Więcej wpisów

  • w

    Rozpoczęła się modernizacja pierwszego budynku Starej Rzeźni w Poznaniu (investmap.pl)

    Firma Vastint Poland kontynuuje rewitalizację kompleksu Stara Rzeźnia w Poznaniu. W związku z tym firma podpisała umowę z Erbudem na modernizację jednego z trzech zabytkowych budynków. Prace obejmują odnowienie elewacji oraz gruntowny remont wnętrz.

    Erbud S.A. zajmie się odnową dawnego przedszkola przy ulicach Garbary i Grochowe Łąki, planując przekształcenie budynku w obiekt biurowo-usługowy. Rewitalizacja głównej części Starej Rzeźni znajduje się obecnie w fazie konsultacji społecznych.

    Właśnie ruszyły prace w budynku H17 w Starej Rzeźni, który dawniej pełnił funkcje handlowe i przedszkolne. Prace obejmują renowację elewacji, zmiany w układzie wewnętrznym oraz modernizację instalacji. Podobne przekształcenia czekają dwa kolejne budynki, gdzie kiedyś znajdowała się dyrekcja zakładów mięsnych oraz portiernia.

    Plan rewitalizacji Starej Rzeźni stworzony przez Vastint zakłada przywrócenie dawnej świetności zabytkowym budynkom, tworząc spójny kompleks wielofunkcyjny o powierzchni około 80 tys. mkw. Przestrzeń ta będzie przeznaczona na biura, mieszkania, obiekty kultury, sklepy i usługi. Dzięki temu powstanie tętniące życiem miejsce sprzyjające integracji społecznej, z dbałością o ekologię.

    Erbud posiada doświadczenie w podobnych projektach. Firma zajmowała się m.in. rewitalizacją Hali Koszyki w Warszawie czy renowacją domu studenckiego Basecamp we Wrocławiu. Ponadto, przywróciła również dawny blask Pałacowi Małachowskich w Parku Zdrojowym w Nałęczowie.

  • w

    Ciężarówka wbiła się w wiatę tramwajową w Poznaniu, powodując niebezpieczny rozprysk szkła (gloswielkopolski.pl)

    Wczoraj w Poznaniu zdarzył się nietypowy wypadek, w wyniku którego pojazd firmowy wjechał w wiatę przystankową. Samochód należał do firmy zajmującej się remontem w centrum miasta. Kolizja spowodowała, że szkło rozsypało się w drobny mak, a miejsca zdarzenia nie zostało zabezpieczone.

    W internecie pojawiły się zdjęcia uszkodzonej wiaty przystankowej w Poznaniu, które opublikował jeden z mieszkańców. Można na nim zobaczyć ciężarówkę, która wbiła się w przystanek, kompletnie niszcząc trzy szyby. Kierowca pracujący dla firmy remontowej odjechał z miejsca zdarzenia, nie zabezpieczając przystanku, którego teren został pokryty rozbitym szkłem.

    Według policji rozprysk szkła był na tyle silny, że osoby przebywające w pobliżu doznałyby poważnych obrażeń. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Jak dodają policjanci, uszkodzeniu uległa nowa wiata tramwajowa, którą postawiono przy ulicy Ratajczaka. Znajduje się nieopodal Biblioteki Uniwersyteckiej.

    Zawiadomienie w tej sprawie wpłynęło już do Poznańskich Inwestycji Miejskich, a także do wykonawcy prac remontowych.

  • w

    Poznańskie CBA zlikwidowało grupę vatowską. Szacowana kwota wyłudzeń to ponad 4 mln zł (wielkopolskamagazyn.pl)

    Funkcjonariusze z Delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Poznaniu zatrzymali osiem osób należących do przestępczej grupy zajmującej się wyłudzaniem podatku VAT. Śledztwo nadzoruje Wielkopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Poznaniu.

    Śledztwo dotyczy fałszowania transakcji przy użyciu nierzetelnych faktur, którymi posługiwała się grupa firm, symulując działalność gospodarczą. Szacowana kwota wyłudzeń podatku VAT przekracza 4 mln zł. Grupa działała w latach 2018–2023, wykorzystując ponad 700 fikcyjnych faktur.

