Więcej wpisów

  • w

    Mateusz Kusznierewicz mistrzem świata w klasie 5.5! (dziennikbaltycki.pl)

    Mateusz Kusznierewicz, najbardziej utytułowany polski żeglarz, zdobył kolejny tytuł mistrza świata, tym razem w klasie 5.5. W skład załogi jachtu Aspire wchodzili też Przemysław Gacek i Edward Wright, dwukrotny mistrz świata w klasie Finn. Regaty odbyły się w Porto Cervo na Sardynii, gdzie do rywalizacji przystąpiły 34 załogi z 10 różnych krajów.

    Polska ekipa rozpoczęła ostatni wyścig jako lider, jednak przeciwnicy stawiali poprzeczkę wysoką, nawet podczas słabego wiatru. Mateusz Kusznierewicz musiał wielokrotnie wyprzedzać konkurencję, co chwilę tracąc i odzyskując swoją pozycję. Na ostatnich metrach przed metą zdołał awansować na piąte miejsce. Wyczyn ten zapewnił mu zdobycie złotego medalu, z jednym punktem przewagi nad norweskim Artemisem. Warto dodać, że Artemis to jacht Kristiana Nergaarda, 11-krotnego mistrza świata w klasie 5.5, który już trzy razy wygrał mistrzostwa świata.

    Mateusz Kusznierewicz wskazał na zaangażowanie i ciężką pracę całej swojej załogi, dzięki której mogli utrzymać dobrą pozycję przez całe regaty i wyciągnąć wnioski z popełnianych błędów. Nie jest to pierwszy sukces Kusznierewicza w tej klasie – wcześniej wygrał mistrzostwa Europy, French Open i Swiss Open.

    W latach 1952-1968 klasa 5.5, ze swoimi charakterystycznymi dużymi spinakerami, była klasą olimpijską. Obecnie nadal jest popularna w Europie, Ameryce i Australii. Dla Mateusza Kusznierewicza, jedynego polskiego mistrza olimpijskiego w żeglarstwie, jest to kolejny tytuł mistrza świata w innej klasie regatowej.

  • w

    Sąd w Gdańsku uniewinnił Annę K. oskarżoną o śmiertelne potrącenie 51-letniej Katarzyny B.-K. (dziennikbaltycki.pl)

    W czwartek Sąd Rejonowy w Gdańsku wydał wyrok uniewinniający 44-letnią Annę K. Oskarżonej postawiono zarzut spowodowania śmiertelnego wypadku, który miał miejsce w kwietniu br. Anna K. wjechała swoim samochodem w 51-letnią Katarzynę B.-K., która poruszała się na hulajnodze elektrycznej.

    Do wypadku doszło na skrzyżowaniu ulic Dolne Młyny z Potokową w Gdańsku, gdzie 51-letnia kobieta na hulajnodze elektrycznej została potrącona przez 44-letnią Annę K. Niestety, 51-letnia Katarzyna B.-K. zmarła na miejscu zdarzenia w wyniku poniesionych obrażeń.

    Sędzia Joanna Jurkiewicz, ogłaszając wyrok, uzasadniła, że zarówno ulica Potokowa, jak i Dolne Młyny, pozostają w granicach prędkości do 50 km/h dla samochodów. Natomiast hulajnogi mogą poruszać się z prędkością do 30 km/h.

    Sędzia podkreśliła, że – zgodnie z przepisami – osoba jadąca hulajnogą po ulicy, na której nie ma wydzielonej ścieżki dla rowerów czy hulajnóg, powinna korzystać z chodnika. Pokrzywdzona, Katarzyna B.-K., przestrzegała tych przepisów, ale tylko do pewnego momentu.

    Sędzia dodała, że w momencie, gdy Katarzyna B.-K. zamierzała przejść przez ulicę Dolne Młyny, powinna była zsiąść z hulajnogi i przeprowadzić ją przez jezdnię, ponieważ ta ulica pozwala na ruch samochodowy powyżej 30 km/h. A to z kolei oznacza, że nie wolno przejeżdżać tam hulajnogą.

  • w

    W Gdańsku zatrzymano cztery osoby w związku z zabójstwem 59-latka (dziennikbaltycki.pl)

    W poniedziałek w bloku przy ul. Ciołkowskiego na gdańskiej Zaspie znaleziono ciało 59-letniego mężczyzny. Funkcjonariusze grupy dochodzeniowo-śledczej bezzwłocznie przystąpili do działań, które prowadzono przy obecności prokuratora i biegłego medycyny sądowej.

