Sąd w Lublinie wydał wyrok skazujący wobec 14 osób podejrzanych o szpiegostwo dla Federacji Rosyjskiej. Wszyscy oskarżeni związani są z planowaniem sabotowania pociągów, które pomagają Ukrainie. Jak podają źródła, zatrzymani to obywatele Rosji, Białorusi i Ukrainy, którzy prowadzili działania w ramach jednej siatki szpiegowskiej.
Siatka agentów operowała na obszarze województw lubelskiego i podkarpackiego, które graniczą z Ukrainą. W sumie grupa szpiegowska obejmowała 16 osób, które działały w ramach siatki od stycznia do marca 2023 roku. Należy dodać, że proces pozostałych dwóch podejrzanych będzie prowadzony osobno.
Zadaniem szpiegów była identyfikacja obiektów militarnych i innych miejsc strategicznych, a także regularne przekazywanie uzyskanych informacji swoim zleceniodawcom. Grupa nadzorowała transporty z pomocą dla Ukrainy, a do tego miała sabotować pociągi za pomocą ładunków wybuchowych. Część szpiegów działała też jako grupa przestępcza, prowadząc działania propagandowe i planując dywersję na korzyść Rosji. Grozi im do 10 lat w zakładzie karnym.
Przed ogłoszeniem wyroku wszyscy schwytani szpiedzy przyznali się do winy i wyrazili chęć dobrowolnego poddania się karze. W grupie zatrzymanych znajdował się również Rosjanin, który gra dla polskiej drużyny hokejowej. Natomiast całą siecią dowodził „Andriej”.
Szpiedzy obserwowali lotnisko w Jasionce, dworzec PKP w Rzeszowie i przejścia graniczne z Ukrainą. Szajka rekrutowała też chętnych do podpalania domów i samochodów, używając płatności w kryptowalutach.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!
Dodali tam że 90% z nich to ukraińcy?
???