Więcej wpisów

  • w

    Składowisko nielegalnych odpadów na terenie kopalni Bednary. Niezidentyfikowane substancje mogą zagrażać życiu i środowisku (gloswielkopolski.pl)

    Niezidentyfikowane odpady gromadzą się na terenie kopalni Bednary od około 6 lat, blisko granicy Puszczy Zielonki. Istnieje ryzyko migracji zanieczyszczeń do okolicznych wód podziemnych.

    Faktem jest, że pożar w Przylepie, gdzie płonęły niebezpieczne substancje, podkreślił problem nielegalnych składowisk. Brak zdecydowanych działań ze strony organów ochrony środowiska spowodował dramatyczny incydent, obrazujący powiązanie zaniedbań z groźnym pożarem i zagrożeniem dla mieszkańców.

    W 2017 roku zdeponowano olbrzymią ilość niezidentyfikowanych odpadów na terenie kopalni Bednary. Do tej pory nie ustalono ich rodzaju. Badanie tych odpadów wskazuje na obniżenie jakości ziemi i wód oraz realne ryzyko migracji zanieczyszczeń do wód Puszczy Zielonki, gdzie może mieć destruktywny wpływ na środowisko.

    Lekceważące podejście do poważnego problemu

    Marszałek Województwa Wielkopolskiego nie podjął działań zgodnych z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego, co wskazuje na lekceważące podejście, które było też widoczne w przypadku pożaru w Przylepie.

    Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego zobowiązał przedsiębiorcę do niezwłocznego usunięcia odpadów ze składowiska. Posiadacz odpadów musi ponieść koszty usunięcia w wyniku wygaśnięcia zezwolenia na przetwarzanie odpadów.

    Wezwanie do usunięcia odpadów opierało się na ustaleniach Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska i decyzji Głównego Inspektora Ochrony Środowiska. Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego uchylił tę decyzję.

    Urząd Marszałkowski oczekuje na ustalenia GIOŚ w zakresie rodzajów i ilości zdeponowanych odpadów, aby określić koszty ich usunięcia, które na obecnym etapie sprawy nie są znane.

  • w

    Nowe ogrodzenie wokół działki przy Termach Maltańskich. Jakie są plany na wykorzystanie terenu? (gloswielkopolski.pl)

    Duża działka w pobliżu Term Maltańskich w Poznaniu została ogrodzona, a pozwolenie na budowę wydano na początku roku. Od 2012 roku planowano na tym terenie hotel Hilton Garden Inn, ale prace jeszcze się nie rozpoczęły.

    W 2012 roku zapowiedziano budowę hotelu Hilton Garden Inn przy Termach Maltańskich w Poznaniu. PBG Erigo Deweloper zakupił działkę o powierzchni około 3 hektarów i planował rozpoczęcie budowy pod koniec 2012 roku. Obiekt miał mieć 168 pokoi i wielofunkcyjne sale konferencyjne. Niestety, prace się opóźniły.

    Mimo uzyskania pozwolenia na budowę nie rozpoczęto realizacji projektu. Rozważano również alternatywny pomysł na teren – budowę kliniki rehabilitacyjno-ortopedycznej. Jednak studium zagospodarowania przestrzennego stanowiło problem.

    Nowy deweloper, nowy pomysł

    W lipcu 2023 roku temat hotelu powrócił do gry. Teren został ogrodzony przez spółkę Malta Apartamenty, która jest obecnym inwestorem. Zgłoszenie o rozpoczęciu prac budowlanych wpłynęło w styczniu tego roku, co oznacza, że prace mogą ruszyć w każdej chwili.

    Na terenie działki planuje się budowę obiektów turystyczno-rekreacyjnych, w tym hotelu z infrastrukturą. Przypomniano także o wcześniejszej sprawie związanej z przebudową zamkniętej Wyższej Szkoły Sztuk Stosowanych na Malcie, gdzie miała powstać ekskluzywna rezydencja studencka. Jednak mieszkańcy osiedla Warszawskiego protestowali i budowę wstrzymał powiatowy inspektor budowlany w lipcu 2021 roku.

  • w

    Hulajnogi elektryczne zaśmiecają poznańskie ulice. Kierowcy i piesi są coraz bardziej sfrustrowani (gloswielkopolski.pl)

    Hulajnogi elektryczne zostawiane w nieodpowiednich miejscach stanowią poważny problem w mieście. Nieprawidłowe parkowanie utrudnia ruch na ulicach i chodnikach, a do tego zagraża bezpieczeństwu. Operatorzy hulajnóg starają się edukować użytkowników, jednak problem nadal istnieje. Miasto planuje wprowadzić punkty mikromobilności “Hop&Go” jako rozwiązanie tego kłopotu.

