Więcej wpisów

  • w

    Nowe perspektywy dla krakowskiego Złocienia. Budowa superszkoły i przedłużenia linii tramwajowej (gazetakrakowska.pl)

    Rejon Złocienia w Krakowie rozwija się dynamicznie, czego dowodem mogą być nowe bloki i firmy, a także projekty przeciwpowodziowe. Co więcej, w planach jest również nowoczesna, kolorowa szkoła, a także priorytetowa linia tramwajowa do Złocienia, która może wyprzedzić inne projekty.

    Wiceprezydent Krakowa, Andrzej Kulig, ogłosił, że tramwaj do Złocienia staje się priorytetem miasta, opierając się na analizach konsultacji społecznych i decyzji różnych instytucji. Dla dynamicznie rozwijającego się obszaru Złocienia istotne jest szybkie i efektywne połączenie tramwajowe, uwzględniające różne strefy zabudowane i niezamieszkałe.

    Powstanie przedłużenie linii tramwajowej do Złocienia

    Podczas posiedzenia Komisji Infrastruktury rozmawiano o koncepcji budowy linii tramwajowej, rozszerzeniu ul. Domagały oraz konsultowanych wariantach, uwzględniając opinie mieszkańców. Radni i mieszkańcy podkreślają znaczenie przedłużenia linii tramwajowej do Złocienia, w kontekście rozwoju tego obszaru i potrzeb mieszkańców.

    Planowanie tramwaju do Złocienia wymaga decyzji środowiskowej oraz budżetowej, obejmując koszty realizacji i rozbudowy. Warto zaznaczyć, że realizacja linii tramwajowej do Złocienia nie będzie wymagać zmiany planów miejscowych. Z kolei prace nad rozbudową ul. Domagały mogą się rozpocząć dopiero w 2027 roku.

    Jakby tego było mało, projekt nowej szkoły w Złocieniu obejmuje także wielofunkcyjne boisko sportowe z instalacją fotowoltaiczną. Jeżeli prace będą przebiegać zgodnie z planem, budowa obiektu zostanie zakończenia jeszcze w 2023 roku.

  • w

    Odbudowa muru przeciwpowodziowego przy moście Dębnickim po tragicznym wypadku samochodowym (gazetakrakowska.pl)

    Miasto zainwestuje ok. 150 000 zł w naprawę uszkodzonego muru, który ucierpiał wskutek tragicznego wypadku przy moście Dębnickim, skutkującego śmiercią czterech młodych mężczyzn w lipcu br. Władze planują odzyskać koszty naprawy poprzez ubezpieczenie pojazdu, zgodnie z Zarządem Zieleni Miejskiej, do którego należy mur.

    Mur, który znajduje się na gminnej działce i jest zarządzany przez ZZM, dotknęły uszkodzenia w wyniku uderzenia samochodu osobowego. Elementy kamienne muru doznały ubytków, wykruszeń i odprysków. Nawet fuga cementowa między blokami kamiennymi uległa spękaniu i wykruszeniu.

    Koszt zewnętrznej naprawy muru szacowany jest na 150 tys. zł.

    W wyniku kolizji przesunęły się także płyty kamienne na szczycie muru, na odcinku ok. 14 metrów. Zarząd Zieleni Miejskiej oznajmia, że mur stanowi istotny fragment wału przeciwpowodziowego. Koszt koniecznych napraw oszacowano na ok. 150 000 zł. Wartość ta jednak nie obejmuje ewentualnego remontu wnętrza muru.

    Jak podają krakowscy urzędnicy, w bieżącym roku miasto planuje opracowanie dokumentacji projektowej naprawy. Zarząd Zieleni Miejskiej zamierza również ubiegać się o pokrycie kosztów z ubezpieczenia pojazdu marki Renault Megane.

    Tragiczny wypadek przy moście Dębnickim miał miejsce w lipcu br., gdzie samochód marki Renault Megane poruszał się z dużą prędkością przez centrum miasta. W aucie podróżowali czterej młodzi mężczyźni w przedziale wiekowym 20 – 24 lat. W pewnym momencie samochód nagle skręciło w lewo i przewrócił się na bulwarze Czerwieńskim. Wszyscy pasażerowie zginęli. Śledztwo w tej sprawie prowadzi krakowska prokuratura.

  • w

    Przy mieszkaniach w Krakowie pojawiają się dziwne symbole. Tak złodzieje znaczą lokale, które chcą obrabować (gazetakrakowska.pl)

    Lokatorzy powinni zachować czujność w przypadku obecności tajemniczych znaków na klatce schodowej obok mieszkania. W razie wystąpienia takich symboli warto powiadomić policję i sąsiadów, ponieważ mogą one służyć jako sygnały dla grup przestępczych planujących kradzieże. Warto sprawdzić, czy podobne znaki pojawiają się w okolicy.

    Złodzieje często penetrują bloki i oznaczają wybrane mieszkania, które zamierzają obrabować. Działają nawet w nietypowych godzinach, oznaczając miejsca, które są potencjalnym celem. W momencie znalezienia otwartego mieszkania dokonują kradzieży przedmiotów łatwo dostępnych, takich jak torebki, portfele i klucze.

