Więcej wpisów

  • w

    W Małopolsce powstaną pierwsze małe reaktory jądrowe (gazetakrakowska.pl)

    Do podpisania umowy między amerykańskimi firmami EXIM Bank i Development Finance Corporation a polskim Orlenem i Synthosem doszło dziś rano w ambasadzie USA w Warszawie. W wyniku tej umowy mają powstać w Polsce małe reaktory jądrowe, które są odpowiedzią na coraz większe zapotrzebowanie energetyczne i odcięcie się od dostaw prądu z Rosji. Prezes Orlenu zapowiada budowę ponad 70 takich reaktorów w Polsce. 

    Małe reaktory jądrowe to innowacyjny wynalazek, który ma być rozwiązaniem problemów energetycznych w Polsce. Pierwsze dwa takie modele mają stanąć w Małopolsce, a dokładniej w Nowej Hucie i w Stawach Monowskich. Tworzone są jednak kolejne plany na lokalizacje w całej Polsce. Choć rozmowy dotyczące prac trwają już 4 lata, to dziś w końcu podpisano umowę. Rozpocznie to kolejne kroki ku budowie reaktorów. Szacuje się, że jeden taki reaktor jest w stanie energetycznie utrzymać około 150. tysięczne miasto. Co więcej, mówi się również o nowych stanowiskach pracy, ponieważ każdy taki reaktor będzie potrzebował około 200 osób do utrzymania go.

    Kiedy rozpoczną się prace?

    Osoby odpowiedzialne za projekt zapewniają, że zanim reaktor stanie w danym miejscu, przeprowadzone będą badania geofizyczne i konsultacje społeczne. Wskazuje się na wiele zalet takiego reaktora, jednak przed postawieniem go należy dokładnie upewnić się, czy dany teren spełnia wymogi oraz, czy okoliczni mieszkańcy wyrażają zgodę. Jak wskazuje prezes Orlenu, stawianie takich reaktorów może wiązać się nie tylko z dużym zatrudnieniem miejscowych, ale przede wszystkim z obniżkami cen prądu.

  • w

    Zabytkowy dwór zniszczony przez ogień (gazetakrakowska.pl)

    Wielki pożar rozpętał się w starym dworku na Woli Duchackiej. Wieczorową porą straż pożarna została powiadomiona o ogniu trawiącym zabytkowe mury. Dwór miał być wykorzystany do celów i rekreacyjnych i edukacyjnych, jednak przez brak środków, budynek stał i niszczał. Obecnie jego stan jest bardzo zły i rewitalizacja i odbudowa może pochłonąć ogromne środki pieniężne. 

    Dwór na Woli Duchackiej przez wiele lat był w rękach rodziny Bemów. Groźba wyburzenia dworku i postawienia tam zabudowań deweloperskich stała się realna w 2005 roku. Władze miasta jednak doceniły historyczną wartość miejsca i dogadały się z właścicielami tej lokalizacji. Karków stało się właścicielem dworku od roku 2012. Planowano w nim ogromne przebudowy. Miały one jednak mieć miejsce wraz z całkowitą rewitalizacją parku. Planowano bowiem stworzyć w dworku miejsce, gdzie upamiętni się historię tego miejsca, sale edukacyjne dla dzieci, a nawet kawiarnie dla zwiedzających. Wszystkie te plany zostały jednak odkładane w związku z brakiem funduszy na wykończenie projektu.

    Niszczał, niszczał, aż spłonął

    Budynek pozostawiony sam sobie z powodu braku funduszy, niszczał z czasem. Jego mury i zabytkowe elementy stawały się coraz słabsze i w gorszym stanie. Na remont budynku przewidywano koszt około kilkunastu milionów złotych. Niestety natrafiono na duże przeszkody w wydzieleniu wystarczającego funduszu. Obecnie po doszczętnym spłonięciu, pieniądze potrzebne na rewitalizacje muszą być dużo większe. Osoby zarządzające dobytkiem martwią się o jego dalsze losy i kolejne decyzje władz w tej kwestii.

