Więcej wpisów

  • w

    Do wojewody lubelskiego trafił wniosek o zezwolenie na inwestycję: Budowa fragmentu obwodnicy Zamościa za ponad 440 mln zł (kurierlubelski.pl)

    Do wojewody lubelskiego trafił wniosek o zezwolenie na inwestycję drogową o wartości ponad 440 mln zł, którą jest budowa fragmentu obwodnicy Zamościa. Długość ekspresówki wyniesie około 12,5 km i jest to tylko część planowanych projektów drogowych związanych z S17.

    Piotr Kuter, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Zamościu, wyraża przekonanie, że S17 przyniesie ulgę w ruchu, zwłaszcza dla Zamościa i okolic, a podróż do Lublina stanie się bardziej efektywna.

    Andrzej Wnuk, prezydent Zamościa, podkreśla ogromne znaczenie inwestycji dla rozwoju turystyki, podając przykład wypowiedzi prezydenta Marcina Zamoyskiego, który wskazywał na związek między drogami a inwestycjami turystycznymi.

    S17 między Lublinem a Hrebennem z długością ok. 130 km

    Planowany odcinek obwodnicy Zamościa ma swój początek w okolicach Jarosławca i poprowadzony zostanie na wschód od drogi krajowej nr 17, unikając Barchaczowa i Łabun. Budowa obejmuje również odnowienie odcinka drogi nr 74 z Zamościa do Miączyna.

    Firma Budimex, która wygrała przetarg, będzie odpowiedzialna za realizację inwestycji o wartości ponad 440 mln zł. Umowa podpisana w 2022 roku daje firmie 36 miesięcy na wykonanie projektu, ale potrzebne są jeszcze pozwolenia przed rozpoczęciem prac.

    W planach znajdują się także inne odcinki S17 pomiędzy różnymi miastami. Trzy odcinki pomiędzy Piaskami a Zamościem są w trakcie działań przetargowych i mają być gotowe prawdopodobnie między 2026 a 2027 rokiem. Mirosław Czech, dyrektor Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Lublinie, podkreśla, że inwestycje przebiegają zgodnie z harmonogramem.

    Ekspresowa S17 między Lublinem a Hrebennem będzie miała długość około 130 km. Do pełnego użytku będzie dostępna w 2028 roku. Natomiast niektóre fragmenty będą gotowe już w 2026 roku.

  • w

    Przylep otrzymuje 43 mln zł dofinansowania na likwidację odpadów po pożarze w hali z toksycznymi substancjami (gazetalubuska.pl)

    Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki zainwestuje 43 mln zł na usuwanie pozostałości po składowisku niebezpiecznych odpadów w Zielonej Górze Przylepie. Umowę podpisano z miastem w obecności minister ds. klimatu i środowiska Anny Moskwy.

    Jak wyjaśnił wiceprezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Dominik Bąk, planuje się wykorzystać dofinansowanie na ostateczną utylizację 4 tysięcy ton odpadów z Przylepu. Jest to element kompleksowych działań rządu w kierunku zabezpieczenia tego obszaru.

    Prezydent Janusz Kubicki podkreślił, że po podpisaniu umowy rozpocznie się proces utylizacji. Usuwanie szkód i naprawa skutków pożaru planowana jest od września. Plan zakłada spalenie części odpadów, a te, które nie nadają się do tego procesu, zostaną umieszczone na dedykowanym składowisku. Optymistyczny termin realizacji to około ośmiu miesięcy.

    Minister Anna Moskwa, obecna podczas podpisania umowy, podziękowała służbom za akcję gaśniczą i usuwanie skutków pożaru. Miasto może wraz z wykonawcami przystąpić teraz do realizacji planu. Minister zaapelowała również do władz wojewódzkich o wsparcie finansowe, mając na uwadze deklarację miasta o wkładzie w wysokości 12 mln zł.

    Dla przypomnienia; w lipcu doszło do groźnego pożaru w hali przechowującej toksyczne substancje. Akcję gaśniczą przeprowadziło 400 strażaków, wspieranych przez ponad 100 pojazdów i dwa samoloty. Wojewoda lubuski, Władysław Dajczak, zaznaczył, że procedury działały sprawnie, a mieszkańcy nie byli narażeni na zagrożenie życia czy zdrowia.

  • w

    Dochodzenie w sprawie zarwanego dachu hali magazynowej w Załomiu. Co wiadomo do tej pory? (gs24.pl)

    W wyniku zawalenia się części konstrukcji w dużej hali magazynowej w Załomiu, obiekt ten został wyłączony z użytku. Obecnie trwa dochodzenie w celu wyjaśnienia przyczyn tego zdarzenia.

    Miesiąc temu oddano do użytku obszerną halę magazynową o powierzchni 42 tysięcy metrów kwadratowych, zlokalizowaną przy ul. Kablowej. Służyła ona jako centrum logistyczne. W momencie załamania konstrukcji, które miało miejsce 18 sierpnia, wewnątrz znajdowało się 144 osób. Zważywszy na ogrom zniszczeń, można uznać za szczęście, że tylko jedna osoba odniosła niewielkie obrażenia.

    Przyczyny katastrofy są obecnie badane. Andrzej Loch, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Powiecie Grodzkim Szczecin, potwierdza, że trwa postępowanie, a hala jest obecnie wyłączona z użytkowania.

    Pomimo że inspektorat budowlany nie podaje wstępnych przyczyn katastrofy, możliwe jest, że zawalenie dachu wiązało się z niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. W momencie wypadku nad obszarem Szczecina miała miejsce silna ulewa. Świadkowie zdarzenia w Załomiu dzielili się relacjami w internecie. Jeden z nich, pan Adrian, powiedział, że podczas ulewy w ciągu 30 minut woda sięgała już po kolana, co zmusiło go do ewakuacji. Możliwe, że rynny nie wytrzymały obfitości wody, ponieważ z dachów spływała jak wodospad.

