Więcej wpisów

  • w

    Kontrowersje wokół wyceny terenu pod Forum Gdańsk. Miasto straciło na tej transakcji wiele milionów (dziennikbaltycki.pl)

    Kacper Płażyński, poseł na Sejm RP, a także Przemysław Majewski oraz Andrzej Skiba, radni miasta Gdańska, ujawnili istotne informacje dotyczące terenu, na którym obecnie znajduje się Forum Gdańsk.

    Wartość działki pod Forum Gdańsk oszacowano na 114 milionów złotych. Ekspertka dokonująca wyceny porównała ją z innymi lokalizacjami, m.in. w Gdyni i Sopocie, ustalając maksymalną cenę na prawie 3700 zł/m2. Istotne jest, że porównywane działki miały znacząco różną powierzchnię.

    Przemysław Majewski kwestionuje metodykę wyceny, sugerując, że ekspertka oparła się na nieadekwatnych wskaźnikach, co doprowadziło do ustalenia ceny rynkowej bliskiej cenie sprzedaży terenu pod Forum Gdańsk. Istnieją również wątpliwości co do porównywalności działek.

    Poseł Kacper Płażyński zaznaczył, że skonsultował się z doświadczonymi rzeczoznawcami, którzy wyrazili zdumienie sprzedażą terenu pod Forum Gdańsk. Zapowiada, że w przypadku braku odpowiedzi od miasta, zaprosi cenionego dewelopera na konferencję, aby zwrócić uwagę na tę kwestię.

    Miasto straciło na sprzedaży 190 milionów złotych

    Andrzej Skiba, radny Gdańska, podkreśla sprzeczności w podejściu miasta do sprzedaży terenu. Krytykuje decyzję o sprzedaży bez dokładnej wyceny oraz za cenę niższą niż mogła zostać osiągnięta. Wskazuje na brak klarownej strategii dla tego obszaru.

    Skiba uważa, że transakcja była źle przeprowadzona. Miasto nie miało planu dla terenu i zbyt pochopnie je sprzedało, generując stratę w wysokości 190 milionów złotych. Zwraca uwagę, że sprzedaż powinna być przeprowadzona w sposób transparentny, poprzez oferty, ogłoszenia lub licytację, a cena powinna odzwierciedlać rzeczywistą wartość działki.

  • w

    Prezydent Polski z wizytą w Gdyni. Andrzej Duda wypowiedział się na temat manewrów Marynarki Wojennej Rosji na Bałtyku (dziennikbaltycki.pl)

    Podczas roboczej wizyty w Centrum Operacji Morskich oraz 3. Flotylli Okrętów w Gdyni, prezydent Andrzej Duda omówił sytuację na Morzu Bałtyckim. Ostrzegł przed możliwym odwróceniem uwagi przez trwające manewry, zaznaczając, że ich skala jest znacząca.

    Marynarka Wojenna Rosji przeprowadza ćwiczenia na Morzu Bałtyckim z udziałem 30 okrętów i 30 statków powietrznych, z zaangażowaniem ok. 6 tys. żołnierzy. W związku z tymi wydarzeniami prezydent RP, Andrzej Duda, odwiedził Gdynię, gdzie zapoznał się z oceną sytuacji bezpieczeństwa przedstawioną przez Siły Zbrojne.

    Prezydent Duda skoncentrował się na związku między manewrami a sytuacją na Ukrainie i działaniami Rosji przy wschodnich granicach, włączając obecność Grupy Wagnera na Białorusi. Zaznaczył, że działania Grupy Wagnera są sterowane przez władze rosyjskie, co stanowi rosyjskie zagrożenie.

    Manewry Marynarki Wojennej Rosji mogą być działaniem dywersyjnym

    Prezydent podkreślił, że istnieje możliwość, iż manewry służą odwróceniu uwagi, a ich znacząca skala jest dostrzeżona. Marynarka Wojenna oraz sojusznicze siły stale monitorują sytuację i prowadzą obserwacje. Aktywnie działają na morzu, a wsparcie od sojuszników, w tym Włoch i Stanów Zjednoczonych, podkreśla utrzymanie bezpieczeństwa.

    Prezydent cieszy się z postępującej modernizacji Marynarki Wojennej, zaznaczając m.in. wprowadzenie nowych niszczycieli min. Andrzej Duda wyraził wdzięczność za wsparcie ze strony sojuszników i zaznaczył kontynuację procesów modernizacyjnych.

  • w

    Złodzieje ukradli dwa żółwie greckie z działki budowlanej w Elizówce. Właściciele proszą o pomoc w odnalezieniu zwierząt (kurierlubelski.pl)

    W czwartek w miejscowości Elizówka doszło do nietypowej kradzieży, która świadczy o tym, że łupem złodziei może paść prawie wszystko. Na jednej z działek w Elizówce (gm. Niemce) skradziono dwa żółwie greckie. Właściciele proszą o jakiekolwiek informacje w namierzeniu sprawców i wyznaczają nagrodę za zaginione pupile.

    Do zdarzenia doszło dnia 3 sierpnia na jednej z działek budowlanych w Elizówce (pow. lubelski), gdzie złodzieje ukradli dwa greckie żółwie. Zwierzęta przebywały w specjalnym wybiegu na podwórku. Dwa dni wcześniej, 1 sierpnia, właściciele odwiedzili swoje zwierzaki, aby sprawdzić, czy niczego im nie brakuje. W trakcie wizyty nie zauważyli niczego podejrzanego i wszystko było w najlepszym porządku.