  • w

    Zostawcie brzeg Rudawy w spokoju! (gazetakrakowska.pl)

    Duży protest miał miejsce 13 kwietnia nad brzegiem Rudawy. Mieszkańcy chwycili za łopaty i grabie i koczowali przy brzegu rzeki. Razem z nimi można było spotkać radnych miasta, którzy wspólnie z mieszkańcami zwracali się bezpośrednio do prezydenta miasta, który ich zdaniem ignoruje konsultacje społeczne. 

    Protestujący ludzie byli zdaniem, że mimo przeprowadzanych konsultacji społecznych, ich głos został zignorowany. Rozchodzi się tu o brzeg rudawy, który obecnie jest jeszcze naturalnie porośnięty łąką. Ma się to jednak niebawem zmienić, gdyż według zaakceptowanego planu przebudowy, ma tam znaleźć się betonowa ścieżka rowerowa. Wielu mieszkańców kategorycznie nie zgadza się w mieszanie się elementów miejskiej infrastruktury, w ten kawałek zdrowo i naturalnie zarośniętej łąki. Krajobraz w pełni swobodnie rosnącej trawi jest dużo bliższy mieszkańcom, niż betonowe ścieżki z małymi sztucznie sadzonymi rabatkami. Władze miasta jednak argumentują swoją decyzję koniecznością powstania takiej ścieżki.  

    Jak rozwiązać impas?

    Nie jest to pierwszy protest mieszkańców, którzy oburzeni decyzją dotyczącą brzegu Rudawki, postanowili wyjść na ulice. Jak twierdzi radny, który stał ramie w ramie z protestującymi, nic nie stoi na przeszkodzie, by wspomnianą ścieżkę zrobić kilkanaście metrów dalej. Ich zdaniem nie wymaga tu dużej ingerencji wysłuchanie mieszkańców, z jednoczesnym wykonaniem zadania. W końcu to głównie mieszkańcy tych okolic będą korzystali ze ścieżki, to czemu nie wykonać tego w taki sposób, o jaki proszą?

  • w

    Mężczyzna podpalił się pod konsulatem Ukrainy (gazetakrakowska.pl)

    Dziś przed 8. rano przed konsulatem Ukrainy doszło do strasznej sceny. 63- latek wykrzykując hasła po ukraińsku, oblał się łatwopalną cieczą i podpalił. Choć do interwencji doszło bardzo szybko, to stan Ukraińca określa się jako bardzo ciężki. Obecnie o jego życie walczą specjaliści w Centrum Oparzeniowym w Krakowie. 

    Codziennie przed konsulatem Ukrainy zbierają się ludzie, którzy muszą załatwić tam pewne formalności. Długie kolejki strapionych Ukraińców, są nadzorowane przez patrole policyjne. Robi się tak w celu utrzymania porządku i spokoju. Często wśród sfrustrowanych i przygnębionych Ukraińców dochodzi do wymian zdań lub sprzeczek, jednak sytuacja, taka jak dziś, zdarzyła się pierwszy raz. Otóż z długiej kolejki wychylił się starszy mężczyzna. Zaczął zachowywać się dość irracjonalnie. Wymachiwał rękami i wykrzykiwał hasła w ojczystym języku. Jak udało się dowiedzieć były to między innymi nawoływania Ukraińców do powrotu na łono ojczyzny i walkę za nią. Następnie wyciągnął pojemnik z łatwopalną cieczą, oblał się nią i podpalił.

    Protest, czy akt desperacji?

    Do zajętego ogniem mężczyzny od razu dostąpili inni ludzie z kolejki i funkcjonariusze policji, którzy zaczęli go gasić. Dzięki samochodowym gaśnicom udało się ugasić zajętego ogniem 63-latka. Niezwłocznie przewieziono go do szpitala. Miał on na sobie puchową kurtkę, która bardzo szybko zajęła się ogniem i wyrządziła duże uszkodzenia. Obecnie lekarze walczą o życie mężczyzny i określają jego stan na ciężki. Nie wiadomo co kierowało podpalaczem. Choć wykrzykiwane hasła mogłyby wskazywać na protest przeciwko wojnie na Ukrainie, to równie dobrze powodem mogły być osobiste problemy.