    Jak poinformował mł. bryg. dr Tomasz Kubiak z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinie, straż pożarna otrzymała zgłoszenie o zawalonym dachu o godz. 19.30, a akcja ratunkowa trwała ponad trzy godziny. Na miejscu pojawiło się wiele jednostek państwowej i ochotniczej straży pożarnej, a także grupa poszukiwawczo-ratownicza oraz grupa operacyjna komendanta wojewódzkiego. Osoby z grupy poszukiwawczej sprawdzali, czy wewnątrz nie ma poszkodowanych.

    Prokuratura prowadzi w tej sprawie odrębne dochodzenie, jednocześnie zasięgając opinii ekspertów.

  • w

    Rząd przyznał dodatkowe środki na budowę Centralnie Zintegrowanego Szpitala Klinicznego w Poznaniu (gloswielkopolski.pl)

    W poniedziałek rząd przydzielił środki na budowę Centralnie Zintegrowanego Szpitala Klinicznego w Poznaniu. Ten dodatkowy zastrzyk funduszy, które zwiększają finansowanie tej inwestycji, wynosi 210 mln złotych.

    Faktem jest, że rozpoczęta niedawno budowa nowego szpitala przy ul. Grunwaldzkiej nie była zbyt pewnym przedsięwzięciem. W 2019 roku opracowany projekt szpitala nie uwzględniał pandemii, kryzysu energetycznego ani wojny, co spowodowało konieczność aktualizacji planów budżetowych. Jadwiga Emilewicz, posłanka PiS, podkreśliła, iż już w zeszłym roku było wiadome to, że realizacja inwestycji będzie wymagać dodatkowych środków. A kluczem do kontynuacji budowy jest brakująca suma 210 mln złotych.

    Premier Mateusz Morawiecki podpisał w poniedziałek uchwałę, która umożliwiła przekazanie dodatkowych funduszy. Dyrekcja szpitala zaznaczyła, że dzięki tym dodatkowym środkom budowa zostanie ukończona. Krystyna Mackiewicz, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Poznaniu, stwierdziła, że problem finansowania był priorytetowy w takich projektach.

    Pierwszy etap (1A) obejmujący Szpitalny Oddział Ratunkowy powinien być ukończony do końca roku, po czym nastąpi instalacja niezbędnego sprzętu. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, SOR przyjmie pierwszych pacjentów już w kwietniu.

    Cała placówka będzie składać się z pięciu modułów, które pomieszczą oddziały Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego z różnych obecnych lokalizacji. Planuje się stopniowe przenoszenie oddziałów do nowego kompleksu, zaczynając od klinik o profilach zabezpieczających SOR – internistycznym i zabiegowym. Przenosiny będą odbywać się stopniowo. Z kolei w latach 2025-2026 przewiduje się przeniesienie oddziału „Długa”.

    Centralnie Zintegrowany Szpital Kliniczny ma być jednym z największych i najnowocześniejszych w Europie Środkowej i Wschodniej, a całkowity koszt inwestycji wyniesie 860 mln złotych.

  • w

    Modernizacja wału przeciwpowodziowego przy ul. Ślęzoujście dobiega końca (gazetawroclawska.pl)

    Po niemal roku prac odcinek wału przeciwpowodziowego, który znajduje się przy ul. Ślęzoujście, jest już praktycznie ukończony. Dzięki temu mieszkańcy Maślic i Praczy Odrzańskich wzbogacili się o nową ochronę przed powodzią, a także odnowioną ulicę.

    Ten odcinek wału był najbardziej narażonym elementem w obronie Wrocławia przed powodzią i stanowił potencjalne zagrożenie dla miasta. W trakcie prac remontowych, które trwały ponad rok, wał został wzmocniony, zabezpieczony tkaninami bentonitowymi, a do tego wyposażony w przepust z zasuwą wrzecionową na rzece Ługowina, aby zapobiec efektowi cofki. W przypadku ul. Ślęzoujście – również przeszła metamorfozę.

    Ulica Ślęzoujście uzyskała chodnik, elementy bezpieczeństwa drogowego i oświetlenie, a także nową nawierzchnię, zastępując wcześniejszą kostkę brukową. Ponadto, wprowadzono progi zwalniające oraz ograniczenie prędkości do 30 km/h, co poprawiło bezpieczeństwo zwłaszcza dla pieszych, rowerzystów i osób niepełnosprawnych.

    Tomasz Jankowski, rzecznik prasowy Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta, podkreśla, że prace były owocem współpracy z Wodami Polskimi, nie tylko wzmacniając wał, ale także poprawiając infrastrukturę drogową oraz dodając terenów zielonych i infrastruktury dla zwierząt. Warto też wspomnieć o specjalnych przejściach dla płazów, które chronią je przed samochodami.

    Obecnie na ul. Ślęzoujście trwają ostatnie prace porządkowe. Oficjalne otwarcie odcinka drogi i wału przeciwpowodziowego planowane jest we wrześniu. Koszt inwestycji wyniósł ok. 12,5 mln zł, z czego 4 mln zł otrzymano od Wód Polskich. Modernizacją obiektu zajęła się firma Strabag Infrastruktura Południe sp. z o.o.Po niemal roku prac odcinek wału przeciwpowodziowego, który znajduje się przy ul. Ślęzoujście, jest już praktycznie ukończony. Dzięki temu mieszkańcy Maślic i Praczy Odrzańskich wzbogacili się o nową ochronę przed powodzią, a także odnowioną ulicę.