    Z kolei, kiedy przybyli na działkę w czwartek, okazało się, że wybieg jest pusty, a w otaczającym go ogrodzeniu zauważyli wyciętą dziurę w metalowej siatce. Co więcej, łupem padły nie tylko dwa żółwie, ale i specjalny wybieg. Żółwie greckie miały około 5 lat.

    Nagroda za informacje o żółwiach wynosi 5 tys. zł

    Zatroskani właściciele postanowili wyznaczyć nagrodę za informacje o skradzionych żółwiach, która wynosi 5 tysięcy złotych. Co prawda, wysokość nagrody jest znacznie wyższa niż wartość wybiegu i dwóch zwierząt, ale dla właścicieli najbardziej liczą się ich pupile. Jak poinformowała Justyna Maliszewska, właścicielka żółwi, bardzo zżyli się ze swoimi zwierzakami i pragną, aby wróciły do domu całe i zdrowe.

    Warto zaznaczyć, że żółw grecki to popularny gatunek hodowlany, który nierzadko można zastać w polskich domach. Żółwie greckie mogą dożyć nawet 100 lat.

  • w

    Rząd przyznał dodatkowe środki dla samorządów karkonoskich. Najwięcej otrzymała Zielona Góra (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Dodatkowe środki dla samorządów stanowią uzupełnienie subwencji ogólnej, umożliwiające lokalnym jednostkom podejmowanie decyzji o wydatkach bieżących lub inwestycjach na rzecz mieszkańców. W szczególności, samorządy w Dolnośląskiem otrzymają znaczące wsparcie, z rekordową sumą dla Jeleniej Góry.

    Wojewoda Dolnośląski, Jarosław Obrembski, zapowiedział dodatkowe środki dla samorządów wyrównujące ubytki związane z obniżką PIT oraz rekompensujące rosnące wydatki, będące efektem inflacji. Tego wsparcia nie byłoby bez uprzedniej korekty systemu podatkowego oraz naprawy finansów publicznych.

    Senator PiS, Krzysztof Mróz, podkreślił istotność znaczącego wsparcia dla samorządów, które dostają również środki z różnych rządowych programów, służących m.in. rozwojowi infrastruktury czy wsparciu dla seniorów. Przyznanie 35 milionów Jeleniej Górze umożliwi elastyczne wydatkowanie na cele inwestycyjne i bieżące, zgodnie z przepisami.

    Prawie miliard złotych dla Dolnego Śląska

    Całkowita suma wsparcia dla samorządów na poziomie kraju przekroczy 14 miliardów złotych, z niemal miliardem dla Dolnego Śląska. Rząd dąży do pogłębionej współpracy z samorządami oraz pobudzenia rozwoju lokalnego. Wspomniane środki mają wesprzeć zrównoważony rozwój nawet niewielkich gmin, umożliwiając tworzenie nowych dróg, biznesów i obiektów sportowych.

    Dodatkowe fundusze pochodzą z różnych programów rządowych, mających na celu inwestycje strategiczne, rozwój dróg, odbudowę zabytków oraz wsparcie dla różnych grup społecznych.

  • w

    Czy Fabryka Wody w Szczecinie będzie najlepszym aquaparkiem w Polsce? Prace nad budową powoli dobiegają końca (gs24.pl)

    Fabryka Wody w Szczecinie ogłosiła rozpoczęcie kluczowego etapu inwestycji – Aquaparku i Centrum Edukacyjnego. Proces odbiorów oraz technologicznego rozruchu aquaparku właśnie się inicjuje, sygnalizując bliskie zakończenie budowy.

    Piotr Zieliński, przedstawiciel Fabryki Wody, podkreślił, że teraz nadszedł czas, by dokładnie przetestować projektowe i wykonawcze założenia. Ze względu na złożoność obiektu, jakim jest Fabryka Wody, konieczne jest perfekcyjne działanie. Skoncentrują się więc na szczegółowych przeglądach i optymalizacji systemów oraz urządzeń. Poddane zostaną rygorystycznym testom wszystkie aspekty infrastruktury. Odbiory skupią się na weryfikacji wykonanych prac. A w przypadku konieczności wprowadzane będą poprawki lub przeprowadzane dodatkowe prace w celu doskonalenia funkcjonalności.

    Współpraca z wykonawcami części rekreacyjnej i edukacyjnej, instytucjami oraz innymi podmiotami jest kluczowa w procesie uzyskania wymaganych certyfikatów i pozwoleń na ostateczny odbiór. Priorytetem jest spełnienie najwyższych standardów jakości i przepisów.

    Oszacowany czas trwania rozruchu technologicznego i odbiorów to okres od trzech do sześciu miesięcy. Zakończenie zależeć będzie od tego, kiedy Fabryka Wody zostanie otwarta dla użytkowników. Poszukiwani są także ratownicy. Cennik biletów i karnetów będzie dostępny tuż przed otwarciem.

    Najnowocześniejszy aquapark w Polsce

    Zarząd parku zapewnia, że obiekt będzie najnowocześniejszy w Polsce, oferując baseny, zjeżdżalnie, saunarium oraz strefy rekreacyjno-rozrywkowe. Centrum Edukacyjne zapewni interaktywne wystawy, warsztaty i prezentacje edukacyjne, pozwalając na zgłębienie nauki o wodzie. Projekt uwzględnia najwyższe standardy bezpieczeństwa i komfortu dla odwiedzających.

