bank Polski stanowczo podkreślił, że to prezes powinien reprezentować Polskę w międzynarodowych instytucjach bankowych zgodnie z ustawą o NBP, a nie Rada Ministrów.

    NBP argumentuje, że uchwały Rady Ministrów nie stanowią powszechnie obowiązującego prawa w odniesieniu do banku centralnego. Według nich kompetencje do wyznaczania reprezentanta RP w instytucjach bankowych leżą w gestii prezesa NBP, co wynika z ustawy o NBP.

    NBP podkreślił także bogate kwalifikacje Jacka Kurskiego, który zdaniem prezesa NBP posiada olbrzymie doświadczenie w sektorze publicznym oraz szeroką wiedzę ekonomiczną. Kurski – z wykształcenia ekonomista – zdobył doświadczenie na różnych szczeblach działalności publicznej, m.in. w rozwoju regionalnym, finansach i ochronie środowiska.

  • w

    Kraków zamierza nabyć 90 tramwajów niskopodłogowych (gazetakrakowska.pl)

    Dnia 19 grudnia MPK SA w Krakowie ogłosiło trzy przetargi na zakup maksymalnie 90 nowych tramwajów niskopodłogowych z klimatyzacją. Przygotowania do tego przetargu trwały ponad rok, obejmując wstępne konsultacje rynkowe z różnymi producentami taboru.

    Przetargi objęły 90 nowych wagonów w trzech kategoriach: do 30 tramwajów jednokierunkowych (32-34 m), do 30 tramwajów dwukierunkowych (32-34 m), oraz do 30 tramwajów jednokierunkowych (42-45 m). Decyzje dotyczące zakresu i rodzaju tramwajów oparto na oczekiwaniach pasażerów oraz rozbudowie sieci torowisk. Uwzględniono nowe linie i planowane trasy, takie jak linia do Górki Narodowej, prace przy linii do Mistrzejowic oraz projekty kolejnych tras, w tym na Azory.

    Kraków jest jedynym miastem w kraju, które korzysta z wagonów powyżej 40 metrów długości, a zamówienie nowych pojazdów tego typu ma zwiększyć krakowską flotę. Infrastruktura Krakowa przygotowana jest do eksploatacji takich tramwajów, a zamówienie wagonów dwukierunkowych związane jest z planami budowy linii na Azory. Należy zaznaczyć, że w pierwszym etapie linia ta nie będzie miała pętli do zawracania, dlatego tramwaje dwukierunkowe będą tutaj bardzo przydatne.

    Realizacja zamówienia jest kluczowa dla MPK Kraków, ponieważ po dostawie nowych wagonów wszystkie tramwaje bez niskiej podłogi zostaną wycofane. Dzięki temu miasto będzie używać wyłącznie tramwajów niskopodłogowych z klimatyzacją i systemem informacji pasażerskiej. Jest to istotne szczególnie dla osób o ograniczonej mobilności.

    Ilość zamówionych tramwajów zależeć będzie od dostępności finansowej MPK oraz pozyskanych środków zewnętrznych.

  • w

    Niedosłysząca seniorka sprzedawała dzierganą odzież w Katowicach. „Usunęła” ją straż miejska (www.eska.pl)

    W ostatnich dniach w centrum Katowic pojawiła się coraz więcej starszych osób, które próbują sobie dorobić. Niektóre z nich sprzedają własnoręcznie dziergane ubrania, takie jak skarpety, czapki czy rękawiczki. 18 grudnia niedosłysząca seniorka sprzedawała taką odzież przy centrum handlowym Supersam. Straż miejska nakazała jej „zwinąć interes”.

    Społeczniczka Alicja Dobija opowiedziała najpierw o przypadku z pierwszą seniorką, która sprzedawała odzież 16 grudnia. Zamierzała zebrać pieniądze na świąteczny wyjazd do rodziny. Pomoc starszej pani zaoferował sosnowiecki radny Łukasz Litewka. Tylko że kolejnego dnia seniorka już się nie pojawiła.

    18 grudnia, na tym samym obszarze, gdzie wcześniej sprzedawała pierwsza seniorka, pojawiła się inna starsza kobieta. Starsza pani, która cierpi z powodu problemów słuchowych, również próbowała sprzedać dzierganą odzież. Alicja Dobija oznajmiła, że starsza pani chciała zarobić sobie na podstawowe potrzeby z powodu chudej emerytury.