  • w

    Wielki protest pielęgniarek (gazetakrakowska.pl)

    12 kwietnia ulicami Krakowa przeszedł wielki protest pielęgniarek. Na banderach można było odczytać takie hasła jak „stop degradacji stop dyskryminacji”, czy inne podobne, które nawiązywały do sytuacji pielęgniarek z tytułem magistra, które czują się niedocenione i oszukane przez system. Jako związek zawodowy, który ma już wprawę w walce o swoje, ponownie postanowili wyjść na ulicę. 

    Pielęgniarstwo to trudny i wymagający zawód, który przez wiele lat był niedocenianym. Bez ich udziału w strefie ochrony zdrowia, nie funkcjonowałyby szpitale, a lekarze nie byliby w stanie poradzić sobie z pełną obsługą pacjenta. Każda pielęgniarka i pielęgniarz jest zawsze osobą najbliżej chorego, najwięcej trudnych i wymagających obowiązków muszą wykonać, a do tego muszą posiadać sporą wiedzę. Anatomia ciała, opieka, leki i wiele innych, mają w małym paluszku. Ostatnio kładło się jednak duży nacisk na podwyższenie ich kwalifikacji i wyrobienia tytułu magistra. Wiele osób zdecydowało się na to i pomimo wielogodzinnych dyżurów oraz życia rodzinnego, pokończyli studia. Niestety niekoniecznie im się to zwróciło. I to właśnie to sprawiło, że znów wyszły na ulice.

    Wyższe wykształcenie – tak, wyższe pensje – nie

    Związek pielęgniarek stworzył czarną listę szpitali w Małopolsce, które pomimo ich trudu włożonego w ukończenie wyższego wykształcenia, postanowili nie zwiększyć ich pensji. Dyrektorzy powołują się na źle skonstruowaną ustawę, która w świetle prawa pozwala na niewypłacanie podwyżek, jeśli stanowisko nie wymagało zwiększenia kompetencji. W odczuciu poszkodowanych tą sytuacją jest to niesprawiedliwe i wymaga poprawy systemowej.

  • w

    Święto Rękawki znów zgromadziło tłumy (gazetakrakowska.pl)

    Jednym z tradycyjnych obyczajów, jakie mają miejsce w Krakowie, wiąże się z obrzędami zaciągniętymi rodem ze średniowiecza. Pod kopcem Krakusa zebrały się grupy rekonstrukcyjne z całej Polski, po to, by uczcić wiosnę i zapoznać mieszkańców i przyjezdnych z tradycyjnymi obrzędami średniowiecznych ludzi. 

    Co roku wokół kopca Krakusa zbierają się ludzie, którzy chętnie przenoszą się w czasie do lat średniowiecznych. Wiosenne święto zmarłych było wówczas dużym wydarzeniem, które wiązało się ze zwyczajowymi obrzędami i powielanymi pokoleniowo zwyczajami. Jednym z nich był właśnie bieg wokół kopca. Z całej Polski zebrali się ludzie, którzy czekają cały rok na to, by móc wyciągnąć swoje zbroje średniowieczne z szafy. Prezentując się jako dawni Słowianie, pokazują współczesnym ludziom, jak wyglądało życie w osadzie w tamtych czasach.

    „Przybycie Słowian do kraju nad Wisłą”

    Tegoroczne święto Rękawki odbywa się pod hasłem „przybycie Słowian do kraju nad Wisłą”. Świętowanie rozpoczęto dziś w samo południe, biegiem wszystkich średniowiecznych mężów wokół kopca. Następnie, żeby tradycjom stało się zadość, wykonano pomyślną wróżbę dla całego grodu Krakowa. Na wszystkich zainteresowanych czekają również takie atrakcje, jak inscenizacje walk, rekonstrukcje wczesnochrześcijańskiego pochówku, a także punkt kulminacyjny, czyli walka nowo przybyłych Wiślan z wojownikami, którzy za wszelką cenę bronią swojego terytorium. Kolory, zapachy i dźwięki, z jakimi spotkają się wszyscy obserwatorzy wydarzenia, to paleta doświadczeń, które trzeba choć raz w życiu przeżyć.