    Inwestycja znajduje się przy ul. 1 Maja i jest efektem pracy biura projektowego DreamWorlds by TKHolding. Prace realizuje konsorcjum firm: ALSTAL Grupa Budowlana sp. z o.o. sp.k. i ALSTAL Real Estate sp. z o.o. Całkowity koszt inwestycji to prawie 350 mln zł. Wyposażenie Edukatorium dostarcza MAE MULTIMEDIA ART. & EDUCATION SP. Z O.O., a koszt wystawy wynosi prawie 26 mln zł.

  • w

    Schron przeciwatomowy prezydenta Poznania: Fascynujący przystanek dla zwiedzających (gloswielkopolski.pl)

    W Poznaniu istnieje przeciwatomowy schron prezydenta, który nigdy nie był użyty. Obiekt budzi zainteresowanie miłośników historii i działań wojennych. Schron pochodzi z czasów zimnej wojny i teraz jest częścią Wielkopolskiego Muzeum Niepodległości.

    Schron przeciwatomowy w Poznaniu powstał w latach 50. i 60. XX wieku jako element Terenowej Obrony Przeciwlotniczej. Przeznaczony dla władz miasta, miał pomieścić 40-50 osób przez kilka tygodni w przypadku wojny atomowej lub innych zagrożeń. Obiekt o powierzchni około 500 m2 został umieszczony kilka metrów pod ziemią i ukryty pod budynkiem biurowym, aby uniknąć wykrycia. Schron był aktywny do 1994 roku, a następnie pozostawał tajemnicą do 2010 roku, kiedy to stał się dostępny dla zwiedzających. Mimo licznych wyzwań stan techniczny i wyposażenie schronu są dobrze zachowane.

    Do schronu prowadzą zewnętrzne schody, zamaskowane jako szopa. Wchodząc, napotykamy potrójne drzwi hermetyczne, które miałyby zminimalizować skutki fali uderzeniowej podczas ewentualnego ataku. Schron jest wyposażony w maszynownię z dwoma agregatami prądotwórczymi, zapewniającymi energię w razie przerwy w dostawie prądu. Istnieje jednak potencjalny problem braku wystarczających zapasów paliwa.

    System wentylacji zapewnia czyste powietrze, a filtry zabezpieczające przed skażeniem są napędzane elektrycznie, lecz można je również obsługiwać ręcznie. W przypadku awarii pomieszczenie to może stać się kluczowym elementem dla przetrwania.

    Wnętrze schronu zawiera gabinety prezydenta, Zarządu Miasta oraz różne wydziały. Dla tamtych czasów były one pewną formą luksusu, z wygodnymi kanapami, lampami i sprzętem rozrywkowym. Centrala telefoniczna umożliwia łączność z zewnątrz, a w przypadku zerwania łączności kablowej i radiowej, informacje miały być przekazywane za pomocą gońców.

    Eksperci muzeum uważają, że schron nie spełniłby swojej roli w przypadku ataku atomowego, z uwagi na lokalizację i inne ograniczenia. Mimo to schron jest otwarty dla zwiedzających od 2012 roku, ukazując ciekawą perspektywę na historię i przygotowania na wypadek konfliktu. Można go odwiedzać w wyznaczone dni, dzięki czemu każdy może poznać tę tajemniczą przestrzeń.

  • w

    Wypadek na ul. Gwareckiej we Wrocławiu. 60-latka wjechała rowerem w tramwaj (gazetawroclawska.pl)

    Wczoraj, 4 sierpnia, we Wrocławiu doszło do niebezpiecznego wypadku, w wyniku którego rowerzystka wjechała w tramwaj. Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne wprowadziło objazdy w zachodniej części Wrocławia. Objazdy dotyczyły trasy dwóch linii tramwajowych, ponieważ na ul. Gwareckiej do akcji powołano służby, które zajęły się oględzinami miejsca wypadku.

    Zdarzenie miało miejsce około godziny 9:30 na ul. Gwareckiej we Wrocławiu, gdzie w bok tramwaju wjechała podróżująca na rowerze, 60-letnia kobieta. Wypadek zdarzył się na trasie dwóch linii tramwajowych, gdzie kursują tramwaje z numerami 18 i 19. Z tego względu MPK zdecydowało się wprowadzić objazdy tramwajowe. Na czas oględzin miejsca zdarzenia tramwaj linii 18 został skierowany od ul. Górniczej do pętli Tarczyński Arena. Natomiast tramwajowi linii 19 wyznaczono trasę ul. Milenijną, Lotniczą do pętli Pilczyce.

    Aleksander Hutyra z Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego we Wrocławiu zaznaczył, że do wypadku doszło na trasie linii tramwajowych 18 i 19, gdzie 60-letnia kobieta wjechała na swoim rowerze w bok tramwaju. Nie wiadomo, w jakim w stanie jest poszkodowana.

    60-letnia rowerzystka nie doznała poważnych obrażeń

    Godzinę później st. asp. Aleksandra Freus, rzecznik prasowy z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, poinformowała, że z powodu zderzenia z bokiem tramwaju 60-letnia rowerzystka została przewieziona do szpitala przez służby ratownictwa medycznego. Lekarze stwierdzili u pacjentki obrażenia głowy, ale jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

    Około godziny 11:00 ruch na ul. Gwareckiej we Wrocławiu powrócił do normy, a tramwaje linii 18 i 19 kursują już swoją normalną trasą.

