Więcej wpisów

  • w

    Dwie osoby ranne w wypadku na Dolnym Śląsku. Nieoznakowany radiowóz zderzył się z tirem (gazetawroclawska.pl)

    Wczoraj pod wieczór doszło do wypadku drogowego w Zgorzelcu na Dolnym Śląsku, w wyniku którego zostały hospitalizowane dwie osoby. Na DK 94 samochód ciężarowy zderzył się z nieoznakowanym radiowozem policyjnym.

    Dnia 17 lipca około godziny 18:30 na drodze krajowej nr 94 na Dolnym Śląsku nieoznakowany radiowóz policyjny zderzył się z pojazdem ciężarowym. Do akcji oddelegowano służby ze Zgorzelca, w tym funkcjonariuszy policji, straż pożarną i zespół ratownictwa medycznego.

    Jak podaje Agnieszka Goguł z Komendy Powiatowej Policji w Zgorzelcu, na miejscu zdarzenia do działań przystąpili strażacy, którzy wyciągnęli policjantów z samochodu, ponieważ z powodu zderzenia ranni zakleszczyli się w aucie i nie mogli wydostać się z niego o własnych siłach.

    Prawdopodobnie kierowca tira wymusił pierwszeństwo na radiowozie

    W wyniku odniesionych obrażeń obaj policjanci zostali przewiezieni do pobliskiego szpitala. Jeden z funkcjonariuszy został już zwolniony spod opieki lekarskiej. Natomiast drugi wciąż przebywa w szpitalu, gdzie znajduje się pod baczną lekarzy.

    Według doniesień świadków, winę za wypadek ponosi kierowca ciężarówki, który wymusił pierwszeństwo na policjantach. Jak na tę chwilę policja nie potwierdziła tych informacji. Na miejscu wypadku działają biegli pod nadzorem prokuratora, którzy wyjaśniają okoliczności zdarzenia.

  • w

    Poznań: Strzelanina w środku miasta. Nie żyją dwie osoby (gloswielkopolski.pl)

    W niedzielę około godziny 17 doszło do tragicznej strzelaniny, w której ofiarą padł Konrad D., narzeczony Julii H. Sprawcą był Mikołaj B., były chłopak kobiety, który następnie popełnił samobójstwo. Mimo posiadania pozwolenia na broń, wcześniejsze zachowanie nie wskazywało, że mógłby dopuścić się takiej zbrodni. Mikołaj B. był absolwentem prawa UAM i pracownikiem urzędu wojewódzkiego.

    Konrad D. nie był kochankiem Julii H., ale jej narzeczonym. Od 2022 roku byli w związku, a zaręczyli się dwa tygodnie temu. Mikołaj B. jako były chłopak Julii, zastrzelił Konrada D. i potem popełnił samobójstwo.

    Konrad D., ofiara strzelaniny, był blogerem i artystą, a także pracownikiem Filharmonii Łódzkiej.

    Policja zabezpieczyła nagrania z monitoringu, a także otrzymała nagranie od jednego z naocznych świadków. Potwierdzono, że motywacją zbrodni był zawód miłosny. Dzień przed tragedią sprawca zachowywał się normalnie na spotkaniu towarzyskim.

    Informacja o zaręczynach Julii z Konradem została udostępniona 7 lipca. Mikołaj B. był absolwentem Wydziału Prawa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

    Mikołaj B. był zwolennikiem rozszerzenia prawa do posiadania broni

    Sprawca wcześniej miał odebraną broń przez policję i cofnięte pozwolenie z powodu zgłoszenia o jego stanie zdrowia. Jednak postanowił złożyć odwołanie i broń mu została zwrócona.

    Należy też wspomnieć, że pracował jako referent prawny w Wielkopolskim Urzędzie Wojewódzkim. Ponadto, był związany z partią Janusza Korwin Mikkego i startował w wyborach z ich list w 2015 roku.

    Nikt nie przypuszczał, że może popełnić taką zbrodnię. Jego środowisko uważało, że jest inteligentnym i wykształconym człowiekiem.

  • w

    Nagrania z szaleńczych rajdów po ulicach Krakowa i okolic. Jeden z nich zakończył się tragicznie dla 4 osób (krakow.naszemiasto.pl)

    Policjanci i prokuratorzy w Małopolsce prowadzą dochodzenie ws. niedawnego wypadku, który miał miejsce w Krakowie. Czterech młodych mężczyzn pędziło ulicami miasta, przez co wszyscy stracili życie. Jedną z ofiar jest 24-letni Patryk, syn Sylwii Peretti znanej z “Królowych życia”.