    Z zebranych dowodów wynika, że członkowie grupy wyłudzali podatek VAT, podszywając się pod działalność gospodarczą związaną z dostawami dla KGHM Polska Miedź S.A. W oszustwa zaangażowanych było co najmniej osiem firm.

    W listopadzie, na polecenie prokuratora, funkcjonariusze Delegatur Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali osiem osób na terenie województw dolnośląskiego i śląskiego. Podczas przeszukań miejsc zamieszkania i lokali działalności gospodarczej zabezpieczono ponad 400 tys. zł w gotówce.

    Podejrzani trafili do Wielkopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Poznaniu, gdzie usłyszeli zarzuty. Dwóch podejrzanych aresztowano na trzy miesiące, a dla pozostałych sześciu zastosowano inne środki zapobiegawcze, takie jak dozór policji, zakaz opuszczania kraju oraz poręczenia majątkowe do 200 tys. zł. Całkowita suma poręczeń wynosi 700 tys. zł, a zabezpieczenia majątkowe osiągnęły wartość prawie 6 mln zł.

  • w

    Odnowiony czołg Centurion powrócił do Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu (gloswielkopolski.pl)

    W Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu pojawił się brytyjski czołg Centurion Mk. 5. Ta odnowiona maszyna ma charakter prezentu gwiazdkowego przed planowaną prezentacją publiczną z okazji 105. rocznicy Powstania Wielkopolskiego. Po przeprowadzonej renowacji pojazd prezentuje się tak wspaniale, jakby co dopiero zjechał z linii produkcyjnej. Czołg przeszedł gruntowny remont w kwietniu zeszłego roku.

    Czołg Centurion przybył do Polski w 2015 roku jako dar z okazji obchodów 70. rocznicy wyzwolenia Niderlandów przez 1. Dywizję Pancerną generała Stanisława Maczka. Najpierw eksponat znajdował się w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie, a w 2022 roku trafił do Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu.

    Początkowo czołg wykazywał pewne problemy z kondycją. Jednak w efekcie udało się przywrócić jego dawny blask, w związku z czym 20 grudnia maszyna znowu stanęła w poznańskim hangarze.

    Centuriony, produkowane w latach 1945–1962, nie uczestniczyły w żadnej wojnie, ale za to wykazały swoją skuteczność podczas konfliktu koreańskiego. Zaliczane są do jednych z najlepszych konstrukcji w historii broni pancernej. Warto tutaj zaznaczyć, że jednym z konstruktorów silnika Centuriona był polski inżynier Tadeusz Marek.

  • w

    Poznań kopalnią złota dla zarządów spółek miejskich. Mają najwyższe zarobki w kraju (pkb24.pl)

    Poznań, niegdyś znany ze swojej przesadnej oszczędności, dzisiaj prezentuje się jako miejsce z ogromnymi zarobkami. Aczkolwiek przywilej ten zarezerwowany jest głównie dla osób zasiadających w zarządach miejskich spółek takich jak Poznańskie Inwestycje Miejskie, Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych czy MPK. Roczne zarobki prezesów i członków zarządów przekraczają 600 tys. zł, a ich wypłaty co roku wzrastają nawet o 20%.

    Bloger „Poznaniator” podzielił się informacją, że corocznie powstaje ranking tzw. poznańskich książąt. Na przykład, Justyna Litka, prezes Poznańskich Inwestycji Miejskich, zarobiła ponad 600 tys. zł w 2021 roku, a rok później jej pensja wzrosła do prawie 660 tys. zł. Podobnie zwiększyły się zarobki wiceprezesów spółki – Marcin Gołek zarobił prawie 560 tys. zł w 2021 roku, a rok później 615 tys. zł.