    W ostatnim czasie hulajnogi elektryczne leżące na chodnikach i parkingach stały się zmorą Poznania. Internet obiegają nagrania, na których widać, jak jednoślady lądują w kontenerach, na dachach przystanków, a nawet zrzucane są z mostów. Takie sytuacje frustrują pieszych i kierowców, którzy napotykają na zablokowane miejsca parkingowe, w tym te przeznaczone dla osób niepełnosprawnych.

    Operatorzy hulajnóg zdają sobie sprawę z problemu i podejmują działania w celu edukowania użytkowników. Na swoich stronach internetowych udostępniają informacje na temat właściwego parkowania pojazdów.

    Na przykład, firma Lime Poland wprowadziła mobilne patrole, które zajmują się uporządkowywaniem nieprawidłowo zaparkowanych hulajnóg. Działa także na rzecz edukacji, aby zwiększyć świadomość użytkowników w zakresie prawidłowego parkowania. Z kolei firma Dott angażuje się w edukację użytkowników i ścisłą współpracę z miastem. Stworzyła procedury zgłaszania nieprawidłowo zaparkowanych pojazdów, które są szybko usuwane.

    Za złe zaparkowanie hulajnogi można otrzymać nawet 500 zł mandatu

    Prawidłowe zaparkowanie hulajnogi jest obowiązkiem każdego użytkownika, a nieprzestrzeganie tego obowiązku może skutkować mandatem, który może osiągnąć kwotę nawet 500 złotych.

    Miasto Poznań postanowiło podjąć też bardziej zdecydowane działania i wraz z operatorami hulajnóg planuje wyznaczenie punktów mikromobilności “Hop&Go”. Punkty tego typu mają pomóc w parkowaniu pojazdów w określonych miejscach i ograniczyć pozostawianie ich, gdzie popadnie.

    W przetargu ogłoszonym na ten cel planowane są 273 punkty, szczególnie w obszarze Strefy Płatnego Parkowania i przy głównych trasach komunikacyjnych. W przyszłości zwrot hulajnóg w tych punktach ma stać się obowiązkowy.

  • w

    Kontrowersyjny wpis na profilu kibiców Lecha Poznań. Wysunięto ostrzeżenie w stronę młodych obywateli Ukrainy (gloswielkopolski.pl)

    Na profilu społeczności kibiców Lecha Poznań, który widnieje na Facebooku, pojawiła się wiadomość szybko wywołująca kontrowersje wśród internautów. Kibice drużyny opublikowali wpis skierowany w stronę młodych obywateli Ukrainy, który można przeczytać na ich profilu “Grunwald”.

    Wpis, który zamieściła społeczność kibiców Lecha Poznań, bardzo szybko sprowokował różne reakcje. Kibice sugerowali, że grupa osób zza wschodniej granicy nie respektuje polskiej gościnności i atakuje słabszych od siebie, zamiast być wdzięcznym Polakom za zapewnienie im bezpieczeństwa, podczas gdy ich kraj zmaga się z rosyjską agresją. Z tego względu, w piątkowy wieczór, kibice Lecha Poznań postanowili się zgromadzić i zorganizować spontaniczne rozmowy wychowawcze.

    Kibice podkreślili, iż to naturalne, że młodzież popełnia błędy. Jednak przypominali również, że młodzi obywatele Ukrainy nie przebywają w swoim kraju i dlatego nie mają prawa narzucać swoich zasad w Polsce. Apelowali do młodzieży ukraińskiej, aby zachowywała się grzecznie, stanowczo przypominając o przestrzeganiu polskich norm.

    Policjanci monitorują całą sytuację

    Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji poinformował, że policja śledzi sytuację i analizuje wpis pod kątem ewentualnych nawoływań do nienawiści i zastraszania. Jednak, jak na tę chwilę, nie doszło jeszcze do żadnej interwencji w tej sprawie. Wpis zdobył poparcie wielu użytkowników, ale także spotkał się z krytyką wśród internautów. Dodał również, że funkcjonariusze obserwują nie tylko sam wpis na Facebooku, ale i osoby widoczne na zdjęciu, jakie do niego dołączono.

    Post opublikowany przez społeczność kibiców Lecha Poznań na Facebooku polubiło już ponad 6 tysięcy osób, a ponad 700 wyraziło też swoją opinię, popierając działalność poznańskich kibiców.

  • w

    Julia, narzeczona zastrzelonego Konrada D., atakowana przez fale nienawiści (gloswielkopolski.pl)

    Ostatnio wydarzyła się tragedia w centrum Poznania, która wstrząsnęła Polską. Internauci wylewali fale komentarzy, okazując zarówno współczucie Julii, narzeczonej zastrzelonego Konrada D., jak i hejt wymierzony w jej stronę.