    W internecie, ku przestrodze, ukazały się również inne nagrania z szaleńczych rajdów po Krakowie i jego okolicach, które wywołują szok wśród internautów.

    https://streamable.com/jsdqpx
    https://streamable.com/lszvi5
    https://streamable.com/fjt7k9
    https://streamable.com/cl8odi
    https://streamable.com/6cb974
    https://streamable.com/nbqhfn
    https://streamable.com/7r5o8r

  • w

    Szczecin: Pobicie trzech osób w Ogrodach Śródmieście (gs24.pl)

    W weekend w Ogrodach Śródmieście doszło do pobicia trzech osób, w tym syna jednego z najbogatszych mieszkańców miasta. Policja prowadzi śledztwo i kluczowym dowodem może być nagranie z monitoringu. Jednak różne wersje zdarzenia komplikują sprawę.

    Pobicie miało miejsce w sobotę w nocy, a wkrótce potem pojawił się wpis w internecie, w którym autor poszukiwał świadków i wskazywał na ochroniarzy klubu jako sprawców. Jednak to nie jest pewne. Ofiary tego zajścia trafiły do szpitala, ale na szczęście ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

    Komisariat Policji Szczecin Niebuszewo prowadzi śledztwo w sprawie pobicia, do którego doszło przy ul. Wielkopolskiej. Jeden z pokrzywdzonych zgłosił to bezpośrednio na komisariat, a policjanci obecnie przesłuchują świadków i analizują nagrania z monitoringu.

    Agresywna awantura między dwoma grupami mężczyzn

    W grupie poszkodowanych znajduje się syn jednego z najbogatszych mieszkańców miasta oraz brat pracownika klubu, którzy bywali tam wcześniej i byli znani właścicielom klubu. Ogrody Śródmieście są popularnym miejscem spotkań. Charakteryzują się też wygodnymi leżakami, z których można oglądać koncerty.

    W piątek klub odnotował rekordową liczbę gości w tym sezonie. Gdy Krystyna Czubówna ogłosiła koniec imprezy, przy barze wybuchła awantura między dwiema grupami mężczyzn, które stały w pobliżu. Konflikt wybuchł po wulgarnym zachowaniu jednej z osób wobec barmanki.

    Wśród pobitych była osoba, która obraziła kobietę za barem, co spowodowało reakcję innych osób. Doszło do rękoczynów, a całe zajście zostało zarejestrowane na monitoringu. Właściciele klubu twierdzą, że ochroniarze nie byli zamieszani w pobicie i współpracują z policją, która bada sprawę.

  • w

    Odwoływane i opóźniane pociągi na trasie Zielona Góra – Krosno Odrzańskie i Gubin (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Niedawno przywrócono połączenie kolejowe Zielona Góra-Guben, które nie było aktywne przez ostatnie 20 lat. Jednak teraz kursy znów są niestabilne. Pociągi są opóźniane lub całkowicie odwoływane, powodując kłopoty dla mieszkańców Krosna Odrzańskiego i Gubina. Polregio, przewoźnik kolejowy, stara się wyjaśnić sytuację.

    W czerwcu zeszłego roku wznowiono kursowanie pociągów osobowych, w tym w Krośnie Odrzańskim i Gubinie. W początkowej fazie trasa obsługiwana była tylko w weekendy, jednak później rozszerzono ją na dni robocze, a nawet do miejscowości Cottbus.

    Ostatnio w całym województwie lubuskim pojawiły się problemy z połączeniami kolejowymi, w tym na linii Zielona Góra-Guben. Pasażerowie skarżą się na częste opóźnienia i odwołane kursy. Połączenie Guben-Zielona Góra stało się prawie nieprzewidywalne, co wywołuje zniecierpliwienie wśród podróżnych.

    Mieszkańcy doświadczają frustracji, zwłaszcza gdy pociągi są odwoływane w ostatniej chwili, jak w przypadku starszej pani, która nie mogła wrócić do domu po odwołaniu ostatniego kursu na trasie. Wielu pasażerów miało już zakupione bilety.

    Dyrektor Pawlak oznajmia, że Polregio pracuje nad rozwiązaniem problemu

    Dyrektor Lubuskiego Zakładu Polregio, Krzysztof Pawlak, przeprosił za odwoływanie kursów z powodu awarii pojazdów i zapewnił, że pracują nad rozwiązaniem problemu. Mają w planach program naprawczy, który poprawi punktualność i stabilność kursów na tej linii.

    Dyrektor wskazał, że istnieje infolinia na każdej stacji, gdzie można uzyskać bieżące informacje o połączeniach. Co więcej, na stronie przewoźnika jest aplikacja pokazująca opóźnienia i odwołania pociągów, a pasażerowie mogą wystąpić o zwrot za niewykorzystane bilety. Przekonuje, że starają się utrzymać bezproblemowe połączenia, ale czasami występują nieprzewidziane sytuacje, na które jeszcze raz przeprasza.

