Więcej wpisów

  • w

    Liczba pacjentów w szpitalach onkologicznych zwiększyła się o 15 proc., m.in. we Wrocławiu i Krakowie (twojezdrowie.rmf24.pl)

    W Polsce obserwuje się alarmujący wzrost liczby pacjentów hospitalizowanych w szpitalach onkologicznych. Według ekspertów liczba chorych zwiększyła się nawet o 10-15 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Sygnały potwierdzające tę tendencję napływają z różnych regionów kraju, głównie z Krakowa i Wrocławia.

    Dane Narodowego Instytutu Onkologii – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie ukazują skalę problemu. Od początku pandemii zanotowano wzrost o ponad 20 tys. świadczeń rocznie w poradniach, z których korzystają pacjenci.

    Wzrost zachorowalności jest wynikiem wielu czynników, w tym starzenia się społeczeństwa, migracji pacjentów z mniejszych miejscowości do większych ośrodków oraz wznowienia opieki zdrowotnej po okresie pandemii. Wzrasta również liczba osób narażonych na ryzyko zachorowania, takich jak palacze papierosów i osoby z nadwagą.

    Lekarze zalecają natychmiastowe zgłaszanie się w przypadku niepokojących objawów, które utrzymują się przez kilka tygodni. Szybkie zgłaszanie się pacjentów może skrócić czas diagnozy i zapewnić niezbędne wsparcie.

  • w

    Złodziej szpady Szermierza złapany przez Straż Miejską we Wrocławiu (kronika24.pl)

    W ubiegły piątek wieczorem młody mężczyzna postanowił ukraść szpadę Szermierza we Wrocławiu. W ramach swojego postępowania 24-latek wspiął się na fontannę przed Uniwersytetem Wrocławskim. Sprawca został szybko schwytany przez straż miejską i przekazany w ręce policji.

    15 marca wieczorem 24-latek wspiął się na fontannę i oderwał szpadę Szermierza przed Uniwersytetem Wrocławskim. Wszystko nagrały kamery miejskiego monitoringu, z racji czego chwilę później mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszy straży miejskiej.

    Jak poinformował rzecznik Straży Miejskiej, kradzieże szpady Szermierza są dość powszechnym zjawiskiem we Wrocławiu. Czasami dochodzi nawet do kilku prób w miesiącu. Sprawcy, którzy dopuszczają się tych czynów, mogą zostać oskarżeni o kradzież, w związku z czym może im grozić do 5 lat więzienia.

    Z powodu częstych kradzieży szpady władze uniwersyteckie zdecydowały się na wykonanie kopii zapasowych. Warto zaznaczyć, że jedna ze szpad znajduje się w głównym budynku uniwersytetu, gdzie studenci dotykają szpadę, wierząc, że przyniesie im szczęście podczas egzaminów.

  • w

    Akcja „Nakrętki dla Hospicjum” dobiega końca. Powodem jest nowa dyrektywa unijna (www.medonet.pl)

    Fundacja Wrocławskiego Hospicjum dla Dzieci kończy akcję „Nakrętki dla Hospicjum”. Powodem jest wprowadzenie nowej dyrektywy unijnej, która uniemożliwia sprzedaż nakrętek. Dotychczas w ramach akcji udało się zebrać ponad milion złotych.

    Inicjatywa polegała na zbieraniu nakrętek plastikowych, które potem były sprzedawane. Przez 13 lat udało się zebrać 800 ton nakrętek, co przyniosło ponad milion złotych zysku.

    Nowa dyrektywa unijna zabrania wykorzystywania samodzielnych nakrętek plastikowych. Zamiast tego, nakrętki muszą być przytwierdzone do opakowania. Rozwiązanie to zmusza fundację do zakończenia akcji. Do końca miesiąca nakrętki można jeszcze dostarczyć do siedziby fundacji przy ul. Sołtysowickiej.

    Zbiórka nakrętek była efektywną akcją bez dodatkowych kosztów promocji. Na Dolnym Śląsku znajduje się łącznie 180 pojemników na nakrętki, w tym około stu w samym Wrocławiu. Ponadto, podobne akcje prowadzone są również w innych miastach Polski.