    Ten odcinek wału był najbardziej narażonym elementem w obronie Wrocławia przed powodzią i stanowił potencjalne zagrożenie dla miasta. W trakcie prac remontowych, które trwały ponad rok, wał został wzmocniony, zabezpieczony tkaninami bentonitowymi, a do tego wyposażony w przepust z zasuwą wrzecionową na rzece Ługowina, aby zapobiec efektowi cofki. W przypadku ul. Ślęzoujście – również przeszła metamorfozę.

    Ulica Ślęzoujście uzyskała chodnik, elementy bezpieczeństwa drogowego i oświetlenie, a także nową nawierzchnię, zastępując wcześniejszą kostkę brukową. Ponadto, wprowadzono progi zwalniające oraz ograniczenie prędkości do 30 km/h, co poprawiło bezpieczeństwo zwłaszcza dla pieszych, rowerzystów i osób niepełnosprawnych.

    Tomasz Jankowski, rzecznik prasowy Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta, podkreśla, że prace były owocem współpracy z Wodami Polskimi, nie tylko wzmacniając wał, ale także poprawiając infrastrukturę drogową oraz dodając terenów zielonych i infrastruktury dla zwierząt. Warto też wspomnieć o specjalnych przejściach dla płazów, które chronią je przed samochodami.

    Obecnie na ul. Ślęzoujście trwają ostatnie prace porządkowe. Oficjalne otwarcie odcinka drogi i wału przeciwpowodziowego planowane jest we wrześniu. Koszt inwestycji wyniósł ok. 12,5 mln zł, z czego 4 mln zł otrzymano od Wód Polskich. Modernizacją obiektu zajęła się firma Strabag Infrastruktura Południe sp. z o.o.

  • w

    Cenzura i ograniczanie wolności słowa powodem bojkotu panelu symetrystów na Campusie Polska Przyszłości (i.pl)

    Informacja o wycofaniu Marcina Mellera z udziału w panelu symetrystów na Campusie Polska Przyszłości spowodowała bojkot imprezy Rafała Trzaskowskiego. Lista osób, które nie pojawią się na wydarzeniu, obejmuje prezentera Macieja Orłosia, publicystę Adama Leszczyńskiego oraz aktywistów klimatycznych z inicjatywy Wschód. Decyzja ta została podjęta w kontekście zarzutów dotyczących ograniczania wolności słowa, cenzury i eliminowania niezależnych myślicieli.

    Podczas tegorocznego Campusu Polska Przyszłości, który organizuje Rafał Trzaskowski, miał odbyć się panel dyskusyjny z udziałem symetrystów. Zaproszeni goście to m.in. Dominika Sitnicka z Oko.Press, Grzegorz Sroczyński z Gazety.pl i Jan Wróbel z TOK FM. Jednak Marcin Meller, planowany jako moderator debaty, zaskakująco ogłosił jej odwołanie. Powodem było pytanie od organizatorów, czy mógłby poprowadzić panel bez Sroczyńskiego. Meller odmówił.

    Rezygnacja Mellera wywołała debatę na temat podejścia Platformy Obywatelskiej do wolności słowa i mediów. Jacek Żakowski mocno skrytykował tę sytuację, co sprowokowało ostrą reakcję zwolenników opozycji. Zapytał retorycznie, jak platforma zachowa się wobec mediów publicznych, jeśli teraz stosuje cenzurę na własnej imprezie.

    Organizatorzy, odpowiadając na kontrowersje związane ze Sroczyńskim, odnieśli się do jego wypowiedzi o agresywnych zwolennikach PO. Wskazali na otrzymane sygnały od uczestników i postanowili podjąć rozmowę na temat składu panelu. Akcentowali otwartość na różnorodność poglądów, ale wyraźnie potępiali agresję i personalne ataki.

    Oświadczenie organizatorów jednak nie uspokoiło napięć. Rezygnacje z udziału w wydarzeniu ogłosili kolejno Maciej Orłoś oraz Adam Leszczyński. Obaj podkreślają, że cenzura, blokowanie wolności słowa i eliminacja niezależnych dziennikarzy nie będą akceptowane. Ich zdaniem są to działania w sprzeczności z istotą pracy dziennikarzy i komentatorów.

    Podobny sprzeciw wyrażają aktywiści klimatyczni z inicjatywy Wschód. Oświadczyli, że rezygnują z uczestnictwa w Campusie Polska Przyszłości, potępiając usunięcie panelu krytycznych dziennikarzy jako narzędzia politycznej walki.

    Bojkot imprezy jest także wyrazem protestu wobec działań prezydenta Warszawy. Inicjatywa Wschód wyraźnie podkreśla, że Campus Polska Przyszłości miał być przestrzenią otwartej debaty, a nie narzędziem w partyjnej walce o władzę.

  • w

    Minister Marlena Maląg zdradza termin wypłaty 14. emerytury (i.pl)

    Prezes Jarosław Kaczyński ogłosił plany dotyczące 14. emerytury, co skłoniło Marlenę Maląg do przygotowania odpowiednich zmian. Podjęte kroki mają na celu zapewnienie seniorom wsparcia i stałego świadczenia. Minister rodziny i polityki społecznej wyjawiła też prawdopodobny termin wypłaty świadczeń.

    Marlena Maląg, minister ds. rodziny i polityki społecznej, podkreśliła, że decyzja prezesa Kaczyńskiego obejmuje ustalenie kwoty 14. emerytury oraz jej trwałość. Świadczenie to jest wyrazem solidarności międzypokoleniowej oraz gwarantem stabilności finansowej dla seniorów.

    14. emerytura rekompensatą skutków wojny dla emerytów

    Minister zaznaczyła, że obecny trudny kontekst, w tym konflikt na wschodniej granicy, wpływa na ekonomię kraju poprzez m.in. wzrost inflacji. W odpowiedzi na te wyzwania 14. emerytura ma zrekompensować skutki wojny dla emerytów, zapewniając im większe wsparcie finansowe. Głównym celem jest zapewnienie bezpieczeństwa finansowego osobom w starszym wieku.

