Więcej wpisów

  • w

    Uroczystości z okazji Dnia Wojsk Rakietowych i Artylerii w Sulechowie (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Sulechowscy kanonierzy świętowali Dzień Wojsk Rakietowych i Artylerii, który przypada w dzień Świętej Barbary. Jest ona patronką różnych niebezpiecznych profesji, w tym także artylerzystów.

    Podczas uroczystej zbiórki zastępca dowódcy ppłk Stefan Bednarczyk podziękował żołnierzom i pracownikom cywilnym 5. Lubuskiego Pułku Artylerii za ich trud i oddanie w służbie. A na dowód swoich słów wręczył wojskowym medale, odznaczenia oraz listy gratulacyjne.

    W trakcie wydarzenia szczególne podziękowania zostały skierowane do drużyny topograficznej i grupy rozpoznawczej za zwycięstwo w zawodach użyteczno-bojowych na szczeblu WRiA WL. Zastępca również uhonorował żołnierzy z 1 das za zdobycie II miejsca w zawodach o tytuł najlepszego pododdziału WRiA WL.

    Najważniejszym punktem świętowania artyleryjskiego w sulechowskim garnizonie było wręczenie imponującego pucharu za zwycięstwo w konkursie na najlepszy oddział WRiA WL w 2023 roku. Zakończenie zbiórki wiązało się z uczczeniem poległych artylerzystów poprzez złożenie kwiatów i zapalenie symbolicznych zniczy pod Pomnikiem Poległych Artylerzystów oraz pomnikiem gen. artylerii koronnej Marcina Kątskiego.

    W artyleryjskiej barbórce uczestniczyli także: wicestarosta zielonogórski Tadeusz Pająk, zastępca burmistrza Marcin Górzny oraz wiceprezes Stowarzyszenia Polskich Artylerzystów w Sulechowie ppłk rez. Artur Danielski.

  • w

    Bardzo głośna muzyka „DJ-a z placu Rodła” koszmarem pracowników biurowca Pazim w Szczecinie (wszczecinie.pl)

    W biurowcu Pazim narasta problem z mężczyzną określanym jako „DJ z placu Rodła”. Od kilku miesięcy w okolicy Centrum Galaxy stawia on wielki głośnik na chodniku, gdzie urządza improwizowane sesje muzyczne. Pracownicy biurowca narzekają, że głośna muzyka zakłóca ich codzienne funkcjonowanie.

    Mężczyzna, często w towarzystwie innych osób, pojawia się na podwórku z wózkiem z supermarketu, w którym umieszczony jest głośnik. Jego impreza plenerowa zaburza spokój zarówno na ulicy, jak i w samym biurowcu Pazim, drastycznie wpływając na koncentrację pracowników.

    Gatunki odtwarzanej przez DJ-a muzyki to głównie techno i disco polo, które zawsze testują wytrzymałość membran w jego głośniku. Pomimo interwencji pracowników i zgłoszeń do służb miejskich „DJ z placu Rodła” funduje regularne imprezy, które niejednokrotnie trwają nawet kilka godzin dziennie.

    Straż Miejska w Szczecinie potwierdza problem z mężczyzną, który regularnie otrzymuje mandaty za naruszanie porządku publicznego. Mieszkaniec miasta puszcza głośną muzykę, nie mając zezwolenia na takie używanie sprzętu nagłaśniającego. Jednak pomimo kar finansowych, jego działalność nie zanika.

    Wygląda na to, że kary finansowe na łączną kwotę kilku tysięcy złotych nie są wystarczające, aby skłonić „DJ-a z placu Rodła” do zaniechania swojej działalności.

  • w

    Zbigniew Hoffmann (PiS): Kandydat na prezydenta Poznania nie musi być członkiem PiS. Liczy się dobro mieszkańców (www.gazetaprawna.pl)

    Zbigniew Hoffmann, przewodniczący zarządu wojewódzkiego PiS w Wielkopolsce, wypowiedział się na temat kandydata na prezydenta Poznania. Jego zdaniem dobrym rozwiązaniem jest poszukiwanie kandydatów również spoza jego własnej sfery politycznej.