    Julia i Konrad (przydomek Kordian) odwiedzili Poznań 16 lipca. Zostało to udokumentowane na ich mediach społecznościowych. Niestety, ich spotkanie z byłym chłopakiem Julii, Mikołajem B., zakończyło się dramatem. Mężczyzna zastrzelił Kordiana na oczach wielu świadków, po czym odebrał sobie życie. Całe zajście obiegło internet.

    W wyniku nieprawdziwych informacji pojawiły się oszczerstwa, sugerujące, że Julia spotykała się z kochankiem, a Kordian był sprawcą. Dziewczyna była narażona na hejt. Na szczęście organizacja Ladies of Liberty Alliance Poland zebrała fundusze na terapeutyczne wsparcie dla Julii. Część pieniędzy została również przeznaczona na pogrzeb Kordiana i wsparcie dla jego bliskich.

    Ten dramatyczny incydent podzielił społeczeństwo. Wiele osób okazywało współczucie, ale nie brakowało także tych, którzy publicznie hejtowali Julię. Niestety, nawet profesor Magdalena Kamińska włączyła się do hejtu, publikując kontrowersyjne zdjęcie na Facebooku.

    Prof. dr hab. Stanisław Zbigniew Kowalik wyjaśnia sytuację

    Z kolei psycholog i socjolog, prof. dr hab. Stanisław Zbigniew Kowalik, podkreśla, że takie zdarzenia są rzadkie i trudne do zrozumienia emocjonalnie i intelektualnie. Każdy może interpretować sytuację inaczej, korzystając z własnego doświadczenia i stereotypów. Ostatecznie, społeczeństwo stara się znaleźć wspólne znaczenie dla tego wydarzenia, co może prowadzić do agresji i hejtu.

    Dodaje też, że agresja i hejt mogą wynikać z próby zrozumienia i uzyskania akceptacji dla swoich przekonań. Niektórzy usprawiedliwiają uczestnika wydarzenia, inni próbują zrozumieć dziewczynę. Ta sytuacja podważa nasze pryncypia światopoglądowe i stawia pytania o granice tolerancji wobec takich zachowań.

  • w

    Z powodu prac nad ścieżką rowerową wycięto ponad tysiąc drzew. Poseł Jakub Rudnicki jest oburzony tą decyzją (gloswielkopolski.pl)

    Od niedawna trwają prace związane z budową drogi rowerowej i kanału technologicznego, które mają miejsce na odcinku między Pniewami a Bolewicami. Co więcej, w Pniewach planowane jest wydłużenie pasa ruchu w prawo przed skrzyżowaniem DK92 z DK24, wraz z odcinkiem ścieżki rowerowej przy ul. Lwoweckiej, na obszarze skrzyżowania z DW187.

    W czerwcu zawiadomiono o podpisaniu umowy na budowę drogi rowerowej wzdłuż DK92 między Pniewami a Bolewicami. Trwają intensywne prace na odcinku 15 kilometrów, obejmujące również kanał technologiczny. Projekt przewiduje także rozbudowę pasa ruchu w Pniewach przed skrzyżowaniem DK92 z DK24, w tym część ścieżki rowerowej przy ul. Lwoweckiej w obszarze tego skrzyżowania.

    GDDKiA wycięło ponad tysiąc starych drzew

    Planowana inwestycja ma zostać ukończona do lutego przyszłego roku, a jej koszt wyniesie prawie 22 mln zł. Podczas prac usuwane były drzewa, co zostało skrytykowane przez posła Jakuba Rudnickiego, który zauważył, że ponad tysiąc starych drzew zostało wyciętych na potrzeby prac przy projekcie.

    Poseł Jakub Rudnicki wyraził swoje zaniepokojenie, nazywając to “masakrą”. Jego zdaniem inwestycję ścieżki rowerowej można było zaplanować i zrealizować w sposób, który zachowałby istniejące drzewa. Pomimo tych obaw GDDKiA twierdzi, że cały projekt jest zgodny z niezbędnymi pozwoleniami i jest realizowany z korzyścią dla mieszkańców.

  • w

    Obszar Wielkopolski zaliczył 36 pożarów w ciągu jednego dnia. Strażacy apelują o zachowanie wyjątkowej ostrożności (gloswielkopolski.pl)

    W ciągu jednego dnia doszło do 36 pożarów na terenach upraw rolnych, co jest smutnym bilansem z 20 lipca. Gorące i suche warunki sprzyjają iskrzeniu, a ogień rozprzestrzenia się błyskawicznie. Wsparcie straży pożarnej jest często potrzebne do gaszenia pożarów, które niszczą duże powierzchnie pól zboża. Od początku roku odnotowano już 730 pożarów związanych z rolnictwem.