  • w

    26-latek chciał targnąć się na swoje życie na lubelskim wiadukcie. Interweniowała policja (kurierlubelski.pl)

    Na skrzyżowaniu al. Solidarności z al. Warszawską w Lublinie doszło do dramatycznej sytuacji – młody mężczyzna groził popełnieniem samobójstwa na wiadukcie. Na miejsce natychmiast przybyły służby ratunkowe, w tym straż pożarna, funkcjonariusze policji oraz negocjatorzy. Na szczęście akcja zakończyła się pomyślnie.

    Zgłoszenie otrzymano w poniedziałek, 17 lipca, o godzinie 16.30. Informacje wskazywały na to, że mężczyzna w wieku 26 lat ma zamiar targnąć się na swoje życie. Chciał skoczyć z wiaduktu między alejami Warszawską a Solidarności w Lublinie. Natychmiast skierowano na miejsce negocjatorów policyjnych i funkcjonariuszy ruchu drogowego, którzy zabezpieczyli obszar akcji.

    Rozstawiono skokochron i rozpoczęto negocjacje z mężczyzną

    Wydarzenie spowodowało utrudnienia w ruchu, choć pas w kierunku Warszawy funkcjonował normalnie. Zablokowany został jedynie skrajny pas prowadzący do alei Warszawskiej. Na miejscu pojawiła się straż pożarna, a także przygotowano skokochron. Przez trwające kilka godzin negocjacje udało się przekonać mężczyznę do zejścia z wiaduktu, a ratownicy eskortowali go do karetki pogotowia – powiedział nadkom. Kamil Gołębiowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.

    Policja apeluje do społeczeństwa, aby w przypadku potrzeby pomocy nie wstydzić się prosić o wsparcie. Każdy może doświadczyć trudnych chwil, w których ciężko znaleźć rozwiązanie problemów. Zawsze warto skontaktować się z wykwalifikowanymi specjalistami, którzy służą pomocą pod numerem telefonu 116 123. Jest to bardzo ważne, by nie pozostawać samemu w trudnych momentach życia.

  • w

    Martwy boa dusiciel znaleziony w lesie na Oksywiu. Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia (dziennikbaltycki.pl)

    Oksywiu w Gdyni strażnicy miejscy natrafili na nietypowe znalezisko. W pobliskim lesie odkryli martwego boę dusiciela o długości ponad dwóch metrów, umieszczonego w niewielkim pudełku. Sprawą zajmuje się policja, która ustala właściciela tego niebezpiecznego zwierzęcia.

    W niedzielę, 16 lipca, gdyńska straż miejska otrzymała niezwykłe zgłoszenie dotyczące obecności pytona w lesie przy ul. Żeglarzy 3 na Oksywiu w Gdyni. Patrol interwencyjny udał się na miejsce i stwierdził, że zwierzę już od jakiegoś czasu było martwe. Pyton próbował wydostać się z owiniętego taśmą pudełka, ale niestety próby zakończyły się fiaskiem.

    Ciało gada zostało przewiezione na komendę Straży Miejskiej, gdzie okazało się, że jest to ponad 2-metrowy boa dusiciel, gatunek występujący naturalnie w Ameryce Środkowej i Południowej. Boa dusiciel nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla ludzi. Z reguły poluje na małe ssaki, a w hodowlach zjada gryzonie, króliki i kurczaki. Jest to zagrożony wyginięciem gatunek objęty konwencją CITES, z racji czego jego posiadacz musi zarejestrować go w wydziale środowiska.

    Funkcjonariusze policji prowadzą dochodzenie w sprawie martwego dusiciela

    Rzecznik Straży Miejskiej, Leonard Wawrzyniak, podkreślił, że jeśli zwierzę zdechło w hodowli, nie można go zakopać w lesie, podobnie jak martwego psa. Konieczne jest poddanie go utylizacji. Natomiast pozostawienie w lesie martwego lub żywego zwierzęcia, ale takiego, które przetrzymywane jest w niewoli lub innych niewłaściwych warunkach, grozi poważnymi konsekwencjami prawnymi.

    Odpowiedzialność za to przestępstwo może wiązać się z karą pieniężną w wysokości 500 złotych (w przypadku martwego zwierzęcia) albo pozbawieniem wolności do lat trzech (w przypadku żywego).

  • w

    Próbował okraść Ratusz Oruński w Gdańsku. Próbował przekonać policję, że przyszedł tylko posprzątać teren (dziennikbaltycki.pl)

    46-letni obywatel Rosji włamał się do Ratusza Oruńskiego, podszywając się pod osobę sprzątającą. Chciał oszukać funkcjonariuszy policji, udając, że sprząta budynek. Teraz stanie przed sądem i odpowie za próbę kradzieży, za co grozi mu nawet do 10 lat pobytu za kratkami.