    Hoffmann nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji co do kandydata na prezydenta Poznania w nadchodzących wyborach samorządowych. Nie wyklucza on kandydata spoza partii i twierdzi, że może również zapewnić wsparcie kandydatom z innych ugrupowań, którzy mieliby szansę w konfrontacji z obecnym prezydentem, Jackiem Jaśkowiakiem.

    Zbigniew Hoffmann mówi, że walka o dobry wynik wyborczy w Poznaniu i regionie jest istotną kwestią. Aczkolwiek jest zbyt wcześnie, żeby jednoznacznie wyznaczyć kandydata z jego formacji. Dodaje, że wygranie prezydentury w Poznaniu to droga przez wiele trudności, ale podkreśla, że nigdy nie należy się poddawać i rezygnować z wysiłku.

    Na razie nie ma żadnych oficjalnych rozmów z potencjalnymi kandydatami.

    Hoffmann wskazuje też na argumenty dotyczące lojalności kandydata spoza partii, ale i tak nie wyklucza żadnej opcji. Twierdzi, że należy dokonać wyboru najlepszego kandydata, niezależnie od tego, skąd pochodzi. Liczy się, aby miał na uwadze dobro mieszkańców Poznania. Z tego względu Hoffmann szuka też kandydata spoza własnego środowiska politycznego, który może przyciągnąć większą grupę wyborców.

  • w

    Na strażaków runęła ściana z cegieł podczas gaszenia budynku w gm. Lubawka (gazetawroclawska.pl)

    W dniu 5 grudnia doszło do pożaru budynku gospodarczego we wsi Błażkowa w gminie Lubawka. Do akcji gaśniczej wkroczyli funkcjonariusze straży pożarnej. Niestety w trakcie działań zawaliła się ściana domu, powodując poważne obrażenia u trzech strażaków i mniejsze rany u czwartego z nich.

    Ogień pojawił się w stodole przekształconej w warsztat, a służby ratownicze zostały wezwane do akcji po godzinie 6:00. W interwencji uczestniczyło 12 zastępów PSP z Kamiennej Góry i pobliskich OSP. Pożar został opanowany przed godziną 8:00. Jednak w trakcie dogaszania na strażaków runęła ceglana ściana budynku, raniąc cztery osoby, w tym trzy bardzo poważnie.

    Wśród ciężko rannych strażaków są 27-latek z KP PSP, a także 19-latek i 31-latek z OSP. Aktualnie cała trójka znajduje się pod opieką lekarzy. Komenda Wojewódzka we Wrocławiu nie udziela szczegółowych informacji na temat ich stanu zdrowia. Na czwartego strażaka (45 lat), który pomagał poszkodowanym kolegom, również spadło kilka cegieł. W rezultacie doświadczył kontuzji barku i też został przewieziony do szpitala.

    Życie 45-latka nie jest zagrożone, ale pozostali ranni strażacy przechodzą dalsze badania. Na miejscu zdarzenia udzielano wsparcia psychologicznego, a do działań zaangażowano też specjalistyczną grupę ratowniczą.

  • w

    Ochroniarz z gotówką napadnięty w centrum Poznania. Oddał strzały w kierunku sprawców, którzy uciekli (www.rmf24.pl)

    We wtorek w centrum Poznania doszło do napadu, podczas którego zaatakowano pracownika ochrony. Mężczyzna zmuszony był do oddania strzałów w momencie, gdy przenosił gotówkę. Warto zaznaczyć, że – jak dotąd – nie pojawiły się żadne doniesienia, że ktoś został ranny.

    Niebezpieczna sytuacja miała miejsce 5 grudnia około godziny 11:00 na ul. Grobla w Poznaniu. Jak podaje mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu, sprawcy postanowili zaatakować ochroniarza, który niósł ze sobą gotówkę. Mężczyzna został ranny nożem w rękę, ale na szczęście skończyło się tylko na ranie powierzchownej.

    Należy jeszcze dodać, że ochroniarz miał przy sobie broń palną, której nie zawahał się użyć. Z powodu incydentu oddał kilka strzałów w kierunku podejrzanych.