    Minister Maląg zapowiedziała przygotowanie aktów prawnych w celu wprowadzenia planowanych zmian. Zaznaczyła, że proces ten obejmuje rozporządzenie, które rozpatrzy Rada Ministrów. Wypłata 14. emerytury ma nastąpić we wrześniu i nie będzie wymagać żadnych działań ze strony seniorów. Cały proces będzie się odbywać automatycznie.

    W trakcie Dożynek Województwa Łódzkiego Jarosław Kaczyński ogłosił, że wysokość 14. emerytury wyniesie 2200 zł netto. Jest to działanie mające przeciwdziałać inflacji, które jednocześnie jest wyrazem wsparcia od państwa dla najbardziej potrzebujących obywateli.

  • w

    Liczne aresztowania w krakowskim klubie „Gorączka”. Pracownicy wyłudzali i okradali klientów na duże sumy (i.pl)

    Prokuratura bada sprawę klienta klubu „Gorączka” w Krakowie, którego personel pozbawił przytomności i przywłaszczył ponad 190 tysięcy złotych. Pracownicy klubu upozorowali, że klient dokonuje dobrowolnej zapłaty rachunku za niezamówione towary i usługi, wśród których znalazło się m.in. 9 butelek szampana i ponad 400 sztucznych róż.

    Departament do Spraw Przestępczości Zorganizowanej zatrzymał 20 osób należących do grup przestępczych, które zajmują się wyłudzaniem pieniędzy w nocnych klubach go-go na terenie kraju. Przestępcza sieć działająca pod nazwą Cocomo pozorowała legalność, a do tego wykorzystywała centrum monitoringu, które pomagało jej w dokonywaniu działań przestępczych na klientach, w tym oszustw i rozbojów.

    Grupy przestępcze celowo pozbawiały klientów przytomności, a następnie przywłaszczały ich finanse, oszukując podczas transakcji płatniczych. Z racji tego, że klient nie mógł zareagować, przestępcy z łatwością przeprowadzali transakcje za rzekome towary i usługi. Klienci byli oszukiwani nawet za pomocą bankowości elektronicznej, poprzez zaciąganie pożyczek lub przekazywanie środków na konta spółek prowadzących kluby.

    Jedna z ostatnich interwencji policji objęła aresztowanie 20 podejrzanych osób, w tym także kelnerek, tancerek i kierowniczek klubów. Wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzuty dotyczące udziału w przestępczej grupie oraz rozbojów i oszustw na terenie wielu miast. W sumie w toku postępowania zatrzymano już 129 osób, które oskarżono o udział w grupach przestępczych. 54 osoby trafiły do aresztu. Śledztwo ma charakter rozwojowy i nie są wykluczone kolejne zatrzymania.

    Warto zaznaczyć, że klient klubu „Gorączka” mógł stracić znacznie więcej niż 190 tysięcy złotych. A to dlatego, że tak naprawdę usiłowano wykonać transakcje na kwotę około 650 tysięcy złotych. Pracownicy klubu podawali pokrzywdzonemu darmowe drinki, wymuszając jego podpisy na fałszywych oświadczeniach.

  • w

    52. edycja Chmielaków Krasnostawskich już za nami. Festiwal opanowały piwa z 60 browarów (kurierlubelski.pl)

    W miniony weekend Krasnystaw już po raz 52. gościł w swoich progach entuzjastów chłodnego kufelka, zapraszając wszystkich piwoszy do piwnej stolicy Polski. W trakcie Chmielaków Krasnostawskich, które trwały od piątku do niedzieli, zebrali się amatorzy piwa nie tylko z różnych obszarów Polski, ale i całego świata.

    Historia festiwalu sięga 1970 roku, kiedy to narodził się pomysł na wyjątkowe wydarzenie związane z Krasnymstawem. Pomysłowość gminy doprowadziła do stworzenia lokalnego święta, które wyróżniałoby się na tle innych swoją unikalnością i kreatywnością. I tak z myślą o odzwierciedleniu lokalnych walorów narodziła się idea dożynkowego świętowania. Co prawda, z początku było ono związane z ziemniakami, jednak ostatecznie osiągnęło charakterystyczny dla Krasnegostawu charakter.

    Pierwsze dożynki chmielne miały miejsce w 1971 roku i od tego czasu wydarzenie stale się rozwija. Lokalizacje i program nierzadko ulegają zmianie, a tylko idea zabawy, artystycznych występów i elementu naukowego dla branży piwowarskiej pozostała nietknięta. Festiwal rósł w popularność z każdym kolejnym rokiem, stając się stałym elementem miejskiego kalendarza.

    Obecnie, podczas 52. edycji Chmielaków Krasnostawskich, uczestnicy mają okazję degustować różne gatunki piwa pochodzące z blisko 60 browarów, zarówno z Polski, jak i z zagranicy. Jest to wyjątkowe święto, które przyciąga tłumy gości, w tym również osoby, które nie są regularnymi konsumentami piwa.

    Podczas drugiego dnia festiwalu uczestnicy mieli okazję posmakować piw z różnych części świata, a także uczestniczyć w imprezach towarzyszących. Ważnym punktem programu była niedzielna msza święta poświęcona piwowarom i chmielarzom, a także kolorowy korowód, będący integralną częścią festiwalu. Z kolei na zakończenie piwnej imprezy odbyły się koncerty znanych artystów, takich jak Dawid Kwiatkowski, Kasia Cerekwicka i zespół Goya.