    Brygadier Sławomir Brandt podkreśla, że sytuację powodują różne czynniki, takie jak susza, gorąco i silny wiatr. Często to właśnie iskry od maszyn rolniczych na polach uprawnych prowokują pożary, które rozprzestrzeniają się bardzo szybko. Wczoraj sam uczestniczył w akcji gaszenia trzech pożarów, gdzie jedno pole miało aż 70 hektarów. W sumie w czwartek zgłoszono 36 pożarów, a spłonęły 162 hektary zboża.

    Zapobieganie pożarom to kwestia kluczowa

    Brandt zauważa, że prewencja jest kluczowa. Suchość, wiatr i rzucanie niedopałków, zwłaszcza w lasach, stanowią poważne zagrożenie dla terenów rolnych. Obserwacja sprzętu rolniczego i zatrudnienie kogoś do monitorowania żniw z zewnątrz może pomóc w wykryciu potencjalnych zagrożeń. Co więcej, zapewnienie asekuracji, włączając ciągnik z pługiem, oraz wyposażenie się w sprzęt przeciwpożarowy jest istotne w przypadku szybkiego reagowania na pojawiający się pożar.

    Dodaje, że wypalanie traw jest niebezpieczne i szkodliwe. Tego typu pożary przynoszą straty w środowisku naturalnym, a także mogą grozić ludzkim siedzibom. Przypomina, że wypalanie traw jest zabronione na mocy ustaw o lasach i ochronie przyrody.

    Najważniejsze jest natychmiastowe zawiadamianie straży pożarnej oraz dbanie o bezpieczeństwo swoje i innych osób. Gdy pożar dopiero powstaje i jest niewielki, można próbować go ugasić przed przybyciem straży. Lepiej jednak unikać takich sytuacji poprzez przewidywanie i zapobieganie, takie jak nieprowadzenie grilla w lesie czy nieporzucanie niedopałków na poboczu.

  • w

    Potężne pożary w Grecji. Wielkopolscy strażacy jadą z odsieczą! (gloswielkopolski.pl)

    Polskie służby ratownicze reagują na poważne pożary lasów w Grecji, które w ostatnim czasie nawiedzają ten malowniczy kraj. Decyzję o wysłaniu pomocy podjęto na najwyższym szczeblu. W działania zaangażowani są komendant główny PSP gen. Brygadier Andrzej Bartkowiak, premier RP Mateusz Morawiecki oraz minister MSWiA Mariusz Kamiński.

    W odpowiedzi na kryzys pożarowy w Grecji 149 strażaków i 49 pojazdów z Krakowa i Wielkopolski – m.in. z Poznania, Konina, Gniezna, Chodzieży i Wolsztyna – zostało wysłanych do walki z żywiołem. Jednostki te obejmują m.in. ciężki samochód ratowniczo-gaśniczy z Konina oraz pojedyncze wozy z Chodzieży i Wolsztyna. Dwa pojazdy, w tym wóz ciężki i bus, również ruszyły z Gniezna.

    Polscy strażacy ochoczo rwą się do ogniowej batalii

    Jednostki służb ratowniczych w Poznaniu i Krakowie szykują się do wyjazdu, a polscy strażacy wyrażają pełną gotowość do pomocy. Mobilizacja modułów PSP z Poznania i Krakowa jest w toku, a ekipa z Krakowa wyrusza jeszcze tego samego dnia.

    Pożary lasów szaleją w Grecji już od kilku dni, a działania gaśnicze utrudniane są przez ekstremalne warunki pogodowe – wysokie temperatury i silny wiatr sprzyjają szybkiemu rozprzestrzenianiu się ognia. W rejonach wokół Aten ewakuowano już tysiące ludzi, aby wszystkim zapewnić bezpieczeństwo.

  • w

    Surowa kara dla Mariki M. za próbę kradzieży tęczowej torby. Opinia publiczna jest poruszona (gloswielkopolski.pl)

    Nadal pojawiają się sprzeczne opinie związane ze sprawą Mariki M. z Wielkopolski, która została skazana na 3 lata więzienia za usiłowanie chuligańskiego rozboju. Po zapoznaniu się ze sprawą przez ministra sprawiedliwości Marika została zwolniona z więzienia i oczekuje na rozpatrzenie wniosku o ułaskawienie przez prezydenta. Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia podkreśla, że orzeczona kara była najniższą możliwą.

    Prezes Ordo Iuris określił wyrok wobec Mariki jako skandaliczny. 21-letnia studentka została skazana na 3 lata więzienia za próbę kradzieży torby z flagą LGBT o wartości 15 zł. Dziewczyna spędziła rok w więzieniu, ale po interwencji ministerstwa i sądu teraz oczekuje na decyzję prezydenta w sprawie ułaskawienia. Oskarżyciel zarzucał Marice “negatywną postawę wobec ruchu LGBT”, a brak profesjonalnego adwokata wpłynął na surowy wyrok.