    Jak dodaje rzecznik wielkopolskiej policji, natychmiast rozpoczęto obławę na sprawców ataku. Do działań zaangażowano zarówno funkcjonariuszy policji, jak i psa tropiącego. Według ustaleń było trzech napastników.

    Nieoficjalne źródła donoszą, że podejrzani mieli na sobie kominiarki, a jeden z nich dodatkowo uzbrojony był w nóż. Napadnięty pracownik ochrony wychodził z kantoru z gotówką, którą miał zamiar umieścić w swoim samochodzie. Miał przy sobie 40 tys. zł.

    Do napadu prawdopodobnie doszło na tyłach parafii przy ul. Grobla, gdzie funkcjonariusze policji kolekcjonują materiał dowodowy i dokładnie badają miejsce zdarzenia.

  • w

    Osiedle Wilda przygotowało petycję ws. zatrzymania wycinki 300 drzew przez dewelopera (gloswielkopolski.pl)

    Rada Osiedla Wilda w Poznaniu przygotowała petycję, apelując o zatrzymanie planów dewelopera. Firma zamierza wyciąć setki drzew w celu wzniesienia kompleksu hotelowego w południowym klinczu zieleni w Poznaniu. Warto dodać, że jest to obszar sąsiadujący z terenem ekologicznym „Dębina”.

    Planowany hotel miałby stanąć na obszarze klina zieleni w okolicy ul. Dolna Wilda w Poznaniu. Projekt obejmuje dwa budynki na około 600 łóżek, drogi oraz miejsca parkingowe. Petycję skierowano do Wydziału Klimatu i Środowiska Urzędu Miasta Poznania, aby podjęto decyzję o odmowie wydania zezwolenia na realizację tego przedsięwzięcia w takich warunkach środowiskowych.

    Rada Osiedla Wilda argumentuje, że budowa kompleksu hotelowego wiązałaby się z koniecznością wycięcia około 300 drzew oraz zniszczeniem siedlisk ptaków, w tym 19 gatunków objętych ścisłą ochroną. Co więcej, oznaczałoby to również eksterminację dzikiej przyrody na obszarze, który pełni funkcję „zielonych płuc” Wildy, Dębca i Poznania.

    Zamierzone działania planowane przez dewelopera stanowią rażące naruszenie południowego klina zieleni w mieście. Odgrywa on kluczową rolę w napowietrzaniu śródmieścia, a do tego odgrywa ważną rolę w błękitno-zielonej infrastrukturze Poznania. Poza tym, obszar ten jest także istotnym elementem historycznego dziedzictwa Wildy i Dębca.

  • w

    Zmarł Łukasz „Demon” Motyka (42 lata) – YouTuber znany ze spożywania mega ostrego jedzenia (i.pl)

    Zmarł znany twórca internetowy, Łukasz „Demon” Motyka, który słynął z konsumpcji wyjątkowo ostrych potraw i sosów. Popularny YouTuber w chwili śmierci miał 42 lata. Informacje nieoficjalne sugerują, że jego zgon nie ma nic wspólnego z jego „ostrą” działalnością.

    O śmierci Motyki poinformował użytkownik Michał Cichy na portalu X, specjalizujący się w polityce i sztukach walki. Cichy zaznaczył, że zmarły był znany jako Łukasz Demon z internetowej sceny. YouTuber przez wielu był ceniony za umiejętność konsumpcji najbardziej pikantnych potraw i sosów. Ponadto, okazało się również, że Demon podpisał też kontrakt z FAME. Jego debiut miał nastąpić w 2024 roku.

    Szczegółowych informacji o Łukaszu Motyce dostarczył inny YouTuber, Marcin Malczyński. Początkowo sugerował, że śmierć mogła być rezultatem udziału w internetowym wyzwaniu. Jednakże szybko zdementował te spekulacje, opowiadając o okolicznościach zgonu. Przyjaciel Demona poinformował Malczyńskiego, że Łukasz poszedł spać i od tego momentu kontakt z nim się urwał. Po sprawdzeniu mieszkania znaleziono martwego Łukasza, stwierdzając, że nie żyje już od około 20 godzin.