    W sprawie interweniowała straż miejska, twierdząc, że seniorka nielegalnie handlowała swoim towarem. Rzeczniczka straży miejskiej potwierdziła, że funkcjonariusze zajęli się sprawą, ale nie podała szczegółów dotyczących kar prawnych. Jej zdaniem w okresie świątecznym wzrasta empatia dla seniorów, ale straż miejska musi reagować na łamanie prawa.

    Internauci są bardzo niezadowoleni z interwencji wobec starszych osób próbujących zarobić na życie. Nie dość, że osoby te mają liche emerytury i muszą decydować się na dodatkowy zarobek, to jeszcze są gnębione przez straż miejską. Dodają, że funkcjonariusze unikają interwencji z pijakami i awanturnikami, ale do „usunięcia” osób starszych są pierwsi w kolejce.

  • w

    „Sylwester Marzeń z Dwójką” w Zakopanem. TVP przedstawia tegorocznych artystów (zakopane.naszemiasto.pl)

    Telewizja Polska ujawniła szczegóły dotyczące koncertu sylwestrowego, jaki zaplanowała w Zakopanem. Stacja zdradziła tegoroczny line-up podczas konferencji prasowej w Warszawie. Wśród największych gwiazd imprezy znajdują się Maryla Rodowicz, Justyna Steczkowska i Edyta Górniak. Sylwestrowa scena będzie bawić mieszkańców i turystów na górnej Równi Krupowej.

    Na imprezie sylwestrowej TVP pojawią się trzy legendy polskiej sceny muzycznej: Maryla Rodowicz, Edyta Górniak i Justyna Steczkowska. Oprócz tych ikonicznych artystek wystąpią także popularne wokalistki młodego pokolenia: Roxie Węgiel, Viki Gabor, Blanka i Daria. Ponadto, do stworzenia festiwalowej atmosfery przyczynią się również tacy artyści jak Cleo, Sławomir, Kajra, Zenon Martyniuk, Weekend oraz Piękni i Młodzi.

    Aczkolwiek to jeszcze nie koniec. Scenę zaszczycą także Pectus, Tomson i Baron z Afromental, Allan Krupa, Mike&Laurent, Red Lips i Lisha and The Men. Publikę zagrzeje również Joanna Liszowska, duet Mezo&Liber, Marco Bocchino, Becky Sangolo z Kenii, Dominika Dudka, Felivers, Karoliny Stanisławczyk, Paweł Kozicz, a nawet popularny zespół lat 90. Fun Factory.

    Tegoroczny Sylwester Marzeń z TVP zapewni gościom różnorodną mieszankę gatunków muzycznych – od popu i rocka po funk, hip-hop, a także klasyczne disco. Będzie można bawić się nie tylko do dźwięków popularnych klasyków, ale również znanych utworów z ostatnich lat.

    Choreografię przygotują tancerze Agustina Egurroli, a cała impreza będzie prowadzona przez Izabellę Krzan, Tomasza Kammela i Rafała Brzozowskiego. Prace nad rozstawianiem sceny sylwestrowej trwają już od 12 grudnia. Transmisja koncertu odbędzie się na antenie TVP2 o godzinie 20:00.

  • w

    Gdańska prokuratura umorzyła śledztwo dotyczące afery Forum Gdańsk (dziennikbaltycki.pl)

    Prokuratura Okręgowa w Gdańsku ogłosiła zakończenie śledztwa w sprawie tzw. afery Forum Gdańsk, które dotyczyło zarzutów wymierzonych we władze miasta. Informacje o umorzeniu śledztwa przekazał poseł Kacper Płażyński (PiS). Zaznaczył, że sprawa obejmowała rzekome niedopełnienie obowiązków przez urzędników publicznych w okresie budowy Forum Gdańsk.

    Płażyński poinformował, że zakończono śledztwo w związku z budową Forum Gdańsk. Dochodzenie dotyczyło podejrzeń o działania, które nie zabezpieczały interesów Gminy Miasta Gdańsk w umowach dotyczących Targu Siennego i Rakowego. Informacje te pojawiły się równocześnie z objęciem przez Donalda Tuska stanowiska premiera Polski.