  • w

    Ekspozycja „Zbrodnie (nie)osądzone” na Plantach w Krakowie: Okrucieństwa III Rzeszy na II wojnie światowej (gazetakrakowska.pl)

    Na Plantach w Krakowie, przy „Przystanku IPN”, została otwarta wystawa pod nazwą „Zbrodnie (nie)osądzone”. Podczas otwarcia dyrektor Oddziału IPN w Krakowie, dr Filip Musiał, podkreślił, że wystawa przypomina brak pełnego rozliczenia z niemieckimi zbrodniami.

    W kontekście zbliżającej się rocznicy paktu Ribbentrop-Mołotow, który wpłynął na losy Europy, dr Filip Musiał zaznaczył, że ten pakt dowodził współpracy między Berlinem a Moskwą. Był to dowód na współodpowiedzialność III Rzeszy i Związku Radzieckiego za wywołanie II wojny światowej.

    Historycy oceniają, że III Rzesza ponosi odpowiedzialność za śmierć około 13 milionów cywilnych ofiar. Jednak, pomimo tego, po 1945 roku w Niemczech przed sądem stanęło jedynie 87 tysięcy osób związanych z tymi zbrodniami. Co więcej, zaledwie 6,5 tysiąca zostało skazanych, w tym niewielu na kary dożywotnie, a wielu zostało zwolnionych z więzień.

    Zbrodnie wynikiem działań urzędników niemieckich, a nie „mitycznych nazistów”

    Celem wystawy jest podkreślenie, że niemieckie zbrodnie nigdy nie zostały poddane należytej karze. Badania społeczne pokazują, że część Niemców uważa swoich przodków za ofiary, a nie sprawców II wojny światowej. Warto pamiętać, że zbrodnie te były wynikiem działań urzędników niemieckich III Rzeszy, nie zaś jedynie „mitycznych nazistów”.

    Wystawa składa się z 27 plansz, podzielonych na dwie części. W ekspozycji wykorzystano około 60 źródeł, w tym fotografie z Archiwum IPN oraz innych polskich i zagranicznych instytucji. „Zbrodnie (nie)osądzone” opracowali pracownicy Delegatury IPN w Kielcach, uwzględniając również materiały z bibliotek, muzeów i miejsc pamięci, takich jak dawne obozy koncentracyjne.

  • w

    W niedzielę odbyły się XXIII Dożynki Województwa Śląskiego w Rudniku Wielkim! (dziennikzachodni.pl)

    W niedzielę, 20 sierpnia, w Rudniku Wielkim (pow. częstochowski) bawiono się na jubileuszowych XXIII Dożynkach Województwa Śląskiego. Rolnicy świętowali obfite plony, dzieląc się owocami swojej pracy, a liczne stoiska Kół Gospodyń Wiejskich przyciągały amatorów kuchni regionalnej.

    Coroczne dożynki to okazja dla rolników do celebracji po zakończonych żniwach i zbiorach. Jest to również moment, aby pokazać osiągnięcia rolnicze regionu, podkreślając jego kulturowe bogactwo.

    Rozpoczęcie tegorocznych Dożynek obejmowało uroczystą Mszę Świętą pod przewodnictwem ks. bp. Antoniego Długosza, Biskupa Seniora Archidiecezji Częstochowskiej. Następnie odbyły się ceremonie powitalne, oficjalne przemówienia oraz artystyczne występy. Wręczone zostały także wyróżnienia „Odznaki Honorowe za Zasługi dla Województwa Śląskiego” oraz „Zasłużony dla Rolnictwa”.

    Unikalne rękodzieła, specjały kuchni regionalnej i występy muzyczne

    Oprócz tradycyjnych obrzędów dożynki oferowały atrakcje takie jak prezentacje koron dożynkowych z różnych gmin oraz stoiska instytucji rolniczych i stowarzyszeń. Kobiety z Kół Gospodyń Wiejskich prezentowały lokalne specjały i rękodzieła. Natomiast Danuta Plewińska, prezeska Koła Gospodyń Wiejskich w Rędzinach, zachęcała do degustacji m.in. kapustki z boczkiem, kopytek oraz domowego chleba.

    Scenę zapełniły zespoły folklorystyczne, artyści telewizyjni Kinga Kipigroch i Jacek Miernikiewicz, a także „Kapela Górole”. Wyjątkowym momentem był pokaz gotowania z udziałem Remigiusza Rączki i Rybackiej Lokalnej Grupy Działania „Jurajska Ryba”. Wieczór dożynkowy zakończył występ Tomasza Karolaka wraz z zespołem „Pączki w tłuszczu”.

    Organizatorzy wydarzenia: Województwo Śląskie, Powiat Częstochowski, Gmina Kamienica Polska, Śląska Izba Rolnicza oraz GOKSiR Kamienica Polska.

  • w

    Rozpoczął się 54. Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem! (zakopane.naszemiasto.pl)

    Festiwal w Zakopanem zgromadził 16 zespołów folklorystycznych z różnych krajów, takich jak Turcja, Macedonia, Meksyk, Bośnia i Hercegowina, Gruzja, Włochy, Słowacja, Rumunia, Bułgaria i Chorwacja, w tym także cztery z Polski: Mszalnica, Łodygowice, Piwniczna-Zdrój i Zakopane. Jest to już 54. edycja Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich.

    Rozpoczynając w niedzielę, festiwalowi towarzyszył barwny korowód wszystkich uczestniczących zespołów, który przeszedł przez ulice Zakopanego. Przy oczku wodnym oraz na skrzyżowaniu Krupówek z ulicą Kościuszki zespoły prezentowały fragment swoich umiejętności tanecznych i wokalnych, dając zaledwie zapowiedź tego, co pokażą podczas konkursowych występów.

    Trwający do 24 sierpnia festiwal obejmuje codzienne koncerty konkursowe. 16 zespołów będzie rywalizować w trzech kategoriach: prezentacji autentycznego, stylizowanego i artystycznie opracowanego folkloru. Jury, złożone z ekspertów w dziedzinie etnografii i regionalizmu, będzie oceniać występy, przyznając złote, srebrne i brązowe ciupagi.