    Jak informuje prok. Grażyna Wawryniuk, w wyniku śledztwa zatrzymano cztery osoby – dwie kobiety w wieku 54 i 77 lat oraz dwóch mężczyzn. Zdaniem prokuratury jeden z mężczyzn (47-latek), śmiertelnie nożem ugodził 59-latka. Obie kobiety zostały oskarżone o nieudzielenie pomocy ofierze i zacieranie śladów. Zraniony mężczyzna wykrwawił się na śmierć.

    Kobiety nie tylko były świadkami ataku, ale również aktywnie zacierały ślady przestępstwa. Pomagały też wynieść zwłoki z mieszkania, umieszczając je w windzie. Zwłoki 59-latka umieszczono w windzie dzień po zabójstwie. W trakcie przesłuchań jedna z kobiet nie przyznała się do winy, a druga przyznała się do zacierania śladów. Prokuratura wniosła o tymczasowe aresztowanie obu kobiet.

    Natomiast 47-latek, oskarżony o śmiertelne ugodzenie nożem, zmarł w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. Według biegłego lekarza przyczyną śmierci mogła być niewydolność krążeniowa. Nie dopatrzono się śladów działania osób trzecich.

    Drugi z zatrzymanych mężczyzn został przesłuchany w charakterze świadka, jednakże na obecnym etapie nie ma podstaw do postawienia mu zarzutów.

  • w

    Gdańska policja zatrzymała dwóch mężczyzn podejrzanych o brutalne pobicie i kradzież w taksówce (dziennikbaltycki.pl)

    Gdańska policja aresztowała dwóch mężczyzn, którzy podejrzani są o rozbój w taksówce rezerwowanej przez aplikację mobilną. Ofiarą napastników padł obywatel Francji, który został brutalnie pobity i okradziony z prawie 3,5 tys. złotych. Za rozbój grozi kara nawet do 12 lat, a za kradzież do 5 lat więzienia.

    Jak poinformował oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, Mariusz Chrzanowski, zdarzenie miało miejsce 23 września w centrum Gdańska, gdzie obywatel Francji wynajął taksówkę za pośrednictwem aplikacji mobilnej. W trakcie kursu został zaatakowany fizycznie, a także okradziony przez drugiego pasażera, który podróżował tym samym pojazdem. Należy zaznaczyć, że kierowca taksówki pomagał w dokonaniu tego czynu. Pokrzywdzony oszacował straty na kwotę niemal 3,5 tys. złotych.

    Gdańscy policjanci szybko zareagowali na poczynania przestępców i już następnego dnia (24 września) zatrzymali pierwszego podejrzanego na Ujeścisku. Nieco później tego samego dnia udało się zlokalizować drugiego podejrzanego na terenie Śródmieścia.

    Dnia 26 września podejrzani mężczyźni w wieku 28 i 29 lat zostali dostarczeni do prokuratury, gdzie usłyszeli zarzuty związane zarówno z rozbojem, jak i kradzieżą. Sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci trzymiesięcznego aresztu dla obu podejrzanych.

    Aktualnie mężczyznom grozi surowa kara – do 12 lat więzienia za rozbój i do 5 lat za kradzież.

  • w

    Gdańsk inwestuje w budowę nowego Centrum Medycyny Pediatrycznej (dziennikbaltycki.pl)

    W Gdańsku pojawiły się ambitne plany dotyczące rozszerzenia Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego o nowe Centrum Medycyny Pediatrycznej. Jest to projekt mający na celu poprawę opieki zdrowotnej nad najmłodszymi pacjentami.

    Nowoczesne Centrum Medycyny Pediatrycznej będzie oferować zaawansowaną diagnostykę i leczenie dla dzieci z całego kraju. Co więcej, również częściowo zintegruje istniejące kliniki. Budynek będzie wyposażony w różne oddziały i innowacyjne pracownie z najnowocześniejszym sprzętem medycznym m.in. TK, MRI i RTG.