  • w

    Radykalna wycinka drzew pod Krakowem (gazetakrakowska.pl)

    Na terenie Rącznej pod Krakowem miejsce miała spora wycinka drzew. Mieszkańcu biją na alarm niezadowoleni z takiego biegu sprawy. Ich zdaniem nie tylko gmina dopuściła do masowej wycinki drzew bez jakichkolwiek rozmów z mieszkańcami, ale przede wszystkim pozbywają się roślin, które były sadzone przez wiele pokoleń mieszkańców na przestrzeni 41 lat. Jakie stanowisko przedstawiły władze gminy? Kto jest odpowiedzialny za wycinkę?

    Mieszkańcy miejscowości Rączej nieopodal Krakowa czują się oburzeni zachowaniem władz gminy i domagają się wyjaśnień. Ich zdaniem dopuszczono się nielegalnej i masowej wycinki drzew, które stanowią własność wsi. Od wielu pokoleń mieszkańcy wraz z rodzinami sadzili te drzewa w imieniu dobra wszystkich zamieszkujących okolice, a obecni są zmuszeni na bezradne obserwowanie, jak za sprawą bezdusznych urzędników, przerzedza się ich wspólne dobro. Wystosowali właściwe pismo do władz gminy z wyrazami oburzenia i głębokiej urazy, że nikt wcześniej nie informował ich o zaistniałej sytuacji, a prowadzone prace zostały ustalone bez porozumienia z nimi.

    Jakie jest stanowisko gminy?

    Władze gminy wystosowały swoje pismo, że wykonywane prace wiążą się ze zniszczeniami w lesie, przez które przechodzące nawałnice wyrządziły wiele szkód. Jak twierdzi wójt, wszystko dzieje się w porozumieniu ze specjalistami, którzy sami oceniają, które drzewa powinny zostać wycięte, by umożliwić innym zdrowy wzrost. Jak zapewnia, nic złego się nie dzieje, a reakcja mieszkańców jest zbyt na wyrost.

  • w

    Kraków pierwszym miastem polskim na Google Arts & Culture (gazetakrakowska.pl)

    Nowy projekt Google zbiera najróżniejsze zakątki na mapie świata. Kolejne miasto po mieście tworzy swoje wizytówki wizualne i dźwiękowe w formie multimedialnej, by przybliżyć swój kawałek świata innym ludziom. W Polsce pierwszym miastem, które wzięło udział w tym przedsięwzięciu, jest Kraków. Piękna wizualna wizytówka miasta może sprowadzić wiele turystów do dawnej stolicy państwa. 

    Projekt Google Arts & Culture, to wyjątkowo innowacyjny pomysł pozwalający ludziom na zapoznanie się z kulturą i pięknem innym państw online, całkowicie za darmo. Można bowiem obejrzeć taką wizytówkę danego miejsca, które składać się będzie z najróżniejszych wirtualnych obrazów wraz z opisem, dzięki czemu będzie można poznawać świat, wciąż nie wychodząc nawet z domu. Jest to również świetne rozwiązanie dla turystów, którzy lubią dobrze zaplanować swój urlop. Dzięki takiej wizytówce, jeszcze będąc w domu mogą przekonać się co oferuje dane miasto, oraz jakie lokalizacje w nim umieszczone warto odwiedzić.

    Jak prezentuje się Kraków?

    Jak każdy Polak wie, Kraków jest miastem pełnym tradycji, historii i kulturowego piękna. Przepełnione wspomnieniami muru Wawelu, czy eksponaty muzeum zostały dokładnie opisane, sfotografowane, oraz przekazane w przyjaznej formie wszystkim zainteresowanym wirtualnym zwiedzaniem. Do projektu wykorzystano wspaniałą architekturę Wawelu, tradycyjne stroje ludowe, zbroję, czy dzieła Wyspiańskiego. Wirtualna wizyta po Krakowie pozwoli zwiedzający wczuć się w atmosferę miasta i poznać jego kulturę i historię w sposób niedostępny wcześniej.