    Zarobki Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych w roku poprzednim też były znacznie wyższe. Prezes Tomasz Lewandowski zarobił ponad 590 tys. zł w 2021 roku, a w 2022 było to już ponad 645 tys. zł. Zarobki wiceprezesa Michała Prymasa również wzrosły z ponad 540 tys. zł w 2021 roku do ponad 590 tys. zł w 2022 roku. Zarobki członków zarządu MPK wynosiły po 450 tys. zł w 2021 roku, a w 2022 roku wzrosły do 460 tys. zł.

    Warto dodać, że są to jedynie podstawowe roczne wynagrodzenia brutto i nie obejmują premii ani dodatków. Kadra menedżerska otrzymuje coroczne podwyżki nie mniejsze niż 20%, wraz z premiami. Ponadto, niektórzy dorabiają również w radach nadzorczych innych spółek miejskich, co czyni te zarobki najwyższymi w Polsce. Nawet w stolicy nie zarabia się tak dużo.

  • w

    Zapadł prawomocny wyrok ws. matki, która ze szczególnym okrucieństwem zabiła trzyletnią córeczkę (gloswielkopolski.pl)

    Sąd Apelacyjny w Poznaniu ogłosił wyrok skazujący w sprawie matki oskarżonej o śmierć trzyletniej córki. Magdalena C. spędzi teraz dożywocie za kratkami. Wyrok jest prawomocny.

    Magdalena C. została oskarżona o zabójstwo córki, do którego doszło 4 maja 2021 r. w Poznaniu. Kobieta zabiła dziewczynkę w mieszkaniu, dusząc ją i zadając trzy ciosy nożem w okolicach serca. Śledczy zarzucili jej działanie ze szczególnym okrucieństwem. Proces rozpoczął się w marcu 2022 roku, a sąd wyłączył jawność postępowania.

    Sąd Okręgowy w Poznaniu skazał Magdalenę C. na karę dożywotniego pozbawienia wolności za zabójstwo córki. Kobieta może ubiegać się o warunkowe zwolnienie przedterminowe po 50 latach. Według sędziego kobieta dobrze przemyślała i zaplanowała swoją zbrodnię, dlatego pozbawiono jej również praw publicznych na 10 lat.

    Obrona złożyła apelację, wnioskując o uchylenie wyroku ze względu na niepoczytalność oskarżonej lub ewentualnie o zmianę wyroku z uwagi na ograniczoną poczytalność w momencie zdarzenia. Prokuratura z kolei domagała się utrzymania wyroku sądu I instancji. Sąd Apelacyjny podtrzymał wyrok skazujący na dożywotnie pozbawienie wolności i zezwolił na ubieganie się o wcześniejsze zwolnienie warunkowe po 50 latach.

    Wyrok Sądu Apelacyjnego jest już prawomocny.

  • w

    Sąd skazał byłych policjantów i byłego naczelnika poznańskiej drogówki (www.rmf24.pl)

    W środę sąd wymierzył kary trzem byłym policjantom i byłemu szefowi poznańskiej drogówki. Oskarżeni niesłusznie obwinili przypadkowego kierowcę o uszkodzenie szyby radiowozu. Do zdarzenia doszło w maju 2019 r. Ostatecznie prokuratura przedstawiła zarzuty, a proces rozpoczął się w lutym 2022 r.

    Byli mundurowi próbowali zrzucić na przypadkowego kierowcę winę za uszkodzenie szyby w nieoznakowanym radiowozie. Twierdzili, że spod koła jego pojazdu wyskoczył kamień, który trafił w szybę. Chcieli wypisać mu mandat, lecz kierowca odmówił przyjęcia kary, a sprawa trafiła do prokuratury. W efekcie byli policjanci i były szef poznańskiej drogówki zostali postawieni w stan oskarżenia.

    Wszyscy zostali uznani za winnych, w związku z czym dwaj policjanci otrzymali karę 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu oraz grzywnę. Przedstawiono im zarzuty składania fałszywych zeznań oraz nadużycia uprawnień. Trzeci funkcjonariusz został skazany na 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu i grzywnę za nadużycie uprawnień.

    Były naczelnik drogówki otrzymał wyrok 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu i grzywnę. Sąd uznał, że policjant wiedział o fałszywych zeznaniach, jednak nie podjął żadnych działań w tej sprawie.