    Przykładem działań złodziejskich jest incydent na ul. Traugutta w Krakowie, gdzie grupa mężczyzn naciskała klamki mieszkań. Wkrótce później mieszkania były oznakowane specyficznymi znakami, wskazującymi na planowaną akcję przestępczą. Reakcja zaniepokojonych mieszkańców oraz interwencja policji sugerują zorganizowany charakter tej grupy, jak miało to też miejsce wcześniej na os. Podwawelskim.

    Często rabusie są częścią zorganizowanych grup przestępczych, które dokładnie analizują domy i mieszkańców przed włamaniem. Obserwują zwyczaje i rutyny mieszkańców, takie jak czas opuszczania domu, pory snu czy nawyki zamykania drzwi i okien. Otrzymują również informacje od innych członków grupy.

    Nierzadko używają też przebrania, np. podając się za policjantów czy pracowników różnych służb, by uzyskać dostęp do mieszkań. Tacy „zwiadowcy” dokładnie badają obecność domowników i zwierząt, a następnie oznaczają potencjalne cele kradzieżowe.

    Znaki, takie jak przekreślone kółka czy krzyżyki, coraz częściej pojawiają się na klatkach schodowych, przekazując informacje grupom przestępczym. Na przykład krzyżyk może oznaczać planowane włamanie, a zygzak wskazywać na obecność psa. Różne symbole mają różne znaczenia, czasem używane są również litery i liczby.

    Z tego względu ważne jest, aby być czujnym, dzielić się informacjami z sąsiadami i prosić ich o nadzór nad naszymi mieszkaniami, gdy jesteśmy nieobecni. Nawet przepełniona skrzynka na listy może być sygnałem dla złodziei, że nikogo nie ma w domu. Usunięcie i zmycie wszelkich znaków z budynku oraz drzwi również jest istotne. Ponadto, należy też uważać na podejrzane osoby udające pracowników różnych służb.

  • w

    Najnowszy Ranking Miast Przyjaznych Kierowcom: Miła niespodzianka dla Krakowa (gazetakrakowska.pl)

    Dostępny jest już najnowszy Ranking Miast Przyjaznych Kierowcom 2023, który stworzyli Oponeo.pl oraz Yanosik. Raport ten, w swojej siódmej edycji, prezentuje ewolucję największych polskich miast na przestrzeni lat. Zawiera między innymi informacje dotyczące prędkości w centrum i na obrzeżach miast, liczby wypadków drogowych, warunków parkowania płatnego oraz cen paliw.

    Obecnie wiele miast skupia się na zrównoważonym transporcie i infrastrukturze zielonej, co wpłynęło na włączenie danych o parkingu Park and Go, stacjach ładowania pojazdów elektrycznych oraz systemach carsharingu.

    Najnowsza edycja rankingu przyniosła liczne zmiany. Mimo że Gdańsk zachował pozycję lidera w kategorii miast powyżej 300 tys. mieszkańców, to pozostałe miejsca uległy wyraźnym przetasowaniom. W miastach poniżej 300 tys. mieszkańców pierwsze miejsce zajął Sosnowiec.

    Ranking bazuje na uczciwych zasadach, opierając się na systemie punktowym, co pozwala na rzetelną ocenę sytuacji w każdym analizowanym mieście, zarówno indywidualnie, jak i w porównaniu z innymi. Miasta podzielono na dwie kategorie ze względu na liczbę mieszkańców.

    Wymogi dotyczące miasta przyjaznego kierowcom są różnorodne, obejmują prędkość ruchu, liczbę wypadków drogowych, parkowanie, a także koszty dla kierowców, takie jak taryfy parkingowe, ubezpieczenia, opony oraz ceny paliw. Dodatkowe punkty przyznawane są za promowanie ekologicznych rozwiązań, takich jak carsharing i stacje ładowania pojazdów elektrycznych.

    Awans Krakowa na drugą pozycję

    W klasyfikacji ogólnej Gdańsk utrzymuje swoją dominującą pozycję, wyprzedzając konkurencję. Kraków awansował na drugie miejsce, a Szczecin oraz Bydgoszcz dzielą trzecie miejsce. Jednakże największym zaskoczeniem jest spadek Łodzi, która spadła z drugiego miejsca na piąte.

    Województwo śląskie, o dużej urbanizacji, prezentuje się pozytywnie w rankingu. Sosnowiec zdobywa pierwsze miejsce z powodu bezpłatnego parkowania i dostępności stacji ładowania pojazdów elektrycznych. Częstochowa zajmuje drugie miejsce, ze względu na niskie koszty ubezpieczenia OC. Na trzecim miejscu plasują się Gliwice, ze stosunkowo niskimi cenami paliw i płynnym ruchem. Toruń awansował na czwarte miejsce, podczas gdy Rzeszów spadł z trzeciego na szóste.

  • w

    Odczytywanie wspomnień więźniów obozu KL Plaszów podczas wydarzenia „Pamięć/Zachor” (gazetakrakowska.pl)

    W niedzielę 6 sierpnia mieszkańcy Krakowa spotkają się na wydarzeniu „Pamięć/Zachor”. Wydarzenie organizowane jest w celu upamiętnienia więźniów niemieckiego nazistowskiego obozu KL Plaszów.

    W lipcu i sierpniu 1944 r. Niemcy próbowali wymazać ślady KL Plaszów, usuwając materialne pozostałości i paląc ciała ofiar. Jednak ocalałe słowa więźniów pozostały, a ludzie nadal starają się odzyskać i pielęgnować pamięć o tych tragicznych wydarzeniach.