  • w

    Prezydent Krakowa ramię w ramię z rządem PiS. Co z tego mają mieszkańcy? (gazetakrakowska.pl)

    W ostatnich wypowiedziach prezydenta miasta Kraków Jacka Majchrowskiego nie można nie zauważyć dużej sympatii i poparcia dla obecnego rządu. Jak sam zaznacza, dzięki tej współpracy mieszkańcy Krakowa, jak i samo miasta wiele korzysta. Podkreśla, że we władzach samorządowych, gdzie współpraca z rządem wygląda podobnie, również widać efekty w postaci nowych inwestycji. 

    Najnowsza konferencja Jacka Majchrowskiego miała dotyczyć głównie podejmowanych inwestycji, a przemieniła się w swoiste komplementowanie towarzyszących mu podczas spotkania polityków Prawa i Sprawiedliwości Andrzeja Adamczyka i Grzegorza Pudy. Zachwalanie owocnej współpracy podkreślał zarówno sam prezydent, jak i wspomniani politycy, którzy zaznaczali, że dzięki przychylności prezydenta oraz jego otwartości na współprace, miasto może pochwalić się kolejnymi dużymi inwestycjami. W imieniu wszystkich mieszkańców prezydent miasta zapewnił, o dalszej kooperacji.

    O jakich inwestycjach mowa?

    Jedną z głównych inwestycji, o jakich była mowa podczas konferencji, jest dofinansowanie ze środków unijnych trasy Łagiewnickiej. W ramach jej budowy powstanie linia tramwajowa wraz z zakupionym niskopodłogowym taborem, który nie tylko ma być łatwiejszy w użytkowaniu dla wszystkich, ale przede wszystkim ma mieć duży ekologiczny wymiar dla miasta. Środki te są przeznaczone w ramach programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko na lata 2021-2027. Ponadto niedawno miało miejsce wręczenie oficjalne czeku na wartość 21,5 mln zł na remonty dróg. Do przekazania doszło przy moście Dębnickim, który to ma być również zmodernizowany.

  • w

    Brak pomysłów na weekend? Może spływ Dunajcem? (gazetakrakowska.pl)

    Tradycyjnie jak co roku sezon dla flisaków rozpoczyna się 1 kwietnia, czyli dokładnie w tą sobotę. Zwiedzanie Narodowego Parku Pienińskiego z perspektywy rzeki, jest nie tylko wspaniałym przeżyciem, ale również punktem obowiązkowym dla każdego turysty, który zapuścił się w tę stronę Polski. Jak wygląda przeprawa przez Dunajec? Jakie przygotowania przedsięwzięto przed otwarciem sezonu oraz jak w tym roku będą wyglądały ceny za przepływ Dunajcem?

    Podziwianie natury i dzikiej przyrody, nigdy nie wyjdzie z kanonu popularności, jeśli chodzi o małopolską turystykę. Jednym z punktów obowiązkowych do zwiedzenia, jest przepływ Dunajcem. Odbywa się to w niewielkim łodziach, które prowadzi przeszkolony flisak. Są to osoby odpowiedzialne za zapewnienie bezpieczeństwa w trakcie przepływu oraz prowadzenie najlepszą trasą. Niestety jak można było się spodziewać, flisacy mocno odczuli podwyżki cen paliw i energii. Dlatego też zmuszeni byli ponieść cenę biletu za przepływ o 19%. Obecnie poza sezonem bilet normalny kosztuje 93 zł (w sezonie 99 zł), a ulgowy 65 zł (w sezonie 69 zł).

    Jak flisacy przygotowali się na sezon?