    Minister Ziobro podkreśla, że skazanie Mariki za usiłowanie rozboju było bezzasadne, a sądy karzą surowo za obronę wartości i wiary. Krytykuje także działania niektórych prokuratorów w tej sprawie.

    Stowarzyszenie Sędziów Polskich twierdzi, że był to najniższy wymiar kary

    Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia tłumaczy, że przepisy z 2006 roku zaostrzyły kary za rozboje. Marika została skazana na podstawie aktu oskarżenia prokuratury, a nie za “szarpanie torby”, lecz za próbę kradzieży z przemocą. Sędziowie ostrzegają przed chaotycznymi zmianami w prawie, które ograniczają elastyczność orzekania.

    Marika usłyszała zarzuty za próbę rozboju, jednak jej działania miały związek z protestem przeciwko ideologii LGBT. Skazani nie wyrazili skruchy, co wpłynęło na surowość wyroku. Rodzice Mariki złożyli wniosek o ułaskawienie, który poparł prokurator generalny i trafił do prezydenta.

    Sąd rejonowy ustalił stan faktyczny na podstawie zeznań pokrzywdzonych oraz świadka. Marika i współoskarżeni nie wyrazili skruchy, a ich agresywne zachowanie potępił sąd. Sąd podkreślił, że poglądy każdego mają swoje miejsce, ale nie można ich narzucać przemocą w demokratycznym państwie prawa.

    Marika nie miała obrońcy, ale miała możliwość ubiegania się o adwokata z urzędu. Sąd wskazał, że każdy podejrzany jest pouczany o swoich prawach, w tym o możliwości skorzystania z obrońcy z urzędu.

  • w

    Poznań: Strzelanina w środku miasta. Nie żyją dwie osoby (gloswielkopolski.pl)

    W niedzielę około godziny 17 doszło do tragicznej strzelaniny, w której ofiarą padł Konrad D., narzeczony Julii H. Sprawcą był Mikołaj B., były chłopak kobiety, który następnie popełnił samobójstwo. Mimo posiadania pozwolenia na broń, wcześniejsze zachowanie nie wskazywało, że mógłby dopuścić się takiej zbrodni. Mikołaj B. był absolwentem prawa UAM i pracownikiem urzędu wojewódzkiego.

    Konrad D. nie był kochankiem Julii H., ale jej narzeczonym. Od 2022 roku byli w związku, a zaręczyli się dwa tygodnie temu. Mikołaj B. jako były chłopak Julii, zastrzelił Konrada D. i potem popełnił samobójstwo.

    Konrad D., ofiara strzelaniny, był blogerem i artystą, a także pracownikiem Filharmonii Łódzkiej.

    Policja zabezpieczyła nagrania z monitoringu, a także otrzymała nagranie od jednego z naocznych świadków. Potwierdzono, że motywacją zbrodni był zawód miłosny. Dzień przed tragedią sprawca zachowywał się normalnie na spotkaniu towarzyskim.

    Informacja o zaręczynach Julii z Konradem została udostępniona 7 lipca. Mikołaj B. był absolwentem Wydziału Prawa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

    Mikołaj B. był zwolennikiem rozszerzenia prawa do posiadania broni

    Sprawca wcześniej miał odebraną broń przez policję i cofnięte pozwolenie z powodu zgłoszenia o jego stanie zdrowia. Jednak postanowił złożyć odwołanie i broń mu została zwrócona.

    Należy też wspomnieć, że pracował jako referent prawny w Wielkopolskim Urzędzie Wojewódzkim. Ponadto, był związany z partią Janusza Korwin Mikkego i startował w wyborach z ich list w 2015 roku.

    Nikt nie przypuszczał, że może popełnić taką zbrodnię. Jego środowisko uważało, że jest inteligentnym i wykształconym człowiekiem.

  • w

    Strzelanina na ul. Święty Marcin w Poznaniu. Nie żyje dwóch mężczyzn. Wypowiadają się znajomi (gloswielkopolski.pl)

    W wyniku strzelaniny na ulicy Święty Marcin w Poznaniu, zginęły dwie osoby. Nagranie z tego tragicznego zdarzenia krąży w sieci, ale ze względu na szacunek dla zmarłych i ich bliskich, nie zostało opublikowane. Znajomi ofiar i sprawcy wypowiadają się na temat okoliczności tego tragicznego incydentu.

    Według świadka zdarzenia, doszło do strzelaniny na ulicy Święty Marcin. Świadek relacjonuje, że słyszano trzy wyraźne strzały.

    Andrzej Borowiak z policji wielkopolskiej potwierdził, że w niedzielę około godziny 17 na ulicy Święty Marcin w Poznaniu doszło do użycia broni palnej. Jeden z mężczyzn nie przeżył, a drugi został zabrany do szpitala. Obaj byli mieszkańcami Poznania, jeden miał 30 lat, drugi 31 lat. Broń została zabezpieczona na miejscu zdarzenia.