    6 sierpnia 1944 roku, który znany jest jako „czarna niedziela”, to czas, gdy około 6 tysięcy krakowian zostało aresztowanych i osadzonych w KL Plaszów w ramach łapanek mających zapobiec powstaniu w Krakowie.

    Tegoroczne wydarzenie odbędzie się przy ul. Jerozolimskiej w pobliżu Szarego Domu o godz. 19.30. Na miejscu zostaną przywołane słowa więźniów, którzy z tego miejsca wyruszyli na ostateczną drogę. Wszyscy, którzy mają zamiar odczytać krótkie cytaty z relacji więźniów, mają możliwość zgłoszenia swojego udziału mailowo. Wystarczy wysłać wiadomość na adres [email protected]. Wybrane cytaty zostaną publicznie przeczytane 6 sierpnia, podczas upamiętnienia. Zgłoszenia przyjmowane są do 4 sierpnia.

    Do uczestnictwa w tym symbolicznym spotkaniu upamiętniającym więźniów zaproszone są wszystkie zainteresowane osoby. W trakcie wydarzenia będą dostępne wydruki fragmentów relacji dla tych, którzy poczują spontaniczną potrzebę, żeby się nimi podzielić.

    Należy też mieć na uwadze, że wydarzenie nie jest formą pikniku ani nie ma charakteru imprezy rozrywkowej. Z tego względu organizatorzy uprzejmie proszą, aby nie zabierać ze sobą zwierząt ani koców. Udział w wydarzeniu „Pamięć/Zachor” jest bezpłatny.

  • w

    57-latek chciał przejechać swojego sąsiada. Wszystko z powodu kłótni o drogę (gazetakrakowska.pl)

    Jeden z mieszkańców powiatu krakowskiego został oskarżony o kierowanie gróźb karalnych wobec sąsiada oraz narażenie go na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, a także uszkodzenie mienia. A wszystko to z powodu kłótni o drogę. W wyniku tej sytuacji sprawca podjął próbę przejechania pokrzywdzonego. Za popełnione czyny grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

    Funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Zielonkach otrzymali zgłoszenie związane z sąsiedzką awanturą, która działa się dzień wcześniej. Konflikt wynikł między dwoma mieszkańcami powiatu krakowskiego, w którym mężczyźni pokłócili się w związku z zaśmiecaniem drogi. W sporze chodziło o zaśmiecenie drogi prywatnej małą ilością kruszywa. Materiał wypadł z pojazdu osoby zgłaszającej, która wjeżdżała na teren posesji.

    Zdenerwowany właściciel drogi doprowadził do poważnej kłótni. W efekcie zablokował przejazd na wspólnej drodze. Tym sposobem uniemożliwił pokrzywdzonemu wjazd na teren posesji.

    Wiózł sąsiada na masce swojego samochodu

    Całe zajście zostało uwiecznione przez telefon komórkowy pokrzywdzonego. Na nagraniu można dostrzec agresywne zachowanie 57-latka wobec swojego sąsiada. Ponadto, słychać też groźby pozbawienia życia i obelgi. A do tego film uwiecznił, jak 57-latek dwukrotne wjechał swoim pojazdem w stojącego na drodze pokrzywdzonego. Poszkodowany mężczyzna był wleczony na masce przez kilkanaście metrów.

    Jednak to nie był koniec awantury. Następnego dnia sprawca uszkodził też pojazd pokrzywdzonego, uderzając pięścią w karoserię.

    Dnia 26 lipca mundurowi aresztowali 57-latka i dostarczyli go przed oblicze Prokuratury Rejonowej Kraków – Prądnik Biały. A tam podejrzany usłyszał zarzuty związane z kierowaniem gróźb karalnych wobec pokrzywdzonego, narażeniem go na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia oraz uszkodzeniem mienia. Prokurator nałożył na 57-latka środki zapobiegawcze, w tym policyjny dozór i zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego.

    Jeżeli sędzia zdecyduje się na pełny wymiar kary, podejrzany może wylądować za kratkami nawet na 5 lat.

  • w

    Zbliża się spotkanie informacyjne w sprawie przebudowy ul. Zwierzynieckiej i Kościuszki (gazetakrakowska.pl)

    Dnia 4 sierpnia odbędzie się pierwsze spotkanie informacyjne, które zorganizowano dla mieszkańców Dzielnicy VII Zwierzyniec. Omawiane sprawy będą dotyczyć planowanej przebudowy torowiska wraz z infrastrukturą na ul. Zwierzynieckiej i Kościuszki. Spotkanie odbędzie się zdalnie na platformie Zoom od godz. 17.00 do 19.00. Remont, długo oczekiwany przez mieszkańców, budzi kontrowersje ze względu na zmiany lokalizacji przystanku tramwajowego, miejsc parkingowych i wycinkę drzew.

    Magistrat informuje, że celem spotkania, które odbędzie się w najbliższy piątek, jest zapoznanie mieszkańców i przedsiębiorców z planowanymi pracami drogowymi; prezentacja zmian w organizacji ruchu i zasad korzystania z dróg. W ramach zadania przebudowane zostaną ulice, chodniki, torowisko tramwajowe, skrzyżowania oraz sieć trakcyjna. Przewiduje się m.in. nowe odwodnienie, oświetlenie, a także prace na moście nad Rudawą i pętli tramwajowej „Salwator”.