    Burmistrz Zakopanego, Leszek Dorula, stwierdził, że festiwal to świetna okazja do pokazania międzynarodowej rodziny góralskiej i podkreślenia tradycji. Natomiast ks. Władysław Zązel ze Związku Podhalan w Polsce zwrócił uwagę na różnorodność festiwalu, gdzie spotykają się górale z różnych zakątków świata.

    Koncerty konkursowe odbywają się na festiwalowej scenie na Równi Krupowej, gdzie równocześnie trwa Międzynarodowy Konkurs Kapel, Instrumentalistów i Śpiewaków Ludowych im. Władysława Trebuni-Tutki. Wyniki konkursów zostaną ogłoszone podczas koncertu finałowego. Na dolnej Równi Krupowej odbywa się również kiermasz twórców ludowych i warsztaty regionalne.

    Wieczorami po koncertach przygotowano zabawy ogniskowe w wiosce festiwalowej. Natomiast w środę odbędzie się koncert „Siła korzeni”, z występem wielopokoleniowego zespołu Skalni. Festiwal cieszy się honorowym patronatem Prezydenta RP Andrzeja Dudy i Agaty Kornhauser-Dudy.

  • w

    Otwarcie nowej remizy strażackiej w Grabowie Kościerskim (dziennikbaltycki.pl)

    W Grabowie Kościerskim Ochotnicza Straż Pożarna wzbogaciła się o nową remizę, która została oficjalnie otwarta i uroczyście poświęcona. W uroczystym wydarzeniu wzięli udział strażacy, lokalni mieszkańcy oraz przedstawiciele samorządu i rządu, podkreślając znaczenie działalności jednostek OSP oraz zapewnienie strażakom odpowiedniego wyposażenia i zaplecza.

    OSP Grabowo Kościerskie ma teraz nowoczesną remizę strażacką, wraz z nadanym sztandarem. Ceremonia otwarcia tego obiektu przyciągnęła strażaków, mieszkańców, samorządowców oraz przedstawicieli rządu. Jest to istotne, gdyż wszystkim zależy na funkcjonowaniu jednostki OSP w Grabowie Kościerskim, a także na zapewnieniu strażakom odpowiednich warunków do pracy.

    Ekipa OSP Grabowo Kościerskie udowodniła swoją determinację, zdobywając nowy sprzęt i siedzibę. Historia jednostki przepełniona była różnymi wyzwaniami, jednak zdecydowana grupa postanowiła ją ożywić. Ochotnicy z własnej inicjatywy pozyskiwali sprzęt, szkolili młodzież, uczestniczyli w zawodach pożarniczych i nieśli pomoc tam, gdzie była potrzebna.

    Andrzej Pollak, wójt gminy Nowa Karczma, powiedział, że w 2018 roku, podczas podsumowania działań OSP, pojawiła się potrzeba nowego obiektu, by pomieścić narastający sprzęt. Mimo braku pełnego finansowania rozpoczęto opracowywanie dokumentacji projektowej. W 2021 roku złożono wniosek o pozwolenie na budowę i uzyskano dofinansowanie z programu dla obszarów dawnych państwowych gospodarstw rolnych. Współpraca z wojewodą Dariuszem Drelichem i ministrem Marcinem Horale przyniosła wsparcie w postaci 600 tysięcy złotych z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. W 2020 roku ogłoszono przetarg, a inwestycję zakończono w czerwcu 2023 roku.

    Otwarcie nowej remizy to ważne święto dla całej wsi. Gratulacje strażakom składali przedstawiciele OSP z powiatu kościerskiego, wojewoda pomorski Dariusz Drelich, minister Marcin Horała, radni sejmiku województwa pomorskiego Piotr Karczewski i Dariusz Męczykowski, a także Alicja Żurawska, starosta kościerski, oraz st. bryg. Tomasz Klinkosz, komendant powiatowy PSP w Kościerzynie.

    Minister Marcin Horała podkreśla, że otwarcie nowej remizy to istotne wydarzenie dla lokalnej społeczności. Przekazano dodatkowe fundusze dla wsi, aby zaspokoić potrzeby remizy. Jest to miejsce nie tylko dla strażaków, ale także centrum życia społecznego, gdzie mieszkańcy spotykają się i organizują różnorodne inicjatywy. Minister cieszy się z efektywnej współpracy ze wójtem Andrzejem Pollakiem, która doprowadziła do zrealizowania tej istotnej inwestycji.

  • w

    Wyjątkowe okazje podczas Dni Wydawnictwa IPN. Spotkania z autorami i promocyjne ceny książek (dziennikbaltycki.pl)

    Od soboty, 19 sierpnia, dostępna jest wielka wyprzedaż w ramach Dni Wydawnictwa IPN w gdańskim oddziale instytucji. Jest to nie tylko okazja do nabycia książek w atrakcyjnych cenach, ale także do spotkania z autorami, zwiedzania wystaw i uczestnictwa w warsztatach edukacyjnych. Całość odbywa się w siedzibie IPN przy al. Grunwaldzkiej.

    Ogólnopolskie Dni Wydawnictwa IPN już trwają. Placówki w całej Polsce oferują różnorodne atrakcje, warsztaty i spotkania. W gdańskim oddziale również można wziąć udział w tym wyjątkowym wydarzeniu. Druga edycja Dni Wydawnictwa IPN rozpoczęła się 19 sierpnia przy alei Grunwaldzkiej. W trakcie obchodów tego święta książki można skorzystać z promocyjnych cen na zakup literatury.