    Policja nie podaje szczegółowych informacji na temat zdarzenia, a na miejscu trwają dalsze działania służb.

    Według niektórych źródeł, jeden z uczestników incydentu najpierw postrzelił drugą osobę, a następnie popełnił samobójstwo.

    Policja zabezpieczyła nagrania monitoringu i ustaliła naocznych świadków zajścia.

    Informacje, które ujawniono, wskazują, że zastrzelony mężczyzna był narzeczonym kobiety, a nie jej kochankiem. Sprawcą był były chłopak kobiety, który następnie popełnił samobójstwo.

    Bliscy ofiary wypowiadają się na temat jej śmierci, opisując ją jako bezsensowną. Apelują również, aby nie wierzyć w informacje medialne.

    Jeden z znajomych ofiary opisuje ją jako pozytywnego i pełnego energii chłopaka, artystę i blogera, zawsze uśmiechniętego i życzliwego. Jednocześnie wyraża szok, że sprawcą jest także jego znajomy, młody i inteligentny człowiek, którego nie spodziewał się, że sięgnie po broń i popełni tak okrutną zbrodnię.

  • w

    Zderzenie czołowe na trasie Śrem – Kórnik. Pijany kierowca oświadczył, że chciał się targnąć na swoje życie (gloswielkopolski.pl)

    W minioną niedzielę na trasie Śrem – Kórnik doszło do tragedii na drodze. Zderzyły się dwa samochody osobowe. Jeden z kierowców prowadził pod wpływem alkoholu i powiedział, że zamierzał zakończyć swoje życie.

    Groźny wypadek drogowy miał miejsce 16 lipca około godziny 04:00 rano. Na trasie Śrem – Kórnik zderzyły się czołowo dwa samochody – fiat seicento i skoda. Kierowca fiata seicento, 35-letni mężczyzna, był pod wpływem alkoholu. W pewnym momencie zjechał na przeciwny pas, wjeżdżając prosto w nadjeżdżającą skodę.

    Na miejscu zdarzenia pojawili się funkcjonariusze policji, którzy stwierdzili, że winowajca miał ponad 2 promile alkoholu we krwi. Natomiast kierowca skody oznajmił dziennikarzom tydzien.net.pl, iż 35-latek powiedział mu, że chciał się targnąć na swoje życie.

    Okoliczności wypadku bada policja.

    Osoby o myślach samobójczych mogą zgłosić się do całodobowej opieki zdrowotnej albo skorzystać z telefonu zaufania, dzwoniąc pod numer 116 123.

  • w

    Dwie kolizje na A2: w jednej zderzyło się pięć, a w drugiej sześć pojazdów (gloswielkopolski.pl)

    W piątek doszło do dwóch większych kllizji na autostradzie A2. Jeden z nich miał miejsce na trasie w kierunku Świecka, gdzie zderzyło się pięć samochodów. Natomiast do drugiego doszło na trasie w kierunku Warszawy, gdzie zderzyło się sześć pojazdów. W wyniku kolizji wystąpiły utrudnienia w ruchu, a sprawę badają funkcjonariusze policji.

    Wypadek na A2 w kierunku Świecka

    W piątek na poznańskim odcinku autostrady A2 w kierunku Świecka, między węzłami Krzesiny i Luboń, nastąpiła kolizja z udziałem pięciu samochodów – oznajmił dyżurny punktu informacji drogowej poznańskiego oddziału GDDKiA.

    Sytuacja sprawiła, że wystąpiły utrudnienia w ruchu, w związku z czym zablokowano dwa pasy. Przejazd możliwy jest tylko prawym pasem.

    Jak na tę chwilę nie ma informacji o osobach poszkodowanych.

    Wypadek na A2 w kierunku Warszawy

    Drugi wypadek wydarzył się na 162 km autostrady A2 między węzłami Komorniki i Luboń, na trasie do Warszawy. W tym miejscu zderzyło się sześć pojazdów – poinformował dyżurny Punktu Informacji Drogowej GDDKiA.

    Z powodu zdarzenia tutaj również wystąpiły ograniczenia w ruchu drogowym, z racji czego kierowcy mogą podróżować tylko prawym pasem. W wyniku kolizji poszkodowana jest jedna osoba.

  • w

    Prace na Starum Rynku w Poznaniu: nowa nawierzchnia i zmiany dla pieszych (gloswielkopolski.pl)

    W połowie lipca rozpoczną się prace związane z układaniem nowej nawierzchni na Starym Rynku w Poznaniu. W ramach modernizacji, na płycie rynku zostanie ułożona kostka granitowa. Prace te wpłyną na organizację ruchu zarówno na rynku, jak i na pobliskich skrzyżowaniach ulic.