  • w

    Radosław Sikorski twierdzi, że należało zestrzelić białoruskie śmigłowce (i.pl)

    Europoseł PO Radosław Sikorski skomentował incydent białoruskich helikopterów naruszających polską przestrzeń powietrzną, sugerując, że było wystarczająco czasu na ich zestrzelenie. Odnosząc się do tego wydarzenia, wyraził swoje zdanie na antenie radia oraz w mediach społecznościowych.

    Sikorski podkreślił potrzebę ostrzeżenia pilotów biorących udział w takich incydentach, proponując wysłanie dyżurnych myśliwców jako pierwszy krok. Wskazał także różne metody zestrzelenia i wyraził stanowisko, że uzbrojona Grupa Wagnera po przekroczeniu granicy Polski powinna być powstrzymana siłą ognia.

    Radosław Sikorski zwrócił uwagę na długi czas, jaki helikoptery spędziły nad Polską, podkreślając, że istniała możliwość ich zestrzelenia. Jego zdaniem dziesięciominutowy lot nad polską stroną stanowił wystarczający interwał czasowy.

    Minister edukacji i nauki, Przemysław Czarnek, skrytykował Sikorskiego w mediach społecznościowych, krytykując jego stanowisko i zaznaczając, że taka reakcja może sprowokować konflikt, który mógłby doprowadzić do III wojny światowej. Czarnek zaznaczył także różnicę w ocenie postaw polityków.

    Sikorski później potwierdził swoje stanowisko, twierdząc, że należy zestrzelić rakiety oraz uzbrojone helikoptery, które naruszają polską przestrzeń powietrzną. Wskazał na prawną podstawę takiej akcji i skupił się na odstraszaniu, zwłaszcza w kontekście działań NATO.

    Europoseł argumentował, że skoro Białoruś nie miała skrupułów w takich sytuacjach, to Polska również nie powinna ich mieć. Przywołał przykłady, gdzie Białorusini zestrzelili amerykański balon i szwedzką awionetkę, które naruszyły ich przestrzeń powietrzną, sugerując potrzebę stanowczej reakcji.

    Dnia 1 sierpnia dwa białoruskie śmigłowce naruszyły polską przestrzeń powietrzną, co zostało udokumentowane zdjęciami i nagraniami w mediach społecznościowych. Po wstępnych zaprzeczeniach Ministerstwo Obrony Narodowej potwierdziło incydent.

  • w

    Okropne warunki w czterogwiazdkowym hotelu w Tunezji. Polski turysta obnaża prawdę o hotelu Riviera (i.pl)

    Okazuje się, że wyjazd na urlop za granicę nie zawsze może być spełnieniem marzeń. Przekonał się o tym jeden z polskich turystów podczas wakacji w Tunezji. Mężczyzna powiedział, że doświadczył licznych niedogodności w “czterogwiazdkowym” hotelu, w którym zameldowało go biuro podróży Rainbow. W trakcie pobytu pojawiły się takie minusy jak brak odpowiedniego wyżywienia, niewłaściwie działająca klimatyzacja oraz problemy z obsługą.

    Po przyjeździe do hotelu Riviera turysta z Polski zauważył brak przygotowanego jedzenia i niesatysfakcjonującą klimatyzację. Razem z rodziną zdecydował się spać pod ręcznikami, ponieważ hotel nawet nie dostarczył czystej poszewki na używaną kołdrę. Mężczyzna domagał się zmiany hotelu na inny obiekt czterogwiazdkowy, jednakże asystentka rezydentki nie miała zamiaru reagować na jego prośby. Z tego powodu wycieczka z małymi dziećmi oraz ograniczonym czasem na urlop stała się nagle bardzo nieprzyjemna.

    Ponadto, wielu innych Polaków również zgłasza problemy z brakiem standardowych usług w hotelu, takich jak woda, światło, czy klimatyzacja. Restauracja hotelowa także nie spełnia oczekiwań – brud i chaos są powszechne, a jedzenie, podobnie jak i obsługa, pozostawiają wiele do życzenia. Warunki w restauracji są dalekie od akceptowalnych. Lokal nie grzeszy czystością, a brak klimatyzacji dodatkowo niszczy całe doświadczenie. I nie można zapominać o nieustających problemach z obsługą: kelnerzy nie dostarczają nowych serwetek, a plastikowe i szklane kubki są zamieniane na papierowe.

    Turysta wraz z rodziną wyrażają rozczarowanie jakością serwowanych posiłków, zwłaszcza po oczekiwaniach, jakie mieli wobec tak znakomitego hotelu w egzotycznym kraju. Jakby tego było mało, hotel oferuje niewielką różnorodność owoców, a do tego występują ewidentne braki w innych egzotycznych smakach. Riviera definitywnie nie dorasta do standardów, jakie reklamuje i za jakie pobiera niemałe opłaty.

    Faktem jest, że w efekcie 12 uczestników wycieczki zostało już przeniesionych do Hotelu Golf Residence. Niestety turysta z Polski wraz z rodziną nie zostali wliczeni do grupy przeniesionych osób.