    Zdaniem sądu działania oskarżonych wpłynęły na szkodę interesu społecznego, głównie zaufania społecznego do instytucji publicznych, w tym policji. Były naczelnik nie skomentował wyroku, natomiast jego obrońca zapowiedział apelację. Rzecznik prasowy policji poinformował, że były naczelnik jest nadal zatrudniony, a decyzja ws. jego przyszłości zostanie podjęta po zapoznaniu się z wyrokiem.

  • w

    DS Jowita w Poznaniu zostanie odnowiony. Koszty modernizacji oszacowano na 100 mln zł (forsal.pl)

    Podczas spotkania z osobami okupującymi budynek minister nauki, Dariusz Wieczorek, zapowiedział wsparcie finansowe dla odnowienia akademika Jowita w Poznaniu. Minister ogłosił tę decyzję po swojej rozmowie z władzami Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. Planowany remont DS Jowita potrwa około czterech lat.

    Protestujący studenci zadeklarowali, że pozostaną w budynku do niedzieli. Ich sprzeciw dotyczy wcześniej planowanej likwidacji Jowity, która mieści się w centrum Poznania. Dom studencki jest obecnie nieczynny dla studentów.

    Szacowany koszt modernizacji akademika wynosi około 100 mln zł. Władze uczelni szukają już funduszy na remont. Z kolei rektor uczelni zapewniła, że do końca jej kadencji nie będzie żadnej decyzji zatwierdzającej sprzedaż Jowity.

    Minister Wieczorek poparł inicjatywę studentów i obiecał środki na odnowienie akademika. Władze uczelni mają zamiar wystąpić z wnioskiem o fundusze na projekt techniczny i pozwolenie na budowę jeszcze w tym roku.

    Protestujący przekazali ministrowi list otwarty, w którym postulowali ponowne otwarcie Jowity jako taniego akademika publicznego. W liście zawarto również żądania dotyczące zapewnienia miejsc w akademikach dla studentów oraz obniżenia opłat za czynsz.

  • w

    Mieszkańcy gm. Dopiewo zaniepokojeni odstrzałem dzików na zaludnionych obszarach rekreacyjnych (gloswielkopolski.pl)

    W kompleksach leśnych Palędzia i Dąbrówki (gm. Dopiewo) pojawiły się doniesienia o strzałach. Zaniepokojeni mieszkańcy twierdzą, że strzały padły w ramach polowania, jakie prowadzone jest w okolicach Szlaku Pamięci Narodowej. Ludzie są oburzeni, ponieważ teren łowiecki jest słabo oznakowany, a do tego znajduje się niedaleko zabudowań.

    Mieszkańcy nie są zadowoleni z organizowania polowań w gęsto zaludnionych obszarach rekreacyjnych. Wskazują na brak przemyślanych działań oraz potencjalne zagrożenie dla okolicznych spacerowiczów.

    Z dróg leśnych w Nadleśnictwie Konstantynowo korzystają nie tylko biegacze, ale również rodziny z dziećmi. Jak informuje rzecznik prasowy Nadleśnictwa Konstantynowo, że polowanie nie oznacza zakazu wstępu na ten teren. Natomiast oznakowanie ma charakter ostrzegawczy i informacyjny, zgodny z obowiązującymi przepisami.

    Mieszkańcy krytykują myśliwych za niewystarczające oznakowanie terenu polowania, co według nich stwarza zagrożenie dla innych osób. Szczególnie niezadowoleni są z braku informacji na wejściu do lasu.

    Pomimo tych oskarżeń, przedstawiciel koła łowieckiego „wilk” twierdzi, że tablice informacyjne są też niszczone przez mieszkańców. Dodaje, że polowanie obejmuje odstrzał dzików, który jest konieczny ze względu na walkę z afrykańskim pomorem świń. Jak twierdzi, walka z ASF zakłada realizację planu związanego z sanitarnym odstrzałem dzików, który jest tutaj priorytetem.