    Poznańskie Inwestycje Miejskie poinformowały, że większość chodników wzdłuż kamienic na Starym Rynku jest już gotowa. W związku z tym, w nadchodzącym weekendzie nastąpią zmiany w organizacji ruchu. Piesi zostaną skierowani na chodniki, a na płycie rynku rozpoczną się prace związane z układaniem nowej nawierzchni. Wykonawca będzie przygotowywać podłoże do układania kostki granitowej, która zapewni równą i wygodną nawierzchnię dla użytkowników.

    Podczas prac nawierzchniowych wykorzystany zostanie także materiał historyczny, tak jak wyselekcjonowane po demontażu kostki kamienne i granitowe płyty chodnikowe. Te elementy zostaną ponownie użyte w bloku śródrynkowym, z wyjątkiem Pasażu Kultury, gdzie zostanie zastosowana nowa nawierzchnia z płyt granitowych. 

    Zmiany w ruchu na poznańskim rynku

    Wraz z rozpoczęciem prac nawierzchniowych nastąpią zmiany w organizacji ruchu na Starym Rynku. Piesi nie będą już mogli korzystać z tymczasowych ciągów komunikacyjnych na placu budowy. Zamiast tego zostaną skierowani na nową nawierzchnię wykonaną z płyt granitowych. Restauratorzy zostali poproszeni o zawężenie stref restauracyjnych znajdujących się na traktach dla pieszych. 

    Prace prowadzone są również na skrzyżowaniach ulic przylegających do Starego Rynku. Z tego powodu zamknięto skrzyżowanie ulic Wodnej i Klasztornej, natomiast otwarto skrzyżowanie ul. Woźnej i Klasztornej. Kolejne zmiany planowane są na poniedziałek, 17 lipca. Wtedy zamknięte zostanie skrzyżowanie ul. Szkolnej i Koziej. Zmiany te wynikają z konieczności wykonania prac związanych z infrastrukturą podziemną. Co więcej, 17 lipca planowane jest otwarcie skrzyżowania ulic Wrocławskiej i Koziej.

    Na Starym Rynku prowadzone są również prace związane z infrastrukturą podziemną, takie jak montaż przyłączy elektrycznych do budynków, modernizacja fundamentów Ratusza oraz budowa sieci wodno-kanalizacyjnej.

  • w

    Na ulice Poznania wyjedzie samochód skanujący (gloswielkopolski.pl)

    W Poznaniu został wprowadzony specjalny samochód, który przeskanuje reklamy w mieście. Jest to związane z ponownym przegłosowaniem uchwały krajobrazowej, która wymaga przeliczenia i zmierzenia reklam, aby określić, które z nich nie spełniają nowych wymogów. Samochód wyposażony jest w kamery i czujniki, które pomagają w tym procesie.

    Ażeby przeliczyć nośniki reklamowe, samochód korzysta z mobilnego systemu mapowania. Specjalne kamery i czujniki precyzyjnie rejestrują ulice i ich otoczenie w trójwymiarze. Z kolei zebrane dane analizowane są przez algorytmy i specjalistów.

    Tego typu rozwiązania używane są również do weryfikacji tablic rejestracyjnych samochodów w strefach płatnego parkowania. Jednak z powodów kosztowych, urzędnicy nie planują przeprowadzenia mapowania dla całego miasta. Zamierzają zakupić fotorejestrację sferyczną dla około 330 km dróg krajowych, wojewódzkich i powiatowych.

    Wcześniej, w lutym 2022 roku, podobne rozwiązanie było już testowane w Poznaniu. Samochód z urządzeniami przeskanował ulicę Bukowską, skanując reklamy znajdujące się w zasięgu jego urządzeń. Podobne skanowanie reklam miało miejsce również w Kielcach, części Krakowa (Nowa Huta i główne ulice) oraz w Cieszynie.

  • w

    Pałac w Konarzewie pochłonięty przez pożar. Akcja gaśnicza trwała całą noc! (gloswielkopolski.pl)

    W podpoznańskim Konarzewie doszło do wielkiego pożaru słynnego pałacu, który spowodował ogromne straty barokowej posesji. Akcja gaśnicza trwała przez całą noc z wtorku na środę, a szalejące płomienie całkowicie zniszczyły dach zabytkowej budowli. 

    We wtorek, przed godziną 19:00, straż pożarna otrzymała zgłoszenie o pożarze pałacu w Konarzewie. Do akcji gaśniczej wysłano ponad 40 jednostek straży pożarnej, które zakończyły działania około godziny 4:00 we środę. W wyniku pożaru spłonął dach pałacu o powierzchni około 500 metrów kwadratowych.