  • w

    Jarosław Kaczyński o naruszeniu przestrzeni powietrznej przez białoruskie śmigłowce: Polska nie da się zastraszyć (i.pl)

    W swoim ostatnim wystąpieniu Jarosław Kaczyński stanowczo wyraził stanowisko Polski wobec krótkotrwałej prowokacji zza wschodniej granicy. Odezwał się do niepokojących zachowań ze strony Putina i Łukaszenki, podkreślając, że naród polski nie ugnie się przed takimi próbami zastraszenia.

    Ogólnokrajowa debata się zaostrzyła, kiedy Ministerstwo Obrony Narodowej doniosło o incydencie związanym z naruszeniem przestrzeni powietrznej przez dwa śmigłowce białoruskie. Szef resortu, Mariusz Błaszczak, jednoznacznie zareagował, zlecając zwiększenie sił na granicy oraz dodatkowe środki, w tym wykorzystanie bojowych śmigłowców. Informacje o tym zdarzeniu trafiły także do struktur NATO, podnosząc tym samym rangę incydentu. Kaczyński odniósł się do postawionego pytania, czy zestrzelenie naruszających granicę białoruskich śmigłowców byłoby uzasadnione, nawiązując w ten sposób do wcześniejszych komentarzy Radosława Sikorskiego, byłego szefa MSZ.

    Kaczyński wskazał na ciągłe przypadki naruszania przestrzeni powietrznej przez rosyjskie samoloty, szczególnie w kontekście państw bałtyckich. Jednocześnie podkreślił, że pomimo takich incydentów sojusz NATO nie wybiera opcji militarnych w celu powstrzymania tych działań. W odniesieniu do wspomnianej prowokacji wyraził przekonanie, że tylko osoba nierozważna miałaby nakazać użycie ostrej siły w tej sytuacji. Kaczyński wskazał na zdecydowaną postawę Polski, która nie da się zastraszyć, a także na wzmocnienie struktur obronnych na wschodniej granicy.

    Jarosław Kaczyński skomentował również przeszłe działania rządów opozycji, krytykując je za zaniedbania w dziedzinie obronności. Podkreślił, że decyzje te osłabiły zdolności militarne kraju wobec zagrożeń ze wschodu. Przywołał tytuł z artykułu opublikowanego w amerykańskim Politico, który podkreślił rosnącą potęgę Armii Polskiej. W związku z tym, w opinii Kaczyńskiego, jest to nie tyle osobista opinia, ile obiektywna ocena sytuacji. Wzmiankował również działania Putina w przeszłości, takie jak atak na Gruzję w 2008 roku.

    Kaczyński skupił się na obecnych i przyszłych planach obronnych Polski. Szczególnie podkreślił rozwijanie potencjału artyleryjskiego oraz systemów przeciwrakietowych. Wyjaśnił, że trudno jest równocześnie dbać o gospodarkę i wzmacniać obronność, jednak takie działania są konieczne. Wskazał na istotność skutecznego przygotowania w obliczu potencjalnych zagrożeń, podkreślając jednocześnie potrzebę wsparcia społecznego dla takich działań.

  • w

    Przy mieszkaniach w Krakowie pojawiają się dziwne symbole. Tak złodzieje znaczą lokale, które chcą obrabować (gazetakrakowska.pl)

    Lokatorzy powinni zachować czujność w przypadku obecności tajemniczych znaków na klatce schodowej obok mieszkania. W razie wystąpienia takich symboli warto powiadomić policję i sąsiadów, ponieważ mogą one służyć jako sygnały dla grup przestępczych planujących kradzieże. Warto sprawdzić, czy podobne znaki pojawiają się w okolicy.

    Złodzieje często penetrują bloki i oznaczają wybrane mieszkania, które zamierzają obrabować. Działają nawet w nietypowych godzinach, oznaczając miejsca, które są potencjalnym celem. W momencie znalezienia otwartego mieszkania dokonują kradzieży przedmiotów łatwo dostępnych, takich jak torebki, portfele i klucze.

    Przykładem działań złodziejskich jest incydent na ul. Traugutta w Krakowie, gdzie grupa mężczyzn naciskała klamki mieszkań. Wkrótce później mieszkania były oznakowane specyficznymi znakami, wskazującymi na planowaną akcję przestępczą. Reakcja zaniepokojonych mieszkańców oraz interwencja policji sugerują zorganizowany charakter tej grupy, jak miało to też miejsce wcześniej na os. Podwawelskim.

    Często rabusie są częścią zorganizowanych grup przestępczych, które dokładnie analizują domy i mieszkańców przed włamaniem. Obserwują zwyczaje i rutyny mieszkańców, takie jak czas opuszczania domu, pory snu czy nawyki zamykania drzwi i okien. Otrzymują również informacje od innych członków grupy.

    Nierzadko używają też przebrania, np. podając się za policjantów czy pracowników różnych służb, by uzyskać dostęp do mieszkań. Tacy „zwiadowcy” dokładnie badają obecność domowników i zwierząt, a następnie oznaczają potencjalne cele kradzieżowe.

    Znaki, takie jak przekreślone kółka czy krzyżyki, coraz częściej pojawiają się na klatkach schodowych, przekazując informacje grupom przestępczym. Na przykład krzyżyk może oznaczać planowane włamanie, a zygzak wskazywać na obecność psa. Różne symbole mają różne znaczenia, czasem używane są również litery i liczby.