  • w

    Martwe i umierające ptaki w parku Wilsona w Poznaniu. Zdaniem ekspertów doszło do zatrucia (gloswielkopolski.pl)

    W niedzielne popołudnie mieszkańcy Poznania, którzy czerpali przyjemność ze spacerów po parku Wilsona, zauważyli konające gołębie i kaczki. Sprawa została zgłoszona do Powiatowego Inspektoratu Weterynarii.

    W poznańskim parku Wilsona w straszliwy sposób zaczęły ginąć ptaki, co zostało zauważone przez spacerowiczów. Zaniepokojeni świadkowie donosili o makabrycznym widoku, który obejmował umierające gołębie oraz kaczki. Ptaki doznawały drgawek przed śmiercią.

    Jak poinformował sierż. sztab. Łukasz Paterski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu, w sprawę zaangażowali się funkcjonariusze straży miejskiej i policjanci, którzy przybyli na miejsce zdarzenia, aby ocenić sytuację. W rezultacie o wszystkim powiadomiono Powiatowy Inspektorat Weterynarii, który zabezpieczył martwe ptaki w celu ustalenia przyczyny zgonów.

    Jak na tę chwilę wyniki badań nie są jeszcze znane, ale istnieje podejrzenie celowego zatrucia. Dr hab. inż. Tadeusz Mizera z Katedry Zoologii UPP jest przekonany, że ptaki zostały otrute. Aczkolwiek dodał, że potwierdzenie tego faktu nie będzie prostą sprawą, m.in. ze względu na koszty, jakie wiążą się z tego typu badaniami.

    Lek. wet. Grzegorz Wegiera oznajmił, że próbki zostały już wysłane do badań, a wyniki powinny pojawić się w ciągu kilku dni.

    Powodem śmierci ptaków może być również zmutowany wirus ptasiej grypy lub inny podobny czynnik, który doprowadził do śmierci.

  • w

    Studenci nie odpuszczają w sprawie DS Jowita. Zwrócili się do ministra edukacji narodowej (gloswielkopolski.pl)

    Studenci w Poznaniu nadal nie odpuszczają i kontynuują swój strajk okupacyjny. Grupa zdecydowała się na pozostanie w budynku Jowity do czasu otrzymania pisemnej deklaracji od władz uniwersytetu. Ponadto, domaga się także potwierdzenia od rektorki, że plany sprzedaży budynku zostały wycofane.

    Studenci domagają się jasnego, pisemnego zobowiązania, że DS Jowita będzie pełnić funkcję publicznego i niedrogiego miejsca dla studentów. Co więcej, podjęta przez studentów inicjatywa ma również na celu utrzymanie przystępnych cen wynajmu mieszkań w Poznaniu.

    Grupa twierdzi, że briefing zorganizowany przez Uniwersytet Adama Mickiewicza był jedynie zasłoną dymną, ponieważ nawet nie uwzględniono ich stanowiska, ani nie zaproszono ich na konferencję.

    Brak zaufania studentów do zapewnień władz wynika z przekonania, że za fasadą dobrego gospodarza kryje się kanclerz traktujący uczelnię jak prywatną firmę. Studenci wyrażają wątpliwość co do kompetencji zarządzających, apelując o odejście osób, które nie potrafią zagwarantować, że uczelnia będzie dostępną dla wszystkich placówką publiczną.

    Studenci poinformowali, że skontaktowali się z ministrem edukacji narodowej, który wyraził chęć na podjęcie z nimi dyskusji na ten temat. Warto zaznaczyć, że liczba studentów w Jowicie stale rośnie i obecnie liczy już 50 osób.

  • w

    Bierzglinek: Podpalili dźwig, ciężarówkę, naczepę i opony. Straty oszacowano na 110 tys. zł (wielkopolskamagazyn.pl)

    W ręce kryminalnych wpadli dwaj mężczyźni, którzy będą się tłumaczyć z podpalenia dźwigu, ciężarówki i opon. W sumie spowodowali straty na 110 tysięcy złotych. Jeżeli trafią do więzienia z pełnym wymiarem kary, nie wyjdą na wolność przez najbliższe 5 lat.