    Nowe parkingi i wycinka drzew

    Prace na ul. Zwierzynieckiej i Kościuszki zaplanowano na około 12 miesięcy, jednak mieszkańcy obawiają się przesunięcia przystanku tramwajowego po remoncie. Aktualna lokalizacja na ul. Kościuszki ma zostać przeniesiona za skrzyżowanie w stronę pętli na Salwatorze, a w jej miejsce mają powstać miejsca parkingowe.

    Przebudowa obejmie również stworzenie 55 miejsc postojowych dla samochodów osobowych wzdłuż ul. Kościuszki, w tym 3 dla osób niepełnosprawnych (ukośnie do jezdni), oraz 33 miejsca na ul. Zwierzynieckiej, w tym 2 dla osób niepełnosprawnych (równolegle).

    Planowana wycinka drzew także budzi kontrowersje. W ramach prac 11 drzew zostanie wyciętych, 48 przesadzonych w nowe lokalizacje, a 62 nowe drzewa zostaną posadzone jako zastępstwo.

  • w

    Apel radnego o przeniesienie dzikich zwierząt z obszaru budowy nowej linii tramwajowej. Prezydent Krakowa jest innego zdania (gazetakrakowska.pl)

    Radny Dominik Jaśkowiec z Koalicji-Platformy Obywatelskiej wystosował interpelację do Prezydenta Miasta Krakowa, wzywając do przeniesienia zwierząt dziko żyjących z terenu, gdzie planowany jest tramwaj do Mistrzejowic. Radny zamierza ulokować zwierzęta w bezpieczniejszym środowisku. W odpowiedzi Prezydent oznajmił, że nie ma konieczności przenoszenia zwierząt, ponieważ na tym obszarze nie ma ich siedlisk. Jednak fakty wskazują, że w połowie lipca znaleziono truchła rodziny jeży na terenie budowy.

    Radny Dominik Jaśkowiec z Koalicji-Platformy Obywatelskiej oświadczył, że w rejonie budowanej linii tramwajowej do Mistrzejowic znajdują się dzikie zwierzęta, które powinny być przeniesione w bezpieczne miejsce. W związku z powyższym zaapelował w tej sprawie do Prezydenta Jacka Majchrowskiego. Twierdzi, że relacje medialne wskazują na występowanie tam licznej populacji jeży, zajęcy i innych chronionych gatunków.

    Jak podała Anna Wolak-Gromala z Komendy Miejskiej Policji w Krakowie, w połowie lipca na terenie budowy linii tramwajowej w rejonie ul. Młyńskiej znaleziono truchła rodziny jeży. Policja stwierdziła, że były to starsze i wysuszone zwłoki. Jak na tę chwilę nie podjęto jeszcze dalszych decyzji w tej kwestii.

    Wykonawca projektu zapewnia, że troszczy się o losy zwierząt

    Wykonawca linii tramwajowej zapewnia, że podejmuje wszelkie środki ostrożności, aby chronić zwierzęta. Pracownicy są uczuleni na wszelkie przypadki zagrażające zwierzętom, a także prowadzony jest nadzór środowiskowy.

    Prezydent Jacek Majchrowski odpowiada na interpelację radnego, że według przyrodników nadzór przyrodniczy jest prawidłowo realizowany, a siedlisk zwierząt na terenie inwestycji nie stwierdzono. W razie konieczności partner prywatny uzyska stosowne decyzje na derogację siedliska od Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska.

    Linia tramwajowa w Mistrzejowicach, łącząca skrzyżowanie ulic Meissnera i Lema z pętlą, będzie miała istotne znaczenie dla mieszkańców. Skróci czas dojazdu do centrum miasta o jakieś 12 minut, a tramwaje mają kursować już w 2025 roku z częstotliwością nawet 90 sekund.

  • w

    Zarzuty korupcyjne dla byłej wiceprezydent Krakowa i urzędniczek. Prokuratura przeprowadziła ponad 60 przesłuchań (gazetakrakowska.pl)

    W ostatnim czasie Prokuratura Regionalna w Krakowie przeprowadziła ponad 60 przesłuchań w sprawie korupcyjnej, związaną m.in. z byłą wiceprezydent Krakowa Elżbietą K. Od ponad roku prowadzone jest śledztwo w siedmiu różnych wątkach, ale zarzuty nie zostały jeszcze przedstawione żadnej z osób ani nie skierowano aktu oskarżenia. Na obecnym etapie śledztwa nie doszło do rozszerzenia grona podejrzanych ani do dodatkowych zarzutów.

    Sprawa sięga września 2021 r., kiedy Centralne Biuro Antykorupcyjne wraz z policją zatrzymało pięć osób. Wśród nich była wiceprezydent Elżbieta K. i była dyrektor Zarządu Inwestycji Miejskich Janina P. Zarzuty prokuratorskie były poważne, co spowodowało przeniesienie sprawy z Prokuratury Okręgowej do Prokuratury Regionalnej w Krakowie.