    Z tego względu ważne jest, aby być czujnym, dzielić się informacjami z sąsiadami i prosić ich o nadzór nad naszymi mieszkaniami, gdy jesteśmy nieobecni. Nawet przepełniona skrzynka na listy może być sygnałem dla złodziei, że nikogo nie ma w domu. Usunięcie i zmycie wszelkich znaków z budynku oraz drzwi również jest istotne. Ponadto, należy też uważać na podejrzane osoby udające pracowników różnych służb.

  • w

    Utrudnienia na autostradzie A4 w Rudzie Śląskiej. Wymiana dylatacji i remont estakady (dziennikzachodni.pl)

    Na utrudnienia związane z remontami dróg można natrafić nie tylko na obszarze Częstochowy. Śląsk boryka się także z modernizacją fragmentu autostrady A4 o długości około 2,5 km. W Rudzie Śląskiej, zwłaszcza w rejonie Kochłowic, podróżni muszą obniżyć prędkość z powodu wymiany dylatacji oraz zwężenia pasów, co wpłynęło na ruch w kierunku Katowic. Ograniczenia prędkości do 80 km/h są obowiązujące, a utrudnienia utrzymają się jeszcze po wakacjach.

    Na odcinku autostrady A4 w Kochłowicach kierowcy spotykają się z ograniczeniem prędkości, zwężeniem pasa ruchu oraz zmianami w organizacji ruchu. Chociaż codzienny korek nie jest normą, to jednak wyraźnie zauważalne jest spowolnienie, szczególnie w godzinach szczytu.

    Jak poinformował Marek Prusak, rzecznik katowickiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, trwający obecnie remont na autostradowej estakadzie w Rudzie Śląskiej w rejonie Kochłowic ma na celu wymianę dylatacji oraz naprawę urządzeń dylatacyjnych na obu jezdniach A4. Prace obejmują także ułożenie nowej nawierzchni asfaltowej na mostach.

    Obowiązują ograniczenia prędkości do 80 km/h i 60 km/h

    Rozpoczęty w połowie lipca remont spowodował zamknięcie fragmentu około 2,5 km jezdni A4 w kierunku Wrocławia. Wprowadzone ograniczenia prędkości to 80 km/h na większości odcinka oraz 60 km/h w obszarze, gdzie konieczne jest przejście na drugą jezdnię. A dla pojazdów ciężarowych i autobusów obowiązuje zakaz wyprzedzania.

    Prace remontowe powierzono firmie KPRM Jaworzno na zlecenie GDDKiA. Firma wykonawcza zobowiązała się do zakończenia prac do połowy przyszłego roku. Jednak z całą pewnością twierdzi, że całość zostanie ukończona znacznie wcześniej. Tempo prac jest wysokie, z uwagi na korzystne warunki pogodowe. I jeśli pogoda będzie dopisywać, jest duża szansa, że termin realizacji zostanie skrócony. Warto zaznaczyć, że wartość całego projektu przekracza 6,1 mln złotych.

  • w

    Zakopane przystępuje do budowy podwójnego ronda. Prace powinny rozpocząć się jeszcze w tym roku (zakopane.naszemiasto.pl)

    Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad dysponuje już zgodą na stworzenie ronda, które ma powstać na drodze krajowej nr 47 w Zakopanem. Celem jest usprawnienie ruchu, szczególnie na skrzyżowaniach z ul. Ustup i ul. Droga do Olczy.

    Wojewoda małopolski udzielił GDDKiA zgody na budowę ronda w Zakopanem, gdzie droga krajowa krzyżuje się z dwiema ulicami. Jest to nacechowane sporym ruchem skrzyżowanie, co sprawia, że włączanie się na krajową z ul. Droga do Olczy jest bardzo nieprzyjemne.

    Nowe rondo w Zakopanem ma spowolnić ruch na drodze krajowej, ale usprawnić też ruch na drogach podporządkowanych, tworząc efektywnie dwa ronda. Przygotowanie dokumentacji zajęło się Zakopane, a budowę przeprowadzi Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.

    Decyzja ZRID została już podjęta, co oznacza, że GDDKiA przystąpi do przetargu na wykonawcę prac. Prace mają rozpocząć się wkrótce i zakończyć pod koniec 2024 roku. Natomiast wcześniej planowana jest jeszcze inne rondo na drodze krajowej w Zakopanem. Nowe ronda mają poprawić ruch wjazdowy i wyjazdowy z Zakopanego.

    Modernizacja zakopianki i budowa drogi na odcinku Rdzawka – Nowy Targ

    Co więcej, planowana jest także modernizacja zakopianki na dwóch odcinkach. W tym przypadku GDDKiA planuje dodatkowe pasy ruchu, rozbudowę skrzyżowań i kilka innych ulepszeń.

    Najprawdopodobniej najszybciej zakończy się budowa nowej drogi od Rdzawki do Nowego Targu, nad którą pracę trwają już czwarty rok. Projekt ten obejmuje przebudowę dróg lokalnych, węzłów drogowych i mostów. Z kolei planowany termin zakończenia to początek września 2024 roku. Wartość tej inwestycji jest ogromna – w wysokości ponad 972 mln zł.