    W nocy 5 grudnia na ulicy Bukowej w miejscowości Bierzglinek (gm. Września) doszło do pożaru pojazdu ciężarowego marki Scania i dźwigu marki Hydros, a także naczepy oraz 15 opon samochodowych. Jak poinformował właściciel zniszczonego sprzętu budowlanego, wyrządzone szkody oscylują w granicach 110 tysięcy złotych.

    Sprawą zajęła się grupa dochodzeniowo-śledcza i technik kryminalistyki. Biegli zabezpieczyli na miejscu pożaru ślady wskazujące na celowe podpalenie. Wykluczono, że mogło dojść do samozapłonu.

    Dzięki sprawnym działaniom policji następnego dnia zatrzymano dwóch mieszkańców gminy Września. Okazało się, że są to młodzi mężczyźni w wieku 18 i 20 lat. W trakcie przesłuchania przyznali się do popełnionych czynów. Teraz będą się tłumaczyć ze swojego zachowania na sali sądowej. Za to przestępstwo może im grozić nawet do 5 lat więzienia.

  • w

    Strajk okupacyjny w DS Jowita w Poznaniu. Studenci protestują przeciwko rozbiórce akademika (gloswielkopolski.pl)

    W minioną środę nastąpił kolejny protest studentów ws. planowanej likwidacji Domu Studenckiego Jowita w Poznaniu. Młodzi ludzie sprzeciwiają się decyzjom Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. Z tego względu zdecydowali się także na strajk okupacyjny, oznajmiając, że nie opuszczą budynku akademika. Wizytę protestującym złożył w tej sprawie kanclerz UAM, dr Marcin Wysocki.

    Po ponownym zgromadzeniu kilkudziesięciu osób przed Domem Studenckim Jowita, studenci zdecydowali się na okupację budynku. Zapełnili salę konferencyjną śpiworami, jedzeniem i odzieżą, deklarując, że zostaną wewnątrz budynku. Podczas manifestacji studenci trzymali transparenty z hasłami „Studia nie tylko dla bogatych”, „Mieszkanie to prawo, a nie towar” itp. Studenci domagają się tanich akademików i wyższych stypendiów socjalnych.

    Akademik zamknięto w październiku, ale studenci podkreślają, że obecnie okupują salę, wyrażając niezadowolenie z bierności władz uniwersytetu, zwłaszcza rektor Kaniewskiej. Student Jakub Straszewski wspomina, że zebrano ponad tysiąc podpisów studentów w liście do władz uczelni, ale nie otrzymano żadnych konkretnych rozwiązań.

    Jowita to akademik dla mniej zamożnych studentów, który ma zostać zamknięty na rzecz droższego budynku DS Meteor.

  • w

    Poznań wysyła siedem nowych ambulansów do Obwodu Charkowskiego. Karetki są warte 5 mln zł (epoznan.pl)

    Siedem nowych ambulansów o wartości prawie pięciu milionów złotych wyjechało z Poznania na Ukrainę. Marszałek Marek Woźniak przekazał klucze do karetek, które mają dotrzeć do Obwodu Charkowskiego.

    Podczas spotkania Marszałka Województwa Wielkopolskiego Marka Woźniaka z Tetianą Jehorową-Łucenko, Przewodniczącą Charkowskiej Rady Obwodowej, przekazano 7 nowych ambulansów z wyposażeniem o wartości blisko 5 milionów złotych. Na temat szczodrego gestu Poznania wypowiedział się Wasyl Zwarycz, Ambasador Ukrainy w Polsce.

    Marek Woźniak podkreślił, że finalizowany jest projekt, który rozpoczął się na początku roku. Polska strona przekazała już wiele używanych pojazdów, ale Poznań postanowił dostarczyć więcej nowego sprzętu. I to jeszcze nie jest koniec działań. Planuje się, że w przyszłym roku województwo wielkopolskie wesprze ukraińskich partnerów z Obwodu Charkowskiego w utworzeniu centrum dla weteranów, oferując pomoc psychologiczną i rehabilitacyjną. Ten krok umożliwi normalne funkcjonowanie osobom dotkniętym działaniami wojennymi.