    Zdarzenie miało miejsce w miniony piątek, 14 lipca, na terenie Ratusza Oruńskiego w Gdańsku. Policjanci z komisariatu w Oruni otrzymali zgłoszenie o włamaniu do Ratusza Oruńskiego i szybko podjęli odpowiednie działania. Po przybyciu na miejsce zastali pracowników ochrony, którzy poinformowali, że sprawca wciąż przebywa w budynku. Funkcjonariusze przeprowadzili oględziny i przeszukali pomieszczenia. Na parterze znaleźli zniszczoną szybę, a po wejściu na piętro napotkali mężczyznę z założonymi rękawiczkami, który trzymał mopa w rękach.

    Rosjanin próbował przekonać policję, że sprząta teren ratusza

    Okazało się, że jest to 46-letni Rosjanin, który usiłował przekonać policjantów, że jest tam po to, aby posprzątać teren obiektu. Mundurowi jednak nie dali się zwieść i zatrzymali mężczyznę. Co więcej, na miejsce wezwano dodatkową grupę dochodzeniowo-śledczą i technika policyjnego, którzy zabezpieczyli ślady i wykonali dokumentację fotograficzną.

    Pokrzywdzony zgłosił zniszczenie mienia, oszacowując straty na 8 tys. zł. Za próbę kradzieży z włamaniem grozi sprawcy kara do 10 lat więzienia, za zniszczenie mienia kara do 5 lat pozbawienia wolności. Rosjanin odpowie też za znieważenie funkcjonariusza publicznego, za co może posiedzieć dodatkowe 12 miesięcy. 

  • w

    Rozpoczęcie rekrutacji na studia lekarskie na Podhalańskiej Uczelni Zawodowej (zakopane.naszemiasto.pl)

    Na Podhalu rozpoczyna się kształcenie lekarzy, gdyż Podhalańska Państwowa Uczelnia Zawodowa w Nowym Targu otrzymała zgodę na uruchomienie kierunku studiów lekarskich. Rekrutacja na te studia właśnie się rozpoczęła, a zainteresowanie jest obiecująco duże.

    Minister Edukacji i Nauki zatwierdził utworzenie jednolitych studiów magisterskich dla przyszłych lekarzy, dzięki czemu uczelnia dopełniła wszystkich procedur niezbędnych do uruchomienia tego kierunku. Studenci będą odbywać sześcioletnie jednolite studia magisterskie, a od piątego semestru będą uczestniczyć w zajęciach klinicznych, w tym specjalizacyjnych, organizowanych w różnych szpitalach, m.in. na terenie Podhala, Myślenic i Krakowa.

    Po ukończeniu studiów absolwenci otrzymają tytuł zawodowy – lekarz, jednak przed wykonywaniem zawodu będą musieli zdać egzamin państwowy i podjąć rezydenturę oraz specjalizację w konkretnych dziedzinach medycyny, takich jak pediatria, chirurgia czy kardiologia. Rekrutacja na nowy kierunek studiów rozpoczęła się na rok akademicki 2023/2024, a planowane jest przyjęcie maksymalnie 45 studentów.

    Przygotowania trwały kilka miesięcy

    Proces uruchomienia tego kierunku był wymagający, obejmował procedury zatwierdzenia przez różne instytucje nadzorujące jakość kształcenia przyszłych lekarzy, takie jak Ministerstwo Zdrowia i Polska Komisja Akredytacyjna. Po wielu miesiącach wysiłku ze strony uczelni i współpracy z odpowiednimi organami Ministerstwo Edukacji i Nauki wreszcie udzieliło zgody na uruchomienie kierunku lekarskiego w Nowym Targu.

    Powodem wprowadzenia tego kierunku było obecne zapotrzebowanie na lekarzy w kraju. Uczelnie zawodowe związane z medycyną zostały uprawnione do kształcenia przyszłych lekarzy. Kierunek lekarski ma za zadanie przygotować absolwentów do samodzielnego wykonywania zawodu medycznego, obejmującego opiekę nad pacjentem, diagnozę, leczenie, rehabilitację i profilaktykę zdrowotną.

  • w

    Akty wandalizmu na cmentarzu żydowskim w Katowicach. Straty oszacowano na 200 tys. złotych (dziennikzachodni.pl)

    Zdewastowano cmentarz żydowski w Katowicach przy ul. Kozielskiej. Wandale uszkodzili 7 zabytkowych nagrobków, a straty oszacowano na 200 tys. złotych. Katowicka policja poszukuje sprawców tego aktu, za który grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Osoby odpowiedzialne za zniszczenia będą zobowiązane do naprawy szkód lub wpłacenia równowartości zniszczonego mienia na fundusz ochrony zabytków.