  • w

    Mężczyzna w Kościerzynie w okrutny sposób zabił dwa małe koty. Zwierzęta zostały zadeptane (dziennikbaltycki.pl)

    Dnia 2 sierpnia w miejscowości Kościerzyna (woj. pomorskie) policjanci zatrzymali mężczyznę, który w brutalny i bezwzględny sposób zabił dwa koty. Według funkcjonariuszy podejrzany zadeptał zwierzęta na śmierć. Za swoje czyny może teraz posiedzieć za kratkami nawet 5 lat.

    Jak poinformował asp.szt. Piotr Kwidziński, rzecznik prasowy z Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie, do okrutnego zdarzenia doszło w środę około godziny 19:30 na terenie Kościerzyny. Policjanci otrzymali zgłoszenie, że na jednej z posesji jej właściciel w bestialski sposób zabił dwa małe koty. Na miejsce wysłano funkcjonariuszy, którzy po dotarciu zastali tam zgłaszającą kobietę i pracownika fundacji “Animals”.

    Podejrzanemu może grozić nawet 5 lat więzienia

    Po bliższych oględzinach mundurowi stwierdzili, że zwierzęta zostały zadeptane. Policja zabezpieczyła truchła kotów do dalszych badań, a następnie przesłuchała świadków. Podejrzanym o zabicie kotów jest 46-letni mężczyzna – mieszkaniec powiatu kościerskiego.

    Podejrzany najprawdopodobniej usłyszy zarzuty związane z okrutnym zabiciem zwierząt. Jeżeli sędzia zdecyduje się na wymierzenie pełnej kary, sprawca może czekać nawet 5 lat pozbawienia wolności.

  • w

    Kierowcy ciężarówek nie przejmują się łamaniem przepisów na gdańskich drogach. Policjanci mają pełne ręce roboty (dziennikbaltycki.pl)

    W trakcie inspekcji drogowych, które przeprowadzane są w różnych regionach kraju, inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego wykryli poważne naruszenia. Wiążą się one z wagą pojazdu i czasem, i dotyczą licznych pojazdów ciężarowych. Niektóre ciężarówki znacząco przekraczały zarówno dopuszczalny tonaż, jak i czas jazdy. Ponadto, zanotowano również brak wymaganych badań technicznych oraz nieprawidłowe wyposażenie.

    W okresie między 26 a 28 lipca funkcjonariusze Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Gdańsku zatrzymali pięć pojazdów ciężarowych, które były zbyt ciężkie. Waga skontrolowanych ciężarówek mieściła się w zakresie od 53 do 69 ton.

    Jakie przepisy łamią kierowcy ciężarówek?

    W jednym przypadku ujawniono także transport materiałów niebezpiecznych bez odpowiednich wymogów ADR. Transport odbywał się bez wymaganego oznakowania, odpowiedniego wyposażenia ochronnego oraz przeciwpożarowego.

    Co więcej, w dwóch innych przypadkach inspekcje w regionie Pomorskim wykazały liczne naruszenia w zakresie czasu pracy. Jeden z kierowców przekroczył dopuszczalny dzienny czas prowadzenia pojazdu o ponad siedem godzin. Oznacza to, że dwukrotnie przekroczył maksymalny czas jazdy bez przerwy, a codzienny odpoczynek skrócił dziesięciokrotnie.

    Policjanci zatrzymali też kierowcę, który przekroczył dzienny czas prowadzenia pojazdu pięciokrotnie, przekraczając go o ponad 27 godzin! A do tego o jedenaście razy przekroczył maksymalny czas jazdy bez przerwy (w tym raz o dziewięć godzin). Mało tego, jedenaście razy skrócił codzienny odpoczynek (w tym o ponad siedem godzin), a przekroczenie maksymalnego dwutygodniowego okresu prowadzenia pojazdu wyniosło ponad dziewięć godzin.

  • w

    Nadciąga wielka parada żonglerów w Lublinie! Sobotnie wydarzenie może spowodować utrudnienia w ruchu (kurierlubelski.pl)

    Już niebawem nastąpi zakończenie największego widowiska cyrkowego na świecie. Przed nami finałowa parada, która odbędzie się w sobotę w ramach Europejskiej Konwencji Żonglerskiej. Jak przewidują organizatorzy, to niesamowite wydarzenie może zgromadzić na ulicach miasta nawet dwa tysiące artystów!

    Tegoroczna Europejska Konwencja Żonglerska to nietypowa edycja wydarzenia, które pierwotnie miało odbyć się w Irlandii. Na szczęście dramatyczną sytuację uratował Lublin, który w krótkim czasie zorganizował to ogromne wydarzenie, wyprzedzając standardowy trzyletni okres przygotowań.

    Europejska Konwencja Żonglerska (EJC) to spotkanie pasjonatów żonglowania, nowego cyrku i ulicznych artystów. Lublin gości już tę imprezę po raz trzeci, co jest tutaj wyjątkowym wyróżnieniem. W tym roku ponad 2 tysiące artystów z 57 krajów zdominowało tereny Parku Ludowego i Targów Lublin, prezentując różnorodne umiejętności, od akrobatyki po pokazy ognia.

    A teraz nadciąga wyjątkowy moment całej imprezy. Mowa oczywiście o wielkiej paradzie żonglerów, która przetoczy się przez ulice Lublina, zwieńczając swoje pokazy na placu Teatralnym. To symboliczne wydarzenie będzie kulminacją tygodniowych Igrzysk Cyrkowych.