  • w

    Owczarek niemiecki zaatakował kobietę z mniejszym psem, a jego właściciel tylko biernie się przyglądał (www.eska.pl)

    Na osiedlu Jerzmanowo we Wrocławiu pojawił się problem z owczarkiem niemieckim, który zaatakował panią Martynę i jej psa podczas spaceru. Mieszkańcy są oburzeni i nie szczędzą krytyki z powodu reakcji właściciela psa.

    Pani Martyna opowiedziała o ataku, jakiego ona i jej pupil doświadczyli w okolicy ulicy Chodkiewicza we Wrocławiu. W trakcie spaceru kobieta napotkała dużego psa, który agresywnie zaatakował ją i jej czworonoga. W rezultacie pies pani Martyny został ranny, w związku z czym wymagał szycia nogi.

    Jak podaje pani Martyna, zaatakował ich owczarek niemiecki, a jego właściciel tylko się przyglądał, trzymając w rękach smycz i kaganiec. Ponadto, miał również trudności z przywołaniem owczarka. A po incydencie zabrał swojego psa i oddalił się z miejsca zdarzenia.

    Pani Martyna oświadczyła, że poszkodowanych osób jest więcej i dodała, że od tej pory będzie wychodzić na spacery, mając przy sobie gaz pieprzowy.

    W sprawie wypowiedzieli się również internauci, którzy są oburzeni całą sytuacją. Niektórzy zaznaczają, że wkrótce trzeba będzie uzbroić się w paralizator, żeby wyjść z domu.

  • w

    Policja zabezpieczyła skrytkę z bronią palną we Wrocławiu. Arsenał zakopany był pod ziemią (gazetawroclawska.pl)

    Policjanci namierzyli i zabezpieczyli skrytkę z bronią palną i amunicją we Wrocławiu. Działania policyjne są częścią ośmioletniego dochodzenia dotyczącego grupy powiązanej z przestępczością narkotykową.

    W 2016 roku rozpoczęło się śledztwo związane z wprowadzaniem dużych ilości substancji zabronionych na rynek. Do działań zaangażowano różne jednostki policyjne, w tym Wydział Dochodzeniowo-Śledczy Komendy Miejskiej Policji oraz Prokuraturę Okręgową we Wrocławiu.

    Dotychczas zatrzymano ponad 150 osób, które oskarżono o przestępstwa związane z handlem narkotykami. Większość z nich została skazana, a przeciwko niektórym toczą się jeszcze procesy sądowe.

    Policjanci wiedzieli, że członkowie grupy posiadają broń palną, a dzięki zebranym informacjom udało się ustalić miejsce jej ukrycia. W plastikowym kontenerze, który mundurowi wykopali z ziemi, znaleziono dwa pistolety maszynowe, dwie jednostki broni krótkiej oraz amunicję. Sposób ukrycia i zapakowania broni wskazywał na jej gotowość do użycia.

  • w

    Dziewczynka doznała poważnych poparzeń we wrocławskim przedszkolu. Nie wiadomo, co się stało (www.o2.pl)

    W jednym z wrocławskich przedszkoli doszło do dramatycznego incydentu, podczas którego dziecko doznało poważnych obrażeń. Sytuacja szybko wzbudziła ogromne zaniepokojenie społeczne. Nie są znane szczegóły w tej sprawie.

    Niedawne wydarzenia, do jakich doszło w przedszkolu Kids&Co przy ul. Wszystkich Świętych we Wrocławiu, pokazują, że nawet najlepsze placówki nie zawsze są w stanie zapewnić bezpieczeństwo swoim podopiecznym.

    Dnia 9 lutego ojciec otrzymał telefon z przedszkola informujący o nagłym zdarzeniu z jego córką. Po przybyciu na miejsce zauważył ciężkie oparzenia na ciele swojego dziecka, które wymagały natychmiastowej pomocy medycznej.