    Jest to ważna inwestycja dla Pomorza, gdzie dotychczas brakowało pełnoprofilowego szpitala dziecięcego. Projekt został zatwierdzony po kilku latach starań, a fundusze na jego realizację przeznaczyło Ministerstwo Zdrowia. Nowe Centrum Medycyny Pediatrycznej będzie powstawać stopniowo i będzie służyć tylko najtrudniejszym przypadkom.

    W planach jest również konsolidacja klinik pediatrycznych w jednym miejscu, co podniesie komfort nie tylko pacjentom, ale i studentom medycyny. Całkowita powierzchnia obiektu wyniesie ponad 29 tysięcy mkw, a jego budowa została podzielona na kilka etapów.

  • w

    Gdańscy naukowcy dokonali przełomowego odkrycia w mechanizmach naprawy DNA (naukawpolsce.pl)

    Dr Bartłomiej Tomasik z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego wspólnie z zespołem dokonał przełomowego odkrycia związanego z mechanizmem naprawy DNA przez komórki. Naprawa genów odgrywa kluczową rolę zarówno w rozwoju, jak i terapii nowotworów.

    Bartłomiej Tomasik jest współautorem artykułu, który szczegółowo opisuje nowo odkryty mechanizm naprawy dwuniciowych pęknięć w DNA. Struktura molekularna DNA, składająca się z podwójnej helisy, jest podatna na różnego rodzaju uszkodzenia, w tym pęknięcia obu nici jednocześnie. Takie uszkodzenia DNA mogą prowadzić do groźnych mutacji, które z kolei mogą stanowić przyczynę rozwoju nowotworów.

    Odkryte przez Tomasika i jego zespół oddziaływania białek mają znaczący wpływ na niektóre terapie przeciwnowotworowe wykorzystujące inhibitorki PARP. Terapie te wykorzystywane są w leczeniu pacjentów z uszkodzeniami genów BRCA-1, które związane są z różnymi rodzajami nowotworów, takimi jak rak piersi i jajnika. To odkrycie może ujawnić nieznane dotąd przyczyny ewentualnych problemów z efektywnością tych terapii.

    Bartłomiej Tomasik podzielił się swoim sukcesem z naukowcami z Harvard Medical School oraz Dana-Farber Cancer Institute. W trakcie badań przeprowadzanych przez jego zespół Tomasik odpowiedzialny był za wytworzenie stabilnych linii komórkowych przy wykorzystaniu technologii CRISPR/Cas9, umożliwiającej selektywną edycję genomu.

  • w

    Minister Sellin opublikował zdjęcia Agnieszki Pomaski (PO) stojącej przy aucie z napisem „Głosowałeś na PiS, to wyp…!” (dziennikbaltycki.pl)

    Minister Sellin opublikował w mediach społecznościowych zdjęcia Agnieszki Pomaski z Platformy Obywatelskiej. Pomaska stała przy samochodzie, na którym widniało bardzo obelżywe hasło skierowane przeciwko wyborcom partii rządzącej.

    Incydent został skomentowany przez Jarosława Sellina, wiceministra kultury i dziedzictwa narodowego. W swoim poście na Twitterze wyraził on dezaprobatę wobec Agnieszki Pomaski i jej zwolenników, twierdząc, że tacy ludzie nie powinni rządzić krajem.

    Tomasz Rakowski, pełnomocnik PiS Gdańsk – Sopot, zaznaczył, że są to typowe działania polityków Platformy Obywatelskiej, którzy regularnie używają agresywnego języka wobec swoich przeciwników. Natomiast Agnieszka Pomaska toleruje takie zachowania.

    W odpowiedzi na krytykę Pomaska podkreśliła, że to nie ona jest właścicielką samochodu i nie może kontrolować, jakie hasła są na nim umieszczane. Aczkolwiek dodała też, że jest przeciwna finansowaniu mediów publicznych, które według niej szerzą nienawiść i propagandę.

    Autor zdjęcia twierdzi, że Pomaska dobrze wiedziała, do jakiego samochodu podchodzi, ponieważ miała okazję wyraźnie dostrzec to obelżywe hasło.

    Według Michała Urbaniaka z Konfederacji, nie wszyscy potrafią wyrażać swoje polityczne przekonania w sposób cywilizowany i bez agresji. Z tego względu działacze opozycji często używają wulgarnego języka w debacie publicznej.