    Strażacy w dalszym ciągu przebywają na terenie pałacowym

    Kilka jednostek straży pożarnej nadal przebywa na miejscu, monitorując i dogaszając pogorzelisko. Jak na tę chwilę nieznana jest przyczyna pożaru ani wysokość poniesionych strat. Nie podano również żadnych oficjalnych informacji o osobach poszkodowanych. Na miejscu pożaru obecny był zarządca obiektu, który wskazał elementy wyposażenia, jakie można było uratować, aby zminimalizować straty.

    Sołectwo Konarzewo wyraziło wdzięczność straży pożarnej za ich trudną pracę, poświęcenie i pomoc. Ponadto, informacje z nieoficjalnych źródeł donoszą, że obrażenia odniosło kilku strażaków. Należy także wspomnieć o stratach historyczno-kulturowych, które w przypadku zniszczonych zabytków są bezcenne.

  • w

    Ogromna budowa rozpoczęta na granicy Poznania coraz bliżej końca! (gloswielkopolski.pl)

    Na styku Poznania i Plewisk jest budowany duży węzeł komunikacyjny. Po zakończeniu prac związanych z wiaduktami kolejowymi, rozpoczęto prace drogowe. Prace przebiegały na tle dobrze, że od wczoraj (29 czerwca) kierowcy mają możliwość korzystania z nowej nawierzchni na skrzyżowaniu ulic Piwoniowej i Grunwaldzkiej.

    Budowa węzła przesiadkowego z bezkolizyjnym przejazdem pod torami kolejowymi rozpoczęła się w marcu 2022 roku. Od początku prac minęło już więc sporo czasu, ale najważniejsze, że wszystko zbliża się do szczęśliwego końca. Ostatnio rozpoczęto układanie nawierzchni jezdni na odpowiednich odcinkach. Wykonawca prowadzi również prace pod wiaduktami, tworząc jezdnie dla samochodów oraz obszary dla pieszych i rowerzystów. Prace nawierzchniowe obejmują również pętlę autobusową, gdzie powstaje budynek poczekalni. Postępują także prace na ul. Grunwaldzkiej, ul. Wołczyńskiej, ul. Kminkowej i ul. Szałwiowej. Krawężniki zostały już ułożone w tunelu od strony Plewisk, a mury oporowe zamontowane przy ul. Wołczyńskiej. Trwają także prace związane z budową infrastruktury wodociągowej, kanalizacji deszczowej i montażem oświetlenia.

    Część prac została już ukończona, a od czwartku, 29 czerwca, kierowcy mogą ponownie korzystać ze skrzyżowania ul. Piwoniowej i Grunwaldzkiej. Niemniej jednak, nadal obowiązują zmiany na ul. Piwoniowej na odcinku od ul. Szarotkowej do ul. Grunwaldzkiej, gdzie obowiązuje ruch jednokierunkowy. Tym samym wszyscy kierowcy zobowiązani są do zachowania szczególnej ostrożności.

  • w

    Znamy powód absencji Douglasa. Zobaczyliśmy debiutantów (gloswielkopolski.pl)

    Na początku tygodnia Lech Poznań rozpoczął przygotowania do nowego sezonu. Trener John van den Brom podjął decyzję o włączeniu czterech graczy z Akademii do treningów z pierwszym zespołem. Dla Mateusza Mędrali, Ksawerego Kukułki, Igora Brzyskiego i Sammy’ego Dudka jest to pierwszy okres przygotowawczy z główną drużyną Kolejorza.

    Przygotowania zyskują na intensywności

    Wraz z rozpoczęciem przygotowań do nowego sezonu, do treningów z pierwszą drużyną Lecha Poznań powrócili zawodnicy wypożyczeni: Bartosz Mrozek, Filip Borowski i Maksymilian Pingot. Ponadto, szansę otrzymali dwaj młodzi bramkarze, Mateusz Pruchniewski i Mateusz Mędrala. Podczas treningów obecni byli również Filip Wilak, Bartosz Tomaszewski i Maksymilian Dziuba, którzy w poprzednim sezonie stanowili o sile drugiego zespołu Kolejorza.

    Lechici rozpoczęli przygotowania od przeprowadzenia testów biegowych, które trwały przez dwa dni i odbywały się w mniejszych grupach. Warto zaznaczyć, że już pierwszego dnia kontuzji nabawił się 16-letni pomocnik, Igor Brzyski. Wypada także wspomnieć, że na początku przygotowań kilku zawodników było nieobecnych, a mianowicie: Barry Douglas, Kristoffer Velde, Nika Kvekveskiri, Jesper Karlström, Filip Marchwiński oraz Afonso Sousa. Według dostępnych informacji, Szkot nie mógł przybyć do kraju z powodu trudności z uzyskaniem wizy. Pozostali gracze brali udział w spotkaniach reprezentacyjnych i będą dostępni dla trenera Johna van den Broma od 10 lipca.

    W najbliższą sobotę o godzinie 11:00 Lech Poznań zmierzy się w meczu towarzyskim z drużyną Slovana Liberec.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.