    Dziewczynka została odwieziona do szpitala, gdzie spędziła dwa tygodnie. Jej nogi i pośladki były czerwone. Ponadto z nóg schodziła jej skóra i pojawiały się na niej pęcherze. Lekarze stwierdzili, że poparzeniu uległo 18% ciała. Przez dwa tygodnie dziecko nie było w stanie chodzić.

    Pytania dotyczące przyczyny tej tragedii wciąż pozostają bez odpowiedzi. Lekarze z oddziału chirurgii dziecięcej uważają, że powodem był czynnik zewnętrzny, a nie reakcja alergiczna.

  • w

    Wrocław wymienił już 14 tys. kopciuchów i planuje dalsze inwestycje w OZE (www.rmf24.pl)

    Wrocław w ciągu czterech lat przeprowadził masową wymianę starych pieców, zastępując 14 tysięcy kopciuchów dzięki różnym programom wsparcia. Ponadto, miasto planuje też dalsze inwestycje w odnawialne źródła energii, które również mają być objęte wsparciem.

    Wymienione piece znajdowały się zarówno w lokalach miejskich, jak i mieszkaniach prywatnych. Koszt tego przedsięwzięcia pochłonął już 303 mln zł od 2019 roku.

    Wrocław planuje kontynuację programu wymiany pieców w roku bieżącym, z dopłatą dla mieszkańców i uwzględnieniem mieszkań komunalnych. Po 2028 roku woj. dolnośląskie przestanie dopuszczać do użytku kotły, które nie spełniają surowych norm środowiskowych.

    Co więcej, urzędnicy oferują też wsparcie dla mieszkańców korzystających z ogrzewania elektrycznego i pomp ciepła, w postaci dotacji na instalacje generujące energię zieloną. Koszt inwestycji miałby wynieść około 100 mln zł, o czym zdecydują władze miejskie podczas kwietniowej sesji.

  • w

    Pociąg potrącił 47-latka, który chciał uratować psa na moście kolejowym przy stacji Wrocław Popowice (gazetawroclawska.pl)

    Do dramatycznego zdarzenia doszło przy torach kolejowych, gdzie 47-letni mężczyzna spacerował ze swoim psem. W momencie, gdy właściciel próbował odciągnąć czworonoga z torowiska, został potrącony przez pociąg. Na miejscu wypadku pojawili się funkcjonariusze policji, a ruch w kierunku Dworca Głównego został wstrzymany.

    Incydent miał miejsce w niedzielę (10 marca) na moście kolejowym przy stacji Wrocław Popowice. Jak relacjonują władze, 47-letni mężczyzna został potrącony przez pociąg PKP Intercity. Z powodu poważnych obrażeń, m.in. częściowo amputowanej stopy i złamanej drugiej nogi, pacjent został przewieziony do szpitala.

    W trakcie dochodzenia mundurowi wykluczyli próbę samobójczą i ustalili, że mężczyzna próbował uratować psa z torowiska.

    Z powodu wypadku wystąpiły też utrudnienia w ruchu kolejowym. W związku z tym na czas oględzin zablokowano jeden tor kolejowy w kierunku Dworca Głównego.

  • w

    Afera na Komisariacie Policji Wrocław-Krzyki. Małgorzata B. odwołana ze stanowiska zastępcy komendanta (www.polsatnews.pl)

    Wewnętrzne dochodzenie, które prowadził Zespół Kontrolny KWP we Wrocławiu, zakończyło się odwołaniem zastępcy komendanta Komisariatu Policji Wrocław-Krzyki, Małgorzaty B. Śledztwo dotyczyło przypisywania przestępstw choremu psychicznie mężczyźnie przez funkcjonariuszy policji.

    Wcześniej pojawiły się informacje o poważnych nieprawidłowościach, jakich dopuszczono się na komendzie Wrocław-Krzyki. Policjanci mieli wykorzystywać chorego psychicznie, bezdomnego mężczyznę, aby przypisywać mu przestępstwa, których nie popełnił, żeby mundurowi mogli poprawić swoje statystyki.

    Mężczyznę oskarżono o 26 przestępstw, z których najprawdopodobniej popełnił jedynie kilka. Po nagłośnieniu tematu wrocławska policja zdecydowała o powołaniu zespołu do wyjaśnienia sprawy. Następnie podjęto decyzje o przekazaniu materiałów z prac zespołu do Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu w celu dalszego postępowania.