    Twórca o pseudonimie „Demon” miał ponad 13 tys. subskrybentów na swoim kanale YouTube, a także niemal 325 tys. obserwujących na TikToku. Przed ekranem zajmował się testowaniem bardzo ostrych potraw, co publikował na swoich platformach. Zmarł w wieku 42 lat.

  • w

    Ustawa wiatrakowa zostanie wycofana i przedstawiona ponownie jako projekt rządowy (i.pl)

    Ustawa dotycząca budowy elektrowni wiatrowych, która zdążyła już wywołać spore kontrowersje, zostanie wycofana i ponownie przedstawiona przez rząd w formie projektu. Posłanka Paulina Hennig-Kloska z partii Polska 2050 potwierdziła tę wiadomość, zaznaczając, że jest to bardzo istotny projekt.

    W odpowiedzi na pytanie dotyczące podziału projektu, posłanka Hennig-Kloska skoncentrowała się na zapewnieniu ochrony obywatelom przed potencjalnym wzrostem cen prądu. Zadeklarowała, że należy podjąć natychmiastowe działania, aby nie doszło do ogłoszenia weta przez prezydenta Dudę. Dodała też, że zmieniona ustawa trafi do konsultacji społecznych.

    Według Hennig-Kloski to, że projekt będzie inicjatywą rządową, jest tutaj najlepszym rozwiązaniem, szczególnie w kontekście nadchodzącej zmiany rządu. Posłanka poinformowała, że konsultacje społeczne pozwolą wyjaśnić wątpliwości merytoryczne, a także oczyścić proces decyzyjny z potencjalnych manipulacji.

    Pierwotna wersja projektu ustawy, dostarczona do Sejmu, wywołała dyskusje spowodowane zmniejszeniem odległości pomiędzy elektrowniami a terenami zabudowanymi lub obszarami chronionymi. Propozycje te zostały również mocno skrytykowane przez Prawo i Sprawiedliwość. Partia nazwała je „aferą wiatrakową”. W efekcie PiS złożył doniesienia do prokuratury i Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Wezwał także do utworzenia komisji śledczej w tej sprawie.

  • w

    TVN pod gradem krytyki ze strony internautów. Powodem płatna transmisja pogrzebu 14-letniej Natalii (i.pl)

    Telewizja TVN ponownie dała o sobie znać, z racji czego nie obyło się również bez ponownego oburzenia internautów. Tym razem skandal wybuchł z powodu transmisji pogrzebu 14-letniej Natalii z Andrychowa, która była dostępna na płatnej platformie telewizji. Użytkownicy internetu bardzo szybko zareagowali na tę kontrowersyjną sytuację.

    Do tragicznego zdarzenia doszło w szpitalu w Krakowie, gdzie zmarła 14-letnia Natalia. Dziewczyna poczuła się źle w drodze do szkoły, w związku z czym przez kilka godzin siedziała przed sklepem. Żadna osoba nie podeszła, aby jej pomóc. W rezultacie Natalia została przewieziona do szpitala z poważnym wychłodzeniem i wysoką gorączką. Niestety dziewczyna zmarła w trakcie hospitalizacji.

    Pogrzeb Natalii odbył się 5 grudnia w Andrychowie, gromadząc rodzinę, znajomych i mieszkańców, a także ciekawskie media, w tym stację TVN. Jednakże decyzja telewizji o transmitowaniu wydarzenia na żywo spotkała się z olbrzymią falą krytyki ze strony internautów.

    Zamieszczenie informacji o transmisji pogrzebu przez TVN na płatnej platformie wywołało oburzenie w sieci. Internauci stwierdzili, że wykorzystywanie tragedii dla własnych celów jest niedopuszczalne i karygodne. Reakcje wielu użytkowników były bardzo gwałtowne – zarzucili stacji brak empatii i transmitowanie tragedii dla celów medialnych.