    Jak podali śledczy, Elżbieta K. miała namawiać miejskich urzędników do traktowania podmiotów w sposób preferencyjny. Podmioty te były reprezentowane przez spółkę prywatną. Zarzuty obejmują czas po zakończeniu jej funkcji wiceprezydenta Krakowa ds. rozwoju miasta. Śledczy oskarżają ją również o obietnicę korzyści majątkowej i osobistej dla dyrektora Izby Przemysłowo-Handlowej w Krakowie, Rafała K., w zamian za zatrudnienie na kierowniczym stanowisku w innym podmiocie.

    W tej sprawie zarzuty dotyczą również Bożeny K., byłej dyrektor Wydziału Planowania Przestrzennego Urzędu Miasta Krakowa, a także wspomnianej już Janiny P. Obydwie kobiety mają zarzuty niedopełnienia obowiązków, które miały doprowadzić do korzyści majątkowej dla byłej wiceprezydent.

    Niektórzy podejrzani nie przyznali się do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia, podczas gdy Janina P. odmówiła złożenia wyjaśnień. Sprawa jest nadal w toku, a śledztwo liczy aż 150 tomów, świadcząc o złożoności i wieloaspektowości.

  • w

    Pościg policyjny za dwójką motocyklistów w Mogilanach. Okazało się, że uciekinierzy mają 13 i 14 lat! (gazetakrakowska.pl)

    Dwaj motocykliści, którzy mieli zaledwie 13 i 14 lat, postanowili uciec, gdy zobaczyli nadjeżdżający radiowóz. Rzucili się do ucieczki, ponieważ prowadzili jednoślady bez wymaganych uprawnień. Na dodatek motocykle crossowe, którymi czmychali przed policją, nie były dopuszczone do ruchu. Sprawę młodocianych uciekinierów rozpatrzy teraz sąd rodzinny.

    W czasie patrolu w miejscowości Mogilany policjanci z Komisariatu Policji w Świątnikach Górnych (woj. małopolskie) zauważyli dwóch mężczyzn w kaskach, obok których stały zaparkowane motocykle typu cross. Widząc zbliżający się radiowóz, motocykliści szybko wsiedli na swoje maszyny i zaczęli uciekać, jadąc po drodze publicznej. Mimo wyraźnych sygnałów świetlnych i dźwiękowych motocykliści ignorowali próby zatrzymania przez funkcjonariuszy i kontynuowali ucieczkę. W ostateczności jeden z nich postanowił się zatrzymać.

    Motocykle nastolatków nie były dopuszczone do ruchu drogowego

    Kiedy policjanci podeszli do motocyklisty, okazało się, że jest nim 14-letni chłopak, który nie jest uprawniony do prowadzenia takiego pojazdu. Jakby tego było mało, jednoślad 14-latka nie był dopuszczony do ruchu. Policjanci postanowili zatrzymać młodego kierowcę.

    Drugiego uciekiniera, który był jeszcze młodszy (w wieku 13 lat), funkcjonariusze namierzyli w jego miejscu zamieszkania. 13-latek również nie miał uprawnień do prowadzenia swojego jednośladu. I podobnie jak w przypadku 14-latka, jego motocykl też nie był dopuszczony do ruchu.

    Nieletni popełnili dwa wykroczenia: kierowanie pojazdem bez wymaganych uprawnień i poruszanie się pojazdem niezatwierdzonym do ruchu. Co więcej, odmówili zatrzymania się do kontroli drogowej, co jest traktowane jako przestępstwo. Teraz ich sprawę rozstrzygnie sąd rodzinny, który zadecyduje o odpowiedniej karze.

  • w

    Budowa metra w Krakowie to gorący temat przed nadchodzącymi wyborami (gazetakrakowska.pl)

    W Krakowie działalność rozpoczęło lokalne przedstawicielstwo Społecznego Komitetu Budowy Metra (SKBM). Prezes SKBM, Andrzej Rogiński, przewiduje, że temat metra będzie kluczowym zagadnieniem w kampanii wyborczej na tegoroczne wybory parlamentarne oraz przyszłoroczne wybory samorządowe, w tym wybór prezydenta Krakowa. Ta inicjatywa już teraz powoduje liczne dyskusje.

    Włodzimierz Pietrus, przewodniczący klubu Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miasta Krakowa, wyraził swoje wsparcie. Uważa, że jest to na pewno cenna inicjatywa. Komitet zrzesza znakomite osobistości, w tym profesorów, co przyczynia się do poparcia projektu budowy metra. Jest to dobry znak dla mieszkańców Krakowa. Dodał, że podobnie jak SKBM, uważa, że metro jest niezbędne. Z tego względu stara się wpłynąć na prezydenta, aby zwiększył przekrój tunelu, aby pomieścić nie tylko szybki tramwaj czy premetro, ale także metro.

    Według Pietrusa Kraków nie jest zbyt mały na metro

    Włodzimierz Pietrus od lat aktywnie dąży do rozwoju Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej w Krakowie. Jego zdaniem SKA w połączeniu z metrem tworzyć będzie wszechstronny system komunikacji, uzupełniany przez linie tramwajowe i autobusowe. Przykład miasta Kluż-Napoka w Rumunii, które mimo mniejszego rozmiaru od Krakowa planuje budowę metra, pokazuje, iż nie należy poddawać się opinii, że Kraków jest zbyt mały na metro. Warto przygotować inwestycję i szukać wsparcia w funduszach europejskich lub rządowych.