    Wasyl Zwarycz, Ambasador Ukrainy w Polsce, serdecznie podziękował za siedem nowych ambulansów. Zaznaczył, że jest to ogromne wsparcie i jednocześnie sygnał dla Rosji, że Polska mocno wspiera stronę ukraińską.

    Ambulanse, które dotrą do Charkowa, to modele B Volkswagen Crafter. Wyposażone są m.in. w urządzenia do mechanicznej kompresji klatki piersiowej, defibrylatory, nosze główne z transporterami oraz przenośne ssaki elektryczne.

  • w

    Proboszcz z Kostrzyna z zarzutami o molestowanie 13-letniego ministranta. Mateusz N. nie przyznaje się do winy (www.se.pl)

    Na mediach społecznościowych pojawiła się historia o młodym ministrancie z Kostrzyna, który doświadczył okropnych sytuacji. W związku z tym zatrzymano byłego już proboszcza kostrzyńskiej parafii, który może teraz trafić za kratki nawet na 12 lat. Podejrzany usłyszał zarzuty dotyczące seksualnego wykorzystania 13-letniego chłopca. Matka ministranta o wszystkim poinformowała kurię metropolitalną w Poznaniu.

    Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, prokurator Łukasz Wawrzyniak zaznaczył, że pod koniec listopada do wrzesińskiego sądu rejonowego wpłynął akt oskarżenia przeciwko 39-letniemu Mateuszowi N.

    Oskarżony ksiądz będzie teraz musiał stawić czoła zarzutom nadużycia swojej pozycji wobec ministranta poprzez wielokrotne skłanianie 13-latka do czynności seksualnych. Jednak były proboszcz uparcie twierdzi, że jest niewinny, w związku z czym odmówił złożenia wyjaśnień.

    Mateusz N. zakończył nauczanie religii w jednej ze szkół w Kostrzynie w marcu. Został usunięty ze stanowiska proboszcza tamtejszej parafii i przeniesiony do Domu Księży Emerytów, gdzie miał pełnić obowiązki dyrektora. Decyzja ta wywołała dyskusję na temat adekwatności kary dla sprawcy molestowania 13-latka.

    Prokuratura nałożyła na podejrzanego księdza środki zapobiegawcze, włączając w to zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonym i zbliżania się do niego. Ponadto, ma również zakaz przebywania w miejscach z dziećmi. Mateuszowi N. grozi kara do 12 lat więzienia.

  • w

    Zbigniew Hoffmann (PiS): Kandydat na prezydenta Poznania nie musi być członkiem PiS. Liczy się dobro mieszkańców (www.gazetaprawna.pl)

    Zbigniew Hoffmann, przewodniczący zarządu wojewódzkiego PiS w Wielkopolsce, wypowiedział się na temat kandydata na prezydenta Poznania. Jego zdaniem dobrym rozwiązaniem jest poszukiwanie kandydatów również spoza jego własnej sfery politycznej.

    Hoffmann nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji co do kandydata na prezydenta Poznania w nadchodzących wyborach samorządowych. Nie wyklucza on kandydata spoza partii i twierdzi, że może również zapewnić wsparcie kandydatom z innych ugrupowań, którzy mieliby szansę w konfrontacji z obecnym prezydentem, Jackiem Jaśkowiakiem.

    Zbigniew Hoffmann mówi, że walka o dobry wynik wyborczy w Poznaniu i regionie jest istotną kwestią. Aczkolwiek jest zbyt wcześnie, żeby jednoznacznie wyznaczyć kandydata z jego formacji. Dodaje, że wygranie prezydentury w Poznaniu to droga przez wiele trudności, ale podkreśla, że nigdy nie należy się poddawać i rezygnować z wysiłku.

    Na razie nie ma żadnych oficjalnych rozmów z potencjalnymi kandydatami.