    Stacja TVN odpowiedziała na krytykę, podkreślając, że jest głęboko poruszona historią Natalii i podjęła tę decyzję w porozumieniu z rodziną. Ponadto, stacja przeprosiła też za transmisję. Jednak niewiele to pomogło, ponieważ w jej przeprosiny uderzyła kolejna fala ostrej krytyki.

  • w

    Ograniczenie prędkości do 40 km/h na Trasie Łagiewnickiej. Pod jezdnią pęcznieją skały (gazetakrakowska.pl)

    Na Trasie Łagiewnickiej w Krakowie, po wyjeździe z tunelu w rejonie przecięcia trasy z ulicą Zakopiańską, wystąpiły odkształcenia jezdni. Problem ten wymaga natychmiastowego działania. W związku z sytuacją zmieniono ograniczenia prędkości z 50 km/h na 40 km/h. Dzięki temu samochody nie będą zbyt mocno podskakiwać na „hopce”.

    Spółka zarządzająca Trasą Łagiewnicką wprowadziła tymczasowe ograniczenia, pomimo że pierwotnym zadaniem tej trasy jest szybsze podróżowanie. Warto zaznaczyć, że te ograniczenia to nie tylko efekt problemów z nawierzchnią. Badania przeprowadzone przez Politechnikę Krakowską wykazały również obecność pęczniejących skał, ilastej gleby oraz gipsów pod konstrukcją trasy. Wynika to m.in. ze zwiększonej wilgotności, co skutkuje deformacjami na jezdni.

    Sprawa jest znana już od dłuższego czasu, jednak przed podjęciem działań najpierw zlecono długotrwałe obserwacje geodezyjne w celu wyboru najbardziej efektywnego sposobu naprawy. Zakończenie obserwacji i wybór metody naprawy planowany jest dopiero na kwiecień przyszłego roku. Na szczęście trasa objęta jest gwarancją, zobowiązującą głównego wykonawcę do pokrycia kosztów naprawy.

    Spółka podkreśla, że ograniczenia prędkości wdrożono podczas trudnych warunków zimowych. Powodem tej decyzji było lepsze zapewnienie bezpieczeństwa kierowcom. Aczkolwiek należy tu dodać, że ograniczenia pojawiły się jeszcze przed atakiem zimy, który miał miejsce w miniony weekend.

  • w

    CBZC zatrzymało czterech podejrzanych, którzy zarobili 1,6 mln zł na fałszywych ogłoszeniach samochodowych (dziennikzachodni.pl)

    W Katowicach funkcjonariusze CBZC zatrzymali cztery osoby podejrzane o udział w zorganizowanej grupie oszustów. Przestępcy działali poprzez wystawianie fałszywych ogłoszeń dotyczących sprzedaży pojazdów w Internecie. Obiecywali, że dostarczą zakupiony pojazd po 30 dniach. Jednak po tej informacji kontakt z oszustami się urywał.

    Członkowie grupy przestępczej wykorzystywali samochody z Unii Europejskiej. Ponadto, posługiwali się także „słupami”, zakładając działalność gospodarczą przez podstawione osoby. A następnie umieszczali fikcyjne ogłoszenia sprzedaży.

    CBZC poinformowało, że cztery osoby aresztowano w związku z nielegalną działalnością, która polegała na pobieraniu zaliczek za auta z fałszywych ogłoszeń. Po obiecanym terminie dostawy kontakt z oszustami zanikał i ślad się po nich urywał.

    CBZC dodaje, że łączne straty wyniosły blisko 1,6 mln zł. Z kolei zatrzymanie podejrzanych to efekt śledztwa Prokuratury Okręgowej w Katowicach i sprawnych działań CBZC. Zatrzymanym przedstawiono zarzuty oszustwa i prania pieniędzy. Trzech z nich osadzono w areszcie tymczasowym na trzy miesiące. Za popełnione przestępstwa mogą trafić za kratki nawet na 10 lat.