    Prezes SKBM, Andrzej Rogiński, przypomniał o referendum przeprowadzonym w 2014 roku w Krakowie, w którym mieszkańcy opowiedzieli się za budową metra. Wyniki tego referendum są wiążące dla każdej władzy. Rogiński podkreślił, że kandydaci na urząd prezydenta Krakowa lub radni miasta, którzy nie będą respektować wyniku referendum, nie powinni być wybierani. SKBM będzie zdecydowanie wskazywać na takie osoby.

  • w

    Krytyczny stan chodników w Krakowie. Kiwające się płyty przy ul. Westerplatte (gazetakrakowska.pl)

    Fragment chodnika przy ul. Westerplatte, położony w samym centrum miasta, stanowi niebezpieczną pułapkę dla przechodniów. Zagrażają mu olbrzymie nierówności, dziury i zapadliska, a także płyty pozbawione podłoża, które skrzypią niebezpiecznie pod stopami. Osoba zgłaszająca problem wielokrotnie ostrzegała, że sytuacja ta stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców.

    Chodnik przy ul. Westerplatte cieszy się dużą popularnością wśród przechodniów, codziennie przemierza go tysiące osób. Co więcej, zlokalizowany jest zaledwie kilkaset metrów od siedziby urzędu miasta oraz jednostki organizacyjnej.

    Przewodniczący Stowarzyszenia Ulepszamy Kraków, Krzysztof Kwarciak, podkreśla, że naprawa usterek przez ekipę interwencyjną zajęłaby zaledwie kilka godzin. Niestety, urzędnicy ignorują problem, co ukazuje podejście miasta do kwestii pieszych i zadań samorządu. Brak reakcji na zgłaszane problemy wskazuje na zaniedbanie podstawowych spraw, a mieszkańcy odczuwają brak zaangażowania ze strony władz.

    Najbardziej niebezpieczny jest odcinek chodnika przy ul. Westerplatte pomiędzy ul. Kopernika a budynkiem Straży Pożarnej, gdzie występuje kilkanaście zapadniętych płytek. Wykonanie prostych napraw, takich jak wymiana płytek i dosypanie piasku, mogłoby zminimalizować ryzyko wypadków i nie generowałoby dużych kosztów.

    Kwarciak podkreśla, że procedury miejskie nie działają, a bezpieczeństwo pieszych jest ignorowane. Skargi i zgłoszenia są często bagatelizowane, co prowadzi do frustracji mieszkańców. Ważne problemy często pozostają nierozwiązane, co wskazuje na problematyczną sytuację w systemie miasta.

    Kwarciak żartuje, że można zastosować niecodzienne rozwiązanie – połączenie huśtawki z chodnikiem, aby rodzice mogli zorganizować zabawę dzieciom w drodze. Jednak obawy są związane z potencjalnym wzrostem wizyt u ortopedów z powodu niebezpiecznych chodników.

    Stowarzyszenie Ulepszamy Kraków! zaapelowało do Prezydenta o priorytetowe traktowanie napraw, które wpływają na bezpieczeństwo. Mimo rozmów o kompleksowym remoncie termin prac nie jest ustalony, a usuwanie zagrożeń dla bezpieczeństwa nie może czekać na pełne remonty.

  • w

    Kontrowersyjne manewry kierowców na rondzie Grzegórzeckim w Krakowie. Jak omijać korek bez łamania przepisów (gazetakrakowska.pl)

    Kierowcy w Krakowie często zmagają się z uciążliwymi korkami. Jednak niektórzy starają się je obejść w inny sposób, czasem łamiąc przepisy. Nagranie udostępnione przez jednego z kierowców ukazało legalny sposób na omijanie korka przy rondzie Grzegórzeckim.

    Kraków, zawsze pełen remontów i utrudnień, staje się wyzwaniem dla kierowców. Obecny remont mostu Dębnickiego powoduje poważne utrudnienia, więc wielu próbuje objeżdżać to miejsce, co jednak doprowadza do nowych korków. Kiedyś, nawet przed remontem, korki do ronda Grzegórzeckiego były frustrujące, szczególnie na alei Powstania Warszawskiego. Zatory zaczynały się już przy rondzie Mogilskim. W godzinach szczytu niektórzy kierowcy łamią tam przepisy, próbując ominąć tę trasę szybciej.

    Ażeby przejechać na wprost w kierunku mostu Kotlarskiego, kierowcy na alei Powstania Warszawskiego mają do skrętu trzy pasy ruchu: środkowy, prawy i lewy. Niestety, niektórzy wykorzystują lewy pas, aby uniknąć korka, jadąc prosto w kierunku Zabłocia. Inni wpychają się na środkowy pas przed rondem, aby kontynuować jazdę prosto. Takie manewry powodują kontrowersje i frustrację dla pozostałych kierowców.

    Czasem można zauważyć kierowców, którzy poruszają się lewym pasem aż do samego ronda, a dopiero na rondzie go zmieniają. Niestety, nie zdają sobie sprawy, że łamią przepisy już wcześniej, zmieniając pas w miejscu linii przerywanej.