    W zeszłym roku Płażyński wraz z radnymi klubu PiS w Radzie Miasta Gdańska zgłosili zawiadomienie do prokuratury w sprawie sprzedaży terenu pod Forum Gdańsk. Prokuratura Okręgowa informowała wcześniej o wszczętym śledztwie dotyczącym rzekomej szkody majątkowej wyrządzonej Gminie Miasta Gdańsk przez decyzje w sprawie umowy spółki Forum Radunia Sp. z o.o.

    W reakcji na te wydarzenia Kacper Płażyński i radni PiS twierdzili, że posiadają nowe dowody wskazujące na zaniżenie wartości terenu przekazanego przez miasto w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego.

    Kompleks handlowo-usługowy Forum Gdańsk o wartości ok. 900 mln zł został wybudowany w 2018 roku w samym centrum miasta. Inwestycja realizowana była jako partnerstwo między miastem Gdańsk a koncernem Multi Development BV.

  • w

    Energa może zapłacić prawie 255 mln zł kary nałożonej przez Urząd Regulacji Energetyki (biznes.trojmiasto.pl)

    Prezes Urzędu Regulacji Energetyki nałożył surowe kary na spółkę Energa Obrót. Powodem jest naruszenie przepisów dotyczących dostosowania cen energii elektrycznej. W związku ze sprawą spółka będzie musiała zapłacić teraz grzywny w wysokości prawie 255 mln zł. Energa oświadczyła, że zamierza złożyć odwołania od tych decyzji.

    Pierwsza kara dla spółki Energa Obrót opiewa na kwotę prawie 61 mln zł. Jest to kara za naruszenia obowiązków określonych w ustawie związanej z dostosowaniem cen i stawek opłat za energię elektryczną.

    Druga kara dla Energi wynosi już prawie 194 mln zł. Decyzja ta wynika z niezrealizowania przez spółkę obowiązku dotyczącego uzyskania i przedstawienia prezesowi URE odpowiednich świadectw pochodzenia energii elektrycznej lub biogazu rolniczego z instalacji odnawialnych źródeł energii.

    Energa Obrót wyjaśnia, że nałożenie tak wysokich kar spowoduje konieczność utworzenia rezerwy w raporcie finansowym za 2023 rok, co wpłynie na obniżenie skonsolidowanego wyniku EBITDA grupy o maksymalnie 255 mln zł. Jednakże decyzje prezesa URE nie są ostateczne ani prawomocne, w związku z czym spółka zaplanowała już złożenie odwołania w tej sprawie.

  • w

    Sąd w Lublinie skazał 14 osób za szpiegostwo na rzecz Rosji. Mieli w planach wysadzanie pociągów (wydarzenia.interia.pl)

    Sąd w Lublinie wydał wyrok skazujący wobec 14 osób podejrzanych o szpiegostwo dla Federacji Rosyjskiej. Wszyscy oskarżeni związani są z planowaniem sabotowania pociągów, które pomagają Ukrainie. Jak podają źródła, zatrzymani to obywatele Rosji, Białorusi i Ukrainy, którzy prowadzili działania w ramach jednej siatki szpiegowskiej.

    Siatka agentów operowała na obszarze województw lubelskiego i podkarpackiego, które graniczą z Ukrainą. W sumie grupa szpiegowska obejmowała 16 osób, które działały w ramach siatki od stycznia do marca 2023 roku. Należy dodać, że proces pozostałych dwóch podejrzanych będzie prowadzony osobno.

    Zadaniem szpiegów była identyfikacja obiektów militarnych i innych miejsc strategicznych, a także regularne przekazywanie uzyskanych informacji swoim zleceniodawcom. Grupa nadzorowała transporty z pomocą dla Ukrainy, a do tego miała sabotować pociągi za pomocą ładunków wybuchowych. Część szpiegów działała też jako grupa przestępcza, prowadząc działania propagandowe i planując dywersję na korzyść Rosji. Grozi im do 10 lat w zakładzie karnym.