    Utrudnienia w ruchu związane z paradą żonglerów

    W związku z paradą mogą pojawić się utrudnienia w ruchu, zwłaszcza w centrum miasta. Trasa przemarszu obejmie ulice Piłsudskiego, Zygmuntowskie, Zamojską, Wyszyńskiego, Królewską, Krakowskie Przedmieście i Aleje Racławickie. A swoją metę będzie miała pod CSK. Przewidywane utrudnienia potrwają do około godziny 17:00.

    Joanna Stryczewska z ratusza poinformowała, że organizatorzy przewidują uczestnictwo około 2 tysięcy osób w paradzie.

    Dla zainteresowanych warto też zaznaczyć, że kolejna edycja Europejskiej Konwencji Żonglerskiej odbędzie się w Portugalii.

  • w

    Zielona Góra zaprasza na bezpłatny program dla dzieci – Rodzynkowanie! Na najmłodszych czekają znakomite aktywności ruchowe i twórcze (gazetalubuska.pl)

    W Zielonej Górze startuje projekt dla dzieci zwany Rodzynkobraniem. Najmłodsi będą uczestniczyć w rozmaitych zabawach, jednocześnie pogłębiając swoją wiedzę na takie tematy jak proces tworzenia rodzynków oraz historia winorośli w mieście. Zajęcia obejmują aktywności ruchowe i twórcze.

    Rodzynkobranie rozpoczyna się 5 sierpnia, jako słodki projekt inspirowany Winobraniem, lecz przystosowane jest dla dzieci. Marta Blonkowska, organizatorka wydarzenia, wyjaśnia, że Rodzynkowanie ma na celu wprowadzenie dzieci w świat winorośli i rodzynków, które stanowią jego słodki efekt. Projekt pozwala dzieciom odkryć proces powstawania rodzynków, uzupełniając tradycje Winobrania.

    Rodzynkowanie będzie trwać w sierpniu i wrześniu, w soboty od 12:00 do 14:00, na terenie Zielonogórskiej Palmiarni, na Winnych Wzgórzach. Na każde spotkanie zostaną zaproszeni również goście. Natomiast sam projekt ma na celu zwrócenie uwagi dzieci na kulturowe dziedzictwo Zielonej Góry i historię winorośli w mieście.

    Bogaty program i mnóstwo fantastycznej zabawy!

    Codzienne zajęcia obejmą czytanie bajek, wytwarzanie soku z winogron oraz naukę pielęgnacji winorośli pod okiem lokalnych winiarzy i pracowników ZGK. W planach znalazły się również atrakcyjne zabawy ruchowe i twórcze, dostosowane do upodobań dzieci. Udział w zajęciach jest bezpłatny, a wydarzenie jest częścią Lata Muz Wszelakich 2023.

    Kalendarz spotkań obejmuje różnorodne tematy: m.in. proces powstawania rodzynków, historyczne gry i zabawy, tworzenie dziecięcych plakatów Winobraniowych oraz produkcję soku z winogron. Każde spotkanie przynosi nowe atrakcje, zachęcając dzieci do interakcji i nauki.

  • w

    Deficyt zawodów na pomorskim rynku pracy. Braki kadrowe i perspektywy zawodowe (gs24.pl)

    Pomorski rynek pracy cierpi na deficyt dotyczący zawodów takich jak kierowcy autobusów, lekarze, pielęgniarki, kucharze, a także magazynierzy. Te profesje widnieją na liście deficytowych zawodów w 2023 roku, stworzonej przez twórców barometru zawodów.

    Barometr zawodów oparty na ekspertach przewiduje zapotrzebowanie na specjalistów w Polsce, województwach i powiatach, dzieląc zawody na deficytowe, zrównoważone i nadwyżkowe. Krajowo na liście barometru jest 27 deficytowych zawodów, w porównaniu z 30 w 2022 roku.

    Jakie branże dotknięte są deficytem?

    W województwie zachodniopomorskim znajduje się aż 39 deficytowych zawodów. Mimo to, rynek pracy jest w dobrym stanie, choć pracodawcy obawiają się o swoje biznesy z powodu cen energii, kredytów i inflacji. Ostatnio do listy dołączyło 5 nowych zawodów, w tym betoniarze, zbrojarze, logopedzi, pedagodzy i wychowawcy.

    Braki pracowników wynikają z braku doświadczenia, kwalifikacji, oraz niskich wynagrodzeń i trudnych warunków pracy. Branżą z największym deficytem w Zachodniopomorskiem jest budowlanka, szczególnie betoniarze, zbrojarze, brukarze, cieśle i stolarze. W województwie brakuje przede wszystkim mężczyzn do niektórych prac, a w branży budowlanej wpływają na to także problemy związane z wojną na Ukrainie.

    Wysokie zarobki za granicą przyczyniają się do emigracji pracowników. Branża budowlana i edukacyjna wciąż będą deficytowe. Branża medyczno-opiekuńcza od lat ma deficyt pracowników, zwłaszcza elektryków, kierowców i opiekunów osób starszych. Stopa bezrobocia spada, ale deficyt wciąż trwa.

    Braki występują w zawodach pielęgniarek, położnych, lekarzy i fizjoterapeutów. W branży TSL brakuje kierowców i magazynierów. Branża turystyczna na Zachodnim Pomorzu także cierpi na brak pracowników. Większość zawodów jest w równowadze, a zawodów nadwyżkowych brak. Branża budowlana i IT dają najlepszą gwarancję zatrudnienia w przyszłości.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.