    Komendant Miejski Policji we Wrocławiu podjął działania dyscyplinarne wobec funkcjonariuszek, w tym odwołując ze stanowiska Małgorzatę B.

  • w

    Rodzice znęcali się nad dwójką małych dzieci. Niemowlę w ciężkim stanie trafiło do szpitala (gazetawroclawska.pl)

    W miejscowości Przemków (woj. dolnośląskie) rodzice znęcali się nad dwójką swoich dzieci; 11-tygodniowym niemowlaku i jego dwuletnim braciszku. Z powodu ciężkich obrażeń młodsze dziecko trafiło do szpitala. Natomiast dwulatek miał być bity i kopany. Rodzice zostali aresztowani.

    Marcin G. (40 lat) oraz Monika M. (34 lata) zostali oskarżeni o znęcanie się nad swoimi dwoma synami w wieku 11 tygodni i 2 lat. W dniu 29 lutego młodszego brata przewieziono do szpitala w Zielonej Górze, gdzie trafił na oddział z poważnymi obrażeniami. Lekarze zawiadomili policję, a następnie sprawę przejęła prokuratura.

    Według ustaleń prokuratury rodzice znęcali się również nad 2-letnim chłopczykiem. W rezultacie postawiono im zarzuty znęcania się nad dziećmi oraz spowodowania obrażeń ciała. Należy zaznaczyć, że podczas przesłuchania podejrzani zmieniali swoje wersje wydarzeń.

    Na wniosek prokuratora sąd aresztował rodziców na trzy miesiące. Za popełnione czyny grozi im długoletni pobyt w więzieniu.

  • w

    Są zarzuty dla trzech policjantów ws. zabójstwa dwóch funkcjonariuszy przez Maksymiliana F. (www.rmf24.pl)

    Trzej policjanci usłyszeli zarzuty w sprawie niedopełnienia obowiązków podczas zatrzymania mężczyzny w grudniu zeszłego roku. W efekcie sprawca śmiertelnie postrzelił dwóch funkcjonariuszy we Wrocławiu. Ponadto, policjanci zostali również zawieszeni w czynnościach.

    Według śledczych z dolnośląskiego wydziału prokuratury krajowej, podejrzani nie dokonali wnikliwego przeszukania zatrzymanego Maksymiliana F. W związku z tym sprawca sięgnął po ukrytą przy sobie broń i doprowadził do tragedii.

    Policjanci, wobec których postawiono zarzuty niedopełnienia obowiązków, nie przyznali się do winy ani nie udzielili wyjaśnień. Prokurator zastosował wobec nich środki zapobiegawcze. Jeżeli sąd zdecyduje się na pełny wymiar kary, mundurowi mogą trafić do więzienia na 3 lata.

    Przypomnijmy, że Maksymilian F. był poszukiwany listem gończym za oszustwo. Mężczyzna został zatrzymany przez patrol policji we Wrocławiu, gdzie następnie zastrzelił dwóch policjantów i zbiegł. Akcja poszukiwawcza trwała kilka godzin, zanim go schwytano.

    Jak relacjonuje asp. sztab. Łukasz Dutkowiak, rzecznik prasowy z KWP we Wrocławiu, podczas transportu Maksymilian F. miał założone kajdanki, ale po zatrzymaniu już ich na sobie nie miał. W jaki sposób podejrzany zdołał przemycić broń do radiowozu, pozostaje nierozwiązane.

    Aktualnie nad wyjaśnieniem sprawy pracuje specjalny zespół policji.

  • w

    "Złodziejska dziupla" pod Wrocławiem. Mnóstwo kradzionych części z luksusowych pojazdów (gazetawroclawska.pl)

    Międzynarodowe dochodzenie dotyczące kradzieży samochodów luksusowych marek doprowadziło policję do warsztatu pod Wrocławiem. W rezultacie aresztowano właściciela warsztatu, który jest również mieszkańcem Siechnic. Na terenie jego zakładu natrafiono na liczne części pochodzące z wielu kradzionych pojazdów.