    Pewien internauta podzielił się nagraniem, w którym pokazał legalny sposób na objechanie ronda Grzegórzeckiego. Okrążył rondo, wykorzystując pas do skrętu w lewo, a następnie powrócił na pas do skrętu w lewo w kierunku ronda Mogilskiego i ponownie na pas do jazdy w lewo w kierunku mostu Kotlarskiego. To pozwoliło mu szybciej pokonać rondo od innych kierowców, którzy pozostali na pasach prawym i środkowym.

    Pod nagraniem pojawiło się wiele komentarzy kierowców. Niektórzy przyznali, że sami korzystają z tego sposobu, ale inni uznali to za zachowanie nie fair i utrudnianie jazdy tym, którzy chcą normalnie skręcić w lewo w kierunku alei Pokoju.

  • w

    Odbył się pogrzeb 24-letniego Patryka P. Młody mężczyzna wraz z trzema pasażerami zginął w wypadku przy moście Dębnickim (gazetakrakowska.pl)

    Odbył się pogrzeb 24-letniego Patryka P. Młody mężczyzna wraz z trzema pasażerami zginął w wypadku przy moście Dębnickim

    Wczoraj na cmentarzu Grębałów w Krakowie pożegnano 24-letniego Patryka P., który zginął w śmiertelnym wypadku na moście Dębnickim. To on kierował autem w nocy z 14 na 15 lipca, w którym zginęły cztery osoby. Z wielkim smutkiem żegnali go bliscy i znajomi.

    Patryk, młody mężczyzna, stracił życie w wypadku na moście Dębnickim w Krakowie, do którego doszło w nocy z piątku na sobotę. Uroczysta msza żałobna odbyła się w piątek o godzinie 9.40 na cmentarzu Grębałów.

    W dniu 19 lipca odbył się pogrzeb dwóch kuzynów, Aleksandra (23 lata) i Michała (24 lata). Msza żałobna odbyła się o godzinie 11 w kościele oo. Reformatów w Wieliczce, po czym obaj zostali pochowani na pobliskim cmentarzu. Towarzyszyli im pogrążona w żałobie rodzina i przyjaciele. Natomiast 20-letni Marcin, kolejna ofiara wypadku, został pożegnany w czwartek 20 lipca w Strumianach o godzinie 13:30.

    Szczegóły fatalnego wypadku przy moście Dębnickim

    Przed mostem Dębnickim, około godziny 3 w nocy z piątku na sobotę, kierowca żółtego Renault Megane utracił kontrolę nad autem, co spowodowało dachowanie pojazdu na bulwarze Czerwieńskim. W wyniku tego zdarzenia, życie straciło czterech młodych mężczyzn w wieku od 20 do 24 lat. Wszyscy byli pasażerami Renault. Całe wydarzenie zostało zarejestrowane przez kamery miejskiego monitoringu.

    Prokuratura Rejonowa Kraków-Krowodrza podjęła śledztwo w sprawie wypadku przy moście Dębnickim, które miało miejsce w nocy z 15 na 16 lipca. Dochodzenie obejmuje naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu, a także nieumyślne spowodowanie wypadku przez kierowcę samochodu marki Renault, Patryka P. 18 lipca sprawę przejęła Prokuratura Okręgowa w Krakowie.

  • w

    Radny Maślona troszczy się o środowisko: krytykuje inwestycje w Krakowie i stanowczo sprzeciwia się wycince drzew (gazetakrakowska.pl)

    Radny Łukasz Maślona oznajmił, że każdego roku wiele drzew pada pod topór. I nie dzieje się to z powodu rzeczywistych potrzeb infrastrukturalnych, ale raczej przez niedbałość projektantów oraz brak nadzoru magistratu. Współczesne inwestycje muszą odpowiadać wymaganiom XXI wieku, a nie naśladować koncepcje sprzed lat 90.

    Radny Łukasz Maślona z klubu “Kraków dla Mieszkańców” podkreśla, że budowa linii tramwajowej z ul. Meissnera do Mistrzejowic i planowana budowa premetra przyczyniają się do wzrostu liczby przeciwników komunikacji szynowej. Władze miasta powinny bardziej uwzględniać konsultacje i opinie mieszkańców.

    Radny Maślona apelował o przedłużenie terminu konsultacji ws. premetra, które przypadkowo zaczęły się w czasie walki mieszkańców o drzewa na trasie do Mistrzejowic. Zauważa brak inwestycji w rozwój sieci tramwajowej i krytykuje podejście miasta do transportu publicznego.

    Radny nawołuje do walki w imieniu ochrony środowiska

    Radny Maślona zauważa, że wiele osób martwi się o los drzew i terenów zielonych, które są ofiarami inwestycji publicznych, gdzie koszty ekologiczne nie są odpowiednio uwzględniane. Wzywa do obrony drzew i zielonych terenów, a także podkreśla potrzebę rozwijania sieci tramwajowej.

    Gorąco zachęca również do podejmowania działań na rzecz przyszłości miasta, z dbałością o środowisko. Krytykuje realizację projektów, które pomijają ekologiczne aspekty. Wskazuje, że odpowiedzialność za zmiany spoczywa na Prezydencie Miasta i Wojewodzie Małopolskim, ale też się obawia, że zbliżające się wybory mogą wpłynąć na decyzje.