    W niedzielę 16 lipca opiekun cmentarza zauważył zniszczenia na terenie cmentarza. Powiadomił o incydencie Gminę Wyznaniową Żydowską, a policja otrzymała zawiadomienie na Komisariacie nr 1 Policji w Katowicach. Dokonano oględzin, stwierdzając 7 uszkodzonych nagrobków i skierowano wniosek do prokuratury w celu wszczęcia śledztwa. Straty oszacowano na 200 tysięcy złotych.

    Wandale dobrze znali teren nekropolii

    Przewodniczący Chewra Kadisza przy Gminie Wyznaniowej Żydowskiej w Katowicach, Sławomir Pastuszka, wskazał na możliwość większych strat. Sąd może orzec obowiązek naprawy szkody lub wpłacenia na fundusz ochrony zabytków równowartości zniszczonego mienia. Wandale dostali się na teren od ul. Nad Osiekiem i zniszczyli kilka nagrobków. Pastuszka opisuje, że sprawcami prawdopodobnie były młode osoby, które dobrze znały teren cmentarza. Do swojego czynu użyli narzędzi z cmentarnego magazynu.

    Bezpieczeństwo można poprawić poprzez zainstalowanie kamer miejskiego monitoringu. Kolejnym problemem cmentarza są wrzucane nielegalnie śmieci od strony ul. Kozielskiej. Monitoring mógłby pomóc również w ujęciu osób dopuszczających się takiego zachowania.

    Na piątek 21 lipca planowane jest społeczne sprzątanie cmentarza

    Jest to miejsce, w którym spoczywa wielu zasłużonych mieszkańców Katowic. Regularnie organizowane są też spacery z oprowadzaniem, które pozwalają poznać historię tego miejsca. Udział w spacerach wymaga wcześniejszej rezerwacji. Darczyńcy mogą dobrowolnie wpłacać 15 zł lub więcej za uczestnictwo w spacerze.

    Katowicki cmentarz żydowski ma bogaty zespół rzeźby nagrobnej, odzwierciedlający rozwój tej sztuki.

  • w

    Krakowska policja zatrzymała trzy osoby oszukujące kierowców przy pomocy kodów QR (gazetakrakowska.pl)

    Policjanci z Krakowa otrzymali informacje o fałszywych kodach QR na parkometrach prowadzących do oszukańczej strony. Sprawcy wyłudzali dane kart płatniczych od kierowców chcących zapłacić za parking. Działania były błyskawicznie zatrzymane, a trójka sprawców została schwytana.

    Sprawcy wykorzystywali kody QR na parkometrach, aby oszukać kierowców i uzyskać pełne dane kart płatniczych. Po zeskanowaniu kodu użytkownicy trafiali na fałszywą stronę, na której podawali swoje dane, wykorzystywane potem do nielegalnych płatności.

    Sprawce próbowali ukryć się przed ręką prawa. Jednak funkcjonariusze policji z Krakowa szybko ustalili ich tożsamość oraz ich miejsce pobytu. Co więcej, skutecznie przeprowadzone śledztwo pozwoliło wyjaśnić mechanizm działania przestępców, którzy próbowali pozostać anonimowi.

    Policja zabezpieczyła sprzęt elektroniczny, pieniądze i marihuanę

    13 lipca 2023 roku w godzinach wieczornych policja zatrzymała dwóch mężczyzn i jedną kobietę podejrzanych o przestępstwa związane z wyłudzaniem danych kart płatniczych od kierowców. Zabezpieczono sprzęt elektroniczny używany do przestępstw, a także dużą sumę pieniędzy w obcych walutach i susz roślinny, który okazał się suszem marihuany.

    Dwaj mężczyźni zostali oskarżeni o oszustwo i nielegalne posiadanie środków odurzających, a podczas przesłuchania przyznali się do zarzutów. Sąd nałożył na zatrzymanych zakaz opuszczania kraju i poddał ich dozorowi policji. Jak na tę chwilę trwa identyfikacja pokrzywdzonych w tej sprawie.

  • w

    Strzelanina na ul. Święty Marcin w Poznaniu. Nie żyje dwóch mężczyzn. Wypowiadają się znajomi (gloswielkopolski.pl)

    W wyniku strzelaniny na ulicy Święty Marcin w Poznaniu, zginęły dwie osoby. Nagranie z tego tragicznego zdarzenia krąży w sieci, ale ze względu na szacunek dla zmarłych i ich bliskich, nie zostało opublikowane. Znajomi ofiar i sprawcy wypowiadają się na temat okoliczności tego tragicznego incydentu.

    Według świadka zdarzenia, doszło do strzelaniny na ulicy Święty Marcin. Świadek relacjonuje, że słyszano trzy wyraźne strzały.