  • w

    „Nie śpij, bo cię przegłosują” – slogan kampanii profrekwencyjnej na pomorskich pociągach i autobusach (dziennikbaltycki.pl)

    Samorząd Województwa Pomorskiego dołączył do kampanii profrekwencyjnej przed nadchodzącymi wyborami, promując hasło „Nie śpij, bo cię przegłosują”. Slogan wyborczy pojawił się w postaci plakatów i naklejek, które aktualnie ozdabiają pomorskie pociągi i autobusy.

    Marszałek województwa pomorskiego angażuje się w kampanię związaną z wyborami parlamentarnymi, które planowane są na 15 października. W ramach tej inicjatywy w komunikacji pomorskiej rozbrzmiewa teraz hasło „Nie śpij, bo cię przegłosują”.

    W 1989 roku slogan ten już raz wybudził Polaków. Natomiast nadchodzące wybory uważane są za równie ważne, jak te historyczne – kiedy decydowano o przyszłości wolnej i demokratycznej Polski. W związku z tym marszałek Mieczysław Struk zachęca mieszkańców Pomorza do głosowania i apeluje o aktywny udział w wyborach, podkreślając, że jest to obowiązek i przywilej Polaków.

    Kampania „Nie śpij, bo cię przegłosują” została pierwotnie stworzona przez miasto Gdańsk. Jednakże szybko do niej dołączyły inne miasta zrzeszone w Unii Metropolii Polskich im. Pawła Adamowicza, a także organizacje samorządowe, takie jak Związek Miast Polskich, Związek Powiatów Polskich czy Związek Województw RP. W kampanię zaangażowane są również osoby ze świata nauki, kultury, dziennikarstwa oraz organizacji pozarządowych.

  • w

    Otwarcie Kunsztu Wodnego w Gdańsku. Poseł Płażyński: Obiekt nie spełnia oczekiwań mieszkańców (dziennikbaltycki.pl)

    Poseł PiS Kacper Płażyński ostro krytykuje władze Gdańska, twierdząc, że są nieudolne i zajmują się politykowaniem zamiast pracą na rzecz mieszkańców. Uwaga posła odnosi się do otwarcia Kunsztu Wodnego w Gdańsku, które nastąpiło dopiero pięć lat po terminie, jaki zakładały pierwotne plany.

    Dnia 22 września 2023 r. zostanie otwarta nowa siedziba Instytutu Kultury Miejskiej w Kunszcie Wodnym przy Targu Rakowym. Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska, serdecznie zaprasza wszystkich do odwiedzenia obiektu, zwłaszcza mieszkańców, którzy czekali na ten moment od jesieni 2018 r.

    Prezydent Dulkiewicz wyjaśnia, że odkrywanie Kunsztu Wodnego jako nowego miejsca na kulturalnej mapie miasta może stanowić znakomitą rozrywkę. W planach są liczne atrakcje i wydarzenia, które będą tworzone we współpracy z lokalnymi artystami. Natomiast filozofią IKM jest współpraca z mieszkańcami i twórcami, aby dostarczać różnorodnych ofert kulturalnych.

    Poseł Kacper Płażyński krytykuje opóźnienie otwarcia obiektu oraz zarzuca władzom Gdańska brak kompetencji. Twierdzi, że IKM nie spełnia oczekiwań mieszkańców i jest zbyt skoncentrowane na ideologii i propagandzie, a nie na kulturze.

    Ponadto poseł Płażyński zaznaczył, że otwarcie Kunsztu Wodnego nie rozstrzyga kwestii wątpliwej wyceny nieruchomości ani przekazania miejskiej działki pod inwestycję. Z tego względu wspomina też o trwającym śledztwie prokuratury i oczekiwaniach na wyniki ustaleń w tej sprawie.

  • w

    Mołdawianin zaatakowany nożem przez Gruzina na gdańskich Kokoszkach (www.trojmiasto.pl)

    W hostelu na Kokoszkach miał miejsce incydent, podczas którego 28-letni Gruzin obraził 21-letnią Mołdawiankę, używając wobec kobiety wulgarnego słownictwa. W obronie 21-latki stanął 22-letni Mołdawianin. W tym momencie napastnik wyciągnął nóż i go zaatakował.

    Do zdarzenia doszło w niedzielę po północy w hostelu na Kokoszkach w Gdańsku, gdzie obywatel Mołdawii został zaatakowany przez obywatela Gruzji, który uzbrojony był w nóż. Na miejscu pojawili się funkcjonariusze policji i medycy pogotowia ratunkowego.