    Przed ogłoszeniem wyroku wszyscy schwytani szpiedzy przyznali się do winy i wyrazili chęć dobrowolnego poddania się karze. W grupie zatrzymanych znajdował się również Rosjanin, który gra dla polskiej drużyny hokejowej. Natomiast całą siecią dowodził „Andriej”.

    Szpiedzy obserwowali lotnisko w Jasionce, dworzec PKP w Rzeszowie i przejścia graniczne z Ukrainą. Szajka rekrutowała też chętnych do podpalania domów i samochodów, używając płatności w kryptowalutach.

  • w

    Synoptycy zapowiadają wichury w Lubuskiem. Silny wiatr może przekroczyć 100 km/h (gazetalubuska.pl)

    W ostatnich dniach pojawiły się ostrzeżenia synoptyków, którzy zapowiadają silne i porywiste wiatry w różnych województwach, w tym w Lubuskiem. W czwartek mają nadejść mocniejsze podmuchy wiatru, które mogą przynieść ze sobą niebezpieczną pogodę. Prędkość wiatru w porywach może przekraczać 100 km/h.

    Instytut Meteorologii planuje wydanie ostrzeżeń pierwszego i drugiego stopnia dla różnych obszarów Polski, w tym województwa lubuskiego. W związku z tym w czwartek rano region nawiedzą groźne podmuchy wiatru, które mogą uzyskać siłę wichury, przekraczając prędkość 100 km/h. Synoptycy ostrzegają, że może dojść do uszkodzeń linii energetycznych i połamanych drzew.

    Wiatr zacznie się nasilać w czwartek i będzie się stopniowo zwiększać, szczególnie nad Bałtykiem. Z tego względu IMGW zapowiada alerty drugiego stopnia dla kilku województw i bardzo wietrzne warunki, które mają utrzymać się aż do niedzieli.

    Ostrzeżenie drugiego stopnia może oznaczać poważne zagrożenia zarówno dla zdrowia mieszkańców, jak i ich mienia, a do tego ograniczyć wykonywanie codziennej rutyny. Dlatego zalecana jest ostrożność i śledzenie komunikatów pogodowych.

    Z powodu silnych wiatrów synoptycy radzą, aby zabezpieczyć wszystkie przedmioty na balkonach i podwórkach, aby zapobiec ich zniszczeniu. Ponadto, należy również zachować szczególną ostrożność na drogach, ponieważ połamane konary i powalone drzewa mogą zablokować niektóre trasy.

  • w

    Fabryka Wody w Szczecinie! Innowacyjny kompleks basenowo-sportowy już prawie gotowy (investmap.pl)

    Powoli dobiega końca budowa najnowocześniejszego kompleksu basenowego Fabryka Wody w Szczecinie. Prace nad realizacją projektu, którą zajmuje się ALSTAL Grupa Budowlana, znajdują się już na ostatnim etapie obejmującym odbiory prac i rozruch technologiczny.

    Warto wspomnieć, że rozruch Fabryki Wody trwa już od sierpnia br. Jest to skomplikowany proces, obejmujący testy i dokładną weryfikację prac. Uwzględniane są również ewentualne poprawki w trakcie realizacji.

    Inwestor i wykonawca współpracują już nad certyfikatami i pozwoleniami, a ich priorytetem jest zgodność z normami i najwyższa jakość. Z tego względu czas rozruchu może potrwać jeszcze sześć miesięcy, co wskazywałoby na to, że otwarcie obiektu może nadejść jeszcze w 2023 roku. Jednak jak na tę chwilę nie jest jeszcze znana oficjalna data.

    Fabryka Wody, zlokalizowana na terenie kąpieliska Gontynka, stanie się główną atrakcją Szczecina. Jest to rozległy kompleks oferujący zarówno baseny, jak i atrakcje sportowe, rozrywkowe oraz edukacyjne. Co więcej, na terenie kompleksu będzie można też skorzystać z 16 łazienek tematycznych i saunarium. Mało tego, Fabryka Wody to również centrum edukacyjne o tematyce wody – z wystawami, laboratoriami, kręgielnią, ścianką wspinaczkową oraz stołami bilardowymi.