    Jedną z podstawowych metod przygotowania się na sezon jest sprawdzenie funkcjonalności łodzi. Od ich stanu zależy bowiem bezpieczna podróż drogą morską. Dopiero po upewnieniu się, że łódź jest we właściwej kondycji i może jeszcze transportować ludzi, przechodzi się do testowania rzeki. W tym celu powołana jest specjalna komisja, która ma za zadanie sprawdzić jakość ścieżki. Jeśli wszystkie te elementy są spójne, to ogłasza się oficjalne rozpoczęcie sezonu.

  • w

    Jarmark Wielkanocny czas zacząć! (gazetakrakowska.pl)

    Jak co roku, tak i w tym roku na Rynku Głównym w Krakowie można odwiedzić okazały jarmark wielkanocny. Na miejscu można nabyć najróżniejsze rękodzieła, przysmaki i wiele innych perełek. W tym roku na rynku stanęło aż 82 kioski, dzięki czemu, na tegoroczny spacer po Jarmarku Świątecznym należy zarezerwować więcej czasu. Co można zakupić na tegorocznym jarmarku? Jak długo będzie on trwał?

    Wkraczając na Rynek Główny w Krakowie, trzeba wiedzieć, że na miejscu można spotkać wiele różności wartych zakupu. Jednym z najchętniej nabywanych rzeczy, są rękodzieła ludowe. Miejscowi, jak i turyści chętnie wybierają się po ręcznie haftowane serwetki, szydełkowe chusty, czy plecione palmy na Niedzielę Palmową. Nie zabraknie również porcelany, figurek, czy zapachowych świec. Wszystko z motywami ludowymi lub świątecznymi. Świetnie odnajdą się ludzie poszukujący wiosennych dekoracji do domu, takich jak wianek na ścianę, czy mała dekoracja na stół świąteczny.

    Dla kobiet ceniących sobie wyroby własnoręczne, gorąco polecane są stragany z ręcznie wykonaną biżuterią, pięknie haftowane okrycia ciała, czy ozdoby we włosach. Na swój stół, żeby zmniejszyć sobie ilość pracy, polecane są świeże wypiekane bochny chleba, ser, babki wielkanocne i moc kolorowych ręcznie malowanych pisanek. Nie zabraknie również swojskich wędlin czy przetworów.

    Kolorowy i pachnący Jarmark ma trwać do 10 kwietnia. Codziennie rano otwierane są stragany, które zamykają się dopiero późnym wieczorem. Mile widziani są zarówno tubylcy, jak i turyści zachęceni kolorami i zapachem.

  • w

    Ile narkotyków pływa w krakowskich ściekach? (gazetakrakowska.pl)

    Jak co roku, tak i teraz Europejskie Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii przeprowadziło badania ścieków w 104 europejskich miastach, pod kątem obecności narkotyków. W Polsce tylko Kraków zostało wytypowanym miastem do tych badań. Jak się okazało, miasto zdobyło niechlubne 10. miejsce w rankingu wykrytych narkotyków. 

    Badania ścieków mają na celu ustalenie ilości spożywanych narkotyków przez mieszkańców miasta, które przechodząc później przez układ pokarmowy, zostają wydalane z organizmu i lądują w ściekach. Szuka się takich narkotyków jak amfetaminy, marihuany, ketaminy, czy MDMA. Wszystkie nielegalne substancje są liczone proporcjonalnie na mieszkańca miasta i w ten sposób dochodzi się do ogólnego szacunku spożywania nielegalnych substancji. Po wykonaniu serii badań wyszło, że w krakowskich ściekach znajduje ketamina, która ilością osiąga jeden z wyższych wyników w Europie. Jak zostało określone przez naukowców zajmujących się nadaniem, ketamina może być wykorzystywana w celach klubowych, gdyż ma podobne działanie do ecstazy, jednak jest o wiele tańsza i łatwiej dostępna. Dla porównania w ściekach nie wykryto  wcale śladów MDMA.