    Wrocławska policja, współpracując z niemieckim wydziałem śledczym, zlokalizowała warsztat samochodowy, w którym zgromadzono mnóstwo części pochodzących z kradzionych pojazdów, takich jak Audi, BMW i Mercedes. Jak twierdzą policjanci, przestępcy przemycali auta z kilku krajów.

    Na terenie warsztatu znaleziono silniki, zderzaki, poduszki powietrzne i inne elementy samochodowe o łącznej wartości ponad 200 tys. zł.

    Właścicielem zakładu okazał się 47-letni mieszkaniec Siechnic, który został zatrzymany pod zarzutem paserstwa mienia o znacznej wartości. Mężczyźnie grozi surowa kara, a zarzuty jeszcze mogą ulec zmianie w trakcie postępowania.

    Dochodzenie nadal jest w toku, prowadzone przez policję i prokuraturę.

  • w

    Drugi napad na tę samą aptekę we Wrocławiu w ciągu dwóch tygodni (gazetawroclawska.pl)

    Dokładnie dwie tygodnie po poprzednim napadzie na aptekę przy ul. Czarnieckiego we Wrocławiu doszło do kolejnego incydentu. Druga sytuacja miała miejsce 1 marca około godziny 19:00, gdy uzbrojony napastnik zaatakował pracownicę apteki „Nowa Silesia”. Ukrainiec zagroził kobiecie ostrym narzędziem i zabrał pieniądze z kasy.

    Pierwszy napad zanotowano 16 lutego około godziny 18:00 w aptece „Nowa Silesia” we Wrocławiu. Mężczyzna w kominiarce użył ostrych narzędzi, aby wyjąć pieniądze z kasetek umieszczonych za ladą. Pani Agnieszka, właścicielka apteki, podkreśliła, że było to szybkie i stresujące zdarzenie. Dodała, że napastnik mówił po ukraińsku.

    W miniony piątek doszło do kolejnego napadu w tej samej aptece. Napastnik ponownie zaatakował pracowników, korzystając z ostrego narzędzia – prawdopodobnie noża lub skalpela. Nagrania z monitoringu zarejestrowały całe zdarzenie. Właścicielka apteki obawia się, że to nie był ostatni taki incydent.

    Oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu potwierdził, że śledztwo prowadzone jest w sprawie obu napadów. Aktualnie policjanci podejmują działania mające na celu zidentyfikowanie sprawcy, sprawdzając nagrania z monitoringu. Ponadto, rzecznik zapewnił, że sprawa jest traktowana jako przestępstwo o charakterze kryminalnym.

    Funkcjonariusze apelują do świadków zdarzeń, aby skontaktowali się z Komisariatem KP Stare Miasto.

    Przypomnijmy, że za rozbój grozi do 12 lat więzienia.

  • w

    Szybka rozbiórka zabytkowej willi przy ul. Kasprowicza. Konserwator chce zawiadomić prokuraturę (wroclife.pl)

    W sobotę rano Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków otrzymał informację od mieszkańców, że przy ul. Kasprowicza doszło do niespodziewanej rozbiórki zabytkowej willi. Konserwator nakazał już przerwanie robót, a teraz rozważa złożenie zawiadomienia do prokuratury.

    Willa, która mieści się na prywatnej działce przy ul. Kasprowicza, jest zabytkiem. A to oznacza, że właściciel zobowiązany jest do konsultacji z konserwatorem przed rozpoczęciem jakichkolwiek prac budowlanych. Zamiast tego, właściciel willi zdecydował się na przeprowadzenie rozbiórki w błyskawicznym tempie, bez uzgodnienia z konserwatorem. Warto zaznaczyć, że jego wcześniejszy wniosek o rozbudowę został odrzucony.

    Konserwator – w celu skonfrontowania uzyskanych informacji z dokumentacją urzędową – nakazał firmie budowlanej wstrzymać prace do poniedziałku. Ponadto zaznaczył, że brakuje dziennika budowy. Prace wstrzymano o godzinie 13:00, a na miejscu zdarzenia pojawili się policjanci, żeby sprawdzić, czy wykonawca zastosował się do nakazu.