    Całkowita powierzchnia kompleksu to 17 000 mkw, a koszt inwestycji to prawie 350 mln zł. Wyposażenie Edukatorium realizuje MAE MULTIMEDIA ART. & EDUCATION Sp. Natomiast koszt stworzenia wystawy oszacowano na prawie 26 mln zł.

  • w

    Poznań kopalnią złota dla zarządów spółek miejskich. Mają najwyższe zarobki w kraju (pkb24.pl)

    Poznań, niegdyś znany ze swojej przesadnej oszczędności, dzisiaj prezentuje się jako miejsce z ogromnymi zarobkami. Aczkolwiek przywilej ten zarezerwowany jest głównie dla osób zasiadających w zarządach miejskich spółek takich jak Poznańskie Inwestycje Miejskie, Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych czy MPK. Roczne zarobki prezesów i członków zarządów przekraczają 600 tys. zł, a ich wypłaty co roku wzrastają nawet o 20%.

    Bloger „Poznaniator” podzielił się informacją, że corocznie powstaje ranking tzw. poznańskich książąt. Na przykład, Justyna Litka, prezes Poznańskich Inwestycji Miejskich, zarobiła ponad 600 tys. zł w 2021 roku, a rok później jej pensja wzrosła do prawie 660 tys. zł. Podobnie zwiększyły się zarobki wiceprezesów spółki – Marcin Gołek zarobił prawie 560 tys. zł w 2021 roku, a rok później 615 tys. zł.

    Zarobki Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych w roku poprzednim też były znacznie wyższe. Prezes Tomasz Lewandowski zarobił ponad 590 tys. zł w 2021 roku, a w 2022 było to już ponad 645 tys. zł. Zarobki wiceprezesa Michała Prymasa również wzrosły z ponad 540 tys. zł w 2021 roku do ponad 590 tys. zł w 2022 roku. Zarobki członków zarządu MPK wynosiły po 450 tys. zł w 2021 roku, a w 2022 roku wzrosły do 460 tys. zł.

    Warto dodać, że są to jedynie podstawowe roczne wynagrodzenia brutto i nie obejmują premii ani dodatków. Kadra menedżerska otrzymuje coroczne podwyżki nie mniejsze niż 20%, wraz z premiami. Ponadto, niektórzy dorabiają również w radach nadzorczych innych spółek miejskich, co czyni te zarobki najwyższymi w Polsce. Nawet w stolicy nie zarabia się tak dużo.

  • w

    Pijany Ukrainiec potrącił kobietę w Legnicy. 21-latka uderzyła w ogrodzenie, ginąc na miejscu. Kierowca odpowie za zabójstwo (tvn24.pl)

    24-letni Vadym L. może trafić do więzienia na całe życie za śmiertelne potrącenie 21-letniej kobiety podczas ucieczki przed policją. Ukrainiec był pijany, a do tego naruszył dwa wcześniejsze zakazy prowadzenia pojazdów. Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Legnicy.

    Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy, prok. Lidia Tkaczyszyn oznajmiła, że akt oskarżenia obejmuje zarzuty kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu pomimo zakazu, a także unikania kontroli drogowej. Oskarżony przyznał się do winy, lecz nie potrafił uzasadnić swojego postępowania. Grozi mu dożywocie.

    Śledztwo Prokuratury Rejonowej w Legnicy wykazało, że w lipcu 2023 roku Vadym L. spędził noc, pijąc alkohol. Następnie wsiadł za kierownicę samochodu marki Ford Focus, który należał do jego kolegi i wybrał się na przejażdżkę ulicami miasta. Policjanci otrzymali zgłoszenie o nietrzeźwym kierowcy i próbowali zatrzymać samochód, ale Ukrainiec postanowił rzucić się do ucieczki, przekraczając dozwoloną prędkość o 50 km/h na ulicach osiedlowych.

    Podczas ucieczki Vadym L. stracił kontrolę nad pojazdem, potrącając kobietę na poboczu. Siła uderzenia wyrzuciła ją za ogrodzenie domu, doprowadzając do nagłej śmierci. Badanie wykazało, że Ukrainiec miał 2,4 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

    Całe wydarzenie zostało zarejestrowane przez kamerę monitoringu. Brutalne uderzenie w kobietę sprawiło, że przeleciała w powietrzu kilka metrów, uderzając w ogrodzenie domu. Natomiast uciekający Ukrainiec zatrzymał się dopiero po zderzeniu z trzema zaparkowanymi pojazdami.

