Młody kierowca wjechał w zaparkowane samochody. Tłumaczył się policji, że testował nową Kię GT (gazetakrakowska.pl)
Mieszkaniec Krakowa opisuje dramatyczny incydent pod Makro w Borku Fałęckim, gdzie młody kierowca prawdopodobnie testował nową Kię GT o mocy 580 KM. W wyniku testów kia o wartości około 400 000 zł staranowała samochody stojące na parkingu. Sprawa trafiła na policję, a świadek twierdzi, że kierowca zakupił lub testował auto chwilę wcześniej.
Mieszkaniec Krakowa, który powiadomił o tej sytuacji, był zdziwiony, że nikt nie ucierpiał w wyniku tego zdarzenia. Przypomniał też tragiczny wypadek na moście Dębnickim, mówiąc, że kierowca kii niczego się nie nauczył z tego tragicznego zdarzenia.
List mieszkańca Krakowa opisuje sytuację, w której młody kierowca w wieku około 20 lat prawdopodobnie testował nową Kia GT6 o mocy 585 KM. Wartość pojazdu to około 400 000 zł. 20-latek twierdzi, że jechał z prędkością 30 km/h, ale auto miało problemy ze sterownością od samego początku.
Warto zaznaczyć, iż zdjęcia oraz opinia patrolu policji potwierdzają fakt, że auto wjechało na trawnik. A następnie uszkodziło cztery samochody pracowników lokalnej firmy IT, które były zaparkowane na wyznaczonych miejscach. Jeden z uszkodzonych samochodów nie nadaje się już do naprawy.
Kierowca zgłosił firmie problemy ze sterownością. Aczkolwiek policja zabezpieczyła też nagrania z pobliskiego monitoringu, które pozwolą ustalić godzinę wypadku, prędkość pojazdu i rzekomą godzinę zgłoszenia problemów z kierownicą nowego auta o wartości prawie pół miliona złotych.