    W sprawie wypowiedzieli się także radni z Karłowic-Różanki, którzy uważają działania właściciela za dewastację historycznej tkanki urbanistycznej. Z tego względu domagają się rozliczenia sprawców i apelują do prokuratury, aby zajęła się tą sprawą. Nawołują również do zapewnienia ochrony pozostałym zabytkowym obiektom.

  • w

    Czterodniowy tydzień pracy w agencji LTB. Efektywne zarządzanie czasem (www.wroclawskiportal.pl)

    Wrocławska agencja LTB postanowiła wprowadzić czterodniowy tydzień pracy. Podjęta decyzja inspirowana jest wynikami testów, jakie przeprowadzono w USA, Wielkiej Brytanii czy Francji. Wprawdzie w Polsce testy takiego systemu nie są zbyt powszechne. Niemniej jednak niektóre firmy, jak LTB, zaczęły stosować go na własną rękę.

    Badania z Wielkiej Brytanii, które obejmowały 61 firm, wykazały obiecujące rezultaty w skróceniu czasu pracy o 20%, nie zmieniając przy tym zarobków. Z tego względu wiele firm kontynuuje stosowanie tego systemu, wskazując na spadek poziomów stresu i wypalenia zawodowego, a także na mniejszą liczbę zwolnień lekarskich.

    Agencja LTB również przeprowadziła testy skróconego czasu pracy i również uzyskała pozytywne rezultaty. Po prawie roku testów firma zdecydowała, że czterodniowy tydzień pracy zostanie wprowadzony na stałe. Jak twierdzi LTB, dzięki temu zanotowano wzrost efektywności, a także większe zainteresowanie kandydatów podczas rekrutacji.

    Należy zaznaczyć, że skrócony tydzień pracy w LTB rozpocznie się od czerwca, po dostosowaniu procesów organizacyjnych. Podobne plany ma także firma Herbapol z Poznania.

    Warto dodać, że temat skrócenia czasu pracy był już kilka razy poruszany przez polityków. Jednak jak na tę chwilę brakuje konkretnych propozycji legislacyjnych w tej sprawie. A to zmusza firmy do działania zgodnie z obowiązującymi przepisami, bez negatywnego wpływu na prawa pracowników.

  • w

    MPK Wrocław wzbogaca swoją flotę nowymi tramwajami PESA (raportkolejowy.pl)

    MPK Wrocław poszerzyło swoją flotę o pierwszy z 40 tramwajów Pesa Twist 146N, które w ostatnim czasie zostały zakupione przez miasto. Tramwaje Pesa zostały specjalnie zaprojektowane dla Wrocławia, gdzie mają zastąpić obecne Konstale 105.

    Wrocławskie MPK podpisało kontrakt na dostawę 40 tramwajów Pesa Twist 146N, które przejmą obowiązki aktualnych tramwajów Konstale 105. Tramwaj Pesa Twist to pojazd niskopodłogowy, oferujący miejsce dla osób z niepełnosprawnościami i specjalne udogodnienia dla pasażerów.

    Jak informuje MPK Wrocław, modernizacja floty ma na celu zwiększenie dostępności transportu publicznego oraz poprawę warunków podróży dla mieszkańców. Z tego względu nowe tramwaje będą dostosowane do potrzeb pasażerów ze szczególnymi potrzebami. Dzięki temu będą udostępniać miejsca dla wózków inwalidzkich i dziecięcych, a także udogodnienia dla osób niedowidzących.

    Tramwaje Pesa Twist wyposażone są również w systemy monitoringu i bezpieczeństwa, a do tego są przyjazne dla środowiska. Warto tu dodać, że tramwaje Pesa wykorzystują innowacyjne rozwiązania technologiczne, m.in. odzyskiwanie energii podczas hamowania. Ponadto, Pesy odznaczają się również cichą pracą, a ich innowacyjny napęd pozwala na przemieszczanie tramwaju w warunkach awaryjnych.