    Jak podkreślił gdański oddział IPN, na zainteresowanych czeka ponad 950 różnych tytułów. Przez 13 dni książki bestsellerowe dostępne są z 40-procentowym rabatem, a ich ceny zaczynają się już od 5 złotych. Co więcej, przy zakupach za minimum 40 złotych nabywcy otrzymają gratisowy zeszyt ćwiczeń i łamigłówek.

    Elżbieta Strehlau, kustosz archiwalny oddziału IPN w Gdańsku zaznaczyła, że obok bogatej oferty książek uczestnicy mogą brać udział w zajęciach edukacyjnych, otrzymując przy tym specjalnie zdobione torby. Archiwum IPN w Gdańsku udostępniło archiwalne materiały, w których z pewnością zainteresowani znajdą fascynujące aspekty historii nowożytnej Polski. Wśród nich są akta związane z procesem Danuty Siedzikówny, w tym protokół wykonania kary śmierci. Dostępne są także akta internowanego Lecha Kaczyńskiego, paszporty m.in. Donalda Tuska, a także dokumenty dotyczące operacyjnych przygotowań służb przed wizytą papieża.

    Wśród archiwalnych publikacji znajduje się również opracowanie operacyjne o kryptonimie „Alternatywa” oraz teczki dotyczące pracy tajnych współpracowników, które zawsze budzą duże zainteresowanie. W oddziale w Gdańsku można również obejrzeć plenerową wystawę IPN poświęconą Powstaniu Warszawskiemu. Uczestników wydarzenia czekają miłe upominki. Wstęp jest wolny.

  • w

    „Święto miodu” w Muzeum Etnograficznym w Zielonej Górze-Ochli! Jarmark pszczelarski i prezentacja budowy ula (gazetalubuska.pl)

    W niedzielę w Muzeum Etnograficznym w Zielonej Górze-Ochli odbyła się cykliczna impreza „Święto miodu”. W ramach wydarzenia przygotowano atrakcje, takie jak pokazy odwirowywania miodu, jarmark pszczelarski oraz prezentację budowy ula. Ponadto, uczestnicy imprezy mieli też okazję do degustacji i nabycia wspaniałych miodów i produktów pszczelarskich.

    Podczas „Święta miodu” centralnym punktem tego wydarzenia zawsze są niezliczone rodzaje miodów i produkty pszczelarskie, nawiązujące do tradycji kultury ludowej. „Święto miodu” pełni rolę prezentacji zarówno historycznej, jak i współczesnej dziedziny bartnictwa i pszczelarstwa. Obecne i promowane podczas wydarzenia są także obiekty oraz miejsca związane z Lubuskim Szlakiem Wina i Miodu.

    Na ten jeden dzień w roku muzeum zmienia się na w krainę tańca, muzyki i śpiewu, przyciągając miłośników rękodzieła, sztuki ludowej oraz smakoszy lubuskiego miodu i regionalnych potraw. Warto też wspomnieć o nowej stałej wystawie „Boża robotnica”, która prezentuje sprzęt pszczelarski ze zbiorów muzeum. Stwarza również świetną okazję do spotkań i wymiany wrażeń.

    Korzyści płynące z miodu i budowa hotelu dla pszczół

    Miód jest naturalnym środkiem leczniczym, bogatym w pierwiastki takie jak potas, fosfor, magnez czy wapń, a także witaminy C, B, biotynę i inne. Dzięki tym składnikom miód działa oczyszczająco, przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie. Wspiera układ oddechowy, serce, a także pomaga w przypadku chorób żołądka, jelit i wątroby. Jest zalecany również dla układu moczowego i działa uspokajająco.

    Podczas „Święta miodu” odbywają się różnorodne warsztaty, w tym tworzenia świec z wosku pszczelego, budowy hoteli dla pszczół, robienia bomb kwiatowych oraz zajęcia plastyczne i ekologiczne. A dla najmłodszych przyszykowano animacje związane z pszczelarstwem. Wielu gości z ochotą próbowało też lokalnej kuchni i napojów na stoiskach. Wstęp na imprezę był płatny (12 zł/os.).

  • w

    Występy muzyczne w Łasztowni na Żaglach 2023. Na scenie Bryska, Julia Pietrucha i Kamil Hussein (gs24.pl)

    Szczecińska Łasztownia, podobnie jak majestatyczne żaglowce, stanowi jedną z głównych atrakcji niesamowitego wydarzenia, jakim są Żagle 2023. W sobotni wieczór na scenie głównej w Łasztowni odbył się koncert Bryski, która zafundowała uczestnikom imprezy mnóstwo fantastycznych emocji.

    Znakomitą atmosferę na scenie zapewniła również formacja Storo, przyciągając szczecińskich słuchaczy dynamiczną energią Paula Storo – francuskiego wokalisty, uczestnika “Must Be The Music”. Storo to zespół składający się z doświadczonych muzyków, którzy zawsze generują pozytywne emocje i zapewniają iście mocne brzmienia.

    Jeżeli mowa o koncercie głównym, był dla uczestników wydarzenia prawdziwą ucztą muzyczną. Na scenie pojawiła się Bryska, czyli Gabriela Nowak-Skyrpan, uwielbiająca m.in. gatunki jak indie pop, synth pop i muzykę elektroniczną. Artystka zachwyciła fanów utworem “You were in love”, który zdobył czołowe miejsca na listach przebojów w wielu krajach.

    Niedziela również obfitowała w muzyczne występy na żywo

    Natomiast w niedzielę atmosfera przekształciła się w nieco bardziej akustyczną i balladową, gdy na scenie zagościł młody talent, Kamil Hussein. Artysta zaczął zdobywać swoją popularność w 2021 roku, zaraz po wydaniu singla “Muszę iść tam sam”. Jak przyznają nie tylko fani, ale i krytycy, utwory Kamila Husseina są jedną z najbardziej cenionych twórczości w ostatnich latach.