    Jako pierwsi na miejsce zdarzenia dotarli policjanci, którzy udzielili rannemu 22-latkowi pierwszej pomocy przedmedycznej i zdołali zatamować krwotok. Chwilę później pod hostel dotarła karetka pogotowia, która przewiozła mężczyznę do pobliskiego szpitala.

    Policjanci przystąpili do pracy i stosunkowo szybko ustalili rysopis napastnika. Niewiele czasu też zajęło namierzenie podejrzanego, który został zatrzymany niedaleko ul. Kartuskiej.

    Pokrzywdzony Mołdawianin doznał obrażeń ciała trwających powyżej 7 dni, co oznacza, że został wystawiony na ryzyko utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

    W wyniku zebranego materiału dowodowego obywatel Gruzji usłyszał zarzuty dotyczące uszkodzenia ciała i znieważania. Ze względu na charakter chuligański obu przestępstw 28-latek będzie musiał ponieść sroższe konsekwencje. Prokuratura złożyła również wniosek do sądu o tymczasowy areszt dla podejrzanego.

    Obywatelowi Gruzji grozi 5 lat więzienia za spowodowanie średniego uszczerbku na zdrowiu, a także kara grzywny lub ograniczenie wolności za znieważenie.

  • w

    Prokuratura Okręgowa w Gdańsku przejmuje sprawę zabójstwa noworodków w Czernikach (dziennikbaltycki.pl)

    Zapadła decyzja o przejęciu śledztwa w sprawie zabójstwa noworodków w Czernikach (gm. Stara Kiszewa) przez Prokuraturę Okręgową w Gdańsku. Prokuratura Rejonowa w Kościerzynie nie będzie już zajmować się prowadzeniem dochodzenia w tej sprawie. Decyzję o przekazaniu śledztwa podjął zastępca Prokuratora Okręgowego w Gdańsku.

    Podejrzani w sprawie zabójstwa noworodków to 54-letni Piotr G. oraz jego 20-letnia córka Paulina G., którzy zostali oskarżeni o czyny z art. 148 § 1 k.k. Natomiast dochodzenie i zgromadzone dowody są wynikiem działań prowadzonych w dniach 15 i 16 września na terenie posesji w Czernikach, gdzie odnaleziono zwłoki trzech noworodków.

    W piątek 15 września w Czernikach dokonano makabrycznego odkrycia. Policjanci natrafili na zwłoki trzech noworodków w piwnicy budynku. Matką dwojga z nich jest prawdopodobnie 20-letnia Paulina G., która była w związku kazirodczym ze swoim ojcem, 54-letnim Piotrem G.

    Na podstawie przeprowadzonych ustaleń prokurator zarzuca Piotrowi G. popełnienie trzech zabójstw, a Paulinie G. popełnienie dwóch zabójstw. Ojciec i córka zostali oskarżeni także o czyny kazirodcze z art. 201 k.k. W przypadku Piotra G. zarzucono mu popełnienie dwóch takich czynów, a Paulinie G. jednego czynu.

    Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku informuje, że w sprawie nadal prowadzone są intensywne działania. Celem dochodzenia jest zabezpieczenie dowodów i wyjaśnienie wszystkich okoliczności tego tragicznego zdarzenia.

  • w

    Policja zatrzymała obywatela Ukrainy na Pomorzu. Mężczyzna poszukiwany jest za usiłowanie zabójstwa w Niemczech (dziennikbaltycki.pl)

    W powiecie starogardzkim (woj. pomorskie) funkcjonariusze namierzyli 31-latka, którego poszukiwano Europejskim Nakazem Aresztowania za próbę zabójstwa w Niemczech. Podejrzanego osadzono w areszcie tymczasowym.

    Rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, kom. Karina Kamińska, poinformowała, że w poniedziałek funkcjonariusze KWP w Gdańsku, we współpracy z Centralną Sekcją Poszukiwań Celowych Komendy Głównej Policji, zatrzymali osobę, która była poszukiwana Europejskim Nakazem Aresztowania za próbę zabójstwa.