  • w

    Pościg za piratem drogowym w Świdnicy. Uderzył w radiowóz i kilka innych pojazdów (www.rmf24.pl)

    W Świdnicy na Dolnym Śląsku policjanci wszczęli pościg za kierowcą osobówki, który w trakcie brawurowej jazdy uszkodził cztery samochody. Mężczyzna najeżdżał na chodniki, sprawnie uciekając przed kontrolą drogową. W pewnym momencie doprowadził do kolizji z radiowozem i zaczął uciekać na piechotę.

    Podczas rutynowej kontroli drogowej świdniccy policjanci zauważyli samochód osobowy marki Audi, który postanowili zatrzymać. Włączyli sygnały policyjne, dając kierowcy do zrozumienia, żeby ten zjechał na pobocze. Zamiast tego, kierowca zignorował sygnały mundurowych, przyspieszył i rzucił się do ucieczki. Policja wszczęła pościg.

    Kierowca audi, nie zważając na konsekwencje, zaczął łamać przepisy drogowe, przekraczając prędkość i wjeżdżając na krawężniki. W trakcie jazdy ignorował też znaki drogowe. Ponadto, pościg dotarł do miejsca w Świdnicy, gdzie odbywała się manifestacja. A tam uciekinier uderzył w radiowóz, a przy okazji również w inne pojazdy, ponieważ próbował ominąć blokadę policyjną.

    Po kolizji kierowca wyskoczył z pojazdu i zaczął uciekać pieszo. Chwilę potem został zatrzymany. Okazało się, że podejrzany to 26-letni mężczyzna, który obawiał się konsekwencji prawnych za złamanie zakazu sądowego. Wcześniej sąd nałożył na niego zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

    W związku ze swoim zachowaniem 26-latek usłyszał zarzuty dotyczące stwarzania niebezpieczeństwa w ruchu drogowym, prowadzenia samochodu pomimo zakazu, a także niezatrzymania się do kontroli. Kierowcy pobrano też krew do badań, a później umieszczono go w areszcie tymczasowym na trzy miesiące. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

  • w

    Wykolejona cysterna z paliwem lotniczym pod Oleśnicą (gazetawroclawska.pl)

    W dniu 26 lutego około godziny 11:30 pociąg przewożący naftę lotniczą wykoleił się na stacji kolejowej w Grabownie Wielkim. W wyniku wypadku uszkodzeniu uległa cysterna, która zaczęła przeciekać. Sytuacja wymagała zaplanowania ewakuacji pobliskich zakładów oraz zamknięcia okolicznych dróg.

    Do groźnego zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 11:30 na stacji kolejowej w Grabownie Wielkim (pow. oleśnicki). Wykolejeniu uległ pociąg, który przewoził naftę lotniczą. Z powodu uszkodzonej cysterny do działań szybko oddelegowano służby ratownicze, aby zabezpieczyć teren i zająć się przeciekającą cysterną.

    Mł. kpt. Marcin Purzyński z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Oleśnicy doniósł, że sprawne działania strażaków obejmują zabezpieczanie rozlewiska, a następnie jego uszczelnienie.

    Lokalna policja informuje, że w wyniku wypadku nikt nie odniósł obrażeń. Na miejscu pracuje wiele służb, w tym straż pożarna, ratownictwo techniczne i policja. Pojawiły się również plany ewakuacji pobliskiego zakładu oraz zamknięcia okolicznych ulic ze względu na ryzyko zdrowia i życia.

    W związku z wypadkiem wystąpiły też utrudnienia dla pasażerów Kolei Dolnośląskich, dla których przygotowano autobusową komunikację zastępczą na niektórych trasach.

    Przyczyny zdarzenia zbada i wyjaśni komisja. Natomiast PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. są w stałym kontakcie z przewoźnikami i na bieżąco informują podróżnych.

    Wczoraj, 27 lutego, ruch pociągów przez stację w Grabownie Wielkim nadal był wstrzymany z powodu działań straży pożarnej – wypompowywanie paliwa z wykolejonego pociągu. Działania prowadzono do późnych godzin wieczornych.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.