    Z kolei gwiazdą niedzielnego wieczoru była Julia Pietrucha – utalentowana artystka, znana wokalistka i aktorka. Jej debiutancki album “Parsley” wprowadził miłośników muzyki w świat balladowego popu, folkowych elementów i dźwięków ukulele. Album Julii Pietruchy zdobył uznanie krytyków i słuchaczy w całym kraju. Jej drugi album nosi tytuł “Postcards from the seaside”. Jest inspirowany podróżami nad morze, dzięki czemu stanowi idealny wybór na imprezy, takie jak Żagle 2023.

  • w

    Decyzja środowiskowa zablokowała modernizację drogi Poznań-Mosina (gloswielkopolski.pl)

    Po dziesięcioletnim procesie, zakończonym negatywną decyzją środowiskową, planowana przebudowa Drogi Wojewódzkiej nr 430 między Poznaniem a Mosiną dobiegła końca. Zarząd Dróg Wojewódzkich nie zamierza się odwoływać, co oznacza potencjalne korki dla kierowców.

    Projekt obejmował modernizację fragmentu drogi od granicy Poznania przy węźle autostradowym Poznań Luboń aż po skrzyżowanie ulic Szosa Poznańska i Mocka w Mosinie, a także odcinek Drogi Wojewódzkiej 431 do mosińskiego ronda. Konieczność rozbudowy tej trasy łączącej Poznań z Luboniem, Puszczykowem i Mosiną była omawiana od 2010 roku. Zaproponowano wówczas trzy warianty rozwoju. Dwa z nich zakładały dodatkową jezdnię, co tworzyłoby szybką trasę do Poznania, lecz wymagałoby to wielu wyburzeń.

    Zdecydowano się na trzeci wariant, który obejmował poszerzenie obecnej jezdni do 7 metrów oraz stworzenie lokalnych dróg dojazdowych wzdłuż trasy. Wniosek o rozbudowę został złożony w 2013 roku, a po dwóch latach decyzja została wydana, jednak została zakwestionowana przez Gminę Mosina i Stowarzyszenie Zielone Mazowsze. Decyzja została unieważniona, ale po poprawkach wniosek złożono ponownie w 2020 roku. W czerwcu tego roku Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska wydał negatywną decyzję.

    Ta negatywna decyzja praktycznie blokuje możliwość dalszych działań w kierunku przebudowy. Sylwia Sierżant z Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Poznaniu stwierdziła, że procedura inwestycji trwała prawie 10 lat, co sprawiło, że pierwotna koncepcja stała się nieaktualna.

    Długotrwałe biurokratyczne procedury spowodowały, że zmieniły się przepisy dotyczące ochrony środowiska. Droga przebiega blisko Wielkopolskiego Parku Narodowego, a także terenów wzgórz w Puszczykowie, które musiałby być odpowiednio zabezpieczone. Koncepcja sprzed 10 lat nie uwzględniała tych zmian. Ponadto Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska nie zgodziła się na ich włączenie po wydaniu decyzji środowiskowej. W międzyczasie tereny gmin, przez które droga przechodzi, znacząco się rozbudowały, co sprawia, że pierwotna koncepcja jest przestarzała.

    Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich nie zamierza odwoływać się od decyzji i nie ma planów ponownego rozważania tematu przebudowy. Aktualna trasa jest jednak niewystarczająca i często zatłoczona. Decyzję skomentowała burmistrz Lubonia, Małgorzata Machalska, mówiąc, że to bardzo złe wieści dla mieszkańców, którzy liczyli na poprawę sytuacji na tej trasie.

    Alternatywą dla tej drogi jest linia kolejowa Poznań – Wrocław, która jest już wykorzystywana przez wiele osób. Pomimo pewnych wad, takich jak zatłoczenie niektórych pociągów, jest to realna opcja, szczególnie w kontekście braku planów modernizacji głównej drogi do Poznania.

  • w

    Tragiczne zdarzenie przy Wyspie Słodowej we Wrocławiu. Z Odry wyłowiono ciało mężczyzny (gazetawroclawska.pl)

    Wczoraj rano doszło do tragicznej sytuacji przy Wyspie Słodowej, gdzie służby wyłowiły z rzeki Odra ciało mężczyzny. Przebywający na miejscu zdarzenia Zespół Ratownictwa Medycznego podjął próby resuscytacji poszkodowanego. Niestety nie udało się go uratować.

    W niedzielę, 20 sierpnia, przy Wyspie Słodowej zginął mężczyzna, który został wyciągnięty z Odry. Dyżurny odebrał zgłoszenie około godziny 9:00, oddelegowując do akcji funkcjonariuszy z Komisariatu Wodnego Policji we Wrocławiu i z pobliskiego komisariatu, jednostki Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, jednostki ratownictwa wodnego Państwowej Straży Pożarnej oraz Zespół Ratownictwa Medycznego.

    Poszkodowanego odnalazł płetwonurek

    Dolnośląskie WOPR powiadomiło, że od momentu otrzymania zgłoszenia ich jednostka pojawiła się na miejscu zdarzenia w ciągu trzech minut. Do Odry wszedł ratownik, rozpoczynając poszukiwania zaginionego mężczyzny. Następnie do akcji przyłączyły się jednostki ratownictwa wodnego Państwowej Straży Pożarnej, wysyłając do rzeki płetwonurka, który po kilkudziesięciu minutach odnalazł poszkodowanego.

    Jak relacjonuje st. asp. Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, poszkodowanego poddano próbom resuscytacji, które niestety nie przyniosły żadnych rezultatów. Mężczyzna zmarł na miejscu zdarzenia. Jak na tę chwilę tożsamość zmarłego nie jest znana. Wstępne ustalenia wskazują, że była to osoba bezdomna.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.