    Zatrzymany mężczyzna to 31-letni obywatel Ukrainy, który podejrzany jest o próbę zabójstwa innego obywatela Ukrainy. Sytuacja ta miała miejsce w Niemczech, w czerwcu tego roku. Agresor brutalnie zaatakował swoją ofiarę, bijąc ją tak długo, aż przestała dawać oznaki życia. Następnie zostawił ją na pastwę losu. Na szczęście pomocy pokrzywdzonemu udzielił inny przechodzień, który od razu powiadomił policję.

    Mundurowi otrzymali informację, że poszukiwany mógł ukrywać się w powiecie starogardzkim, w województwie pomorskim. Okazało się, że informacje były właściwe, dzięki czemu mężczyzna został złapany. Podejrzany był świadomy, że jest poszukiwany przez organy ścigania i za wszelką cenę starał się uniknąć aresztowania. Jednak w momencie zatrzymania nie stawiał oporu.

    31-latek został doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, a następnie – decyzją sądu – tymczasowo umieszczony w areszcie, gdzie posiedzi do czasu podjęcia decyzji w sprawie jego ewentualnej ekstradycji.

  • w

    Gdańsk: Obchody 84. rocznicy agresji Związku Radzieckiego na Polskę (dziennikbaltycki.pl)

    W Gdańsku odbyły się obchody 84. rocznicy agresji Związku Radzieckiego na Polskę, podczas których uczczono ofiary napaści Armii Czerwonej w czasie II wojny światowej. Wiceprezydent Gdańska, Monika Chabior, nawiązała do agresji Rosji na Ukrainę, porównując ją do wydarzeń z września 1939 roku.

    Podczas uroczystości na Cmentarzu Łostowickim przemówił Kordian Borejko, prezes Związku Sybiraków, który podkreślił, że 17 września 1939 roku to tragiczna data i zawsze będzie przypominać o agresji sowieckiej na Polskę i cierpieniach Polaków. Jest to również dzień Światowego Dnia Sybiraka, upamiętniający zesłańców i ofiary eksterminacji Polaków na terenach zajętych przez ZSRR.

    Wiceprezydent Monika Chabior wyraziła znaczenie pamięci o sowieckiej agresji i podkreśliła podobieństwa między wydarzeniami sprzed lat a dzisiejszą wojną Rosji na Ukrainie. Wskazała, że obecna sytuacja jest równie okrutna i niesie ze sobą śmierć i zniszczenie, podobnie jak w czasie II wojny światowej.

    Warto zaznaczyć, że agresja sowiecka na Polskę 17 września 1939 roku miała ogromne znaczenie dla losów II Rzeczypospolitej, przekreślając szanse na obronę przed niemieckim agresorem i prowadząc do czwartego rozbioru Polski.

    Obchody 84. rocznicy zostały zwieńczone udziałem kompanii honorowej 7. Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej oraz orkiestry Morskiego Oddziału Straży Granicznej. W uroczystości wzięli udział kombatanci, młodzież szkolna oraz posłowie różnych ugrupowań politycznych.

  • w

    Brak miejsc w gdańskim szpitalu psychiatrycznym dla dzieci i młodzieży. Placówka może wstrzymać kolejne przyjęcia (pulsgdanska.pl)

    Gdańsk od lat zmaga się z kryzysem w psychiatrii dziecięcej i młodzieżowej. Pacjenci – na planowe przyjęcie na oddział całodobowy – muszą czekać nawet kilkanaście miesięcy. Jednak pomimo tego problemu placówka przyjmuje pacjentów, którzy potrzebują natychmiastowej pomocy.

    Jedyny całodobowy oddział psychiatryczny dla dzieci i młodzieży w Gdańsku funkcjonuje przy Wojewódzkim Szpitalu Psychiatrycznym im. prof. Tadeusza Bilikiewicza. Zgodnie z umową z Narodowym Funduszem Zdrowia placówka powinna opiekować się 46 pacjentami całodobowo. Jednak od dłuższego czasu liczba przyjętych pacjentów przekracza tę normę. Jak donosi Anna Czarnowska, rzeczniczka Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznego w Gdańsku, aktualnie na oddziale przebywa 51 dzieci.

    Dane NFZ wskazują, że obecnie czas oczekiwania na planowane przyjęcie dziecka na oddział psychiatryczny w Gdańsku wynosi aż 20 miesięcy. A z powodu tego, że zachodzi konieczność przyjmowania pacjentów wymagających pilnej hospitalizacji, oddział działa w trybie ostrym, co odbija się na przyjęciach planowych – tłumaczy Anna Czarnowska.