  • w

    Obfity śnieg i bardzo trudne warunki turystyczne w Tatrach. Cienki lód w Dolinie Pięciu Stawów Polskich (www.rmf24.pl)

    Informacje opublikowane przez służby Tatrzańskiego Parku Narodowego ostrzegają o trudnych warunkach turystycznych w wyższych partiach Tatr, ponieważ śnieg na szlakach nie jest przetarty. Co więcej, TPN dodaje też, żeby unikać wchodzenia na tafle tatrzańskich stawów, bo lód może być bardzo cienki.

    Wyższe partie gór cechują się obfitą ilością śniegu. Przykładowo, na Kasprowym Wierchu zalega prawie 80 cm śniegu, a temperatura na szczycie wynosi ok. -13 stopni Celsjusza. Natomiast Dolina Pięciu Stawów Polskich utonęła już pod ponad metrem śniegu. Ponadto, silny wiatr wytworzył głębokie zaspy, skutecznie utrudniając ruch turystyczny. TPN zaznacza, że osoby wybierające się w góry powinny dysponować umiejętnością oceny zagrożenia lawinowego.

    Podczas wypraw wysokogórskich niezbędne jest także odpowiednie wyposażenie zimowe, takie jak latarka czołowa, raki, czekan i kask. Oczywiście należy też wiedzieć, jak z tego sprzętu korzystać. Ważne jest również, aby tak planować górskie wyprawy, żeby można było wrócić bezpiecznie przed zmrokiem.

    Do 15 maja niektóre odcinki szlaków będą zamknięte dla ruchu turystycznego. Do tych lokalizacji należą: Dolina Pięciu Stawów Polskich – Świstówka Roztocka – Morskie Oko; Przełęcz w Grzybowcu – Wyżnia Kondracka Przełęcz; Dolina Tomanowa – od skręt  przy Kamienistym Żlebie – Chuda Przełączka.

  • w

    Odstrzelą więcej dzików w Trójmieście z powodu zagrożenia afrykańskim pomorem świń (www.trojmiasto.pl)

    Powiatowy Lekarz Weterynarii w Gdyni ogłosił konieczność odstrzelenia 20 dzików do końca grudnia. Do odstrzału ma dojść na terenach lasów państwowych i komunalnych w Gdyni i Sopocie. Decyzja, która zapadła pod koniec listopada, wynika z zagrożenia afrykańskim pomorem świń.

    Wcześniej, wiosną tego roku, wojewoda pomorski zalecił sanitarny odstrzał dzików w tych rejonach. Jednak pomimo tego, że odstrzał został przeprowadzony, zabijając 67 dzików w Gdyni i 25 dzików w Sopocie, eksperci uważają, że to nadal za mało. Z tego względu pojawiła się konieczność zorganizowania kolejnego odstrzału.

    Tym razem w planach jest likwidacja 20 dzików – 10 w lasach Gdyni i 10 w lasach Sopotu. Urzędnicy apelują o ostrożność, ponieważ obszary łowieckie nie będą zamknięte na czas tych działań. Odstrzały dzików będą realizowane o wczesnych porach dnia.

    Afrykański pomór świń to choroba pochodząca sprzed około 100 lat, która obecnie jest zagrożeniem dla dzików i świń w Polsce. Nadleśnictwo Gdańsk przypomina, że dziki przejawiają tendencje do rozprzestrzeniania wirusa ASF.

    Wirus ASF, przenoszony przez dziki, świnie, kleszcze i zanieczyszczone przedmioty, stanowi poważne zagrożenie. Natomiast brak szczepionki przeciwko tej chorobie wymusza na władzach zachowanie ostrożności i regulowanie populacji dzików w ramach walki z ASF.

  • w

    EPG wyprodukował komponenty dla żagli masowca z systemem eSail (biznes.trojmiasto.pl)

    Firma Energomontaż Północ z Gdyni wyprodukowała trzy fundamenty dla żagli statku Ville De Bordaux. Żagle te są częścią innowacyjnego systemu eSail. Jest to system oparty na technologii żagla ssącego, który został stworzony przez bound4blue.

    Konstrukcja została w pełni stworzona przez Energomontaż Północ, a następnie przetransportowana do Stoczni Remontowej w Gdańsku za pośrednictwem promu Ostrów. W tym miejscu komponenty będą montowane na statku Ville De Bordeaux.