    Andrzej Borowiak z policji wielkopolskiej potwierdził, że w niedzielę około godziny 17 na ulicy Święty Marcin w Poznaniu doszło do użycia broni palnej. Jeden z mężczyzn nie przeżył, a drugi został zabrany do szpitala. Obaj byli mieszkańcami Poznania, jeden miał 30 lat, drugi 31 lat. Broń została zabezpieczona na miejscu zdarzenia.

    Policja nie podaje szczegółowych informacji na temat zdarzenia, a na miejscu trwają dalsze działania służb.

    Według niektórych źródeł, jeden z uczestników incydentu najpierw postrzelił drugą osobę, a następnie popełnił samobójstwo.

    Policja zabezpieczyła nagrania monitoringu i ustaliła naocznych świadków zajścia.

    Informacje, które ujawniono, wskazują, że zastrzelony mężczyzna był narzeczonym kobiety, a nie jej kochankiem. Sprawcą był były chłopak kobiety, który następnie popełnił samobójstwo.

    Bliscy ofiary wypowiadają się na temat jej śmierci, opisując ją jako bezsensowną. Apelują również, aby nie wierzyć w informacje medialne.

    Jeden z znajomych ofiary opisuje ją jako pozytywnego i pełnego energii chłopaka, artystę i blogera, zawsze uśmiechniętego i życzliwego. Jednocześnie wyraża szok, że sprawcą jest także jego znajomy, młody i inteligentny człowiek, którego nie spodziewał się, że sięgnie po broń i popełni tak okrutną zbrodnię.

  • w

    Śmiertelne dachowanie samochodu w Brodnicy Górnej. Nie żyje 10-letni pasażer, trzy osoby w szpitalu (dziennikbaltycki.pl)

    Do tragicznego wypadku doszło w niedzielę na DW 228 w Brodnicy Górnej, gdzie dachował samochód osobowy. Na miejscu śmierć poniósł 10-letni pasażer, a trzy osoby zostały odwiezione do szpitala. Funkcjonariusze policji badają okoliczności zdarzenia.

    Dnia 16 lipca około godziny 09:00 na drodze wojewódzkiej nr 228 w Brodnicy Górnej (pow. Kartuski) wydarzyła się śmiertelna tragedia. 37-letnia kobieta siedząca za kierownicą samochodu osobowego marki Volkswagen nagle straciła panowanie nad pojazdem i zjechała z drogi. Auto uderzyło w drzewo, a następnie zaliczyło dachowanie.

    10-letni pasażer nie przeżył wypadku pomimo szybkiej reanimacji

    Na miejscu zdarzenia pojawili się policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach oraz zespół ratownictwa medycznego. Okazało się, że samochodem podróżowały cztery osoby, w tym 10-letnie dziecko. Niestety, pomimo szybkich prób reanimacji 10-latek zginął na miejscu wypadku na skutek odniesionych obrażeń. Pozostała trójka pasażerów została przewieziona do pobliskiego szpitala.

    Jak podaje sierż. Aldona Domaszk z KPP w Kartuzach, policja wyjaśnia okoliczności tragedii, zabezpieczając ślady, sporządzając dokumentację fotograficzną i dokonując oględzin miejsca wypadku. Apeluje również do kierowców, aby zachowali ostrożność na drogach i zdejmowali nogę z gazu.

  • w

    Wrocław zaprasza dzieci do zwiedzania zajezdni autobusowej i tramwajowej (gazetawroclawska.pl)

    Miejski przewoźnik MPK Wrocław zaprasza dzieci w wieku 4-12 lat na fascynującą wycieczkę po zajezdni autobusowej i tramwajowej. Podczas tej pełnej przygód wyprawy najmłodsi będą mieli okazję zwiedzić zabytkowe pojazdy, odkryć tajemnice działania zajezdni i dowiedzieć się, jak wygląda zawód kierowcy i motorniczego. Zapisy na to niezwykłe wydarzenie są już możliwe!

    Zajezdnia tramwajowa “Ołbin” przy ulicy Słowiańskiej

    W ciągu jednego dnia wycieczka będzie odbywać się w dwóch turach – pierwsza w godzinach 10.00-11.30, natomiast druga w godzinach 11.30-13.30. Dzieci, które wezmą udział w tej ekscytującej przygodzie, poznają historię zajezdni oraz zdobędą fascynujące informacje o tramwajach. W trakcie zwiedzania będą miały okazję usiąść w kabinie motorniczego i dowiedzieć się, jak działa zwrotnica, a nawet spróbować ją obsłużyć przy pomocy przewodnika. Nie zabraknie także prezentacji sprzętu Pogotowia Dźwigowego oraz unikalnych tramwajów historycznych.

    Małym uczestnikom zostaną również zaprezentowane dyspozytornia i sala motorniczych. Dowiedzą się, jak wygląda praca dyspozytora oraz jak motorniczy rozpoczyna swój dzień pracy, zanim wyruszy w trasę.