    Jedyną nadzieją na natychmiastowe przyjęcie do szpitala są sytuacje, które wymagają pilnej interwencji. Oprócz reakcji na próby samobójcze, na szybką pomoc mogą liczyć pacjenci z ostrymi objawami psychotycznymi, ciężkimi zaburzeniami nastroju czy agresywnym zachowaniem.

    W kwietniu ubiegłego roku Wojewódzki Szpital Psychiatryczny wstrzymał nawet przyjęcia przypadków pilnych na oddział dziecięco-młodzieżowy, ponieważ liczba pacjentów wyniosła 61.

  • w

    Rozpoczął się drugi etap testów MEVO 2.0. Udział w testach jest bezpłatny (dziennikbaltycki.pl)

    W dniu 13 września rozpoczął się długo oczekiwany etap wdrażania Systemu Roweru Metropolitalnego Mevo dla mieszkańców szesnastu gmin Obszaru Metropolitalnego Gdańsk-Gdynia-Sopot. Obecnie trwa etap testów zewnętrznych, które dostępne są dla wszystkich. Nie ma też ograniczeń dotyczących liczby użytkowników, którzy mogą pobrać aplikację i zarejestrować się w systemie.

    Patryk Gochniewski, rzecznik prasowy Obszaru Metropolitalnego Gdańsk Gdynia Sopot, informuje, że sytuacja będzie monitorowana na bieżąco, aby w razie problemów wprowadzić niezbędne poprawki.

    Podczas trwania testów użytkownicy mogą korzystać z jednośladów bezpłatnie. Celem testów jest sprawdzenie, czy hiszpańska firma obsługująca system Mevo 2.0 sprosta wymaganiom związanym z ładowaniem rowerów, ich relokacją, funkcjonowaniem call-center oraz systemem IT. Warto jednak pamiętać, że pozostawienie roweru poza stacją skutkuje kosztem w wysokości 10 zł, a użytkownicy zostaną o tym poinformowani w aplikacji, jeśli znajdą się poza określoną strefą.

    W pierwszym etapie testów, który trwał przez ostatnie trzy tygodnie, użytkownicy wyrazili pozytywne opinie na temat napędu rowerów, komfortu jazdy oraz dostępności ładowarek do telefonów.

    Rozruch Systemu Roweru Metropolitalnego Mevo 2.0, który rozpoczął się 13 września 2023 roku, obejmuje rejestrację użytkowników oraz sprawdzenie wygody korzystania z rowerów elektrycznych i tradycyjnych. W ramach tego etapu na ulice wyruszy 1600 rowerów ze wspomaganiem elektrycznym i 500 rowerów klasycznych, co stanowi połowę docelowej floty.

  • w

    Mieszkańcy Gdańska oburzeni opłakanym stanem ulicy Łąkowej. Miasto informuje, że brakuje środków na remont (dziennikbaltycki.pl)

    Północny fragment ulicy Łąkowej w Gdańsku od dawna cierpi na brak kompleksowej przebudowy. A to z kolei sprawia, że podróżowanie tą drogą to prawdziwy koszmar. Remont konieczny jest tylko na odcinku 300 metrów, ale brakuje funduszy w budżecie miejskim. Z tego względu oczy zwrócone są w stronę deweloperów budujących nowe apartamentowce w okolicy.

    Jazda ulicą Łąkową stanowi ogromne wyzwanie dla samochodów, nawet tych terenowych, ze względu na zły stan nawierzchni. Droga składa się z różnych materiałów, takich jak beton, bruk i asfalt, a całość zwieńczają liczne dziury i pozostałości po dawnych torowiskach tramwajowych. Ulica Łąkowa stanowi kluczowy dojazd do Wyspy Spichrzów i całej dzielnicy, ale jej obecny stan jest beznadziejny.

    Miasto planowało zainwestować 10 mln zł, ale nie otrzymało środków z „Polskiego Ładu”. W związku z tym władze Gdańska zainstalowały tablice informacyjne dotyczące inwestycji. Faktem jest, że mieszkańcy są bardzo niezadowoleni ze stanu ulicy i wyrażają swoje oburzenie brakiem działań remontowych.