    Żagle ssące oparte na technologii eSail, które zaprojektowała firma bound4blue, wykorzystują wiatr jako źródło energii do napędu jednostki pływającej. Tym sposobem zmniejszają zużycie paliwa w transporcie morskim.

    Konstrukcje eSail osiągają wysokość 22 m, a swoim kształtem przypominają cylindryczną wieżę z wentylatorem zasysającym powietrze do wnętrza jednostki. Generują one nawet siedmiokrotnie większą siłę nośną niż żagle tradycyjne, dzięki czemu mogą obniżyć zużycie paliwa o 30% przy odpowiednim dopasowaniu konstrukcji statku.

    Statek Ville De Bordeaux znajduje się pod wodzą armatora Louisa Dreyfusa Armateursa. A na co dzień masowiec zajmuje się regularnym przewozem komponentów samolotów A320 Family, które transportuje z Europy do Stanów Zjednoczonych, gdzie odbywa się ich ostateczny montaż.

  • w

    Mykoła Miałkowski (28 lat), pracownik Urzędu Miasta Lublin, zginął w walce na Ukrainie (kurierlubelski.pl)

    Prezydent Lublina, Krzysztof Żuk, ogłosił tragiczną wiadomość na swoim profilu internetowym. We wtorek poinformował ze smutkiem, że Mykoła Miałkowski, pracownik Urzędu Miasta w Lublinie, zginął na Ukrainie, walcząc z agresorami Federacji Rosyjskiej.

    Dnia 5 grudnia Krzysztof Żuk potwierdził tragiczną śmierć Mykoły Miałkowskiego, który pracował w Wydziale Strategii i Przedsiębiorczości w lubelskim urzędzie. Miałkowski był odpowiedzialny za projekty związane ze współpracą akademicką. Ponadto, wcześniej był również studentem na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Prezydent Lublina z wielkim żalem poinformował, że Mykoła Miałkowski, decydując się bronić swojej ojczyzny i walczyć o wolność, zapłacił za to najwyższą cenę.

    Wiadomość o śmierci Mykoły prezydent opublikował na swoim profilu na Facebooku.

    Po wybuchu konfliktu na Ukrainie Mykoła dołączył do 100. Samodzielnej Brygady Obrony Terytorialnej, aby wspierać walkę o wolną ojczyznę. Co więcej, jego matka, Tatiana, stała się bohaterką reportażu Zofii Kałużnej, wołyńskiej dziennikarki dla Kuriera Lubelskiego. Tatiana angażowała się w pomoc uchodźcom w Łucku, stosując m.in. działania arteterapeutyczne.

  • w

    Lubuskie zakupiło stare szynobusy, których nikt inny nie chciał (gazetalubuska.pl)

    Wygląda na to, że władze woj. lubuskiego nie są zbytnio zainteresowane koleją ani szynobusami. A to wpływa korzystnie na Polregio, które postanowiło wykorzystać sytuację i zakupić nowe szynobusy. Natomiast na torach w województwie lubuskim pojawią się zachodniopomorskie „smerfy”.

    Warto podkreślić, że zakupione dla Lubuskiego szynobusy pochodzą z lat 2010-11. A to oznacza, że niekoniecznie polepszą jakość usług świadczonych przez Polregio. Wieści o transakcji nadeszły w momencie, gdy się okazało, że władze województwa nie rwą się do współpracy z Kolejami Dolnośląskimi, pomimo że koleje te uznawane są za jedne z najlepszych i najnowocześniejszych w Polsce.

    Zakup szynobusów przez Polregio dla Lubuskiego budzi wątpliwości co do jakości transakcji, ponieważ Zachodniopomorskie musiało przeprowadzić cztery przetargi i znacznie spuścić z ceny, aby pojawiło się jakiekolwiek zainteresowanie zakupem używanych pojazdów serii SA 136. A więc to, co nie znalazło nabywcy w innych regionach, teraz trafia do województwa lubuskiego.