    W próbkach polskich ścieków znajdowały się również wysokie stężenie THC, które pochodzi od zażywania marihuany, oraz kokaina i amfetamina. Dwa ostatnie środki to znane stymulanty ośrodkowego układu nerwowego. Zażywa się je w celu pobudzenia, dodania sobie energii. Ich działanie jest jednak niejednoznaczne, a konsekwencje wywołane zażywaniem, mogą być nieodwracalne.

  • w

    Dramat pasażera! To najbardziej denerwuje w komunikacji miejskiej w Krakowie (gazetakrakowska.pl)

    Pasażerowie komunikacji miejskiej codziennie zmagają się z wieloma problemami. Zapewne każdemu, kto podróżuje tramwajem lub autobusem, przytrafiły się sytuacje, które potrafiły popsuć humor i doprowadzi do stresu. Przygotowaliśmy więc TOP 15 najgorszych rzeczy, które mogą spotkać korzystających z usług MPK.

  • w

    Kraków. Pierwszy dzień i już problemy. Wstrzymali ruch tramwajowy na Trasie Łagiewnickiej (gazetakrakowska.pl)

    Ruch tramwajowy Trasą Łagiewnicką został uruchomiony od poniedziałkowego poranka (29 sierpnia) i już tego samego dnia pojawiły się problemy. Przed godziną 13 motorniczowie zostali poinformowani, że nowa linia tramwajowa z Kurdwanowa do ul. Zakopiańskiej jest nieprzejezdna i tramwaje muszą korzystać z objazdów.

  • w

    Kraków. Alkohol zalewa Stare Miasto. Mieszkańcy i radni mają już dość sklepów z wódką. Będzie nocna prohibicja (gazetakrakowska.pl)

    Mieszkańcy alarmują, że zabytkowe Stare Miasto stało się wielkim sklepem z alkoholem. W odpowiedzi na ich skargi radni z Dzielnicy I przygotowali projekt uchwały z wnioskiem do prezydenta Krakowa o wprowadzenie moratorium na wydawanie nowych zezwoleń na handel procentowymi trunkami w centrum. Urzędnicy planują konsultacje dotyczące ograniczenia sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych.

  • w

    Kraków wydał na 11 ławek 1,2 mln zł. Ze strony zniknęły dokumenty przetargowe

    Dawid Tymoteusz Serafin on Twitter: “Ze strony Zarządu Zieleni Miejskiej w @krakow_pl “zniknęła” dokumentacja dotycząca renowacji pl. Axentowicza. To ten plac, na którym stanęło 11 ławek wycenionych na 1,2 mln zł. Ze strony jednostki “zniknęły” też inne dokumenty przetargowe z 2021 r.https://t.co/Nt6QdLR8r6 pic.twitter.com/ZGtOEKwLF5 / Twitter” Ze strony Zarządu Zieleni Miejskiej w @krakow_pl “zniknęła” dokumentacja dotycząca […] Więcej

  • w

    Kraków tłumaczy, dlaczego cenzurował komentarze o owcy. “Ograniczamy wpisy o podłożu rasistowskim i religijnym” (krowoderska.pl)

    W pierwszej połowie miesiąca Interia.pl poinformowała, że Kraków wynajął na godzinę owcę za 6150 złotych, by ta towarzyszyła w czasie konferencji prasowej wiceprezydentowi Andrzejowi Kuligowi. Gdy krakusi na oficjalnym miejskim profilu postanowili wyrazić swoje oburzenie, urząd zaczął cenzurować ich komentarze. Te znikały w niezwykłym tempie. Teraz rzeczniczka prezydenta Jacka Majchrowskiego w przesłanym do Krowoderska.pl piśmie,…

  • w

    Kraków. Luksusowe BMW roztrzaskało się o przystanek tramwajowy (gazetakrakowska.pl)

    Nocny wypadek na ul. Lipskiej. – Samochód osobowy marki BMW wpadł w poślizg, przejechał przez torowisko i uderzył w przystanek tramwajowy. W zdarzeniu ucierpiała pasażerka samochodu, która została przetransportowana do szpitala przez ZRM. Kierowca opuścił pojazd przez przybyciem naszego zastępu – informuje Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza nr 4 w Krakowie.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.