    Mimo wcześniejszych umów z deweloperami, którzy mieli sfinansować dokumentację projektową, inwestycja wciąż nie ruszyła z miejsca. Obecnie miasto liczy na wkład finansowy kolejnych inwestorów oraz aktualizację projektu budowlanego. Jednak data rozpoczęcia prac nadal pozostaje nieokreślona. A to jeszcze pogłębia frustrację mieszkańców i krytykę ze strony radnych opozycji.

  • w

    Gdańska prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie pijanego księdza, który upadł na grób podczas pogrzebu (www.trojmiasto.pl)

    Gdańska prokuratura umorzyła śledztwo dotyczące księdza, który odprawiał pogrzeb, będąc pod wpływem alkoholu. Okazało się, że duchowny nie obraził publicznie uczuć religijnych, dlatego odstąpiono od prowadzenia śledztwa.

    Rzecznik Praw Obywatelskich poinformował, że artykuł 196 Kodeksu karnego, który przewiduje karę za znieważenie miejsc religijnych, obfituje w kontrowersyjne przepisy i powinien zostać usunięty z kodeksu prawnego. Dodaje, że artykuł jest nieprecyzyjny, a jego zakres obejmuje szeroki wachlarz przedmiotów i miejsc kultu.

    W przypadku pijanego księdza, który upadł na grób zmarłego podczas ceremonii pogrzebowej, zostało wszczęte dochodzenie. Jednak ostatecznie umorzono sprawę, ponieważ prokuratura nie znalazła dowodów na umyślne znieważenie miejsca religijnego. Według prokuratury jest to zgodne z Konstytucją RP, która w sprawach religii określa Polskę jako państwo świeckie i neutralne.

    Prokuratura przytoczyła też przykład sprawy Adama “Nergala” Darskiego, wokalisty zespołu Behemoth, który podarł Biblię podczas swojego koncertu. Na Nergala został złożony wniosek do prokuratury, która w tym przypadku również umorzyła śledztwo, jednak cała sprawa i tak ciągnęła się latami. Z tego powodu prokuratura również zaznacza, że kodeks karny nie powinien być wykorzystywany do walki z artystami czy autorami. Jego przeznaczeniem jest reagowanie na akty wandalizmu i przemocy. Natomiast osoby, które poczują się obrażone, mogą skierować sprawę na drogę cywilną, nie angażując do tego organów ścigania.

  • w

    Niecodzienna reklama na Cmentarzu Łostowickim w Gdańsku: Bus promujący usługi firmy kamieniarskiej (wiadomosci.wp.pl)

    Na terenie Cmentarza Łostowickiego w Gdańsku znajduje się nietypowy środek reklamowy. Przed bramą cmentarza, na miejscu dla osób niepełnosprawnych, stoi zaparkowany bus, który pełni funkcję tablicy reklamowej dla zakładu kamieniarskiego. Ta nietypowa kampania reklamowa działa zgodnie z przepisami, co sprawia, że pomimo sprzeciwów mieszkańców władze lokalne są bezradne.

    Na terenie Cmentarza Łostowickiego w Gdańsku stoi zaparkowany pojazd, który służy jako nietypowa tablica reklamowa dla firmy kamieniarskiej, promująca stawianie nagrobków. Co więcej, przednie koło busa ma na sobie blokadę, a na tyłach pojazdu zamontowano ławkę cmentarną. Takie rozwiązanie skutecznie uniemożliwia odholowanie auta.

    Sytuacja wywołuje oburzenie wśród wielu mieszkańców, którzy uważają, że miejsce dla osób niepełnosprawnych powinno być zawsze dostępne. Pierwszeństwo nie powinno przysługiwać pojazdowi, który reklamuje branżę pogrzebową. Jednakże prawo nie daje podstaw do usunięcia busa.

    Straż Miejska w Gdańsku od lat otrzymuje zgłoszenia od zaniepokojonych mieszkańców, lecz nie może interweniować, ponieważ właściciel ma identyfikator osoby niepełnosprawnej, który pozwala na zajęcie tego miejsca.

    Na sprawę zareagował Gdański Zarząd Dróg i Zieleni. Okazuje się, że polskie prawo nie określa maksymalnego czasu parkowania w miejscach oznaczonych niebieską kopertą. A w przypadku Cmentarza Łostowickiego parking oferuje łącznie 14 miejsc przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.