    Łukasz Maślona zaznaczył także potrzebę zmian w polityce transportowej miasta, wskazując na zaniechania w rozwoju tramwajów i metra. Zwraca uwagę, że należy skoncentrować się na całościowej polityce transportowej, a nie obwiniać mieszkańców. To zadanie należy do władz miasta, aby działały na rzecz dobra publicznego.

  • w

    Policjanci z grupy „Speed” czyszczą woj. małopolskie z piratów drogowych. Tysiące zabranych praw jazdy i dowodów rejestracyjnych (gazetakrakowska.pl)

    Grupa „Speed” to policjanci wyposażeni w najszybsze auta w małopolskiej policji, zajmujący się pościgami i zwalczaniem piratów drogowych. Od lipca 2019 do czerwca 2023 ujawnili ponad 1,5 tys. przestępstw drogowych i prawie 290 tys. wykroczeń, w tym 217 tys. z nadmierną prędkością. Skonfiskowali 5,5 tys. praw jazdy i blisko 10 tys. dowodów rejestracyjnych, głównie z powodu złego stanu technicznego pojazdu.

    Zadaniem powstałej w 2019 roku grupy „Speed” jest szybkie reagowanie na przestępstwa drogowe i bezczelne łamanie przepisów drogowych. Wyniki całkowite tej grupy policyjnej są bardzo imponujące. Przez cztery lata swojego działania grupa „Speed” ujawniła ponad 1500 przestępstw i prawie 300 tys. wykroczeń kierowców, z czego 216 tys. to przypadki przekroczenia prędkości.

    Główny nacisk grupy skupia się na kierowcach rozwijających nadmierną prędkość, ponieważ jest to aspekt, który powoduje najwięcej wypadków i ofiar śmiertelnych na polskich drogach. Policjanci z grupy „Speed” często są także wyznaczani do interweniowania w obszarach, gdzie, jak podają analizy stanu bezpieczeństwa, występuje największa liczba wypadków i zgłoszeń o zagrożeniach drogowych.

    Grupa „Speed” w Małopolsce

    Analiza województwa małopolskiego, dotycząca stanu bezpieczeństwa na tym terenie, jako główną przyczynę wypadków wskazuje niedostosowanie prędkości do warunków ruchu drogowego. Z racji tego grupa „Speed” skupia się na ujawnianiu kierowców, którzy nie przestrzegają ograniczeń prędkości i notorycznie łamią przepisy, narażając na niebezpieczeństwo zarówno siebie, jak i innych uczestników ruchu drogowego.

  • w

    Rozważane plany inwestycyjne na terenie wyburzonej Galerii Plaza Kraków. Strabag Real Estate trzyma krakowian w tajemnicy (gazetakrakowska.pl)

    Po wyburzeniu Galerii Handlowej Plaza Kraków trwają przygotowania terenu pod nową budowę. Oprócz drobnego gruzu pozostała jedynie kładka prowadząca w próżnię z przystanku na al. Pokoju. Deweloper, firma Strabag Real Estate, planuje nową inwestycję, ale szczegóły i przeznaczenie terenu są nadal trzymane w tajemnicy.

    W tym roku deweloper zamierza złożyć wniosek o pozwolenie na budowę, a rozpoczęcie prac planuje się na lata 2023-2025. Krążą plotki o planach stworzenia wielofunkcyjnego kompleksu na działce o powierzchni 80.000 m², z uwzględnieniem przestrzeni zielonych dla mieszkańców i bywalców tego miejsca.

    Jakie są prawdopodobne plany deweloperskie

    Galeria Plaza Kraków została zburzona na początku kwietnia, a teren nadal oczyszczany jest z gruzu. Jakby tego było mało, nie ma jeszcze konkretnej decyzji co do nowej zabudowy. Aczkolwiek jedno jest pewne; z tej lokalizacji będzie się rozpościerać przepiękny widok na majestatyczny Kraków.

    Inwestor prawdopodobnie będzie starał się zyskać na nowej inwestycji poprzez sprzedaż lub wynajem różnego rodzaju budynków. Rozważanych jest wiele różnych opcji. Do jednej z nich należą plany wzniesienia galerii. Inna obejmuje budowę nowoczesnych biurowców. A jeszcze inne zakładają postawienie luksusowego hotelu albo apartamentowców. Niemniej jednak każdy z tych potencjalnych projektów niesie ze sobą swoje ryzyko i wyzwania, które deweloper będzie musiał uwzględnić w swoich planach.

  • w

    Nagrania z szaleńczych rajdów po ulicach Krakowa i okolic. Jeden z nich zakończył się tragicznie dla 4 osób (krakow.naszemiasto.pl)

    Policjanci i prokuratorzy w Małopolsce prowadzą dochodzenie ws. niedawnego wypadku, który miał miejsce w Krakowie. Czterech młodych mężczyzn pędziło ulicami miasta, przez co wszyscy stracili życie. Jedną z ofiar jest 24-letni Patryk, syn Sylwii Peretti znanej z “Królowych życia”.

    W internecie, ku przestrodze, ukazały się również inne nagrania z szaleńczych rajdów po Krakowie i jego okolicach, które wywołują szok wśród internautów.

    https://streamable.com/jsdqpx
    https://streamable.com/lszvi5
    https://streamable.com/fjt7k9
    https://streamable.com/cl8odi
    https://streamable.com/6cb974
    https://streamable.com/nbqhfn
    https://streamable.com/7r5o8r

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.