    Zwiedzanie zajezdni tramwajowej “Ołbin” przy ulicy Słowiańskiej 16 będzie możliwe w następujących terminach:

    – W poniedziałek 24 lipca

    – We wtorek 25 lipca

    – We wtorek 01 sierpnia

    – W środę 02 sierpnia

    Zajezdnia autobusowa przy ulicy Obornickiej

    W tym przypadku w ciągu jednego dnia wycieczka również będzie odbywać się w dwóch turach – pierwsza w godzinach 9.00-11.00, a druga w godzinach 11.00-13.00. W tym czasie dzieci będą mogły dokładnie przyjrzeć się, jak pracują kierowcy. Odwiedzą dyspozytornię i salę kierowców, a do tego przeżyją ekscytujący przejazd autobusem przez stację paliw, halę pozjazdową i myjnię. Ciekawostką będzie prezentacja procesu automatycznego mycia autobusu od wewnątrz. Nie zabraknie również fascynującej lekcji na temat obsługi technicznej i przygotowania pojazdu.

    Ponadto, dzieci zagłębią się w historię dwóch zabytkowych autobusów: Jelcza 043, potocznie zwanego “Ogórkiem”, oraz Ikarusa. Będą też miały unikalną szansę wejścia do środka i sfotografowania się za kierownicą tych historycznych wehikułów.

    Zwiedzanie zajezdni autobusowej przy ulicy Obornickiej 131 dostępne będzie w następujących terminach:

    – W środę 26 lipca

    – W czwartek 27 lipca

    – W piątek 04 sierpnia

    Wszystkie chętne osoby mogą się zapisać, korzystając z adresu mailowego [email protected]. Zachęcamy do zapisów, ponieważ te wyjątkowe wycieczki na pewno dostarczą dzieciom niezapomnianych wrażeń!

  • w

    Podkarpacie: Nietrzeźwy kierowca wjechał w przechodniów. Jedna osoba zginęła na miejscu (i.pl)

    Zeszłej soboty w miejscowości Będziemyśl wydarzyła się śmiertelna tragedia z udziałem pijanego kierowcy. Będąc pod wpływem alkoholu, mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem i wjechał w przechodniów. Niestety, śmieć na miejscu poniosła jedna osoba.

    Do tragicznego wypadku doszło 15 lipca około godziny 22:00 w Będziemyślu (gm. Sędziszów Małopolski, pow. Ropczycko-Sędziszowski, woj. podkarpackie). Drogą jechał pijany kierowca, który nie zważał na prędkość. W pewnym momencie stracił panowanie nad rozpędzoną osobówką i wjechał w dwie osoby w wieku 25 i 21 lat.

    25-latek zginął na miejscu, a 21-latka trafiła do szpitala

    W wyniku uderzenia 25-letni mieszkaniec gminy Sędziszów Małopolski zginął na miejscu wypadku. Natomiast 21-letnia mieszkanka gminy Ropczyce z obrażeniami została przewieziona do szpitala – poinformował mł.asp. Wojciech Tobiasz, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Ropczycach.

    Funkcjonariusze policji zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 48 i 51 lat podróżujących samochodem, który spowodował wypadek. Obaj podejrzani zostali już osadzeni w areszcie, gdzie oczekują dalszego rozwoju sprawy. Jak na tę chwilę policja bada szczegóły i okoliczności tej smutnej tragedii.

  • w

    Radom: 11-letnia dziewczynka potrącona na przejeździe rowerowym. Wypadek spowodowała 63-letnia kobieta za kierownicą osobówki (i.pl)

    W minioną sobotę w Radomiu wydarzył się niebezpieczny wypadek, podczas którego kierowca osobówki potrącił dziewczynkę na rowerze. Poszkodowana 11-latka została odwieziona do szpitala.

    Do wypadku doszło 15 lipca około godziny 20:30 na ul. Wernera w Radomiu. Na przejeździe rowerowym kierowca samochodu osobowego marki Toyota potrącił przejeżdżającą na rowerze 11-letnią dziewczynkę. Za kierownicą toyoty siedziała 63-letnia kobieta, która wjechała na przejazd oznakowany dla rowerów. Kobieta nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu i zderzyła się z dziewczynką, która przemieszczała się po ścieżce rowerowej.

    Radomscy policjanci sprawdzili stan trzeźwości 63-latki

    Na miejscu zdarzenia pojawili się funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Radomiu i zespół ratownictwa medycznego. Kobieta została przebadana alkomatem, który nie wykazał obecności alkoholu w jej organizmie.

    11-letnia dziewczynka doświadczyła kontuzji uda, z racji czego sanitariusze podjęli decyzję o przewiezieniu poszkodowanej rowerzystki do pobliskiego szpitala.