  • w

    Unikalne deserki cukierniczki ze Starej Kiszewy cieszą się wielkim zainteresowaniem smakoszy (dziennikbaltycki.pl)

    Karolina Kuklińska ze Starej Kiszewy specjalizuje się w tworzeniu wyjątkowych słodkości, które stanowią alternatywę dla tradycyjnych ciast i tortów na różnego rodzaju imprezy i uroczystości domowe. Jej kreatywne desery urozmaicają urodziny, wesela, chrzciny i domówki, prezentując pyszną różnorodność w galerii słodkości.

    Obecnie na imprezach popularnością cieszą się niewielkie i zróżnicowane w smaku deserki, zastępujące tradycyjne ciasta. Karolina Kuklińska jest pełna pomysłów, dzięki czemu tworzy m.in. mini-bezy z kremem, banoffee, pannę cottę z musem owocowym czy mini-serniczki. Jej przysmaki celująco trafiają w zróżnicowane gusta klientów.

    Jak twierdzi Karolina Kuklińska, jakość takich deserów wynika z ich wygodnej formy, trwałości kształtu i różnorodności smaków oraz tekstur. Obejmują wiele rodzajów – od mini-bez po cake pops, donuty, czy nietypowe babeczki. Kulinarna artystka zaznacza, że każdy deser wymaga wielu składników i drobiazgowej pracy nad jego stworzeniem.

    Karolina Kuklińska stale odświeża swoją ofertę, starając się zaskakiwać klientów nowymi propozycjami, przy czym cena każdego deseru zależna jest od ilości użytych składników. Słodkości często są zamawiane na różnego rodzaju uroczystości, takie jak rocznice ślubu, chrzciny czy osiemnastki. Dzięki tym smacznym dodatkom stoły imprezowe stają się bardziej atrakcyjne.

    Karolina zainteresowała się profesją cukierniczki około ośmiu lat temu, gdy oczekiwała narodzin córki. Od tego momentu postanowiła zagłębić się w kuchnię, co zapoczątkowało jej pasję do tworzenia słodkich dzieł sztuki.

  • w

    Sąd umorzył sprawę o zniesławienie Mejzy przez Wróblewskiego po 10 minutach. Ale polityk nie odpuszcza (www.onet.pl)

    Łukasz Mejza, poseł Prawa i Sprawiedliwości, skierował pozew przeciwko nastoletniemu Jakubowi Wróblewskiemu za rzekome zniesławienie w mediach społecznościowych. Pomimo tego, że sąd bardzo szybko umorzył sprawę, Mejza nie rezygnuje i dąży do ponownego rozpatrzenia.

    Według źródeł prasowych 19-letni Wróblewski złożył zażalenie związane z planowanym spotkaniem w drugiej instancji z udziałem Sądu Okręgowego. W swoich wpisach na mediach społecznościowych Wróblewski krytykował działalność firmy Mejzy. Twierdził, że oferuje kosztowne terapie bez naukowego potwierdzenia. Wpis spowodował, że dwa miesiące później Mejza zrezygnował z pełnienia funkcji wiceministra sportu.

    Wróblewski użył w swoich postach ostrych słów, nazywając Mejzę m.in. „mentalnym dnem” oraz „obrzydliwą postacią” w polskiej polityce. Poseł domagał się skazania młodego blogera oraz odszkodowania w wysokości 50 tys. zł. Sąd w Poznaniu umorzył tę sprawę zaledwie po 10 minutach rozprawy.

    Podczas rozmowy z prasą 19-latek obstawał przy swoim, argumentując, że ujawnił informacje na temat spółek zakładanych przez Mejzę. Polityk zakładał je na młodych asystentów, którzy otrzymywali fundusze unijne i bony rozwojowe. Jednak środki te były niejednoznacznie wydatkowane.

    Wróblewski, redaktor portalu WiadomościBliskoCiebie24, podkreślił konieczność kontrolowania władzy niezależnie od jej charakteru. Jego zdaniem śledzenie działań władzy stanowi podstawę dziennikarstwa.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.