    Hoffmann wskazuje też na argumenty dotyczące lojalności kandydata spoza partii, ale i tak nie wyklucza żadnej opcji. Twierdzi, że należy dokonać wyboru najlepszego kandydata, niezależnie od tego, skąd pochodzi. Liczy się, aby miał na uwadze dobro mieszkańców Poznania. Z tego względu Hoffmann szuka też kandydata spoza własnego środowiska politycznego, który może przyciągnąć większą grupę wyborców.

  • w

    Ochroniarz z gotówką napadnięty w centrum Poznania. Oddał strzały w kierunku sprawców, którzy uciekli (www.rmf24.pl)

    We wtorek w centrum Poznania doszło do napadu, podczas którego zaatakowano pracownika ochrony. Mężczyzna zmuszony był do oddania strzałów w momencie, gdy przenosił gotówkę. Warto zaznaczyć, że – jak dotąd – nie pojawiły się żadne doniesienia, że ktoś został ranny.

    Niebezpieczna sytuacja miała miejsce 5 grudnia około godziny 11:00 na ul. Grobla w Poznaniu. Jak podaje mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu, sprawcy postanowili zaatakować ochroniarza, który niósł ze sobą gotówkę. Mężczyzna został ranny nożem w rękę, ale na szczęście skończyło się tylko na ranie powierzchownej.

    Należy jeszcze dodać, że ochroniarz miał przy sobie broń palną, której nie zawahał się użyć. Z powodu incydentu oddał kilka strzałów w kierunku podejrzanych.

    Jak dodaje rzecznik wielkopolskiej policji, natychmiast rozpoczęto obławę na sprawców ataku. Do działań zaangażowano zarówno funkcjonariuszy policji, jak i psa tropiącego. Według ustaleń było trzech napastników.

    Nieoficjalne źródła donoszą, że podejrzani mieli na sobie kominiarki, a jeden z nich dodatkowo uzbrojony był w nóż. Napadnięty pracownik ochrony wychodził z kantoru z gotówką, którą miał zamiar umieścić w swoim samochodzie. Miał przy sobie 40 tys. zł.

    Do napadu prawdopodobnie doszło na tyłach parafii przy ul. Grobla, gdzie funkcjonariusze policji kolekcjonują materiał dowodowy i dokładnie badają miejsce zdarzenia.

  • w

    Osiedle Wilda przygotowało petycję ws. zatrzymania wycinki 300 drzew przez dewelopera (gloswielkopolski.pl)

    Rada Osiedla Wilda w Poznaniu przygotowała petycję, apelując o zatrzymanie planów dewelopera. Firma zamierza wyciąć setki drzew w celu wzniesienia kompleksu hotelowego w południowym klinczu zieleni w Poznaniu. Warto dodać, że jest to obszar sąsiadujący z terenem ekologicznym „Dębina”.

    Planowany hotel miałby stanąć na obszarze klina zieleni w okolicy ul. Dolna Wilda w Poznaniu. Projekt obejmuje dwa budynki na około 600 łóżek, drogi oraz miejsca parkingowe. Petycję skierowano do Wydziału Klimatu i Środowiska Urzędu Miasta Poznania, aby podjęto decyzję o odmowie wydania zezwolenia na realizację tego przedsięwzięcia w takich warunkach środowiskowych.

    Rada Osiedla Wilda argumentuje, że budowa kompleksu hotelowego wiązałaby się z koniecznością wycięcia około 300 drzew oraz zniszczeniem siedlisk ptaków, w tym 19 gatunków objętych ścisłą ochroną. Co więcej, oznaczałoby to również eksterminację dzikiej przyrody na obszarze, który pełni funkcję „zielonych płuc” Wildy, Dębca i Poznania.

    Zamierzone działania planowane przez dewelopera stanowią rażące naruszenie południowego klina zieleni w mieście. Odgrywa on kluczową rolę w napowietrzaniu śródmieścia, a do tego odgrywa ważną rolę w błękitno-zielonej infrastrukturze Poznania. Poza tym, obszar ten jest także istotnym elementem historycznego dziedzictwa Wildy i Dębca.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.