    Wypadek nie spowodował żadnych utrudnień w ruchu drogowym.

  • w

    Wściekli plażowicze chcieli dokonać samosądu na piątce osób na kąpielisku w Bytomiu. Policjanci musieli użyć gazu (i.pl)

    W mediach społecznościowych pojawiło się szokujące nagranie. Okropne sceny miały miejsce na kąpielisku w Bytomiu. A plażowicze niemal dokonali samosądu!

    W sobotę, 15 lipca, do ohydnej sytuacji doszło na basenie miejskim w Bytomiu przy ul. Wrocławskiej. W mediach społecznościowych pojawiły się filmiki, na których wyraźnie widać jak przebywający na basenie ludzie próbowali dokonać samosądu na mężczyznach podejrzanych o niedozwolone zachowania wobec nieletnich.

    Do akcji wkroczyli funkcjonariusze bytomskiej policji. Mimo zatrzymania podejrzanych osób, osoby na basenie nadal próbowały wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę. Z informacji przekazanych przez świadków wynika, że policjanci zmuszeni byli użyć gazu, żeby uspokoić rozwścieczoną grupę.

    Świadkowie podają również, że grupę podejrzanych o pedofilię tworzyło pięć osób, a jednej z nich udało się uciec. Okropne zachowanie mężczyzn zdecydowanie nie spodobało się wielu osobom przebywającym na kąpielisku.

    Ochroniarze usunęli mężczyzn z basenu i zawiadomili policję

    Ochrona, która zajmuje się pilnowaniem porządku i bezpieczeństwa na kąpielisku w Parku Miejskim, przyjęła dwa zgłoszenia. Jedno wpłynęło od dwóch chłopców, a drugie od matki dziewczynki korzystającej z basenu.

    Dziewczynka powiedziała matce, że zaczepia ją mężczyzna w średnim wieku (około 50 lat). Zaniepokojona matka przekazała te informacje ochronie. Natomiast chłopcy zawiadomili ochroniarzy, że ten sam mężczyzna miał ich zaczepiać podczas zabawy w wodzie.

    Ochroniarze natychmiast podjęli interwencję. Wyprowadzili z basenu cztery osoby, a następnie zawiadomili policję. Cała czwórka została aresztowana. W tym momencie trwa śledztwo w tej sprawie.

    Kom. Anna Lenkiewicz z Komendy Miejskiej w Bytomiu oznajmiła, że zatrzymani to mężczyźni w wieku od 18 do 48 lat. Są to obcokrajowcy żyjący na terenie Bytomia. Dzisiaj będą doprowadzeni przed oblicze prokuratora, który zadecyduje o dalszym postępowaniu w tej sprawie. Jeszcze nie wiadomo, czy mężczyznom zostaną przedstawione zarzuty i o jakiej treści, a także, czy wszystkim podejrzanym, czy tylko niektórym z nich.

  • w

    To syn Sylwii Peretti zginął w wypadku przy moście Dębnickim. Patryk nagrywał film z fatalnego rajdu ulicami Krakowa (AKTUALIZACJA) (gazetakrakowska.pl)

    W Małopolsce prowadzone jest dochodzenie ws. tragicznego wypadku drogowego w Krakowie. Czterech młodych mężczyzn straciło życie w wyniku szalonej przejażdżki ulicami miasta. Niestety, wśród ofiar znalazł się 24-letni Patryk, syn Sylwii Peretti, znanej z programu “Królowe życia”. Internet obiegło nagranie jednego z ich przejazdów, które wstrząsnęło użytkownikami.

    W nocy 15 lipca doszło do tragedii, gdy samochód marki Renault, którym poruszali się młodzi mężczyźni, stracił panowanie przy moście Dębnickim. Kierowca wjechał w słup sygnalizacyjny, a następnie dachował po schodach na Bulwar Czerwieński, gdzie uderzył w murek zaporowy. Rodzina Sylwii Peretti potwierdziła, że w wypadku zginął jej syn. Menedżer wyraził kondolencje dla bliskich ofiar.

    Patryk siedział za kierownicą samochodu

    Według ustaleń prokuratury, to Patryk był kierowcą pojazdu. Wszystkie materiały dowodowe, takie jak oględziny miejsca wypadku, fotografie i nagrania z monitoringu, jednoznacznie wskazują, że to on prowadził w momencie tragedii. Policja bada również możliwość, że mógł być pod wpływem alkoholu.

    W sieci opublikowano nagranie z prywatnego profilu Patryka na Instagramie, przedstawiające ich niebezpieczną jazdę. Na filmie można zauważyć, jak kierowca ignoruje czerwone światła i linie ciągłe, jadąc z dużą prędkością. Nagranie wzbudziło ogromny szok wśród oglądających je internautów.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.