    Prezes Polregio, Andrzej Pawlik uważa, że nowe jednostki taborowe spełnią oczekiwania podróżnych, trafiając tam, gdzie są obecnie największe potrzeby, czyli do województwa lubuskiego. Choć początkowa cena zakupu wynosiła 33 mln zł, Polregio wzbogaciło się o trzy szynobusy, płacąc jedynie 21 mln zł. W rezultacie Lubuskie otrzymało stare szynobusy, których nikt inny nie chce, ponieważ w innych regionach stawia się na nowoczesny tabor.

    Media donoszą, że region zachodniopomorski jest zadowolony z pozbycia się starszych szynobusów, które będą teraz szlifować tory w Lubuskiem.

  • w

    Mieszkaniec Szczecina stworzył śniegowe postaci – jedne z najpiękniejszych atrakcji zimowych w mieście (szczecin.se.pl)

    Stworzenie zimowego bałwana to umiejętność, którą posiada wiele osób, a w szczególności najmłodsi miłośnicy zabawy na białym puchu. Jednakże na węźle przesiadkowym w Szczecinie pojawiło się prawdziwe arcydzieło ze śniegu, które stworzył jeden mieszkańców. Pasażerowie podziwiają dzieła pana Henryka z zachwytem, określając je jako ucztę dla oka.

    Na pętli tramwajowej w pobliżu poczekalni powstała niezwykła galeria rzeźb zimowych. Pan Henryk, wspierając żonę w pracy na przystanku, z nudów stworzył kilka wyjątkowych postaci ze śniegu. Urozmaicił okolicę nie tylko tradycyjnymi bałwanami, ale także śniegowym psem, kotem, niedźwiedziem polarnym i przyjaznym duszkiem. Inspirację do stworzenia tych cudnych postaci pan Henryk zaczerpnął z odśnieżania chodników po intensywnej śnieżycy.

    Rzeźby wykonane są z dużą dbałością o detale – od oczu i pyszczków, aż po wąsy zwierzątek. Bałwanek ozdobiony jest złotym kapeluszem z napisem „Kocham Szczecin”. Ponadto, stoi pod parasolem, który chroni go przed brzydką pogodą. Autor z dumą opowiada o reakcjach ludzi, w tym także podróżniczki z Argentyny, która powiedziała, że nigdy nie widziała tak pięknej grupki śniegowych postaci.

    Rzeźby pana Henryka podziwiają również pasażerowie oczekujący na transport, robiąc sobie pamiątkowe zdjęcia i nie szczędząc pochwał dla autora. Rzeźby zapewne utrzymają się do pierwszej odwilży, która według synoptyków ma nadejść w najbliższym tygodniu.

  • w

    Nie żyje dwóch policjantów, którzy zostali postrzeleni przez Maksymiliana F. we Wrocławiu (wiadomosci.wp.pl)

    W wyniku strzelaniny, do której doszło pomiędzy policjantami a Maksymilianem F., zginęło dwóch funkcjonariuszy. Pierwszą ofiarą sprawcy był Daniel Łuczyński, a kilka godzin później zmarł Ireneusz Michalak.

    Komunikat policji, który pojawił się na portalu X, z żalem potwierdził śmierć dwóch policjantów, Daniela i Ireneusza, którzy padli ofiarami strzelaniny we Wrocławiu. Komendant Główny Policji przekazał najszczersze kondolencje rodzinom zmarłych funkcjonariuszy.

    Maksymilian F. był poszukiwany listem gończym za oszustwo, za które miał spędzić sześć miesięcy w zakładzie karnym. W sobotę policja spostrzegła podejrzanego przy ul. Kanałowej. W rezultacie mężczyzna został zatrzymany, a chwilę później był już w drodze na komendę. Jednak w trakcie przewozu Maksymilian F. strzelił do policjantów, raniąc ich w głowę. Strzelanina spowodowała ciężkie obrażenia u obu funkcjonariuszy.

    Śmierć policjantów zmienia charakter czynu. W związku z tym Maksymilian F. będzie teraz odpowiadać za podwójne zabójstwo, a nie za usiłowanie zabójstwa.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.